Dodaj do ulubionych

zakochalam sie :)

05.12.05, 00:27
zakochalam sie w chlopaku z ktorym mieszkam...on jest swietny...
dawno nie czulam czegos takiego
tak bardzo chcialabym z nim byc...niestety to uczucie jednostronne...
nie wiem co robic...
Obserwuj wątek
    • anetato1 Re: zakochalam sie :) 05.12.05, 19:19
      z ktorym mieszkasz?chyba w akademiku,tak?
    • vena27 Re: zakochalam sie :) 05.12.05, 19:50
      Jestes pewna ze uczucie jest jednostronne?Jesli jest jednostronne to staraj sie
      gyc dla niego sympatyczna.Sympatia to pierwszy krok.Odwagi!
    • omnia.ana Re: zakochalam sie :) 06.12.05, 10:32
      mieszkam z tym chlopakiem w jednym mieszkaniu, jakis czas temu musialam zmienic
      mieszkanie...no i on tam byl :)
      z reszta domownikow raczej nie mam kontaktu, ale z nim spedzam bardzo duzo
      czasu...w jego towarzystwie czuje sie swietnie.
      z kazdym dniem kiedy go poznaje coraz bardziej mi sie podoba. jestem pod
      wielkim wrazeniem jego osoby, podejscia do zycia, itp.
      kiedy jestem z nim, jestem szczesliwa i beztroska...
      to dlaczego wiem ,ze to uczucie jednostronne,to dlatego ,ze poprostu czuje to.
      czasem myslalam ,ze moze nie, ze moze jego pewne gesty swiadcza o tym ze mu sie
      o podobam (jak np.to ze czesto mnie dotyka,glaszcze po wlosach, itp.) ale teraz
      mysle ze to dlatego ze jestem dla niego jak mlodsza siostra.
      on jest bardzo przystojny i ma w sobie cos takiego co przyciaga ludzi, trudno
      wyobrazic mi sobie aby mogl byc z taka dziewczyna jak ja.
    • toolica Re: zakochalam sie :) 06.12.05, 22:04
      Skąd ja to znam Omnia!też przeżyłam ostatnio poważne zauroczenie.Poważne-bo 1
      raz trzymało mnie to tak długo,nie mogłam normalnie spać,nie umiałam się skupić
      na zajęciach i takie tam...Ale podobnie jak u Ciebie to jednostronne
      jedynie.Chłopak zaczął z kimś chodzić,teraz ponoć laski nie ma,ale myślę ,że to
      tylko chwilowe.Odpuściłam jednak,starałam się jak mogłam ale nie wyszło.Nie mam
      szans- nie można zmusić kogoś do uczucia.Trudno.Przeszło mi,dzięki Bogu....
      Jeśli Twój "obiekt" jest wolny-próbuj go zdobyć-szczęściu trzeba pomagać;)
      Jeśli nie wychodzi,hmmmm,decyzja jest Twoja-odpuszczasz albo walczysz na całego...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka