Dodaj do ulubionych

bulimia a odchudzanie

03.02.07, 16:32
teraz pewnie zaczna sie negatywne komentarze ale...czy "byla" bulimiczka moze
sie odchudzac stosujac diete cambridge??bo to,ze kiedys robilam te wszystkie
dziwne rzeczy nie przekresla,ze nigdy nie bede mogla sie odchudzac??Jak mi
ktos powie,ze mam isc na forum diety tak jak ja to zawsze pisalam :P to niech
sobie daruje :) chocdzi mi o to czy sa tu jakies byle bulimiczki,ktore
zastosowaly po chorobie jaas diete :)
Obserwuj wątek
    • chlebrazowy dołączam się 03.02.07, 22:51
      Jako (mam nadzieję) była bulimiczka dołączam się do pytania. Właściwie to
      zależy mi na racjonalnej diecie, która pomoże mi nauczyć się na powrót jeśc
      regularnie, uspokoić organizm, a zarazem pozwoli schudnąć (powoli i bez
      szaleństwa, na trwałe).
      ps: oleńko, nie uważasz, że dieta cambridge może okazać się zbyt radykalna? po
      bulimii lepiej nie szarżować ;)
      • olenka_szczecin Re: dołączam się 03.02.07, 23:01
        Chlebku:) nie wiem ale ostatnio tak sobie folgowalam z jedzeniem,ze czuje jak
        obrastam w tluszczyk i boje sie,ze za kilka dni stwierdze,ze jestem gruba i
        zaczna sie jakies nawroty.Wiem,ze ta dieta jest radykalna ale mysle,ze dam rade
        bez senscji z wymiotami.A jesli chodzi o stan mojego zdrowia to nie ma zadnych
        przeciwwskazan,wszystko funkcjonuje dobrze.Sama nie wiem ;/
        • karolinucha29 Re: dołączam się 03.02.07, 23:08
          moim zdaniem jest to mozliwe, ale musimy uswiadomic sobie co jemy, ile jemy i
          po co jemy... pierwszym krokiem bede napewno terapia, i psycholog, musimy
          odzyskac rownowage psychiczna aleby zaczac normalnie funkcjonowac... dopiero po
          tem mozemy pomyslec o diecie, jednak ja by, radzila bedziej dietetyka niz diety
          z internetu.... ale tak naprawde bulimia, czy anoreksja zawsze bedzie z nami
          zyla, zawsze bedzie lezala w pewnym stopniu i zajmowala jakies miejsce w naszej
          psychice, ona nie umrze w nas ale moze sie jedynie oslabic
          • kookla Re: dołączam się 04.02.07, 02:16
            Tak naprawdę juz zawsze bedziecie chore... Dlatego radziłabym ostrożnie z tymi
            dietami. Każde, nawet najmniejsze ograniczenie jedzenia, kalorii może Was
            zpowrotem wpędzic w chorobe. Zyczę powodzenia!
            • witch_84 Re: dołączam się 04.02.07, 10:42
              zeby zaczac z tego wycvhodzic juz musialysmy ograniczyc i to ostro ilosc
              spozywanych kalorii wiec mysle ze racjonalnie taka byla bulimiczka moze sie
              odchudzac - a jak nie to kurcze masakra bo co np po ciazy? i tez Olu sie
              zastanawiam czy ta dieta nie bedzie zbyt radykalna szczegonie ze Ty jesczez
              jestes an poczatku wychodzenia bo te 70 dni no to w porownaniu do dziewczyn
              ktore tu pisaly o nawrotach po roku to poczatki no ale nie nzam Cie osobiscie i
              jak masz tak silna wole zeby dac rade z taka dieta to okej ja bym chyba nie
              dala rady bo wiem jak to bylo kiedys jak zjadlam cokolwiek poza wyznaczone menu
              to takie wyrzuty sumienia ze odrazu lecialam do lazienki :/ ale mam nadzieje ze
              Tobie sie uda bo mnie pewnie kiedys tez jakas dieta czeka :P chociaz ja raczej
              bede stawiac na silownie basen bo w dietach to od tych ostatnich 5 lat jestem
              cienka :/ ale trzymam kciuki :)
            • olenka_szczecin Re: dołączam się 04.02.07, 10:45
              a mi sie wydaje,ze jesli nie zaczne zrzucac sadelka,ktore nadrobilam w
              ciagu "czytego" okresu to dopiero taka sytuacja moze popchnac mnie do powrotu
              do zlych nawyow.Ale WIEM,ze nie ma takiej mozliwosci.Z moich badan
              psychooogicznych wyszlo,ze na bulimie zachorowalam na tle nerwowym.Poprostu nie
              radzac sobie z problemami i stresem zaczelam jesc i wymiotowac aby rozladowac
              sytuacje.I tu jest problem.Ucze sie inaczej radzic ze stresem i o to chodzi w
              mojej chorobie.Mam stany lekowe i depresyjne,bardziej zwiazane z niska
              samoocena i brakiem wiary w siebie.A nie z dazeniem do idealnego rozmiaru 0!
    • olenka_szczecin Re: bulimia a odchudzanie 04.02.07, 10:49
      Witch,powiem Ci,ze ja mam niesamowicie silny charakter i naprawde duzo
      samozaparcia i jak cos postanowie to osiagne to.Nie lubie polsrodkow.Wiec jak
      lecze sie na bulimie to nie wymiotuje w ogole a nie np ciesze sie z tego,ze
      tylko 1 raz dziennie a nie 5!I tak jest ze wszystkim.Tyle,ze gdzies sie
      pogubilam i stacilam swoje sily do walki z roznymi przeciwnosciami.A teraz
      czuje ,ze jestem na dobrej drodze by je odzyskac.Zreszta jak ze wszystkim,poki
      sama nie sprobuje to sie nie przekonam.
      • witch_84 Re: bulimia a odchudzanie 04.02.07, 15:42
        no wlasnie powiem Ci ze ja mam dokladnie tak samo! nie umiem sie ceiszyc z
        wymiotowania raz dziennie a nie 5, tak jak moja mama chce rzucic palenie i sie
        cieszyla ze pali juz tylko 7 fajek a nie 2 paczki no ot jej mowilam bez sensu
        albo nie palisz albo palisz, co do tego zgadzam sie z Toba w 100%!! a co do
        silnej woli to eh ja tez mam duzo samozaparcia u mnie bulimia sie zaczela od
        odchudzania bo bylam malym klopsem wazylam 90 kilogramow i pewnego dnia
        stwierdzilam ze sie odchudzam no i przez poltora roku schudlam 40 kilo i wtedy
        mialam samozaparcie tylko ze stwierdzilam ze koniec odchudzania bo juz jest
        okej a bojac sie przytyc zaczelam wymiotowac no i tak sie zaczelo i teraz nie
        wiem co sie stalo ale przez te 5 lat jak probowalam z tym skonczyc to nie
        dawalam rady z zadna dieta nie wiem samozaparcie mam ale jedzenie kurcze
        porusza jakies chore obszary mojego mozgu bo kurcze jestem jak maly dzikus wiec
        poki co normlanie wszystko ograniczam i ei mam zielonego pojecia jak sie
        odchudzic bo tez bym chciala tak z 5 kilo zrzucic bo od tamtych pieknych 50
        ponad 10 mi przybylo :P ale narazie o tym nie mysle moze latem jakis wyjazd czy
        cos, no chyba ze Tobie pojdzie dobrze to zgapie od Ciebie i tez przejde na
        Twoja diete ;) buziaki Olcia :)
        • olenka_szczecin Re: bulimia a odchudzanie 04.02.07, 15:58
          hahaha witch ja tez bylam klopsem.Dwa razy moja waga osiagnela 86 kg!!a
          pierwszy raz w 7 klasie szkoly podtawowej.U mnie tez ponad 10 do 50-ki :) bede
          zdawac relacje o wynikach,bo dzis zaczelam :)
    • yamayka1 Re: bulimia a odchudzanie 04.02.07, 18:52
      Najpierw ZAPOMNIEć o wadze,o jedzeniu,o "sadełku",o dietach, O SOBIE.Niech to
      przestanie być ważne.I dopiero potem "zdrowo"o tym pomysleć.Zrozumiano? ;)
      • olenka_szczecin Re: bulimia a odchudzanie 04.02.07, 18:55
        yes ofcourse :)
        • witch_84 Re: bulimia a odchudzanie 07.02.07, 11:07
          no i gdzie te relacje o wynikach? :P

          a swoja droga to powiem Wam ze ja mialam jakis wstret do wazenia sie np kiedy
          wiedzialam ze utylam <po spodniach> to balam sie panicznie wejsc na wage zeby
          nie zobaczyc tych cyferek o ktroych zdawalam sobie sprawe bo wisdze ze spodni
          nie dopinam ale jakbym weszla i by wyskoczyly i bym miala je tak czarno na
          bialym to byloby jak gwozdz do trumny wtedy mialam jakas dieta chociaz pol kilo
          mniej i wtedy moglam znowu wejsc ale jak znowu zauwazylam ze cos wiecej to
          znowu panika :/ schiza nieziemska...
          • olenka_szczecin Re: bulimia a odchudzanie 07.02.07, 12:25
            Kochana to dopiero 4 dzien ;/ a w kg i tak nie powiem ile schudne bo...nie
            wchodze na wage.To jest moj wrog nr 1.Mierze centymetrem obwody bo wiem,ze po
            kazdym zejsciu z wagi ie bym nie wazya mam poprostu wiekiego dola...takiego na
            maxa.Ale trzymam sie..tylko wraca a raczej wrocila moja schiza...dzis
            sprawdzalam ie kcal miaa wodka,ktora wypiam i ile kcal traci sie podczas
            tanczenia...Stosunek wyszedl korzystny ale pewnie jakby sie okazalo,ze nie to
            kolejny dol
            • gaapa Re: bulimia a odchudzanie 08.02.07, 16:50
              nie sadze zeby odchudzanie bylo mozliwe gdy sie chce byc naprawde zdrowym.nie
              wymiotuje od jakichs 2 miesiecy i postanowilam nie odchudzac sie.nie mam
              wagi,nie mierze sie centymetrem,nie ogladam wciaz w lustrach swojej
              figury(wszystko to robilam namietnie podczas choroby).i z tego co widze,na pewno
              jestem chudsza niz gdy chorowalam.nie miewam atakow obzarstwa tak jak zdarzalo
              sie to po rzyganiu czy drastycznym odchudzaniu.wygladam duzo lepiej,duzo
              zdrowiej i staram sie jesc zdrowo i chudo,ale nie katowac sie dietami jak
              kiedys.dziala.do tego trzeba jeszcze dolozyc ruch i bedzie ok.przy czym ja
              jeszcze sie wspomagalam fluoksetyna bo na poczatku bylo ciezko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka