Dodaj do ulubionych

mój licencjat-dla was

20.06.07, 11:22
wczoraj obroniłam licencjat.mam dalsze plany związane ze studiami.i w ogóle z
życiem.choć jeszcze jakiś czas temu nie miałam na nic siły ani ochoty.bulimia
mną władała.ale po wielu latach choroby,godzinach spędzonych nad klozetem,po
łzach i bólu i po prawie 3 latach terapii,braniu lekarstw,bulimia odeszła.w
zeszlym roku omal nie zawaliłam studiów.ale znalazło się kilku kochanych
profesorów,którzy mi pomogli i udało się.i bardzo im za to dziękuję.
jestem przykładem na to,że z bulimią mozna wygrać.nie jest łatwo.wcale.ale
można.mozna napisac i zdać licencjat i mieć dalsze plany.i można czuć się
dobrz e i cieszyć się życiem.można się po tym wszystkim otrzepać i iść
dalej. ...choć w środku to na zawsze zostaje...
trzymam za was kciuki, życzę zdrowia i uśmiechu.wierzcie mi-to jest
możliwe.ale na poczatek trzeba bardzo chcieć i zrobić wszystko by się udało.
pozdrawiam,wszystkiego dobrego.
Obserwuj wątek
    • ena_em Re: mój licencjat-dla was 22.06.07, 09:01
      Gratulacje!!
      Ja bronię się w czwartek:) trzymajcie kciuki. Masz rację - można napisać
      licencjat, można go zdać, może nas być wszędzie pełno, ale jakaś cząstka naszej
      choroby (wspomnienia, żal itp) pozostaje w nas do końca...
      pozdrawiam
      ena_em
    • bulimia88 Re: mój licencjat-dla was 22.06.07, 09:16
      a jak sie teraz czujesz, kiedy masz swiadomosc tego, ze jestes zdrowa? tzn
      nadal myslisz o jedzeniu? martwisz sie, ze przytyjesz, jedzac jakies slodycze
      na przyklad? czy teraz kompletnie na to nie zwracasz uwagi? bardzo prosze o
      dokladna odpowiedz:) pozdrawiam
      • chevrefeuille Re: mój licencjat-dla was 22.06.07, 19:08
        jestem o wiele spokojniejsza o moje jedzenie,ale strach pozostał nadal.nadal
        muszę analizować to co jem,ale jakoś sobie z tym radzę.wiem,że to pozwoli
        pozostać mi zdrową.są gorsze i lepsze chwile.ale tak przecież jest w
        zyciu.nawet zdrowi,którzy nigdy nie mieli zaburzeń odżywiania raz jedzą mniej,a
        raz więcej.nauczyłam się też obserwować mój organizm.czasem zjem cała cekoladę
        na raz,ale wiem,że tak jest w okolicach okresu.ale wiem też,że gdy bedę
        siedenerwować egzaminem to nie będę w stanie zjeść ani kawałka czekolady. nie
        mogę dać Ci jednoznacznej odpowiedzi.jest dobrze.nawet bardzo.jestem
        szczęśliwa.ale też boję się nadal.bo nie wiem co bedzie jutro.ani nawet za
        godzinę.a może ona wróci... ale teraz staram się tym nie martwić.
        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka