Dodaj do ulubionych

Uczniowska prowokacja?

    • Gość: xyz Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 17:13
      moim zdaniem artylul jest jednostronny, bo niby czemu nikt nie zapytal sie
      uczniow o zdanie??mozliwe ze to jest obrona wlasna pana s. czyli artylkul na
      zlecenie...jaki on to biedny mialam watpliwa przyjemnosc aby pan s. uczyl mnie
      przez kilka lekcji...to bylo kilka najgorzszych lekcjin mojesgo zycia..
    • Gość: Uczennica Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 17:17
      Ja też miałam okazje poznać tego nauczyciela... Uczył mnie w 4 klasie, nie
      poświęcał on dużej ilości czasu na nauke dzieci(nie przerobił również
      obowiązującego nas materiału) opowiadał nam o swoich (według mnie) chorych
      ambicjach... Gdy kolega powiedział mi, że "uczy" on w jego nowej szkole bardzo
      się zdziwiłam, ponieważ z jego(!) opowiadań wynikało, że wyjedzie za granicę i
      zrobi tam kariere <hahaha> zapatrzony i zakochany w sobie, zarozumiały i nie
      zupełnie normalny człowiek... - jedynym słowem, którego mnie nauczył była -
      'umbrella'
      • Gość: sorsha Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 17:46
        Ten artykul jest poprostu jednostronny, absolutnie nie przedstawia calej prawdy
        o tym wydarzeniu. JEst w nim wiele niescislosci. Czemu o zdanie zapytano tylko
        dyrektora, czemu szanowny pan redaktor nie pokusil sie na rozmowe z uczniami.
        Pan S. to niezrownowazony psychocznie czlowiek, nie potrafil uczyc, a ni nawet
        zachowywac sie jak przystalo na nauczyciela. I jak miec do takiego szacunek ? Z
        jego lekcji abosolutnie ZADEN uczen nie wyniosl ZADNYCH wiadomosci. UCzniowie
        wymiewali sie z niego to fakt, ale nikt nie zastanowi sie dlaczego? Czemu inni
        nauczyciele w tej szkole nie daja sobie wchodzic na glowe, przychodza naucza
        wychodza i wszystko jest ok, rodzice nie maja pretensji, a uczniowie sa
        zadowoleni?? Ten pan mial nienaturalne zachowania. Kiedys na lekcji wyciagnal
        magnetofon i zaczal skakac wokol niego, zachowywac sie poprostu jak pacjent
        szpitala psychiatrycznego, albo z drugiego konca klasy biegl sprintem aby
        odebrac uczennicy cyrkiel bo wg. niego sprawial on zagrozenie nie tylko dla
        niej ale i dla calej klasy(ktos moze pomyslec ze on poprostu robil sobie zarty
        ale on to mowil powaznie!). Tak jak wspomnialam na poczatku artykul jest
        poprostu strasznie przefarbowanuy. 3 uczniow nazwano zwyrodnialcami, natomias
        jeden z nich jest b. spokojny i nigdy nie mial zatargu z zadnym nauczycielem,
        co najlepsze nawet slowem nieodezwal sie do pana S. siedzial poprostu cicho, a
        pan S. sam szukal zaczepki, podczas gdy oni chcieli wyjsc, bo zaczynaly im sie
        lekcje, zamknal i drzwi przed nnosem i juz ich niewypuscil, potem zlapal ich i
        zaczal nimi rzucac, przy tym wyzywac ich od k..., ch....,s..... i tak dalej
        dalsza czesc znacie z artykulu. Nie wspomnial nikt jak podczas ataku szalu ten
        wariat (caly czas mowa o nauczycielu) trzasnal drzwiami, az prawie wypadlyby z
        zwaiasow. Drodzy komentujący, nie ma czego zalowac i nie ma co wspolczuc temu
        czlowiekowi, dobrze ze odszedl, moze zrobi ta swoja kariere za granica, oktorej
        opowiada nam od 1 wrzesnia =) Porzdrawiam
        • Gość: paweł Re: Uczniowska prowokacja? IP: 82.139.11.* 27.02.07, 19:57
          sorsha, ci trzej uczniowie to po dzwonku powinni być w swojej sali na lekcji, a
          nie u was;

          nie pisz wielu postów zmieniając nicki, tylko w jednym dłuższym się wypowiedz -
          my z chęcią poczytamy co uczennica pana od angielskiego ma do powiedzenia, ale
          RAZ, a nie kilka, bo to się nudne robi, zwłaszcza, że treściowo te posty od
          siebie zbytnio się nie różnią.

          osobiście uważam, że nauczyciel nie powinien dopuszczać się przepychanek z
          uczniami, bo to schodzenie do ich poziomu;

          słabe drzwi macie tam w szkole, skoro "prawie wypadłyby z zawiasów";

          może jeszcze coś chcesz napisać o swoim nauczycielu języka ojczystego - jak
          sądzisz czy on zrealizował program? (bo jak patrzę na ortografię to mam
          wątpliwości)
          • Gość: sorsha Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 20:57
            smieszny jestes, w moim poscie nie znalazlam zadnych bledow ortograficznych, co
            najwyzej interpunkcyjne i zwykle literowki. Co do nickow to jest dopiero moja
            druga wypowiedz pood tym artykulem, wszystkie posty powyzej mojego sa napisane
            takze przez uczniow min. z mojej klasy, ale takze przez uczniow z tej skzoly
            gdzie pan s. uczyl kilka lat temu i na jakiej wogole podstwaie zakladasz ze
            pisze pod innymi xywami. To ze slowa sie powtarzaja nie znaczy z episze tyo
            jedna i ta sama osoba. Zreszta nawet niechce mi sie juz wiecej dyskutowac na
            temat tego psychopaty ani na temat ego artyykulu jesli z tego "nauczyciela"
            smiali się i smieja nadal nawet jego koledzy po fachu, ...
            • Gość: paweł Re: Uczniowska prowokacja? IP: 82.139.11.* 28.02.07, 07:46
              śmieszna to ty jesteś dziewczynko; ortograf to już w pierwszej linijce
              zrobiłaś, a to nie jest jedyny w twojej wypowiedzi, skoro nie widzisz to ci
              napiszę: po prostu piszemy oddzielnie, nie z czasownikami też oddzielnie
              (poszukaj to znajdziesz); bierz się za polski, bo angielskiego to u was w
              szkole i tak się nie nauczysz.
              • Gość: sorsha Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 09:13
                no to widocznei byl to tylko jeden blad, a p0iszac na komputerze poprostu nie
                zwazam na literowki bo przyzwyczailam sie juz do szybkiego tempa. Co do dalszej
                dyskusji nie bede sie juz klocic, wiekszosc z piszacych tutaj nie byli tam i
                niewidzieli tego calego zdarzenia wiec nie moga sie obiektywnie wypowiedziec.
                Przykro mi tylko ze teraz wszyscy nauczyciele ze skzoly patrza na nas jakbysmy
                byli winnni ze przydzielili nam takiego blazna za wychoweawce.

                PS: PAN S nie mial nawet wyszkatlacenia pedagogicznego, z angielskiego zrobil
                tylko jeden marny kurs, a jego wymowa wolala o pomste do nieba, wiec nie mowcie
                ze to bioedactwo tak ciezko sie napracowalo zeby uzyskac posadke w naszej
                skzole i uczyc takich "bandytow" jak my. A czy wiecie ze ten pan nie ropbil nam
                klasowek bo powiedzial ze to nie w jego stylu, robil nam kartkowki z pieciu
                slowek i za to stawial 5, za dobrta metode nauczania uwazal przepisywanie calej
                ksiazki do zeszytu, przeciez to jest chore nikt nie wyniosl nic sensownego z
                jego lekcji, a gdybym miala z nim miec do konca gimnazjum to zapisalabym sie
                niestety do jakiejs prywatnej szkoly j. ang. bo z czym bym wg. was poszla do
                ogolniaka? Aha i myslicie ze to byla pierwsza szkola w ktorej pracowal? W
                porzedniej wyprawial podobne rzeczy, wiec to mowi samo za siebie. Skrzywdzony
                pan wykupil sobie ten artykul aby pokazac jaki to on nie jest pokrzywdzony i
                biedny, nikt sie nie zastanowil ze w naszej szkole takze sa nauczyciele i nikt
                nigdy nie robil takich ceregieli, dopiero gdy pojawil sie pan S zaczely sie
                tworzyc jakies chore sytuacje takie jak np. ta opisana w aartykule.
                • Gość: paweł Re: Uczniowska prowokacja? IP: 82.139.11.* 28.02.07, 09:30
                  no i utrwalasz ten błąd PO PROSTU, a to o "nie z czasownikami" dotyczyło
                  kolejnego - doprawdy szkoda, że nie dostrzegłaś więcej niż jednego błędu w
                  swojej wypowiedzi;

                  napisałaś: "pan wykupił sobie artykuł" - jakoś nie zauważyłem dopisku "artykuł
                  sponsorowany.

                  ciężko mi uwierzyć, że przez tylko jedną osobę w waszej szkole są chore
                  sytuacje, jeśli to prawda to takich uczniów, jak wy ze świecą szukać.
                  • Gość: sorsha Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 12:10
                    No rzeczywiscie naprawde narobilam wiele bledow, jezeli mialbys sie do czegos
                    lub kogos przyczepic to do tych ludzi ktorzy pod tym artykulem wyzywaja
                    mlodziez od sku..synow i bandytow i daja bogaty przyklad oraz odznaczaja sie
                    wysoka kultura osobista. Nie wiesz do czego pan S. jest zdolny, nie widziales
                    jego zachowania i sposobow jego postepowania i naprawde jest to b.
                    prawdopodobne ze to on sobie ten artykul PO PROSTU wykupil ew. dyrekcja aby
                    oczyscic sie z zarzutow ze zatrudniono takiego wariata. A co do chorych
                    sytuacji ja zdaje sobie sporawe ze to co dzieje sie w skzolach to jest takze
                    wina uczniow a raczej w wiekszosci bo sama zyje w tym wszystkim i sama chce jak
                    najszybciej opuscic ta szkole i isc do jakiegos cywilizowanego liceum poznac
                    fajnych ludzi, ale wierz mi ten facet wprowadzil sporo zamieszania gdyby sie
                    normalnie zachowywal nikt by sie z niego nie wysmiewal po katach, zreszta
                    smiali sie z niego nie tylko uczniowie bo i nauczyciele, ale nikt o tym teraz
                    nie wspomni, a szkoda. Jest kilku belfrow w naszej szkole, na ktorych widok
                    uczniowe czuja respekt i nikt nie przejdzie obok nich bez powiedzenia dzień
                    dobry sami sobie na to zapracowali, inna sprawa ze oni potrafia prowadzic
                    lekcje i z tymi przedmiotami ktorych ucza nie bedziemy mieli problemow w
                    dalszej naszej edukacji. Ciesze sie przynajmniej z tego ze mozemy kulturalnie
                    wyrazic swoje zdanie, bez zbednych emocji. Pozdrawiam.
                    • Gość: paweł Re: Uczniowska prowokacja? IP: 82.139.11.* 28.02.07, 13:34
                      Nie wiem do czego jest zdolny, szkoda jednak, że tego problemu nie zgłosiliście
                      wcześniej pedagogowi szkolnemu, albo dyrekcji - myślę, że pan zastanowiłby się
                      nad swoim zachowaniem. U nas, przy podobnym zjawisku rodzice poszli do
                      dyrektora i pan (też od anglika) rozwiązał umowę.
                      Skandalicznym niestety jest to, że inni nauczyciele pozwalali sobie na żarty ze
                      swojego kolegi - i to najwidoczniej do uczniów, skoro o tym piszesz, to
                      naprawdę nie świadczy o nich dobrze.
                      Miłego dnia życzę i powodzenia w liceum.
                      • Gość: sorsha Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 14:26
                        Dziękuje :) W ogolniaku jakos sobie poradze bynajmniej mam nadzieje, nie jestem
                        zla uczennica, gorzej bedzie z j. angielskim. Problem wychowawcy byl zglaszany
                        do dyrekcji, kiedy podczas jednej z wywiadowek pan S. wydarl sie na rodzicow i
                        dostal lekkiego szalu. Pragne takze powiedziec ze do impulsywnej reakcji ze
                        strony tego pana w stosunku do ucznia doszlo juz w naszej skzole w
                        pazdzierniku, i jesli sie nie myle wychowawczyni tego chlopaka chciala aby pan
                        S. poniosl pewne konsekwencje swoich dzialan jednak nic z tego nie wyszlo i
                        dyrektor nie zareagowal. Mysle ze jakakolwiek uwaga ze strony osoby doroslej w
                        kierunku pana S. skonczylaby sie zle, ta osoba jest bezgranicznie przekonana o
                        tym, ze jest najmadrzejsza na swiecie, wie najwiecej o mlodziezy, wlasnie dala
                        przyklad jak prawidlowo umie z nia postepowac. Nie martwie sie o przemioty
                        takie jak matma, chemia, historia, bo nauczyciele potrafia uczyc, jednak coraz
                        bardziej obawiam sie wlasnie o angielski, w koncu to dzisiaj podstawa i bez
                        niego prozno szukac jakiejs lepszej pracy, niestety takie realia. Aha i zeby
                        nie bylo ze broie tylko wlasnej skory (bo w koncu naleze do tych mlodych
                        gowniarzy) moze nie powiem nic odkrywczego, ale w naszje skzole tez jest wielu
                        chamów chuliganow i osobnikow z tzw. nizszego szczebla rozwoju, ale tak jak
                        pisalam gdzies wczensiej odpowiedznie postepowanie i da sie jakos przezyc, inni
                        nauczyciele wcale nie uzywali takich metod jak nasz pan i uczniowe maja do nich
                        szacunek nie tylko za to jak z nami postepuja ale takze za to jak nauczają.
                        Przykro ze nauczyciele patrza na nas pod pryzmatem tego wydarzenia. My nie
                        wybieralismy sobie wychowawcy ani sam wychowawca nas nie chcial ,od poczatku o
                        tym mowil wiec po co bylo zmuszac obydwie strony?

                        PS: Nasza klasa ma w tym roku liczac od 4 klasy juz 6 wychowawce, smiech na
                        sali :)
    • Gość: Nauczycielka Uczniowska prowokacja? IP: *.icpnet.pl 27.02.07, 17:33
      Doskonale rozumiem sytuację! Prawda jest taka ze nagłaśnia się afery ale mało
      który rodzic wspólpracuje ze szkolą!!!!!!!!
    • Gość: ktoś Nie wiecie jak było!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 18:34
      Zacznijmy od tego, że miałem wątpliwą przyjemność być uczniem tego pana.
      Od początku roku nauczyłem się bardzo niewielu rzeczy (jeżeli w ogóle czegoś
      się nauczyłem ;/;/). Brałem (BIERNY!! podkreślam BIERNY) udział w tej sytuacji)
      i byłem zszokowany. Zachowanie "nauczyciela" było skandaliczne (jak można
      wyzywać uczniów od ch***, skur*** itp!!! Nie wypowiadam się na temat
      popchnięcia uczniów bo szkoda słów;/;/.
      Miałem wątpliwą przyjemność mieć lekcje z tym panem od początku roku.
      Jegozachowanie było conajmniej dziwne (pokazywał jak należy prawidłowo
      sznurować buty, jak należy wsunąć krzesło pod ławkę). Od pierwszej lekcji
      wydawało mi się, że coś jest nie tak i się nie myliłem.
      Klasa, która brała była świadkiem tego zdarzenia jest traktowana jak winowajcy
      całej tej chorej sytuacji;/;.
      Nie wiem czy wy wszyscy macie prawo się tu wypowiadać jeżeli nie znacie
      prawdziwych faktów!! Nie było was tam, więc proszę aby uczniów nie
      nazywać "chamami", "gów***" itp.
      Chcę podkreślić, że chęcińskie gimnazjum nie jest złe.
      Naprawdę uczniowie kończący tę szkołę dostają się do najlepszych liceów
      kieleckich.
      Kadra nauczycielska ( z wyłączeniem "bohatera" całej tej aferki) jest bardzo
      profesjonalna i przyjaźnie nastawiona do uczniów.
      Jestem bardzo zadowolony ze swojej szkoły i nie mogę czytać komentarzy, które
      mówią m.in. że chęcińskie gimnazjum to dno - TO NIE JEST PRAWDA!!
      • Gość: z Re: Nie wiecie jak było!!! IP: *.citynet.pl 27.02.07, 19:37
        Dziwne , ze nie przekazaliscie tych rewelacji wczesniej dyrektorowi Waszego
        Gimnazjum.
        • Gość: ktoś Re: Nie wiecie jak było!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 20:09
          Przekazaliśmy (nie tylko dyrektrowi), ale wyszło na to że kłamiemy więc......
          nie mam ochoty się na ten temat wypowiadać
    • Gość: Ktoś Uczniowska prowokacja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 18:54
      Jednym słowem artykuł jest jednym wielkim kłamstwem i przydałoby się jego
      porządne sprostowanie!!! Może teraz dacie szansę wypowiedzenia się na ten temat
      uczniom???!!!
      • Gość: bumbum Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 19:49
        No własnie tłuke od rana do głowy tym imbecylom nauczycielom którzy w obronie
        swojego kolegi nauczyciela nie interesując sie zupełnie kto był winien wyzywają
        młodych od tępaków ,chamów ,bandytów i nie wazne winien czy nie,wazne ze młody
        i mozna go zniszczyc bo kto gowniarza słuchał bedzie,wypierniczac z takimi
        nauczycielami jesli sypią takim gnojem na innych są sami g..wno warci.Nie chce
        sie temu wziasc do pracy i zacząc uczyc jak nalezy ,uczyc tak zeby nauczyc a
        nie namącic w głowach a pozniej wciskają jacy to młodzi tepi bo nic nie umieją
        a kto ma nauczyc ten imbecyl jeden z drugim co na forum pieprzy od rzeczy.
        • Gość: ala Re: Uczniowska prowokacja? IP: 82.139.11.* 27.02.07, 20:17
          szanowny bumbum, od rana to ty nie tłuczesz nic nauczycielom - imbecylom (jak
          ich słodko nazywasz), tylko próbowałeś zademonstrować dwóm osobom na forum
          swoje mądrości, ale ci nie bardzo wyszło;
          teraz to ty pieprzysz od rzeczy, a twój post powyżej dobitnie świadczy o twoim
          poziomie;
          • Gość: bumbum Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 20:24
            szanowna alu skąd twoje przekonanie o twojej mądrosci ,czyzby ci powiedzieli o
            tym w telewizji tvn?chyba ty mówiłas ze nie masz ochoty uczyc bandytów nadal
            twierdzisz że to bandyci?imbecyl pot.mozesz sobie to nazwac [odniesc sie do
            kogos lekceważąco,lub jak wolisz słodko]
          • Gość: bumbum Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 20:34
            Droga alu twoje przekonanie o twojej wiedzy i nadzwyczajnej bystrosci umysłu
            jest juz znane na forum,równiez to ze inni twoim zdaniem to nieudacznicy,którzy
            nic mądrego i ciekawego nie mogą powiedziec ,jedynie twoje wypowiedzi są jak
            najbardziej trafne i wyważone,a bijąca z nich wiedza wprost każe skłonic sie do
            okrzyknięcia ciebie alu jedyną i niepowtarzalną wyrocznią dla ogółu.SZKODA
            TYLKO, ŻE TO JEST WYŁĄCZNIE TWOJE MNIEMANIE O SOBIE.
            • Gość: ala Re: Uczniowska prowokacja? IP: 82.139.11.* 28.02.07, 07:50
              drogi bumbum, ja nie jestem przekonana o swojej wyższości, tylko o twojej
              niższości;
              • Gość: BUMBUM Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 08:56
                Własnie o tym mówie,wszyscy ze mną na czele prezentują niski poziom,oczywiscie
                w twojej ocenie,zwaz jednak droga alu ze oceniając kogos trzeba samemu
                reprezentowac jako taki poziom ,niestety twoj jest daleko w tyle.Ale zawsze
                mozesz sobie wmówic ze jestes chodzącą bystroscią umysłu.
                • Gość: ala Re: Uczniowska prowokacja? IP: 82.139.11.* 28.02.07, 09:07
                  drogi bumbum, poziom nie może być "daleko w tyle", może być natomiast "żenująco
                  niski" - jak twój.
                  • Gość: bumbum Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 11:40
                    droga alu to jest tylko twoje zdanie,a jak już zdązylismy sie przekonac twoje
                    wypowiedzi są mało inteligentne i nudne [Być daleko w tyle] gdybys miła alu
                    miała ciut wiekszą wyobraznie mogłabys przełożyc sobie to na to ,ze jestes
                    daleko w tyle za innymi.Ale cóż mozna wymagac od osoby produkującej sie non
                    stop na forum.
                    • Gość: bumbum Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 11:44
                      Ach jeszcze małe sprostowanie nie pisz miła alu ze nie mozna sie produkowac na
                      forum tylko ewentualnie pisac posty bo to juz będzie żenująco niski poziom.
                    • Gość: ala Re: Uczniowska prowokacja? IP: 82.139.11.* 28.02.07, 13:40
                      drogi bumbum, nie zasłaniaj się innymi i nie uogólniaj "już zdążyliśmy" itp, bo
                      za tobą nie stoją miliony ludzi, jesteś żałośnie samotny w tej wymianie;
                      ja nie komentuję twoich wypocinek na innych forach, bo mi się nawet nie chce
                      ich szukać, ale ty widocznie nie masz co robić w domu;
                      a na tym forum ktoś słusznie napisał, że twoje wypowiedzi są w tonie bazarowej
                      przekupki; jakże celna uwaga; (a to, że się a nią zgadzam, świadczy również o
                      tym, że potrafię się zgodzić z opiniami innych);
                      Żegnam. (i lepiej się skuś...)
                      • Gość: bumbum Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 14:03
                        Droga alu to że sie zgodziłas z kims kto ma problem z przekupkami wcale mnie
                        nie dziwi bo sama zachowujesz sie jak typowa przekupa,twoja chec pokazania
                        innym ze ty masz racje i ostatnie zdanie musi nalezec do ciebie jasno mówi o
                        stanie twojego umysłu i charakterze.Nie wspomne juz o przeswiadczeniu o swojej
                        nieomylnoscii boskosci.Cóż twoje posty nie moge nawet nazwac
                        wypocinami.Pozostaje miec jedynie nadzieje ,że ta twoja chorobliwa chęc
                        pokazania siebie jako osoby bardzo mądrej i znającej sie na wszystkim
                        [począwszy od przekupek a skonczywszy na szkolnictwie]nie zaprowadzi cie do
                        mojego gabinetu,czego ci nie zycze -twoja samotnosc w tej wymianie zdan jest
                        równie żałosna z tą różnicą ze ja nie potrzebuje poklasku w przeciwienstwie do
                        ciebie-żegnam
                        • Gość: ala Re: Uczniowska prowokacja? IP: 82.139.11.* 28.02.07, 14:08
                          vice versa, pawel, ala co to za różnica - na ale, jak się tak zapatrzyłeś, że
                          już oczywistych rzeczy nie dostrzegłeś to cóż.. pozostaje mi cię żałować.

