Dodaj do ulubionych

nie daję już rady

18.11.06, 18:37
nie daje juz rady sama z sobą z tym, co riobię sobie. Z tym że nie mogę się
tego pozbyć odciąć , obudzić rano i uznać ze te lata to tylko sen ..musze z
kimś pogadąc ..musze od tego ucieć , kolejny raz może się nie udać.
Obserwuj wątek
    • doubting_thomas Re: nie daję już rady 18.11.06, 21:17
      nie poddawaj się. nie możesz. popatrz ile nas jest... walczymy o życie nie
      przysłonione atakami obżarstwa, potem wstydu, potem... przeczyszczenia. zawsze
      możesz sie zwrócić do którejś z nas. i nie sądzę, że ktoś mógłby Ci odmówić
      wsparcia... pozdrawiam:*
      • martyna2525 Re: nie daję już rady 19.11.06, 08:26
        wiem jak wiele osób choruje i zmaga się. Ale widzę również te które się
        usmiechają jedząc pizze, wychodzą do pabów nie czyniąc tragedii ze swojego
        wyglądu. Nie przejmują sie swoją wagą nie wazne jest czy ważą 50 czy 80 kg,
        wyglądają na szczęśliwe. Dlaczego ja tak nie mogę , dlaczegoi jest inaczej niż
        bym chciała, nie mogę się powstrzymąć. Gdy jest dobry dzień dwa już zaczynam
        myśleć że może to już koniec nie bedzie napadów ,że te pieniądze wydawane na
        jkedzenie będę mogła wydać na coś co mnie cieszy ... i zaraz po tym przychodzi
        trach.
        Kolejnego kryzysu nie przetrwam, wiem to i nie tylko ja to wiem bo moi bliscy
        też. Nie pogoże " weż się w garść", to nie ten adresat.
        • ankaaa Re: nie daję już rady 19.11.06, 08:57
          A poza upajaniem się stanem "jak mi źle" co zrobiłaś żeby go ZMIENIĆ ???
          • martyna2525 Re: nie daję już rady 19.11.06, 10:31
            ankaa ja nie mam 15 lat, nie mam też 20 a dużo wiecej. Gdyby sama wiedza umiała
            leczyć byłabym zdrowa, ale tak nie jest i pewnie nie będzie, zdaję sobie z tego
            sprawę.
            Nie zakładałam tego posta by się nad sobą poużalać a ty to tak traktujesz,
            jeśli tak też postępujesz w życiu realnym to dobrze że sie nie znamy. Nie każdy
            kto chce powiedziec że jest mu żle w tym miejscu i w tym czasie użala sie nad
            sobą.
            nie mnie jest ciebie oceniac i nie robię tego, ale czasem zastanów się zanim
            wciśniesz ENTER.
            • ankaaa Re: nie daję już rady 19.11.06, 12:18
              Po 1' jest to foum publiczne i mam takie samo prawo do pisania jak i Ty.
              Po 2' "jeśli tak też postępujesz w życiu realnym to dobrze że sie nie znamy"
              a "nie mnie jest ciebie oceniac i nie robię tego" - stoi GRUBO w sprzeczności.
              Ale tego typu informacje iście mnie bawią.

              Clue:
              Skoro wiesz, że jest źle to co robisz żeby nie było ?
              Odpowiedzi brak tylko własna obrona poprzez wzmiankę ile to się ma lat - czyli
              mam mniemać, że nie mam do czynienia z gó..arzem czyli dalej - z kimś
              mądrzejszym i dojrzalszym. A ja śmiem zadawać tak proste i banalne pytania.
              BTW, sama nie wiesz ile mam lat i kim jestem.
              Dalsza obrona - poprzez zaatakowanie mnie. Tylko czemu to ma słuzyć ?
              Na pewno nie tobie.
              Zamiast POŚWIĘCIĆ czas na ZASTANOWIENIE się co TAK NA PRAWDĘ robisz ŻEBY być
              zdrową to wolisz się .... chorować.

              A swoją drogą - po jaką cholerę takie stęki: "kolejnego kryzysu nie przetrwam,
              wiem to i nie tylko ja to wiem bo moi bliscy" ???
              Gdyby było CI źle to twoja odpowiedź wyglądałąby całkowicie inaczej, a tobie
              jest w tym dobrze.
              Na prawdę szkoda mi ale tylko twoich bliskich, któzy "muszą" to znosić.

              • martyna2525 Re: nie daję już rady 19.11.06, 17:08
                wiesz nikt nie musi niczego, ani oni znosić mnie , ani Ty odpiywać na moje
                posty.
                A co do tego co z tym robię, nie musze o tym pisać jeśli nie chcę . A NIE CHCE.
          • yamayka1 Re: nie daję już rady 20.11.06, 15:28
            Wiesz Ankaaa,w większości swoich wypowiedzi masz racje i lubie Twoje posty bo ja
            też uważam że terapia jest chyba(powtarzam - chyba)jedynym wyjściem.Tylko
            przypominam sobie siebie z czasów przed podjęciem decyzji o leczeniu i pamiętam
            to okropne uczucie bezsilności,braku siły na podjęcie jakiejkolwiek
            decyzji.Trudno mi było znaleźć miejsce w ścianach tej studni by się choć trochę
            podciągnąć w strone wyjścia.Anoreksja i bulimia(czy jakiekolwiek zaburzenia
            żarcia)wiążą ręce.Bądź troszkę mniej bezwzględna.Z wyrazami szacunku - yamayka
    • chora20 Re: nie daję już rady 19.11.06, 09:31
      dziewczyny! mamy ten sam problem moze porozmawiamy o tym na prywatnej skrzynce np na gg? moze gdy przyjdzie ten "atak" pomoze rozmowa? moj numer 1078005 napiszcie jesli chcecie
    • mskaiq Re: nie daję już rady 19.11.06, 09:51
      Mysle ze kiedy nie mozesz sie powstrzymac Twoje emocje sa silniejsze od Twojej
      woli. Zeby to zmienic musisz zmiejszyc Swoja emocjonalnosc. Cwiczenia fizyczne,
      codzienny spacer pomagaja pokonac emocje i w ktoryms momencie Twoja wola okaze
      sie silniejsza.
      Nie mozesz sie rowniez obwiniac jak nie wyjdzie bo to Cie oslabia i nie
      przynosi niczego pozytywnego. Pracuj nad Swoja emocjonalnoscia i ciagle probuj
      sie powstrzymywac. Czasem Ci sie uda wygrac a czasem przegrac, nie wazne. Kazda
      proba uczy czegos co zrobilas zle, dlaczego uleglas.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • joanagarancik Re: nie daję już rady 19.11.06, 13:37
      Droga Martynko!!! Jak chcesz ze mna pogadać to nie ma sprawy chyba mamy ten sam
      kłopot moje gg 1805689
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka