Dodaj do ulubionych

JADŁOWSTRĘT ???????!!!

25.04.04, 17:14
Ludzie!Nienawidzę mięsa.Ale to jest tak, że nie zjem np ociekającego
tłuszczem kurczaka, czy jakiejs tam wieprzowiny ale hamburgera, kebaba, pizze
z szynką i inne takie mogę zjeść!O ironio!One są w ogóle bezwartościowe!
Dlaczego tak jest ??? Dochodzę do wniosku, że chodzi tu o ESTETYKĘ. Nie zjem
czegoś, co wygląda nieapetycznie (dla mnie wiele potraw wygląda
nieapetycznie) Mogłabym żyć jedząc tylko słodycze!!! Są takie dni, że nie jem
obiadu (nawet wiele) a opycham się cuksami i czekoladą. Mam 18 lat, 17 0 cm i
ważę 55 kg, więc na pierwszy rzut oka nie widać, że odżywiam się tak
niezdrowo!Ale zapas tkanki tłuszczowej to pewnie ja mam wielki. Do tego
jestem strasznie blada. Poziom cukru ostatnio miałam 89 (po zjedzeniu
Princessy, drożdżówki, ziemniaków, surówki i po wypiciu soku- nie byłam na
czczo bo nie wiedziałam, że będę miała badanie :]) Cukier mam dobry, ale
ciekawe jak z poziomem witamin w mojej krwi :/ Co mam zrobić ? Od dziecka
rodzice namawiali mnie do jedzenia mięsa, ale na nic ich trudy! Jestem
uparta! Wiem, że to mi tylko szkodzi, ale prędzej zwymiotowałabym niż zjadła
pełny obiad z mięsem w roli głównej! Na sam widok, albo zapach kiełbasy mam
odruch wymiotny! Serio. Ale mocno przypieczoną kiełbaskę z grilla zjadam ze
smakiem! Nie jadam zbyt wielu owoców, w mojej diecie nie ma też dużo
białka... Co mam zrobić by zmienić moje nawyki żywieniowe ? Do kogo mam się
zwrócić ? Pliska o pomoc! Ja chyba mam coś z psychą :/
Buziaki :*
Obserwuj wątek
    • navia Re: JADŁOWSTRĘT ???????!!! 27.04.04, 11:20
      milkaaaaa napisała:

      > Ludzie!Nienawidzę mięsa.Ale to jest tak, że nie zjem np ociekającego
      > tłuszczem kurczaka, czy jakiejs tam wieprzowiny ale hamburgera, kebaba, pizze
      > z szynką i inne takie mogę zjeść!O ironio!One są w ogóle bezwartościowe!
      > Dlaczego tak jest ??? Dochodzę do wniosku, że chodzi tu o ESTETYKĘ.

      Pojęcie estetyki bywa bardzo względne. Dla mnie na przykład buła z kotletem
      zawinięta w papierek nie wyglada wcale estetycznie. Ale tradycyjny polski obiad,
      z kotletem, ziemniakami i surówką też nie jest dla mnie atrakcyjny, ani pod
      względem wygladu, ani smaku, więc wcale sie nie dziwię, ze i Ciebie to nie
      pociąga. Ja też nie zjem czegoś, co dla mnie wygląda nieapetycznie, to normalne.
      Nie jesz obiadów, ale organizm domaga sie jedzenia, łapiesz się więc za rzeczy,
      które są łatwo dostępne - słodycze, fast foody itp. Nie dziwię się, ze słodycze
      Ci smakują, prawie każdemu smakują; co do fast food, trudniej mi to zrozumieć ;)
      przypuszczam że tego typu jedzenie jest zwykle nafaszerowane polepszaczami
      smaku, poza tym głowna jego zaletą jest to, ze dostajesz od razu i gotowe, a
      jesteś głodna, więc jesz i nie zastanawiasz się nad smakiem. W ten sposób
      uzależniłaś sie od jedzeniowych zapychaczy. Niestety tak jest, ze to co nam
      smakuje (albo wydaje się, ze smakuje) zwykle najbardziej szkodzi.
      Musisz zmienić styl odżywiania, ale kotlet z ziemniakami nie jest wcale jedyną
      alternatywą. Teakie tradycyjne obiadki skutecznie obrzydziły jedzenie wielu
      polskim dzieciom, a niejedną młodą dziewczynę doprowadziły do zaburzeń
      łaknienia. Trzeba słuchać swojego ciała. Twój problem polega na tym, ze w tej
      chwili ciało wysyła Ci fałszywe sygnały domagajac sie smieciowego jedzenia,
      chociaż tak naprawdę potrzebuje czegos innego. Musisz stopniowo przyzwyczajc
      swój organizm do zdrowego i przede wszystkim smacznego jedzenia.

      Od dziecka
      > rodzice namawiali mnie do jedzenia mięsa, ale na nic ich trudy! Jestem
      > uparta! Wiem, że to mi tylko szkodzi, ale prędzej zwymiotowałabym niż zjadła
      > pełny obiad z mięsem w roli głównej!
      Nie musisz. Sa przynajmniej dwa rozwiazania:
      1) Wybierz sie do dietetyka, opowiedz w czym problem i poproś zeby Ci ustawił
      dietę wegetariańską. Nie zaczynaj na własną rękę, odstawienie mięsa powinno byc
      przemyślane, taka dieta musi być dobrze zbilansowana, trzeba po prostu mysleć co
      się je, a to Ci dobrze zrobi. Poza tym po wizycie u specjalisty bedziesz miałą
      poważny argument na ewentualne protesty rodziców - lekarz pozwolił, wszystko
      jest pod kontrolą, jest OK.
      2) moze problem nie tkwi w samym miesie, tylko w tym jak jest przyrządzone?
      Jeśli nie smakuje Ci schabowy, nikt Cię nie zmusza, zebyś jadła. Są pyszne
      potrawy kuchni środziemnomorskiej, hinduskiej, chińskiej, na necie jest od groma
      przepisów, trzeba tylko poszukać. Zacznij sama gotować, to nic trudnego; mozesz
      gotowac nie tylko dla siebie, ale i dla rodziny. Używaj przypraw - każda, nawet
      najprostsza potrawa od razu smakuje wtedy inaczej.
      Badanie poziomu cukru po jedzeniu nie jest w tym wypadku przydatne, jezeli
      zależy ci na wiarygodnym wyniku, powinnas to powtórzyc i przy okazji zrobic tez
      sobie inne testy. Przy wizycie mozesz poprosic lekarza o skierowanie.
      Pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka