21.08.06, 10:28
Szukam rodzicow anorektyczek. Musze z kims pogadac o mojej 15 letniej corce
ktora wazy 36 kilo. Nie wiem jak mam z nia postepowac. Prosze o pomoc.
Obserwuj wątek
    • crazylikeastrawberryjam Re: rodzice 21.08.06, 10:52
      kochac! kochac! kochac! kochac !!!!!! przytulac, nie zloscic sie, udawac, ze
      sie nie widzi... anorektyczka i tak nie uwierzy jak pani bedzie na nia
      krzyczec... to tylko pogorszy sprawe.. musi czuc, ze ma w pani oparcie...
      Dziewczyna z tym problemem wydaje sie, ze ich nie obowizuja reguly swiata i ze
      jak zjedza wiecej niz sobie wyznaczyly [np 100kcal albo 300kcal] to na pewno
      utyja bo one "sa inne niz wszyscy" powinna tez pani zasiegnac porady jakiegos
      terapeuty i sprobowac naklonic dziewczyne do wizyty... ona musi zrozumiec, z
      jest chora ale krzykiem i karami pani jej tego na pewno nie uswiadomi - moze
      tylko bardziej poglebic chorobe...

      Ja co prawda sie zorientowalam sama ale nie potrafilam o tmy mowic z mama
      [pisalam do niej na kartce... a ona mi odpisywala - to bylo strasznie glupie
      ale ja inaczej nie potrailam] ale znam dziewczyny ktore dopiero u lekarza
      zorientowaly sie, ze cos jest nie tak...

      Niech pani tez poczyta www.anoreksja.org/ i corce tez moze dac do
      poczytania - moze jej da domyslenia... zycze powodzenia i zdrowia :)
      • 0lunia Re: rodzice 21.08.06, 19:11
        Córka powinna czuć sie bezpieczna. Każdą próbę "dokarmiania" może odbierać jako
        atak, więc trzeba byc niesamowicie delikatnym. Anorektyczki są bardzo wrażliwe!

        • bszalacha1 Re: rodzice 22.08.06, 00:02
          jestem rodzicemi psychologiem/co nie znaczy,ze wszystko wiem/.Mysle tak:córka
          jest niepełnoletnia,więc powiedzialabym jej,że ponoszę za nia odpowiedzialnosc
          i póki tak jest zmuszona jestem podjąc decyzję o wizycie u
          lekarza/rodzinny,psychiatra dzieciecy,endokrynolog,pediatra/.Pani ma prawo
          przecież do realnych obaw,ze moze być oskarzona o zaniedbanie.Prosze pójśc do
          lekarza z córka,bo wyglada na to,ze Pani/przepraszam/nie podejmuje swojej roli
          eodzica.Wiele z tych dziewcząt pisze,ze ma kilkanascie lat,więc wnioskuje,ze
          nikt się nimi nie przejmuje.Proszę mnie dobrze zrozumiec:Pani MA OBOWIĄZEK dbac
          o jej zdrowie.Zalecam jednoczesnie,by Pani zrewidowala nawyki zywieniowe
          rodziny,bo moze przy okazji warto zos zmienić,zeby jedzenie nie było ani
          srodkiem przymusu,anijedyną przyjemnoscią w życiu.Jemy,by zyc,nie zas-zyjemy
          dla jedzenia.Nie podejmuję sie pracy nad problemem w tym miejscu.Jestem
          tu ,poniewaz wierze,że komus sie przydam.Czeste rozmowy o tym,jak ona sie czuje
          w grupie,czy nie warto zmienić otoczenia,zauwazyć,ze jezeli ktos nam dokucza,to
          jest JEGO problem.Przeciez nie mozna się torturować,żeby dogadzac innym.Bardzo
          zachecam do psychoterapii albo kontaktów z ludzmi,ktorzy potrafią
          wspierać,lubią siebie i nie potrzebują szukać wad u innych.Pozdrawiam z
          rzeszowa.
    • ella2101 Re: rodzice 22.08.06, 18:11
      Dziekuje za wasze reakcje i adres strony. Dla zainteresowanych wyjasniam
      jestesmy pod kontrola lekarza, po pierwszej rozmowie w specjalnym osrodku gdzie
      niektorzy musza mieszkac albo sa spotkania grup terapeutycznych lub
      indywidualne z psychologiem, dietetykiem itp. co bedzie to nie wiem dokladnie.
      Mam nadzieje od Was rodzicow lub bylych ano dowiem sie co siedzi w srodku mojej
      corki. Wiem ze to szerszy problem. W naszym przypadku bardzo zlozony bo dopiero
      dwa lata temu zamieszkalysmy w Holandii i wszystko jest nowe. I dlatego szukam
      jakiejs pokrewnej duszy z ktora moglabym pogadac.
    • asiula12 Re: rodzice 28.08.06, 20:26
      Jestem dorosla kobieta, matka a jednak anorektyczka - i moja choroba powraca w
      moim zyciu jak bumerang - wtedy kiedy moja mama wtraca sie w moje zycie, mysli,
      uczucia. Ocenia co powinnam zrobic, myslec, czuc, itd. Dodam, ze dobrze
      ulozylam sobie zycie, jedyny problem to wlasnie moja mama... ktora dodatkowo
      wciaga mnie w konflikt z ojcem i nie akceptue neutralnosci z mojej strony. Im
      bezpieczniejszy dom i bardziej rozumiejacy dziecko rodzice tym lepiej. Mowcie
      do dziecka "rozumiem co czujesz", "to faktycznie moze tak wygtladac", pytaj o
      zdanie ale nie oceniaj, itd
      pzdr
      asia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka