Dodaj do ulubionych

Chudnę, tyję ---> bulimia

07.02.07, 22:09
Słyszałam już wiele zdań na temat wahań wagi u bulimiczek. Mnie osobiście
odchudziła z 75 do 50kg przy wzroście 173cm. Teraz w czasie sesji
egzaminacyjnej przytyłam 5 kg i jestem na etapie zrzucania, co bez wątpienia
uda mi się osiągnąć w przeciągu ok 2 tygodni. Ale nie o tym chcialam
porozmawiać, tylko o wpływie samych produktów spożywczych na wagę. Gdy
chudłam, moje bulimiczne ataki składały się głównie z pieczywa i innych
mącznych wyrobów (w tym ciastka) oraz kasz, ryżów, mięs. Ostatnim czasy są to
głównie czekolady, batony, czipsy i oczywiście dawne standardowe wyroby
mączne. Zauważyłam wzrost wagi o 5 kg w ciągu miesiąca i nie wiem czy to
kwestia dużej podaży cukrów czy jeszcze czegoś innego. Jak to jest u was?
Obserwuj wątek
    • agatorka Re: Chudnę, tyję ---> bulimia 07.02.07, 23:19
      Odpowiadam na pytanie, choć nie wiem, czy dobrze robie.
      Teraz jesz tylko tłuszcz i cukier - nie dajesz organozmowi przy tym nic
      zdrowego. Wcześniej jadłaś troszkę zdrowsze węglowodany i generalnie potrawy,
      które sa bardziej objętościowe z ta samą , albo mniejszą ilością wartości
      odżywczych.
      Jedz więcej wszytskiego w miare zdrowego, mniej cukru i ogólnie mniej szybkich
      szitów.
      Stosuj zdrowa dietę. I nie wymiotuj!

      ps. cukier i tłuszcz jest juz wstępnie trawiony w "buzi",w żołądku tez
      błyskawicznie, więc od zwymiotowanych chipsów i tak musisz przytyć.
      Poza tym, przynajmniej ummnie, im dłużej byłam chora tym mniej kontrolowałam
      TYCIE. Wymioty moga skutkowac chudnieciem kiedy stosuje sie zdrową dietę, ale
      wtedy wymioty sa już niepotrzebne.


      ps2. robisz cos zeby z tego wyjść, czy chcesz tylko, żeby było ci wygodniej i
      "skuteczniej" w chorobie? :/
      • kaczka360 Re: Chudnę, tyję ---> bulimia 08.02.07, 06:45
        Czy coś robiłam aby wyzdrowieć? 3 terapie u psychologów zakończone porażką (w
        tym nawet sesje hipnozy) potem już tylko psychiatrzy (również 3 różnych
        specjalistów). Niestety nic z tego nie wyszło. Jestem za słaba aby się zaprzeć,
        albo odporna na słowa psychologów. Wcale do mnie nie przemawiały. Jeszcze w
        mairę dobrze czułam się na serobilu, ale potem przyszedł kryzys i lekarz
        stwierdził że nie ma sensu szpikować się taką końską dawką leków skoro prawie
        nic nie dają.
        • witch_84 Re: Chudnę, tyję ---> bulimia 08.02.07, 09:08
          fakt, same psychoterapie nic nie dadza bo to musi wyjsc od Ciebie samej ja wiem
          jak bylo ze mna tez przeszlam iles psychoterapii zakonczonych jak myslalam
          porazka wiec olalam ale kiedys zaczelam sie przygotowywac sama psychicznie zeby
          z tym skonczyc i ktoregos dnia przestalam wymiotowac i wiem ze to w bardzo
          duzej mierze bylo efektem tamtych psychoterapii wszystkich bo aktycznie
          podswiadomie zastosowalam sie do tamtych roznych rzeczy wytlumaczylam sobie i
          poki co daje rade a w marcu zacynam nastepna terapie tak zebym nie walczyla z
          tym sama. takze psychoterapie daja efekt ale poprostu trezba chciec wyzdrowiec
          mocno chciec i to nie tak ze codziennie wieczorem ok to juz ostatni raz itp
          trzeba wyciagnac wielkie poklady sily z siebie i sprobowac :) ale oli sie udaje
          mi sie udaje jesczez wielu dziewczynom sie udaje wiec mam nadzieje ze i Tobie
          sie niedlugo uda :)
          • eastside88 Re: Chudnę, tyję ---> bulimia 09.02.07, 20:28
            to co napisalas witch_84 bardzo pozytywnie nastawilo mnie do dzialania, tym
            bardzij, ze ostatnimi dniami nic tylko sie obzeralam (ferie) bo sama na chacie
            bylam a tak sie deklarowalam ze nadrobie szkolne zaleglosci;( choc wlasnie
            dzisiaj udalo mi sie malo zjesc, zwyliotowalam tylko z rana... mam nadzieje ze
            juz dzisiaj nic nie zjem, bo wiqadoo czym sie to skonczy... a srednio wymiotuje
            3 razy dziennie, jak am czym;)pozdrawiam wszystkie "silne"
            • witch_84 Re: Chudnę, tyję ---> bulimia 09.02.07, 22:51
              no tylko widzisz wlansie to jest takie wpedzanie sie w bledne kolo z tym "dzis
              juz nic nie zjem" bo wiem ze ja tak przez 5 lat myslalam np na uczelnie nie
              bralam kanapek bo myslalam nie zjem to nie zwymiotuje tylko ze na miejscu
              kupowalam sobie jakas bulke hot doga itp bo nie moglam wytrzymac i dzien
              spalony. kiedys mi lekarka powiedziala ze z alkoholizmu o tyle latwiej wyjsc ze
              rezygnujesz z alkoholu w ogole i nie ma pokusy a jesc musisz... i trzeba kupe
              sil zeby to robic jakos rezolutnie, tazke powiem Ci ze ja sobie ustalilam ze
              jem normlanie dwa sniadania obiad kolacje tylko wszystko w racjonalnych
              porcjach i pierwsza rzecz w drodze do skucesu to nastawienie sie na to ze
              mozesz jesc i nie wymiotowac a nie jak robilam jem bo i tak zwymiotuje, teraz
              jem normalnie nawet schudlam co prawda minimalnie ale przynajmniej spodnie sie
              dopinaja swobodnie i to byl sygnal ze moge sobie zwiekszyc dzienna dawke
              przyjemnosci w postacji slodyczy ktore uwieeeelbiam :P niektorzy mowia ze to
              zly pomysl ze trzeba w ogole przestac myslec o jedzeniu ale to nie prawda bo
              musisz myslec co jesc zeby jesc racjonalnie bo jak beda ataki i nei bedziesz
              wymiotowac utyjesz do 120 kilo jak to niektorzy u mnie w rodzinie i to nie jest
              sposob takze pierwsze to sie przestaw ze jem i nie wymiotuje zrob porzadki w
              swoim jadlospisie moze idz do psychiatry np zapisze Ci leki troche
              ograniczajace te napady wilczego glodu no i grunt to wierzyc ze sie uda :) a ja
              wierze :)
            • paulina_cmok Re: Chudnę, tyję ---> bulimia 09.04.07, 15:42
              prosze daj mi swój nr gg !!
              • witch_84 Re: Chudnę, tyję ---> bulimia 13.04.07, 19:05
                6268737 ;) jak bedziesz miala ochote to sie odezwij :P
    • hellena8 Re: Chudnę, tyję ---> bulimia 12.04.07, 10:16
      Ja schudlam, kiedy przestałam wymiotować, ale przez zime leko utyłam (chyba
      normalne?) więc popadłam w panike i zczęłam znowu wymiotować i ... - utyłam 5
      kilo! Dla mnie to jest też zagadka, jak można wymiotować i tyć, przy czym jem
      raczej proukty zdrowe. pozdr
      • as-round-as-a-barrel-cat Re: Chudnę, tyję ---> bulimia 14.04.07, 10:13
        tez tyje jak wymiotuje ale ostatno juz nie moge bez tego..:/
      • agatorka Re: Chudnę, tyję ---> bulimia 16.04.07, 12:31
        > Dla mnie to jest też zagadka, jak można wymiotować i tyć

        helleno, tyjesz, bo
        1."jesz" prawdopodbnie wiecej przed wymiotowaniem niz gdybyś nie wymiotowała, a
        enzymy trawienne są juz w ślinie i w żołądku prędko odbywa się pierwsze
        trawienie (podobno pierwsze sa rozbijane weglowodany, które z tłuszczem
        najszybciej "tuczą"), tłuszcz jest błyskawicznie wchłaniany (za przeproszeniem,
        czy po tłustym jedzeniu, kiedykoliwek twoje wymiotu były tłuste? maiałaś tłusty
        palec? nie.)
        2.gdy organizm dostaje jedzenie nieregularnie i mało, to "boi się", że następny
        posiłek nie nastąpi, albo nastąpi zbyt późno, więc spowalnia metabolizm
        (dlategeo od głodówek się, wbrew pozorom, tyje) i wrzuca w "boczki" to co udało
        się zgromadzić z wchłoniętych skałdników zanim zdązyłas zwymiotowac resztę plus
        tego czego nie zdołałaś zwrócić.

        Ja zupelnie nie rozumiem jak możana chudnąc w bulimii....
        Chyba, ze jest to anoreksja bulimiczna, albo po prostu je sie bardzo mało i i
        tak to wymiotuje....
        hmmm....

        Tak czy inaczej szanse na schudnięcie sa bardzo marne, za jest to świetny sposób
        na zbieranie kilogramów. Taka jest ironiczna własciwośc bulimii.


        dlatego schudłaś gdy zaczełaś zatrzymywac jedznenie, bo:
        kontrolowałas ile jesz, ile twój organizm wchłania,
        przyspieszyłaś sobie metabolizm, przez regularne posiłki,
        usprawniłąs prace jelit przez dostarczanie błonnika, który wcześniej wymiotowałaś.
        WRÓĆ DO TEGO !!!
        :-)
        • hellena8 agatorka 25.04.07, 13:04
          Dziękuje agatorce za świetna odpowidź. Na razie mnie to przekonało, nie
          wymiotuję już piąty dzień. Pozdrawiam.
    • m_o_n_a Re: Chudnę, tyję ---> bulimia 15.04.07, 23:44
      eh... ja też wymiotuje...
      chociaż jeszcze pół roku temu obiecałam
      że nigdy nie będę rzygać....
      niestety...
      coraz bardziej pogrążam się w bagnie...
      którego się brzydzę, i którym jestem.
      ale cóż- sama chciałam.
      u mnie waga wahnela sie tez o 3-5kg.
      ale teraz musi spasc to 5. i to jak najszybciej....
      • nefas Re: Chudnę, tyję ---> bulimia 16.04.07, 17:01
        Proszę Was, odnajdźmy razem siebie... To nie może być tak, że stracimy nasze
        życie... Przecież my też mamy prawo do usmiechu... Chcę się choć raz uśmiechnąć
        do słońca i załkać cichutko z radości, że świeci ono w moją twarz... przytulić
        się do kogoś bliskiego i powiedzieć: "słuchaj stary, jest dobrze"... kilka
        słów... uśmiech, moja dusza, czarna, gorzka, chce zobaczyć to wiosenne światło:
        Mona, inne babeczki, popatrzcie dziś razem ze mną o 22:30 na gwiazdy. Wtedy jak
        Mały Książę, będę wiedziała, że inne, z tym samem bólem osoby, będą na nie
        patrzyły... poczuję, że nie jestem sama... obiecajcie mi... popatrzcie, razem
        ze mną...

        Kocham Was wszystkie... PaPa
        • m_o_n_a Re: Chudnę, tyję ---> bulimia 16.04.07, 17:14
          tylko ze ja juz nie chce zyc....
          nie chce tak zyc....
          • m_o_n_a Re: Chudnę, tyję ---> bulimia 16.04.07, 17:15
            chce zaglodzic sie na zawsze...
            moze te pier... usta wreszcie przestana jesc?
            przeciez musza kiedys skonczyc...prawda?!
            • rybeczka21 Re: Chudnę, tyję ---> bulimia 17.04.07, 14:08
              wiem ze zycie z ta choroba jest bardzo trudne bo sama borykam sie z nia od
              ponad 3 lat.czasami wydawalo mi sie ze jestem w stanie z tego wyjsc sama ale im
              wiecej czasu uplywa tym bardziej zdaje sobie sprawe z tego ze jestem po prostu
              bezsilna.nienawidze sie z tego powodu!!nie korzystalam jeszcze z zadnej terapii
              bo boje sie o tym komukolwiek powiedziec.nie wiedza o tym ani moi rodzice ani
              moj chlopak z ktorym jestem od 7 lat.jestem z tym sama i przez ta chorobe
              czasami brakuje mi checi do zycia...pozdrawiam was wszystkie!!!!!
              • ehes Re: Chudnę, tyję ---> bulimia 26.04.07, 17:26
                podzielam zdanie agatorki i wg mnie przy bulimi po prostu nie da się chudnąć
                -chyba że człowiek wymiotuje po każdym najmniejszym posiłeczku,ale to nie sposób na odchudzenie ale na "jeszcze szybszą powolną śmierć"...

                Zresztą przez to wszystko [głodówki,obżarstwa,wymioty]moja przemiana materii to teraz ruina :(
                Już nawet nie chudnę jak się głodzę,a kiedy dostaje ataku to organizm dopiero gromadzi zapasy i sie robię jeszcze grubsza...[ a wymioty tylko troszkę 'pomagają',bo w sumie żadnego pożytku nie ma jak sie człowiek pozbędzie jedzenia z brzucha-jest tylko satysfakcja psychiczna,ale ona nie chroni przed tyciem].Zresztą mi już nie chodzi o to ile waże,ale o to by swoją wagę ZAAKCEPTOWAĆ-bo tak naprawdę żadna waga nas nie usatysfakcjonuje...zawsze będzie za dużo,za bardzo i źle...
                Ja chce po prostu nie wstydzić się swego ciała...zaakceptować je ze wszystkimi wadami i zaletami a nie żyć marzeniami o 'idealnym ciele'
                Każdej wam tego życzę :)-tu leży kluz do wyzdrowienia :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka