Gość: biedulka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.09.04, 09:43
mam napady i wpycham w siebie co popadnie..znacie to, tylko ze ja nie mam
kasy na jedzenie...sama sie utrzymuje i nie moge znalesc pracy, chce znalwesc
prace aby miec za co jesc, opychac sie ale nic mi sie nie udaje...doszlo do
tego ze kradne jedzenie, chodze na promocje i wyjadam hosstesom prawie
wszystko to co maja na degustacjach, wpraszam sie do znajomych na obiady i
jem do syta...potem wyrzuty, po pierwsze ze zaraz bede na kibelku, co gorsza
nie przeszkadza mi to ze nie jestem u siebie tylko u znajomych i tam u nich w
wc zwracam to czym oni mnie czestowali a po drugie glupio mi ze tak ich
objadam ale to silniesze odemnie. jak tak dalej pojdzie to mnie nie beda
przyjmowac na obiady bo za drogo ich to wynosi..i co dalej???