                          i nie nazywaj tej swojej budki na bazarach "gabinetem".
                          • Gość: bumbum Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 16:00
                            bez komentarza
                            • michal286 Re: Uczniowska prowokacja? 28.02.07, 16:18
                              A ja sobie pozwolę: miał (miała) więcej inwencji niż ty (bum, bumbum, BUMBUM);
                              buhahaha!!!
                              • Gość: ? Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 16:25
                                ?????
                                • michal286 Re: Uczniowska prowokacja? 28.02.07, 16:28
                                  W wymyślaniu nicków.
                                • michal286 Re: Uczniowska prowokacja? 28.02.07, 16:29
                                  I ciekawsze wypowiedzi, trzeba mu (jej) to przyznać.
                                  • Gość: ? Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 16:30
                                    jestem za
                        • Gość: Gosia Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 19:31
                          Podpisuje sie pod ta wypowiedzia na temat 'ali', z małym wyjatkiem: nie mam
                          gabinetu, wiec nie trafi tam do mnie....
      • Gość: BYłAM TAM Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.07, 18:49
        Przepraszam możecie się wkurzać że znowu się odzywam ale poprostu zaczełam
        czytać inne komentarze te dużo wczesniejsze.Znalazłam tam cos co mnie rozwaliło.
        Ktos zaproponował panu Januszowi aby na dowidzenia kopnoł w d..pe matkę któregoś
        ucznia, Bo brak jej kultury.Myślałam że się posikam serio czy wy wogóle wiecie
        co to jest kultura tępa maso społeczna(pomijam tych serio normalnych)Jesteście
        dorośli a większosć z was zachowuje sie jak bezdomny na kleju.
        pl.wikipedia.org/wiki/Kultura- tu jest co to jest kultura chociaż nie
        wszyscy dojdą dzisiaj co to znaczy może za tydzień??Błagam poprotu skonczcie to
        komentować bo brak mi słów znajdzcie inny temat bo na kary dla nas juz wam się
        pomysły skonczyły i teraz poprosty sie powtarzacie. Jeszcze raz dziekuje tym
        którzy myślą, dzieki niektórym odzyskuje wiarę w ten nasz kraj
    • Gość: abs. gim. nr 1 Uczniowska prowokacja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 19:48
      Gimnazjum nalezy zlikwidować, kary zaostrzyć, głaskaniem po główce jeszcze nikt
      w mojej bylej szkole dobrego nie zrobił. Pan nie chciał wyjść z salui - bardzo
      słusznie!

      Żebyście Państwo wiedzieli co kilka lat temu, kiedy to ja byłam uczennicą tam
      się działo... Bójki uchłopców, zaczepki o podtekście seksualnym dziewcząt,
      chamskie wybryki i inne rzeczy na które w szkole nie powinno byc miejsca na
      porządku dziennym. I oczywiście zmowa milczenia. Bo konfident to jest zdrajca,
      to największy zbrodniarz. A nastolatkowie chcą czuc się szanowani i akceptowani
      w rówieśniczej grupie.

      A pedagodzy? Poszłam na skarge kiedys do mojej wychowawczyni - nie wytrzymałam -
      byłam niesłusznie wyzywana od najgorszych przez innego kolegę z klasy.
      Powiedziała mi: "X, a co ja mam zrobić?" "Kolega" ukończył gimnazjum z wzorowym
      zachowaniem. Polska hipokryzja.
      • Gość: ysto gimnazjum do d... IP: *.chello.pl 27.02.07, 21:46
        Jakie rozwiązanie? Przekształcić chęcińskie gimnazjum w szkołe specjalną pod
        wezwaniem ministra Giertycha i wysyłać tam innych podobnych miejscowym
        kretynków, którzy myslą, że są najwazniejsi na świecie, którzy słowa "kultura"
        nigdy nie rozumieli.
        Chęcińskie Gimnazjum Specjalne - to dopiero dumnie brzmi...
        • Gość: ktoś Re: gimnazjum do d... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 22:02
          Jak w ogóle smiesz tak mówić. W takim razie ja też się trochę "pobawie" w
          wyzywanie!!Ty kretynie, ciekawe jakie ty gimnazjum skończyłeś?? (o ile w ogóle
          skończyłeś). Napisz, może chodzisz do tego gimnazjum?? Jeżeli nie to po cholerę
          się wypowiadasz??!!
        • Gość: abs. gim. nr 1 Re: gimnazjum do d... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 14:35
          Nie wyraziłam się precyzyjnie. Instutucję gimnazjum należy zlikwidować. Każdy w
          mniejszym lub większym stopniu przekonał się już, że ten system (6 lat SP, 3
          lata Gimazjum i 3 lata LO) się nie sprawdza.

          Jest ktokolwiek kto ośmieli się dyskutować ze słusznością tego stwierdzenia?

          Co do poziomu nauczania w chęcińskim gimnazjum uważam, że stoi o bardzo wysoko -
          szczgólnie matematyka, historia, geografia i język polski. Kochani nauczyciele -
          pozdrawiam!
          • Gość: BYłAM TAM Re: gimnazjum do d... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 15:05
            Zgadzam się z tobą w stu procentach
            • Gość: Mama uczennicy Re: gimnazjum do d... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 23:03
              Ten wspomniany Pan Janusz- negował każdego nauczyciela J.angielskiego- uważał
              ,że wszyscy źle uczyli wcześniej- przed nim a On to super- naj belfer.O dobrym
              zachowaniu mowy być nie może-Gdy napotkał wzrok ucznia potrafił zapytać " co się
              k...a gapisz" ? to zapewne świadczy o wysokim poziome kultury tego
              Pana.Zobaczymy, co z tego wyniknie-prawda jednak jest taka ,ze nikt nie chce
              zauważyc krzywdy dzieci w tym wypadku.A One są zwyczajnie po za winą.Pozatym
              wspomniali uczniowie tej" innej klasy" chcieli wyjść jak usłyszeli dzwonek- nie
              mieli tej możliwości- zamknięci od środka w klasie z żądnym zemsty Panem J.
              To komedia co sie stało.To wręcz chore.Nie ma i nie było wcale niczego złego-
              nic sie nie dzało w klasie takiego, co by wskazywało na mający nastąpić horror.
              To zapobiegliwa wyobraźnia Pana J narobiła bałaganu- a skutki są opłakane.
    • Gość: hlk1972 Uczniowska prowokacja? IP: *.chello.pl 27.02.07, 22:01
      racja chamstwo na traktory i w pole, a nie w szklone ławy, jak się uczyć nie
      chcą to do łopaty. Nauczyciel ma rację tylko wcześniej jak będzie odchodził to
      powinien jeszcze takiego eleganckiego z przytupem kopniaka w dupę sprzedac tej
      głupiej matce, co to jej "dziecko jest w szoku", bo się belfer zachował dobrze,
      a jak debile pajacują to gó..arz w szoku nie jest. Nie daj się chłopie na
      Twoim miejscu to jeszcze ty bydlakom rodzicom skopac by dupe warto, bo kulturę
      i wzory to się z domu wynosi, trudno nabyć kulturę, ale jak się to uczyni to i
      tak wcześniej czy później wyjdzie szydło z worka.
      • Gość: ? Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 22:11
        no pokazałes jaką kulture z domu wyniosłes,i wyszło szydło z worka,doroslych
        kultura rowniez obowiązuje.Takim bydlakom[słowo zaczerpnięte z twojego postu]
        jak ty odrazu więzienie za samo slownictwo i demoralizacje młodszego pokolenia.
      • Gość: wwwww Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.07, 10:20
        nie zapominajcie, że was na tej lekcji nie było i nie macie pojęcia co się
        działo więc zamknijcie ryje!! zadaniem nauczyciela jest uczyć danego przedmiotu,
        a nie uczyć jak się piję wodę z butelki!! ten gość od samego początku był
        psychiczny w historii szkoły pan s jest drugim takim!! Pan s mógł postąpić
        inaczej ale najwyrażniej zapomniał wziąć leków przed pracą, dlaczego przez jego
        postęp ma cierpieć jego była klasa, najfajniejsza klasa z całej szkoły i
        najspokojniejsza, przecież to nie ich wina, czym oni zawinili?? dyrektora wtedy
        na lekcji nie było, tylko pani dyrektor a co pisało w gazecie?? chyba wiecie?!
        nasz dyrektor nie kłamał pierwszy raz ale któryś z kolei, do du** z takim
        dyrektorem!! Chęcińskie gimnazjum nie jest złe, jest dobre, przyjeźcie to sie
        przekonacie!! i proszę nie pisać komentarzy typu"jescze rodzice powinni dostać
        od pana" jeżeli was nie yło to się zamknijecie!!
    • Gość: k Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 22:41
      Ja też bym im wpierd..., skoro rodzice tego nie robili do tej pory, to
      najwyzszy czas zeby ktos ich wyprostował.
    • Gość: hlk1972 Uczniowska prowokacja? IP: *.chello.pl 27.02.07, 23:06
      ? przez takich jak TY to w szkołach tak się dzieje. NIe czepiaj się szczegółów.
      O tej porze to ci wspaniali uczniowie powinni spac, a nie po internecie
      buszowac "inteligencie". Chłopak się tyle lat uczył, żeby wiedzę "uczniom"
      przekazac, a oni co robią. Chyba sam byłeś takim uczniem i takiego masz w
      domu "zestresowanego". Ha, ha, ha
    • Gość: mimka Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 23:41
      A moim zdaniem bardzo dobrze zrobił. A jeszcze lepeij zrobił ze odszedł ze
      szkolnictwa. Sama jestem na III roku anglistyki i własnie mam praktyki w szkole.
      Jak patrze co sie tam teraz wyprawia to sie włos na głowie jezy. Filologia to
      cięzkie studia i nie po to człowiek wkłada w nie tyle pracy zeby sie potem z
      niewychowanym gó..arstwem uzerac za marne grosze. A dyrekcji gratuluje robcie
      tak dalej a za pare lat nie bedziecie mieli w ogole kadry bo nikt do tej waszej
      dziury nie bedzie chciał przyjezdzac uczyc bo i po co skoro w szkole broni sie
      takich chłystkow.Acha a ich mamusie zamiast pyszczyc to moze wziełyby sie
      laskawie za wychowanie bachorow bo potem własnie widac z kogo sobie przykład
      biora mamusia pyszczy to ja tez moge. Nie lubie Giertycha ale pomysł z podziełam
      szkoł to stzrał w dziesiątke ci co chca sie czegos uczyc prosze bardzo a reszta
      bydła do osrodkow zamknietych tylko ciekawe czy ktos bedzie z nimi chciał
      pracowac. A za pana od angielskiego szczerze trzymam kciuki i zycze powodzenia
      moze za granica znajdzie Pan lepsze warunki pracy.
      • Gość: hiahcjk Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.07, 10:30
        ty zjechana babo idź lepiej do psychiatry!! a jeżeli jesteś na studiach to
        cofnij się do podstawówki ortografii uczyć!!
    • to_ti Powinien dać w papę i jeszcze rodzicom do wiwatu! 28.02.07, 00:30
      Nie zwalniać go! Potem będą gnoje chodzić w glorii chwały

      fototel.pl/index.php
    • Gość: świadek Uczniowska prowokacja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 07:08
      "Nauczyciel angielskiego w chęcińskim gimnazjum podczas lekcji pchnął dwóch
      uczniów tak, że się przewrócili. - Zostałem sprowokowany, nie wytrzymałem - mówi."

      Niech każdy kto był świadkiem tego zdarzenia zastanowi się czy Pan Janusz S.
      został sprowokowany przez uczniów...

      "To, co się działo 20 lutego na lekcji języka angielskiego w chęcińskim
      Gimnazjum nr 1 potwierdzają matki trzech uczniów, z którymi rozmawialiśmy,
      dyrekcja i sam nauczyciel Janusz S. (prosi o niepodawanie nazwiska)."

      A co z tym wspólnego mają rodzice uczniów skoro nie było ich przy tym zdarzeniu.
      Moim zdaniem swoją opinie powinni wyrazić sami uczniowie a nie ich rodzice.

      "Na przerwie między jedną a drugą lekcją do klasy II a weszła grupa uczniów z
      klasy III a. Skorzystali z tego, że pracownia była otwarta. - Kiedy poprosiłem,
      by wyszli, bo zaczyna się lekcja, wszyscy posłuchali z wyjątkiem trzech. To
      kazałem im siedzieć cicho. Ale zaczęli mnie prowokować - opowiada Janusz S."

      Do pracowni weszło tylko 3 uczniów (reszta stała przed drzwiami, czyli na
      korytarzu). Nauczyciel nie prosił o wyjście uczniów z III a tylko od razu
      zamknął drzwi na zamek i zaczął na nich krzyczeć.

      "Kiedy wyjrzał przez drzwi, żeby sprawdzić, czy ktoś wreszcie przyjdzie, trzej
      "zatrzymani" uczniowie postanowili uciec. - Rzucili się do drzwi. Jeden jakoś
      się przedarł, dwóch zatrzymałem. Przyznaję, pchnąłem ich tak, że się
      przewrócili, ale ja działałem jak w afekcie, byłem bardzo wzburzony. Naubliżałem
      im słowami ogólnie uznanymi za obelżywe. Nie wytrzymałem... - mówi Janusz S."

      Uczniowie postanowi uciec wtedy, gdy nauczyciel zaczął pisać temat godziny
      wychowawczej na tablicy a nie jak jest napisane "kiedy wyjrzał przez drzwi, żeby
      sprawdzić, czy ktoś wreszcie przyjdzie". Myślę, że każdy na ich miejscu zrobiłby
      to samo gdyż bałby się dalszej reakcji Pana Janusza. Dwóch zostało zatrzymanych
      w bardzo dziwny sposób - zostali złapani za ubranie i bardzo mocno pchnięci po
      czym upadli na podłogę. Jeden z nich podczas upadku silnie uderzył się o ławkę.
      Słowa, które zostały później wypowiedziane przez nauczyciela pozostawię bez
      komentarza...

      "Przyszedł też dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących Marek Pełka. - Trzech
      uczniów naruszyło dyscyplinę lekcji. Nie chciało opuścić klasy. Prawdopodobnie
      doszło do prowokacji wobec nauczyciela - stwierdza."

      Do klasy przyszła Pani dyrektor a nie jak napisano Pan dyrektor...

      "- Kto jest winien? Na pewno uczniowie, którzy nie posłuchali nauczyciela."

      Ciekaw jestem w jaki sposób mieli posłuchać nauczyciela skoro Pan Janusz od razu
      zamknął drzwi i stwierdził, że klasę opuszczą dopiero po przyjściu kogoś z dyrekcji.

      "- My też nie chcemy takiego wychowawcy. Moje dziecko do dzisiaj jest
      roztrzęsione po tym, co widziało na tej lekcji - mówi matka jednego z uczniów II a."

      Wszyscy bali się wtedy nauczyciela. Nie wiedzieliśmy co robić. Przez głowę
      przechodziły nam najróżniejsze myśli, nawet ucieczka z klasy...
      Nie wiem czy znalazłby się ktoś odważny, kto poszedłby na kolejną lekcję z
      nauczycielem.

      "W chęcińskim gimnazjum nauczyciele języków zmieniają się jak rękawiczki. W
      klasie II a będzie już czwarty."

      Jeśli chodzi o grupę chłopców to Pan Janusz był piątym nauczycielem w ciągu
      dwóch lat. Jeśli chodzi o grupę dziewcząt czwartym. Pomijając fakt iż był to
      także trzeci wychowawca...

      Szkoda, że klasa II a stała się w oczach nauczycieli "złą" klasą i szkoda, że to
      właśnie uczniowie tej klasy najbardziej na tym ucierpią...
    • Gość: świadekII Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 09:26
      Szanowny Panie Redaktorze
      Jako naoczny świadek zajścia proszę o sprostowanie artykułu, który jest jedną
      wielką bzdurą. Nie rozumiem, czemu przedstawione jest w nim stanowisko jednej
      strony konfliktu, a nas uczniów nikt nie zapytał o przebieg całego zajścia. Z
      Pana strony jest to bardzo nieprofesjonalne.
    • Gość: BYłAM TAM Uczniowska prowokacja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 15:03
      Ludzie czy wy wogóle wiecie co tam sie działo??Oceniacie ich na podstawie tego
      pseudo artykułu, który wypowiada się po stronie nauczyciela.Przeinaczają
      fakty,ale ja tylko moge mówić wy wiecie lepiej. Większość z Was to dorośli
      ludzie i nieweicie jak jest w szkołach ci którzy faktycznie zachowują sie
      skandalicznie siedzą w tej szkole a ta trójka jest normalna na tyle na ile
      pozwala im ich wiek nie grożą nauczycielom nie maluja im samochodów.Mówicie że
      dzieciaki wywalić?? Też niektórzy z was maja dzieci moze też malujecie
      paznokcie i piłujecie tipsy a swoich mężów wysyłacie za granice do pracy??Nie
      znacie tego ,,BIEDAKA'' miałam z nim lekcje przez pół roku i jest nieodpowiednim
      nauczycielem bo jak ma być dobry jak nawet nie lubi uczyć?Najpier otwarcie
      przeklina a potem zamienia to na słowo na K albo na P czy to jest w porządku że
      teraz grupa trzech chłopaków ma przerąbane,ze klasa IIa ma przerąbane tylko
      dlatego że powiedzieliśmy prawde. Nauczyciele sie mszcza na nas za
      co??Dowiedzcie sie z tej gazetki ona wie lepiej tak samo że przyszedł dyrektor
      chociaż przyszła pani dyrektor.Dlaczego pan S...(niektórzy wiedzą jak ma na
      nazwisko)nie podaje swoich danych??I co by było jak by każdy nauczyciel reagował
      tak jak ten??Czy kiedyś przyjde do domu z siniakiem pod okiem tylko dlatego że
      wejdę na chwile do klasy innej niż moja w czasie dzwonka z przerwy na lekcje?
      I co powiecie na to że nastolatek boi się iść do takiego nauczyciela n a
      lekcje.A już chore bo inaczekj tego nazwać nie można nazwać komentarze typu,,W
      ryj, w morde zabić takie'' to po co resocjalizacja odrazu 15 latka do więzienia
      albo lepiej na krzesło.(specjalnie zezwólcie)nie za morderstwo ale za odpowiedź
      na atak na nauczyciela
    • Gość: CyCek Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 16:10
      Owy nauczyciel uczył mnie w 4 klasie w szkole w Kielcach ... pomijając to ze na
      jego lekcjach nauczyłam sie jedynie rysowania sześcianów to na dodatek byłam
      straszona parasolką na lekcji...
      • michal286 Re: Uczniowska prowokacja? 28.02.07, 16:16
        "byłam straszona parasolką na lekcji..."

        i bałaś się?
    • Gość: najstarszy Uczniowska prowokacja? IP: *.chello.pl 28.02.07, 20:05
      uwazam ze mezczyzni powiini tylko wszkole pracowac o duzej tezyznie fizycznej -
      :)
    • Gość: śliczny Uczniowska prowokacja? IP: *.chello.pl 28.02.07, 20:09
      uwazam ze religia powinna zniknac ze szkoły bo .......
    • Gość: laczek Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 20:10
      co teraz sie dzieje w tej szkole żeby tak dzieci robiły
    • Gość: kocior Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 20:13
      nie cierpie religii w szkole w chęcinach jest taka nauczycielka której i uczy
    • Gość: lolo Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 20:14
      nie rozumiem tych kolesi
      • Gość: Mama uczennicy Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 22:31
        Jestem mamą uczennicy tejże klasy, która ma dobrą opinię i zachowanie.Od bardzo
        dawna wspomniany nauczyciel źle się zachowywał wobec uczniów-wymienionej
        klasy.Był wulgarny-hamowaty.Od początku jak tylko zaczął nauczanie w tej klasie
        jasno "oświecił" dzieci, że nie lubi uczyć,że to nie jego "bajka" nie wiem kto i
        po co zatrudnił go w szkole.Artykuł w gazecie jest niesprawiedliwy dla uczniów-
        już w tej chwili odbija sie niepozytywnie na zachowaniu wobec nich innych
        nauczycieli.Prawda jest taka ,że Pan Janusz zachowywał się i to nie raz
        "dziwnie" nawet wskazywać by mogło na problemy emocjonalne.Czy dobre wychowanie
        ma dotyczyć tylko dzieci? czy to przywilej belfra by przeklinać ? poniżać? znam
        bardzo dobrze sytuację tego "zajścia" i wielu podobnych.Moja córka ze strachem
        szła na lekcje tego zacnego Pana.Kategorycznie jestem przeciwko złej opini na
        temat tej klasy.W tej chwili pozostali sami sobie- bez oparcia szkoły-grona
        pedagogów.Znam niemal wszystkie dzieci w tej klasie.Nie ma tam takich, którzy by
        powtórzyli historię Ani itp. Pan Janusz ma bujną wyobraźnię-sam swoje problemy
        powinien naświetlić dobremu psychiatrze.A dyrekcja szkoły wcale nie współpracuje
        z rodzicami- w łatwy i wygodny sposób zamyka usta prawdzie-dla dobra opini
        szkoły-nawet samo zajście jest przedstawione zupełnie w innej wersji w gazecie
        jak było naprawdę.Szkoda ,że nikt nie zapytał sie naocznych świadków.Czaytam te
        przykre opinie i aż serce mi sie kraje, że tak łatwo zniszczyć w tych młodych
        ludziach wiare w zaufanie do nauczycieli.Klasa od dawna miala problemy z
        wychowawcą -to strach przed konsekwencjami kazał milczeć im nie raz.I mieli
        racje jak widzę.Ja jestem i będę do końca za tymi dziećmi-nawet w śądzie.Znam
        prawdę od wielu z nich i wlasnych obserwacji.Pozdrawiam.
        • Gość: ewa1974 Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 22:38
          mam wrażenie że to raczej pani prubuje nadać tej sprawie inny wymiar.
          czy nauczyciel pracuje nadal ?
          czy rozmawiała pani z dyrekcją szkoły na ten tema ?
          czy zamykano pani usta i kiedy ?
          czy ma pani podobnie jak wym,ieniany nauczyciel którego nie znam te same
          problemy z osobowością?
          czy jest więc pani odpowiednią matką swego lub może nie swojego dziecka ?
          co niby pani chce swją wypowiedzią uzyskać, zabić tego nauczyciela ?
          • Gość: Mama uczennicy Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 22:48
            Zwyczajne głupoty.Nauczyciel sobie świetnie poradzi o czym i tak poinformowal
            prase,miedzy innymi że wyjedzie za granice albo bedzie uczył w prywatnej
            szkole.Co chcę uzyskać? zwyczajną prawdę.Te dzieci mają po niespełna 15 lat a
            traktuje sie ich jak zwyrodnialców.Nie brakuje i w tej szkole tych" złych" tak
            samo jak i " ćpających " ale ten problem mógłby być roztrzygnięty dawno i w inny
            sposób,gdyby tak naprawdę ktos się zaineresował tą klasą.Trzeba poznać całą
            historię tej klasy by zrozumieć.w gazecie było podane kilka ogólnych faktów i to
            tak pomieszanych ,że niewiadomo skąd te " informacje" ale gdy ktoś bardzo chce
            coś opublikowac w gazecie to nie napotyka z tym problemów.Jestem nie 15 latką i
            wiem co mogę przeczytać w gazecie czasem za 1000 zł.
            Mam nadzieję,że w ślad za mną staną pozostali rodzice.Nie dobrzy znajomi Pana J.
            tylko przedewszystkim przyjaciele tych dzieci.
            • michal286 Re: Uczniowska prowokacja? 01.03.07, 11:26
              Drogie te gazety kupujesz mamo uczennicy:-)))

              A na poważnie: zwyrodnialcy z Gdańska byli w tym samym wieku - więc wiek nie
              jest tutaj chyba istotny, tym bardziej, że pan od angielskiego to osoba
              dorosła, a z wypowiedzi uczniów wynika, że emocjonalnie niedojrzała;

              Wariatów w szkole prywatnej nie zatrudnią, więc chyba będzie musiał wyjechać.
              A swoją drogą mężczyzna, który wybiera "karierę" nauczyciela ... co to za facet?
              • Gość: Mama uczennicy Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.07, 12:15
                Drogi Michale.. chodziło mi o to że za 1000 zł może być wydrukowany artykół taki
                jaki chcemy.Pan J bardzo szybko dał wywiadzik w gazecie- szkoda ,że nikt nie dał
                szansy wypowiedzenia sie uczniom.Wprawdzie wczoraj Pani dyrektor zapytała sie
                uczniów kl.IIa " zcy chcą porozmawiać na ten temat" ale czy to teraz ma sens?
                już złe sie stało.A w nawiasie mówiąc -dzieci się boją dalszych konsekwencj tzn.
                gorszego ich traktowania.Zgadzam się natomiast, że 15 latki mogą być już
                mordercami itp. Znam i takich uczniów.Natomiast co chodzi o tą szczególną
                sytuację- znam i te dzieci i tą szkołę i pedagogów w niej uczących.To dobra
                szkoła i ma czym się pochwalić- szkoda, że przez" pomyłkę" zatrudniła
                niewłaściwego belfra.Cała ta sytuacja męczy wszystkich już.My dorośli może nie
                odczuwamy tego tak bardzo jak te dzieci.Ciekawych rzeczy tu się dowiedziałam o
                Panu Januszu między innymi , że uczył też w szkole w Kielcach gdzie też nie miał
                dobraj opini- i tak samo tam klnął i poniżał.Coś w tym jest jednak.A prywata
                szkoła- śmiem wątpić by tak Owego zechiała zatrudnić.W końcu chodzi nie tylko o
                naukę ale też i " bezpieczeństwo" dzieci.Wiele tu "wrdenych" mało dorosłych i
                rzeczowych komentarzy.Ta garstka uczniów , która odważyła sie tu zabrać głos-
                nie oczekiwała takiego linczu.Sama widzę jak przeżywa to moja córka.Czytając to
                wszystko płacze.Przydała by sie wielka sala i real.Nie znaczy to , że byłoby
                uczciwie ;) niestety...
                • michal286 Re: Uczniowska prowokacja? 01.03.07, 13:28
                  Kiedy ja chodziłem do szkoły, to takich gnoi, którzy przeszkadzają w cudzej
                  klasie, sami byśmy na butach wynieśli, a nie BIERNIE przyglądali się sytuacji.
                  My dorośli odczuwamy inaczej, bo patrzymy przez pryzmat naszego wychowania i
                  edukacji, któa pewnie była lepsza niż niektórych "mam" (oraz uczniów),
                  piszących "artykół".
                  Widzę, że świetnie znasz problem ze strony uczniów, bo dokładnie przedstawiasz
                  co się działo w szkole: piszesz, że "garstka uczniów" (wg. mnie maksymalnie
                  dwóch) nie spodziewała się linczu i dokładnie opisujesz co się obecnie dzieje w
                  szkole - a dziecko chyba jeszcze z niej nie wróciło. Wnioskuję zatem, że ten
                  podpis "mama uczennicy" to tak trochę na wyrost. Ale nic to, życzę wielu
                  płodnych dni w przyszłości, jak już skończysz studia i założysz rodzinę.
                  A dyrektorowi życzę, żeby na przyszłość nie zamykał się w gabinecie udając, że
                  problem nie istnieje, bo potem takich problemów i artykułów może być więcej.
                  A wszystkim na forum życzę przyjemnego dnia, w szkole, w pracy i w domu.
                  • Gość: Mama uczennicy Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.07, 13:35
                    Poczytaj siebie..dokładnie... tak jestem zdenerwowana i to widac w pisaniu
                    -mysle , że i Tobie to sie udzieliło :) chyb a a raczej napewno nie masz
                    własnych dzieci a jeśli to jeszzce w pampersach.Kiedys , gdy juz będą starsze
                    może zrozumiesz- chociaż kto wie? może staniesz sie takim samym człowiekiem
                    -albo już jesteś jak Pan J.. przyjedż do Chęcin a zapaewne poznasz prawdę.Brak
                    odwagi prawda? haha łatwo oceniać, gdy Nas to nie dotyczy.Dzieci- młodzież robi
                    żle ale nie wszyscy jedzą z tej samem miski.Gdyby wszyscy byli tacy jak Ty...nie
                    chciałabym żyć w takim świecie.Pozdrawiam i życze też nauki... może życia?
                    • michal286 Re: Uczniowska prowokacja? 01.03.07, 13:50
                      NA PEWNO ci się udzieliło, a szkoda, bo rodzice powinni zachować spokój w
                      trudnych sytuacjach i stanowić opokę dla swoich dzieci, jeśli dzieciom dzieje
                      się krzywda oczywiście. Skoro pytasz, to mam dziecko; do Chęcin nie przyjadę,
                      bo już kiedyś byłem i nie zauważyłem niesamowitych walorów zachęcających do
                      powtónej wizyty. Nie jestem taki jak pan J., sądząc po wypowiedziach "garstki
                      uczniów" to człowiek szalony, a ja jestem tylko trochę stuknięty. A teraz
                      spójrz na siebie i odpowiedz sobie czy nie przesadzasz ze swoim poruszeniem.
                      Córkę wychowuj może trochę bardziej zdecydowanie, bo w życiu czeka ją niestety
                      wiele rozczarowań i biedactwo się na śmierć może zapłakać, gdy: dostanie
                      dwójkę, nie zda egzaminu na prawko, nie dostanie pracy, zerwie z nią chłopak
                      itd itd.
                • Gość: buuehehee Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 22:01
                  dobra szkoła z sukcesami?? jakimi?? parę osób (w tym ja) ciągneliśmy ten cały
                  wózek...jak było odebranie nagród w kielcach za awans do następnego etapu to
                  nawet się nie dowiedzialem że coś takie przyszło. pan dyrektor sobie w kulki
                  poleciał...popatrzcie ile inne szkoły mają laureatów itp. a u nas?? wiszą
                  dyplomy za Konkurs Mój Las czy jakiś inny badziew...zapomnieli o swoich
                  laureatach............
        • Gość: jjejejejeje Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 22:04
          kobito idź sie zastanów co piszesz. popatrz na własne dziecko i dojrzyj w nim
          wady, które na pewno ma....tylko mu pomożesz...
      • Gość: ja Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 22:46
        Przede wszystkim to gratuluje pomysłów aby nas, uczniów tego gim. 'bić po
        mordach", "wysłać do kopania dołów i do pługu", "zamienić naszą szkołę w zakład
        karny", "kazać naszym rodzicom płacić czesne albo opłaty" ten pomysł jest
        szczególnie trafiony!!! tylko taki problem, że nasza kochana Polska to taki
        kraj, że ludziom ledwie na chleb wystarcza co dopiero na jakieś opłacanie szkół
        i nauczycieli!
        "Biedny, poszkodowany nauczyciel" taak! jasssne! kolejny Wasz wspaniały pomysł!
        Ja również miałam niewątpliwego pecha mieć lekcje z TYM psełdo "nauczycielem"
        na szczęście tylko na zastępstwie i tylko 2 razy, ale zdążyłam się przekonać do
        czego zdolny jest ten nauczyciel. Sama miałam nieprzyjemności przez TEGO pana.
        I szczeże mówiąc ja go nie szanowałam, nie żebym do niego pyskowała, bo nie
        potrafię się tak zachowywać w stosunku do nauczycieli, jednak nigdy nie mówiłam
        mu "dzień dobry" ja udawałam że ten człowiek nie istnieje.
        Co do nauczania, jak mówiłam miałam nieszczęście tylko 2 razy mieć z tym panem
        lekcje, jednak od znajomych z tej "nie dobrej IIa" słyszałam co ciekawsze
        fragmęty lekcji, np. te o papierze toaletowym i o tym jak należy się zachowywać
        w kinie... bez komentarza... A i jeszcze jedno, pan S. bardzo niewyraźnie mówi
        po polsku, to ja się dziwię, że ktoś wogóle rozumiał go po ang.
        Tak, prawdą jest że uczniowie wyśmiewali się z TEGO "nauczyciela" jednak jak
        ktoś już tu wspomniał inni nauczyciele potrafią sobie wyrobić szacunek wśród
        uczniów. Jedni znajdują z nami wspólny język, inni potrafią bez podnoszenia
        głosu utrzymać ciszę w klasie a jeszcze inni są poprostu fajni, i każdy z tych
        nauczycieli wstawia jedynki, uwagi, nie jest tak, że my ich lubimy bo oni nam
        nie zwracają uwagi i mówią: Hulaj duszo, piekła nie ma! Pewna nauczycielka j.
        angielskiego uczy w tej szkole ponad 5 lat i jest bardzo lubiana i szanowana!
        niestety ja nie mam z nią lekcji... a szkoda... Więc nie nasza
        lecz "nauczyciela" wina, że nie miał szacunku.
        Co do tych "gó..a**y" ja ich znam, a ich klasa jest najfajniejszą klasą w
        szkole! Oni naruszyli spokój lekcji, ok. ale żeby ich szarpać, i wyzywać od
        niewiadomo jakich! Skandal!
        I jeszcze jedno poziom wypowiedzi dorosłych na tym forum jest poniżej zera! Jak
        można po nieżetelnym artykule wyzywać uczniów i ich matki od najgorszych?
        Sorry! Ale przecież to WY jesteście dorosłymi, a my dziećmi! I "ta niedobra,
        nie wychowana młodzież z marginesu" potrafi kulturalnie wypowiedzieć swoje
        zdanie bez używania wulgaryzmów (chyba, że cytując), a "dorośli" nie Potrafią?!
        TYLKO POGRATULOWAĆ!!!
        • Gość: ymca bardzo dziwne IP: *.chello.pl 28.02.07, 23:18
          Coś mi sie wydaje, że jedna osoba ma chyba schizofremie - wypowiada sie raz jako
          uczeń tej klasy, raz jako uczennica, potem jako mamusia, jako była uczennica.
          baaaardzo dziwne......
        • Gość: buuueehheehe Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 21:56
          dziewczyno pójdziesz do kielc do szkoły (podejrzewam po tekscie że raczej nie)
          to zobaczysz o czymsię rozmawia na lekcjach....na ang nie mówi się tylko o/po
          angielskim/angielsku. opowiada się różne inne rzeczy o wszystkim....widac że
          jesteś z zaścianka
    • Gość: Mama uczennicy Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 23:33
      Dziwne to jest to,że robicie sobie zabawę z tego wydarzenia.Nie jestem uczniem
      tylko matką ucznia.Narazie tu jedyną ale jak sądzę będą i inne, które będą
      miały tylko możliwość tu zajrzeć.Nie rób człowieku niepotrzebnego mętliku.No
      chyba ,że Ciebie to bawi.Szkoda że to nie real-naturalnie brakłoby Ci odwagi
      stawić mi czoło.A bzdurne odzywki- pyskówki i obrażania swiadczą tylko o
      słabości .Pozdrawiam
      • Gość: ble Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 09:00
        mamo uczennicy nie przejmuj sie i nie tłumacz motłochowi ,motłoch i tak wie
        swoje.Swoją drogą ciekawe czy ten motłoch [co jest za ukamieniwaniem
        bandytów,zwyrodnialców co to biednego kulturalnego i wszechwiedzącego
        nauczyciela napadli pobili wyzwali]uczy w szkole jesli tak to marny los
        młodziezy.
        • Gość: mocy bądź ze mną Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 09:54
          Gimnazjaliści znowu narozrabiali...
          "Słowo Polskie Gazeta Wrocławska": Gimnazjaliści z Oławy zaaranżowali bójkę,
          nagrali ją na wideo, a film chcieli sprzedać stacjom telewizyjnym i zamieścić
          na płatnych stronach internetowych. Chłopcom grozi pobyt w poprawczaku.
          Rozwścieczony uczeń trzeciej klasy gimnazjum kopie w twarz o rok młodszego
          kolegę. Ten zaciska pięść i odpowiada serią ciosów w brzuch. Obaj upadają i
          szarpią się bez opamiętania. To tylko jeden z kadrów filmu nakręconego przez
          gimnazjalistów z Oławy. Nagranie trwa ok. trzy minuty. - Film jest bardzo
          brutalny. Chłopcy nie bili się na żarty. To cud, że nikomu nic poważnego się
          nie stało - opowiada policjant z oławskiej komendy.

          Uczniowie umówili się we wczesne piątkowe popołudnie. Spotkali się kilkaset
          metrów od szkoły. Na "plac boju" wybrali się dużą grupą. Bitwie przyglądało się
          kilkudziesięciu uczniów z kilku klas. Wszyscy byli wyraźnie rozbawieni. Nikt
          nie próbował rozdzielić walczących nastolatków. - To był szok. Ci walczący
          chłopcy, to jedni z najlepszych uczniów. Wzorowe zachowanie, średnia powyżej
          4,75 - przyznaje dyrektor Gimnazjum nr 2 w Oławie, Ireneusz Pętal. To on
          zawiadomił policję, gdy tylko w szkole zaczęły krążyć opowieści o bitwie. Kilka
          dni później ktoś podrzucił do jego gabinetu płytę z nagraniem.

          Policja jest niemal pewna, że bijący się chłopcy byli tylko aktorami. - Na
          filmie wyraźnie widać, że wszystkim kieruje pięciu innych nastolatków. To oni
          podjudzają uczestników bójki, a gdy ci opadają z sił, polecają kończyć
          spotkanie - opowiada gazecie policjant.

          Śledczy podejrzewają, że chłopcy chcieli zarobić na nagraniu. - Mamy sygnały,
          że próbowali sprzedać je ogólnopolskim stacjom telewizyjnym. Myśleli też o
          zamieszczeniu go na płatnych stronach internetowych - mówi policjant.

          Film nie trafił do internetu. Oglądała go jednak większość uczniów gimnazjum.
          Teraz nikt się do tego nie przyznaje. Uczniowie skasowali nagranie, gdy zaczęła
          się nimi interesować policja.

          Sprawą zajął się sąd. Tylko jeden z organizatorów bójki odpowie jak dorosły -
          ma 17 lat. Pozostali, młodsi, staną przed sądem dla nieletnich. Grozi im pobyt
          w poprawczaku - pisze "Słowo Polskie Gazeta Wrocławska".

          • Gość: fiołki Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 15:34
            a zabili kogos ze do poprawczaka, a mieli kuratora a byli w placówce opiekunczo
            wychowawczej a sprawował ktos nad nimi iny nadzór noo jesli te wszystkie srodki
            zawiodły i taki młody człowiek jest juz tak zdemoralizowany ze nic mu nie
            pomoze to poprawczak fakt.Tylko jak ci młodzi ludzie mają postepowac inaczej
            jesli sie napatrzą na tą zdemoralizowaną starszyzne.
        • Gość: mocy... Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 09:55
          a może tak prościej...
          wiadomosci.onet.pl/1495029,11,item.html
      • Gość: rodzic Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 09:58
        dla dzieci warto moze czasem się zastanowić co robim?
        może wystarczy już tej zabawy, zaspokoiliśmy już sowje chęci niszczenia czy
        jeszcze coś narozrabiamy, ale może nowy temat ktoś zaproponuje
    • Gość: Matka dwóch synów Uczniowska prowokacja? IP: 62.233.172.* 01.03.07, 13:45
      Sprawa jakich coraz więcej w naszym codziennym życiu, wychowanie i przykład -
      dzieci i młodzież czerpią z nas dorosłych. Jeśli zachowujemy się nietaktownie,
      to i tak zachowuje się młodzeż. Sama jestem matką dwóch już dorosłych chłopców,
      którzy dorastali i dojrzewali na prawdzie. Należy dać szanse wypowiedzieć się
      nie tylko nauczycielom i wykładowcom, ale przede wszystkim zastraszonym
      dzieciom. Może kuratorium lub rzecznik praw dziecka ochroni właściwie dzieci
      (takie jest ich prawo!!), bo pedagog szkoły i dyrektor nie robią tego należycie
      lub właściwie. Może nie mają prawa na obronę tylko na regulaminy, obowiązki,
      zakazy i nakazy???!!!! Może jednak mają prawo z chęcią uczyć się, z uśmiechem i
      bez zastraszania uczęszczać do szkoły, a my dorośli mamy obowiązek im to
      zapewnić z należytą starannością. Wszyscy zastanówmy się czy aby nie zapędzamy
      się w kozi róg.... w ślepą uliczkę??? Nie osądzajmy dopóki nie wysłuchamy obu
      stron, i podejmijmy odpowiednie kroki, by w przyszłości nie miało miejsca
      podobne zachowanie. Nadmienię, że rozmowa buduje, zbliża i pozwala zrozumieć
      strony. Cierpliwości życzę wszystkim których dotknęła dziwna i niekontrolowana
      sytuacja.. Ja obawiam się czy aby nauczyciele są odpowiednio przygotowani, by
      nauczać i wychowywać, a nie zastraszać i dyscyplinować.Pozdrawiam.
      • Gość: Uczennica tej szko Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.07, 13:53
        Ja chodze do tej szkoly juz 7 rok..Pan S pracował tutaj tylko pierwsze poł roku
        a juz od pierwszych miesiecy byly skargi na niego..Nasz dyrektor nic z tym nie
        robil..tlumaczył sie brakiem czasu ale wazniejszymi sprawami.Pan S zamiast uczyc
        jezyka angielskiego opowiadam dziwne historie nie zwiazane z tematem
        lekcji..uczyl siadania na krzesło badz rozwijania papieru toaletowego..dlaczego
        wszyscy wina uczniów..??nigdy nik nie moze byc po naszej stronie??zawsze dzieci
        sa winne za to co sie dzieje w szkolach..ale jezeli ktos sie nie zgadza z tym ze
        to pan S zawinił niech przyjedzie do szkoly w chęcinach..zapraszam..napewno
        bedzie wielu chętnych ktorzy wypowiedza sie na temat pana S...najlepiej zapytac
        osób ktore mialy z nim lekcje i osób poszkodowanych przez niego..zastanawiam sie
        czy byli bysacie tacy wygadani jak mieli byscie to co tu piszecie ppowiedziec
        ucznia pana S..pozdrawiam i zapraszam do naszej szkoly
        • Gość: gruch to też jest dziwne IP: *.eranet.pl 01.03.07, 18:37
          Mówisz, że chodzisz do gimnazjum 7 lat? Hm, dziwna ta szkoła. Chyba przedmówcy
          mają racje mówiąc o tej szkole, że "giertychowska"....
          • Gość: BYłAM TAM Re: to też jest dziwne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.07, 18:53
            Ona napisała 7 rok. czyli jest w pierwszej gimnazjum. 6 lat podstawówki plus rok
            gimnazjum to chyba 7 albo ja liczyć nie umiem
          • Gość: jeje Re: to też jest dziwne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 21:52
            to jest zespół szkól ogólnokształcących...podstawówka i gimnazjum....uważnie
            czytaj i patrz na szczególy...i dopiero wypowiadaj się...bo wychodzisz na
            głąba :D
    • Gość: BYłAM TAM Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.07, 17:55
      Jestem wychowywana bezstresowo??Ciekawe naprawdę to że moja mama nie leje mnie
      do nieprzytomności to oznacza że nieznam życia zdziwilibyście się. Nieektóre
      komentarze są żałosne poprostu załamka jak my młodzież mamy żyć i zdobywać
      wiedzę wśród takich psycholi bo przepraszam przedtem pisałam grzecznie ale
      niektórzy z was powinni umówić sobie wizyte zaraz po panu S w zakładzie
      psychiatrycznym.
      Albo nie mam pomysł zbierzcie się na placu w Kielcach przygotukcie kije noże i
      co tam wam jeszcze do głowy wpadnie przyjedźcie do szkoły do chęcin sprawdźcie
      gdzie ma lekcje klasa IIa mogę komus podać cały tygodniowy plan jak chce.
      Wynajmijcie autokar albo dwa przecież jest was tylku którzy maja ochotę obić nam
      mordy, zabić wsadzić do poprawczaka śmiało czekamy.Dziękuje tym którzy
      faktycznie sięgneli po rozum do głowy i zastanowili się czy to czasem nie wina
      nauczyciela. Ja do osób strachliwych nie należe ale jestem tym przerażona
      założcie fan klub pana Janusza ucieszy się. Podałabym swoje dane ale co mnie
      wtedy w szkole spotka?I tak już mamy przerąbane.
      • Gość: igor schizofremia IP: *.chello.pl 01.03.07, 20:34
        Zastanów się dziewczynko (chłopcze?) w ilu osobach piszesz. Mozliwe, ze to fekt
        twojej szkoły. Naprawde współczuję :)
        • Gość: ja Re: schizofremia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 20:56
          to ty się zastanów co piszesz! Ona wypowiadała się w 1 os. l. p. "ja" a na
          końcu "i tak już MAMY przerąbane" - ona wypowiadała się w imieniu całaj klasy,
          i ma do tego pełne prawo. Teraz ich klasa z najleprzej stała się najgorszą.
          Szczerze im współczuję!
          • Gość: czytelniczka Re: schizofremia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 01:02
            czytałam niemal wszystkie tu posty...tak sie składa że mam znajomych w Chęcinach
            moja koleżanka uczy w tej szkole.Znam tylko od niej całą historię.Wiem jednak,
            że z tym nauczycielem -wychowawcą jednej z klas było coś nie tak.Nauczyciele
            dobrze wiedzą ,że prawda jest nieco inna, ale nie da się cofnąć raz
            powiedzianych słów.
            Poza tym chyba też obawa przed utratą pracy każe milczeć.Ten nauczyciel miał złą
            opinię od początku nauczania w tej szkole.Ciekawi mnie dlaczego mieszkając w
            Kielcach( uczył tez w kielcach poprzednio) aż do Chęcin trafił.To nie wporządku
            oceniać tak źle dzieci, tylko dlatego ,że przeważnie One są winne różnym
            przykrym zajściom w szkołach.Jak można też wyzywać rodziców tych dzieci i
            ubliżać im.Była tu pani , która broniła jako matka jednej z uczennic tej "juz
            znanej klasy" wiele tam było mądrych słów,wiele znaczących słów i rzeczowych
            wiadomości jest tu od samych uczestników tego zajścia.Coś mi tu się wydaje ,że
            cała ta rozgłośniona sytuacja tylko zniszczyła młode i jakże jeszzce ufne
            spojrzenia dzieci na zaufanie do dorosłych.Skrzywdziliśmy ich oceniając zaocznie
            to przykre.Jestem za Wami młodzierzy- dorośli też popełniają błędy ale trudniej
            im się przyznać do tego.
            • Gość: paranoja Re: schizofremia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 02:09
              ciekawe spostrzeżenia....
              każdy nauczyciel z Kielc pracujący poza miastem to według Ciebie psychiczny no,
              no mocne słowa, powiesz to tym wszystkim zatrudnionym w setkach okolicznych
              szkół ?
              Odwaga na pokaz, deklaracja bez pokrycia, czy rozwiązujesz choć jeden problem
              tych młodych ludzi?
              Te pozorne zatroskane wypowiedzi to naigrawanie się z problemu, jest on szerszy
              i niepokojące, że nie ma tu stanowisk związanych z eliminowaniem takich i
              podobnych sytuacji w tej i innych szkołach…mundurki to rozwiążą ?
              Sadystyczny charakterek realizuj w swoich chorych relacjach ze światem zostaw
              ich w spokoju, masz koleżankę ? dziwię się , że masz …raczej co najwyżej kota,
              pewnie być starą panną trudno ale…radź sobie sama
              każde zamieszanie można wykorzystać do realizacji swoich celów, pewnie kilka z
              tych wypowiedzi, to relacje tych którzy coś o sprawie wiedzą, cała reszta w tym
              i Twoja wypowiedź to rodzaj zabawy kosztem tej młodzieży, pewnie nie jest ani
              tak ani tak... prawda zwykle leży pośrodku
              wiele tych relacji bardzo mija się z prawdą , wiele to zwykłe chamstwo.
              Dzieciaki przecież potraficie rozwiązywać swoje problemy, poszukajcie sposobu
              na tę sytuację ale tu go nie znajdziecie…
              Tu jest miejsce dla wypaczonych , chorych, złośliwych, lub po prostu głupich
              To co się wokół was dzieje z wami nie ma nic wspólnego jesteście wykorzystywani
              do zabawy stada chamów. Możecie się przejmować bzdurami tu wypisanymi lub co
              rozsądniejsze pójść po rozum do głowy
              Gazety są od tego by jątrzyły, prawda reportera to rodzaj kłamstwa opartego na
              iluzji prawdy…ale jej tyle by w sądzie się obronić i ani kropli więcej
              To forum i każde inne publiczne dyskusje wywołają tylko zamęt
              Wasi rodzice trochę źle rozwiązują wasze problemy ale Wy przecież macie swoje
              zdanie w swojej sprawie, trzeba tylko to zauważyć, mam doświadczenie z podobnej
              sytuacji i ułożyło się dobrze ale nie takimi metodami ją rozwiązano.
              Trzymam kciuki z Was, nie bierzcie w tym udziału, nie patrzcie na świat mediów
              jak na antidotum na zło, to źródło zła!
              Mało dobrych wzorców do polecenia, ale może warto porozmawiać z tymi którzy w
              waszej sprawie coś mogą konkretnego zrobić.

              • Gość: tomek Re: schizofremia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 21:01
                …………………………………………………………………………………………………………........................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ......................................................
                …………………………………………………………………………………………………………........................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ......................................................
                …………………………………………………………………………………………………………........................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ......................................................
                …………………………………………………………………………………………………………........................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ......................................................
                …………………………………………………………………………………………………………........................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ......................................................
                …………………………………………………………………………………………………………........................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ......................................................
                …………………………………………………………………………………………………………........................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
                ................................................................................
            • michal286 Re: młodzieRZy ty nad poziomy ... 02.03.07, 09:41
              Czytałem tu niemal wszystkie posty i powiem ci jedno chłopie: jak się z
              kumplem / kumpelą ortografii nie nauczycie to każdy pozna, że te posty
              o "biednych uczniach" dwie osoby piszą.
            • Gość: hahahaahah Re: schizofremia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 21:47
              mnie uczyła w chęcinach nauczycielka z kielc i bardzo miło ją
              wspominam. "wyprostowała" mnie i teraz jestem tym kim jestem:) mogę uczyć się w
              super szkole z super ludźmi.
        • Gość: hahaha Re: schizofremia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 21:49
          ja współczuję tobie...
    • Gość: compute Uczniowska prowokacja? IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 01.03.07, 22:57
      Moim zdaniem system szkolnictwa powienien tak być stworzony, aby przestać się w
      konńcu "patyczkować" z uczniami, którzy poprostu jedynym zajęciem jest
      prowokacja nauczyciela, bo no cóż dla nich to jest zabawa, kiedy n-ciel się
      zdenerwuje i użyje siły (lub bedzie próbował wyciągnąć konsekwencje) to
      oczywiscie uczen(uczniowie) sa biedni itp. BZDURA BZDURA BZDURA. Za najmniejsze
      przewinienie powinna być kara a jesli to nie poskutkuje nagana a w konsekwecji
      usunięcie ucznia ze szkoły za niestosowane zachowanie.
    • Gość: Nauczyciel Uczniowska prowokacja? IP: 83.19.110.* 02.03.07, 07:01
      w szkole nie dzieje sie dobrze Opisane sytuacje zdarzaja sie czesto Uczniowie
      sa chamscy arogancko odnosza sie do nauczycieli i innych pracownikow szkoly
      Uwazam ze ten nauczyciel jest niewinny ale dobrze zrobil ze odszedl Zarabiamy
      takie marne grosze za taka prace i uzeranie sie zarowno z chuliganami jak i ich
      rodzicami , ktorzy nie widza winy w swoich dzieciach Ale to odwroci sie przeciw
      rodzicom - przekonaja sie za pare lat
      • madbar Re: Uczniowska prowokacja? 02.03.07, 08:56
        Od kilku dni śledzę z uwagą duskusję wokół incydentu w szkole w Chęcinach. I
        nie robię tego ze zwykłej ludzkiej ciekawości, ale dlatego, że do tej szkoły
        chodzi moje dziecko. Jestem nauczycielem z długim stażem pracy i uznałam , że
        to daje mi prawo zabrania głosu w tej sprawie. Nauczyciela anglistę znam tylko
        z opowiadań córki, która określiła go kiedyś mianem "trochę szalonego
        indywidualisty". Kim jest, jakie jest jego doświadczenie pedagogiczne - nie
        wiem. Zastanawia mnie jednak polityka kadrowa Pana Dyrektora. Wielokrotne
        zmiany nauczycieli uczących w klasach w ciągu roku szkolnego - to w tej szkole
        norma. Fatalnie wpływa to na poziom nauczania. Z drugiej strony uczyć w tej
        szkole - to straszne poświęcenie. Klasy duże i bardzo zróżnicowane: obok grupy
        dzieci zdolnych, pracowitych, dobrze wychowanych, - grupa rozwydrzonych
        wyrostków, terroryzujących nieustannie nie tylko inne dzieci, ale również
        nauczycieli. Niestety, incydenty takie, że uczniowie podczas lekcji wchodzą
        nauczycielowi do klasy i nie pozwalają prowadzić zajęć zdarzały się tam od
        dawna. Ta szkoła nigdy nie była bezpieczna dla uczniów spokojnych. Czasami
        miałam wrażenie, że rządzi nią grupa młodocianych terrorystów. Znam to z
        doświadczenia. Moje dziecko było poddawane różnym formom agresji, tylko
        dlatego, że wychowałam go na porządnego człowieka. Wspomnienia z pobytu w
        chęcińskiej szkole wymazał z pamięci na zawsze. Szkoła nigdy nie udzielała
        wsparcia ofiarom, dbała za to o agresorów, stosując metodę "zamiatania pod
        dywan". Wszystkie programy wychowawcze i profilaktyka to fikcja. Prawdą jest,
        że w całej tej sprawie najbardziej ucierpią dzieci, szczególnie te grzeczne,
        spokojne, dla których szkoła jest miejscem edukacji a nie "przechowalnią".
        Obawiam się również, że bandziorom znowu się upiecze, co utwierdzi ich w
        przekonaniu totalnej bezkarności. I tylko czekać na kolejne "gościnne występy"
        na lekcjach u innych nauczycieli, i kolejny artykuł prasowy, i kolejną
        publiczną dyskusję - kto winny?.
        • Gość: nadrot Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 21:44
          madbar masz połowiczną rację. sam byłem zdolnym ale i rozwydrzonym dzieckiem.
          sprawiałem kłopoty, ale nikt z moich znajomych nie robił takich cyrków.
          poprostu szanowaliśmy tą szkołe i tych ludzi. byliśmy dumni że chodzimy do GIM
          nr 1 w Chęcinach. wiem z włanego doświadzczenia, że jak robiliśmy jakieś cuda i
          głupie rzeczy, to te "grzeczne" dzieci się smiały wcale nie mniej niż my.
          dopiero potem one umywały ręce...ta szkoła była dobra...ale pozostało niewielu
          dobrych nauczycieli...takich jak ja miałem...opierdzielili mnie i wszyscy
          sluchali! nawet najniegrzeczniejsi! a ja i tak wyszedłem na ludzi :)
      • Gość: 2strony medalu Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 09:18
        możlwe ze niektórzy rodzice nie widzą winy swoich dzieci tak jak i niektórzy
        nauczyciele nie widzą swojej winy.
      • Gość: wwwww Re: Uczniowska prowokacja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.07, 10:25
        Nauczyciele nie są wcale święci, oni też powinni dawać przykład, a nie wyzywać
        nas od idiotów i chuliganów!! bo wcale nimi nie jesteśmy!! a dyrektor mógłby
        przestać kłamać!!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka