16.01.05, 13:20
wkładam do buzi jedzenie, rozkoszuję się jego smakiem i wypluwam -ile objadów
tak"skonsumowałam", ile słodyczy, ile wszytskiego - nie zliczyć...
czy to nie jest przypadkiem odmiana bulimii?
Obserwuj wątek
    • agi19 Re: a ja... 16.01.05, 15:32
      NIestety jest. Ja czasem tak robię, ale czasem musze połknąć.
    • to_ona Re: a ja... 16.01.05, 19:17
      czyli jednak nie można się od tego uwolnić....będzie za mną człapała ta
      cholerna choroba chyba do końca moich dni i jeśli nie pod postacią wymiotów,
      stania nad kiblem albo brania przeczyszczaczy, to będzie wkładanie jedzenia do
      buzi i wypluwanie po krótkim delektowaniu się....w zasadzie też się "nażeram",
      tylko bez wymiotów....Głupio się pocieszam, że lepsze to niz rzyganie, ale
      problem pozostaje....;///
      smutno mi i źle!
      • perfectta Re: a ja... 16.01.05, 22:33
        Takie "wypluwanie" towarzyszy też mojej anoreksji. Czasem potarfię skusić się
        na coś bardziej kalorycznego...ale nie na tyle by to połknąć...Najgorsze jest
        to, że po pozbyciu sie jedzenia z buzi, wstyd się przyznać, ale muszę ją
        dokładnie wypłukać, wyczyścić aby nie została żadna okruszynka :(.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka