Dodaj do ulubionych

NIE WIERZĘ ŻE MOGĘ PRZESTAĆ!!!!!!!!

IP: 213.199.198.* 16.10.04, 03:04
właśnie jestem po napadzie. miałam iść na imprezę ale nie wypaliło i dlatego
TO się znów stało!!!! do już 2 raz dzisiaj!!!! do tej pory zdarzało mi się
raz dziennie ale ostatnio już przeginam!!!!
możecie w to wierzyc lub nie ale jestem chora od... 8 lat!!!!
sama dziwie sie że jeszcze żyję i jako tako wyglądam. ba, podobno jestem
nawet super laską.
w moim otoczeniu NIKT absolutnie nikt nie wie o mojej chorobie!!!! mieszkam z
rodzicami a oni nic nawet nie podejrzewają.
8 lat codziennego rzygania!!!!
zastanawiam się tylko ile można żyć z bulimią???? ile czasu mi zostało????
wiem że już dawno powinnam się leczyć ale najgorsze jest to że ja wcale nie
chce bo nie wyobrażam sobie życia bez tego!!!
wiem że jestem nienormalna i to podwójnie, bo wy tutaj dziewczyny
przynajmniej chcecie się leczyć a ja... już sama nie rozumiem siebie.
proszę nawrzucajcie mi trochę!!!!!
może się opamiętam!!!!!
podzrawiam was moje bratnie duszki.... chlip....
Obserwuj wątek
    • Gość: hopeless Re: NIE WIERZĘ ŻE MOGĘ PRZESTAĆ!!!!!!!! IP: 213.199.198.* 16.10.04, 04:21
      chciałam tylko jeszcze coś dodać...
      pierwszy raz odważyłam się napisać, choć śledzę to forum od jakiegoś czasu.
      czytając wypowiedzi innych stwierdzam, że odbiegam trochę od standardów.
      przedewszystkim: moje napady żarłoczności są długie i np po zjedzeniu super
      kolacji w restauracji nie biegnę od razu wymiotować tylko dopycham się jeszcze
      w domu i po drodze do domu, posiedzę chwilę lub poleżę, żeby mi się wszystko
      ładnie ułożyło i wtedy...
      może z tego powodu nie jestem zbyt szczupła
      mój żołądek ma pojemność ok 7 litrów...
      przed rzyganiem wyglądam jak w 8 miesiącu ciąży (tyle że wyżej usytuowaniej)
      z reguły wymiotuję raz dziennie, w weekendy 2 razy.
      jestem pewna że nikt niczego nie podajrzewa bo nie jem łapczywie i dojadam w
      ukryciu.
      nie liczyłam nigdy kalorii spożytych podczas ataków ale są to mega ilości
      jem wszystko to co zakazane w diecie odchudzającej, czyli niezdrowe, tłuste,
      słodkie, tuczące, popijam wszystko czymś gazowanym albo herbatą,
      nie wymiotuę jedynie po jogurtach, warzywach i owocach,
      zapewne część z tego co zjadam podczas napadu zostaje strawiona i przetworzona,
      dlatego nie jestem wycieńczona ani wychudzona.
      pije dużo wody po wymiotach
      4 razy w tyg ćwiczę w fitnessclubie
      moje całe życie i cały rozkład dnia kręci się wokół bulimii...
      ale najlepsze jest to że nadal uważam się za ZDROWĄ i nie dam się leczyć ani
      nikomu nie powiem o tym!!!
      jestem zwykłym tchórzem, któty potrafi tylko siedzieć po nocy i pisać na forum,
      podczas gdy wszyscy normalni ludzie śpią...
      mogłabym tak pisać całą noc, ale komu się chce to czytać???
      pisać o mojej sytuacji w domu, probelmach ze znalezieniem sobie faceta,
      niedostępności, stanach depresyjnych... nie radzę sobie sama...
      who can help me jakos????
      • Gość: Q Re: NIE WIERZĘ ŻE MOGĘ PRZESTAĆ!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 08:13
        Z jakiego jesteś miasta ?

        Na marginesie, nie jesteś wyjątkową bulimiczką - twoje zachowania są
        standardowe.
        Skoro tu piszesz, to chcesz się leczyć.
        Zastanów się - ile lat z życia chcesz jeszcze zmarnować ?
        Jeśli chcesz żyć - to pierwsze co udaj się do speca od ED.
        Znam paru - tylko aby Ci kogoś polecić, muszę znać miasto.

        Pzdr.
      • Gość: XXX Re: NIE WIERZĘ ŻE MOGĘ PRZESTAĆ!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 08:18
        podaj nr. gg a jaspróbuje ci pomoc najlepiej jak potrafie.
        • Gość: mARIOLKA Re: NIE WIERZĘ ŻE MOGĘ PRZESTAĆ!!!!!!!! IP: *.system / *.system-net.pl 16.10.04, 09:30
          POSZŁUCHAJ NIE JESTEŚ SAMA ,JA TEZ NIE ROBIE Z MOJĄ CHOROBĄ NIC,TEZ ZAWSZE
          NAPYCHAM SIE RÓZNYMI RZECZAMI,POTEM WODY PEŁNO I RZYGAM,NAJGORSZE,ZE CZASEM JUŻ
          PŁACZĘ TAK CIĘZKO MI ZWYMIOTOWAĆ,JAK WIEM ,ZE NIE MAM J JUZ SIŁY TO SIE
          ZAŁAMUJĘ,PRZECIEŻ TO MUSI ZE MNIEWYPŁYNĄĆ......DZIEWCZXYNO WITAJ W
          KLUBIE,UWAŻAM,ZE JESTESMY FAKTYCZNIE NIENORMALNE:*CAŁUSKI
        • Gość: hopeless Re: NIE WIERZĘ ŻE MOGĘ PRZESTAĆ!!!!!!!! IP: 213.199.198.* 16.10.04, 15:51
          jestem z 3miasta

          moje gg 5302514

          dzieki za zainteresowanie
          • Gość: Q Re: NIE WIERZĘ ŻE MOGĘ PRZESTAĆ!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 08:52
            Niestety najbliższy jakiego znam to Warszawa.
            Wejdź sobie na www.glodne.pl tam może znajdziesz kogoś z twoich okolic
      • Gość: kiri Re: NIE WIERZĘ ŻE MOGĘ PRZESTAĆ!!!!!!!! IP: 195.164.6.* 22.10.04, 04:31
        może to dziwne ale trochę mnie pocieszyłaś:) do tej pory myślałam że jestem
        jedyną bulimiczką, która po obżarstwie nie biegnie od razu do kibelka (czasem
        nawet kilka godzin) Ja nie lubię wymiotów, robię to tylko z musu, bo kocham (i
        nienawidzę) jeść, a jeśli jeść to dużo. Mam prawi 10 lat bulimicznego stażu,
        nie pamiętam jak to jest bez bulimi, nie potrafię sobie wyobrazić normalnego
        jedzenia. nie jesteś sama, 3maj się
    • Gość: karolcia Re: NIE WIERZĘ ŻE MOGĘ PRZESTAĆ!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 23:04
      mam 14 lat.na swoim koncie mam roczna anoreksje.jestem po 5-cio miesiecznej
      hospitalizacji.rozumiem cie ze boisz sie stracic cos z czym zyjesz od
      dawna.najtrudniejszy a zarazem najtrudnirjszy jest pierwszy krok-zgloszenie sie
      do psychologa.ja uwazalam siebie za calkiem zdrowa kiedy rodzice prawie sila
      ciagali mnie po psychologach.az natrafilismy na ordynatorke oddzialu zajmujaca
      sie takimi i innymi chorobami.poszlam do szpitala.okazalo sie ze mam tez
      depresje.ale nie wazne.wroce do ciebie.napewno gdzies tam w tobie boli cie to
      ze nikt z lokatorow nie zauwazyl ze zygasz.ja tez nie wierzylam ze wyzdrowieje
      (wlasciwie myslalam ze jestem zdrowa a ci co jedza sa jacys chorzy.)
      NAJWAZNIEJSZY PIERWSZY KROK.I PAMIETAJ ZE TO CHOROBA NIE CHCE SIE Z TOBA
      ROZSTAC A NIE NA ODWROT!!!.jesli chcesz to napisz mi maila:aisha5000@autograf.pl
    • Gość: niunia Re: NIE WIERZĘ ŻE MOGĘ PRZESTAĆ!!!!!!!! IP: 213.199.198.* 21.10.04, 03:01
      wszytskie tutaj jesteśmy chore. zastanawiam sie tylko co jest gorsze? bulimia
      czy anoreksja? ja też już jestem wykońcona tym wszystkim i brak mi woli, wiary,
      sil
    • Gość: knoa JA TEZ JUZ NIE WIERZE IP: 62.233.185.* 21.10.04, 23:20
    • Gość: patka Re: NIE WIERZĘ ŻE MOGĘ PRZESTAĆ!!!!!!!! IP: *.czaplinek.sdi.tpnet.pl 24.10.04, 17:12
      A ja ciagle probuje i nie udaje mi sie..bulimie mam od marca tego roku..Jakies
      dwa lata temu mialam anoreksje-brak miesiaczki,hormony,zastrzyki,nigdy wtedy
      nie wymiotowalam,po prostu mialam na tyle silna wole,ze nie zjadlam niczego,co
      moglo by mnie utuczyc.Nie wierzylam,ze jestem chora.Wyszlam z tego.Sama.Matka
      mi tylko od czasu do czasu kazania robila.W marcu...stracilam kogos,kogo jak
      sie pozniej okazalo..pokochalam.Pierwszy raz.Balam sie zwiazac.Balam sie go
      przedstawic rodzicom.Mowilam raz tak,raz nie.No i stracilam go...Nie ma
      dnia,zebym o nim nie myslala.Byl marzec...pare miesiecy do matury...najlepsza
      przyjaciolka powiedziala mi,ze jest lesbijka...zaczelam jesc,jesc...i tyc.Nie
      moglam na siebie patrzec.Az odkrylam "cudowny" sposob.Przeczytalam arykul w
      gazecie o bulimii...nie patrzylam na objawy,na cierpienie tej osoby...widzialam
      slowo.."chuda"..Na pczatku nie wychodzilo,ale juz sie wprawilam w
      tej "sztuce".Jestem na studiach...na stancji..mialam przestac..lazienka jest
      tam za mala..wymiotuje do torby...wieczorem przemykam do smietnika...rano
      ECA..nie ma glodu...zajecia..przychodze..puste mieszkanie..placze..bo wiem,z
      esie zaraz zacznie..nie zawsze sie na szczescie zaczyna..czasami zdarze
      uciec..wyjsc do kogos..popatrzec na ludzi na ulicy..ide przed siebie,mocno
      zaciskam rece...nie wierze,ze moge przestac..nie wierze,ze znajde kogos kto
      mnie pokocha..tak brakuje mi milosci..nie wierze,ze zapomne o kims,kto mnie juz
      nie pamieta..poplakalam sie wczoraj..matka caly dzien chodzila znerwicowana..ma
      stany lekowe..przyszli do niej gosie,a ona obawiala sie,ze nie sprosta temu
      zadaniu.Oni sa bogatsi,maja ladniejszy dom.I zobaczylam...ze moja matka jest
      perfekcjonistka.Jak zaluje,ze jej dzieci nie sa tak idealne jak tamtej pary,ze
      zostala w malzenstwie tylko dla dzieci,ze zostala zdradzona.Z ojcem nie
      rozmawiam,nie mam o czym...to tyle..zaraz bedzie obiad,usmiechy wszystko
      ok...pozniej kurs do kibla...pociag..przyjazd na stancje..Chcialam
      powiedziec,ze tez nie od razu wymiotuje,czasami usypiam...czasma sni mi sie,ze
      nie zdarzylam zwymiotowac,ze wszystko we mnie zostalo-mam koszmary..dopiero po
      tym,gdy zaczelam wymiotowac do torby zdalam sobie sprawe jak barzdo rozepchalam
      swoj zoladek,ze widze juz krew,ze bola mnie zeby...Nie mam sily pisac.Ide
      udawac,ze jestem w miare normalna nastolatka.
    • Gość: ona ja jestem w trakcie tj czuje ze już mam pomału IP: *.chello.pl 24.10.04, 17:17
      dość ale siedze przed ompem i wpieprzam dalej...nie chce sie leczyc-nie chce
      byc gruba nie chce tej niby normalnosci przy wadze 65kg nie nie i jeszcze raz
      nie
    • Gość: Cloudy Re: NIE WIERZĘ ŻE MOGĘ PRZESTAĆ!!!!!!!! IP: 82.160.12.* 24.10.04, 21:37
      rdza_spi@o2.pl to moj mail. Jesli masz chote to napisz. Nie bede Cie nawracac,
      ale sama jeszcze niedawno potrzebowalam kogos komu moglabym powiedziec o
      wszystkim, o rzyganiu, o jedzeniu i nie wstydzic sie tego.

      Ja znalazlam, i wychodze z tego powoli.

      Mam nadzieje ze Ty tez chcesz znalezc...

      Pozdrawiam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka