editt81
05.03.09, 14:14
Siedzę sobie właśnie, jem obiad i nagle coś mi się przypomniało. Takie wspomnienie ze szpitala na Nowowiejskiej w Warszawie. Byłam tam 2 lata temu latem. Miałam manię. Byłam na oddziale I. Przypomniało mi się, jak mnie zamknięto w izolatce i nie wypuszczano do toalety. Fakt, byłam rozkręcona, ciągle rozmawiałam, śpiewałam i te de, ale potraktowano mnie jak psa. Pukałam w drzwi, żeby mnie wypuszczono i nic. Wiecie co? musiałam lać na podłogę. Bez komentarza. Jeszcze nie wyszłam z tej traumy. najbardziej przeraża mnie fakt, że ja tam jeszcze kiedyś mogę trafić i nie wiem, co wtedy.jak się wtedy mną zaopiekują...ja wiem, że ja w manii jestem nieznośna, ale do cholery ciągle jestem jeszcze człowiekiem, a "tam" chyba uważano, że już niekoniecznie...boli, bardzo boli. Już mi się nie chce nawet tego obiadu kończyć.