Dodaj do ulubionych

Czy to bulimia?

25.05.04, 14:48
Nie wiem czy to bulimia. Czy sobie nie wmawiam czegoś, czego nie ma, by
wywołać współczucie. Wymiotuję nie regularnie: czasem codziennie po 3 razy.
Czasem przez 2 tygodnie nic. Na przemian odchudzam się i objadam. Łykam od 2
miesięcy Tussipect, piję regularnie senes. Waga skacze mi góra, dół. Jednak
słyszałam, że w bulimi wymiotuje się codziennie(ja się zbytnio brzydzę, wolę
dwa senesy), maniakalnie ćwiczy(nie robię tego) i ma się przyjemność z
wymiotowania. Jak to z tym jest?
Obserwuj wątek
    • Gość: Missy Re: Czy to bulimia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.04, 15:40
      Widzisz, jest wiele czynników, którymi charakteryzuje się bulimia, jedne to
      lubią, a drugie nie. Prawda jest jedna - bulimia to błędna koło i prowadzi do
      obłędu. Ty masz bulimię i najlepiej zgłoś się do lekarza, nie warto czekać, tym
      bardziej, że chyba najlepiej wiesz, jakie to męczące. Wyniszcza umysł i ciało.
      Nie będę pisać o skutkach, nie będę straszyć. Na pewno już teraz obserwujesz u
      siebie skutki tego, co robisz. Idź do lekarza, psychologa i to najlepiej jak
      najszybciej.

      Pozdrawiam. Missy.
      • Gość: ruda Re: Czy to bulimia? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.04, 19:40
        BANKOWO MASZ BULIMIE!:(((((((((((
        • bulineczka Re: Czy to bulimia? 27.05.04, 12:41
          Na podstawie czego tak uważacie? Czy w bulimi niie wymiotuje się częściej?
          • eshka Re: Czy to bulimia? 27.05.04, 23:03
            Alkoholik też ma okresy, kiedy nie pije.
            Przeczytaj jeszcze raz swój post i sama odpowiedz sobie na pytanie, czy jesteś chora. A może uważasz,
            że tak wygląda odchudzanie. I to w Twoim liście mnie niepokoi, że sama nie dostrzegasz problemu. Bo
            powiedz mi, co Ci da, że ktoś napisze, że masz, czy nie masz bulimii? Że za żadko wymiotujesz? Że
            bulimiczkom rzyganie sprawia przyjemność?! O co Ty pytasz? Myślisz, że istnieje jakaś norma
            określająca rzyganie, w której- jeśli się zmieścisz -to bulimiczką nie jesteś.
            Moim zdaniem jesteś wzorową bulimiczką.
            Jeśli uważasz, że Twoje zachowanie jest całkowicie normalne, to wybacz, nie mamy o czym rozmawiać.
            A jeśli pytasz, czy Twoje zachowanie już nie jest normalne, to odpowiadam: NIE jest
      • Gość: kkk Re: Czy to bulimia? IP: 83.168.96.* 30.05.04, 22:30
        bzdury gadasz...jak ona ma bulimie to ja Matka teresa jestem... Lekarz na tobie
        tylko zarobi a ty 5kg do przodu:D
      • Gość: fuuuuu Re: Czy to bulimia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.04, 12:35
        wlasnie nad tym sie teraz zastanwiam ale to chyba ne to> po prostu napisze co
        sie ze mna dzieje a ktos serdeczny mi pomoze. No wiec;
        stosuje rygorystyczna diete (i czasami i tak mniej jem niz trzeba), potem
        napadam na lodowke i czuje sie tak okropnie ze lece do kibla z tym ze nie moge
        wymiotowac mecze sie pol godzny ze o malo co ozgu nie wyrzygam i oprocz potoku
        sliny (sorry za szczegoly)i przekrwionych oczu nic i potem czuje sie jeszcez
        gorzej ale nie dla tego ze szukam ratunku w kiblu tylko ze nawet w tym jestem
        jakas niedorobiona i nie moge sie wyrzygac; mam ataki torturujacych ćw a ulga
        to moja lodowka ktorej tak nie nawidze; poza tym w zastraszajacym tempie jem
        cholernie duze ilosc zarcia i wstydze sie tego jak zadnej innej rzeczy no a
        poza tym to cala ja tez jest do dupy
    • Gość: Asiek Re: Czy to bulimia? IP: *.crowley.pl 27.05.04, 15:08
      To bulimia, niestety. A twoje informacje na temat tej choroby są bardzo nie
      dokładne. Maniakalnie ćwiczą anorektyczki - nie bulimiczki. A o przyjemności z
      wymiotowania słysze po raz pierwszy choc choruje od 8 lat. Przyjemnosc pojawia
      sie juz po. Gdy uwalniane są chormony szczescia- endorfiny.
    • angie99 Re: Czy to bulimia? 27.05.04, 23:14
      Z psychiatrycznego punktu widzenia z bulimią mamy do czynienie, gdy kobieta:
      -ma nawracające okresy żarłoczności,
      -kiedy zjada olbrzymie ilości pokarmu w ciągu krótkiego czasu ( zwykle w ciągu
      około dwóch godzin),
      -czuje, że traci kontrolę nad swoim zachowaniem w czasie napadu żarłoczności,
      -regularnie stosuje metody zapobiegania przyrostowi wagi ciała, takie jak
      prowokowanie wymiotów, nadużywanie środków przeczyszczających lub moczopędnych,
      ścisła dieta, głodówka lub bardzo wyczerpujące ćwiczenia fizyczne,
      -ma średnio dwa napady żarłoczności w tygodniu ( i stosuje po nich sposoby
      prowadzące do zmniejszenia wagi) przez co najmniej trzy miesiące,
      -przesadnie skupia uwagę na swojej sylwetce i wadze,
      -zwykle zdaje sobie sprawę ze swojej choroby, ale sama nie potrafi sobie pomóc,
      • Gość: e Re: Czy to bulimia? IP: 62.233.185.* 27.05.04, 23:24
        nie mozesz czekac az objawy sie nasila, lepiej teraz udaj sie do lekarza.
        A co do przyjemnosci z wymiotow to bzdura, myslisz, ze ja sie nie przydze?
        chociaz robie to nawet codziennie.Ta choroba doprowadza do tego, ze robie
        rzeczy ktorych nienawidze i sie ich brzydze
        pozdr
        • bulineczka Re: Czy to bulimia? 28.05.04, 17:11
          Może macie rację. Jeśli takie są kryteria bulimi to rzeczywiście się
          kwalifikuję. Już teraz chodzę do psycholożki(z powodu depresji), którą zresztą
          bardzo lubię. Ona wie o tym, że wymiotuję. Jednak nigdy mi nie powiedziała, że
          mam bulimię. A wtedy byłoby mi łatwiej sobie radzić. Bo jak można walczyć z
          czymś czego nie ma? Nie potrafię już zapanować nad tym @&*!!@##$% jedzeniem.
          Unikam wychodzenia z domu, żeby się nie kusić. A po obżarciu się czuję wobec
          siebie taką agresję, że najchętniej bym się zniszczyła.
          • Gość: etequilla Re: Czy to bulimia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 19:55
            CHoruje na bulimie od 2 lat..na poczatku kiedy choroba nie byla zaawansowana
            wrecz chcialam w nia wpac..teraz wiem ze to nie byl dobry pomysl..chyba
            najgorszy w zyciu:-( w pierwszych kilku miesiacach udawalo mi sie to
            ukrywac ,potem przylapala mnie matka,powiedzialam tesz przyjaciolce...zaczelam
            wiec wymiotowac do reklamowek,wychodzic wieczorem z psem na spacer-w trawe,a w
            zimie- w snieg... a matce i przyjaciolce powiedzialam ze sie za sibie ostro
            wzielam i juz nie wymiotuje..a one mi tak naiwnie uwierzyly.....szkoda mi bylo
            mamy bo sama miala problemy z lekami i z deprecha...na pocztaku mnie
            kontrolowala ale po karczennej awanturze jaka jej zrobilam o braku zaufania i
            wiary we wlasna corke dala za wygrana i uwierzyla ze sie uporalam z
            bulimia..ale wcale sie nie uporalam..sama nie wiem jak ja to robie ze nikt tego
            nie zauwaza..sladow na rekach nie mam bo mam taka wprawe ze rzygam bez problemu
            sama z siebie bez wkladania palcow do gardla...obiad zwracam w krotkim
            czasie..czasem nawet przy zwyklej potrzebie zajmuje mi to dluzej...:-( mam
            siebie dosc,brzydze sie soba,ale nikomu o tym nie mowie..bo po co przeciesz
            nikt z mojego otoczenia mnie nie zrozumie jednya rzecza ktora moga zrobic to
            wysmiac,wykpic i poobmawiac na boku..a ze ja naprawde ie mam nad tym kontroli
            to juz moj problem..podobno bulimiczki utrzymuja stala wage..a ja schudlam z 63
            kg do 49 ...teraz mi sie wacha tak miedzy 52... nie nawidze tego sadla na
            brzuchu ... na srodkach przeczyszczajacych jestem od poltora roku ..tego matka
            tesz nie sposptrzegla...tzn spostrzegla ale jedyna rzecza ktora uslyszlama bylo
            to ze sama sie doigralam i to sa skutki mojej bulimi(juz przebytej
            oczywiscie),dlatego moj organizmciagle ma zaparcia..mysle ze glowna przyczyna
            mojej choroby byla sytuacja w domu,pijanstwo,awantury,ciagle wyzwiska i
            pobicia ktore zdarzaly sie czesto..a takze fakt ze zostawil mnie chlopak
            ktorego bardzo kochalam..wtedy ataki sie nasilily..przez niego od poltora roku
            jestem sama...a moja depresja takze sie nasilila..ALE CZY LUDZIE TEGO
            NIEWIDZA??? widza moje podkrazone oczy..ciagle mi mowia ze jestem blada...na
            pocztaku po wakacjach to bylo nawet mile ze ktos sie mna zainteresowal..wszyscy
            sie pytali dlaczego tak schudlam,co sie ze mna dzieje itp.. a ja ich
            uswiadamialam ze sama z siebie schudlam i wszystko jest w porzadku..z bulimia
            probuje walczyc od roku ale jedyne co mi sie swietnie udaje to klamstwa w
            ktorych zyje i ktorymi sie otaczam i to jest tylko i wylacznie moja wina...
      • gajjak Re: Czy to bulimia? 30.05.04, 19:17
        angie99 napisała:

        > Z psychiatrycznego punktu widzenia z bulimią mamy do czynienie, gdy kobieta:
        > -ma nawracające okresy żarłoczności,
        > -kiedy zjada olbrzymie ilości pokarmu w ciągu krótkiego czasu ( zwykle w ciągu
        > około dwóch godzin),
        > -czuje, że traci kontrolę nad swoim zachowaniem w czasie napadu żarłoczności,
        > -regularnie stosuje metody zapobiegania przyrostowi wagi ciała, takie jak
        > prowokowanie wymiotów, nadużywanie środków przeczyszczających lub moczopędnych,
        >
        > ścisła dieta, głodówka lub bardzo wyczerpujące ćwiczenia fizyczne,
        > -ma średnio dwa napady żarłoczności w tygodniu ( i stosuje po nich sposoby
        > prowadzące do zmniejszenia wagi) przez co najmniej trzy miesiące,

        > -przesadnie skupia uwagę na swojej sylwetce i wadze,
        > -zwykle zdaje sobie sprawę ze swojej choroby, ale sama nie potrafi sobie pomóc,
        > A CO JESLI NIE ZGADZAJA SIE PUNKTY Z CWICZENIAMI, GLODOWKA I CO NAJWAZNIEJSZE
        WYMIOTOWANIEM? JEST TYLKO NP JEDZENIE ZA DUZO NA SNIADANIE (WCZESNE...) I POTEN
        PLYNY I CONIECO PRZEZ RESZTE DNIA ; I CZESTO NIESTETY KOLACJA ZA POZNA I
        NIEKONIECZNIE TAKA JAK TRZEBA...? RESZTA SIE ZGADZA?
        I GDZIE MAM Z TYM IS, SKORO ZAPISY DO LEKARZY PSY SA Z MIESIECZNYM WYPRZEDZENIEM
        A ZA MIESIAC TO JA MOGE WYLADOWAC W SZPITALU?
        MOJ MAIL gajjag.wp.pl
    • Gość: kkk Re: Czy to bulimia? IP: 83.168.96.* 30.05.04, 22:28
      ej mi sie tam wydaje, ze te wszystkie choroby to czlowiekowi sie wmawia!
      poprostu chcesz utrzymac sylwetke i przy intensywnych cwiczeniach i diecie nie
      wyrabiasz i sie objadasz a ze zaladek nie wytrzymuje to zygasz(sama mowisz ze
      nie regularnie) nie martw sie nic ci nie jest! takie cos ma co droga z nas:)
      • Gość: agnie99 Re: Czy to bulimia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.04, 23:25
        czys ty oszalala, zeby takie brednie tu wypisywac??!! jesli uwazasz ze normalne
        jest iz po zjedzeniu chociazby kromki chleba leci sie do kibla zeby ja
        wyrzygac?? a jak nie mozesz sie porzygac to umierasz psychuicznie z wyrztow
        sumienia ze sie nie powstrzymalas?? czy normalne jest ze nie zresz nic przez
        pol dnia zeby potem nawpieprzac sie az do momentu kiedy nie mozesz juz nic w
        siebie weepchnac, i jednya rzecz jaka mozesz uczycnic to znowu isc do kibla, i
        znowu wszytsko zaczac od nowa????????!!!!!!!! nie moja droga to nie jest
        normalne...a fakt ze tu jestesmy nie swoadczy o tym ze wszytkie jestesmy spoko
        i calkiem zdrowe tylko o tym ze karzda z nas potrzebuje pomocy, ale nie ma sily
        zeby o nia poprosic naprawde... mam gleboka nadzieje ze to forum ma jakies
        wlasnosci terapeutyczne chociaz by takie ze uczy sie zyc z problemem, stopniowo
        o nim rozmawiac i powiekszac wiedze o nim, zeby z czasem zdecydowac sie na
        rozmaowe ze specjalista i leczenie... nie mozna poddawac sie chorobie, trzeba
        sobie ja uswiadomic, i z nia walczyc
        pozdrawiam
      • eshka Re: Czy to bulimia? 30.05.04, 23:49
        Dzięki, że mnie uświadomiłaś. Że te siedem lat zwracania posiłków, nieregularnego przecież, to nic
        takiego, Że co druga z Was ma to samo. I że też prowadzicie taki aktywny tryb życia jak ja kiedyś i też
        tak troskliwie układacie jadłospis. I że kiedyś też będą Wam się psuły zęby. I że tak samo będziecie
        miały zjechany żołądek. Jak fajnie, że te siedem lat to tylko sobie wmówiłam.
        uff...cały czas myślałam, że ten mój wymyślony przecież problem może zagrażać mojemu życiu.
    • Gość: rzodkiewka Re: Czy to bulimia? IP: *.pool.mediaWays.net 30.05.04, 23:56
      Jesli nie prowokujesz wymiotow, to masz problemy z odzwiernikiem.Jesli
      prowokujesz, masz obsesje na punkcie wagi, uzywasz w zwiazku z tym srodkow
      przeczyszczajacych to jest to zaburzenie. jak zwal tak zwal. ja przez siedem
      lat wymiotowalam kilka razy dziennie, uzywalam bisacodylu. W koncu "rozlany"
      lek spowodowal, ze przez osiem miesiecy nie wychodzilam z domu. Zmusil mnie do
      korzystania z terapii.Zaczal si koszmar.Grzebanie w psychice, analizowanie
      przeszlosci.Czulam sie jeszcze gorzej. Musialam brac srodki
      antydepresyjne.Minelo kilka lat. Jestem mama i zona. Mam cudowna coreczke.Od
      trzech lat nie biore zadnych lekow, nie korzystam juz z pomocy terapeuty.Od
      siedmiu nie wymiotuje. To dluga droga, ale jestem szczesliwa. To o czym mowisz
      swiadczy ze masz problemy ze soba, z wlasnymi emocjami. Pomoz sobie dopoki nie
      musisz wymiotowac codziennie. Wymiotowanie nie sprawia przyjemnosci! to bzdura.
      Za chwile zaczniesz miec z tego powodu wyrzuty sumienia. I bedzie gorzej i
      czesciej.Skorzystaj z pomocy.
      • Gość: kanoe Re: Czy to bulimia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 16:06
        witaj Rzodkiewko. Mam do Ciebie prosbe. czy moglabys mi podac jakiegos swojego
        maila bo chcialabym z Toba troszke blizej porozmawiac?chyba ze to odpada?
        pozdrawiam
        Kanoe
        • iiifa Re: Czy to bulimia? 03.06.04, 14:49
          Przeczytałam wasze wypowiedzi i musze przyznać że mam ten sam problem co
          Bulimiczka. Tylko co teraz zrobić? Często się denerwuje, a szczególnie wtedy
          kiedy zaplanuje, że najjem się i zwymiotuję a tu nagle ktoś mi popsuje plany
          (jakieś odwiedziny itd.). To jest straszne! Do kogo powinnam się udać? Wie o
          tym jedna z moich przyjaciółek (robi to samo, ale w mniejszym stopniu. ;().
          Pomocy
    • Gość: dioda Re: Czy to bulimia? IP: *.tuczno.sdi.tpnet.pl 04.06.04, 20:01
      Oj, wydaje mi się że niestety tak. Powinienaś z tym walczyć. Na pewno Ci się
      uda.
    • Gość: Obsession Re: Czy to bulimia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 13:13
      A jeżeli zgadzają się wszystkie objawy poza wymiotowaniem...?Nie cierpię rzygać
      (no,przyznam że od czasu do czasu mi się to zdarza ale w wyjatkowych sytuacjach)
      i zamiast tego wypijam hektolitry herbatek typu pu0ehr lub Figura,łykam chrom i
      wogóle jestem w stanie zrobić wszystko by nie tyc(fajka za fajką,zdecydowanie
      za dużo kawy dziennie,amfetamina itp).Czasem wychodzę i boję się wrócić do domu
      bo wiem że opróżnię lodówkę.Przez kilka dni potrafię nic nie jeść,bo jak tylko
      coś przegryzę to już nie mogę się powstrzymać przed totalnym obżarstwem.W ciągu
      tygodnia waga czasem waha mi sie w granicach 2-4kg.
      Co o tym myslicie?
      Czy to bulimia?
      Dodam jesszcze że psycholog stwierdził u mnie tylko kompulsywne objadanie sie
      ale nie wiedzial o niektorych rzeczach...
      • angie99 Re: Czy to bulimia? 15.06.04, 15:27
        Zdecydowanie tak. Musisz pamiętać, że bulimia to choroba duszy, która ma bardzi
        głębokie korzenie w naszej psychice. Powinnaś iśc do psychologa i o wszystkim
        mu opowiedzieć, nie ukrywać niczego- lekarze są po to żeby nam pomagać, nie
        mają nas oceniać tylko leczyć. Dlatego powinnaś powiedzieć o wszystkim, niczego
        nie zatajać i... wszytko będzie lepiej. Podstawa to- uświadomić sobie chorobę,
        potem- walczyć z nią. Twoje życie będzie cudownie lekkie i łatwe jak
        pozbędziesz się pani B.
        Życzę dużo szczęścia
        jakbyś chciała( albo którakolwiek z was) to just mail me:
        angie99@gazeta.pl
        • Gość: dziewcze Re: Czy to bulimia? IP: *.lubin.dialog.net.pl 18.06.04, 21:13
          ano... co jest dla kobiety najwazniejsze?? atrakcyjnośc (czyli wg nas szczupła
          sylwetka, szczupła nie koścista ) bulimia jest chorobą powszechną wiee z nas
          wymusza wymioty badz przeczyszcza sie, nie jest to zależne od drabiny
          społecznej...
          jestem młodą bulimiczką, jestem młoda, niebrzydka, troche zaokragła wiem że
          pogrązam się... ale szczupła sylwetka jest dla mnie jak narazie najważniejsza,
          mam obsesje na punkcie swoich wymiarów (nie wagi bo waga zalezy od budowy ciała
          a ja waże zbyt dużo jak na swoje wymiary talia 72, biodra 95, udo 55 a waze 75
          kg !!!!!!!!!!! mam troche masy mięsniowej- szkoła sportowa)
          moim zdaniem jest zaduzo mówione o bulimii z jednej strony gitra bo wiemy co to
          i skad to :P ale "podaje na tacy" przepis na szczupła sylwetkę, dla osób którzy
          sa niewolnikami swoich słabości (czyli ja) i to jest głupkowaty pomysł na tą
          nasz atrakcyjnośc powiedzmy ze fizyczna bo psychiczna nie bo nasza psychika
          opiera sie na tymm co zjem i jak wyrzuce tego wroga z siebie - ale do mnie nie
          dociera że to glupi pomysł po prostu musze byc szczupła a nie papusna :]

          co ja robie w zwiazku z bulimią??
          1)pu-erh pare dzbanków dziennie
          2)od czasu do czasu środki przeczyszczające
          3)wymiotowanie
          4)a fundament mojej bulimii to wypluwanie jedzenia, jedyne co to delektowanie
          sie smakiem, bo tylko dla tego jemy :P poprzezuwam i wypluwam

          troche tu pozmulałam ale jak wszystkie razem to razem :)
          • Gość: kg Re: Pytanie za 100 punktów [kcal] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.04, 19:55
            Dziewcze - nie strasz mnie. Mam prawie wszystkie objawy, ale nie chcę być
            bulimiczką. A skoro się nią nie czuję i nie chcę to nie jestem, nie? Prawda??

            co ja robie w zwiazku z bulimią??
            > 1)pu-erh pare dzbanków dziennie (Figura i ziołowe też)
            > 3)wymiotowanie...
            > 4)a fundament mojej bulimii to wypluwanie jedzenia, jedyne co to delektowanie
            > sie smakiem, bo tylko dla tego jemy :P poprzezuwam i wypluwam
            (no i mam DOKŁADNIE to samo... biorę przy mamie żarcie z lodówki, tak żeby
            widziała, a później... Wiadomo, no przecież tego nie jem! Do zlewu! i wyrzuty
            sumienia... Jak zjem to jeszcze gorzej, bo lecę do kibelka na wiadomo co.)

            Tyle tylko, że ja jeszcze staram się ćwiczyć i jakośtam panuję nad głodem. Nie
            obżeram się. Liczę kalorie. Straciłam 8 kg w czerwcu, ale im jestem chudsza,
            tym wydaje mi się, że jestem grubsza, bo mi się fałdki na brzuchu tworzą i
            takie tam...

            Kolejne pytanko. Ile kilogramów mają anoreksje, a ile bulimiczki?
    • Gość: duszek Re: Czy to bulimia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 21:12
      pozwol, ze powiem cos od siebie. tak sie sklada, ze studiuje psychologie i
      akurat jestem po psychologii klinicznej, a scislej mowiac na ten temat naprawde
      troche wiem. uwazam, ze jestes wrecz ksiazkowym przypadkiem bulimii. akurat
      jezeli chodzi o czestotliwosc wymiotow to uwierz mi ze naprawde nie ma
      znaczenia czy wymiotujesz 3 razy dziennie czy 1 na dwa tygodnie. to naprawde
      nie musi sie zdarzac z zegarkiem w reku. jezeli chodzi o intensywne cwiczenia
      to naprawde nie ma reguly.tak samo jezeli chodzi o przyjemnosc z wymiotowania-
      jedne osoby rzeczywiscie czuja ulge po sprowokowaniu wymiotow, a inne wrecz
      odwrotnie- reaguja stanami depresyjnymi, poczuciem winy itd. iwec moja rada
      jest taka- idz jak najszybciej do jakiejs poradni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka