antykarmelek
03.09.05, 17:01
witam!na to forum trafilam niedawno ok 2 tygodnie temu i to przez zupelny
przypadek.tak jak wiekszosc chorowalam najpierw na anoreksje(pol roku) a potem
na bulimie(3 lata).bulimia byla konsekwencja utraty wagi tzn nie mialam juz
sily sie glodzic a chcialam pozostac szczupla.po 3 latach bulimii bedac na
skraju zalamania nerwowego wyznalam wszystko dopiero co poznanemu chlopakowi
z ktorym spotykalam sie przez nastepne pol roku.i to byla najlepsza decyzja w
moim zyciu!powiedzialam jak mi ciezko, ze cale maje zycie koncentruje sie
wokol jedzenia...duzo lez poplynelo ale bylo warto.przez 3 miesiace udowadnial
mi ze jestem wartosciowa dziewczyna a krzywe spojrzenia blachar w 10cm
spodniczkach i docinki ze strony rodziny mam ignorowac.owszem-zdarzalo sie ze
po 2miesiacach bez wymiotow zjadlam 3czekolady,pudelko ciastek i wymiotowalam,
ale nie stracilam nadzieji ze to sie skonczy.nabralam pewnosci siebie i
teraz wiem ze jesli komus sie nie podobam to NIE MUSI na mnie patrzec.mam 21
lat, waze 55kilo przy 162 cm wzrostu i od 2,5 roku jestem wolna od
bulimii.staram sie racjonalnie odzywiac tzn nie przekraczac 1500 kal
dziennie.jem slodycze w rozsadnych ilosciach, nie zmuszam sie do wymiotow i
nie biore srodkow przeczyszczajacych.moglabym dlugo pisac jak to ze mna
bylo(matka ktora non stop powtarzala mi jaka jestem gruba i ograniczala mi
dostep do jedzenia-przy 160 wzrostu wazylam 70kg-ojciec z ktorym do teraz nie
rozmawiam, komentarze babci-po kim ty jestes tak gruba?ja w twoim wieku taka
nie bylam)ale wszystko juz jest w postach innych dziewczyn!na koniec apel do
jednej z dziewczyn, do d_maron: w maju lub kwietniu w gronie kilku kolezanek z
grupy wyznalam ze przeszlam najpierw prze anoreksje a potem bulimie.moze sie
znamy?ja naprawde nie wiem kim jestes z tej grupy ale w kazdej chwili mozesz
do mnie podejsc i porozmawiac!wszystko zostanie miedzy nami!!!najwazniejsze to
sie przelamac.dodam ze studiuje w poznaniu.pozdrawiam i zycze wytrwalosci w
walce o wlasne szczescie!!!