10.06.06, 01:17
2 lata męki.. 3 miesiące terapii.. ale i tak nic, ja chyba juz nie umiem
przestać, krzyki taty tez nic juz nie dawają.. zarzygam sie na smierc.. jak
to mozliwe ze jest cos silniejszego w mojej glowie.. co nie pozwala normalnie
zyc?
Obserwuj wątek
    • hearcik Re: umrę?? 10.06.06, 14:25
      Ja 8 lat byłam chora, przechodziłam mnostwo nietrafionych terapii, az w koncu
      znalazłam takiego psychologa ktory mi pomogł. Najwazniejsze to nie poddawac sie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka