Dodaj do ulubionych

Juz nie potrafię...

06.05.06, 18:54
Już nie potrafię, nie umiem...ja juz nie chcę tu być, ja już chce "tam do
góry"...hehe, smieszna jestem, na to trzeba sobie zasłużyc,a ja co takiego
zrobiłam dla ludzi,dla świata, dla Boga?? Wymiotowałam...
Obserwuj wątek
    • aga_ta85 Re: Juz nie potrafię... 06.05.06, 18:58
      ehm...
      • tigerina Re: Juz nie potrafię... 06.05.06, 22:37
        wiem co czujesz..ale dopki bedziesz sie nad soba uzalac..i nie zaczniesz
        sszukac pomocy..nic sie samo nie zmieni...
        • asiulka81 Re: Juz nie potrafię... 07.05.06, 01:04
          prawda. uzalanie sie nad soba do niczego dobrego Cie nie doprowadzi. postaraj
          sie myslec pozytywnie. dzisiaj byl piekny sloneczny dzien. jutro tez taki
          bedzie :) wyjdziesz z tego jezeli uwierzysz w to iz jestes naprawde warta
          godnego i dobrego zycia. staraj sie nie denerwowac bo stres wybitnie szkodzi.
          ogolnie badz dla siebie dobra. Twoje cialo nie zasluguje na to abys tak je
          krzywdzila. malutkimi kroczkami sprobuj pokochac siebie. ja tak robie i napadow
          prawie w ogole juz nie mam. skoro ze mna jest lepiej to i z Toba tez moze
          byc :) trzymaj sie :)

          • tigerina Re: Juz nie potrafię... 07.05.06, 10:35
            pewnie wydaje ci sie ze to co napisala asiulka ..ze to niemozliwe...ze latwo
            jej powiedziec itp...

            jeszcze tydzien temu tez bym tak powiedziala...

            ale...widze ze jednak mozna...!!!
            ze sie da...

            tylko musissz uwierzyc i wlozyc w to wszystkie swoje sily..

            bez tego...chocby inni przed toba klekali...
            nie pomoga ci..
            • kanika18 Re: Juz nie potrafię... 07.05.06, 11:35
              Dobrze...postaram sie, dzisiaj mimo wymiotów czuje sie o niebo lepiej :) chandra
              przeszła choć na chwilę! Wiem,że nie warto marnować sobie tak zycia,ze moje
              ciało na to nie zasługuje,wiem,że potrafię, tylko czy tak naprawdę chcę
              przestać, oto pytanie...Zdaje sobie też sprawę,ze większosć z was, mysli,ze to
              idiotyczne. Wy chcecie mieć to już za sobą,zapomnieć,nie chcecie tego robić,a ja
              z jednej strony bardzo chcę. I najzabawniejsze jest to,ze sama nie wiem dlaczego...
              • asiulka81 Re: Juz nie potrafię... 07.05.06, 11:47
                jak dlugo juz chorujesz? to chyba poczatki, prawda?

                to ze jednoczesnie chcesz wymiotowac i nienawidzisz tego to normalne. powinnas
                jednak uzmyslowic sobie ze im dluzej choroba bedzie trwac tym gorzej dla Ciebie
                i Twojego organizmu. zoladek moze Ci wysiasc calkowicie. uwazaj na siebie.
                • tigerina Re: Juz nie potrafię... 07.05.06, 13:16
                  potem bedziesz chciala jesc...i nie zwracac...
                  a orgaznizm sam sie zbuntuje..

                  i nie bedzie chcial przyjmowac...
                  • asiulka81 Re: Juz nie potrafię... 07.05.06, 15:26
                    nawet nie wiesz jak boli brzuch gdy cos zjesz a Twoj zoladek nie moze
                    przetrawic pokarmu... potem potrzeba wielu miesiecy aby organizm mogl znowu
                    normalnie funkcjonowac. z reszta nie zawsze sie to udaje. niektore bulimiczki
                    maja trwale uszkodzone zoladki i przewody pokarmowe. lepiej nie doprowadzac do
                    takiej sytuacji i w pore zrezygnowac z wymiotow.
                    • kanika18 Re: Juz nie potrafię... 07.05.06, 20:43
                      Ja wymiotuje pewnie już ponad 3 miesiące...Naprawdę aż tak boli?? Te wszytskie
                      konsekwencje troche mnie przerazają, ale jakoś nie moge uwierzyć,ze to może
                      dotyczyc mnie... jeśli kto.s ma ochotę- www.kanika181.blog.onet.pl
                      • hearcik Re: Juz nie potrafię... 07.05.06, 20:57
                        Powinnas przestac to robic...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka