negra7
14.09.05, 14:06
Kazdy czlowiek zostal stworzony(poczety) w celu zycia.Tak jestesmy
skonstruowani ,ze mamy taki narzad jak zoladek.Otoz sluzy on
do "przetrzymywania i wstepnej obrobki"pokarmu.Jedzenie to naturalna
rzecz..lecz nienaturalna dla nas cierpiacych na ED.Od 2 tygodni nie
wymiotuje.Mysle sobie,ze zoladek wymaga specjalnej troski..zwlaszcza,gdy jest
tak bardzo zdewastowany...Jem codziennie malutkie porcje,starannie
dobrane.Mowie do siebie"nie potrzebujesz tego ciestka-zjedz owoc".Tym samym
zaczelam robic kroki w przod.Codziennie cwicze
brzuszki,wyrzucilam "przeczyszczacze" i wiecie co..Schudlam jedzac!Czuje sie
dobrze.Zadne diety juz mnie nie interesuja!Po cos mi BOG dal przeciez zoladek
i uklad pokarmowy...Nic nie dzieje sie bez przyczyny.
Dziewczyny..serdecznie polecam rozmowe z samym soba w czasie napiecia i
zblizajacego sie napadu,bo moze to bedzie rodzaj autoterapii by nie podazac
droga samodestrukcji.
Pozdrawiam.