Boże,co mi jest????help!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 16:07
kochane bulimiczki i ano.bulimiczki.Ostanio po rzyganiu mam jakis dziwne
akcje.najpierw mnie telepie,mam drgawki, poce sie,za chwile mi strasznie
zimno,drża mi rece,jakos tak mi sie kręci w głowie,po jakim zasie mija-jak
cos zjem,np kromke chleba.co mam roiz?co to jest?ktos mi kiedys powiedział,ze
mam zaburzona gospodarke elektrolityczna,co???o co chodzi?ma któras tak?
    • angie99 Re: Boże,co mi jest????help!!! 30.10.04, 16:51
      a myślisz moja droga, że to takie proste i nieszkodliwe? ze jedna strona
      wchodzi to bez problemu moze ta sama wyjsc??
      otoz nie. Mam nadzieje ze wiesz ze wiekszoc bulimiczek ktora umiera ( a jest
      ich troszke, nie da sioe ukryc...) umiera z glowa w kiblu albo gdzies w jego
      okolicy?? znasz skutki bulimii i prowokowania wymiotow? lykania duzych dawek
      srodkow przeczyszczajacy etc? mam nadzieje ze znasz bo z tegoco czytam jestem
      na najlepszej drodze do tego by ( przpraszam za kolokwializm) zdechnać!

      pomysl o tym czy naprawde chcesz tak zyc, czy nei wolalabys szczesliwa i
      usmiechnieta cieszyc sie kazda chwila, cieszyc sie zyciem??

      moze warto pomyslec nad terapia?....
      • Gość: kicia Re: Boże,co mi jest????help!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 16:58
        Nie prosiłam o morał na emat mojego zycia,tylko o wytłumaczenie co sie dzieje
        z moim organizmem.i jak chcesz wiedziec moja droga,to ja zawsze jestem
        usmiechnięta,wesoła dziweczyna.mam 19lat,studiuje,mam świetną
        prace,mieszkanie,samochód,przyjaciół,wszyscy mi zazdroszcza.i przez całe
        miesiace zdrowo sie odzywiam,ale mój problem pojawia sie wtedy,gdy z czymś
        sobie nie radze.np teraz strasznie sie pokłóciłam z moim chłopakiem,wkurzyłam
        sie i wzieła mnie ambicja.siedziałam cały dzień w domu, i coz sie dziwic-
        zajadam pustke i smutek,które we mnie sa.
        Więc jesli choc troche reprezentujesz soba jakis poziom-to trzymaj sie postu
        i całego problemu w nimporuszonego,a nie pokazujesz swoje kompleksy.papa
        • Gość: Megan Re: Boże,co mi jest????help!!! IP: *.vline.pl 30.10.04, 23:07
          Napisalas: "i coz sie dziwic-
          zajadam pustke i smutek,które we mnie sa."

          Wlasnie to jest dziwne, ze jak masz jakis blahy problem to siegasz po jedzenie,
          to jest chore. A po drugie sama zaprzeczasz sobie, piszesz ze jestes szczesliwa
          a zaraz potem, ze jest w tobie smutek.
          Jestesz bardzo nieszczesliwa, bo z ta choroba nie mozna byc pieknym,
          szczesliwym i zadowolonym z zycia. Szkoda mi ciebie.
      • Gość: kicia Re: Boże,co mi jest????help!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 16:59
        ach,jeszcze chciałam dodac,ze nie łykam ZADNYCH środków przeczyszczających!!!!
        I mam anoreksje bulimiczna.Czytaj skarbeńku uwazniej!!!
        • Gość: jotka Re: Boże,co mi jest????help!!! IP: *.chello.pl 30.10.04, 19:53
          Kicia, oszukujesz samą siebie!!!!! Dziewczyno, chesz w tak młodym wieku
          wylądować na cmentarzu???? Obudź się!!!!
        • Gość: florest Re: Boże,co mi jest????help!!! IP: *.gdynia.mm.pl 30.10.04, 21:12
          Kłamiesz jak z nut...Nie masz chłopaka nie masz samochodu i niemasz
          przyjaciół.Jasteś brzydka i czujesz się przez wszystkich opuszczona.I dlatego
          właśnie rzygasz....A twój organizm właśnie Ci mówi że dobrze go ukarałaś ale on
          już nie chce abyś go dręczyła .Poparrz w lustro i pomyśl jak pokocgać swoje
          ciało.
          • Gość: Q Re: Boże,co mi jest????help!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 21:32
            Exactly ;)

            Jeśli wszystko takie jest ŚWIETNE to po co się zabijasz kłamczucho ?
          • Gość: ona Re: Boże,co mi jest????help!!! IP: *.chello.pl 30.10.04, 21:47
            florest nie oceniaj jej tak pochopnie-to ze ktoś jest bulimiczką czy ma
            anorexje bulimiczną nie znaczy że jego życie i on sam jest do kitu-przeciwnie
            jest wiele takich które uchodzą za osoby którym nic więcej do życia nie
            potrzeba-są ładne,mają kase,ustabilizowane życie rodzinne etc a mimo to gdzieś
            w nich tkwi coś co nie pozwala im się cieszyć tym co mają-widzę to na
            przykładzie mojej mamy-ale ona to inna historia i powod jej choroby był-jest
            bardziej złożony by the way nie wrzucaj wszystkich do jednego worka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja