plisak
05.12.12, 21:37
Nie bądźmy ani nostalgiczni, ani pamiętliwi. Ale już niebawem będzie zasługująca na refleksję 22 już rocznica, jak w nocy z 7 na 8 grudnia 1991 roku, w miejscowości Wistula, położonej w ostępach Puszczy Białowieskiej dokonało się jedno z najważniejszych wydarzeń w politycznej historii naszej planety. Planety Ziemia!
'
Wówczas i tam, trzy niezupełnie trzeźwe osobistości; J.E. Borys Nikołajewicz Jelcyn prezydent Federacji Rosyjskiej, J.E. Leonid Krawczuk prezydent Ukrainy i J.E. Stanisław Szuszkiewicz przewodniczący Rady Najwyższej Białorusi, nie posiadając po temu kompetencji, rozwiązali równie bezprawnie co skutecznie najrozleglejsze na świecie imperium; Związek Socjalistycznych Republik Rad.
W drodze do Wistuli był jeszcze J.E. Nursułtan Nazardżajew prezydent Kazachstanu, jednak chytrze zatrzymał się w Moskwie i do daczy w Wistuli nie doleciał ;(
Warto zaznaczyć także i to, że wnioskodawcą rozwiązania ZSRR był najbliższy współpracownik prezydenta Jelcyna Gienadij Burkulis a pod dokumentem końcowym "Porozumienie" wypracowanym na tym plenerowym mityngu, figuruje 6 podpisów. Ekscelencje Jelcyn, Krawczuk i Szuszkiewicz, podpisali jeszcze specjalne oświadczenie, informujące o podpisaniu rzeczonego porozumienia i czego ono dotyczy.
I tak, zrealizował się nie cel ale tylko marzenie związkowców z polskiej Solidarności. Marzenie, którego nigdy nawet nie odważyli się formalnie zwerbalizować. Jedynym w pewnym sensie wyjątkiem, było słynne " Posłanie do narodów..." uchwalone w gdańskiej Olivii przez 1 Zjazd Delegatów Krajowych NSZZ Solidarność. Uchwalone też w dramatycznych okolicznościach, ale to już temat na inną gawędę. Chwała bohaterom!
Czuwaj!