Dodaj do ulubionych

Samotność + brak motywacji

14.07.07, 13:35
moje problemy z jedzeniem trwają już od ok 8 lat. zaczęło się niewinnie:
chciałą troszkę schudnąć poprzez sport i ograniczenie słodyczy....potem była
anoreksja, następnie bulimia, i znów anoreksja...a teraz bulimia. W sumie 8
lat cierpień i walki ze sobą. Wcześniej miałąm wielką motywację aby próbować
przynajmniej żyć normalnie, uczyłam się, uprawiałam sporty...itp.Niestety
coraz częściej myślę sobie,że to nie ma sensu...że właściwie to po co się
starać??? Niedawno o bulimii powiedziałam swojemu mężowi...miałam nadziej,ze
mi pomoże. Mam jednak wrazenie,że on zbagatelizował problem. Najperw
oczywiśćie zaoferował pomoc....ale potem temat jakby przestał istnieć:( Co
gorsza- stwierdził nawet,iż każdy człowiek ma różne problemy...a moje to
wcale nie są takie wielkie i na pewno wszystko wyolbrzymiam. sama nie wiem
już jak to jest. wymiotuję każdego dnia i choć nienawidzę tego to naprawde
nie umiem przestać. Czuję się taka beznadziejna, słaba, mam żal do siebie o
to że nie umiem wziąć się w garść. Rano nawet nie chce mi się wstać z łózka,
trace przyjaciół, staję się coraz bardziej nerwowa i nieszczęśliwa.To co
kiedyś sprawiało mi przyjemność dzis jest dla mnie obojętne. Coaraz bardzxiej
siebie nienawidzę.....a najgorsze jest to ,że nikt tego nie chce zobaczyć.
kocham swojego męża i wiem,ze ona kocha mnie....niestety czuję się przez
niego taka opuszczona. Co ja mam zrobic???
Obserwuj wątek
    • karuzella1 Re: Samotność + brak motywacji 14.07.07, 14:20
      hej
      wiem ze latwo mowic, i doradzac komus...ale wiem co przechodzisz i jak sie
      czujesz.. i wiem ze unikanie rozmow i spotkan z przyjaciolmi pograza cie coraz
      bardziej w tej chorobie...
      kazda z nas jest inna i kazda z nas potzrebuje innej pomocy, ale mi wlasnie
      najwiecej pomogli moi najblizsi i przyjaciele...
      zaczelam mowic, zaczelam wolac o pomoc...
      az wkoncu zauwazyli i zdali sobie sprawe ze to jest problem ...
      tez potrzebowalam czasu,
      jedna rozmowa nic nie wskurala...
      nie chowaj sie, rozmawiaj...twoj maz jest twoim przyjacielem...
      nie zamykaj sie przed nim...
      jezeli sie odizolujesz od wszystkim , bedzie jeszcze gorzej..
      wszystko stanie sie dla ciebie obojetne...totalnie wszystko...
      nawet to ze mozesz umrzec po nastepnym ataku...
      wiem, bo przechodzilam ten rozdzial z bulimia i ana...
      porozmawia z nim !! nie milcz.... wykrzycz to , wyrzuc to z siebie!!
      sciskam,
      • nadiaaa3 Re: Samotność + brak motywacji 15.07.07, 08:51
        Serdecznie dziękuję za odpowiedź. Myślę,że masz rację....chyba powinnam
        bardziej otwarcie i wprost mówić o swoim problemie. Zauważyłam, że ja chyba w
        pewien sposób, podświadomie sama unikam tego tematu, jakos tak sie wstydze o
        tym mówć. Właściwie to tylko z mężem moge o tym porozmawiać. Rodziców nie chc ę
        w to wplatywać. Szczerze mówiąc to nie mam z nimi az tak bliskich
        relacji...poza tym i tak dużo kłopotów im sprawiłam, nie chcę ich już dręczyć.
        Co do przyjaciół- hmmm..... z przykrością stwierdzam, że w zasadzie to już ich
        nie mam:( Odkąd wyszłam za mąż, urodziłam dziecko.....nie mam juz z nimi tak
        zażyłych relacji jak kiedyś. Każdy pracuje, ma swoje życie i coraz mniej czasu
        na spotkania....bolesne ale prawdziwe.Podsumuwujac- zostaje mi tylko mąż i
        tylko on wie o mojej chorobie.Postarm sie porozmawiać z nim jeszcze o tym.
        Zobaczymy co z tego wyjdzie. Czasem czuję sie tak jakbym zawracała mu głowę,
        jakby juz miał dosyć tych moich problemów....z drugiej jednak strony wiem, że
        sama nie dam rady....
    • ereszkiqal Re: Samotność + brak motywacji 14.07.07, 14:34
      Najprawdopodobniej maz bagatelizuje Twoj stan poniewaz nie ma pojecia co to
      jest bulimia.Byc moze nie wie jak moze Ci pomoc .Jedno wiem na pewno ,musisz
      powiedziec sobie DOSC.Przypomnij sobie jak wygladalo Twoje zycie przed
      bulimia.Czy nie warto byloby do niego wrocic?Nie oczekuj od meza,ze domysli sie
      czego potrzebujesz.Jesli chcesz by Ci pomogl powiedz mu to otwarcie ,ukierunkuj
      go jak ta pomoc ma wygladac.Moj maz nie wie o mojej chorobie,powiem mu jak juz
      bedzie po wszystkim ,tzn.jak uznam ,ze poradzilam sobie calkowicie z bulimia.
      Jestem na dobrej drodze.Zycze Ci powodzenia
      • nadiaaa3 Re: Samotność + brak motywacji 15.07.07, 09:07
        To chyba prawda...tak teraz analizuje całą sytuację i dochodzę do wniosku,ze
        mój mąż niby wie co to bulimia....ale tak nie do końca chyba rozumie jej
        objawy. Odnoszę wrażenie, że on uważa bulimię za mój sposób na utrzymanie
        szczupłej sylwetki....a to przecież nie tak. Kiedyś nawet powiedział mi, że
        trochę go dziwi mój problem, gdyż w jego mniemaniu to pasuje do nastolatki a
        nie do 23-letniej kobiety.No i po tekstach tego typu czuję się jeszcze gorzej.
        Szczerze mówiac to nie lubię z nim o tym rozmawić....i nawet nie za bardzo wiem
        jak to robić....ale będę próbować... bo wiem, że potrzebuję jego pomocy.
        • ereszkiqal Re: Samotność + brak motywacji 15.07.07, 15:43
          Taaak to takie dziecinne,tylko ,ze ja mam 32 lata .Zachorowalam majac
          28.Wytlumacz mu moze jaka to podstepna choroba,jak rzadzi Toba,podsun mu
          arykuly na ten temat.On moze i wie co to bulimia,ale na pewno nie zdaje sobie
          sprawy ,ze ta choroba moze Cie nawet zabic.Ja tego tez kiedys nie wiedzialam .
          • nadiaaa3 Re: Samotność + brak motywacji 16.07.07, 06:10
            Próbowałam wczoraj z nim porozmawiać....i nic z tego niestety nie wynikło,
            wręcz jest chyba jeszcze gorzej....zasnęłam z płaczem a dziś rano juz zdażyłam
            się objeść. On naprawde nie rozumie tego, co się ze mna dzieje. Najgorsze, że
            traktuje mnie jak rozchwianą emocjonalnie nastolatkę, czuje się przez niego
            taka słaba. Tak bym chciala, żeby po prostu mnie przytulił i powiedział,ze mnie
            kocha, taką jaka jestem, że jestem mu potrzebna i dlatego muszę walczyć o
            siebie. Czy ja tak wiele wymagam? On zachowuje się czasem jakbym mu była
            zupełnie obojętna....tak mi smutno:( Wiem...na pewno jestem równiez
            przewrażliwiona, ale to naprawde nie moja wina, że każde jego słowo tak mnie
            rani:(Tak bym chciała móc się dla niego starać...
        • klorynda Re: Samotność + brak motywacji 15.07.07, 20:13
          piszesz o samotności a masz przeciez męża, dziecko czyli osoby które Cię
          kochają i jeśli mąż nie widzi problemu to chyba faktycznie chodzi o brak jego
          wiedzy na temat tej okrutnej choroby. Jeśłi sama do końca nie potrafisz mu
          wytłumaczyc mechanizmów dizłania bulimii, daj mu do poczytania artykuły,
          książki lub choćby nawet to forum. Piszesz o samotności - masz męża który na
          pewno chce Ci pomóc tylko nie wie jak, piszesz o braku motywacji - masz dziecko
          dla którego warto życ i być zdrową. Ja mam juz skończona 30, nie mam męża i
          jestem sama. Przez swoją chorobe byłam w związku, który pozwalał mi na
          bulimiczną wolnośc czyli taki ze nie dopuszczałam do bliskości, wolałam byćtak
          naprawde sama zebym swobodnie kiedy będą chciała mogła " być " ze swoją
          chorobą. Dzieki "wolnemu związkowi " nie obawiałm sie że ktos odkryje moją
          wstydliwą prawdę. Teraz czuje sie bardzo samotna, związek skończony , znajomi
          juz nie dzwonią z propozycją spotkania , bo pzrez chorobe odwróciłam sie od
          nich, rodzina najblizsza - mama której nie ma w polsce oraz brat który jest
          alkoholikiem i sam potzrebuje pomocy. Mieszkam sama i pzrez ostatnie dwa
          tygdnie jedyną pzryjemnością moich dni było obżeranie sie i rzyganie... Dziś
          pierwszy raz pisze na tym forum. Po 8 latach choroby pierwszy raz " mówię "
          komukolwiek że : tak, jestem chora na bulimię.
          Pzrepraszam ze tak sie rozpisałam o sobie ale chciałam zebyś sie nie poddawała
          bo nie jesteś sama, szukaj w swojej rodiznie siły do walki z chorobą.
          ciepło pozdrawiam.
          • lott81 Re: Samotność + brak motywacji 20.08.08, 21:37
            Witaj,

            Przede wszystkim naprawde dobrze, że piszesz i starasz się otwarcie mówic o
            swojej chorobie. Jeśli nie masz nic przeciwko temu, czy mogłabyś rozwinac myśl,
            o której wcześniej mówiłaś?
            Szczególnie zainteresował mnie fragment dotyczący "bulimicznej wolności". Jak
            to rozumiesz? W jaki sposób się to przejawia?

            Pozdrawiam
    • kasia2726 Re: Samotność + brak motywacji 16.07.07, 07:19
      Może warto bybyło skontaktowac sie z psychologiem. Psycholog napewno cie
      zrozumie. Chorowałam na bulimie 6 lat . Przez 2 lata nie mam nawrotów jestem
      psychologiem jak bedziesz chciała pogadac po daje ci moje gg9640991. Ja wyszłam
      z choroby pomógł mi psycholog i terapie które przeszłam. Psycholog napewno Cie
      zrozumie. Pozdrawiam i tzymam kciuki Kasia
      • brat85 Re: Samotność + brak motywacji 21.06.08, 19:55
        Hej dziewczyny widze że konkretnie próbujecie sobie pomagać i
        uważam, iż bardzo powinno się Was za to cenić. Chciałbym skorzystać
        z waszej wiedzy, ponieważ ja także potrzebuje pomocy. Moja dziewcyna
        również choruje na bulimie i nie bardzo wiem jak jej pomóc tzn.
        jakiego traktowania wobec niej unikać a co jest wskazane (np. czy
        mogę zabraniać jej jedzenia słodyczy w tych trudnych dla niej
        chwilach, czy też pozwalać jej na to? )jestem z nią dopiero od 2
        tygodni ale znamy się trochę dłużej i jestem gotów do jakichś
        poświęceń itp. poza tym bardzo bym was prosił o to byście wpisały w
        waszych komentarzach jakieś poczytne linki z których mógłbym się
        czegoś więcej dowiedzieć, nie miałem pojęcia że przez tą chorobę
        można umrzeć i jestem przerażony proszę przybliżcie mi ten temat z
        góry dziękuje i życze wam powodzenia poza tym chce wam powiedzieć że
        wszystkie jesteście wyjątkowe i uważam że dacie sobie radę bo
        zdajecie sobie sprawę z tego co jest ważne
        pozdrawiam !!!
        ps.dla Twojego męża ten temat jest napewno bardzo odległy powiedz mu
        o skutkach do jakich prowadzi bulimia a gwarantuje że przestanie
        bagatelizować sprawę jeśli Cię kocha to nie ma innej opcji !!!
        • hopeless2 Re: Samotność + brak motywacji 22.06.08, 09:20
          Do Brat85:

          Przepraszam, ale musze to napipsac. Wiesz od czego zacznij: dobrze sie zastanow,
          czy na pewno jestes na tyle silny i na tyle pewny ze chcesz z nia byc i jej
          pomagac. To bedzie wymagalo nie jakichs tylko ogromnych poswiecen, cierpliwosci
          i wyrozumialosci. Bedziesz musial do wielu spraw podchodzic z dystansem i czesto
          zachowac "zimna krew". Wspierac ja, mimo, ze ona bedzie mowila, ze nie chce...
          Byc z nia, mimo, ze ona bedzie krzyczala "spadaj"...

          Nie pisze tego, zeby Cie zniechecic. Chcialabym, zebys byl swiadomy tego, w co
          chcesz sie zaangazowac i przygotowal sie na to. Nie wszyscy to potrafia, a sama
          po sobie wiem, jak to jest uslyszec od osoby, ktora oferowala pomoc, mowila ze
          kocha i bedze ze mna zawsze- nie daje rady, rostanmy sie...

          Samo to tu jestes, ze szukasz informacji, chcesz uslyszec jakies rady- ogromny
          plus dla Ciebie :) Zycze Ci duzo sily, bedzie Ci potrzebna :P Ale w koncu milosc
          wszystko przetrwa :)
    • nonak23 Wyszukiwarka przyjaciół 17.08.08, 11:47
      Znalazłem ciekawy portal, gdzie chorzy łatwo mogą odnaleźć się po
      dolegliwościach tym samym wymienić informacjami i radami, bo z lekarzami bywa
      różnie... niestety
      Adres www.naszechoroby.pl
      Odnajdziesz tam osoby o tych samych schorzeniach z całego kraju. Stworzysz
      własną grupę znajomych i razem podejmiesz walkę z chorobą.
      Pozdrawiam
    • doomi-84 Re: Samotność + brak motywacji 08.09.08, 16:10
      hej,przeczytałam to co napisałaś i usłyszałam siebie.Mam ten sam
      problem czuje sie strasznie samotna.......Kilka lat temu zmarła moja
      mama do tej pory nie pogodziłam sie z tym.Obecnie nie pracuje
      wychowuje synka a maż ciągle w pracy.On wie o tym że wymiotuje lecz
      podchodzi do tego z pogardą i w sumie to mu sie nie dziwie ale ja
      potrzebuje wsparcia opieki zainteresowania ciepła poprostu
      uczucia.Ta sytuacja miedzy nami jeszcze bardziej pogłębia moj
      problem,jestem obecnie w strasznym stanie emocjonalnym,
      przedewszystkim jestem zmęczona wymiotami boli mnie przełyk i wogole
      chciałabym coś zmienić ale nie mam siły.W sumie to moją motywacją
      powinien być moj synek ale ja nie mam siły czuje się beznadziejna i
      strasznie słaba.Rozumiem co czujesz to jest straszne gdy Twoja
      najbliższa osoba nie chce widzieć problemu i zostawia Cię z nim
      wiedząc że sama sobie nie poradzisz.Pozdrawiam Cię ciepło.
    • maro940 Re: Samotność + brak motywacji 14.03.09, 00:40
      Witam was moj problem polega na tym ze moja dziewczyna jest chora na anoreksje i ja chce jej bardzo pomoc ale nie potrafie jej za bardzo zmotywowac, ona pomogla juz paru osoba chorym na ta chorobe, potrafi o tym rozmawiac ale do konca nie chce mi powiedziec co mam zrobic choc wie ze jestem jedyna osoba ktora moze jej pomoc i czuje sie taki bezradny a jeszcze bardziej mnie to boli jak mowi mi ze nie ma juz sily z tym walczyc a ja nie wiem co robic. Bardzo malo wiem o tej chorobie i prosze o pomoc!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka