szacki
06.05.09, 20:52
Umarłem. Moje 45 kilo rozkłada sie w ziemi lub płonie w piecu < moze
sie starzy szarpną i mnie skremują > juz nigdy nie zjem chipsów o
smaku chilli. Moglem je zjeść wczoraj, ale nie zjadlem bo sie odchudzałem. Dziś leze w trumnie i żałuje. Żałuje ze nie zjadłem tych
czekolad od cioci Donaty ze Szwajcarii, pizzy z oliwkami, schabowego,
i tony innych pyszności. Żywym imponowały moje kości, teraz wszyscy
tutaj takie mają, większość jest nawet chudsza ode mnie. Szperam po
trumnie, znalazłem różaniec jakiś medalik i książeczkę do poczytania,
do żarcia nic nie dali. Pewnie myśleli ze rozdam albo wyrzucę, jak za życia. Czuje głód, jestem piekielnie głodny, będę głodował całe życie
wieczne, za kare... kto nie zaznał sytości ni razu ten nigdy nie może
być w niebie... ;(