Dodaj do ulubionych

wakacje z niemowlakiem, jak to właściwie wygląda?

24.05.05, 11:34
Może to strasznie głupie, ale wyobrażam sobie, że z małym dzieckiem czeka
mnie tylko jakiś grajdoł, pchanie wózka po plaży, wieczne przerwy na sjestę i
koniec dnia o 19-ej. Nie wiem, pewnie nie można dziecka zostawić w hotelu
wieczorem i wyskoczyć na kolacyjkę i winko o 22-ej? Z dzieckiem też pewnie
lepiej nie. Czy można coś zwiedzać, czy łażenie z dzieckiem jest tak
wyczerpujące, że najlepiej wykupić wczasy z basenem i plażą i uznać to za
wakacje. Znajomi wyjeżdżają to do Grecji, to w góry, właściwie dokładnie ich
nie pytam, ale wyobrażam sobie, że raczej są uziemieni. Zawsze spędzałam
dosyć aktywnie wakacje, nigdy nie korzystałam z biur podróży bo hotel z
basenem w Tunezji to nie dla mnie, dzień się kończył o północy i teraz
kompletnie nie mam pomysłu.
Obserwuj wątek
    • dziubulek111 Re: wakacje z niemowlakiem, jak to właściwie wygl 24.05.05, 19:05
      Cześć.

      Ja nie do końca jestem typowa (to ja wysłałam ten post o górach z niemowlakiem i
      trzylatkiem), ale uważam, że wakacje z niemowlakiem są ok. Należe do grupy
      niskobudżetowej, więc wiadomo: namiot, kąpiel w strumieniu, własne żarcie itd. Z
      niemowlakiem... najwięcej można dokonać do południa, po południu maluch spi
      (najczęściej), więc może podróżować w nosidle lub wózku, towarzyszyć nam w
      pizzerii, knajpce (na zewnątrz) i wszelkich atrakcjach; wieczorem może spać w
      wózku, gdy Wy siedzicie na zewnątrz w knajpce albo spacerujecie; może nawet spać
      przy basenie, w którym pływasz - w razie czego wyskoczysz z wody i nakarmisz
      go; nie płacisz za niego nigdzie wstępu i biletu (ze starszym różnie bywa).

      Moje maleństwo widziało w pierwszym roku życia Góry Stołowe, Częstochowę,
      Ciechocinek, uzdrowiska sudeckie i Ogrodzieniec. Tylko dlatego tak mało, że
      mieliśmy mało kasy i czasu (pisałam pracę magisterską).

      Trudności: płacz w podróży (szczególnie w aucie, gdzie jest przypięty), niechęć
      do potraw ze słoiczków (ja karmiłam moje pierwsze i karmię moje drugie piersią,
      więc po prostu produkcja mleka wzrosła), noszenie ciężkiego malca, trochę
      niewygody, jeśli śpi się razem na wąskiej karimacie (lepiej mieć dwie) lub łóżku
      (można załatwić wersalkę na kwaterze), ew. biegunka (przy naturalnym karmieniu
      rzadko - i zwykle wystarczy Smecta, aby ustąpiła).

      Radości: malec budzi zachwyt i "załatwia" wiele rzeczy za mnie, cieszy się
      życiem, "pływa" w jeziorze, chłonie radośnie świat, ja nie muszę z niczego
      rezygnować, nie czuję się "odstawiona" od tego, co kocham; cała rodzina
      wypoczywa, odrywa się od codzienności; moje dziecko rozwijało się szybciej na
      wakacjach (nie wnikam, czemu tak było); możliwość doświadczenia czegoś
      absolutnie unikalnego (np. karmienia piersią w szczególnych okolicznościach i
      scenerii); uleczenie z fobii dotyczących dziecka (np. przesadna troska o zdrowie
      i higienę); wreszcie - nauka elastyczności u dziecka i rodziców (nie ma problemu
      z małej plamki na bluzce albo przesunięcia pory kąpieli, dzieciak uczy się
      zasypiać w różnych okolicznościach i z niewielką pomocą)...

      Wiele tych wad i zalet - nie umiem opisać wszystkich. Ale to tylko moje
      doświadczenia. Na pewno są osoby (sama znam), które nie czują się najlepiej w
      takiej sytuacji, np. noszenie dzieciaka je przerasta, i dzieci, które nie
      najlepiej znoszą to całe wakacyjne abrakadabra.

      Okrutnie się rozpisałam. Wybacz.

      T.
    • magdak5 Re: wakacje z niemowlakiem, jak to właściwie wygl 25.05.05, 12:39
      Hej !
      U nas wszystko się zmieniło, jak pojawił się na świecie synek, koniec z tanimi
      podróżami do byle jakich hoteli, bez wyżywienia i koniec z dyskotekami i
      chodzeniem po wysokich partiach gór. Ale też jest fajnie. Jak mały miał 4
      miesiące pojechaliśmy w Tatry, sporo łaziliśmy -oczywiśdcie głównie dolinami
      itp. Potem jak miał 7 mies. super bawilismy się w hotelu w Mikołajkach. Mały
      pokochał besen i było extra. Jak miał rok weszliśmy razem na Śnieżkę (mały
      oczywiście w nosidle)a potem pojechaliśmy już jesienią za granicę i było
      super. Zawsze można wypożyczyć samochód i na własną rękę zwiedzać, trochę
      plażować. Wybieramy hotele z placem zabaw lub pokojem zabaw dla dzieci oraz w
      miarę przyzwoite i dogodne wejście do morza. Wieczorem śpi - a my imprezujemy
      na tarasie. Tak wyglądają wakacje z naszą pociechą.
      Dla mnie najbardziej męczące było ciągłe zabieranie mleka, butelek, termosu
      ponieważ nie karmiłam piersią i tyle.
      Może zabierz mamę albo teściową.....do nocnego pilnowania..powiedz że fundujesz
      wakacje i...
      Pozdrowienia
      Magda
      • dziubulek111 Re: do MagdyK 26.05.05, 11:58
        Podziwiam Cię za noszenie butli itd. Zawsze się zastanawiałam, co by było, gdyby
        i mnie to dopadło. Pomysł z teściową wdechowy smile - ale u nas trochę się nie
        sprawdziło, bo niewielka była ta pomoc, mimo jej dobrych chęci (chyba to przez
        moją kwokowatość - lubię dzieciaka mieć obok na wakacjach) - no i mamy trochę
        inne sposoby na wypoczynek.
    • kotka.szrotka Re: wakacje z niemowlakiem, jak to właściwie wygl 25.05.05, 18:01
      Możliwe, że należę do ludzi, których ciągnięcie wózka wszędzie ze sobą
      przerasta, ale muszę przyznać, że fantastycznie wychowujecie swoje maluchy.
      Naprawdę jestem pod wrażeniem, że macie takie fajne, zdrowe podejście i na
      pewno wychowacie swoje pociechy na odważnych, ciekawych świata inteligentnych
      ludzi. Dziubulku dzięki za wszystkie wady i zalety, plusy i minusy, i
      przywrócenie właściwej optyki. Masz duzo racji w tym co piszesz. Póki co muszę
      się przyzwyczaić do myśli, że będzie dziecko, zmiany... Pozdrawiam i życzę
      udanych wakacji smile
    • antidotumm Re: wakacje z niemowlakiem, jak to właściwie wygl 30.05.05, 12:40
      My bylismy pare razy: spedzalismy czas dosc aktywnie, zwiedzalismy prawie
      codziennie, ale niezbyt intensywnie. Zalezy na ile pozwalal maluch. Jeden
      minus: zawsze uwielbialam wieczory w tawernach, posiedziec sobie godzine, dwie,
      a z maluchem lepiej miec wyzywienie (szybciej i wieksza mozliwosc nalozenia
      tego, co maluch lubi)/
    • antidotumm Re: wakacje z niemowlakiem, jak to właściwie wygl 30.05.05, 12:41
      PS>: z 7miesieczniakiem w Grecji to chodzilismy na kolacje (z wozkiem),
      wracalismy ok. 23, najwyzej maluszek zasnal w wozku...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka