05.03.09, 14:14
Siedzę sobie właśnie, jem obiad i nagle coś mi się przypomniało. Takie wspomnienie ze szpitala na Nowowiejskiej w Warszawie. Byłam tam 2 lata temu latem. Miałam manię. Byłam na oddziale I. Przypomniało mi się, jak mnie zamknięto w izolatce i nie wypuszczano do toalety. Fakt, byłam rozkręcona, ciągle rozmawiałam, śpiewałam i te de, ale potraktowano mnie jak psa. Pukałam w drzwi, żeby mnie wypuszczono i nic. Wiecie co? musiałam lać na podłogę. Bez komentarza. Jeszcze nie wyszłam z tej traumy. najbardziej przeraża mnie fakt, że ja tam jeszcze kiedyś mogę trafić i nie wiem, co wtedy.jak się wtedy mną zaopiekują...ja wiem, że ja w manii jestem nieznośna, ale do cholery ciągle jestem jeszcze człowiekiem, a "tam" chyba uważano, że już niekoniecznie...boli, bardzo boli. Już mi się nie chce nawet tego obiadu kończyć.
Obserwuj wątek
    • 36.a Re: ehh 05.03.09, 14:25
      sa szpary pod drzwiami? kartka i napis SIKU...

      wspolczuje. skoro prawa pacjenta nie sa respektowane moze wyjsciem
      jest spisac je "Tak chce byc traktowana" i nosic przy sobie?
      luzny pomysl. w pouczanie niższego personelu medycznego malo wierze.
    • ditta12 Re: ehh 05.03.09, 14:34
      Doskonale Cię rozumię.Mnie przywiązano kiedyś do łóżka i zlałam się
      w nie.Nie mogę tego zapomnieć.Mozemy sobie powspółczuc nawzajem bo
      tego i tak nikt nie zrozumie,powiedza ze to dla naszego dobra,być
      traktowanym jak wściekle zwierze.Mnie wyzywali od kurew i szarpali.
      Pozdrawiam.
    • czubata Re: ehh 05.03.09, 14:35
      dwa lata temu od kwietnia do czerwca też leżałam na nowowiejskiej na oddziale
      4,i mam wrażenie że cię znam.Była tam taka jedna mała co tak bardzo
      nawywijała,co prawie rozwaliła dzwi od izolatki,no i sanitariusze nawet ledwo
      dawali rade.Jeśli to ty,to miło cie spotkać,świat jest mały.
      • editt81 Re: ehh 05.03.09, 15:20
        Hih, nie wyrywałam tam drzwi z zawiasów, ale teraz to bym miała ochotę, jak
        sobie przypominam. Jakoś to sobie trzeba poukładać w łepetynie i iść dalej, bo
        naprawdę szkoda zdrowia na myślenie o szpitalnym personelu. Mam nadzieję, że
        kiedyś będzie taki dzień w moim życiu, że nie będzie mnie to już boleć, że
        zapomnę i to nie będzie moją zmorą
        • stardusts Re: ehh 05.03.09, 15:34
          ja jak bylam w brodnowskim to tez mnie pasami przypeili, bo chcialam sie
          zabić...pamietam tylko obrazy i ze krzyczeli ze mam przestac plakac i krzyczeć.
          Mowili ze nie ma karaluchow, a one mi po kołdrze lazily, a ja sie ich boje
          prawie najbardziej na swiecie....koszmar to był...ale w koncu wrocilam do
          siebie....trauma...brrr
          • ditta12 Re: ehh 05.03.09, 15:37
            Ja na Nowowiejskiej byłam jeszcze z MSWi a to nie narobili mi
            szkód,było względnie jakos ale w brudnowskim.... nie chcę wspominac
            bo zostałam zgwałconasad
            • ditta12 Re: ehh 05.03.09, 15:39
              Po ewyjściu dostałam skierowanie na test ciażowy,a wiadomo że w
              czasie brania permazyny seks jakoś się wykluczwinkNo nie?
                • ditta12 Re: ehh 05.03.09, 15:54
                  Był taki jeden psełdo "Stalin" i jescze jeden ,młody brunet,bo jak
                  powiedziałam że wszystko pamiętam to on na to:tylko nie mów nikomu
                  bo mnie z pracy wyrzucą!I taka przestraszona minka.Ja nic nie
                  pamiętam bo dali mi kupe zastrzyków.Nie mogę sobiue przypomniecsad
    • czubata Re: ehh 10.03.09, 14:47
      Ja równierz mam bardzo złe wspomnienia po tym jak leżałam w ząbkach.Wprowadzili
      mi leczenie depakiną 1000 i bardzo żle się czułam.Nie miałam możliwości
      skontaktować się z żadnym lekarzem,a kiedy o to prosiłam to pielęgniarki
      poprostu darły mordę.Wypisałam się po tygodniu bo bym umarła z odwodnienia,i nie
      dziwne że wyszłam w gorszym stanie psychicznym niz tam trafiłam.Z Nowowiejskiej
      mam dobre wspomnienia,bo oddział na którym lerzałam był jednym z
      najspokojniejszych.Na 1ce też byłam i tam mi się nie podobało.
        • czareg Re: ehh 11.03.09, 06:12
          Widzisz Ditta - i to jest właśnie ostatnie szarpnięcie instynktu
          samozachowawczego - samemu zgłosić się do szpitala gdy przestajesz panować nad
          sobą (ja wiem, że hipomanii to wyczyn niesamowity). A co najmniej ustalenie z
          rodziną do którego szpitala jakby co.
          Nie mogłem odmówić sobie smrodku dydaktycznego z samego rana wink, ale cieszę, że
          Ci hipomania opada (sądząc po ostatnich wpisach).
          • nowako-wa Re: ehh 12.03.09, 19:43
            Ja przy pierwszym trafieniu zrobiłam ordynatorowi na obchodzie
            ostatnią wieczerzę... kiedy drugi raz dopadła mnie mania wymyśliłam
            (sama w to wierząc), że tenże ordynator mnie zgwałcił, ile póżniej
            czasu zajęło mi tłumaczenie mężowi ,że to nieprawda...i to mnie na
            oddział przyjęli, powiązali... na szczęście mija 10 miesięcy i
            powoli wspomnienia przypominają senny koszmar, a co najważniejsze
            wraca mi ta normalna radość z życia. Być może zawdzięczam ją
            błogosławionemu stanowi...
    • majagor Re: ehh 13.03.09, 11:25
      Gdy to przeczytałam aż mi ciarki przeszły po całym ciele.
      Ja trafiłam 4 lata do szpitala "z ulicy". Karetka mnie zawiozła do szpitala, pod
      który należę ze względu na moje zamieszkanie. Mówiłam im, krzyczałam, błagałam,
      że tylko nie tam. Podawałam nazwę innego szpitala, nazwisko lekarza, który jest
      tam ordynatorem.. Na nic się to zdało.. Zawieźli mnie tam, gdzie zawieść
      chcieli.. Trafiłam na małą, pełną ludzi salę, rzucili mi materac na podłogę, na
      przeciwko mnie posadzili pielęgniarkę.. i tak miałam spać.. Rano podali mi miskę
      z kaszą.. Czułam się jakbym przestała być człowiekiem, czułam, że cały personel
      szpitala depcze po mnie i krzyczy "Jesteś nikim"
      Na szczęście w owym szpitalu spędziłam tylko noc i poranek.. Rodzice postarali
      się o przeniesienie mnie do szpitala, o który walczyłam już na początku.
      Szpital taki kameralny, mały oddział, spokojnie.. Miły personel.. Tam byłam
      człowiekiem, ba nawet wartościowym człowiekiem..
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka