Dodaj do ulubionych

Przyczyny(???)

07.01.05, 11:18
Nie potrafię pojąc dlaczego tkwię w anoreksji, z jakiego powodu w ogóle "to "
sie zaczęło. Miałam kochającą rodzinę, niemal same sukcesy w pracy i na
uczelni, gdy zachorowałam byłam szczęśliwie zarzęczona...Oczywiście obecnie
rzeczywistośc jawi się w ciemniejszych barwach. Choroba spowodowała, że
rodzina odwróciła sie, narzeczony zaczął być "ex", zawaliłam studia i
straciłam pracę...Wbrew pozorom nie uzalam się nad sobą, doskonale zdaję
sobie sprawę, że sama jestem sobie winna i mam nauczkę, jednak nie na tyle
dużą by skutecznie wyrwać się anie. Chciałabym tylko potrafić udzielić sobie
odpowiedzi na pytanie czego mi brakowało, czego było mało??? Może zrozumienie
mogłoby stanowić pierwszy krok ku, tym razem udanej, próbie wyleczenia?
Przestaję rozumieć cokolwiek.
Obserwuj wątek
    • niobe5 Re: Przyczyny(???) 07.01.05, 11:41
      Gdziekolwiek mozna przyczytac o anoreksji i bulimii podane sa zawsze
      najczestsze przyczyny tych chorob. Boje sie, ze troche ukierunkowuje to sposob
      myslenia i utrudnia znalezienie prawdziwej przyczyny. Ja tez mam kochajaca
      rodzine, odnosze same sukcesy w pracy (jeszcze niedawno na uczelni), mam
      kochajacego narzyczonego, a jednak... Na spotkaniach grupowych, na ktore
      chodzilam, najczestszym tematem byly matki i destrukcyjny zwiazek z nimi
      (bardzo czesto nieuswiadamiany)). Np. w moim przypadu zbyt intensywny zwiazek z
      mama, wrecz swoiste uzaleznienie od niej. Ale czy rzeczywiscie to jest powodem
      mojej choroby? A moze przyczyna tkwi zupelnie gdzie indziej i przez to
      ukierunkowanie na moja mame nie zauwazam istotnej przyczyny, ktora ta chorobe
      wywolala? Nie wiem...
      • igrysek Re: Przyczyny(???) 08.01.05, 18:34
        Przyznam szczerze, że ja też nie raz zastanawiałam się nad przyczynami mojej
        anoreksji, ale jeszcze do nich nie doszłam (choć choruję już od 3 lat). Moja
        rodzina niby jest super, narzeczony też (on zresztą stał się moim narzeczonym
        już w trakcie choroby). Mam podobne wrażenie, że znalezienie przyczyny pozwoli
        mi zwalczyć chorobę, ale na razie jestem jeszcze daleka od odpowiedzi na
        pytanie,co ją spowodowało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka