gotowanawszystko12
19.03.08, 21:50
witam serdecznie wszystkich...
jestem tu nowa,nie umiem sie tu jeszcze sprawnie poruszac ale postanowilam ze napisze bo nie mam z kim szczerze pogadac a tu jestem anonimowa co ulatwia mi sprawe...:)
w dziecinstwie bylam szczupla,zaczelam tyc w 2 klasie podstawowki.jako 11-letnie dziecko postanowilam sie odchudzic.powiem szczerze ze niezle mi poszlo bo schudlam i to calkiem sporo.od tamtego czasu bylam yyy jak to mowila moja mam "normalna",czyli nie za chuda,nie gruba.ale mi zawsze cos nie odpowiadalo.w 1 klasie liceum (teraz jestem w 2) zaczelam sie gruntownie odchudzac.spowodowalo to zle ulokowane uczucie,chec spodobania sie itp.zaczelam od robienia brzuszkow i ograniczenia slodyczy.zaczelam gdzies tak w marcu.szlo mi wysmienicie.jezdzilam na rowerze,plywalam,robilam dziennie 400 brzuszkow.zaczelam ograniczac posilki.potem popadlam w skrajnosc i wrecz sie glodzilam.ale chudlam i czulam sie szczesliwa!schudlam 10 kilo w pol roku.zanik mieisaczki i piersi,oslabienie,brak humoru i sily na cokolwiek...to tylko niektore konsekwencje pieknej figury.pieknej wg mnie.wg innych bylam za chuda.moze i mieli racje-sterczace kosci...ciagnelam to az do tego bozego narodzenia-kluseczki,kutia,makielki...stwierdzilam ze mi nie zaszkodza i ze po swietach znow bede sie odchudzac.mylilam sie...od tamtego czasu nie potrafie sobie odmowic niczego.miewam okropne napady glodu.gloduje w szkole a gdy przyjde do domu to rzucam sie na jedzenie!jem wszystko mimo ze po chwili nie mam juz miejsca w brzuchu!nie moge sie potem ruszac.strasznuie chce mi sie slodkiego-potrafie zjesc na raz poltorej czekolady!!!oprocz innych posilkow jedzonych bezposrednio przed!
to jest okropne bo przytylam juz 6 kilo i nie potrafie przestac...
potrzebuje pomocy ale nie mam sie do kogo o nia zwrocic...
:(