06.05.08, 19:07
Witam.
Od pewnego czasu mam problem z jedzeniem, prawie zawsze to co zjem zwracam w toalecie(ale nie robie tego codziennie). Czasami potrafię zjeść tylko jeden posiłek w ciągu dnia i nawet jeżeli jestem głodna odmawiam sobie jedzenia. A jak zjem za dużo robie to z myślą,że i tak mogę to przecież zwrócić...
Robie to ponieważ uważam, ze jestem zbyt gruba. Chociaż wszyscy w koło powtarzają mi, że mam ładną figurę i ogólnie jestem zgrabna to ja i tak za każdym razem kiedy patrze w lustro widzę grubą osobę(Przy wzroście ok 170 cm ważę 52 kg)... A o wchodzeniu na wagę nie wspomnę. Czy to mogą być początki bulimii lub anoreksji? Jeżeli tak jak mogę sobie z tym poradzić
Obserwuj wątek
    • babyme Re: Bulimia 06.05.08, 19:36
      tak, to sa poczatki,niewinne poczatki, ktore zanim sie spostrzezesz
      moga obroca sie w powazna chorobe, ktora zniszczy ci zycie.
      Wszystkie tak zaczynalysmy, a teraz poczytaj wszystkie nasze posty i
      zastanow sie czy warto w to brnac. Nasze posty nie do konca moze
      przemowia do Ciebie, bo kazdy lubi uczyc sie na wlasnych bledach,
      ale wierz mi, ze wiekszosc z nasz chcialaby cofnac czas, ale juz za
      pozno.
    • nikoola89 Re: Bulimia 06.05.08, 19:38
      nie czy to moga byc pocztki..??.. NAZWIJMY TO WPROST- TO JUZ JEST
      BULIMIA!!! niema co ukrywac.. poprostu problemy z jedzeniem...
      powiem, ci ze na dłuzsza mete to okropne, na poczatku jest pieknie ,
      ładnie bo chudniesz ale potem sa komplikacje... lepiej zebys ich
      niedoswiadczyła.. ja niechoruje od dawna a juz mi sie to odbiło
      czkawką , takze radze Ci uwazaj!! hmmm popatrz jeszcze raz w lustro
      zastanow sie czy naprawde AZ TAK JEST ZLE bo wychodzi na to ze
      jestes szuplutka... zmien nastawienie do siebie..;-)pozd
    • renatam2 Re: Bulimia 06.05.08, 20:39
      Wpadłaś na zły pomysł, to jest psychiczne .Dziewczyno masz dobrą
      wagę nawet za niską podłóg swojego wzrostu.Chcesz komuś pokazać że
      jesteś w czymś silna?Że masz silną wolę?Nie tędy droga problemy
      trzeba rozwiązywać systematycznie ,-rozmawiaj.Nie zamykaj się mów o
      swoich byle jakich problemach .Ja cię wysłucham .Musisz sobie głośno
      mówić że nie potrzebujesz być strasznie szczupła ,aby być
      szczęśliwa.Musisz sama siebie dowartościować
      chwalić ,nagradzać ,kochać i być kochaną .Ja nie wytrzymałam i
      wykrzyczałam że jestem chora ,dopóki nikt nie wie ,nie jest w stanie
      ci pomóc.To sa zaburzenia odżywiania ,niby nic,ale ogromne
      spustoszenie niosą czy anor, czy buli ,bo miałam to i to.Moje
      najpiękniejsze lata młodości mijały szybko aja z nich nie pamiętam
      nic miłego .Tylko jedzenie iprowokowanie wymiotów to wszystko jest
      bardzo smutne.Więc radzę żebyś się otworzyła i zaczęła mówić i
      krzyczeć to zaczniesz wtedy ZDROWIEĆ.Myśl pozytywnie,miej marzenia
      pragnienia ,chcenia.BIEGAJ ,GIMNASTYKUJ SIĘ-Pa pozdrawiam .PODEJMIJ
      DOBRĄ DECYZĘ.
      • little_emma Re: Bulimia 07.05.08, 20:59
        Droga renatam2,
        W pełni zgadzam się z moimi przedmówczyniami.
        Jak na swój wzrost wagę masz prawidłową, a nawet za niską. O otyłości nie może
        być nawet mowy. Wobec tego, jeżeli sądzisz inaczej, dzieje sie coś złego. I
        najlepiej zacząć z tym walczyć jak najwcześniej, albo samemu albo z pomocą
        specjalistów.
        Mam nadzieję, że posty wysłane w tym temacie pomogą Ci inaczej spojrzeć na swoją
        sytuację i iść w odpowiednim kierunku.
        Emma
        • little_emma Re: Bulimia 07.05.08, 21:01
          Przepraszam za drobną pomyłkę. Oczywiście powyższy post skierowany jest do
          green-eyes-2 jako autorki całego wątku, a nie do renatam2.
          Emma

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka