Dodaj do ulubionych

jakie macie sposoby??

01.02.05, 21:11
Zaczelam czytac wasze wypowiedzi ,prosby i przyszedl mi do glowy aby
rozpoczac ten watek.Chcialabym aby kazda napiala od siebie co dla niej jest
najlepsze,co pozwala zapomniec na jakis czas o bulimi.Jak spelniacie sie w
zyciu i co przynosi wam przyjemnosc,ulge.Jednym slowem mowiac jakis zloty
srodek :) Moze pomozemy sobie nawzajem
Obserwuj wątek
    • to_ona Re: jakie macie sposoby?? 03.02.05, 14:04
      kiedy przeczytałam posta, to pierwsza myśl, jaka mi przyszła do głowy: no, jak
      ja to zrobiłam, nie wiem. Od pewnego czasu nie wymiotuję- niedawno zarzekalam
      się, że albo zagłodzę albo zażrę się na śmierć, ale rzygać nie pójdę. Bywa
      więc, że - w ramach kompromisów dla bulimii - zżeram garnek marchewki,
      oszukując ten głód duszy. Ja wmawiałam sobie, że to dla mojego dobra,
      rozmawiałam ze sobą, kiedy przyszły bezsenne noce, a jedyną myślą, jaka mnie
      nawiedzała, to jeść, jeść, jeść. Czasem podchodzilam do olustra i mówilam sama
      do siebie: kocham cię, bez względu na wszytsko, kocham Cię.Ale to jest trudne -
      siebie nie zmienia się w ciągu tygodnia - ale w ciągu miesięcy, o ile nie lat.
      Bulimia to bestia, która zadomawia się prawie na stałe w ciele. Ciężko się jej
      pozbyć.
      • katarzyna2005 Re: jakie macie sposoby?? 03.02.05, 14:20
        A ja nie moge zapomniec o bulimii. Choc jestem bez niej juz od ponad 100 dni,
        jednak jest codzien w moich myslach. I snia mi sie slodycze. A dlaczego nie
        praktykuje? To tak jakby to byla juz obca dla mnie osoba, nie bliska. Pomoc, z
        ktorej zdecydowalam sie nie korzystac.
        • tina25 Re: jakie macie sposoby?? 03.02.05, 14:33
          najlepiej chyba nie pozostawac samemu, bo wtedy jest najtrudniej wytrzymac.
    • theniebiesky Re: jakie macie sposoby?? 07.02.05, 11:47
      Odkryłam niedawno pewien sposób, ale nie jest to nic nadzwyczajnego. Otóż, parę
      tygodni temu byłam w Ikei wybierając stół a przy okazji podziwiając przerózne
      wystawione tam dobra. I słuchajcie. Pomyslalam sobie, ze naprawde, tyle jest
      tam pieknych rzeczy, niektórych drogich fakt, ale np widziałam tam kubek za 1
      zł! Postanowiłam sobie ze jesli bede miec ochote na wydawanie kasy na jakies
      beznadziejne jedzenie które zaraz zwroce, to lepiej zebym pojechała do Ikei i
      kupiła taki kubek za 1 zł. To naprawde poprawia nastrój. Równie dobrze mozna
      isc do jakiegokolwiek sklepu (byle nie z jedzeniem - choc np niedawno byłam w
      takowym i kupiłam pyszną herbatę) czy przybytku, który sprawia ze czujemy sie
      dobrze. Drogeria - to np. super pomysł. Bo juz sklepy z ciuchami - dla mnie
      raczej odpada. Kino. Aerobik. Uwielbiam czytać- ale czytania nie polecam -
      lepiej gdzies wyjsc byle nie do cukierni za rogiem. Mi np chodzi po głowie
      basen. Wracając do wyprawy do Ikei. Wiem, ze moze to brzmiec nierealnie. Przez
      3 tygodnie byłam czysta (cud!) rzadko sie wazyłam (!) i jadłam zdrowe
      proporcje, nawet niezdrowych rzeczy (pizza). Oczywiscie nie jadłam sama, w
      ogóle uwazam zeby wieczorem nie jesc samemu, w dzień sobie radzę. Inna
      sprawa, ,że zaprzestanie obsesyjnego ważenia się było spowodowane remontem
      (waga w jakimś kartonie, ale w którym?) normalne jedzenia - podsypianiem u
      koleżanek a później brakiem kuchenki (stąd pizza). Tylko raz mialam napad ale
      symboliczny no i jak na udzielaczkę dobrych rad przystało nie wybrałam sie do
      Ikei; wolałam dopchac sie parówką i kanapką z pasztetem sojowym. Ale od
      tygodnia znowu jestem czysta. I chce zeby tak było. I nie chce juz marnotrawic
      kasy wolę juz kupic cos ładnego. Na jakis czas rzucilam fajki, ale znowu
      zaczelam. Ciezko walczyc z 2 nałogami na raz. Rok temu np napady skutecznie
      powstrzymał powrót do papierosów. Gdy czułam zblizający sie napad albo gdy juz
      mialam siegnac po jedzenie szłam na balkon zapalic. Na mnie działa ale nie
      polecam.
      • mystery_of_mind Re: jakie macie sposoby?? 07.02.05, 15:24
        taaaak, papieroski.... mi to pomaga zwalczyć b., więc się od nałogu nie odzwyczajam.
        kumpela mi kiedyś powiedziała: chcesz jeść typowo, to przebywaj z typowymi ludźmi którzy jedzą typowo. czyli np. obiad w domu z rodzeństwem, chłopakiem/dziewczyną, albo wyjście na miasto ze znajomymi. i tylko jedna zastada - trzeba zjadać średnio tyle co pozostali, bez obżarstwa i głodówkowania. i w ten oto sposób można się powoli przyzwyczaić do tzw. normy. i głupio tak nic nie jeść jak inni jedzą i jeszcze głupiej wsuwać kolejną pizze jak inni czekają.

        pozdro :)
        • niobe5 Re: jakie macie sposoby?? 08.02.05, 16:41
          Wlasnie przyczytalam artykul o bulimii w angielskiej gazecie i znalazlam nowy
          sposob na walke z bulimia, o ktorym tu jeszcze nie wspominalismy.
          Nie jest to oczywiscie sposob na wylecznie sie z bulimi, ale sposob na
          odpychanie jej od siebie. Brzmi smiesznie i nie wiem czy skuteczny (nie
          probowalam jeszcze):

          Poniewaz atak bulimiczny kojarzy nam sie w pewien sposob z przyjemnoscia
          (przyjemnosc jedzenia), redukcja napiecia i sposobem na rozwiaznie naszych
          problemow, musimy przekonac nasz mozg i nasze cialo, ze wcale tak nie jest. Tak
          wiec jezeli nie dajesz juz rady zapanowac nad atakiem i wlasnie sie on
          rozpoczal, sprobuj jesc w najmniej wygodnej pozycji jaka przyjdzie ci do glowy,
          np. moze to byc stanie na jednej nodze, lub tzw. "jaskolka" lub cokolwiek
          innego co przyjdzie Ci do glowy. Najwazniejsze jednak zeby rzeczywiscie tego
          przestrzgac co tez nie jest latwo. Ale czmu nie? Warto sprobowac, prawda? :)

          Buziaki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka