Dodaj do ulubionych

JESTEM SILNA ?!

13.12.04, 18:27
mam na imie justyna i choruje na bulimie od ponad 3 lat. zaczelo sie od
anoreksji jak mialam 15 lat, wydawalo mi sie ze jestem gruba(56kg przy 174cm
wzrostu), odchudzalam sie, prawie nic nie jadla, cwiczylam bardzo duzo-
codziennie kolo 2h (skakalam wyczynowo wzwyz). schudlam do 48kg i nie ukrywam
ze czulam sie swietnie. po 2 latach zaczely sie problemy ze
zdrowiem:zatrzymanie miesiaczki,wypadanie wlosow,paznokcie w tragicznym
stanie,krwawiace dziasla,sucha skora...opamietalam sie..zaczelam sie bac. i
zaczelam jesc.tylko ze bez umieru(przeciez moglam...to mi mialo przywrocic
zdrowie!) pbzeralam sie, jadlam i jadlam, chodzilam spac z bolem
przejedzonego zoladka, snilam koszmary...obiecywalam sobie ze od jutra to juz
wszystko bedzie inaczej...nie bylo:( mialam 19 lat, juz 72kg, mature za soba
i swiat przed soba...ale nienawidzilam swojego ciala!!! nienawidzilam siebie
za to ze nie potrafie przestac sie obrzerac! poszlam na studia. podjelam sie
walki z nadwaga.( boze!jak to brzmi- nadwaga! przeciez ja od dziecka bylam
chuda jak szczapa!) zaczelam liczyc kalorie, glodzic sie... poznalam
chlopaka...zakochalam sie.postanowilam ze dla niego bede najpiekniejsza, ze
schudne. tylko ze nie dawalam sobie rady z nawykami jedzenia w nocy, jedzenia
ogromnych ilosci...zaczelam wymiotowac.bezkarnie sie objadac i
rzygac.stwierdzilam ze to swietne wyjscie, moge jest to co chce i ile chce i
nie tyje! schudlam bardzo szybko do 56kg.czulam sie swietnie.wszyscy sie za
mna ogladali, znajomi gratulowali, tylko mama, gdy pojawilam sie wreszcie u
niej z niepokojem analizowala jak to sie stalo! byla szczesliwa! mimo bolu
przelyku,mimo tych napadow czasem kilkakrotnych w ciagu dnia.wojtek nic o tym
nie wiedzial przez 1,5 roku.potem mu powiedzialam.przestraszyl sie, ale
chcial pomoc.poszlam na terapie.przytylam.mniej rzygalam.ale nie pomoglo mi
to bardzo.teraz waze 65kg-czuje sie nie za bardzo(delikatnie mowiac). staram
sie bardzo pozbyc bulimii ale jednpczesnie troche schudnac...wiem ze powinnam
zaczac znowu cwiczyc...przeciez kiedys nie wyobrazalam sobie zycia bez sportu!
bez codziennych treningow,bez sukcesow na zawodach!
dzis trafilam na te strone przypadkiem...mam ciezki dzien...po prawie 2
tygodniach walki z choroba cos we mnie peklo...
ale bede silna!! nie dam sie!!
napiszcie cos czasami jak macie ochote.
pozdrawiam i trzymam kciuki za nas wszystkie!!
Obserwuj wątek
    • fotkaa Re: JESTEM SILNA ?! 13.12.04, 18:42
      Silna jestes, ale badz silniejsza!
      Ja juz nie robie tego od ponad dwóch miesiecy. Chociaz ciagle widze skutki
      bulimii, jest mi coraz lepiej. Musze zrobic jeszcze badania krwi, bo niestety
      towarzasza mi codzienne bóle glowy... Jem normalnie, robie terapie. MYsle, ze
      Ci sie uda, jak TY tego chcesz i jak sie odpowiednio uprzesz. I jak Twój
      chlopak tego chce, jak Ci pomaga...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka