Dodaj do ulubionych

pomoc dla moich dzieci

31.01.10, 16:48
jestem bezrobotna mam dwojkę dzieci utrzymujemy sięz alimentów na dzieci oraz
z mopru nie ma mi kto pomóc moja mama nie zyje a ojciec ma drugą rodzine i mi
nie pomaga i nie pomagal jestem strasznie zadłużona w bankach oraz u
komorników nie wystarcza na jedzenie nie mówiąc o rachunkach proszę ludzi o
dobrych sercach o pomoc żywnościową odzież oraz opał dla moich dzieci pomózcie
doradzcie co moge zrobic gdzie się udać z moimi długami żeby komornicy nas nie
dręczyli nie bądzcie obojętni.
Obserwuj wątek
    • pudelek09 Re: pomoc dla moich dzieci 31.01.10, 17:06
      ale podaj-skad jestes?w jakim wieku dzieci(rozmiary ubran,butow)?
      • izaura26 Re: pomoc dla moich dzieci 31.01.10, 18:01
        witam jestem z lublina i mam syna 8 lat i nosi rozmiar 134cm a butów 32cm i
        córka 2,5 roku i nosi rozmiar 104cm a butów 22-23cm.
        • izaura26 Re: pomoc dla moich dzieci 31.01.10, 18:24
          napisze jak zaczeła się moja trudna sytuacja no więc w poprzednim mieszkaniu
          mieszkałam z mamą jak mama zmarla ja nie miałam z czego placić za czynsz 600zl a
          dług rusł i po jakimś czasie dostalam wezwanie na sprawe o eksmisję i dostalam
          mieszkanie socjalne razem z synem potem pracowalam jako opiekunka do osob
          starszych i wziełam pożyczke na remont mieszkania socjalnego bo było w fatalnym
          stanie i wziełam meble na raty pojakimś czasie zaszłam w ciąże z drugim
          dzieckiem i leżalam troche w szpitalu i straciłam prace i nie mialam z czego
          placić rat i teraz mam pięciu komornikow i windykatorów z banku ojciec dzieci
          wcześniej mieszkal z nami i pracowal ale póżniej zapoznał jakąś dziewczyne i
          poszedl do niej mieszkać i nas zostawił z synem ale po jakimś czasie wrócił i
          błagal o przebaczenie że dla dobra syna zebyśmy byli razem i ja go przyjełam
          potem zaszłam w ciąże z drugim dzieckiem i bylo wszystko dobrze ale zaczął
          popijać i mnie bił chcial żeby bylo tak jak on chce i chodziłam posiniaczona i
          powiedziałam koniec i wyrzucilam go z mieszkania i teraz jestem sama z dziecmi w
          obecnym mieszkaniu mam bolier na prąd zeby mieć ciepłą wode i duże rachunki za
          prąd i piec na węgiel ktory nie trzyma ciepła i jest nie szczelny i worek wgla
          mam na połtora dnia zresztą okna i drzwi są stare i cieplo ucieka i mieszkanie
          jest wysokie z mopru w pazdzierniku dostałam 500zł na wegiel ale już mi się
          skończył i musze kupowac na wlasny koszt a w kuchni i w łazience jest jak w
          lodówce dzieci siedzą pod kocem a nie stac mnie na kupowanie węgla jestem sama
          ztym wszystkim i dlatego proszę ludzi obcych o pomoc i jeżeli ktoś może lub ma
          możliwoścoi pomóc to niech wyciągnie do nas pomocną dłon.
          • malgoska182 Re: pomoc dla moich dzieci 06.02.10, 09:03
            napisze jak zaczeła się moja trudna sytuacja no więc w poprzednim mieszkaniu
            mieszkałam z mamą jak mama zmarla ja nie miałam z czego placić za czynsz 600zl a
            dług rusł i po jakimś czasie dostalam wezwanie na sprawe o eksmisję i dostalam
            mieszkanie socjalne razem z synem potem pracowalam jako opiekunka do osob
            starszych
            i wziełam pożyczke na remont mieszkania socjalnego bo było w fatalnym
            stanie i wziełam meble na raty pojakimś czasie zaszłam w ciąże z drugim
            dzieckiem i leżalam troche w szpitalu i straciłam prace i nie mialam z czego
            placić rat i teraz mam pięciu komornikow i windykatorów z banku


            ciag dalszy:

            w
            > obecnym mieszkaniu mam bolier na prąd zeby mieć ciepłą wode i duże rachunki za
            > prąd i piec na węgiel ktory nie trzyma ciepła i jest nie szczelny i worek wgla
            > mam na połtora dnia zresztą okna i drzwi są stare i cieplo ucieka i mieszkanie
            > jest wysokie


            Pytanie moje brzmi?
            Jak to sie stalo,ze mieszkanie jest w tak oplakanym stanie ,skoro wzeila Pani pozyczke na remont? Czy to nie to mieszkanie Pani wyremontowala?
            Co z dodatkiem mieszkaniowym? Na mieszkania socjalne przy niskich dochodach na 100% Pani taki dodatek dostaje.

            Prosze siasc ( w sumie oprocz opieki nad dziecmi i prowadzeniem domu nie ma Pani za wiele zajec) i jakos tak spojnie wymyslic strategie. Bo moze ktos kto czyta tylko niektore Pani posty nie zauwazy ,ze cos tu nie tegessmile)))
    • isabelka20 Re: pomoc dla moich dzieci 31.01.10, 18:49
      a co z pracą?? czy poszukujesz pracy by zmienić swoją sytuację??
      Ileż można ciągnąć na bezrobociu??
      • izaura26 Re: pomoc dla moich dzieci 31.01.10, 19:05
        itam oczywiście ze chciałabym pójść dopracy ale u nas jest darmowe przeczkole od
        3,5 roku i wtedy oddam corke do przeczkola i mam jeszcze syna w drugiej klasie
        do szkoly ze szkoły musze go odprowadzac i przyprowadzać ja nie siedze
        bezczynnie teraz chodziłam do takiej pani sprzątać w poniedziałki i piątki ale
        narazie ją córka do siebie zabrała i nie chodze a tak wogóle to od marca ide na
        kurs i na prawojazdy z mopru oni finansują i bende musiała cośz dziećmi pomyśleć
        ja wiem że łatwo jest kazdwmu powiedziać mój syn je obiady w szkole a i tak
        przychodzi do domu i jest glodny a raz jest obiad w domu raz nie ma o jam kupie
        węgiel też musze dzieciom napalić nikt za mnie tego nie zrobi teraz cały czas
        chorują przez to zimno w domu ale jak mówie ide od marca na kurs z mopru.
        • diabollos29 Re: pomoc dla moich dzieci 31.01.10, 21:55
          do pracy pojsc nie mozesz bo nie masz co zrobic z dziecmi? a co z
          nimi zrobisz jak zaczniesz chodzic na kurs prawa jazdy? no i co po
          kursie? znow sie zadluzysz na samochod? i nikt tu nic nie wspomniał
          o tym ze jest latwo jak dzieci chca jesc. w twoim wypadku najlepsze
          jest znalezienie pracy. mozesz wierzyc lub nie, tysiace samotnych
          matek sobie radzi. biura pracy dyzponuja stazami dla samotnych
          rodzicow, warto popytac. uwierz w siebie.
          • izaura26 Re: pomoc dla moich dzieci 31.01.10, 22:16
            tak ja nie jestem jedyna samotna i nie siedze z zalożonym rękami tylko szukam
            nawet pracy dorywczej a na samochod się nie zadlużenie a kurs i prawojazdy to
            nie ja wymyślilam tylko z mopru mnie skierowali ze się tak zasdlużylam wiem że
            zle zrobilam ale już po fakcie a jak zaczne kurs to z mopru na tem czas ja ja
            bende na kursie to kogoś przyślą do córki a zresztą jak ktoś nie ma takich
            długów i ma rodzine to nie wie jak to jest syna do szkoły musze zaprowadzić i
            musze w mróz brać coreczke i zrywać ją ze spania.
    • bj32 Re: pomoc dla moich dzieci 31.01.10, 20:50
      Twój ojciec może mieć nawet szóstą rodzinę, a jeśli jesteś w ciężkiej
      sytuacji, to alimenty od niego Ci się należą i już.
      • roxanna1336 Re: pomoc dla moich dzieci 31.01.10, 21:28
        Napisalam do Ciebie na priv odpisz proszę .
        • isabelka20 Re: pomoc dla moich dzieci 31.01.10, 21:39
          Izaura nie denerwuj się, ja tylko zapytałam. To, że syn jest w
          szkole młodsze dziecko w domu nie oznacza, że nie można iść do
          normalnej pracy. Gdyby tak było to wszystkie samotne matki siedziały
          by w domku i klikały na pomocnych. Ale jak ma się długi, kasy brak
          żeby dzieciom obiad zrobić czy w piecu napalić to niestety coś za
          coś. Dziecko można oddać do żłobka.
          Dziwi mnie postępowanie kasy nie mam multum długów, komorników ale
          nie pójdę do pracy bo na przedszkole muszę czekać (darmowe).
          Mimo wszystko życzę wyjścia z trudnej sytuacji. Aha kursy z mopru
          fajna sprawa, ale co czasochłoonne, pracy nie będzie i kasy również.
          iza
          • izaura26 Re: pomoc dla moich dzieci 31.01.10, 22:26
            isabelka20 napisała:

            > Izaura nie denerwuj się, ja tylko zapytałam. To, że syn jest w
            > szkole młodsze dziecko w domu nie oznacza, że nie można iść do
            > normalnej pracy. Gdyby tak było to wszystkie samotne matki siedziały
            > by w domku i klikały na pomocnych. Ale jak ma się długi, kasy brak
            > żeby dzieciom obiad zrobić czy w piecu napalić to niestety coś za
            > coś. Dziecko można oddać do żłobka.
            > Dziwi mnie postępowanie kasy nie mam multum długów, komorników ale
            > nie pójdę do pracy bo na przedszkole muszę czekać (darmowe).
            > Mimo wszystko życzę wyjścia z trudnej sytuacji. Aha kursy z mopru
            > fajna sprawa, ale co czasochłoonne, pracy nie będzie i kasy również.
            > iza ja się nie denerwuje a kurs mam z mopru i musze na niegi chodzic bo mnie
            mopr kieruje tak są złobki wszystko się zgadza ale ja pisałam podejmuje się
            kazdej pracy nawet sprzątałam u takiej staruszki ale przed swiętami ją corka do
            siebie zabrała i niedlugo ma wrocić jeszcze jedno jak ktoś nie wie co to nie
            mieć rodziny i nie ma kto pokierowac doradzić i nie miał takiego zycia jak ja
            to nie będzie wiedzial co to znaczy być zdanym na siebie z tym wszystkim.
      • izaura26 Re: pomoc dla moich dzieci 31.01.10, 22:19
        nie należbj32 napisała:

        > Twój ojciec może mieć nawet szóstą rodzinę, a jeśli jesteś w ciężkiej
        > sytuacji, to alimenty od niego Ci się należą i już.
        nie nalezą się bo ja juz mam 27 lat a alimenty sa do 25 z funduszu
        alimentacyjnego a mój ojciec nie placil dobrowolnie tylko fundusz za niego płacil.
        • 4sylwia Re: pomoc dla moich dzieci 31.01.10, 23:08
          Ja mam tylko takie jedno pytanie.... skąd masz internet komputer?? Stać Cię na to??
          • kannama Re: pomoc dla moich dzieci 31.01.10, 23:23
            A w jakiej dzielnicy lublina mieszkasz jesli moge spytać?
            • izaura26 Re: pomoc dla moich dzieci 31.01.10, 23:42
              kannama napisał:

              > A w jakiej dzielnicy lublina mieszkasz jesli moge spytać?
              witam mieszkam w śródmieściu w lublinie.
          • izaura26 Re: pomoc dla moich dzieci 31.01.10, 23:28
            4sylwia napisała:

            > Ja mam tylko takie jedno pytanie.... skąd masz internet komputer?? Stać Cię na
            > to??
            komputer jest mojego syna ojciec wziął mu na raty dwa lata temu na urodziny i
            tak przestał go spłacać i bank chce go odzyskać przez komornika tylko pod tym
            adresem co on mieszka to go nie ma tylko jest komputer u mnie a internet tez
            wziął mu ojciecrazem jak brał komputer ze mu się przyda coś do szkoły zobaczyć w
            playe bezprzewodowy mu wziął ja mam na wszystko papiery nawet tą umowe mam że
            jest komputer na raty.
            • 4sylwia Re: pomoc dla moich dzieci 31.01.10, 23:35
              No ok ale za internet trzeba płacić ... skąd masz na to pieniądze??
              • izaura26 Re: pomoc dla moich dzieci 31.01.10, 23:45
                4sylwia napisała:

                > No ok ale za internet trzeba płacić ... skąd masz na to pieniądze??
                przecież pisalam że ojciec wziął synowi i go płaci jezel działa bo jak by nie
                płacił to by nie działał.
                • 4sylwia Re: pomoc dla moich dzieci 31.01.10, 23:50
                  to moze lepiej za te pieniądze kupic dzieciom jedzenie ...
                  • izaura26 Re: pomoc dla moich dzieci 31.01.10, 23:58
                    4sylwia napisała:

                    > to moze lepiej za te pieniądze kupic dzieciom jedzenie ...
                    ale ja za to nie płace tylko ich ojciec a on powiedział że ja biore alimenty i
                    od niego już nic nie dostane tak ja za ostatni grosz bym kupiła dzieciom
                    jedzenie i opał zeby nie marzły zresztą ja o moje dzieci dbam przychodzi do mnie
                    pani socjalna na wywiad i wie jaka jest u mnie sytuacja .
                    • 4sylwia Re: pomoc dla moich dzieci 01.02.10, 00:28
                      Wybacz mi jeśli jestem za nadto szczera, nie chce Cie niczym urazic... tylko nie
                      rozumiem tego...
                      Dla ojca ważniejsze jest żeby dzieci miały internet, niż zeby miały co jesc ???
                      Ja bym nie zrobiła opłat, nie zapłaciła kredytów nic bym nie zapłaciła , gdybym
                      wiedziała ze moje dziecko moze byc głodne... Nie piesze tego teraz do ciebie...
                      pisze o zachowaniu ojca twoich dzieci... A moze on nie zdaje sobie sprawy z
                      powagi sytuacji?? Może gdyby wiedział ze jego dzieci mogą być głodne zachowałby
                      sie inaczej ... moze by okazał pomoc ...
                      • izaura26 Re: pomoc dla moich dzieci 01.02.10, 12:14
                        4sylwia napisała:

                        > Wybacz mi jeśli jestem za nadto szczera, nie chce Cie niczym urazic... tylko ni
                        > e
                        > rozumiem tego...
                        > Dla ojca ważniejsze jest żeby dzieci miały internet, niż zeby miały co jesc ???
                        > Ja bym nie zrobiła opłat, nie zapłaciła kredytów nic bym nie zapłaciła , gdybym
                        > wiedziała ze moje dziecko moze byc głodne... Nie piesze tego teraz do ciebie...
                        > pisze o zachowaniu ojca twoich dzieci... A moze on nie zdaje sobie sprawy z
                        > powagi sytuacji?? Może gdyby wiedział ze jego dzieci mogą być głodne zachowałby
                        > sie inaczej ... moze by okazał pomoc ...
                        witam tak pisałam z jednej z odpowiedzi dla mnie tez najważniejsze są dzieci ale
                        dla niego co moze byc ważne aby popić i takie rzeczy jak telefoniki i takie tam
                        inne dlatego ja na niego nie licze sama na siebie a zreszta on powiedział mam
                        alimenty i on mi nie musi dawać.
                    • 4sylwia Re: pomoc dla moich dzieci 01.02.10, 00:30
                      a i jeszcze jedno... ojcec nie daje pieniędzy Tobie tylko dzieciom za które
                      powinnien w równym stopniu z Tobą być odpowiedzialny...
                      • isabelka20 Re: pomoc dla moich dzieci 01.02.10, 07:36
                        Co do alimentów to dorosłe dziecko może starać się o alimenty od
                        rodzica podobnie jak rodzic od dziecka. Skoro masz dostęp do
                        internetu to wystarczy wpisać w google hasło i będziesz wiedzieć
                        wszystko o alimentach.
                        Co do znajomości rodzin i trudnych życiowych sytuacji to uwierz mi,
                        że jako pracownik mopr znam wiele podobnych historii jak również
                        znam te wszelakie kursy z pokl.
                        Ja mimo wsysztko wolałabym pójść do pracy niż siedzieć na kursach.
                        Kursem dzieci nie nakarmisz.
                        Pomyśl o tym.
                      • izaura26 Re: pomoc dla moich dzieci 01.02.10, 12:17
                        c4sylwia napisała:

                        > a i jeszcze jedno... ojcec nie daje pieniędzy Tobie tylko dzieciom za które
                        > powinnien w równym stopniu z Tobą być odpowiedzialny...
                        tak oczywiście dla dzieci ale co mam zrobic ja musze się martwic ze dzieci mają
                        zimno że marzną.
        • bj32 Re: pomoc dla moich dzieci 01.02.10, 11:04
          Skarbie, możesz ojca normalnie podać do sądu. Obowiązek alimentacyjny
          rodziców na dzieci i dzieci na rodziców jest. Idź do MOPRu i spytaj,
          jeśli mi nie wierzysz. Gdybyś Ty była bogata, a Twój ojciec
          przymierałby głodem, to również mógłby Ci zasądzić. Nie z funduszu,
          bo to inna bajka. Więc dowiedz się w MOPRze i nie wciskaj kitów.

          Ja zresztą widzę, że ogólnie nie masz problemów z proszeniem na
          necie... uk.net.pl, Grosik24, zagraniczna Polonia... Żywię nadzieję,
          ze nie zrobiłaś sobie z tego sposobu na życie.
          • izaura26 Re: pomoc dla moich dzieci 01.02.10, 12:22
            bj32 napisała:

            > Skarbie, możesz ojca normalnie podać do sądu. Obowiązek alimentacyjny
            > rodziców na dzieci i dzieci na rodziców jest. Idź do MOPRu i spytaj,
            > jeśli mi nie wierzysz. Gdybyś Ty była bogata, a Twój ojciec
            > przymierałby głodem, to również mógłby Ci zasądzić. Nie z funduszu,
            > bo to inna bajka. Więc dowiedz się w MOPRze i nie wciskaj kitów.
            >
            > Ja zresztą widzę, że ogólnie nie masz problemów z proszeniem na
            > necie... uk.net.pl, Grosik24, zagraniczna Polonia... Żywię nadzieję,
            > ze nie zrobiłaś sobie z tego sposobu na życie.
            ja mam na wszystko papiery i w moprze też wiedzą jaka jest u mnie sytuacja i
            pisze tam gdzie moge bo naprawde potrzebuje pomocy a z alimentami mój ojciec
            jest nie ściągalny i ja miałam płacone z funduszu alimentacyjnego ja wiem bo
            załatwiałam widac że są ludzie bez serca bo nigdy nie znalezli się w takiej
            sytuacji i niewiedzą jak to jest no cóz trudno.
            • adota Re: pomoc dla moich dzieci 01.02.10, 14:23
              izaura26 napisała:

              > widac że są ludzie bez serca bo nigdy nie znalezli się w takiej
              > sytuacji i niewiedzą jak to jest no cóz trudno

              Nie rozumiem zupełnie po co dodajesz już drugi raz wstawkę w tym stylu. Mozna
              odnieść wrażenie, że to Bj32 jest bez serca. To miałaś na myśli? Może poczytaj
              więcej wątków, nabierz rozeznania kto co tu robi.
              Każdy tu musi wybrać komu pomóc, bo nikt nie jest w stanie pomóc wszystkim.
              Takimi stwierdzeniami skutecznie zniechęcasz, przynajmniej mnie.

              Mam nadzieję, że wyjdziesz na prostą i przede wszystkim znajdziesz pracę.

              Pozdrawiam,
              adota
              • izaura26 Re: pomoc dla moich dzieci 01.02.10, 15:27
                adota napisała:

                > izaura26 napisała:
                >
                > > widac że są ludzie bez serca bo nigdy nie znalezli się w takiej
                > > sytuacji i niewiedzą jak to jest no cóz trudno
                >
                > Nie rozumiem zupełnie po co dodajesz już drugi raz wstawkę w tym stylu. Mozna
                > odnieść wrażenie, że to Bj32 jest bez serca. To miałaś na myśli? Może poczytaj
                > więcej wątków, nabierz rozeznania kto co tu robi.
                > Każdy tu musi wybrać komu pomóc, bo nikt nie jest w stanie pomóc wszystkim.
                > Takimi stwierdzeniami skutecznie zniechęcasz, przynajmniej mnie.
                >
                > Mam nadzieję, że wyjdziesz na prostą i przede wszystkim znajdziesz pracę.
                >
                > Pozdrawiam,
                > adota
                ja nie pisałam o tej pani tylko powiedziałam ogółem bo niestety tak jest bo nie
                wiedzą co to jest być w takiej sytuacji jak ja ja zracam się o pomoc zywność
                odzież oraz środki czystości anie o piniądze.i jezeli ktoś będzie miał możliwosć
                to dobrze jeżeli nie to trudno.
                • anna.k777 Re: pomoc dla moich dzieci 01.02.10, 17:04
                  Czym się załamujesz,ja mam też dzieci,był taki moment że musiałam sobie znaleźć
                  dodatkową pracę z czego jestem zadowolona i radzę sobie jakoś,jeśli masz
                  internet daj ogłoszenie że zajmiesz się osobą starszą i to w takich godzinach
                  jakich ci pasuje,ewentualnie w MOPR dowiedz się czy nie potrzebują opiekunek.A
                  dodatkowo złóż pozew o podwyższenie alimentów,i nie złoźć się na dziewczyny chcą
                  dobrze.
                  • izaura26 Re: pomoc dla moich dzieci 01.02.10, 23:06
                    anna.k777 napisała:

                    > Czym się załamujesz,ja mam też dzieci,był taki moment że musiałam sobie znaleźć
                    > dodatkową pracę z czego jestem zadowolona i radzę sobie jakoś,jeśli masz
                    > internet daj ogłoszenie że zajmiesz się osobą starszą i to w takich godzinach
                    > jakich ci pasuje,ewentualnie w MOPR dowiedz się czy nie potrzebują opiekunek.A
                    > dodatkowo złóż pozew o podwyższenie alimentów,i nie złoźć się na dziewczyny chc
                    > ą
                    > dobrze.
                    o alimenty nie moge złozyć bo nie dostane więcej bo on nie płaci tylko fundusz i
                    nie mają jemu z czego ściągać a co do mopru to pisalam ze od marca ide na kurs
                    na kasjer sprzedawca i na prawojazdy ja się na nikogo nie złoszcze tylko
                    prosiłam o pomoc która jest nam potrzebna.
                • penelopa40 Re: w kwestii formalnej 02.02.10, 09:25
                  niestety tak jest bo nie wiedzą co to jest być w takiej sytuacji jak
                  ja - otóż bardzo wiele emam na tym forum jest/było w podobnej
                  sytuacji!
                  ja zracam się o pomoc zywność odzież oraz środki czystości a nie o
                  pieniądze - to nie tylko do tej autorki watku uwaga, wiele
                  proszących pisze: ja nie chcę pieniędzy tylko żywność, chemię
                  domową, kosmetyki .... dla mnie to właściwie na jedno wychodzi, bo
                  ta żywność i chemia z nieba nie spadły, trzeba to kupić i na dodatek
                  wysłać, a można odnieść wrażenie, ze poza pieniędzmi to reszta jakoś
                  tak sama w sobie, znikąd przyjdzie, samo się wyśle...
                  taka refleksja mnie naszła nie po raz pierwszy...

                  • izaura26 Re: w kwestii formalnej 02.02.10, 23:25
                    penelopa40 napisała:

                    > niestety tak jest bo nie wiedzą co to jest być w takiej sytuacji jak
                    > ja - otóż bardzo wiele emam na tym forum jest/było w podobnej
                    > sytuacji!
                    > ja zracam się o pomoc zywność odzież oraz środki czystości a nie o
                    > pieniądze - to nie tylko do tej autorki watku uwaga, wiele
                    > proszących pisze: ja nie chcę pieniędzy tylko żywność, chemię
                    > domową, kosmetyki .... dla mnie to właściwie na jedno wychodzi, bo
                    > ta żywność i chemia z nieba nie spadły, trzeba to kupić i na dodatek
                    > wysłać, a można odnieść wrażenie, ze poza pieniędzmi to reszta jakoś
                    > tak sama w sobie, znikąd przyjdzie, samo się wyśle...
                    > taka refleksja mnie naszła nie po raz pierwszy...
                    >
                    tak nic z nieba nie spada myślałam ze na tym forum pomocne emamy moga pomóc bo
                    sam tytuł tak mówi ale chyba nie wszystkim chcą pomagać przykro mi że ktoś mnie
                    krytykuje nic o mnie nie wiedząc mślałam że wspomoga też duchowo ale nic
                    trudno dzisiaj też dpstałam zaswiadczenie ile mam długu za mieszkanie pisałam że
                    15 tysięcy ale niestety 22 tysiące mam do spłaty.
    • izaura26 Re: pomoc dla moich dzieci 01.02.10, 23:13
      jeżeli kogoś uraziłam to przepraszam nie chciałam być niegrzeczna poprostu pisze
      o pomoc bo naprawde jej potrzebuje jeżeli ktoś będzie chciał pomóc to pomoze
      jeżeli nie to trudno.
      • kokaczka witaj 02.02.10, 06:52
        podaj adres na akarolaka@wp.pl
        • 4sylwia Re: witaj 03.02.10, 00:14
          Widzisz Ty masz dług za mieszkanie a ja nie mam mieszkania....wolałabym miec
          dług i miec własne mieszkanie niż nie miec swojego miejsca na ziemi ...eh....

          • izaura26 Re: witaj 03.02.10, 15:06
            4sylwia napisała:

            > Widzisz Ty masz dług za mieszkanie a ja nie mam mieszkania....wolałabym miec
            > dług i miec własne mieszkanie niż nie miec swojego miejsca na ziemi ...eh....
            >
            no niewiem czy wolałaby pani mieć dług za mieszkanie i komornika na głowie .
            • 4sylwia Re: witaj 03.02.10, 18:05
              Nie wie Pani co to znaczy nie miec mieszkania ...
              • izaura26 Re: witaj 03.02.10, 18:48
                4sylwia napisała:

                > Nie wie Pani co to znaczy nie miec mieszkania ...
                ja panią rozumiem nie miec gdzie mieszkać ale pani nie wie co to jest miec za
                samo mieszkanie 22 tysiące i długi w bankach i ja jestem sama z tym bo nie mam
                rodziny tylko moje dzieci i za to dziękuje bogu bo chociaż nie jestem sama.
                • anna.k777 Re: witaj 03.02.10, 21:57
                  Widzi pani większość z nas ma długi komornika na głowie i właśnie ze względu na
                  dzieci nie poddajemy się tylko walczymy o lepsze jutro,ja mam od niedawna
                  mieszkanie które daje stabilność,gorzej jest gdy trzeba wynajmować.Czytając pani
                  linki mam wrażenie jakby to była nasza wina,ale większość znas ma jakies kłopoty.
                  • kokaczka Re: witaj 04.02.10, 07:56
                    ja tego trochę nie rozumiem.
                    Wszyscy wsiedli na tę laskę. Ona faktycznie od długiego czasu wysyła
                    posty o pomoc. Może to akt desperacji?
                    Może faktycznie nie robi wszystkiego co może ? Ale niektórzy mają z
                    tym problem. Czemu od razu ludzie się rzucają i piszą 'pani nie wie
                    co to nie mieć mieszkania', 'jakby to była nasza wina', 'niech się
                    pani weźmie do roboty' itd. A pani może nie wie, jak to jest patrzeć
                    dziecku w oczy i nie mieć chleba. Może ktoś z Lublina podszedłby do
                    niej, pogadał, zaproponował jakiś plan działania, może
                    przypilnował ?
                    Wiem, że większość tutaj ma swoje problemy i to nie małe. Ale skoro
                    chcemy pomagać, to najpierw zróbmy wszystko żeby sprawdzić sytuację.
                    Dziewczyna jest nieskładna, pisze niegramatycznie to fakt. Ale to
                    niczego nie dowodzi. Może tylko tego, że może mieć problemy z
                    logiczną analizą sytuacji i podjęciem racjonalnych działań.
                    To tak, jakbyśmy szukali usprawiedliwienia dlaczgo akurat tej pani
                    nie pomożemy.
                    Pozdrawiam
                    • mamasi Re: witaj 04.02.10, 09:00
                      zgadzam ię z opinią poprezdniczki. Ona prosi o pomoc, jeśli ktoś
                      może i chce pomóc to niech pomoże.Ja niestety niesad po co ta
                      licytacja kto ma gorzej. Dla jednych zora jest dług wiszący na
                      mieszkaniu a dla innych brak mieszkania. Współczuję każdej ze stron
                      i życzę rychłego rozwiązania problemów
                    • m.mama do dziewczyn! 07.02.10, 22:56
                      Przeczytałam cały wątek i macie dużo racji dziewczyny. powiem Wam
                      swoje zdanie na ten temat, bo mam doświadczenie z osobami, które z
                      różnych powodów są w potrzebie.
                      1.co do tego, że izaura podaje różne kwoty zdłuzenia, ludzie z
                      długami często nie są w stanie po pewnym czasie racjonalnie ocenić
                      ile są komu winni i albo zawyżją kwoty, albo je umiejszają nawet
                      przed sobą smym. do tego pamiętajmy, że nie spłacany dług rośnie,
                      stąd mogą się wziąć różne kwoty.
                      2. izaura wykazuje syndrom ofiary, być może słusnie, może nie, ale
                      myślę, że nie robi tego tylko tu na forum, ale i sama przed sobą tak
                      się czuje- taka sytuacja wymaga pomocy psychologa
                      3. myślę,że ona czuje paraliżującą bezsilność i absolutnie nie
                      wierzy, że może zdziałać coś sama, taka postawa też wymaga
                      psychologa, dlatego może uwiesiła się tak tego mopru, kursów itd.
                      zamiast szukać pracy, znam takie osoby, które mają beznadziejną
                      sytuację, dzieci, któtr naprawdę kochają i ie robią nic, nie z
                      lenistwa, ale z głębokiej depresji.

                      Ogólna moja konkluzja jest taka, że pomoc generalnie jej się należy,
                      przede wszystkim wsparcie moralne, dzięki któremu, być może udałoby
                      się niektóre sprawy naświetlić izaurze w nieco dlikatniejszy, sposób.
                      sama wyznaje zasade, że lepiej dać wendkę nie rybę i myślę, że na
                      tym polega właściwa pomoc. ale czasem na początek bez tej ryby się
                      nic nie uda.
                      TERAZ DO IZAURY: pewnie przeczyasz, to co napisałam, więc
                      przepraszam, że mówię o tobie, jakby Cie nie było, mam nadzieję, że
                      zrozumiałaś, że staram się zrozumieć Ciebie, jesli nie mam
                      racji,przepraszam!
                      prosiłam, żebys napisała do mnie maila podaje jeszcze raz adres:
                      miranfu@o2.pl
                      kasia
                  • izaura26 Re: witaj 04.02.10, 13:05
                    anna.k777 napisała:

                    > Widzi pani większość z nas ma długi komornika na głowie i właśnie ze względu na
                    > dzieci nie poddajemy się tylko walczymy o lepsze jutro,ja mam od niedawna
                    > mieszkanie które daje stabilność,gorzej jest gdy trzeba wynajmować.Czytając pan
                    > i
                    > linki mam wrażenie jakby to była nasza wina,ale większość znas ma jakies kłopot
                    > y.
                    witam ja nie mam do nikogo pretensji to ja tez zgotowałam sobie ten los bo
                    nabrałam wszystkiego ale nie miał mnie też kto pokierowac doradzić mama zmarła
                    jak miałam 18 lat byłam jeszcze głupia ale trudno teraz po jakimś czasie myśle
                    po co mi to było ale chciałam żeby dzieci miały jakoś w domu normalny dom i
                    teraz tez nie mam kogo się zapytać czy dobrze robie czy żle no ale jest jak jest
                    nic na to nie poradze musze z tym żyć chociaz nie raz chciałam już zakończyc z
                    moim życiem ale mam wspaniałe dzieci dla których musze byc i dawać im dobry
                    przykład.
                    • anna.k777 Re: witaj 04.02.10, 13:14
                      To nie jest tak że nikt nie chce pomóc pani,proszę konkretnie napisać co
                      potrzeba doradzić i pomyśleć co jest potrzebne,jeśli jest dług za mieszkanie,,to
                      niech pani złoży pismo o anulowanie długu i opisać swoją sytuację,z tego co wiem
                      to pracownik socjalny pomoże pani,proszę zacząc działać.
                      • isabelka20 Re: witaj 04.02.10, 13:42
                        Pani izaura zamiast pomocy i działania woli lamentować. Postawa
                        bardzo roszczeniowa, bo jak coś się zaproponuje to zaraz jest odwet.
                        Chociażby z alimentami od ojca. Ja pisałam, że dorosłe dzieci mogą
                        podać rodziców do Sądy ale okazuje się według tej pani, że nie mogą.
                        Mając dostęp do neta można krok po kroku szukać rozwiązań problemów.
                        Ta pani skoro pisuje o pomoc na różnych forach potrafi wyszukiwać
                        informacji na necie. Ale ta pani nie robi nic by zmienić swoją
                        trudną sytuację. Bo sorry ale kurs sprzedawcy z MOPR nie jest żadnym
                        rozwiązaniem. Zamiast kursu polecam pójść do normalnej pracy.
                        Prawda jest taka, że każdy sklep szkoli swoich pracowników po
                        swojemu i bez kursu można zostać sprzedawcą. A tak to co?? Do pracy
                        nie bo na kurs idę. A dlaczego pracownik socjalny wysyła na kurs?
                        Żeby się klienta pozbyć a nie dlatego, że to ma pomóc w przyszłości.
                        • monka75 Re: witaj 04.02.10, 14:59
                          W kwesti zadłużenia, możesz zwrócic się z pisemną prośbą do
                          komornika o rozłożenie na raty. To podstawa. Spłacic to musisz bo
                          nikt nie podaruje tak dużych pieniędzy. Dokładnie opisz swoją
                          sytuację i zdeklaruj kwotę którą bedziesz płacic regularnie co
                          miesiąc. I pilnuj tego, bo jak raz zapomisz już nikt nie da drugiej
                          szansy.
                          Rozumiem Twoje problemy , bo sama spłacam zadłużone mieszkanie (w
                          moim przypadku mnie nie było komornika) pomoc jaką otrzymuję z OPS,
                          w całości idzie do administracji osiedla. Na moją prośbę OPS robi
                          przelew a ja dopłacam róznicę. A dochodu za wielkiego nie mam bo aż
                          432 zł na trzy osoby. Jest cięzko ale się nie poddaję.
                          Czy na obecnym mieszkaniu możesz starac się o dofinansowanie do
                          czynszu?
                          Wczesniej ktos napisał że Urzedy Pracy mogą zaproponowac staż. Jest
                          to ok 970 zł, i zwracają koszty dojazdu. Może warto zapytac?
                          Ja bardzo żałuję że mieszkam w małej mieścinie bo u nas cięzko nawet
                          o taki staż.
                          Postaraj się załatwic ugodę z komornikiem. Płac chocby po 50zł.
                          Jeśli to zrobisz napewno nikt nie będzie Cię nachodził.
                          Trzymam kciuki by się udało.

                        • izaura26 Re: witaj 04.02.10, 21:28
                          isabelka20 napisała:

                          > Pani izaura zamiast pomocy i działania woli lamentować. Postawa
                          > bardzo roszczeniowa, bo jak coś się zaproponuje to zaraz jest odwet.
                          > Chociażby z alimentami od ojca. Ja pisałam, że dorosłe dzieci mogą
                          > podać rodziców do Sądy ale okazuje się według tej pani, że nie mogą.
                          > Mając dostęp do neta można krok po kroku szukać rozwiązań problemów.
                          > Ta pani skoro pisuje o pomoc na różnych forach potrafi wyszukiwać
                          > informacji na necie. Ale ta pani nie robi nic by zmienić swoją
                          > trudną sytuację. Bo sorry ale kurs sprzedawcy z MOPR nie jest żadnym
                          > rozwiązaniem. Zamiast kursu polecam pójść do normalnej pracy.
                          > Prawda jest taka, że każdy sklep szkoli swoich pracowników po
                          > swojemu i bez kursu można zostać sprzedawcą. A tak to co?? Do pracy
                          > nie bo na kurs idę. A dlaczego pracownik socjalny wysyła na kurs?
                          > Żeby się klienta pozbyć a nie dlatego, że to ma pomóc w przyszłości.
                          witam ja miałam z funduszu alimentacyjnego alimenty na siebie nie od ojca bo on
                          był nie ściągalny a z funduszu sa do 25 lat a po drugie jak ma się na wlasne
                          dzieci alimenty z funduszu to na siebie nie można juz miec przecież się
                          dowiadywałam już dawno bo chciałam to załatwić a co do kursu to kasjer
                          sprzedawca mi sie przyda żeby pójść do sklepu pracowac z jakims papierem i
                          prawojazdy tez mi się mogą przydać ja zostałam wybrana przez panią socjalną na
                          te kursy i jak bym odmówiła to by pomoyślała że niechce mi się chodzić na kurs
                          to tez z pomocy nie musze kożystać a moim zdaniem to mi się przyda dziękuhje za
                          rade.
                      • izaura26 Re: witaj 04.02.10, 21:17
                        anna.k777 napisała:

                        > To nie jest tak że nikt nie chce pomóc pani,proszę konkretnie napisać co
                        > potrzeba doradzić i pomyśleć co jest potrzebne,jeśli jest dług za mieszkanie,,t
                        > o
                        > niech pani złoży pismo o anulowanie długu i opisać swoją sytuację,z tego co wie
                        > m
                        > to pracownik socjalny pomoże pani,proszę zacząc działać.
                        witam ja mieszkam w kamienicach miasta pisałam do prezesa podanie o anulowanie
                        długu ale on powiedział że o anulowaniu nie ma mowy tylko ratry i płace co drugi
                        miesiąc po 150lub 200zl.
                        • izaura26 Re: witaj 05.02.10, 22:25
                          izaura26 napisała:

                          > anna.k777 napisała:
                          >
                          > > To nie jest tak że nikt nie chce pomóc pani,proszę konkretnie napisać co
                          > > potrzeba doradzić i pomyśleć co jest potrzebne,jeśli jest dług za mieszka
                          > nie,,t
                          > > o
                          > > niech pani złoży pismo o anulowanie długu i opisać swoją sytuację,z tego
                          > co wie
                          > > m
                          > > to pracownik socjalny pomoże pani,proszę zacząc działać.
                          > witam ja mieszkam w kamienicach miasta pisałam do prezesa podanie o anulowanie
                          > długu ale on powiedział że o anulowaniu nie ma mowy tylko ratry i płace co drug
                          > i
                          > miesiąc po 150lub 200zl.
                          witam chciałam sie zapytac dlaczego panie pytali mnie z kąd mam koputer internet
                          a innych nie pytacie z skąd mają bo wszystkie co piszą to mają komputer i i
                          nternet niewiem dlaczego ja jestem kozłem ofiarnym naprawde tak się czuje bo
                          czytam niektóre tematy i nie pytacie z skąd mają internet komputer no nic trudno
                          ja jakos wszystkim zawiniłam no nic trudno.
                          • zabeczka84 Re: witaj 05.02.10, 23:17
                            to ja zamiast o komputer zapytam o coś innego... Skąd znasz te wszystkie strony
                            i fora zagraniczne gdzie wciąż i nie przerwanie prosisz o pomoc? podajesz tam z
                            łatwością swoje imie, kilka innych nicków, adresy e-mail, nr telefonów, adres i
                            nr konta. Jak to jest że tak płynnie potrafisz przeskakiwac z jednego forum na
                            drugie błagając o pomoc a nie potrafisz wyszukac najprostszej rzeczy jaką są
                            zasady przyznawania alimentów w rodzinie?
                          • kannama Re: witaj 06.02.10, 09:12
                            Czasem tu zaglądam i tu się nie zgodzę, że tylko Pani jest wypytywana o
                            komputer, internet itp. Po prostu dziewczyny chcą znać sytuację proszących o
                            pomoc, żeby lepiej moc rozeznać potrzeby i wykluczyć ewentualnych naciągaczy.
                            Jest Pani z Lublina (jak ja) próbowała Pani może zgłosić się do Caritasu?
                            • malgoska182 Re: witaj 06.02.10, 10:08
                              napisze jak zaczeła się moja trudna sytuacja no więc w poprzednim
                              mieszkaniu
                              mieszkałam z mamą jak mama zmarla ja nie miałam z czego placić za
                              czynsz 600zl a
                              dług rusł i po jakimś czasie dostalam wezwanie na sprawe o eksmisję i
                              dostalam
                              mieszkanie socjalne razem z synem potem pracowalam jako opiekunka do
                              osob
                              starszych
                              i wziełam pożyczke na remont mieszkania socjalnego bo było w fatalnym
                              stanie i wziełam meble na raty pojakimś czasie zaszłam w ciąże z
                              drugim
                              dzieckiem i leżalam troche w szpitalu i straciłam prace i nie mialam
                              z czego
                              placić rat i teraz mam pięciu komornikow i windykatorów z banku

                              ciag dalszy:

                              w
                              > obecnym mieszkaniu mam bolier na prąd zeby mieć ciepłą wode i duże
                              rachunki za
                              > prąd i piec na węgiel ktory nie trzyma ciepła i jest nie szczelny i
                              worek wgla
                              > mam na połtora dnia zresztą okna i drzwi są stare i cieplo ucieka i
                              mieszkanie
                              > jest wysokie

                              Pytanie moje brzmi?
                              Jak to sie stalo,ze mieszkanie jest w tak oplakanym stanie ,skoro
                              wzeila Pani pozyczke na remont? Czy to nie to mieszkanie Pani
                              wyremontowala?
                              Co z dodatkiem mieszkaniowym? Na mieszkania socjalne przy niskich
                              dochodach na 100% Pani taki dodatek dostaje.

                              Prosze siasc ( w sumie oprocz opieki nad dziecmi i prowadzeniem domu
                              nie ma Pani za wiele zajec) i jakos tak spojnie wymyslic strategie.
                              Bo moze ktos kto czyta tylko niektore Pani posty nie zauwazy ,ze cos
                              tu nie teges)))
                            • izaura26 Re: witaj 06.02.10, 14:06
                              kannama napisał:

                              > Czasem tu zaglądam i tu się nie zgodzę, że tylko Pani jest wypytywana o
                              > komputer, internet itp. Po prostu dziewczyny chcą znać sytuację proszących o
                              > pomoc, żeby lepiej moc rozeznać potrzeby i wykluczyć ewentualnych naciągaczy.
                              > Jest Pani z Lublina (jak ja) próbowała Pani może zgłosić się do Caritasu?
                              witam tak kozystam z caritasu przy parafi i dostaje talony na 50 złotych
                              miesięcznie i co jakiś czas suchy prowiant a u nas do caritasu należy 300 osób
                              potrzebujacych.
                          • slonko1335 Re: witaj 06.02.10, 10:31
                            niewiem dlaczego ja jestem kozłem ofiarnym

                            kozłem ofiarnym powiadasz....? i to dlatego, że kilka osób zadało pytania i
                            udzieliło kilku sensownych rad z których nie masz zamiaru korzystać bo lepiej na
                            necie żebrać i czekać aż ktoś cię wyręczy i podeśle kaskę, ubranka, itp...
    • slonko1335 Re: pomoc dla moich dzieci 06.02.10, 10:18
      Moja droga ależ twórcza jesteś, szkoda tylko że w pisaniu o pomoc po necie. Czy
      jest jakieś miejsce gdzie nie żebrałaś??? szkoda tylko, że jak się więcej
      poczyta i dokładniej prześledzi wychodzi tyle nieścisłości...nie będę tracić
      czasu i wklejać linków, zresztą nietrudno je znaleźć bo twoje posty są chyba
      wszędzie....
    • niezapominajka08 Re: pomoc dla moich dzieci 06.02.10, 10:27
      Witam
      Wydaje mi się, że większość mam, które są w potrzebie – posiada
      zarówno komputer jak i internet. I nie chodzi tu o atakowanie w ,,
      masz komputer – to sprzedaj’’ , ,, na Internet cię stać…’’ W
      zasadzie internet to kwestie groszowe i wiele mam odbiera SOBIE –
      zaznaczam jeszcze raz SOBIE bułkę czy też co innego, żeby móc za
      niego zapłacić. Dzięki temu też nie siedzą bezczynnie poczynając od
      przeglądania stron z ofertami pracy, wysyłaniu dokumentów
      aplikacyjnych, podawaniu ogłoszeń – szukam pracy, zaopiekuję się
      dzieckiem, dam korepetycje itd. To swoistego rodzaju środek
      pomagający w poszukiwaniu pracy, który oczywiście nie powinien być
      traktowany jako jedyny. Źródło pani Internetu w zasadzie pozostawię
      bez komentarza – na różnych stronach 2 wersje.

      Nie widzę tu u pani takowej chęci : ( podawanie na różnych stornach
      (polskich, zagranicznych) pod różnymi nickami tej samej informacji
      od bardzo długiego czasu chyba jest niejako formą zarobku.
      Przepraszam jeżeli to ujmę dosadnie – to żerowanie!

      Emamy jak widzę starają się znaleźć punkt zaczepienia, zachęcają i
      motywują do działania. Na jednej ze stron dostaje pani info jak
      postąpić z ( 3 – 5 komornikami w zależności od strony)… Na innej
      dostaje pani propozycję pracy… Pani Blanka i jeszcze inna pani
      (przepraszam ale nie pamiętam która, a nie chce mi się ponownie
      wczytywać) udziela pani na forum klarownej inf. o alimentach na
      panią… zresztą piszę to samo na emaila niestety bez odpowiedzi…

      Posiada pani mieszkanie, wzięła pani kredyt na remont a mieszkanie
      jest w stanie opłakanym? Czy tylko ja czegoś nie rozumiem?

      Moim zdaniem jest wiele niejasności, a do myślenia daje też fakt
      pani wypowiedzi w stosunku do osób z innych for. Nie życzy się
      nikomu złego i proszę to na przyszłość zapamiętać!! A już tym
      bardziej innym dzieciom, niczym pani nie zawiniły!!!

      Przepraszam za długi wywód, ale to przykre i musiałam to wyrzucić z
      siebie. Pozdrawiam wszystkich.

      Niezapominajka08
      • malgoska182 Re: pomoc dla moich dzieci 06.02.10, 10:49
        Witam serdecznie.W tym tygodniu jestem szczesliwa posaidaczka mojej
        kochanej Mamusi,ktora zajela sie moim malutkim skarbem.Mialam czas na
        przeanalizowanie wielu postow potrzebujacych Mam.Moim skromym
        zdaniem,jesli ktos korzysta z takiej pomocy przez rok to juz
        przesada.Podaje kwoty ,ktore sa potrzebne "na wczoraj" bo inaczej to
        "nie bedzie wizyty, dzicko nie pojdzie do szkoly ,bo nie ma w
        czym."Czytam tez w poscie jednej z Pan(stalej bywalczyni),ktora zyje
        z tego Forum juz od roku" Proszę pomóżcie...z opieki otrzymałam
        600zł 30 czerwca z
        których to
        wysłałam syna na kolonie (finansował MOPR) i żyliśmy do dnia
        dzisiejszego...Proszę o wyrozumiałość...Pomoc potrzebujemy aby
        przeżyc do
        końca miesiąca kiedy to dostanę zasiłki rodzinne ,świadczenia
        itd..nie jest to
        nasz sposób na życie,poprostu nie miałam wyjścia muszę do Was
        napisać


        Kolonie finansowal MOPR? nA CO POSZLO WIEC 600 ZL?
        Pomoc miala byc do konca miesiaca , minal koniec roku a wiemy jak
        sytuacja wyglada. Myslalam,ze ludzie oczekuja jakiejs doraznej
        pomocy aby przetrwac ciezki miesiac a tu widze jak dostaja jeden
        palec to dalej cala reke biora(co tam biora chwytaja i trzymaja)
        Rozumiem slowo pomoc ( sama lubie pomagac) ale jezeli ktos kto dostal
        pomoc w postaci ubran w nastepnym poscie pisze( przypomnialo mi sie
        jeszcze adidaski mi potrzebne, w nstepnym komiksy dla dziecka)
        Komiksy nie sa najpotrzebniejsza rzecza i mozna pogrzebac na stronie
        Gratyzchaty .Lepiej jednak dostac pake do domu z oplacona przesylka i
        "cudo "nie zycie jak mawia moja coreczka.Pozdrawiam
    • bj32 Izaura! 06.02.10, 11:27
      www.mypolacy.de/forum/topic/oszustwa-izabeli-26,14097
      Możesz coś zapodać na ten temat? Prosisz wszędzie. Byłaś sprawdzana.
      Jeśli życzysz, to podaj mi adres, mam przyjaciela pod Lublinem,
      chętnie Cię odwiedzi.
      Stron z Twoimi prośbami jest multum. Były tu już takie przypadki...

      No i nie cytuj całych wypowiedzi, bo to niezgodne z Netykietą.
      • bj32 Re: Izaura! 06.02.10, 11:30
        Dodam, że tamten post jest z sierpnia ubiegłego roku. Czyżbyś
        znalazła sobie sposób na życie?
        I powtórzę: jeśli Twój ojciec ma stosowne dochody i mieszka w Polsce,
        to komornik ściąga z niego alimenty, koniec, kropka. Już sam Twój
        upór, że to nie prawda, podważa Twoją wiarygodność. My tu się nie
        urwałyśmy z choinki, znamy przepisy...
        • nioma Re: Izaura! 06.02.10, 13:12
          Izauro, to forum jest pomocne ale ma tez swoje granice.
          Nie jestesmy workiem bez dna. Mamy tez dosyc osob ktore wyludzaly pomoc.
          Niestety bylo takich wiele. Nie twierdze ze Ty jestes naciagaczka ale Twoim
          obowiazkiem jest odpowiedziec na wszystkie watpliwosci dziewczyn na forum, jesli
          oczekujesz od nich pomocy.
          Brak odpowiedzi rodzi watpliowsci.
          Chcialabys tylko napisac "pomozcie" i juz? Nie ma tak. Niestety trzeba pisac
          odpowidac, wyjasniac watpliwosci. Ze to nie jest mile? Ze sie trzeba wywnetrzyc?
          Powiec obcesowo: cos za cos. Ja nie wierze na slowo. Jak mam wyjac pieniadze czy
          nadac paczke to chce wiedziec dokladnie komu i dlaczego.

          Pytanie: dlaczego mieszkanie jest nadal w oplakanym stanie skoro bralas kredyty?
          Padlo wiele razy, zero odpowiedzi z Twojej strony.

          Pytanie: dlaczego nie myslisz o zlobku tylko o przedszkolu dla mlodszej corki?

          Pytanie: Twoj syn moglby chyba chodzic do szkoly sam, zostawac po poludniu w
          swietlicy a Ty moglabys pojsc do pracy?

          Przerabialam swietlice syna w tym wieku, sam chodzil do szkoly albo odprowadzala
          go sasiadka. Przerobilam z synem swoja prace na zmiany. Wszystko sie da tylko
          trzeba ogarnac.
          Od lat siedzisz w domu, nie pracujesz, dlugi rosna. I co? I nic.
          Pomoc z forum moze byc dorazna. Ale nikt tutaj nie pisze sie na dlugoletnie
          utrzymywanie. To nie ten adres.
          • izaura26 Re: Izaura! 06.02.10, 14:27
            nioma napisała:

            > Izauro, to forum jest pomocne ale ma tez swoje granice.
            > Nie jestesmy workiem bez dna. Mamy tez dosyc osob ktore wyludzaly pomoc.
            > Niestety bylo takich wiele. Nie twierdze ze Ty jestes naciagaczka ale Twoim
            > obowiazkiem jest odpowiedziec na wszystkie watpliwosci dziewczyn na forum, jesl
            > i
            > oczekujesz od nich pomocy.
            > Brak odpowiedzi rodzi watpliowsci.
            > Chcialabys tylko napisac "pomozcie" i juz? Nie ma tak. Niestety trzeba pisac
            > odpowidac, wyjasniac watpliwosci. Ze to nie jest mile? Ze sie trzeba wywnetrzyc
            > ?
            > Powiec obcesowo: cos za cos. Ja nie wierze na slowo. Jak mam wyjac pieniadze cz
            > y
            > nadac paczke to chce wiedziec dokladnie komu i dlaczego.
            >
            > Pytanie: dlaczego mieszkanie jest nadal w oplakanym stanie skoro bralas kredyty
            > ?
            > Padlo wiele razy, zero odpowiedzi z Twojej strony.
            >
            > Pytanie: dlaczego nie myslisz o zlobku tylko o przedszkolu dla mlodszej corki?
            >
            > Pytanie: Twoj syn moglby chyba chodzic do szkoly sam, zostawac po poludniu w
            > swietlicy a Ty moglabys pojsc do pracy?
            >
            > Przerabialam swietlice syna w tym wieku, sam chodzil do szkoly albo odprowadzal
            > a
            > go sasiadka. Przerobilam z synem swoja prace na zmiany. Wszystko sie da tylko
            > trzeba ogarnac.
            > Od lat siedzisz w domu, nie pracujesz, dlugi rosna. I co? I nic.
            > Pomoc z forum moze byc dorazna. Ale nikt tutaj nie pisze sie na dlugoletnie
            > utrzymywanie. To nie ten adres.
            jak mieszkanie jest w opłakanym stanie piec jest do rozbiórki anie mieszkanie
            nie siedze bezczynnie i czekam na gwiazdkę z nieba pisałam ze chodziłam sprzatac
            do jednej pani ale córka ją przed świętami zabrała do siebie ma niedługo wrócić
            i dalej będe u niej sprzątać mój syn jest za maly by sam do szkoły chodzić bo
            jest kawałek tak świetlica jest w szkole do 16 moja córka kończy 3 lata i
            pójdzie od września dprzeczkola 5 godzinnego unijnego dofinansowanie mam na tym
            mieszkaniu pisałam też i od marca ide na kurs z mopru dla mnie to jest dobra
            sprawa kurs za darmo kasjer sprzedawca i bende miała papier i prawojazdy i jak
            ukończe kurs to doradcy będą szukać mi pracy co do alimentów ja wiem bo
            dowiadywalam się powtarzam mój ojciec pracuje na czarno i dostawałam alimenty
            z funduszu nie od niego dlatego ma za alimenty komornika a jeżeli biore na swoje
            dzieci alimenty też z funduszu to na siebie nie moge brać z funduszu proszę
            zadzwonić do lublina z tamtąd co biore na dzieci alimenty i się dowiedzieć czy
            można brać alimenty jeżeli bieże się na swoje dzieci tak pisze na forach ale
            pisze jaka jest prawda anie brednie .
            • kannama Re: Izaura! 06.02.10, 16:40
              a myślałaś o świetlicy na Jezuickiej? Tam może dziecko posiedzieć i lekcję
              pomogą odrobić.
          • nioma Re: Izaura! 06.02.10, 15:57
            a jaki jest sens przedszkola 5 godzinnego?
            przeciez to uniemozliwia jakakolwiek prace
            • niezapominajka08 Re: Izaura! 06.02.10, 16:33
              Nie widzę odpowiedzi na pytanie zadane przez p. Blankę. Może się
              jakoś pani ustosunkuje do tego?

              Pani Nioma - podsunęła pomysł tzw. współpracy sąsiedzkiej, na pewno
              syn by miał z kim iść i wracać ze szkoły. Skoro świetlica jest do
              16, to spokojnie możesz iść do pracy....

              Co do przedszkola - są dofinansowania za strony służby socjalnej,
              zarówno do samego przedszkola lub żłobka, jak również jedzenia i
              zajęć dodatkowych dla dzieciaczka. Więc jaki jest problem? A z kim
              pani zostawi córkę będąc na kursach? Dodatkowo jeżeli wychowuje pani
              dziecko poniżej 7 r.ż (mam tu na myśli córkę) może pani ubiegać się
              o zwroty kosztów za opiekę. Następuje ona na okres do 3 miesięcy,
              jeżeli podjęłaś pracę na co najmniej 6 miesięcy lub na okres do 6
              miesięcy, jeżeli zostałaś zatrudniona na co najmniej 12 miesięcy.
              Doradcy będą szukali pracy a pani co? Będzie pani czekała...a długi
              będą rosły?

              Z tego co zrozumiałam jest dodatek do mieszkania, pomoc żywnościowa
              i talony z Caritasu, alimenty na dzieci, zasiłek rodzinny na
              dzieci, zasiłek celowy, okresówkę - na forach rozbieżność kwot.
              Rozbieżność przedstawianego zadłużenia za mieszkanie.

              I ostatnie pytanie z serii, mówi pani coś nick nicolle??!!
            • isabelka20 Re: Izaura! 06.02.10, 16:35
              żałosne. Tylko tyle jestem w stanie napisać odnośnie postępowania
              izaury. Albo ta pani jest taka głupia albo taką głupią udaje.
              • malgoska182 Re: Izaura! 06.02.10, 17:18
                Mysle,ze ta Pani jest madrzejsza niz mozna przypuszczac. Tyle Pan w
                pole wyprowadzila. Mysle ,ze takich Izaur jest wiecej .
                • bj32 Re: Izaura! 07.02.10, 19:06
                  Szczęściem na Pomocnych nie tak znowu dużo nas wyprowadziła...
    • izaura26 Re: pomoc dla moich dzieci 06.02.10, 18:02
      tak mów mi nick nicolle a czemu pani pyta ta pani jest z forum już mi jedna pani
      powiedziała ze zostałam posądzona o to że pije i imprezuje ale niestety ja nigdy
      nie piłam nawet nie pale i nigdy nie chodziłam na imprezy bo w domu u mnie był
      rygor chowała mnie mama sama ale była bardzo ostra do mnie nawet rzadko
      koleżanki przychodziły bo nie było można i za byle co obrywałam i mama mnie
      dobrze wychowała a zresztą pani socjalna wie jaka jest u mnie sytuacja co drugi
      miesiąc jest u mnie w domu na wywiadze i mnie chwali że jest czysto i są dzieci
      zadbane w szkole taksamo zawsze jestem na zebraniach i rozmawiam z nauczycielką
      jak mój syn sobie radzi no niestety ludzie mogą zrobić z kogoś dno taka jest
      prawda mają ludzie tupet ja bym piła i imprezowała to już dawno by mi dzieci
      zabrali a nie ma podstawy .jak można być tak podłym żeby takie rzeczy wymyślac
      ja wiem swoje a wy swoje bezszczelność.
    • niebieskaa4 Re: pomoc dla moich dzieci 06.02.10, 18:07
      To smutne! Niestety są wśród nas osoby ,które nie słuchają co się do nich
      mówi,pisze,doradza. Z uporem maniaka w kółko opowiadają jedno i to samo
      i.............. czekają. Znam osobiście takie Egzemplarze i mówię Wam Dziewczyny
      SZKODA CZASU!!! Tacy ludzie nigdy się nie zmienią i zawsze będą mieli żal do świata.
      Pozdrawiam Was wszystkie i Ciebie izauro26 też - jak dojrzejesz do zmian i
      zrozumiesz ,że te zmiany muszą się zacząć od Ciebie to na spokojnie przeczytaj
      cały wątek od nowa a może zauważysz nie tylko JA.
      • tarja30 izaura26 06.02.10, 18:26
        Dziewczyno opamiętaj się! Czytam i czytam i w koncu sie wtrącę.
        Jesteś mlodą, zdrową kobietą... masz swoj kąt i dochod na waszą
        trojke prawie 1000zl. Kto nie ma dlugow? Zawsze mozna odroczyc,
        rozlozyc na raty. Jest wiele samotnych matek w o wiele gorszych
        sytuacjach i daja rade. Lublin to duze miasto, dziewczyny daja Ci
        pomysly z roznymi swietlicami ale ty wogole na to nie reagujesz. Ty
        chcesz zeby ktos ci dal to i tamto. Uczepilas sie kursu na
        sprzedawce i prawo jazdy ( na auto tez sie zadluzysz?)Na sprzedawce
        nie trzeba kursow wystarczą checi. Marnotrawstwo czasu moim zdaniem.
        Zacznij wreszcie sluchac co sie do ciebie mowi.
        • kannama Re: izaura26 06.02.10, 18:46
          Lublin to może nie metropolia ale co raz widzę ogłoszenia na Biedronkach (mam
          dostęp do 3)że poszukują sprzedawcy. Raczej nie po kursach- sądząc z młodego
          wieku pracujących tam. Może to nie szczyt marzeń, ale zawsze praca. Podobnie
          Real i Leclerc ale to już harówka. Problemem może być zgranie godzin pracy z
          opieką nad dziećmi. Ostatni też u nas modne stało się sprzątanie klatek. U mnie
          przychodzi babka i raz w tygodniu myje klatkę- dostaje 10 zł na miesiąc od
          każdego mieszkania. U mnie w klatce 30 mieszkań- około 20 płaci to jest 200zl na
          miesiąc. A robota zajmuje jej około 20 min.Z tym, że trzeba się gdzieś wstrzelić
          w blok, który nie ma takiej usługi. Szczególnie wieżowce chętnie przyjmują.Z tym
          kursem na prawo jazdy to nie wiem- raczej pracodawcy wolą facetów do jeżdżenia-
          choćby dlatego, że mogą coś nosić.A może jakaś opieka nad dzieckiem? Przy okazji
          można siedzieć i ze swoim? Trudno się wyrwać do pracy mając dzieci, ale inaczej
          się chyba nie da. No i ja bym się zgłosiła do centrum wolontariatu (przy
          kościele św. Ducha) czy czegoś w tym stylu. Można się dogadać, że ktoś pomoże w
          opiece nad dziećmi. Ja kiedyś się tak opiekowałam starszą panią. Jak sie nie uda
          to trudno, ale co szkodzi spróbować.
          • nioma Re: izaura26 06.02.10, 19:03
            czesto starsze panie zgadzaja sie nawet niedplatnie pomoc przy dziecku (np
            odprowadzic do szkoly albo zaprosic do siebie na godzine po zamknieciu swietlicy)
            Starszym paniom brakuje kontaktu z dziecmi, czesto sa samotne
            Trzeba sie porozgladac po okolicy: sasiadki, znajome znajomych itp.
            W podziekowaniu mozna upiec ciasto, zaprosic na herbatke itp.
            Umyc okna, bo starszej osobie jest trudno, pomoc w wiekszych zakupach itp. Pomoc
            za pomoc. Serce za serce.
            To naprawde dziala.
            • isabelka20 Re: izaura26 06.02.10, 20:38
              kurs na prawko fajna sprawa, można zaoszczędzić około 1300zł, ale
              też trzeba wziąć pod uwagę to, że sam kurs to nie wszystko. Potem
              trzeba z własnych środków zapłacić za egzamin (często na jednym się
              nie kończy), do tego trzeba z własnych środków wykupić dodatkowe
              godziny. W momencie gdy ktoś nie ma kasy na zaspokojenie
              podstawowych potrzeb to nie będzie mieć też kasy na te dodatki do
              prawka, za które już mopr nie zapłaci.
              Naprawdę początek wyjścia z kłopotów to podjęcie zatrudnienia. Mając
              pracę i dochód można powoli zacząć spłacać długi, jakkolwiek. Na
              przedszkole darmowe można czekać, ale chyba lepiej posłać dziecko
              normalnie do przedszkola i otrzymać z mopr dofinansowanie. Dziecko
              może tam być około 9 godzin a nie tylko 5.
              Zasłanianie się trudnym życiem jest tylko marnym wykrętem.
              Praktycznie każda z nas ma za sobą jakieś trudności życiowe, ale
              mało która siedzi i nic nie robi. Aha zasłanianie si sprzątaniem u
              jakiejś babki to też marny argument na pracę, tym bardziej jeśli ta
              babka od świąt jest poza miejscem zamieszkania. Jakby nie patrzeć od
              świąt mineło już troszkę czasu.
              Faktycznie izauro ty nie potrzebujesz rad jak wyjść z trudnej
              sytuacji. Napisałaś z jedną myślą - otrzymam paczki, za friko bez
              żadnego wysiłku. I tu się zdziwiłaś, że te wredne baby się czepiają,
              że nie rozumieją itd itp. Ale tak właśnie być powinno. Nikt nie
              będzie Cię utrzymywał. Zdrowa babka z dwójką dzieci. Licz dalej na
              cud, bo ty niczego innego od nas nie oczekujesz.
    • izaura26 Re: pomoc dla moich dzieci 06.02.10, 22:48
      ja sądze inaczej a ja nie oczekiwałam ze dostane od pań paczke i będzie okej ja
      nic niechce od pan i koniec tematu .dziękuje za rady i juz szkoda się denerwowac
      no nic tak bywa im juz nie ma sensu tak jest nie powinnam zawracac glowy jak i
      paniom i sobie .pozdrawiam
      • m.mama Re: pomoc dla moich dzieci 06.02.10, 23:23
        napisz do mnie na ten adres miranfu@0o2.pl , mogę Ci wysłać trochę
        ubranek dla córeczki, napisz, co jej najbardziej potrzebne.
      • kasia.46 Re: czego więc oczekujesz??? 06.02.10, 23:23
        izaura26 napisała:

        > ja sądze inaczej a ja nie oczekiwałam ze dostane od pań paczke i
        będzie okej ja
        > nic niechce od pan i koniec tematu .dziękuje za rady i juz szkoda
        się denerwowa
        > c
        > no nic tak bywa im juz nie ma sensu tak jest nie powinnam
        zawracac glowy jak i
        > paniom i sobie .pozdrawiam


        To czego oczekiwałaś???
        • aqua696 Re: czego więc oczekujesz??? 07.02.10, 04:31
          "jak mieszkanie jest w opłakanym stanie piec jest do rozbiórki anie
          mieszkanie
          nie siedze bezczynnie i czekam na gwiazdkę z nieba pisałam ze
          chodziłam sprzatac
          do jednej pani ale córka ją przed świętami zabrała do siebie ma
          niedługo wrócić
          i dalej będe u niej sprzątać mój syn jest za maly by sam do szkoły
          chodzić bo
          jest kawałek tak świetlica jest w szkole do 16 moja córka kończy 3
          lata i
          pójdzie od września dprzeczkola 5 godzinnego unijnego dofinansowanie
          mam na tym
          mieszkaniu pisałam też i od marca ide na kurs z mopru dla mnie to
          jest dobra
          sprawa kurs za darmo kasjer sprzedawca i bende miała papier i
          prawojazdy i jak
          ukończe kurs to doradcy będą szukać mi pracy co do alimentów ja wiem
          bo
          dowiadywalam się powtarzam mój ojciec pracuje na czarno i dostawałam
          alimenty
          z funduszu nie od niego dlatego ma za alimenty komornika a jeżeli
          biore na swoje
          dzieci alimenty też z funduszu to na siebie nie moge brać z funduszu
          proszę
          zadzwonić do lublina z tamtąd co biore na dzieci alimenty i się
          dowiedzieć czy
          można brać alimenty jeżeli bieże się na swoje dzieci tak pisze na
          forach ale
          pisze jaka jest prawda anie brednie .
          Re: Izaura!"
          Przeczytaj dwa razy moze przepisz i pomysl...
          wszystko pod gorke..mieszkanie jest socjalne to pisz o remont pieca
          ze zagraza zyciu itp./..
          czemu na mieszkaniu po mamie nie mialas dodatku mieszkaniowego??
          Skad dzieci same sie nie zrobily...wiec zagon faceta o wyzsze
          alimenty..zacznij wymagac od siebie i jego bo to wasze dzieci..i
          chwal iz sa zdrowe..moga isc do zlobka przedszkola szkoly...
      • anna.k777 Re: pomoc dla moich dzieci 07.02.10, 08:47
        Pisze pani jak ciężkie życie ma pani,my licytować się nie będziemy która ma
        gorzej.Pani woli siedzieć przed komputerem i odpisywać na posty niż znależć
        sobie pracę,z pewnością OPS potrzebuje opiekunek społecznych.Tyle rad dały pani
        dziewczyny,ale pani wie co chce robić.Nie mogę pojąć o co chodzi,poszłam do
        pracy gdy synek miał 5 miesięcy,starsze dzieci w szkole,a dopiero po powrocie
        ich szłam na popołudnia.Jeśli dla pani jest kurs ważniejszy od nakarmienia
        dzieci,to poco ta prośba.
        • niezapominajka08 Re: pomoc dla moich dzieci 07.02.10, 12:58
          Witam.
          Dalej pani się nie ustosunkowała do pytania p.Blanki na forum i
          chyba to nie nastąpi...

          Czyli kojarzy pani - panią Niccole, niech pani nie zapomni, że ta
          pani weryfikowała sytuację wśród pani sąsiadów i p.kierownik MOPR.
          Podawała pani fałszywy numer tel do pracownika socjalnego dla osób,
          które chciały sprawdzić pani sytuację.

          A mówi pani coś nick Severance??

          Pisze pani, że zimno i piec nieszczelny. Proszę zgłosić, że piec
          jest nieszczelny i zagraża życiu / zdrowiu! Zimno...szczególnie
          długa i mroźna zima - napisać o kolejne dofinansowanie za węgiel.
          • izaura26 Re: pomoc dla moich dzieci 07.02.10, 14:29
            ta pani nicole skłamała i niewiem jak tak mogła z sąsiadami prosze bardzo z
            sasiadami ja żyje dobrze i jestem chwalona a co do sąsiadów to połowa pije i są
            z eksmisji to kłamstwo i podałam prawidłowy telefon do mopru pan eltoro dzwonił
            i potwierdził to co mówiłam a zresztą numer telefonu jest do mopry na stronie
            internetowej i jak by chciał ktos to by sprawdził czy jest zgodny to tu się nie
            da oszukać ludzie mogą rózne rzeczy wypisywać i zrobić z kogoś nie wiado mo co i
            nie zna mnie pani i nie rzycze sobie żeby mnie pani oceniała niech pani do mnie
            przyjedzie i się dowie jak jest zapraszam i koniec tematu prosze ze mnie zejść i
            mnie nie oceniać.
            • niezapominajka08 Re: pomoc dla moich dzieci 07.02.10, 14:44
              Proszę napisać, w którym momencie panią oceniłam?! Bo jakoś nie
              widzę. Zadaje pytania - nie otrzymuję odpowiedzi! Szkoda...

              Ze swojej strony mam nadzieję, że pani podała swoje namiary pani
              Blance i ktoś podjedzie żeby zweryfikowac sytuację min. do
              proboszcza parafii i do pań z MOPRu.

              A pani życzę przede wszystkim podjęcia działań w kierunku
              znalezienia pracy i zdrowia (również dla dzieci).
            • bj32 Re: pomoc dla moich dzieci 07.02.10, 19:17
              Izaura... O nic nie prosisz... Tylko o pomoc żywnościową, ciuszki dla
              dzieci, spłatę kredytów... I maila dalej nie dostałam. Jeśli Nicole
              skłamała, to mi przyślij namiary na swój OPS. Na maila, żebym nie
              musiała grzebać wszędzie. Zadzwonię, zapytam. *Ja* nie mam powodów
              kłamać.
              Piszesz:
              "ludzie mogą rózne rzeczy wypisywać i zrobić z kogoś nie wiado mo co
              i nie zna mnie pani i nie rzycze sobie żeby mnie pani oceniała"
              No otóż ludzie mogą różne rzeczy wypisywać i potem wychodzi, że
              potrzebne im jedzenie i ciuszki, a dwuletni wóz właśnie chcą
              sprzedać. Temu koleżanki tu sprawdzają. Posłać Ci kumpla? Mam jednego
              pod Lublinem. Ufam mu. Tylko daj mi adres. Na priv.
              Nikt Cię nie ocenia. Wszyscy pytają. A Ty nie odpowiadasz. Nikt Cię
              nie zna, więc padają pytania. Zważywszy na to, że od kilku lat
              prosisz na necie, a my tu wiemy, jak wygląda odzew, to chyba nie
              powinnaś być zdumiona.
              Ja Ci chętnie kolegę przyślę. Serio. To dobry człowiek. I ma oczka w
              głowie. Co Ty na to?
              • izaura26 Re: pomoc dla moich dzieci 08.02.10, 10:09
                bj32 napisała:

                > Izaura... O nic nie prosisz... Tylko o pomoc żywnościową, ciuszki dla
                > dzieci, spłatę kredytów... I maila dalej nie dostałam. Jeśli Nicole
                > skłamała, to mi przyślij namiary na swój OPS. Na maila, żebym nie
                > musiała grzebać wszędzie. Zadzwonię, zapytam. *Ja* nie mam powodów
                > kłamać.
                > Piszesz:
                > "ludzie mogą rózne rzeczy wypisywać i zrobić z kogoś nie wiado mo co
                > i nie zna mnie pani i nie rzycze sobie żeby mnie pani oceniała"
                > No otóż ludzie mogą różne rzeczy wypisywać i potem wychodzi, że
                > potrzebne im jedzenie i ciuszki, a dwuletni wóz właśnie chcą
                > sprzedać. Temu koleżanki tu sprawdzają. Posłać Ci kumpla? Mam jednego
                > pod Lublinem. Ufam mu. Tylko daj mi adres. Na priv.
                > Nikt Cię nie ocenia. Wszyscy pytają. A Ty nie odpowiadasz. Nikt Cię
                > nie zna, więc padają pytania. Zważywszy na to, że od kilku lat
                > prosisz na necie, a my tu wiemy, jak wygląda odzew, to chyba nie
                > powinnaś być zdumiona.
                > Ja Ci chętnie kolegę przyślę. Serio. To dobry człowiek. I ma oczka w
                > głowie. Co Ty na to?
                witam wysłałam pani wiadomosć na privante co dk kredytów to ja pisałam zeby ktoś
                mi ich spłacał i od tamtego roku prosiłam o pomoc anie od kilku lat to jest
                róznica i ciekawi mnie jak mogła pani nicole mieć numer prywatny do moich
                sasiadow twierdząc że dzwoniła paranoja nie znac kogoś i miec do niego numer
                telefonu jezeli coś pani będzie chciala prosze napisać ja nie mam się czego obawiac.
                • magas1169 Re: pomoc dla moich dzieci 08.02.10, 11:48
                  Czytam i czytam i uwierzyć nie mogę...
                  Sama pracowałam w sklepie i wiem że każdy sklep szkoli swoich nowych
                  pracowników we własnym zakresie,ba nawet wolą bez doświadczenia żeby
                  nie było naleciałości z poprzednich miejsc pracy.Po co upierasz się
                  przy tym kursie?To kilka zmarnowanych tygodni przez które mogłabyś
                  zarabiać.Druga sprawa,jak wyobrażasz sobie pracę w sklepie nie mając
                  opieki dla dziecka.Tak,pójdzie do przedszkola na pięć godzin,czyli Ty
                  będziesz mogła pracować między dajmy na to 8 a 12+ po pół godziny na
                  dojście do i z pracy co daje właśnie pięć godzin.Czyli pół
                  etatu,wątpię abyś taką pracę znalazła,dodatkowo tylko rano.Szanse są
                  raczej zerowe,pracodawcy potrzebują dyspozycyjnych
                  pracownic,pracujących na zmiany.co zrobisz z dzieckiem po południu?
                  Tak jak dziewczyny radzą,poszukaj kogoś kto zajmie się mała gdy Ty
                  będziesz w pracy(może za jakąś symboliczną opłatą?)albo staraj się o
                  miejsce w normalnym przedszkolu.Na cały etat(nawet rano)łatwiej coś
                  znajdziesz.
                  I odpowiedz wreszcie na pytania które tu padły.Bo jakoś trudno mi
                  uwierzyć że jesteś zagubioną ofiarą...raczej z uporem maniaka dążysz
                  do celu i doskonale wiesz czego chcesz.A środki jakimi osiągniesz ten
                  cel są już mniej istotne.
                  • renata.36 Re: pomoc dla moich dzieci 08.02.10, 12:11
                    Ja dałam sie skusic na taki kurs tylko z innej branzy.To jest wszystko
                    organizowane pt."Kapitał ludzki", "czas na aktywność w...(tu stosowne miasto lub
                    gmina).kurs ten jest strasznie rozłożony w czasie.Zaczęłam go w kwietniu
                    ubiegłego roku a oficjalne zakonczenie było dopiero w listopadzie.Nie znaczy
                    to,że zajęcia są codziennie.Ale przychodzi moment,że 5 tygodni codziennie oprócz
                    sobót i niedziel sa zajęcia po 8 godzin.Z tego są rozliczani wszyscy.Byłysmy
                    "skumulowane" z dziewczynami z innych gmin i niezaleznie od rodzaju kursu tak jest.
                    Więc musisz wziąść poprawke na to,że z dziecmi tez ktoś Ci bęzie musiał siedziec.
                    Takie kursy zaczynaja sie od spotkan z psychologiem, doradzca zawodowym .Po ilus
                    tam spotkaniach i "zbadaniu" preferencji wraz z doradzca wybieracie kierunek kursu.
                    na koniec dosstaniesz dyplom ukończenia, którym sobie możesz
                    podetrzec...(przepraszam)bo żaden potencjalny pracodawca nie bierze tego pod
                    uwagę.Lepiej jest załatwic sobie staz w urzędzie pracy.
                    U nas prawo jazdy mogła zrobic tylko ta osoba,która rzeczywiście miała
                    perspektywe pracy i poswiadczenie od pracodawcy ,ze ja do roboty przyjmie.
                    A i jeszcze jedno, w ramach tego kursu rózne ośrodki pomocy daja rózne
                    pieniądze.U nas to było tylko 120 złotych miesiecznie + koszty dojazdu.Pisze
                    "tylko" bo dziewczyny z innych ośrodków miały nawet 300 na miesiąc.To zalezy od
                    tego(tak nam nasze panie tłumaczyły)jak jest program napisany.jak dobrze to
                    wieksze pieniądze, jak nie ...wiadomo.Wychodzi na to ,że nasz był kiepski.
                    Poszłam na ten kurs, bo Intensywne 5 tygodni było na wakacjach.Córki w domu
                    zajęły sie dzieckiem.one mnie właściwie na niego namówiły żebym sie troche
                    oderwała od rzeczywistości.W sumie to jak dla mnie strata czas.I jeszce jedno ja
                    jestem 40+, bez perspektyw na pracę ze wzgledu na syna.Ale jakbym miała 20+, 30+
                    to bym sie w to juz nie bawiła.
                    Rozpisałam sie straszelnie i moze troche bez sensu.Ale pojście na taki kurs to
                    jest absolutna strata czasu.moim zdaniem.
                    • kokaczka zwracam honor 08.02.10, 13:37
                      Witam
                      zwracam honor wszystkim, których podejrzewałam o niecne uczucia w
                      stosunku do Izaury26.
                      To faktycznie oszustka i naciągaczka.
                      Pozdrawiam
                      • mamasi Re: zwracam honor 08.02.10, 13:44
                        kokaczka> ktos potrafi przyznac sie do błędusmile niesamowite w
                        dzisiejszych czasachwink chyle czołasmile
                        przeczytałam wątek i powiem, że za bardzo nie rozumiem toku
                        wypowiedzi izaury26, zrozumiałam że prosi, o wszystko, ale z taka
                        dozą buntu jakby, nie pokory. Ogólnie ciagle to samo, wszyscy źli a
                        ona dobra ale biedna, totalnie nie czyta tego co inne pomocne piszą,
                        a szkoda bo rady sa naprawde super
                        • magas1169 Re: zwracam honor 08.02.10, 15:26
                          A ja już rozumiem...poświęciłam trochę czasu i przejrzałam wszystkie(w miarę możliwości)rekordy wyskakujące z Googli(te wymagające logowania i zakładania kont ominęłam).Naliczyłam 22 strony,portale,domeny,czy jak to tam się nazywa z prośbami o pomoc z adresu email lub nicku,w tym 6 czy 7 zagranicznych.Pod prawie każdym z błagalnych postów jest wpis z prośbą o adres,bo ktoś oferuje pomoc.A to żywność,a to ciuszki...
                          Odniosłam wrażenie że chyba wszędzie już napisała i jeśli choćby połowa z oferowanej pomocy dojdzie to sorry,żyć nie umierać.
                          Tam gdzie były zadawane pytania,jak u nas szybko wątek się urywał,zaś tam gdzie takich pytań było mniej-kwitnie sobie bujnie.
                          ...od 2006 roku.
                          Może już starczy???
    • tarja30 Re: pomoc dla moich dzieci 08.02.10, 14:04
      Ja mysle, ze Izaura26 jest po prostu osoba niezaradną życiowo.
      Piszac moze mysli, ze znajdzie sie ktos kto pomoze jej wyjsc z
      dlugu... stad ta ilosc jej postow na roznych forach. Ona potrzebuje
      pomocy to fakt, ale pomocy przede wszystkim psychologa. Izauro
      musisz cos zaczac robic bo piszac po forach dlugu nie zmniejszych...
      musi zaczac dzialac dla siebie i dzieci.
      • kokaczka zaradność Izaury 08.02.10, 15:32
        no właśnie, niezapominajka08 rozmawiała dzisiaj z 'Panią socjalną'
        od Izaury. Ona jest zaradna, ale w wyłudzaniu. Wcale nie mieszkała z
        matką tylko z konkubentem w tym poprzednim mieszkaniu, poza tym
        ciągle ze sobą są. Ona jest zaopatrywana przez Caritas, Parfię, MOPR
        i wielu innych ludzi. Ma wszystko co jej potrzeba a na każdą ofertę
        pracy mówi, że nie bo ma dzieci.W zeszłym tygodniu dostała znowu
        węgiel. Ogólnie - dziewczyna ma się bardzo dobrze, może lepiej niż
        niejedna z mam na forum.
        Pozdrawiam
      • mamusiamartusia Re: pomoc dla moich dzieci 08.02.10, 16:38
        > Ja mysle, ze Izaura26 jest po prostu osoba niezaradną życiowo.


        A ja myślę tarja30, ze jesteś za bardzo naiwna mimo, wszystkiego co
        w życiu przeszłaś.
        Nie wiem czy to dobrze, że masz taką wiarę w ludzi, nie mnie to
        oceniać.
        Natomiast pani Izaura nie jest osobą niezaradną życiowo.
        Wręcz przeciwnie. Doskonale wie, skąd i ile może dostać. I doi, i
        ciągnie.
        Można by powiedzieć, że wykonuje kawał dobrej roboty. Poświęca swój
        wolny czassssss. Zamiast leżeć, piłować szpony to stuka na
        klawiaturze. Po co rączki brudzić w warzywniaku chociażby sprzedając
        ziemniaki?winkzawsze jakiś dobroduszny jeleń się trafi.
        Lublin to duże miasto. Wiem, znam doskonalewink nikt mi nie wmówi, że
        pracy chociażby przy sprzątanniu domu, opieki nad dzieckiem czy
        starszą osobą nie można znaleźć, nie mówiąc już o pracy na kasie w
        markecie.
        • niezapominajka08 Re: pomoc dla moich dzieci 08.02.10, 16:56
          Kochane Emamy, po dzisiejszej rozmowie z panią socjalną musiałam
          ochłonąć. Nadmiar wiadomości… Zacznijmy od tego, że Izabela jest pod
          świetną opieką MOPR i Caritas. Otrzymuje regularne zasiłki
          celowe, okresowe – na żywność, ubrania, leki, opał. Ostatnie
          dofinansowanie z tamtego tygodnia do opału – 300 zł. Syn ma
          dofinansowania min do obiadu w szkole, pomocy szkolnych. Z Caritasu
          dostaje talony, żywność, ubrania, a nawet leki. Caritas również
          zasponsorował nową lodówkę. Iza i jej dzieci są bardzo dobrze
          zaopatrzone we wszystkie środki niezbędne do życia.
          Więcej
          szczegółów zna Blanka (nie jestem pewna czy mogę je bezpośrednio na
          forum ujawnić), do której napisałam.

          Podziwiam cierpliwość pani socjalnej, niesamowita, ciepła i
          kompetentna osoba : )))

          A teraz do Ciebie Izo. Daj coś z siebie…czas iść do pracy!! Córka?
          Powtarzam to samo co powiedziały poprzedniczki i pani socjaln) –
          żłobek / przedszkole…albo Twoja siostra. Przecież pomaga Ci w opiece
          nad dzieciakami. Prawda?

          Swoją drogą Iza jest bardzo zaradna życiowo, taka pomoc ze strony
          MOPRu i Caritasu, że włosy dęba stają!! A do tego stukanie w
          klawiaturę i na zasadzie kopiuj - wklej atak na przeróżne fora,
          strony ogłoszeniowe...Pytanie na co wydajesz te pieniądze od ludzi,
          mając w domu wszystko?!
          • tarja30 Re: pomoc dla moich dzieci 08.02.10, 17:09
            niezapominajka08 napisała:

            > Kochane Emamy, po dzisiejszej rozmowie z panią socjalną musiałam
            > ochłonąć. Nadmiar wiadomości… Zacznijmy od tego, że Izabela jest
            pod
            > świetną opieką MOPR i Caritas. Otrzymuje regularne zasiłki
            > celowe, okresowe – na żywność, ubrania, leki, opał. Ostatnie
            > dofinansowanie z tamtego tygodnia do opału – 300 zł. Syn ma
            > dofinansowania min do obiadu w szkole, pomocy szkolnych. Z
            Caritasu
            > dostaje talony, żywność, ubrania, a nawet leki. Caritas również
            > zasponsorował nową lodówkę. Iza i jej dzieci są bardzo dobrze
            > zaopatrzone we wszystkie środki niezbędne do życia.
            Więcej
            > szczegółów zna Blanka (nie jestem pewna czy mogę je bezpośrednio
            na
            > forum ujawnić), do której napisałam.
            >
            > Podziwiam cierpliwość pani socjalnej, niesamowita, ciepła i
            > kompetentna osoba : )))
            >
            > A teraz do Ciebie Izo. Daj coś z siebie…czas iść do pracy!! Córka?
            > Powtarzam to samo co powiedziały poprzedniczki i pani socjaln) –
            > żłobek / przedszkole…albo Twoja siostra. Przecież pomaga Ci w
            opiece
            > nad dzieciakami. Prawda?
            >
            > Swoją drogą Iza jest bardzo zaradna życiowo, taka pomoc ze strony
            > MOPRu i Caritasu, że włosy dęba stają!! A do tego stukanie w
            > klawiaturę i na zasadzie kopiuj - wklej atak na przeróżne fora,
            > strony ogłoszeniowe...Pytanie na co wydajesz te pieniądze od
            ludzi,
            > mając w domu wszystko?!


            Jestem zszokowana... skad tacy ludzie się biorąuncertain Otrzymywac tyle
            pomocy i jeszcze prosić ehh
            Przeciez ta kobieta powinna byc ukrana za wyludzanie bo inaczej nie
            potrafie tego nazwac...
            Nie potrafie nawet o tym pisac

            Wycofuje co pisalam wczesniej. Nie zaradna to ona na pewno nie jest,
            jest perfidnauncertain
    • izaura26 Re: pomoc dla moich dzieci 08.02.10, 17:12
      niestety kto tu kłamie byłam u socjalnej dzisiaj i to nie prawda co mówicie nic
      takiego nie mowiła i na węgiel dostane dopieru jutro piniążki i że mam siostre
      bo jestem jedynaczką ale umiecie kłamac iże konkubent ze mną mieszka oczywiście
      ojciec dzieci przychodzi do dzieci ale mi nie daje piniędzy wszystko wiem bo u
      niej byłam .i dobrze mi powiedziała na ten temat.
      • izaura26 Re: pomoc dla moich dzieci 08.02.10, 17:14
        i jeszcze dowiedzieliście się że pije i imprezuje mam w domu wzięte na raty i
        nie spłacone dlatego mam komornika.
        • renata.36 Re: pomoc dla moich dzieci 08.02.10, 17:23
          Izauro idziesz w zaparte az reka swędzi....proponuje żebys w ogóle przestała sie
          "udzielać".
          • mamusiamartusia Re: pomoc dla moich dzieci 08.02.10, 17:32
            Popieramwink
            dodam jeszcze, że nie mam komornika (i nie miałam) bo ostatnio nie
            kupiłam nic na raty, nie kupiłam nic na raty bo nie miałabym z czego
            spłacać. Też chciałabym coś mieć np: mieszkanie, auto, kamerę aby
            nagrywać występy synka. Ale niestety nie ma miedzi d.... siedzi. Na
            raty nie znaczy za darmo. Teraz to my mamy spłacać a Ty będziesz
            siedziała lub leżała? oświeć nas proszę?
          • gd_3334 Re: pomoc dla moich dzieci 08.02.10, 17:33
            proponuje zakończyć wątek ....
            • nioma Re: pomoc dla moich dzieci 08.02.10, 17:56
              ale zostawic ku przestrodze
            • aniachorzow pomoc dla moich dzieci 09.02.10, 13:15
              proponuje problem zglosic na policje ta pani juz rok temu prosila o pomoc na innym forum przesylam linka
              f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4038063&start=0
        • anna.k777 Re: pomoc dla moich dzieci 08.02.10, 19:20
          Ja taż mam komornika,staramy się jakoś radzić i jak najmniej korzystać z OPS,bo
          to uzależnia.Pomogły mi dziewczyny kiedy byłam w trudnej sytuacji,mamy kilkoro
          dzieci i nie zastawiamy się nimi jak pani.Załatwiłam sobie pracę,proszę nie
          atakować dziewczyn,bo to źle świadczy o pani.
          • magas1169 Re: pomoc dla moich dzieci 08.02.10, 20:02
            Izo,w dalszym ciągu nie widzę odpowiedzi zarówno na pytania Dziewczyn jak i swoje zadane tu;forum.gazeta.pl/forum/w,615,106551434,106953595,Re_pomoc_dla_moich_dzieci.html
            Czy jakoś ustosunkujesz się do nich czy dalej będziesz twierdzić że wszystko sprzeciwia się przeciw Tobie?
            • nioma Re: pomoc dla moich dzieci 09.02.10, 13:18
              magas> krętacz nigdy nie odpowiada na pytania. atakuje i kasa żeby
              odwrócić uwagę od meritum sprawy.
              • sylwia11022000 Re: pomoc dla moich dzieci 09.02.10, 13:46
                nic mnie tak nie denerwuje jak naciągactwo, a ta Pani jest bardzo
                pracowita
                oto przykłady jej działalności

                www.nakazdytemat.pl/topics164/pomoc-dla-moich-dzieci-vt5654.htm
                www.google.interia.pl/szukaj/kopia,id,CBOReKczlu0J,url,http://ekai.pl/ogloszenia/,q,iza2220%40buziaczek.pl
                ebobas.pl/profil/izaura26
                forumprawne.org/prawo-cywilne/99717-pomoc.html
                www.netkobiety.pl/t9955.html
                • magas1169 Re: pomoc dla moich dzieci 09.02.10, 14:12
                  Sylwia,dopiero co o tym pisałam.Ustaliłam ponad 20 takich próśb,więc
                  o czym mówimy?
                  Nioma,wiem,ale miałam nadzieję...Zresztą myślę że tak jak w innych
                  forach P.Izaura przestanie się udzielać bo jest za dużo ważkich
                  pytań...
                  Chyba że zacznie pacynkować,skończy się banem i za chwile pojawi się
                  inny ckliwy wąteksmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka