Dodaj do ulubionych

Dziewczyny której się udało przytyc?

09.05.05, 10:36
Dziewczyny ktorej z was udalo sie przytyc? czuje sie bardzo chudo i zle :(,
moze to i taka moja uroda bo moja mam jak byla mloda tez wazyla tyle samo, ale
ja nie chce. nie odchudzam sie i nigdy nie odchudzalam wrecz przeciwnie
probowalam przytyc ale jakos mi sie to nie udaje. Moze wy macie jakies sposoby
jak przybrac na wadze? wiem wiecej jesc-ale czego? co jest wskazane? bede wam
wdzieczna za odpowiedzi:). pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • sheerley Re: Dziewczyny której się udało przytyc? 09.05.05, 15:23

      Czesc shelley1:)

      szczesciara z Ciebie,że chcesz przytyć...Wiekszośc kobiet zastanawia się jak
      schudnąć...ale nie o tym bedę pisać...
      Pytasz jak przytyć?Co jesć zeby przytyć? Wiadomo że tyje się głownie od
      tłuszczów i slodyczy...Ale z drugiej strony trudno wmuszać w sibie to co sie
      np. nie lubi(choc nie znam osoby która nie lubiłaby słodkości...:))).W kazdym
      razie nie żaluj sobie masła, margaryny, czy tez serków białych,zoltych. Są
      tuczące, ale tez nie sa to niezdrowe pokarmy. Odradzałabym jedzenie fast foodu,
      choć w sumie jak chcesz przytyć to jedz...byleby tylko nie zostaly w Twym
      jadlospisie codzienne rytualy hamburgerowe, bo może się to skonczyć nie tak
      jakbyś chciala:)

      Pewnei nei za dużo Ci pomogłam, ale sama nie wiem co pisać, bo niestety nie mam
      takiego problemu:) Trzymaj się i powodzenia:)
      • stokrotka_88 Re: Dziewczyny której się udało przytyc? 09.05.05, 19:45
        No ja niby mam ten sam problem.Chcę przytyć,bo czuję się trochę za chudo(MAŁY
        BIUST i chude ramiona,163cm i 47kg).Tylko,że ja to mam po anoreksji.
        I dlatego jest taki problem-chcę przytyć(i dzięki temu wyglądać ładniej,ale
        ciężko mi idzie np.z jedzeniem słodyczy).Czyli taki lekki paradoks;D
        Ale skoro ty nie boisz się np.jeść słodyczy czy białych bułek,to myślę,że
        powinnaś to jeść.I serki Danio na przykład i banany.No i oczywiście niczego
        sobie nie żałować,jeśli tylko masz ochotę.(Ja tak się staram,ale u mnie
        to,wiadomo,nie zawsze wychodzi....)
        • hana24 BZDURA 10.05.05, 17:45
          Zeby przytyc nie masz jesc slodyczy i masla,wejdz na www.grubasy.pl i zobacz z
          czego sklada sie dieta na przybranie masy ciala,glupota jest myslenie ze od
          slodyczy utyje,od slodyczy i tlustego zarcia nabawisz sie tylko
          cellulitu,pryszczy,wagrow,miazdzycy itd
          Masz jesc zdrowo,czesto,do 2500 kcal a nie zajadac sie syfami typu fast food
          czy batoniki !
    • hana24 DIETA NA PRZYTYCIE 10.05.05, 17:51
      Zasady diety dla osób z niedowagą są takie same jak zasady racjonalnego
      żywienia: 5 posiłków dziennie, jeść codziennie 0,5 kg warzyw i owoców, unikać
      smażenia i tłuszczy oraz napojów gazowanych, unikać potraw bardzo słodkich i
      ostrych.



      1 dzień – 2300 kcal
      I śniadanie
      4 łyżki musli z rodzynkami i orzechami, szklanka mleka, kromka ciemnego chleba
      z plastrem szynki, 6 rzodkiewek, szklanka herbaty lub kawy.
      II śniadanie
      opakowanie twarożku wiejskiego light z łyżką szczypiorku, duży pomidor, 2
      kromki białego chleba, szklanka herbaty owocowej.
      Obiad
      szklanka zupy pomidorowej czystej z makaronem i natką, 3 ziemniaki z łyżką
      kopru, plaster pieczeni wołowej (150 g), surówka z marchwi, połowy selera,
      jabłka z łyżeczka oleju słonecznikowego, ogórek małosolny, szkl. kompotu z
      wiśni.
      Podwieczorek
      szkl. jogurtu naturalnego, szkl. malin mrożonych.
      Kolacja
      2 jajka sadzone z łyżką szczypiorku, 2 kromki ciemnego chleba z masłem, surówka
      z pomidora, papryki, połowy cebuli, szkl. herbaty z cytryną.

      2 dzień – 2500 kcal

      I śniadanie
      6 łyżek płatków kukurydzianych ze szkl. mleka i łyżką rodzynków, kromka
      ciemnego chleba, plaster szynki, ogórek, liść sałaty, szkl. herbaty lub kawy.
      II śniadanie
      2 kromki ciemnego chleba z masłem i jajkiem na twardo, surówka z papryki,
      pomidora i łyżki szczypiorku, szkl. herbaty owocowej.
      Obiad
      zupa ziemniaczana (250 ml) z łyżka koperku, 3 ziemniaki, porcja gotowanej
      wołowiny (z zupy) z sosem chrzanowym, surówka z dużej marchwi i ze średniego
      jabłka z łyżeczką oleju słonecznikowego, pół brokułu, szkl. soku z czarnej
      porzeczki.
      Podwieczorek
      Napój ze szkl. soku wielowarzywnego, połowy szkl. jogurtu, łyżki natki, kromka
      ciemnego chleba z masłem, sałata i plastrem szynki.
      Kolacja
      fasolka po bretońsku z ¾ ugotowanej fasoli, 80 g chudej wołowiny (lub chudej
      kiełbasy), małej puszki koncentratu pomidorowego z łyżką natki, kajzerka, 1/4
      melona lub gruszki, szkl. herbaty owocowej.

      3 dzień – 2500 kcal

      I śniadanie
      3 kromki ciemnego pieczywa z masłem, 3 liście sałaty, twarożek z 2 plastrów
      białego sera, połowy papryki, łyżki szczypiorku, 2 łyżek jogurtu naturalnego,
      łyżeczki otrąb pszennych, szkl. herbaty lub kawy.
      II śniadanie
      2 kromki białego chleba, 4 plasterki chudego pasztetu z sosem z 2 łyżeczek
      śmietany 9% i łyżeczki chrzanu, 2 liście sałaty, szkl. soku marchwiowego.
      Obiad
      Zupa jarzynowa (ok. 250 ml), polędwiczka wieprzowa duszona z 1 cebulą i 4
      dużymi pieczarkami, ¾ szkl. kaszy gryczanej, ½ brokułu, surówka z 3 liści
      sałaty i 1 pomidora z łyżeczką oleju słonecznikowego, szkl. soku jabłkowego.
      Podwieczorek
      5 łyżek serka waniliowego ze szkl. jagód, 2 sucharki, szkl. soku z czarnej
      porzeczki.
      Kolacja
      Filet z ryby (150 g) podsmażony i podduszony z ziołami, 2 ziemniaki z łyżką
      koperku, surówka z dużej marchwi i małego jabłka z łyżeczka oleju
      słonecznikowego, szkl. soku z czerwonych buraków.

      4 dzień – 2200 kcal

      I śniadanie
      3 kromki ciemnego chleba, szkl. malin z 2 łyżkami twarożku wiejskiego light, 2
      plastry pasztetu drobiowego, mała papryka, liść sałaty, szkl. herbatlub kawy.
      II śniadanie
      2 kromki białego chleba z masłem, sałatka z dużego pomidora 3 liści sałaty,
      łyżki szczypiorku, 4 plastrów pieczonego schabu z sosem winegret, szkl. soku z
      czarnej porzeczki.
      Obiad
      Zupa kalafiorowa (250 ml) z łyżka kopru, 3 ziemniaki, wątróbka drobiowa, (150
      g) duszona z cebulą, 4 łyżki marchewki z groszkiem (bez zasmażki), 3 łyżki
      surówki z białej kapusty, szkl. kompotu z czerwonych porzeczek.
      Podwieczorek
      szkl. budyniu waniliowego, 6 węgierek, szkl. soku marchwiowo-owocowego.
      Kolacja
      Duża paryka faszerowana mięsem z indyka (150g ) z 2 łyżkami ryżu i przyprawami
      ziołowymi, 3łyżki fasolki szparagowej z sosem winegret, kromka ciemnego chleba,
      szkl. herbaty owocowej.

      5 dzień – 2300 kcal

      I śniadanie
      3 kromki ciemnego chleba, 2 łyżki twarożku kanapkowego, z łyżką natki, 2
      plasterki polędwicy wołowej, mała papryka, 3 liście sałaty, szkl. herbaty lub
      kawy.
      II śniadanie
      szkl. sałatki jarzynowej z sosem z łyżki majonezu i 2 łyżek jogurtu naturalnego
      z dodatkiem musztardy, łyżką natki, 2 kromki ciemnego chleba, 4 plasterki
      szynki drobiowej, szkl. soku z czarnej porzeczki.
      Obiad
      Krupnik z kaszy (250 ml), 3 ziemniaki, pierś drobiowa duszona z jarzynami,
      mizeria z łyżką jogurtu naturalnego, 3 łyżki, zielonej fasolki szparagowej,
      szkl. kompotu z węgierek.
      Podwieczorek
      banan, opakowanie serka wiejskiego, sucharek.
      Kolacja
      2 kostki morszczuka lub filet (150 g) z sosem greckim z 1 marchewki, połowy
      selera, małej cebuli i małej puszki koncentratu pomidorowego, grahamka, szkl.
      herbaty ziołowej.
      • stokrotka_88 Re: DIETA NA PRZYTYCIE 10.05.05, 21:41
        No niby tak....Zdrowo i w ogóle.Tylko dziwne,że jak ja w szpitalu chciałam
        przytyć,to przytywałam właśnie na słodyczach i jakiś tam serkach i jeszcze
        tłuste szpitalne żarcie(ochyda!).Pryszczy się nie nabawiłam(i takich tam)i też
        nie mam ciała jakiegoś tłustego.
        Bo moim zdaniem przy przytywaniu nie ma sensu się kontrowlować,tzn.TYLKO pięć
        zdrowych posiłków,liczyć kalorii,wsadzać serki Light,wyliczać 6 śliwek(a nie
        7!) i takie podobne.Ja przez to trzymanie się sztywno w ramach nie mogę sobie
        pozwolić na swobone próbowanie,pogryzanie....Choć staram się to
        zmienić.Bo,przepraszam,czy normalny,zdrowy człowiek liczy swoje posiłki,a już
        tym bardziej-ilość kalorii w nich?A z reguły normalnie tak jedzączy człowiek
        wcale nie chce przytyć i nie przytywa(z reguły,mówię to patrząc na moją zgrabną
        siorkę,która je naprawdę dużo i nic.)
        • hana24 Re: DIETA NA PRZYTYCIE 11.05.05, 00:29
          Normalny czlowiek nie opycha sie byle czym,owszem wszystko jest dla ludzi,i o
          to mi chodzi,zawsze mozna isc na pizze ,zjesc loda czy czekolade ale bez
          przesady zeby objadala sie tym w celu przytycia,jak skonczysz 19-20 lat i
          nadmiernie bedziesz opychac sie fast foodami przez 1-3 lata to zobaczysz jak
          cera sie pogorszy i cellulit masz gwarantowany a waga moze podskoczyc raptem 3
          kg :)

          U mnie w domu rano zasiadaja do sniadania- zazwyczaj widze ze wcinaja platki z
          mlekiem,do tego chalka z dzemem,pozniej jest obiad-2 dania/zupa
          jarzynowa ,kasza z gulaszem i gora salatki,zawsze maja tez podwieczorek-a to
          lody,ciasto,czekoladka czy galaretka z owocami i owoce,nastepnie kolacja-
          kromasy z wedlina ,serami,owoce,warzywka i zyja sobie spokojie,sa szczupli i
          nie narzekaja :)
      • witoldyna Re: DIETA NA PRZYTYCIE 19.05.05, 22:21
        Przperaszam, ze się wtrącam ;-) Chciałam tylko powiedzieć, że ta dieta jest
        straszna. Dzisiaj np. zjadłąm dwie kanapki (z jakąś wędliną i z serkiem
        topionym) na śniadanie, potem jogurt z musli, potem 1,5 krokieta jajecznego i
        to było wszystko. Zwykle zamiast objadów jadam 7 pierogów ruskich + szklanka
        barszczu czerwonego (takiego z paczuszki). Nie uważam się za anorektyczkę.
        Fakt, mam niedowagę(przy wzroście 160cm ważę 40 kg, ale bywało gorzej np. w
        zeszłe wakacje gdy nie wiedziałam czy dostanę się na studia = stres, schudłam z
        43 do 38 kg). Uważam, że jestem bardzo szczupła, szczególnie nadgarstki-
        kościotrup ;d No i niestey mam tłuściutkie uda (po mamie ;d). Jem często (np.
        ostatnio mam manię na rzodkiewkę), podgryzam różne rzeczy w trakcie dnia. Ale w
        życiu nie zjadłąbym tyle ile jest napisane w tej diecie ;d
        Dodam jeszcze, że mimo, że czasami zdarzają mi się dni, kiedy nie jem obiadu w
        ogóle, to są też i takie, w których jem non stop (np. w podróży).
        Chjciałabym przytyć do 45 kg, ale to chyba niewykonalne ;d

        Przepraszam za chaotyczny mail, późna pora i zmęczenie po cięzkim tygodniu na
        studiach ;-)
        • fiona84 Re: DIETA NA PRZYTYCIE 19.05.05, 23:15
          Jezzuuu, dziewczyno, ale mnie zdenerwowalas!!! Jesli jestes zdrowa (w co
          osobiscie watpie- przy BMI 15,6!!!) to zauwaz, ze to jest forum dla dziewczyn z
          ZABURZENIAMI ODZYWIANIA, one chudna, nie tyja!!! I blagam, daruj sobie wstawki
          typu 'No i niestey mam tłuściutkie uda ', bo ud to chyba juz w ogole nie masz!
          (Dla przypomnienia- to ta czesc nogi nad kolanem, u kobiet to taka seksowna
          kraglosc)
          I prosze, daruj sobie opowiesci o swojej diecie (2 kanapki, krokiet, jogurt- to
          chyba jakas kolacja, taka troszke wybrakowana? Wysokoenergetyczne rzodkiewkowe
          przegryzki? Matkoooo!!!)
          Ach, jeszcze jedno- w najgorszej fazie mojej choroby (BMI w okolicach twojego)
          tez opowiadalam wszystkim wokol, ze moja nadmierna chudosc jest wynikiem stresu
          przedmaturalnego... I twierdzilam uparcie, ze naprawde 'Chjciałabym przytyć ',
          ale niestety nie moge, bo mam jakas taka dziwna przemiane materii...
          Witoldyna... Nie bierz tego wszystkiego do siebie... Ale wiesz...to jest
          choroba, ktora mozna wyleczyc, tylko najpierw trzeba zdac sobie sprawe z tego,
          ze jest sie chorym!!! Ten etap juz za mna... A za ciebie trzymam kciuki! Wiem,
          ze jest ciezko... Ale dasz rade! Pozdrawiam!
          • witoldyna Re: DIETA NA PRZYTYCIE 20.05.05, 10:41
            Ja wiem, ze jestem na takim, a nie innym forum, a napisałąm ten post dlatego,
            że uważam, ze zwykłej osobie jest trudno tak jeść a co dopiero chorej. Ja nie
            jestem chora, wszystkie wyniki od lat mam bardzo dobre, mimo, że od przedszkola
            wysłają mnie po poradniach dla anemików itd. itp. I z pewnością nie jestem na
            diecie, bo wyśie do McDonalds kilka razy w miesiacu, lody i inne rzeczy, które
            są tłuste i niezdrowe ;d nie powodują we mnie obrzydzenia. Był etap w moim
            życiu, ze myślałam, ze jestem chora, własnie po maturze, ale jak się okazało,
            był to wynik stresu, bo jednak dostac się na wymrzane studia a nie dostać się
            na żadne to jest róznica. Szczególnie jak w domu słyszy się, ze jest się do
            niczgo i nawet na studia się zdac nie potrafi ;-)
            A uda, że mam grube to nie moje słowa, ale mojej mamy, która uważa, że powinnam
            zacząć coś ćwiczyć (nie chodziłam na wf z czystego lenistwa). Moja szczupłość
            zaś może wiązać się z pochodznieem mojego taty, podobno on był starszy ode mnie
            jak poznał moją mamę a jeszcze większy "szczypior".
            A słowa z przemianą materii nie pochodzą tylko ode mnie, ale od lekarza.
            Nie ukrywam, że chciałabym przytyć, ale jest to trudne. Chyba nawet rtudniejsze
            niż zrzucenie kilkukilogramów (gdy jest się zdrowym tylko z nadwagą).
            Czy nie uważacie, że w takiej chorobie potrzebna jest pomoc psychologa i
            wsparcie bliskich? Nie znam się na tej tematyce, bo nei miałam doczynienia z
            żadną chorą osobą. Może źle że się tu odezwałam. Chciałam tylko wiedzieć, czy
            da się poprostu jeść dużo. Przecież to jest trudne. Może mi jest cięzko, się
            zmusić do jedzenia, bo gdy byłam dzieckiem nigdy nikt nie kazał mi siedziec nad
            talerzem jak nie chciałam, tylko w przedszkolu nigdy nie spałam, bo musiałam
            siedziec nad pełnym talerzem.
            Jeśli nie chcecie bym tu pisała to mi to powiedzcie. Poprostu interesuje mnie
            taka tematyka. Nie wiem co w życiu będę robiła, studiuję psychologię, może
            właśnie tutaj otworzycie mi oczy na trochę dziś jeszcze niezbadany problem i
            może w przyszłości będę potrafiła komuś pomóc.
    • shelley1 Re: Dziewczyny której się udało przytyc? 11.05.05, 10:50
      Ach te diety na przytycie :) wciaz ich szukam i znalezc takiej 100% nie moge :).
      Ja waze 46 kg przy 156 cm wzrostu,ale wygladam i czuje sie zle. Wiecie i az mi
      sie odechceiwa lata, jak pomysle, ze mam zalozyc sukienke na ramiaczkach:( Ja
      juz sie pogodzilam z tym, ze mam dziewczeca zeby nie powiedziec dziecinna twarz,
      ale jeszcze do tego ta moja budowa ciala - chyba jeszcze nikt nie trafil ile mam
      lat:)No nic pozmagam sie jeszcze troche z tym-zreszta dla mnie wazne jest aby
      przytyc bo chcemy z mezem zajsc w ciaze (wiem, ze przytyje w jej trakcie i mam
      nadziej, ze cosik zostanie:)
      Pozdrawiam Was dziewczyny i dzieki za wszelkie sugestie.
      • sopelku_dokad_idziesz Re: Dziewczyny której się udało przytyc? 11.05.05, 18:46
        Ty chcesz przytyc? Ja bym na Twoim miejscu schudla jakies 6 kg.
        • sopelku_dokad_idziesz Re: Dziewczyny której się udało przytyc? 11.05.05, 18:47
          Ja waze ok 48 kg przy 162 i wygladam strasznie. Wszedzie tluszcz.
          • shelley1 Re: Dziewczyny której się udało przytyc? 12.05.05, 09:47
            No wlasnie ja tez jak dla mnie wygladam strasznie - chudo jak nie wiem co.
            Napislam ten watek, gdyz pomyslalam, ze pomoze mi w jakis sposob dziewczyna,
            ktorej udalo sie przytyc i wyjsc z anoreksji.Ja osobiscie na nia nie
            chorowalam,ale z moja waga to czesto slysze jakbym ja miala.Dlatego nie mam
            zamiaru chudnac ani grama a co dopiero 6 kilo...
          • achula Re: Dziewczyny której się udało przytyc? 12.05.05, 10:17
            Wydaje mi się ,że masz problem i to poważny więc nie mów innym o chudnięciu.
            Przyjrzyj się sobie i zastanów czy nie rozpocząć leczenia jeśli to początki
            anoreksji ,bo jeśli glupoty to "życzę powodzenia".Też trzeba leczyć tylko
            głupota jeszcze mniej rokuje.
      • tigerina Re: Dziewczyny której się udało przytyc? 11.05.05, 19:17
        ja mam 159...i waga 30pare(nie napisze ile....swiadomie)wydaje mi sie za duza:/
        • stokrotka_88 Re: Dziewczyny której się udało przytyc? 11.05.05, 20:16
          Coś wam się chyba pokręciło.Jak można tak mysleć!Ja też mam 162/3 i ważę 47 i
          czuję się za chudo(też chcę przytyć,by wyglądać bardziej kobieco i te
          ramiona....ach....moim zdaniem też nie wyglądam na swój wiek,niestety.)
          Skoro ważysz tyle,co ja,to nie wiem,gdzie ty widzisz ten tłuszcz,chyba Ci się
          już tłuszcz z kośćmi pomylił!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka