pawellac
04.04.03, 10:24
Anorektyczki mogą mieć za dużo białka zaburzającego apetyt
Kobiety cierpiące na anoreksję mają podwyższony poziom związku
podejrzewanego o udział w regulacji apetytu - donoszą badacze brytyjscy za
pośrednictwem serwisu internetowego "New Scientist".
Według naukowców, "tajemniczy" związek jest potencjalnym kandydatem na lek
stosowany w terapii otyłości.
"Nasze badania ujawniły, że poziom związku o nazwie CART, podejrzanego o
wpływ na apetyt, był o 50 proc. wyższy w próbkach krwi pacjentek chorych na
anoreksję, w porównaniu z próbkami krwi kobiet, które nie cierpiały na tę
chorobę" - mówi prowadząca badania Sarah Stanley, endokrynolog z Imperial
College London. Jak zaznacza badaczka, poziom tego związku rósł wyraźnie, gdy
kobiety traciły na wadze.
Naukowcy nie wiedzą na razie, jakie funkcje w ludzkim organizmie spełnia
peptyd (związek o budowie podobnej do białka, ale krótszy) CART. "A ponieważ
nie znamy jego roli, nie potrafimy też powiedzieć, czy wzrost jego poziomu
jest przyczyną, czy tylko następstwem spadku masy ciała" - tłumaczy Stanley.
CART jest produkowany w wielu tkankach i organach ludzkiego organizmu. Należą
tu mózg (m.in. podwzgórze) oraz gruczoły dokrewne, takie jak przysadka
mózgowa i nadnercza.
Jego powiązanie z regulacją apetytu udało się ustalić w badaniach na
szczurach - CART albo wzmagał, albo redukował apetyt, zależnie od obszaru
mózgu, do którego był wstrzykiwany.
Badania krwi przeprowadzone w różnych grupach kobiet przez zespół z Imperial
College Medicine wykazały silną zależność między poziomem CART a
współczynnikiem masy ciała. Testy wykonano w grupie kobiet cierpiących na
anoreksję, pacjentek z anoreksją, które zaczęły przybierać na wadze, oraz
pacjentek, które były w stadium cofnięcia choroby i zachowały prawidłową masę
ciała przez ponad rok.
Badacze mają nadzieję, że ich doświadczenia przyczynią się do lepszego
poznania biologicznego podłoża tak wyniszczającej choroby jaką jest anoreksja.
Naukowcy planują zmierzenie poziomu tego związku we krwi osób otyłych oraz
osób, które straciły apetyt z powodu choroby nowotworowej.
Według Stanley, jeśli uda się potwierdzić, że CART obniża apetyt, stanie się
on potencjalnym kandydatem na nowy lek stosowany w leczeniu otyłości. Jest
ona jednak bardzo ostrożna w swoich przewidywaniach. Jak tłumaczy, miejsca, w
których CART jest produkowany, np. podwzgórze, wskazują, że może on mieć
udział w kontroli apetytu. "Nie wiadomo jednak, czy jego poziom we krwi
odzwierciedla to, co dzieje się w mózgu" - przyznaje badaczka.
Badacze zaprezentowali swoje wyniki na dorocznym spotkaniu British Endocrine
Societies w Glasgow w Anglii.