03.06.05, 11:39
nigdy wczesniej nie wypowiadalam sie na tym formu.
od ponad 2 lat mam bulimie...
bywalo naprawde tragicznie, choc od jakiegos czasu jest coraz lepiej, staram
sie z tego wyjsc, wiem ze potrafie.
zastanawiam sie tylko ile nieodwracalnych zmian podczas tej choroby zaszlo w
moim organizmie. w wygladzie, na twarzy, w funkcjonowaniu żoładka i
przemianie materii... czy starajac i dbajac o siebie jest szansa ze wszystko
bedzie jak dawniej?
Obserwuj wątek
    • ritsuko Re: zmiany... 03.06.05, 12:16
      Hmm zmian jest sporo, ale czy do konca odwracalne :(? Układ pokarmowy
      bulimiczki jest tak zryty od kilkuletniego wymiotowania, ze naprawde watpie czy
      moze byc znow w idealnym stanie :/. Do tego problemy z sercem (arytmia),
      zmieniona przemiana materii, stan zebow nawet... ech sporawo tego jest warto
      poszukac, czytalam kiedys cala liste skutkow... Wyglad i twarz tez tyle ze przy
      definitywnym skonczeniu no to powinny blizny sie zagoic, napuchniecie zniknac i
      tyle. Ale zaburzenia funkcji organizmu to nie jest takie proste. Grunt ze
      postanowilas skonczyc i to bardzo dobrze. I trzymaj sie tego, chocby ciezko
      bylo!!! Pozdrowki :))
      • lisa196 Re: zmiany... 03.06.05, 13:06
        dzieki za odp.
        bardzo mi zalezy by moj organizm powrocil do poprzedniego stanu, abym znowu
        zyla pelnia zycia, dlatego zrobie co sie da...
        o dziwo moje zeby sa w idealnym stanie:) teraz zadbam o reszte
        pozdrawiam
        • ritsuko Re: zmiany... 03.06.05, 16:00
          Poszukałam troche i znalazlam ze fiz. zaburzenia to między innymi obrzęk
          żołądka, trzustki, zapalenie przełyku, powiększenie ślinianek, zniszczenie
          szkliwa zębowego albo rozwój chorób dziąseł w wyniku działania kwasu
          żołądkowego. Częste wymioty zmniejszają ilość wody i potasu w organizmie, a w
          konsekwencji zaburzenia rytmu serca, skurcze mięśni a czasem nawet całkowity
          paraliż.
          Hmm encyklopedycznie to brzmi i niezbyt budujace ;/. W sumie ja potrafilam
          zapalenia gardla miec raz miesiac, teraz troche lepiej. Ale mysle ze po jakims
          czasie da sie te reczy doprowadzic do jako takiej normy. No to raz jeszcze
          powodzenia :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka