Dodaj do ulubionych

ANOREKTYCZKI, DZIĘKUJĘ WAM, ŻE JESTEŚCIE

IP: 62.108.167.* 19.04.04, 14:45
Anorektyczki, dziękuję Wam, że jesteście. Może dzięki Wam wyzbędę się
wreszcie kompleksów i choć trochę uwierzę w swoją atrakcyjność.

Podobno wygląd nie jest najważniejszy, jednak najbardziej rzuca się w oczy i
jest najczęściej oceniany. A jeśli wygląd nie jest najważniejszy, to dlaczego
tak często szukamy potwierdzenia jego atrakcyjności u innych?

Wyglądam jak patyk - wzrost 164 cm, waga 48 kg, wymiary 80/68/84, wąziutkie
biodra, biust znikomy - czyli 75A. Moje ciało jest drobne, wygladam na mniej
niż ważę. Nikt nie wierzy w te moje 68 cm w pasie. Nie jestem zadowolona ze
swojego wyglądu, chciałabym, żeby mnie było więcej. Do tego prowadzę
raczej "kanapowy" styl życia, nie uprawiam żadnych sportów, pracę mam
siedzącą, nie żałuję sobie fastfoodów i słodyczy, nie spalam kalorii w
dyskotekach, a mimo to wskazówka wagi ani drgnie.

Niedowaga w moim życiu jest od urodzenia (2540) i zawsze też słyszałam i
słyszę nadal (co przy obecnej "modzie" na chudzielce jest według mnie
paradoksem) krytyczne uwagi dotyczące mojego wyglądu. "Etiopia" i "Nasza
szkapa" to najłagodniejsze z moich przezwisk z lat szkolnych.

Na tym tle mam mnóstwo kompleksów, które w poważny sposób komplikują jedną z
przyjemniejszych dziedzin życia, czyli moje relacje z mężczyznami. Nawet
jeśli jakiś mężczyzna zainteresuje się mną, to i nic z tego nie wychodzi, bo
przecież "facet nie pies na kości nie leci". Tak kiedyś powiedziała moja
ciotka, a ja w to szczerze i głęboko uwierzyłam, do tego stopnia, że...

Ogólnie jest wszystko w porządku. Brzuch mi nie sterczy, pupa odstaje w
przyzwoity sposób, choć biust mogłabym mieć nieco większy, na przykład B,
więcej nie, bo wyglądałabym nieproporcjonalnie. Nie wstydzę się wyjść latem
na plażę. Nie raz słyszałam, że mam ładne nogi, oczy i ślicznie wyglądam, gdy
się uśmiecham. Wiele rzeczy można poprawić odpowiednio dobranym strojem,
tylko gorzej, kiedy trzeba się go pozbyć.

Schody zaczynają się w momencie, gdy moja znajomość z mężczyzną zaczyna
przybierać więcej niż koleżeński charakter. Tak sobie wbiłam do głowy, że
skoro jestem chuda, to i nieatrakcyjna dla mężczyzn, że sama kończyłam
ciekawie zapowiadające się znajomości z płcią przeciwną, a teraz nie wierzę w
kierowane pod moim adresem miłe słówka facetów i zupełnie je ignoruję, bo
wydaje mi się, że w ten właśnie sposób wysmiewają się z mojej chudości. No bo
jak? Przytulać się do worka kości? Przecież można się pokaleczyć. Tragedia.
Wcale nie jest mi z tym dobrze.

A Wy głodzicie się i doprowadzacie do wyczerpania, żeby ważyć te wymarzone 35
kg przy wzroście 170 cm i wyglądać jak (za przeproszeniem) obciągnięte skórą
pomoce naukowe ze szkolnych pracowni biologicznych, służące do nauki o koścu.
Wydaje się Wam, że z takim wyglądem będziecie bardziej atrakcyjne dla płci
przeciwnej. Nic bardziej mylnego, zapewniam Was.

Ale proszę, róbcie tak dalej, bo gdy patrzę na wychudzone kobiety,
niekoniecznie aktorki czy modelki, które we własnym przekonaniu są piękne,
sama zaczynam wierzyć w to, że chude jest piękne.

Obserwuj wątek
    • pewna_grubcia Krótko... 19.04.04, 19:45
      Droga Twiggy, to bardzo mądry post. Problem tylko w tym, że nie trafi do
      adresata. Może się mylę, ale żadna anorektyczka nie sądzi, że jest już chuda.
      Ona oczywiście dąży do smukłości i szczupłości, ale jej postrzeganie jest
      zwichrowane. Nawet będąc już "kościotrupem" wciąż uważa, że jest za gruba.
      Dlatego przemawianie do nich w ten sposób nic nie da. Anorektyczka
      przeczytawszy ten post, powie pewnie tak: to jest racja, ale to nie o mnie, ja
      wciąż mam za grube uda.
      Nie jestem i nie byłam anorektyczką ani bulimiczką i nigdy wcześniej nie
      wypowiadałam się na tym forum, ponieważ uważam, że nie mam do tego prawa nie
      znając problemu od wewnątrz. Tym razem uczyniłam odstępstwo. Czytam to forum
      regularnie, trzymam kciuki za dziewczyny, które już mają świadomość swojego
      stanu i chcą się wyleczyć. Boli mnie, że nie mogę im pomóc w żaden sposób
      (chyba). Jeszcze bardziej boli mnie, że wiele spośród pisujących tu dziewczyn
      nie tylko nie chce się leczyć, ale uważa swój stan za normalny, spoko, cool, i
      jeszcze dzieli się swoimi przepisami na tzw. odchudzanie. Tylko że... Dlaczego,
      skoro uważają, że wszystko jest w porządku, robią to na forum, które, do
      pioruna, ma tytuł "ANOREKSJA I BULIMIA"?
      Przykro mi. Nikomu chyba nie mogę pomóc :-(

      Grubcia
      • Gość: TWIGGY27 Re: Krótko... IP: 62.108.167.* 20.04.04, 09:46
        Wiem, Grubciu, że mój list nie trafi do adresata, ale przynajmnej troszkę sobie
        ulżyłam. Mnie również bardzo nie podoba się wymiana sposobów na odchudzanie na
        tym forum, które zaczyna przypominać podręcznik dla potencjalnych samobójczyń.
    • Gość: piramida Re: ANOREKTYCZKI, DZIĘKUJĘ WAM, ŻE JESTEŚCIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.04, 10:40
      Moja droga, znam doskonale Twój problem ponieważ ważyłam o kg mniej od Cibie
      przy tym samym wzroście. Nie wiem doprawdy ile masz lat ale zapewniam Cię że
      wiele może się zmienić jak.... urodzisz dziecko. Zawsze, poczynając od
      podstawówkibyłam najchudsza, na podwórku, w szkole, na zimowisku -
      • Gość: TWIGGY27 Do Piramidy IP: 62.108.167.* 20.04.04, 10:53
        Piramido, mam 27 lat i wiem, że ciąża niewiele mi pomoże, chociaż sama dzieci
        nie mam. A skąd? Moja siostra, która ma taki sam problem jak ja, po urodzeniu
        dziecka waży dokładnie tyle samo co przed, a nawet przez jakiś czas ważyła
        nieco mniej. I też nigdy się nie odchudzała, a wręcz przeciwnie. Jedynie biust
        ma teraz nieco większy. Na szczęście kości biodrowe ani żadne inne nam nigdy
        nie wystawały.
    • Gość: * Re: ANOREKTYCZKI, DZIĘKUJĘ WAM, ŻE JESTEŚCIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.04, 12:18
      "Wydaje się Wam, że z takim wyglądem będziecie bardziej atrakcyjne dla płci
      przeciwnej. Nic bardziej mylnego, zapewniam Was."

      - A kto powiedział, że anorektyczki chcą być ATRAKCYJNE dla płci przeciwnej ???

      Myślcie - doprowadzając się do stanu "obrzydliwości fizycznej" mają problem
      facetów z głowy (to samo robią grube kobiety).
      Oczywiście, gros z nich tego nie jest świadoma. I nie zawsze wszystkich to
      dotyczy - ale większości.

      • Gość: TWIGGY27 Re: ANOREKTYCZKI, DZIĘKUJĘ WAM, ŻE JESTEŚCIE IP: 62.108.167.* 20.04.04, 12:28
        A nie chcą? Bo wydaje mi się, że właśnie znaczna większość z nich chce. Zajrzyj
        chociażby do lutowego wydania "Twojego Stylu" lub innych publikacji na ten
        temat. W ich własnym, chorym przekonaniu, właśnie wyglądając jak szkielet czują
        się bardziej atrakcyjne dla siebie, a co za tym idzie dla mężczyzn, mimo, że
        dla osób, które obiektywnie oceniają ich wygląd są one jak to
        ujmujesz "obrzydliwe fizycznie".
    • Gość: Missy Nie każda dziewczyna wygląda na anorektyczkę. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.04, 21:05
      Twiggy, sprostowanie. Anoreksja to choroba umysłu, osoba z pozoru normalnie
      wyglądająca, posiadająca prawidłową dosyć wagę do wzrostu może być
      anorektyczką. Anoreksja siedzi w psychice, skrajnym, ostatecznym,
      powiedziałabym nawet przedśmiertnym stadium, jest np. 20, 30 kilo niedowagi.
      Nie mogę napisać jednak, że nie zrozumiałam Twojego sarkazmu.
      Życzę Ci jednak więcej odwagi i pamiętaj, że to, jak postrzegają Cię inni
      zależy tylko i wyłącznie od tego, jak chcesz, żeby Cię postrzegali. Wszystko
      zależy od pozytywnego myślenia.

      Pozdrawiam. Missy.
    • maj29 Re:jak przytyc.....??? 21.04.04, 18:06
      Dziewczyny niestety nie ma chyba forum abym mogla sobie poczytac jak
      przytyc.moze Wy w jakis posob mi pomozecie?ja wcale nie cieszez sie, ze obok
      mnie na ulicy sa anorektyczki bo i tak w szkole kolezanki zamartwiaja sie ile
      to ja waze. A ja waze 43 kg przy wzroscie 155cm, i zawsze tyle wazylam-i nie
      wazne czy to swieta i stol zastawiony czy tez normalny dzien-wskazowka na wadze
      nie drgne-no moze troszke.a ja tak bardzo chcialbym przytyc.moze powinnam sobie
      postanowic,ze oprocz normalnych posilkow bede jadla codziennie cos tuczacego?-
      tylko co np?mylse, ze moja waga jest uwarunkowana genetycznie-ale ja marze o
      dodatkowych kilogramach.
      moze ktos w koncu zalozy forum "jak przytyc"...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka