flipflap
06.12.03, 06:37
Przychodzi synek do mamy i wola:
- Mamo, mamo ! Babcia ma malze
- Nie synku, babcia nie ma malzy...
Synek odchodzi lecz po chwili powraca:
- Mama, mamo ! Babcia naprawde ma malze !
- Nie synku, babcia nie ma malzy!
Sytuacja powtarza sie parokrotnie, az zdenerwowana mamusia
postanawia pójsc z synkiem do sypialni babci. Po wejsciu do owego
pomieszczenia widza babcie, która z rozwartymi nogami spokojnie
sobie spi. Mama sie pyta synka:
- I gdzie ty widzisz te malze?
W tej chwili synek podnosi koldre i pokazuje na intymny narzad
plciowy babci.
- O tutaj sa malze !
- Alez synku, to nie malze, tylko straszna, owlosiona ohydna
CIPA! - ryknela doprowadzona do ostatecznosci mama.
- Dziwne, a smakuje jak malze... - skwitowal synek.