perfectta
07.01.05, 11:18
Nie potrafię pojąc dlaczego tkwię w anoreksji, z jakiego powodu w ogóle "to "
sie zaczęło. Miałam kochającą rodzinę, niemal same sukcesy w pracy i na
uczelni, gdy zachorowałam byłam szczęśliwie zarzęczona...Oczywiście obecnie
rzeczywistośc jawi się w ciemniejszych barwach. Choroba spowodowała, że
rodzina odwróciła sie, narzeczony zaczął być "ex", zawaliłam studia i
straciłam pracę...Wbrew pozorom nie uzalam się nad sobą, doskonale zdaję
sobie sprawę, że sama jestem sobie winna i mam nauczkę, jednak nie na tyle
dużą by skutecznie wyrwać się anie. Chciałabym tylko potrafić udzielić sobie
odpowiedzi na pytanie czego mi brakowało, czego było mało??? Może zrozumienie
mogłoby stanowić pierwszy krok ku, tym razem udanej, próbie wyleczenia?
Przestaję rozumieć cokolwiek.