mestrom
03.02.05, 12:31
Czesc wszystkim. Niebylo mnie tu jakis czaas. Ale wcale nie dlatego , ze nie
mialam czasu. Po prostu bylo mi wstyd, ze doradzalam innym dziewczynom,
deklarowalam sie, ze chce z tym skonczyc. Tak sie zaangazowalam i pisalam, ze
juz nie musze, nie chce, nie bede. I wszystko wzielo w leb. Te ostatnie kilka
dni spedzilam w szponach choroby. Napad za napadem. Caly czas jedzenie.
Wczoraj juz bylo w miare dobrze, a dzis znowu chce zaczac walke.
Napisalam bo musze sie przyznac, ze wcale nad tym nie panuje. Wydawalo mi sie
ze to latwo rzucic z dnia na dzien ale tak wcale nie jest. Musze byc
ostrozniejsza. Nadal nie panuje nad swoimi emocjami i jestem wrazliwa na
wszysko co sie wokol mnie dzieje, nie umiem sobie poradzic z najmniejszym
problemem. I dlatego wlasnie jem itd.
Sprobuje znowu. I wszystko od nowa.