sickandtired
03.02.05, 00:30
byłam na waszym forum jesienią, troszkę się zszokowałam tym wszystkim, że
jest nas tyle i że tak otwarcie mówicie o waszej chorobie i życiu
Miałam nadzieje znależć tu jakieś wyjście z mojej patowej sytuacji, jakąś
odpowiedź, pomoc, cokolwiek. Fakt, troche mi to otworzyło oczy i zrozumiałam
że naprawde jestem chora. Swoją historię przytoczyłam w wątki "nie wierzę że
moge przestać" jako "hopeless"
od tego czsu oczywiście nie zmieniło sie nic, nadal sie wyniszczam
regularnie, 7 X w tyg a w święta to w ogóle nie komentuje,
Wiem że nigdy z tego nie wyjde!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
To jest gorsze od narkotyków i alkoholizmu!!!!!!!!!!!!!
Tym bardziej dla kogoś z taką słabą wolą...
Czy my wszystkie umrzemy na to????????? Ile jeszcze mam czasu????????