ana0126
17.11.08, 13:02
Przyszła w okolicach matury, i z różnymi przygodami została do
dzisiaj. Zawsze pilnuję wagi. Mam 164 wzrostu i nie pozwalam sobie
na więcej niż 50 kg. Tzn- teraz ważę 56 i wpadłam w panikę.
Oczywiście będę jadła marchewkę i piła czerwoną herbatę. Nie jadłam
słodyczy od 20 lat...No może po za pojedynczym marcepanem. Mój facet
ma nadwagę. 184 cm i jakieś 100 kilo- i wygląda świetnie. To
niesprawiedliwe...Chodzi mi o to, że nawet jak Wam się wydaje, że
pozbyliście się anoreksji-to i tak liczycie kalorie. Ja byłam grubym
dzieckiem. I chociaż okres , kiedy byłam gruba (7 lat) jest nikły w
stosunku do dorosłego życia- to patrząc w lustro, zawsze widzę grube
dziecko.