17.07.05, 22:55
Mam bulimię.W kwietniu "zaczęłam"leczenie.Jak na razie,do dzisiaj dostaję
tylko leki,cały czas początki,we wtorek terapia grupowa,w srode psychiatra,w
czwartek drugi psychiatra ze szpitala na Sobieskiego...
Chcę iść do szpitala..powiedziałam to mamie..ona nie rozumie,że lada moment a
się zabiję/Kazdego dnia moje życie traci sens,każda chwila jest przepełniona
myślami o samobójstwie...ma dosyć,boję sie...:(

myslicie ze szpital mi pomoze cos zrozumiec??wiadomoze chce sie wyleczyc,ale
na poczatek chciałabym spedzic jakis czas w szpitalu,zeby miec ciagle jakies
terapie,ale tez czas na zastanowienie sie nad soba..
prosze napiszcie cos!!
Obserwuj wątek
    • mroovcia Re: szpital 17.07.05, 23:00
      oo..na sobieskiego..tam nie fajnie jest bo daja te napoje odżywcze..feeeee!
      dawali za moich czasów sie znaczy:)
      ja sie lecze..na włąsna reke, wiec i tak masz lepiej..znaczy mam lekarza i
      psychologa ale to nic:/
    • tananek Re: szpital 18.07.05, 11:55
      witaj
      to swietny pomysl aby podjac leczenie najlepszy jaki znam bo wlasnie tak to
      jest z chorobami ze trzeba je leczyc
      powodzenia trzymaj sie dzielnie
      • kasia0078 Re: szpital 18.07.05, 17:07
        chciałabym aby ktoś napisał swoje odczucia po pobycie w szpitalu...jeśli w
        ogóle znajdzie się tutaj taka osoba:)
        • victori Re: szpital 18.07.05, 21:15
          Chciałas znac czyjes odczucia na tem pobytu w szpitalu,wiec napisze Tobie moje.
          Wiec byłam w sumie trzy razy. dwa razy we wrocławiu i raz w krosnicach.We
          wrocławiu padłam w depresje ,ktorej nie mialam przed pobytem(mimo tego ze drugi
          raz bylam z własnej woli).W krośnicach było duzo lepiej,ale szczerze piszac nie
          uwazam ze oprócz,,nabicia" wagi nic wiecej mi nie pomogli.Moim zdaniem jesli
          nie masz na tyle krytycznego stanu to powinnas sie leczyc poza szpitalem.W moim
          przypadku najbardziej pomogły po prostu spotkania z ludzmi.Pewnego dnia
          powiedziałam sobie,,koniec z unikaniem innych i ciągłym ukrywaniem sie w
          czterech ścianach".Kiedy wyszłam do ludzi i zaczełam znów zyc bardziej
          towarzysko czuje sie o wiele lepiej.Moge nawet powiedziec ze zapominam przy
          nich o kaloriach.Wydaje mi sie ze przy innych zachowuje sie
          jak ,,normalna"dziewczyna. Pozdrawiam i zycze powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka