Dodaj do ulubionych

jakie byly wasze poczatki anoreksji lub bulimii

23.09.06, 19:15
kobiety i dziewczyny pomozcie mi.. od tygodnia po zjedzeniu czegokolwiek nawet
jogurtu mam uczucie ze zaraz zwymiotuje lecz nie moge, nawet na sile.. od 2
dni nic nie jem bo sie boje tego uczucia i ze np w szkole po jedzeniu bulki
zwymiotuje... zyje na wodzie... fakt faktem jestem dziewczna przy kosci i
staramn sie odchudzac, choruje na nerki i mam niedoczynnosc tarczycy czesto
sie zalamuje... czy to moze byc powodem anoreksji lub buliimi.. czy tak sie
moga ona zaczynac?? jakie byly wasze poczatki tych chorob.. prosze o szczera
odpowiedz... pomocy...
Obserwuj wątek
    • chlebrazowy Re: jakie byly wasze poczatki anoreksji lub bulim 24.09.06, 18:53
      Nie wiem, czy moja odpowiedź będzie Ci w jakikolwiek sposób pomocna, bo moje
      wizyty w toalecie w wiadomym celu rozpoczęły się od suchej, 'racjonalnej'
      (pieknie to brzmi w tym temacie) kalkulacji. Skoro mogę obżerać się słodyczami
      i nie narażać na szwank swojego wyglądu - czemu by nie spróbować? Jesli dobrze
      liczę, było to jakieś trzy lata temu. Pomyliłam się oczywiscie pod każdym
      względem. Chociaż przez cały czas wydawać by się mogło, że mam nad wszystkim
      kontrolę, przed chwilą chociażby dałam sobie dowód na to, że nie.
      No i to by było na tyle.
      Uważaj na siebie
      pozdrawiam
      • megi58 Re: jakie byly wasze poczatki anoreksji lub bulim 24.09.06, 20:07
        hej... dziekuje za odpowiedz... ale kurcze ja na sile nie moge ale mnie
        ''naciaga''' jak cos zjem i nie wiem co mam robic.... chyba nic nie wskoram.. a
        do lekazra nie pojde... nie spodziewalam sie ze az tak duzo ludzi choruje na
        bulimie czy anoreksje... :(
        • chlebrazowy Re: jakie byly wasze poczatki anoreksji lub bulim 25.09.06, 20:37
          Jedyne, co mogę Ci podpowiedzieć, to żebyś nie eksperymentowała ze swoim
          organizmem. Jeśli wrażenie, że musisz zwymiotować jest fizyczne (ból brzucha)
          to polecam Ci jednak lekarza internistę (nie wiem, czy dobrze zrozumiałam
          Twojego posta). Bo, jakkolwiek banalnie to brzmi, jeść trzeba :)
          No i taka sugestia, żebyś nie próbowała wymuszać wymiotów (jesli nie możesz
          pomimo prób - to bardzo dobrze). Nie znęcaj sie nad swoim ciałem.
          Pozdrawiam Cie i zyczę zdrowia :)
          • chlebrazowy Re: jakie byly wasze poczatki anoreksji lub bulim 25.09.06, 20:44
            PS: Twoje 'nic nie wskóram' zabrzmiało jak 'dobra, poddaję się'. Może jednak
            tak nie pisz :)
            A jeśli chodzi o liczebność bulimiczek - też tego nie wiedziałam, a przez długi
            czas nie zaliczałam siebie do ich grona. Teraz próbuje się z tego klubu
            wypisać ;)
            • megi58 Re: jakie byly wasze poczatki anoreksji lub bulim 25.09.06, 21:01
              dziekuje za slowa wsparcia ale chyba masz racje ja sie poddaje.. bo juz nie
              moge!! ile to jeszcze potrwa ?? zaczynam tracic przyjaciol.. co sie dzieje???
              • chlebrazowy Re: jakie byly wasze poczatki anoreksji lub bulim 26.09.06, 13:44
                Prawdopodobnie potrwa dokładnie tyle, ile Ty będziesz na to pozwalać. W moim
                przypadku, a przypuszczam że w każdym, najgorszym rozwiązaniem jest brak
                aktywności - skoro już się w to wpakowałam, samo niestety nie przejdzie. A
                szkoda, nieprawdaż? ja już bym wolała mieć to wszystko za sobą ;)
      • hellena8 Re: chlebrazowy 26.09.06, 07:06
        U mnie było bardzo podobnie. Nie miałam czas na ćwiczenia ale jeść się chciało,
        więc poszłam na łatwiznę. Było to pięć lat temu, teraz potrafię nie wymiotować
        nawet parę tygodni (bo nie mam takiej możliwości) ale jak tylko pojawia się
        najmniejsza możliwość nie panuję nad sobą. Gryzę ręce, rozdzieram gardło,
        czasem nawet leci mi krew z nosa. Horror - większość z was go zna. Wiem, że z
        tym nie skończę, dlatego wolę NIGDY nie zostawać sama.
        • megi58 Re: chlebrazowy 26.09.06, 16:04
          wiem ze jestem glupia ale same wiecie ze nie latwo jest z tym skonczyc.. ludzie
          zaczynaj mnie pytac co sie ze mna dzieje a ja juz nie moge wymyslac
          bezsensownych historyjek i wszyscy widza ze sciemniam ale przeciz nie przyznam
          sie nikomu bo to bylby juz akt desperacji.. choc nie jestem pewna czy juz nie
          jest.. ;( no coz dzieki za slowa szczerosci i otuchy
          • chlebrazowy Re: chlebrazowy 26.09.06, 18:32
            Tak - chwila braku kontroli i wielotygodniowy wysiłek idzie na marne - znam to
            aż za dobrze :/

            megi -> ja ukrywałam sie ze swoimi praktykami i nie wiedział o tym nikt (są
            sposoby), dopiero niedawno porozmawiałam szczerze z mamą - teraz jej
            podejrzliwość stanowi dla mnie dodatkową motywację, a informowanie jej o każdym
            wybryku jest dla mnie formą kary (każdy wie, że nie jest łatwo przyznać sie do
            tak ohydnych czynności ;). Ale nadal wie tylko ona i tak ma zostać.
            I jeszcze taka drobna rzecz - nie myśl o sobie jako o chorej i cierpiącej, bo
            wtedy - klapa.
            To tyle z mojego doświadczenia, niestety nijak inaczej pomóc Ci nie mogę, ale
            trzymam kciuki :)

            • megi58 Re: chlebrazowy 26.09.06, 19:03
              Chleb razowy dziekuje za te slowa.. ale teraz wlasnie schowalam kanapke do
              szuflady.. co sie dzieje.. kurde bedzie tam smierdziec.. jutro ja wyjme..
              jeszcze raz dziekuje..
              • chlebrazowy Re: chlebrazowy 27.09.06, 15:26
                Mam nadzieję, że na cos się przydałam. Dobrze by było wiedzieć, że moje ohydne
                doświadczenia moga komuś pozwolić uniknąć podobnych. Trzymaj sie :)

                ps: jesli nie chcesz zjeść kanapki, zjedz chociaż banana - zapełnia żołądek,
                nie tuczy i nie powoduje wyrzutów sumienia, a o to przeciez chodzi ;)
                • megi58 Re: chlebrazowy 28.09.06, 15:47
                  hej.. dzieki za dobre slowa.. ludzie zaczynaja sie domyslac co sioe dzieje...
                  nie wiem jak dlugo jeszcze wytrzymam.. pozdrowki.. nadal mam uczucie ze gdy cos
                  zjem to chce mi sie wymiotowac jak to zachamowac .. staram sie panowac nad
                  bulimia.. :(
                  • mazik1987 Re: chlebrazowy 29.09.06, 08:23
                    hej. Ja nigdy do takiego stopnia nie doszlam tej choroby jak wy, aczkolwiek
                    bylam blisko... po zjedzeniu czegokolwiek marzylam tylko o toalecie... i mysle
                    ze tu nie ma sie czego wstydzic bo to jest choroba, ktora moze miec podloze
                    psychologiczne. Dziewczyny zaakceptujcie swoj wygląd. wszystkie jestescie
                    piekne:] i to nie wazne ile wazycie jestescie piekne w oczach Boga. Moja
                    choroba zaczynala sie jak bylam daleko od Boga, ale po przejsciu na Jego droge
                    zrozumialam to że jestem piękna i to On mi pomógł w walce z tym schorzeniem.
                    Życze wam z calego serca abyscie zaakceptowaly swoj wyglad, bo do tego zebys
                    zostala zaakceptowana przez innych to najpierw musisz zaakceptowac siebie sama.
                    pozdrawiam i życze powodzenia w walce ze zlem. <><
                    • megi58 Re: chlebrazowy 29.09.06, 15:26
                      hmm.. a jak daleko zaszlas?? ja marze o toalecie nawet po zjedzeniu jogurtu..
                      nigdy nie patrzylma na bulimie i na siebie pod katem wiary ale powiem Ci cos
                      owszem jestem wierzaca ale modlilam sie o to by schudnac widocznie nie bylo
                      innego sposobu jak bulimia.. :( dziekuje za pocieszczie.. a teraz z innej
                      beczki.. ostatnio po kazdej wizycie w toalecie (wymioty) odczuwam bol w gardle..
                      jestem ciekawa czy to tylko przeziebienie czy jeszcze ktos ma takie
                      dolegliwosci.. prosze pomnzcie :(
                      • hearcik Re: chlebrazowy 29.09.06, 15:29
                        A w jaki sposob mamy Ci pomoc? Powiedziec abys wzieła neoangin? Zaczeła
                        uczeszczac na terapie? Czy jesli to wlasnie napiszemy to zrobisz to? Nie, bo
                        bulimia jest lepsza. Lepiej powiedziec nie potrafie juz, niz wziac sie w garsc!
                        • megi58 Re: chlebrazowy 29.09.06, 16:04
                          hej ja tylko zadalam proste pytanie... hmm a Ty HEARCIK masz bulimie lub
                          anoreksje?? jesli nie to dlaczego mi ublizasz?? znasz ten bol?? przypuszczam ze
                          nie.. wiec prosze Cie nie wypowiadaja sie na tematy na ktore nie masz pojecia a
                          zamaist mnie wesprzec poglebiasz we mnie uczucie bycia nadanal bulimiczka.. bez
                          obrazy :()
                          • hearcik Re: chlebrazowy 29.09.06, 16:11
                            "a Ty HEARCIK masz bulimie lub anoreksje?? "
                            Na to pytanie odpowiadałam wielokrotnie, wystarczy przesledzic forum. Z tego co
                            napisałas wnioskuje, ze nie zrobiłas tego!

                            " jesli nie to dlaczego mi ublizasz??"
                            Nie rob z siebie niewiniatka. Odpowiedz na pytanie na forum!

                            "znasz ten bol?? "
                            Jak wyzej.

                            "przypuszczam ze nie.. "
                            A na jakiej podstawie snujesz takie przypuszczenia?

                            "wiec prosze Cie nie wypowiadaja sie na tematy na ktore nie masz pojecia"
                            Skoro ja Tobie ublizyłam, to w takim razie jak nazwiesz to co Ty teraz
                            napisałas?

                            "a zamaist mnie wesprzec poglebiasz we mnie uczucie bycia nadanal bulimiczka"
                            A co ja jestem Matka Teresa, aby Ciebie wspierac? Czyzby to była moja wina, ze
                            nie chcesz sie leczyc? Wolisz jak wszyscy dookoła Ci tylko wspołczuja, "jaka
                            ona biedna"? Lubisz kiedy ludzie sie nad Toba lituja?
                            Ja pogłebiam w Tobie uczucie bycia bulimiczka??? A niby w jaki sposob to robie?
                            Piszac prawde!???

                            Jedno co jeszcze dodam, ta choroba załatwia Ci wiele spraw...
                            • megi58 Re: chlebrazowy 29.09.06, 16:16
                              nie robilam czego???? nie wymiotowalam?? oj to sie mylisz.. nie robie z siebie
                              niewiniatka bo prawie nikt nie wie o tym ze mam bulimie... nie lubie jak ktos mi
                              wspolczuje dlatego nikmu nie mowie.. a myslisz ze chce mi sie czytac Twoje
                              wyznania na forum?? wiesz dobra skonczmy to bo ja nie znam Ciebie Ty nie znasz
                              mnie a ja tylko sie ubawilam Twoimi wypowiedziami.. nie mam ochoty na klotnie na
                              forum to nie jest od tego, szukalam tu pomocy bo psycholog mi nie pomogl
                              (jakbys przeczytala wyzej to bys wiedziala) mam dosc wlasnie takich ludzi jak ty
                              ktorzy tylko oceniaja a nie staraja sie niczego zrozumiec..
                              • hearcik Re: chlebrazowy 29.09.06, 16:25
                                Przede wszystkim nie potrafisz czytac ze zrozumieniem. Przeczytaj jeszcze raz
                                moje dwa pierwsze zdania, jedno wynika z drugiego.

                                " a myslisz ze chce mi sie czytac Twoje wyznania na forum??"
                                A moze pomysl w drugim kierunku, komu sie chce czytac Twoje wyznania?

                                "a ja tylko sie ubawilam Twoimi wypowiedziami"
                                ciesze sie. Traktuje to jako komplement.

                                "nie mam ochoty na klotnie na forum to nie jest od tego,"
                                W taki razie co robisz?

                                "szukalam tu pomocy bo psycholog mi nie pomogl"
                                Jesli jeden nie pomogł to chcac byc zdrowa trzeba szukac kolejnego!!!

                                "mam dosc wlasnie takich ludzi jak ty ktorzy tylko oceniaja a nie staraja sie
                                niczego zrozumiec.. "
                                Nie, nie. Masz dosc tych osob, ktore pisza prawde. A to dwie rozne rzeczy. Z
                                tego Twojego zdania wlasnie wynika, ze chcesz aby pisano do Ciebie w
                                sposob:"biedulka" "słoneczko trzymaj sie", a kiedy ktos pisze mocne słowa, ale
                                jakie prawdziwe, odbierasz to jako atak.

                                Radze poszukac innego psychologa!!!
                                • megi58 Re: chlebrazowy 29.09.06, 16:30
                                  hmm a moze od razu do psychiatry..??? ja sie nie kloce to Ty zaczelas zebym sie
                                  szla leczysz etc. wiesz nie mam ochoty na dogryzanie Ci bo mialam ciezki dzien..
                                  moze jednak ''zapalimy fajke pokoju''... PS. podoba mi sie piosenka ktora
                                  umiescilas na forum.. co Ty na to??
                                  • megi58 Re: chlebrazowy 29.09.06, 16:32
                                    a poza tym taka rozmowa nie przynosi efektow.. tu trzeba pogadac na zywo a nie
                                    przez glupie kabelki.. mam nadzieje ze mnie zrozumiesz...
                                    • hearcik Re: chlebrazowy 29.09.06, 16:47
                                      Oczywiscie, ze Cie rozumiem. Zauwazyłam, ze traktujesz specjalistow takich jak
                                      psycholog czy psychiatra jako kogos kto leczy "świrów". Oni sa od tego aby
                                      pomoc osobom chorym np. na zaburzenia odzywiania! Jesli znowu nie sprobujesz to
                                      nigdy sie nie wyleczysz. Czasami trzeba zaufac obcemu, ktory ma wiedze i bedzie
                                      chciał Tobie pomoc! Czasami mocne słowa bardziej pomagaja niz takie ciagłe
                                      wspołczucie komus!
                                      Oczywiscie z checia pogadałabym z Toba osobiscie. Musisz jednak zrozumiec, ze
                                      takie ostre słowa jak np. moje nie sa przeciwko Tobie!!!
                                      Chciałabym bardzo Tobie pomoc. Uwierz mi!
                                      • megi58 Re: chlebrazowy 29.09.06, 16:52
                                        rozumiem to doskonale.. wiem ze kazdy stara sie mi pomoc tylko ze jest taka
                                        bariera przez ktora nie dopuszczam nikogo... mimo wszystko dziekuje za szczere
                                        slowa.. i nie mysl ze to co mowisz jest mi obce wcale tak nie jest tylko ja NIE
                                        CHCE o tym wiedziec... i tu jest ten problem..
                                        • megi58 Re: chlebrazowy 29.09.06, 16:55
                                          jak zwykle o czym zapomnialam... mam prosbe czy moglabys poslac mi ta piosenke
                                          Superchick - courage bo nie moge jej sciagnac ;/
                                        • hearcik Re: chlebrazowy 29.09.06, 17:02
                                          Wiem o tym. Zamknełas sie na wszystkich, ktorzy chca Ci pomoc i traktujesz ich
                                          słowa jako atak na Twoja osobe! Nie powinnas w zadnym wypadku umniejszac swojej
                                          wartosci, jestes z pewnoscia cudowna istota.

                                          Zrob to dla siebie, przełam te bariere i idz do psychologa.
                                          Sprobuj sie otworzyc na swiat, na ludzi.
                                          • megi58 Re: chlebrazowy 29.09.06, 17:14
                                            ale ja po prostu nie moge.. przestalam ufac ludziom od pewnego momentu w zyciu i
                                            jakos nie daje rady.. wciaz mysle ile osob powiedzialo nastepnym o mojej
                                            chorobie?? komu moge zaufac?? i jakos nie moge nikomu.. po prostu nie stac mnie
                                            jeszcze na to..
                      • mazik1987 Re: chlebrazowy 02.10.06, 12:47
                        megi58 napisała:

                        > hmm.. a jak daleko zaszlas?? ja marze o toalecie nawet po zjedzeniu jogurtu..
                        > nigdy nie patrzylma na bulimie i na siebie pod katem wiary ale powiem Ci cos
                        > owszem jestem wierzaca ale modlilam sie o to by schudnac widocznie nie bylo
                        > innego sposobu jak bulimia.. :( dziekuje za pocieszczie.. a teraz z innej
                        > beczki.. ostatnio po kazdej wizycie w toalecie (wymioty) odczuwam bol w
                        gardle.
                        > .
                        > jestem ciekawa czy to tylko przeziebienie czy jeszcze ktos ma takie
                        > dolegliwosci.. prosze pomnzcie :(


                        Nie patrzyłaś pod kątem wiary... Modliłaś się o to żeby schudnąć?? Nie znam cie
                        i nie moge nic powiedziec na twoj temat... Ale Jeśli Bóg zamyka drzwi to
                        otwiera okno:] skoro modlisz się to pojdź z tym problemem do osoby duchownej...
                        i jej spytaj się o porade, skoro od bliskich nie możesz jej dostac. pozdrawiam
                        i zapraszam do walki z tym czymś co wyrządza zło twojemu ciału i duchowi:]
                        • megi58 Re: chlebrazowy 02.10.06, 15:14
                          hmm.. calekiem nie glupi pomysl zeby sie wybrac do osoby duchownej.. niestety w
                          mojej okolicy nie ma takiej osoby ktora bylaby godna uwagi i do ktorej moglabym
                          sie zwrocic z tym problemem... wiec to raczej odpada ....... ;/
                          • mazik1987 Re: chlebrazowy 03.10.06, 08:15
                            megi58 napisała:

                            > hmm.. calekiem nie glupi pomysl zeby sie wybrac do osoby duchownej.. niestety
                            w
                            > mojej okolicy nie ma takiej osoby ktora bylaby godna uwagi i do ktorej
                            moglabym
                            > sie zwrocic z tym problemem... wiec to raczej odpada ....... ;/



                            A może gdzieś w pobliżu by znalazł się ktoś kto by ci pomógł, nie wiem.... a
                            może jest taka osoba,ale ty jeszcze o tym nie wiesz?;> proponuję Ci pójście do
                            kościoła oraz wstąpienie do konfesjonału, a później to już z górki...:] bedzie
                            dobrze. A mam pytanko skad jesteś??? Pozdrawiam
                            • megi58 Re: chlebrazowy 03.10.06, 09:37
                              wiesz w tym problem ze ja w ogole nie ufam ludziom nawet ksiezom... wiec jesli
                              przyszloby mi pojsc do konfesjonalu to byloby dla mnie to otwracie sie przed
                              czlowiekiem a na to narazie mnie stac.. chcialbym sie spotkac z osoba ktora ma
                              podobne problemy i porozmawiac z nia... P.S jestem z zywca... :)
                              • mazik1987 Re: chlebrazowy 03.10.06, 12:04
                                megi58 napisała:

                                > wiesz w tym problem ze ja w ogole nie ufam ludziom nawet ksiezom... wiec jesli
                                > przyszloby mi pojsc do konfesjonalu to byloby dla mnie to otwracie sie przed
                                > czlowiekiem a na to narazie mnie stac.. chcialbym sie spotkac z osoba ktora ma
                                > podobne problemy i porozmawiac z nia... P.S jestem z zywca... :)


                                No to ja niestety nic wiecej nie moge ci poradzic;/ jak nie chcesz do kapłana
                                to idź do psychologa:] albo do lekarza. ich ogranicza przysiega lekarska:].
                                pozdrawiam
                                • megi58 Re: chlebrazowy 04.10.06, 14:51
                                  dziekuje za rade ale chyba z niej nie skorzystam... pozdrowki... 3maj sie cieplutko
    • chlebrazowy ... 29.09.06, 19:33
      Wydawało mi się, że nie po to jest to forum, żeby wykazywać swoją rację czy
      podbudować swoją samoocene kosztem innych. Na tym forum powinnyśmy chyba
      wykazywac odrobinę więcej delikatności.
      • megi58 Re: ... 29.09.06, 20:19
        masz racje ale kto podbudowywuje swoja samoocene na pewno nie ja bo ona jest na
        takim poziomie a nie innym...a konkretnie o co chodzi>?? ja szukam zrozumienia i
        pomocy bo nikt mi bliski nie jej nie zapewni...
        • chlebrazowy Re: ... 01.10.06, 08:57
          Nie, nie o Ciebie mi chodziło. Wybacz, umieściłam tego posta w nieodpowiednim
          miejscu :)
          pozdrawiam raz jeszcze
          • megi58 Re: ... 01.10.06, 11:02
            hehe... spoko:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka