czaarownicaa
13.08.05, 13:09
Wiele razy myślałam o cienkiej granicy/ lini która oddziela od paranoji..
Czy moje słowa coś dają??
Mimo iż obiecuje wszystkim wokół że bedę jeść, że nie będę wymiotowac..
To i tak się nie sprawdzam w swoich postanowieniach..
Marzenie "by było mnie mniej" od paru lat tak kłębi się w mojej głowie, że nic
innego się nie liczy..
W dużych ubraniach skrywam się w kontach domu..
Jak radzicie sobie z bliskimi gdy pytają o "te" sprawy jedzeniowe??