Dodaj do ulubionych

NIE CHCE JUZ DLUZEJ ZYC

IP: *.interpc.pl / *.interpc.pl 15.06.04, 15:29
od trzech dni nie zagluszam mojej duszy jedzeniem i wymiotowaniem.Od tego
czasu nawet mnie nie ciagnie do jedzenia i przestalam o nim myslec 24h na
dobe.Ale dlaczego to tak BOLI????????????zamiast o jedzeniu mysle o tym co
jest w moim zyciu nie tak. Wpadlam w taka depresje ze jedyne o czym teraz
marze to smierc. Czuje sie tak beznadziejnie samotna.......Dzisiaj nie
wytrzymalam i lzy poplynely mi na srodku ulicy.
Wstydze sie wyjsc na ulice, bo znowu bede musiala znosic spojrzenia ludzi bo
to przeciez wielka atrakcja zobaczyc chodzacy szkielet z opuchnieta od
zygania twarza. Czuje sie taka brzydka, beznadziejna i samotna.Nie wytrzymam
juz tak dluzej.....ale kiedy pojawia sie jakis facet to zawsze go odpycham, i
zastanawiam sie czego on ode mnie chce,bo mysle ze KAZDA inna dziewczyna
bedzie dla niego lepsza ode mnie.Albo ze jest juz w wielkiej desperacji,
skoro sie mna zainteresowal.... Nie mam sily juz dluzej zyc z tym poczuciem
nizszosci.Nie mam juz sily na nic

Przepraszam za ten durny post ale nie mialam komu o tym powiedziec :(
Obserwuj wątek
    • Gość: jakaś Re: NIE CHCE JUZ DLUZEJ ZYC IP: *.aster.pl 15.06.04, 15:46
      ja też zagłuszałam ból jedzeniem.. to takie ławtwe.. nie musisz nic robić tylko
      sobie wpierdalasz.. zamiast nad sobą pracować-jadłam.. no i przytyłam.. nie ma
      już szkieletora (jak to kiedyś usłyszałam na ulicy) tylko jest zbyt okrągła
      dziewczyna.. nie chcę taka być.. wstydzę się wyjść, znosić spojrzeń.. wydaję
      mi, się, że wszyscy na mnie patrzą-wielkie zjawisko- gruba..
      no i ta samotność..czuję że nikt mnie nie rozumie..została sama..
      nie wiem co Ci poradzić, ale może myśl, że jednak nie jesteś sama, że ktoś
      czuję podobnie do Ciebie poprawi Ci chociaż troszkę nastrój..
      • Gość: tatinka Re: NIE CHCE JUZ DLUZEJ ZYC IP: *.interpc.pl / *.interpc.pl 15.06.04, 22:00
        Szczerze mowiac to wiem ze nie jestem osamotniona,ze wile osob przechodzi przez
        to samo, albo ma jeszcze gorzej niz ja , ale wcale nie poprawia mi to nastroju.
        Chyba jestem na to zbyt wielka egocentryczka......Ale dzieki ze
        odpisalas.Przynajmniej mnie ktos zauwazyl...
    • normaaa Re: NIE CHCE JUZ DLUZEJ ZYC 15.06.04, 16:41
      Cześć Tatinka !
      TY MASZ NIESŁUSZNIE STRASZNIE NISKIE POCZUCIE WŁASNEJ WARTOŚCI Tatinka, Musisz
      coś z tym zrobić, weź sobie kup jakiś poradnik (trochę głupia rada -wiem ale
      tańsze to niż psychoterapeuta) albo powtarzaj sobie przed lustrem albo przed
      zaśnięciem "jestem wspaniałą mądrą dziewczyną".
      Każdy człowiek zasługuje na szacunek, a wymiotowanie i odchudzanie się to nie
      jest coś co pozbawia godności i człowieczeństwa tylko... niezachowanie
      odpowiedniej proporcji w stosunku do własnej wyglądu. Z tego co piszesz wynika,
      że jesteś szczupła. Zacznić ćwiczyć- to strasznie poprawia nastrój (sama się
      czuję świetnie odkąd ćwiczę,) i człowiek czuję się nie tylko bardziej
      atrakcyjny fizycznie-seksowny ale również silniejszy psychicznie.
      Skoro nie wymiotowałaś już tyle to świetnie. Możesz być z siebie dumna. Nie ma
      co płakać.
      Pewnie to kiepskie pocieszenei , ale ja Was rozumiem ...
      Ja kiedyś płakałam bo przeprowadziłam się na studiach z jednego mieszkania
      studenckiego do drugiego, w którym prawie nikogo nie znałam i musiałam dzielić
      mały pokój z inną dziewczyną, ale potwarzałam sobie, że jestem silna. A poza
      tym chodziłam i płakałam. Mógł mi przecież umrzeć kot albo narzeczony. Mogłam
      mieć uzasadnione powody - kto to wiedział. Ginekologowi powiedziałam przez łzy,
      że miałam tragiczny wypadek w rodzinie - jak się popłakałam na wizycie, bo nie
      powiem przecież że się przeprowadziłam i mi źle.

      Będzie lepiej ... nie martw się.

      Pozdrawiam, powodzenia
      Norma
    • normaaa Re: NIE CHCE JUZ DLUZEJ ZYC 15.06.04, 16:44
      Poza tym z bólem trzeba się nauczyć żyć.
      Życie raz po raz jest cholernie podłe.
      Ja sobie kupiłam taką ksiązkę "leczenie uzależnionego umysłu"
      i tam napisane jest, że człowiek powinnien móc czuć się wzglednie
      szczęsliwy i kompletny bez jedzenia, palenia, picia ... to kwestia ćwiczeń ale
      to da się osiągnąć.
      • Gość: tatinka Re: NIE CHCE JUZ DLUZEJ ZYC IP: *.interpc.pl / *.interpc.pl 15.06.04, 21:44
        Hej Normaaa!
        Dzieki ze wogole przeczytalas ten post.To niskie poczucie wlasnej wartosci nie
        pozwala mi normalnie zyc. Juz probowalam z tym walczyc na tysiac mozliwych
        sposobow. Kiedys wmawialam sobie ze jestem kims waznym i wartosciowym dla
        siebie samej i dla innych ale to bylo tylko oszukiwanie siebie. Niedawno
        skonczylam terapie grupowa na ktorej wszyscy przez 12 tygodni wmawiali mi ze
        jestem wspaniala, wrazliwa itp A w mojej glowie przez caly czas byla tylko mysl
        ze oni tak mowia bo wiedza ze jest mi to potrzebne...Wiec ja nie potrafie tego
        zmienic, nie zmienila tego tez terapia ani psycholodzy.Czuje sie beznadziejnie
        z ta bezradnoscia i nie mam sily juz tak dluzej zyc
    • bielkate Re: NIE CHCE JUZ DLUZEJ ZYC 16.06.04, 12:28
      Cześć,
      Przecztałam wszystkie listy na Twój temat i szczerze mówiąc to (z uwagi na
      fakt, że zapewne jestem od Ciebie starsza) opierniczyłabym Cię nieprzeciętnie.
      ŻYCIE JEST PIĘKNE, WARTOŚCIOWE I NIE MOŻNA GO TRACIĆ NA TO.
      Przeszłam w życiu kilka razy piekło. Bardzo do Twojego podobne. I wbrew pozorom
      rozumiem Cię dobrze !!
      Po pierwsze:
      KAŻDA KOBIETA MA PRAWO DO SŁABOŚCI I TY TEŻ. TA SŁABOŚĆ JEST DOMENĄ LUDZI
      WIELKICH!!!!!!!!!!!
      Po drugie:
      MASZ COŚ DO ZROBIENIA CHYBA W ŻYCIU? MOŻE JAKAŚ KARIEARA A MOŻE DZIECKO? A MOŻE
      JEDNO I DRUGIE?
      Nie chciałabyś? A jedzenie miałoby Ci w ty przeszkodzić? Nie daj się!!!

      Ja mam syna, jest malutki. CUDO - to jest mój sens życia. POLECAM
      Teraz szkolę angielski, bo moja praca pozostawia wiele do życzenia.
      Skąd Ty jesteś?


      • Gość: q Re: NIE CHCE JUZ DLUZEJ ZYC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.04, 16:42
        "To jest mój sens życia" - O zgrozo !!!
        Biedne TO DZIECKO ...
        Obarczać tak KOGOŚ.

        Ja za pewne jestem młodsza ;) ale MĄDRZEJSZA !!! I NIE SZUKAM SENSU SWOJEGO
        ISTNIENIA W DRUGIEJ OSOBIE !!!
        Ciebie mi nie żal TYLKO DZIECKA - skutków Twojego podejścia do ŻYCIA.

        • Gość: mela Re: NIE CHCE JUZ DLUZEJ ZYC IP: 62.233.185.* 16.06.04, 19:24
          co ty mozesz o tym wiedziec?przeciez to normalne u kobiet ktore zostaja
          matkami, ze czescia ich zycia jest ten mały człowiek ktory przeciez był czescia
          ich ciała przez tak długi okres czasu.Nie mam dzieci, ale cos wiem o poczuciu
          wsółmiłosci do swojego dziecka, a przez to i do samej siebie.
          Moze cie to zdziwi, ale od mojej własnej mamy, ktora odnalazła sens zycia i
          wyszła z depresji gdy sie urodziłam.
          • Gość: zumurud Re: NIE CHCE JUZ DLUZEJ ZYC IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.04, 14:18
            A ja coś wiem, bo mam za sobą masę przejść - i mam dwoje dzieci. Największym
            świństwem jakie mozna zrobić, jest urodzić dziecko w depresji - dziecko się
            rodzi by mu coś dać, a nie potraktować jak woła pociągowego. Druga sprawa -
            dzieci mamuś, które leczą nimi swoją depresję, przeważnie same zaczynają
            chorować - depresja jest wynikiem nieumiejętności życia a tej nie nabywa się od
            rodzenia. Innymi słowy - dziecko tak, ale po zaleczeniu depresji - mi to zajęło
            6 lat - powodzenia.I to nie dokońca - już zawsze będę musiała uważać na to co
            myślę, tak jak alkoholik musi uważać na to co pije.
            Jak myślicie drogie panie, że wam się uda ulgowo - to mi was żal - w życiu na
            wszystko, z wyjątkiem miłości kogoś do nas trzeba sobie zapracować. Z osobą w
            depresji jest ten problem ,,,ze tego nie potrafi , bo mylnie interpretuje
            sygnały z otoczenia i swego ciała. Tego powinni nauczyć rodzice - i bardzo
            często nawalają. Wtedy pozostaje psychoterapia - co kosztuje. Acha,
            psychoterapia, na której ci wmawiają że jesteś świetna, to gówno, nie
            psychoterapia - ktoś cie nabił w butelke.Nie poddawaj się szukaj dalej - to
            jest sztuka - ja załapałam dopiero u piątego psychoterapeuty.I już nie
            potrzebuję być świetna - mam prawo żyć i się cieszyć nawet będąc przciętna, a
            czasem , nawet mniej niż przeciętna . Choć czasem mam błyski takiego
            człowieczeństwa, że mnie unosi.I to jest to - normalne życie, które kiedyś
            wydawało mi się nędzne i nudne.
            A jak twojej mamie się tak poprawiło, to co ty tutaj robisz? Temat powinien cię
            omijać szerokim łukiem!
        • bielkate Re: NIE CHCE JUZ DLUZEJ ZYC 17.06.04, 11:14
          Człowiek nie żyje dla siebie.
          Ile dasz innym z siebie, tyle dostaniesz od innych.
          Może jesteś młodsza ale na pewno dużo głupsza i musisz się jeszcze wiele
          nauczyć.
          MIŁEJ NAUKI
    • jourdan Re: NIE CHCE JUZ DLUZEJ ZYC 21.06.04, 15:20
      Dziewczyno!
      Weź się w garść, najważniejsze jest to, że zauważasz to wszystko, próbujesz coś
      zmienić. Poradzisz sobie pomimo wszystko. Mam przeczucie, że wyjdziesz z tego i
      będziesz szczęśliwa. Wiesz co... moja siostra ma taką koleżankę, w zasadzie to
      może nawet jest jej przyjaciółką. Miała anoreksję. Rodzina przestała się do
      niej przyznawać.To skurwysyństwo, ale po prostu się jej wyrzekli. Zamiast
      pomóc, podnosić na duchu. Pomimo wszytskiego wyszła z tego. Było jej ciężko,
      ale zaparła się i walczyłą o siebie, miała tę nadzieję, że będzie lepiej, że
      może być od tego silniejsza. Chciała przekonać wszystkich, ale przede wszystkim
      siebie. I wiesz... udało jej się to. Nigdy w życiu nie powiedziałabym, że miała
      taką przeszłość. Tryska optymizmem, zawsze jest wesoła i otwarta na ludzi. Po
      jej figurze również nie widać, że kiedykolwiek chorowała. A podłożem jej
      choroby nie było pragnienie posiadania sylwetki modelki. Ona właśnie wtedy
      miała ciężko depresję, więc było jej jeszcze ciężej. Ona po prostu
      powiedziała : "ja po prostu chciałam zniknąć".
      Trzymam za Ciebie kciuki.
      W razie czego masz mojego gazetowego maila, gdybyś kiedyś potrzebowała słó
      otuchy, jakiejś rady
      jourdan@nospam.gazeta.pl
    • Gość: normaaa Re: NIE CHCE JUZ DLUZEJ ZYC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 11:48
      Tatinka Twoje niskie poczucie własnej wartości to chyba poważna sprawa skoro Ci
      terapia grupowa 12 tygodniowa nie pomogła to .... :( ... TY jeszcze liczyć, ze
      tu, my - zwykli ludzie, podmioty nieprofesjonalne Ci pomożemy ??
      JAK ??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka