Dodaj do ulubionych

chcialabym wrocic do Polski,ale..

17.06.09, 02:42
Kochani. Bardzo chcialabym wrocic do Polski,ale poprostu sie boje. glupie,
prawda? Mieszkam poza granicami naszego kraju juz 7 lat. w tym czasie wyszlam
za maz za Wlocha i mamy 5 letnia coreczke. Moj maz deklaruje chec
przeprowadzki. oczywiscie ma obawy,ale twierdzi ze warto sprobowac (on
wszystko widzi bardzo pozytywnie).jesli cos nie wyjdzie to wrocimy (choc z
checia w ogole bym nie wracala do Wloch). oczywiscie przyzwyczailam sie do
zycia tu na obczyznie,ale niestety zawsze tu bede ta obca. zawodowo nigdy sie
tu nie zrealizuje. Nie mamy tu rodziny, przyjaciol (takich jak w POlsce choc i
w POlsce roznie to jest). generalnie mieszkamy we wloszech, bo jest to kraj w
miare stabilny, zyjemy na dosc dobrym poziomie (ale o kupnie mieszkania nawet
nie myslimy, za drogo zatem nie ma sensu zadluzac sie na 40 lat). wiec
generalnie czynnik finansowy jest tym,ktory nas zacheca by nie jechac do
Polski.a w POlsce wiadomo jak jest z wynagrodzeniami i oczywiscie nie
spodziewam sie zarabiac tyle co tu. chociaz... chcialabym miec tyle by
przezyc, a na dzien dzisiejszy nie wiem ile to jest na 3 osobowa rodzine.
jednak jak patrze na moich znajomych ,ktorzy zostali w Polsce to wszyscy sa
zadowoleni, co niektorzy okropnie bogaci smile. wiec uznalam ze skoro im sie
udalo to dlaczego i mnie nie mialoby sie udac.


Chcialabym sie dowiedziec jakie macie doswiadczenia zwiazane z powrotami.
Jesli znalazlaby sie osoba,ktora wraz mezem obcokrajowcem zamieszkala w POlsce
z checia wysluchamy waszych przezyc.
Najbardziej boje sie nie damy sobie rady finansowo. Maz ma wyksztalcenie
srednie, a wiadomo w Polsce aby starac sie o byle jaka prace wymagaja
studiow.dodam,ze mamy po 30 lat.
pozdrawiamy i czekamy na wasze opowiadania
Obserwuj wątek
    • mateoeasy Re: chcialabym wrocic do Polski,ale.. 17.06.09, 16:10
      dziwny ten twoj post.ale eozumiem,sama mieszkam juz 8 lat na obcej
      ziemii.piszesz ze nie zrealizujesz sie to zawodowo,a w polsce to tak?
      nie masz studiow,bedzie ciezko.ja pracowalam w polsce jako
      urzedniczka i tu gdzie mieszkam zaczelam prace od zwyklego
      sprzatania,miedzy czasie kurs jezyka i zobacz dopielam swego,pracuje
      w biurze jako pomocnik ale jakos ambicja mi z tego powodu nie
      cierpi.masz meza wlocha,jakos go poznalas,pokochalas.a jego rodzina
      powinna byc ci bliska,sprobuj sie wybic,najwyzej ci nie wyjdzie.a
      kiedy juz sie zdecydowalas na powrot to wybacz,ale mieszkanie na
      wlasnosc tez musisz przez 30 lat splacac i to niestety takie do 60 m
      najczesciej.wiec wszedzie sa dobre i zle strony.ty po prostu jestes
      samotna i szukasz sobie usprawiedliwienia.wyjdz do swiata,pojdz do
      kina.po prostu jaka jestes w srodku taki i swiat wokol ciebie.nie
      uciekaj.
      • dorrit Re: chcialabym wrocic do Polski,ale.. 17.06.09, 16:56
        Myślę, że to pytanie powinnaś zamieścić na jakimś innym forum, gdzie
        odpowiedzieliby Ci ludzie mieszkający w Polsce...
        Ja też mieszkam we Włoszech, długo już (17 lat), pracujemy oboje,
        mąż w sektorze prywatnym, ja w administracji państwowej, dzieci
        dwójka - początek podstawówki. Ze spraw finansowych: kupiliśmy
        mieszkanie, bo odwrotnie niż Was nie stać nas na płacenie wynajmu,
        lepiej czyli bardziej opłacalnie dla nas jest spłacać kredyt niż
        płacić za wynajem i ciągle nic nie mieć.
        Z daleka i mnie wydaje się, że w Polsce są duże możliwości, ale jest
        to właśnie spojrzenie z daleka, bez znajomości rzeczy. I ja (bo mąż
        też jest Włochem) mam kuzynów i znajomych, którym powodzi się w PL
        b.dobrze ale słyszę też, a w czasie odwiedzin w Polsce latem, widzę,
        że wielu nie powodzi się wcale.
        Co Twoja polska rodzina na to?
        No i - mąż wg mnie musiałby znać polski.
        Żałuję, że nie mogę Ci pomóc.
        Pozdrawiam
        • ko-fankabeauty kunfu 18.07.09, 04:08
          Chyba nikt nie moze podjac decyzji za ciebie . Ja mieszkam w USA juz
          20 lat i zyje tak jak wiekszosc przecietnych amerykanow czyli dosyc
          cienko. Nigdy nie zrobilam tu jakiejs kariery. Ot, przecietnota.
          Czesc Polskow oszczedza tu jakies wieksze pieniadze ale jak oni
          zyja!. Ciezka charowa od rana do nocy. Mieszkanie w kilku do spolki
          z karaluchami wielkosci wrobla. W wolnych chwilach wodka /mezczyzni
          i kobiety na rownie/ i sex. Ja na szczescie nigdy tak nie zylam ale
          i tak nie ma sie czym zachwycac . Jest przyslowie polsko
          amerykanskie: "lozko i fabryka oto Ameryka" I tak jest. Amerykanie
          moze nie pracuja tak ciezko ale niewiele lzej. Wiekszosc ma po dwie
          prace wlasnie z powodu kredytow ktore musz spalacac. A teraz w
          zwiazku z kryzysem pozabieraly banki ludziom domy ktorzy niezbyt
          regularnie splacali.
          Chcialabym jak ty wrocic do Polski ale nie mam szans bo ja jestem
          juz w wieku emerytalnym. W Polsce mam najnizsza emeryture czyli
          absolutnie wyzyc z tego gowna sie nie da, Wprawdzie mam wlasne
          mieszkanie stojace pusto obecnie ale placic trzeba.
          W USA jeszcze nie moge miec pelnej emerytury bo taka jest od 67
          roku zycia. Ale i tu bede miala emeryturke cienka a gdyby wysylali
          mi do Polski to sa ogromne potracenia jako, ze Polska zawarla jakis
          uklad z USA bardzo dla polskich emerytow niekorzystny. Bedzie jakies
          odejmowanie emerytury od emerytury i od roznicy placony drugi raz
          podatek tym razem w Polsce I to jest juz czyste zlodziejstwo i
          bandytyzm. Bo co ja mialam z Polska przez 20 lat, NIC i za co oni
          chca od nas spodatek.?
          Kongres Polonii Amerykanskiej interweniuje ostro i moze cos zalatwia.

          Wracajac do ciebie Miodu nie masz za granica ani miodu nie bedziesz
          miala w Polsce. Moze maz moglby sie zajac jakims biznesem. Moze
          handlem lub tp bo na posadkach to tak jest. Macie racje , ze nie
          chcecie kredytu. To jest 40 lat splacania. Kto wie co moze
          przyniesc los jakie zmiany? Moj kuzyn w Kanadzie wzial kredyt, kupil
          dom. Mial dobra posade menedzera i zlozylo sie tak, ze restauracja w
          ktorej pracowal zbankrutowala i zostal na lodzie. Spanikowany szukal
          pracy i nie mogl znalezc bo tez jest juz nie mlody. Placic raty
          trzeba co miesiac. No i nie znalazl. W koncu zaczal jezdzic do
          klientow do domu i reperowac sprzet elektroniczny /inzynier
          elektryk/W polsce bez znajomosci jezyka maz pracy nie znajdzie.
          Utrzymasz dom? Takie pytania sobie pozadawaj.
          Rozumiem cie doskonale, ze tesknisz za Krajem nie kazdy nadaje sie
          na emigracje..W USA jest pelno Polakow ktorych dzieci absolutnie nie
          chca mieszkac w Stanach. Ja tez wolalabym mieszkac w Polsce w swoim
          mieszkanku. Miec obok rodzine ale narazie nie moge nawet o tym
          myslec.
          • majenkir Re: kunfu 20.07.09, 00:05

            -fankabeauty napisała:
            > Czesc Polskow oszczedza tu jakies wieksze pieniadze ale jak oni
            > zyja!. Ciezka charowa od rana do nocy. Mieszkanie w kilku do
            spolki z karaluchami wielkosci wrobla. W wolnych chwilach
            wodka /mezczyzni i kobiety na rownie/ i sex. Ja na szczescie nigdy
            tak nie zylam ale i tak nie ma sie czym zachwycac . Jest przyslowie
            polsko amerykanskie: "lozko i fabryka oto Ameryka" I tak jest.

            Hehe, sorry, ale to jakies gastarbajterskie dno jest nie zadna
            emigracja!
          • jamesonwhiskey Re: kunfu 24.07.09, 18:16
            > Chyba nikt nie moze podjac decyzji za ciebie . Ja mieszkam w USA juz
            > 20 lat i zyje tak jak wiekszosc przecietnych amerykanow czyli dosyc
            > cienko

            przecietny amerykanin to zyje calkiem niezle
            300m2 domy i 3 samochody wielkosci autobusu to raczej nie takie sobie byle co ,
            tanie jedzenie tanie ciuchy tanie wszystko
            • karolkowa1 Re: kunfu 24.07.09, 18:36
              jamesonwhiskey napisał:

              > > Chyba nikt nie moze podjac decyzji za ciebie . Ja mieszkam w USA
              juz
              > > 20 lat i zyje tak jak wiekszosc przecietnych amerykanow czyli
              dosyc
              > > cienko
              >
              > przecietny amerykanin to zyje calkiem niezle
              > 300m2 domy i 3 samochody wielkosci autobusu to raczej nie takie
              sobie byle co ,
              > tanie jedzenie tanie ciuchy tanie wszystko

              Taaaa...Tylko na ten dom i samochody ma zaciagniete kosmiczne
              kredyty,ktore trzeba splacac i cienko wtedy pieja.Nie daj Boze jak
              taki przecietny amerykanin straci prace...



      • felicia.3 mateo...) 18.07.09, 23:43
        cos ty taka harda i przemadzala.maz cie podobno niedawo zdradzal z
        kolezanka,dzieci cos nie teges.a na dosrywki energii nie brakuje.niefajniecrying
        • black_tangens Re: mateo...)Chamstwo 23.07.09, 12:13
          felicia.3 napisała:

          > cos ty taka harda i przemadzala.maz cie podobno niedawo zdradzal z
          > kolezanka,dzieci cos nie teges.a na dosrywki energii nie brakuje.niefajniecrying

          Ten komentarz jest juz ponizej pewnego poziomu. Sorry, ze sie wtracam, choc nie
          dotyczy on mnie, ale chamstwo nawet w necie mnie wkurzasad
      • basiadulak Re: chcialabym wrocic do Polski,ale.. 23.07.09, 21:26
        Rozumiem co masz na myśli pisząc że nigdy nie będziesz się czuć we
        włoszech jak u siebie.Ja też obecnie przebywam za granicą i w
        najbliższym czasie zamierzm wracać do Polski.Też mam pewne obawy
        gdyż wyjechałam sama a wracam z dzieckiem.Nie wiem co tak naprawdę
        ci poradzić.Bo nie da się ukryc że w Polsce to kolorowo to nie
        jest.Wyjazd wielu ludzi za granicę przyczynił się do tego że pewna
        grupa ludzi,którzy zostali skorzystała na tym i się w miare ustawiła.
        Ja powiem tak.jeżeli twój mąż chce zaryzykować to zawsze możecie
        spróbować.Skoro możecie zawsze wrócić do włoch.Ale szczerze wydaje
        mi się że bez odłożonej większej gotówki to może wam być ciężko.
    • evee1 Re: chcialabym wrocic do Polski,ale.. 18.07.09, 11:55
      Ja uwazam, ze jezeli Ty masz taka potrzebe, a maz jest przychylny, to
      powinniscie sprobowac pozyc w Polsce. Tym bardziej, ze nie macie we Wloszech
      domu, czy nastoletnich dzieci zwiazanych juz z tym krajem.
      Mozecie pojechac na rok, dwa, dac sobie troche czasu i zobaczyc, czy Wam sie
      ulozy. Jak sie Wam uda, to fajnie. A jezeli w Polsce bedzie sie Wam ukladalo
      kiepsko, to zawsze mozecie wrocic do Wloch, ale wtedy bedziesz doceniac swoje
      zycie we Wloszech i nie bedziesz do konca zycie gdybac, co by bylo gdyby.
    • carmita80 Re: chcialabym wrocic do Polski,ale.. 18.07.09, 15:11
      Wyjechalismy z mezem 8 lat temu do UK. Nie znalam jezyka wogole, ale mielismy
      dosc zycia w PL, pomimo, ze mialam prace jako urzednik panstwowy, a maz wlasna
      mala fime, mieszkanie ja wlasne i on wlasne (blok) Pomimo tego zylo sie
      fatalnie. Za granica bez znajomosci jezyka, zza biurka(w PL) trafilam do
      szpitala - sprzatalam, uczylam sie jezyka, po pol roku trafilam do biura, proste
      prace, ale inna praca, nadal sie uczylam jezyka. Poszlam do szkoly, zdobylam
      zawod, obecnie mam wlasny dobrze prosperujacy salon fryzjersko kosmetyczny,
      nadal sie doksztalcam zawodowo, dwoje dzieci, slodki dom z ogrodem, psa, kota,
      tybki itp. Raty placimy ale czynsz za wynajem tez musielibysmy placic. Maz ma
      dobra prace w zawodzie. Do tego dodatkowa prace, ale moze ja wykonywac w domu.
      Jestem szczesliwa. Wszedzie miewa sie klopoty, problemy itd. takie jest zycie,
      ale trzeba wyznaczyc sobie cel i dazyc do niego. Piszesz ze nie mozesz sie
      realizowac zawodowo, ale czemu? Moze powinnas pojsc do szkoly, zdobyc
      kwalifikacje? A moze najpierw wiedziec co ci sie nie podoba i jak moszesz to
      zmienic. Co do PL mysle ze twoj maz bez bardzo dobrej znajomosci jezyka mialby
      bardzo duze trudnosci w znalezieniu pracy, a ty z wyksztalceniem srednim w tym
      chorym kraju tez, bo tam do sprzatania o mature sie pytaja.
      • alutkowa-mama Re: chcialabym wrocic do Polski,ale.. 19.07.09, 21:06
        ni erób tego błędu,, ja wiele lat myślałam że uda sie wytrzymać w ojczyżnie , kilak razy ostro dostałam po tyłku i w końcu sie przekonałam , partner jest już za granicą ja planuje po nowym roku mamy małe dziecko, i cieżko mi jak omyśle ze zostawie tu wszytsko..i tam zaczynać od nowa..ale niestety w olsce tera zrealia sa straszne.partner pracowal po kika miesiecu w kolejnych pracach za smieszne pieniadze..ja zajmowałam sie dzieckiem, mamy własne mieszkanie ,dobrą dzaiłke i co z tego? szfagirer wyjechał ponad roku temu do Irlandii, tu miałpewną prace ale wiecznie na kredycie z rodzicami o czymś włąsnym mógł pomazyc tylko,,trraz jest zadowolony. mam dwie kolezanki jedna wrociła 2lata temu z Irlandii druga rok temu z Usa..obie sa podłamane pracy nie maja, perspektyw..i obi eżałuja że wróciły. niestety nasz karaj jeszcze jest kilka kroków.ze innymi europejskimi, i chcąc życ godnie uczciwie to musisz miec chyba już tylko szczęście..
    • majenkir Re: chcialabym wrocic do Polski,ale.. 20.07.09, 00:02

      kunfu2008 napisała:
      > zyjemy na dosc dobrym poziomie (ale o kupnie mieszkania nawet
      > nie myslimy, za drogo

      Przepraszam, ale w takim razie to nie jest "dobry poziom"....
    • rachel1 Re: chcialabym wrocic do Polski,ale.. 22.07.09, 20:40
      Ja mieszkałam w Anglii 3lata w ubiegłym roku wróciłam do Polski,
      urodziłam dziecko i powiem jedno ceny w Polsce są kosmiczne. Owszem
      można dostać coś tanio ale jest to byle co a już coś lepszego to
      odpowiednio kosztuje. Kosmetyki, ubrania, artykuły dla dzieci,
      żywność to wszystko jest droższe niż w UK, poza tym nie ma przecen,
      buy one get one free itp. ani kart stałego klienta. Planuję powrót
      do uk. A odnośnie rodziny to przekonałam się, że Cię wspiera jajk
      sobie sama radzisz. Zawsze możesz tu przyjechać na urlop i to byłoby
      na tylesmile
    • black_tangens Re: chcialabym wrocic do Polski,ale.. 23.07.09, 12:40
      kunfu2008 napisała:

      > Kochani. Bardzo chcialabym wrocic do Polski,ale poprostu sie boje. glupie,
      > prawda?


      Nie, nie uwazam ze to glupie. Decyzja o przeprowadce do innego kraju jest
      zwiazana z duzym ryzykiem np. twoj maz musi rzucic prace, dzieci "traca"
      przyjaciol itp.


      Mieszkam poza granicami naszego kraju juz 7 lat. w tym czasie wyszlam
      > za maz za Wlocha i mamy 5 letnia coreczke. Moj maz deklaruje chec
      > przeprowadzki. oczywiscie ma obawy,ale twierdzi ze warto sprobowac (on
      > wszystko widzi bardzo pozytywnie).jesli cos nie wyjdzie to wrocimy (choc z
      > checia w ogole bym nie wracala do Wloch). oczywiscie przyzwyczailam sie do
      > zycia tu na obczyznie,ale niestety zawsze tu bede ta obca.


      Maz patrzy na przeprowadzke do Polski optymistycznie, bo .... jest
      optymista. Maz jednak nie ma doswiadczenia w zyciu w tym kraju, nie mowi po
      polskusad Oczywiscie mozna wyjechac do Polski i wrocic do Wloch, jak noga sie
      podwinie ale wez pod uwage, ze przez ten czas chaosu twoja rodzina bedzie
      musiala za cos zyc!
      Czy macie jakies sensowne oszczednosci na "czarna
      godzine"? Czy ty lub maz macie takie wyksztalcenie, ze gdyby doszlo do powrotu
      do Wloch to szybko dostaniecie prace? We Wloszech tez jest bezrobocie i moze sie
      okazac, ze po takim eksperymencie pod tytulem powrot do Polski nie bedziecie
      mieli takze i we Wloszech dlugo pracy
      . Czujesz sie obca? Z czego to
      wynika?
      Mowisz plynnie po wlosku? A jesli nie to czy sie uczysz tego jezyka?
      Masz kolezanki, niech to nawet beda jakies Polki mieszkajace we Wloszech?
      Jaka masz gwarancje, ze w Polsce nie bedziesz czula sie obca, kiedy np. po
      bezskutecznym szukaniu pracy twoje oszczednosci stopnieja i staniesz sie
      obciazeniem dla rodziny?



      zawodowo nigdy sie
      > tu nie zrealizuje. Nie mamy tu rodziny, przyjaciol (takich jak w POlsce choc i
      > w POlsce roznie to jest). generalnie mieszkamy we wloszech, bo jest to kraj w
      > miare stabilny, zyjemy na dosc dobrym poziomie (ale o kupnie mieszkania nawet
      > nie myslimy, za drogo zatem nie ma sensu zadluzac sie na 40 lat). wiec
      > generalnie czynnik finansowy jest tym,ktory nas zacheca by nie jechac do
      > Polski.a w POlsce wiadomo jak jest z wynagrodzeniami i oczywiscie nie
      > spodziewam sie zarabiac tyle co tu. chociaz... chcialabym miec tyle by
      > przezyc, a na dzien dzisiejszy nie wiem ile to jest na 3 osobowa rodzine.




      Aby sie zawodowo zrealizowac trzeba miec wyksztalcenie - najlepiej
      wyzsze. Ta zasada obowiazuje wszedzie, w kazdym kraju. Dlaczego nie masz
      przyjaciol?
      Mieszkasz w kraju stabilnym, na dobrym poziomie. Czy zdajesz
      sobie sprawe ile wynosi przecietna placa w Polsce dla osoby ze srednim
      wyksztalceniem? Czy wiesz jakie sa ceny zywnosci, ubran, utrzymania mieszkania
      (gaz, energia, ogrzewanie zima!!!!, woda), wynajecie mieszkania (bo chyba nie
      zjedziecie sie rodzinie na glowe)?



      > jednak jak patrze na moich znajomych ,ktorzy zostali w Polsce to wszyscy sa
      > zadowoleni, co niektorzy okropnie bogaci smile. wiec uznalam ze skoro im sie
      > udalo to dlaczego i mnie nie mialoby sie udac.


      Twoi znajomi sa jakims wyjatkiem, sa grupa niereprezentatywna. Na podstawie
      statystyk mozna stwierdzic,
      ze przecietny Wloch jest bogatszy od
      przecietnego Polaka. Przy podejmowaniu decyzji uwzglednij ten fakt, ze
      przyjezdzasz do Polski nie majac zbyt dobrego wyksztalcenia, z mezem nie
      mowiacym po polsku i dziecmi, ktore bardzo duzo kosztuja....
      I to jest
      poniekad moja odpowiedz, na twoje optymistyczne stwierdzenie "dlaczego mialo by
      mi sie nie udac".


      > Chcialabym sie dowiedziec jakie macie doswiadczenia zwiazane z powrotami.
      > Jesli znalazlaby sie osoba,ktora wraz mezem obcokrajowcem zamieszkala w POlsce
      > z checia wysluchamy waszych przezyc.
      > Najbardziej boje sie nie damy sobie rady finansowo. Maz ma wyksztalcenie
      > srednie, a wiadomo w Polsce aby starac sie o byle jaka prace wymagaja
      > studiow.dodam,ze mamy po 30 lat.
      > pozdrawiamy i czekamy na wasze opowiadania


      Znam wiele osob, ktore wracaly do Polski, wsrod nich inzynier i lekarz. I
      zaden z nich nie wytrzymal w Polsce dluzej niz 4 lata.sad
      Najczesciej
      wracali skad uciekli - to byly Niemcy i Austria. Tylko jeden z nich, ten lekarz
      opuscil Polska i nie wrocil do Niemiec a wyjechal do USA. Powodem bylo to o
      co sie boisz, tzn. nie dawali sobie rady finansowo.
      To jest troche trudne
      jak zarabia sie wschodnioeuropejskie place a w sklepach sa ceny
      zachodnioeuropejskie. smile
      Mysle, ze z waszym wyksztalceniem, to w Polsce ty
      mozesz zarobic okolo 1500 zlotych netto miesiecznie (czyli okolo 340 euro na
      reke; brutto naturalnie wiecej ale nie zyje sie za pensje brutto). W przypadku
      twojego meza nie mowiacego po polsku to widze tylko mozliwosci pracy fizycznej,
      ale jak bedzie pracowity to ma szanse na te drugie 1500 zloty netto miesiecznie.
      A i tak beda tacy co beda mu zazdroscili placy (sa w Polsce liudzie dostajacy
      np. 1200 zloty na reke). Czyli macie przy odrobinie szczescia 3000 zloty na
      miesiac (a wiec okolo 670 euro) w budzecie dla calej rodziny. O cenach i
      kosztach utrzymania w Polsce nie bede pisala, bo pewnie twoi bogaci znajomi cie
      lepiej uswiadomiasmile

      • black_tangens Twoja 5-letnia coreczka 23.07.09, 12:47
        I jeszcze jedna kwestia, ktora wydaje mi sie wazna przy podejmowaniu decyzji o
        emigracji. Masz coreczke w wieku 5 lat. A wiec niedlugo idzie do szkoly.
        Twoja decyzja, chec eksperymentowania z powrotem do Polski, moze wplynac na cale
        jej zycie
        . A mam niestety takie wrazenie, ze podejmujesz te decyzje bardzo
        pochopnie. Czujesz sie taka wyobcowana, wiec obrazasz sie na Wlochy. I
        wyjezdzasz do Polski, gdzie przypuszczasz, ze tlum rodakow rzuci ci sie na
        powitanie na szyje...
        Obys sie nie przeliczyla...
        • bi_scotti Re: Twoja 5-letnia coreczka 24.07.09, 18:55
          Wybierzcie sie do Polski na miesiac wakacji i potraktujcie to
          jako "poligon" wink Poszukajcie mieszkania, pracy - tak troche na niby
          ale z zalozeniem, ze ewentualnie to mogloby byc TO. Jesli pojdzie
          latwo i uznacie, ze to dobry poczatek, przedluzycie wakacje. Ale
          jesli beda (a zapewne beda) trudnosci, nieporozumienia, klopoty, to
          sami uznacie, ze wakacje byly pouczajace ale szsczesliwie nie trwaja
          wiecznie wink Po prostu sprobujcie - jak sie uda to sie uda, a jak nie
          to macie dokad wracac.
    • monika_irl Re: chcialabym wrocic do Polski,ale.. 25.07.09, 23:14
      Mieszkamy w IRL już ponad 9 lat, i niedawno zaczęliśmy się zastanawiać czy nie
      wrócić do Polski. W IRL mamy wszystko włącznie z własnym domem (i kredytem wink )
      natomiast w PL musielibyśmy zaczynać wszystko od początku. Ale nawet przy tym
      jakoś byśmy dali radę, ale… no właśnie; jakiś czas temu mąż miał już nawet
      rozmowy w sprawie pracy, kobieta dzwoniła do niego z Polski i oferowała bardzo
      dobre wynagrodzenie tylko, że ja i dzieci oglądalibyśmy go chyba tylko na
      zdjęciach, bo wiecznie byłby w pracy, do tego dochodzi strach czy np. za miesiąc
      nie pojawiłby się jakiś bratanek szefa i podziękowaliby mężowi za współpracę, co
      bardzo często się z PL niestety zdarza.
      Dodatkowo ceny w PL są kosmiczne; aktualnie jestem na wakacjach w PL z dziećmi i
      mam porównanie ile wszystko kosztuje, naprawdę nie wiem jak ludzie w PL są w
      stanie wyżyć za te pensje? Dla przykładu: nie brałam dla moich trzymiesięcznych
      bliźniaków dużo body z krótkim rękawem, bo stwierdziłam, że kupię na miejscu,
      skończyło się na tym, że przysyłali mi z IRL pięciopak bodiaków, który włącznie
      z przesyłką kosztował mnie prawie tylko, co jedno body w PL.
      Suma summarum wyleczyliśmy się z powrotu do PL, chyba jednak nie warto się
      zarzynać i żyć w ciągłym strachu czy aby na pewno utrzymam pracę.
      Żeby się przekonać czy naprawdę jest tu tak kolorowo polecam Ci spędzenie tak
      jak ja dwóch miesięcy w Ojczyźnie, po tym czasie będzie wiedziała wszystko.
    • 1kjj Re: chcialabym wrocic do Polski,ale.. 31.07.09, 19:57
      Ja też chcę wrócić.
      W UK mamy tzw. święty spokój, niedawno urodziłam drugą córę mogę wrócić do
      dobrej pracy na pół etatu kiedy mała już będzie mogła to bez bólu
      znieść..Wszystko świetnie. A ja chcę wrócić. Do niepewności, wysokich cen ,tych
      wiecznie zmęczonych ludzi i bałaganu. Chcę wrócić żeby moje dziewczyny wiedziały
      kim są, skąd pochodzą i dlaczego ja myślę tak jak myślę. Chcę żeby znały swoich
      dziadków i wujków i ciotki. Nieracjonalnie , emocjonalnie, patriotycznie smile chcę
      wrócić.
      Chcesz to napisz na priva
      J.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka