Dodaj do ulubionych

Objadanie się...depresja

22.12.05, 01:14
Od 16 roku zycia mam depresję. Od ok. 2-3 lat objadam się paczkami,ciastkami i słodyczami. Potem myślę...niedlugo z tym kończę,ale od roku mam tendencję do wchlaniania i nawet nie gryzę pokarmów. Jem łapczywie. Mam 168 cm i 71 kg wagi. Całymi latami wazyłam 57 kg. Nie doszlo u mnie do wymiotów itp,ale leki przeczyszczające nie raz brałam. Od lat leczę się psychiatrycznie,biorę obecnie seroxat.Wczesniej asenterę. Mam 27 lat i nie umiem zyc na tym świecie i w tym społeczenstwie. Nic nie wiem.

mój mail,proszę napiszcie monica_78@o2.pl

---------------
www.sylvia.za.pl O Sylvii Plath
Obserwuj wątek
    • arithmos Re: Objadanie się...depresja 22.12.05, 06:46
      witaj,ja tez sie lecze psychiatrycznie od kilku lat(choroba afektywna
      dwubiegunowa),ale o bulimii nie wspomnialam zadnemu terapeucie.A Ty o swoich
      problemach z jedzeniem powiedzialas?Powiem Ci,ze tez nie potrafie normalnie
      funkcjonowac w spoleczenstwie,choc ostatnio zaczelam kolejne studia i jestem
      postrzegana jako normalna dziewczyna.tego co siedzi w srodku nikt nie wie,tylko
      ja."lecz tak sobie pomysl:los niezbyt hojnie zazwyczaj obdarza dzielnego
      czlowieka" - moze cos w tym jest?pozdrawiam Cie serdecznie i zycze
      szczesliwych,zdrowych Swiat!
          • arithmos Re: Objadanie się...depresja 22.12.05, 11:09
            "Choroba dwubiegunowa charakteryzuje się przemiennym występowaniem wyraźnych
            okresów depresji i manii, które mogą, ale nie muszą, być przedzielone okresem
            bez zaburzeń chorobowych. Objawy psychotyczne występują głównie w okresie manii
            i objawiają się stałym pobudzeniem, wygórowaną samooceną, nastawieniami
            wielkościowymi, gonitwą myśli, skojarzeniami dźwiękowymi, nieprzemyślanym
            wydawaniem pieniędzy oraz nierozważnymi kontaktami seksualnymi. U różnych
            pacjentów objawy mogą mieć różne nasilenie." - znalazlam taka
            definicje,wprawdzie pominieto w niej troche depresje,ale chyba oddaje istote
            choroby.ja np w epizodzie depresyjnym probowalam popelnic samobojstwo,wiec ta
            strona choroby tez nie jest fajna.
            • sarling Re: Objadanie się...depresja 22.12.05, 13:24
              A wiecie, że naprzemienne występowanie podwyższonego i obniżonego nastroju
              bardzo częste jest także w przebiegu bulimii? A jak lekarz nic o tym nie wie to
              faszeruje lekami na depresję dwubiegunową. Więc może warto sprawdzić co tak
              naprawdę dolega. Choroba afektywna dwubiegunowa to bardzo poważne schorzenie
              mogące wyniszczyć osobowość, a może to co Wam dolega to "tylko" (przepraszam za
              wyrażenie) bulimia i przyklejone do niej huśtawki nastrojów? Pozdrawiam
              • arithmos Re: Objadanie się...depresja 22.12.05, 13:43
                u mnie zaczelo sie od depresji,pozniej zdiagnozowano CHAD,a potem dopiero
                pojawily sie problemy z bulimia.Choc moze to tkwilo w mojej psychice od
                dawna,nie wiem.CHAD faktycznie wyniszcza osobowosc,widze to po
                sobie.Wszystkiego sie boje,nie potrafie nawiazac normalnych relacji
                interpersonalnych,nic mnie nie cieszy.Przez to wszystko odsunelam sie od ludzi
                i zaczelam czuc sie bardzo samotna,a pozniej znalazlam sobie substytut milosci
                w postaci jedzenia.A potem wiadomo - wyrzuty sumienia i pojawily sie
                wymioty.Czyli u mnie bulimia zaczela sie w wyniku efektow CHAD chyba.Pozdrawiam
                serdecznie.
                • daniela_kostarz Re: Objadanie się...depresja 22.12.05, 19:29
                  ostatnio zauwazyłam ten problem u siebie....wcześniej nie pomyśłałam,jak zażywam chrom jest nieco lepiej,ale są momenty,ze doslownie zapycham sie slodyczami. Raz po jedzeniu nie wytrzymałam i zwrociłam wszystko. Czasem czuję wstręt do swojego ciała... /:
                  -----daniela kostarz-----
    • night21 Re: Objadanie się...depresja 22.12.05, 20:11
      wiesz u mnie podobnie...deprsesja 5 lat..w wieku 16 lat sie zaczelo...no i
      bulimia do tego...koszmar dla mnie..sil juz nie mam..zaczelam leczenie..a z waga
      i wzrostem mam podobnie... teraz probuje troche zrzucic..chce dojsc do 50...a
      potem do 47kg... mam 168-169cm i waze 68kg....
      a max wazylam 86kg!!! przez obrzarstwo..przez bulimie!!! koszmar! kiedys wazylam
      58kg... nie mam sil do zycia...ciagle palcze..chce umrzec...
      chodze do psychiatry i psychologa...moze to cos da...
      trzymaj sie ...buziaki..pa
      • o_ren_ishii Re: Objadanie się...depresja 06.01.06, 20:13
        mam podobny problem. najpierw anaoreksja. od 5 lat bulimia, od 2 zdiagnozowana
        depresja dodatkowo. 2 lata spedzone w domu, przezygane i .... koszmar. ostatnio
        udalo mi sie pokonwac wymioty i przeczyszczanie, walcze tez ze srodkami
        odwadniajacymi. ale efekt nie nastraja mnie pozytywnie - 70 kg przy 170
        cm,zawsze wazy3a0 56-58 kg. mam obnizona samoocene, caly dzien gram kogos
        innego, mam juz powoli dosc. biore seronil, ale nie mam sily ani czasu na
        terapie/////

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka