karolcia37
10.01.05, 18:48
Pare lat temu chorowalam na anoreksje, teraz w zasadzie prawie wszystko jest
w porzadku poza jedna rzecza ktora nie pozwala mi calkiem zapomniec o tej
chorobie.Przez dluzszy czas stosowalam srodki przeczyszczajace i to
doprowadzilo do tego ze moja przemiana materii zupelnie nie funkcjonuje moj
rzaladek nie jest w stanie sam nic strawic, jem tak malo, ze juz mniej sie
nieda a tyje nawet po kanapce a normalny obiad zapomnialam ze cos takiego
istnieje bo chyba odrazu 5 kg do przodu by bylo.Czy tak ma byc do konca zycia?
czy naprawde nie ma zadnego sposobu na pozbycie sie tego problemu? Moze komus
z was kto mial takie same dolegliwosci udalo sie z tego wyjsc?