Dodaj do ulubionych

obietnice (??)

13.08.05, 13:09
Wiele razy myślałam o cienkiej granicy/ lini która oddziela od paranoji..
Czy moje słowa coś dają??
Mimo iż obiecuje wszystkim wokół że bedę jeść, że nie będę wymiotowac..
To i tak się nie sprawdzam w swoich postanowieniach..
Marzenie "by było mnie mniej" od paru lat tak kłębi się w mojej głowie, że nic
innego się nie liczy..
W dużych ubraniach skrywam się w kontach domu..
Jak radzicie sobie z bliskimi gdy pytają o "te" sprawy jedzeniowe??
Obserwuj wątek
    • nitka84 Re: obietnice (??) 15.08.05, 14:30
      witaj Czarownico! Rozumiem Cię doskonale. Też składam mnóstwo obietnic, że będę
      jadła regularnie, żadnych proszków przeczyszczających, zero wymiotowania.
      Zgadzam się na wszystko, o co poproszą, jestem pod opieką psychologa,
      psychiatry i lekarza internisty, biorę nawet proszki antydepresyjne. Jak
      widzisz, wszystko wskazuje na to, że staram się siebie ratować, ale w głebi
      duszy wcale nie chce zacząć tyć, nie chcę z tego rezygnować, boję się bez tego
      żyć. Mam niekiedy wrażenie, że okłamuję samą siebie, bo tak naprawdę marze o
      tym by było mnie mniej, mniej,mniej... A przed bliskimi udaję silną, radzącą
      sobie i dążącą do wyzdrowienia. Wiem,że tak nie powinno być, ale nie chcę ich
      martwić, a prawdy i tego co czuję powiedzieć nie potrafię...
      Trzymaj się ciepło

      nitka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka