Gość: Kasik papuga IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.02.02, 15:16 Starszy mezczyzna zauwazyl na ulicy chlopaka z glowa pomalowana na czerwono- zolto-zielono-niebiesko. Przyglada mu sie bardzo dlugo, a nastolatek zauwaza to, podchodzi i pyta zaczepnie: - "Co sie tak gapisz, stary, nie zrobiles nigdy nic wyjatkowego jak byles w moim wieku? Starszy przyjrzal sie jeszcze raz chwile z namyslem i odpowiedzial: - Tak,zrobilem. Kiedy bylem w twoim wieku wydymalem papuge. Zastanawialem sie wlasnie czy nie jestes moim synem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KrisÓ Romantyk ;-) IP: *.altkom.com.pl 20.02.02, 11:08 Poniedzialek, wieczór. Maz oglada TV i je kolacje. Podchodzi zona: - Kochanie powiedz mi cos slodkiego... - Kiedy indziej, nie dzisiaj Identyczna sytuacja we wtorek, srode, czwartek, piatek i sobote. W niedziele zona znowu mówi: - Kochanie, przez caly tydzien obiecujesz mi, ze powiesz mi cos slodkiego. Powiedz teraz, strasznie prosze... Maz nie wytrzymal: - Kurwa, miód! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasik Słoniki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.02.02, 11:37 Synek do tatusia: - tatusiu, zrob, zeby sloniki biegaly. - syneczku, sloniki sa zmeczone. - tatusiu blagam zrob, zeby sloniki biegaly. - syneczku, sloniki sa naprawde bardzo zmeczone. caly dzien biegaly na twoja prosbe. - tatusiu prosze! prosze ostatni raz... - no dobra, ale na dzisiaj ostatni raz bo sloniki padna! Kooompaniaaaaa! maski wloz! 3 okrozenia dookola poligonu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasik Słoniki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.02.02, 11:38 Synek do tatusia: - tatusiu, zrob, zeby sloniki biegaly. - syneczku, sloniki sa zmeczone. - tatusiu blagam zrob, zeby sloniki biegaly. - syneczku, sloniki sa naprawde bardzo zmeczone. caly dzien biegaly na twoja prosbe. - tatusiu prosze! prosze ostatni raz... - no dobra, ale na dzisiaj ostatni raz bo sloniki padna! Kooompaniaaaaa! maski wloz! 3 okrozenia dookola poligonu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasik Słoniki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.02.02, 11:41 Synek do tatusia: - tatusiu, zrob, zeby sloniki biegaly. - syneczku, sloniki sa zmeczone. - tatusiu blagam zrob, zeby sloniki biegaly. - syneczku, sloniki sa naprawde bardzo zmeczone. caly dzien biegaly na twoja prosbe. - tatusiu prosze! prosze ostatni raz... - no dobra, ale na dzisiaj ostatni raz bo sloniki padna! Kooompaniaaaaa! maski wloz! 3 okrozenia dookola poligonu! Odpowiedz Link Zgłoś
maam Przebiegła babka! 08.03.02, 21:27 Przychodzi stara babcia do centralnego banku i chce wplacic 5 Milionow Euro na ksiazeczke. Ale chodzi o tyle pieniedzy, wiec chce tylko osobiscie rozmawiac z naczelnym dyrektorem. Dyrektor pyta, w jaki sposob babcia doszla do takiej sumy. Babcia mowi: Przez zaklady. Jak to przez zaklady? No tak zakladam sie z ludzmi o rozne sprawy. Moge sie z panem ,zalozyc o 10 tys. ze pan ma kwadratowe jajka. Dyrektor smieje sie i przyjmuje zaklad (chodzi przeciez o duza sume, on wie dokladnie ze nie ma kwadratowych jajek). Babcia mowi, poniewaz chodzi o duzo pieniedzy, przyjde jutro o 10 z moim adwokatem i wtedy stwierdzimy kto zaklad wygral. Dyrektor banku centralnego nie spi cala noc, sprawdza ksztalt jajek no i jest przekonany ze sa okragle). Nastepnego dnia przychodzi babcia z adwokatem, dyrektor sciaga spodnie. Babcia mowi, przepraszam, ale chodzi o tyle pieniedzy, musialabym jajka wziac do reki, zeby sie przekonac, czy naprawde nie sa kwadratowe. Dyrektor zgadza sie (chodzi przeciez o duza sume). W pewnej chwili adwokat babci zaczyna tluc glowa o sciane. Dyrektor banku pyta, co sie dzieje z pani adwokatem? Ach, nic, ja sie z nim zalozylam o 50 tys. ze dzis rano o 10-tej bede trzymala jajka dyrektora banku centralnego w reku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wyrwizab Re: Przebiegła babka! IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 23:20 Ło jejku przeczytalem wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ddd Re: A czy tu wolno pisać kawały? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 00:09 PISAĆ PISAĆ CZYTAĆ!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oak też... IP: 217.96.114.* 15.03.02, 15:30 Nie wiem czy tak wolno... ale pomyślałem, że warto się podzielić z innymi. Źródło: pismo CKM. Wyrzuty sumienia Mieczysław czuł się winny całe dni. Nieważne jak bardzo starał się zapomnieć, nie mógł. Poczucie winy i wstydu nie opuszczało go ani na chwilę. Nie pomagało, że cały czas powtarzał sobie: ,,Mieciu, nie martw się tym. Nie jesteś pierwszym lekarzem, który sypia ze swoją pacjentką, na pewno nie będziesz też ostatnim. Na dodatek nie masz żadnych zobowiązań, więc nie trap się już!''. Bo głos wewnętrzny przypominał mu: ,,Mieciu, ale ty jesteś weterynarzem''. Podział Jedzie facet samochodem, obok siedzi żona. Dopuszczalna prędkość 100 km/h. Facet jedzie mniej więcej z tą prędkością. Nagle żona rozpoczyna monolog: - Już cię nie kocham. Po dwunastu latach po ślubie chcę rozwodu. Samochód przyspiesza do 110 km/h. - Kocham Kazia, twego najlepszego przyjaciela. 120 km/h. - Chcę rozwodu! 130 km/h. - Zabiorę dzieci! 140 km/h. - Chcę dom i samochód! 150 km/h. - Chcę, żeby wszystkie karty kredytowe i akcje były na moje nazwisko. A czego ty chcesz? Odezwij się wreszcie. - Ja już mam wszystko, czego potrzebuję! 200km/h. - Tak? A co ty takiego masz?! Mąż, zjeżdżając na przeciwny pas jezdni, cedzi przez zęby: - Poduszkę powietrzną... Wizyta Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć: - O, mamusia! A mamusia na długo? - Aż wam się znudzę. - To mamusia nawet nie wejdzie? Samotność Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu. Kobieta krzyczy przerażona: - Jak tu ciemno i ponuro. Bardzo się boję! Na to morderca: - No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam... Zmiennik Kowalski umiera i oczywiście trafia do piekła. Tam wita go diabeł i oświadcza, że piekło jest teraz miejscem bardziej przyjaznym i demokratycznym, że Kowalski jako pierwszy gość może wybierać jeden z trzech rodzajów tortur. Każda trwa 1000 lat. Kowalski idzie z diabłem do hallu, gdzie facet wisi głową w dół i jest biczowany łańcuchami. Gościowi bardzo się to nie podoba, więc idą dalej. W następnym pomieszczeniu inny piekielnik jest biczowany batem uplecionym z kocich ogonów. Kowalski kręci głową. W końcu dochodzą do zupełnie golutkiego mężczyzny przywiązanego do ściany. Wspaniała kobieta raczy go seksem oralnym. Kowalski mówi: - To jest to miejsce, od którego chciałbym zacząć. Diabeł się upewnia: - To potrwa aż 1000 lat, zdajesz sobie sprawę z tego? - Tak, wiem, ale zdania nie zmienię. - OK - diabeł podchodzi do pięknej blondynki, puka ją w ramię. - Zmykaj, jest już twój zmiennik. Okazja Do knajpy wchodzi mocno podchmielony już Irlandczyk. Dosiada się do mężczyzny siedzącego przy barze. - Niech pan postawi biednemu Irlandczykowi. - Irlandczyk? Ja też jestem Irlandczykiem! No to mamy pretekst! Napijmy się! - mówi drugi. Wypili. - A skąd jesteś? - pyta fundator. - Z Dublina! - Ja też! No to wypijmy za Dublin! Wypili. - A jaką szkołę skończyłeś? - Âw. Marii! - Ja też! No to chlup! Do baru wchodzi inny facet i widzi dwóch roześmianych Irlandczyków. - Co się dzieje? - pyta barmana. - E, nic, blięniacy O�Connorów znów zalewają pałę... Wiedza to potęga Do baru przychodzi facet z psem. Zainteresowała się nimi seksowna barmanka. - Czemu przychodzisz do baru z psem? - Ooo, ten pies wiele umie. - Na przykład? - Na przykład potrafi doprowadzić kobietę do szaleństwa. Najpierw przez subtelną grę wstępną, póęniej przez gorący seks. Wielokrotny orgazm partnerki to dla niego codzienność. Zaintrygowana panienka zaprasza ich do pokoiku na zapleczu. Rozbiera się, kładzie na łóżku i czeka. Pies nic. Kobieta chrząka wymownie. Pies nic. Facet drapie się po głowie. - No nie, znowu ci muszę pokazać, jak to się robi... Pomyłka Rozmawia dwóch mężczyzn. - Mam problem, ciągle wszystko mi się myli. Ostatnio chciałem kupić bilet do Torunia, a powiedziałem: ,,Do Pioruna''. Ty wiesz, jak potem człowiekowi głupio! - Oczywiście, że wiem. Ja mam ten sam problem. Ostatnio chciałem do mojej żony powiedzieć: ,,Podaj mi masło, kochanie'', a powiedziałem: ,,Zrujnowałaś mi życie, ty głupia dziwko''. Nienawiść W samolocie lecą w jednym rzędzie: dwóch Arabów (od strony okna) i rabin (od przejścia). Żyd wyluzował się, rozpiął kołnierzyk, zdjął buty. Arabowie patrzą na niego nienawistnie. Po godzinie lotu jeden z nich wstaje i mówi: - Idę po colę. Żyd na to: - Ależ nie, ja pójdę, po co się przecis-kać... I poszedł. W tym czasie Arab napluł mu do buta. Żyd wraca, daje colę Arabowi. Po kolejnej godzinie lotu drugi Arab mówi: - Idę po colę. Żyd zareagował tak jak poprzednio: - Ja pójdę, niech pan siedzi! I poszedł. Drugi Arab napluł mu do drugiego buta. Żyd wraca, daje colę Arabowi. Samolot ląduje, Żyd ubiera się, zapina kołnierzyk, wkłada jeden but i krzywi się: - Znowu ta straszna nienawiść między naszymi narodami: to plucie do butów, to szczanie do coli... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oak Ja tu rządze ! IP: 217.96.114.* 19.03.02, 12:50 Zaraz po nocy poślubnej, świerzo upieczone małżeństwo, budzi się o świcie. Mieszkają u teściowej. - Te... żonko, teściowa! szybciutko mi tu śniadanko do łóżka! - mówi mąż. - Ależ Stefciu, nie jesteśmy u siebie...- mówi żona. - Zamknij się, ja tu mieszkam i ja tu rządzę!!! - odpowiedział. Kobiety przyniosły. Popołudnie. Obiad. - Te... żonko, teściowa! szybciutko mi tu obiadek do łóżka! - mówi mąż. - Ależ Stefciu, nie jesteśmy u siebie...- mówi żona. - Zamknij się, ja tu mieszkam i ja tu rządzę!!! - odpowiedział. Popatrzyły się na siebie kobiety i przyniosły. Wieczór. Kolacja. - Te... żonko, teściowa! szybciutko mi tu kolacyjkę do łóżka! - mówi mąż. - Ależ Stefciu, nie jesteśmy u siebie...- mówi żona. - Zamknij się, ja tu mieszkam i ja tu rządzę!!! - odpowiedział. No cóż, obróciły sie na pięcie i poszły do kuchni, przygotować posiłek. Na Drugi dzień, mąż budzi się i widzi żonę z teściową przy łóżku z gorącą kawą, świeżymi byłeczkami i serkiem. Wcale nie zdziwiony mówi: - A teraz to będzie tak... - Ależ my już wiemy Kochanie - mówi żona. - No właśnie, wiemy, śniadanko do łóżka, obiadek i kolacja - mówi teściowa. - Tak to już chyba jasne, ale teraz w niedzielę będę sypiał z żoną, a pozostałe dni z teściową - mówi mąż. - Coooo!!! Stefciu...!!! przecież jesteśmy małżeństwem!!! A teściowa na to do swojej córki: - ZAMKNIJ SIĘ !!!! ON TU MIESZKA I ON TU RZĄDZI!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wyrwizab Motocyklisci 21.03.02, 09:29 Co ma motocyklista? -wolnosc w reku, wiatr we wlosach i ... spodnie w oleju Po czym poznac wesolego motocykliste? - po komarach na zebach A wesolego kierowce autobusu? -po motocyklistach na zderzaku Junaki nie ciekna, one znacza teren. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KrisÓ Chwilkę mnie nie było a tu wszysko padło :( IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.02, 21:23 Facet przychodzi do baru z małą małpką na ramieniu, zamawia drinka i gdy pije to małpka zaczyna skakać po całym barze. Podkrada oliwki z baru i je zjada. Następnie bierze pokrojone cytryny i je również pałaszuje, potem wskakuje na stół bilardowy bierze jedną bilę i ku zdumieniu wszystkich jakoś ją połyka. Barman krzyczy do faceta: - Widział pan co zrobiła pańska małpa?! - Nie, co? - Właśnie zjadła jedna bilę z mojego stołu bilardowego! - Taa, to mnie nie dziwi, ona je wszystko w zasięgu wzroku, łajdaczka. Przepraszam, zapłacę za wszystko. Gościu kończy drinka, płaci i wychodzi z małpką. Dwa tygodnie później znowu przychodzi do tego samego baru, z małpką na ramieniu, zamawia drinka a małpa zaczyna znowu hasać po barze. Kiedy kończy drinka, małpka znajduje wisienke na talerzyku. Bierze ją, wsadza sobie w tyłek, wyjmuje, a nastepnie zjada. Barman jest wyraźniezdegustowany: - Widział pan co zrobiła tym razem?! - Nie, co? - Hmm, wzięła wisienkę, wsadziła sobie w tyłek poczym zjadła! - Tiaa, to mnie nie dziwi, ona je wszystko w zasięgu wzroku ale odkąd połknęła bilę, najpierw wszystko mierzy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kris<b>Ó Winda ;) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.02, 21:30 Wchodzi wieczorem facet do klatki i widzi jak drzwi windy juz sie zamykaja. Udaje mu sie jeszcze do niej wskoczyc. A los chcial, ze w windzie bylo zupelnie ciemno. Winda ruszyla. Facet nawet nie wiedzial ze nie jest sam. Nagle winda zatrzymala sie miedzy pietrami. Po kilku chwilach facet slyszy jak ta druga osoba kobiecym glosem zaczyna wolac o pomoc. Przylacza sie do niej, lecz wolanie na nic sie nie zdalo. Siedza sobie w tej windzie juz jakis czas. Zaczyna sie dialog: - ale nudno... - to fakt... - ... - ... Od slowa do slowa, facet poczul sie na tyle pewnie, ze strzelil propozycja: - tak tu ciemno i samotnie... Moze zrobi mi pani loda? - w sumie, dlaczego by nie... I stalo sie tak jak chcial facet. Znów nastala cisza. Facet wiec znów proponuje: - a moze móglbym zaproponowac stosuneczek? - z wielka ochota...! I tak tez sie stalo. Po wszystkim facet mówi: - bylo cudownie. Moze zapalimy sobie po papierosku? - a ma pan ogien? - tak. Facet wyciaga papierosy, podaje kobiecie. Zapala zapalniczke i... Patrzy na kobiete oslupialy... - Monika.....? A ona na to: - to tatus jeszcze nie w domu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KrisÓ Ale się nieszczęśnikowi dostało :/ IP: *.altkom.com.pl 13.05.02, 14:52 Ktoś, kiedyś chciał rozweselić żonę przeżywającą właśnie "trudne dni" zadając jej pytanie: - "Ile kobiet ze stresem przedmiesiączkowym jest potrzebnych by wymienić przepaloną żarówkę?" ODPOWIEDŹ BRZMIAŁA: - Jedna! Tylko jedna!! A wiesz DLACZEGO? Ponieważ jest jeszcze ktoś w tym domu kto wie JAK wymienić przepaloną żarówkę! Wy mężczyźni byście się nawet nie zorientowali, że jest PRZEPALONA! Siedzieli byście w ciemnościach TRZY DNI zanim byście zrozumieli co K**WA jest nie tak! I, jak tylko już to zrozumiecie to nie jesteście w stanie ZNALEŹĆ w domu zapasowej żarówki pomimo tego, że od 17 lat są zawsze w tej samej szafce! A jeżeli już stałby się CUD i w jakiś niewytłumaczalny sposób znajdziecie w końcu te PIEPRZONE ŻARÓWKI to przez DWA DNI problemem nie do pokonania będzie POSTAWIENIE KRZESŁA pod żyrandolem i WYMIENIENIE TEJ PIERD***NEJ ŻARÓWKI. KOLEJNE DWA K**EWSKIE DNI ZAJMIE WAM ODSTAWIENIE TEGO J****NEGO KRZESŁA Z POWROTEM NA MIEJSCE!!! A W MIEJSCU GDZIE STAŁO I TAK, NA PODŁODZE ZOSTANIE PIER***ONY PUSTY ZGNIECIONY KARTONIK PO WKRĘCONEJ NOWEJ ŻARÓWCE!!! BO WY NIGDY K**WA NIE POTRAFICIE PO SOBIE POSPRZĄTAĆ!!! GDYBY NIE MY TO BYŚCIE DO USRANEJ ŚMIERCI BRNĘLI PO PACHY W ŚMIECIACH I DOPIERO GDYBY NP. ZGINĄŁ WAM PI****LONY PILOT OD TELEWIZORA ZATRUDNILI BYŚCIE POD HASŁEM: "AKCJA RATUNKOWA" CAŁĄ PIER***NĄ ARMIĘ DO TEGO JE**NEGO SPRZĄTANIA!!! I TAK K**WA DO ZA***ANIA!!! CAŁE ŻYCIE Z KRETYNAMI!!! I tu nastąpiła chwila ciszy po której mąż usłyszał: - Przepraszam kochanie... O co pytałeś?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KrisÓ Archeologia IP: *.altkom.com.pl 21.05.02, 16:53 Niemieccy archeolodzy znaleźli na głębokości 50 metrów kawałki drutu miedzianego. Po wnikliwej analizie ogłosili, że już 2,5 tys. lat temu starożytni Germanie korzystali z łączności telefonicznej po drutach miedzianych. Niedługo potem archeolodzy brytyjscy rozpoczęli wykopaliska u siebie i na głębokości 100 m znaleźli kawałki szkła. Po ich zbadaniu ogłosili, że już 5 tys. lat temu starożytni Brytyjczycy korzystali z łącz światłowodowych. Na wieść o tym, uczeni polscy przeprowadzili szeroko zakrojone poszukiwania w Polsce. Niestety, ani na głębokości 50, ani 100, ani nawet 200 metrów, nie znaleźli ani kawałka szkła lub drutu miedzianego. Wniosek: 7 tys. lat temu starożytni Polanie korzystali szeroko rozbudowanej sieci telefonii komórkowej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KrisÓ Tatuś :) IP: *.altkom.com.pl 23.05.02, 11:43 Synek pyta ojca: - Tato, chcialbym w koncu zasmakowac seksu, ale nie wiem jak zaproponowac to kobiecie... - Musisz, synu, kupic jej wielki bukiet pieknych roz, zaprosic ja do wykwintnej restauracji na dobra kolacje i markowe wino, pozniej zabrac ja ekskluzywnym samochodem do drogiego hotelu... W tym momencie wtracila sie corka: - Tatusiu, a co z romantycznym spacerem nad brzegiem jeziora, zbieraniem polnych kwiatow w swietle ksiezyca, szeptaniem czulych slowek? - To wszystko wymyslili linuksiarze, coreczko, zeby podupczyc za darmo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KrisÓ Prezent IP: *.altkom.com.pl 24.06.02, 15:18 Syn zwraca się do ojca: - Tatusiu, kup mi rewolwer..! No kup mi... Musisz mi kupic - Cicho! - reaguje zdecydowanie ojciec. - Nie kupie ci! - Ale ja uwazam, ze powinienes mi kupic...! - A ja uwazam, ze nie i basta! W koncu kto tu jest głowa rodziny?! - Na razie ty. Ale gdybys mi kupil rewolwer... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KrisÓ Ostatnia szansa na zakłady u buckmachera ;-) IP: *.altkom.com.pl 27.06.02, 13:52 Jako ze Mistrzostwa w pelnym pedzie, chcialbym przedstawic pewna niepotwierdzona, aczkolwiek bardzo interesujaca teorie... Brazylia ostatnio zdobyla tytul Mistrza Swiata w 1994 roku, przedostatni raz w 1970 zsumujmy: 1994 + 1970 = 3964 Argentyna ostatnio tytul zdobyla w 1986, przedostatni raz w 1978 - sumujac: 1986 + 1978 = 3964 Niemcy Ostatnio byli mistrzami w 1990, przedostatnio 1974 po zsumowaniu 1990 + 1974 = 3964 Wobec czego Mistrzem Swiata 2002 powinien zostac zdobywca tytulu z 1962, zgodnie z rownaniem: 3964 - 2002 = 1962 Mistrzem Swiata w 1962 byla Brazylia:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KrisÓ Obieraczka IP: *.altkom.com.pl 02.07.02, 11:07 Pracownik fabryki frytek popadł w dziwną obsesję. - Mam nieprzepartą ochotę włożyć przyrodzenie w obieraczkę ziemniaków - zwierza się żonie. - Absolutnie nie rób tego! - krzyczy kobieta. Po kilku dniach facet wraca do domu blady: - To było silniejsze ode mnie, zrobiłem to. - Włożyłeś go w obieraczkę ziemniaków? I co? - Zwolnili mnie z pracy. - A co z obieraczką? - Ją też zwolnili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KrisÓ Choroba ... IP: *.altkom.com.pl 02.07.02, 11:08 Stoją dwie krowy na łące i gadają: - Słyszałaś o tej chorobie? - Słyszałam! - Szaleją krowy, co? - Oj, szaleją jak jasna cholera! - Dobrze, że nam pingwinom to nie grozi.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KrisÓ Wyrostek IP: *.altkom.com.pl 10.07.02, 12:53 Przychodzi baba do lekarza. - Panie doktorze, wyrostek mi dokucza. - Kopnij pani gówniarza, to się odczepi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KrisÓ Zajączek IP: *.altkom.com.pl 10.07.02, 12:55 Siedzi zajączek i coś pisze. Podchodzi wilk i się pyta: - Zajączku, co piszesz? - Doktorat o wyższości zajączków nad wilkami! Na to wilk: - Ja ci zaraz pokażę! I za uciekającym zającem w krzaki. Zakotłowało się tam i wychodzi potargany wilk. Za nim wychodzi niedźwiedź i mówi: - Trzeba się było zapytać, kto jest promotorem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krisó Dociekliwy Jaś IP: *.altkom.com.pl 10.07.02, 12:56 Jasiu ogląda zdjęcie ślubne rodziców. - Mamusiu, czemu szłaś do ślubu w białej sukni? - Biały kolor to znak radości, Jasiu. - A czemu tata był ubrany na czarno? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KrisÓ Tatuś? IP: *.altkom.com.pl 10.07.02, 12:57 Szpital polozniczy. Dzwoni maz do zony, która wlasnie urodzila. - No i co?! Mów! Dziewczynka? Chlopiec? - Dziewczynka! - I co?! I do kogo jest podobna?! - Niewazne, i tak nie znasz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasik celi..... IP: 217.11.133.* 22.07.02, 16:22 Rozmawia dwóch mnichów: młody i starszy, na temat zbiorów znajdujących się w bibliotece. - Mistrzu, wybacz, że pytam, ale co by się stało gdyby mnich przepisujący księgi pomylił się i jakieś zdanie przepisał błędnie? - To niemożliwe. - No, ale jakby się ktoś pomylił, to co by się stało? - Mówię ci, że nikt się nie myli. Znasz tekst biblii na pamięć? Przyniosę ci jedna z pierwszych kopii i zobaczysz, że absolutnie nic nie odbiega od tej z której i ty się uczyłeś... Mnich poszedł po ów tekst. Nie ma go godzinę, dwie, trzy... W końcu młody mnich zniecierpliwił się i poszedł szukać mistrza. Znalazl go w bibliotece siedzącego nad dwoma tekstami biblii (jeden z którego się wszyscy uczyli i drugi, któy jest jedną z pierwszych kopii najbliższych oryginałowi) i płacze... - Mistrzu co się stało?! - W pierwszym tekście jest napisane "Będziesz żył w celi bracie", a w kolejnych kopiach pisze: "Będziesz żył w celibacie"... Odpowiedz Link Zgłoś