Dodaj do ulubionych

@ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @

15.02.10, 21:46
Witam wszystkich Rodziców !!
Zwracamy się do Was z wielką prośbą. Mamy trudną sytuację
materialną. Brakuje nam praktycznie wszystkiego: jedzenia, ubrań,
pieluszek. Po opłaceniu czynszu, rachunków zostają nam grosze za
które nie da się wyżyć
Jeśli ma ktoś niepotrzebne już ubranka dla chłopca od rozm. 104/110
lub dziewczynki od rozm. 86- nam się bardzo przydadzą.
Może ktoś pomoże nam wysyłając żywność w tym kaszki, mleko w
proszku, czy pieluszki (czasem zostają rozpoczęte paczki które
okazują się później niepotrzebne, za małe lub dziecko nauczy się że
nocniczek jest użyteczny...)

Jeżeli chcecie się czegoś więcej dowiedzieć proszę pisać na priv,
chętnie odpowiem na każde pytanie.

Za każdą pomoc będziemy wdzięczni, liczymy na Wasze dobre
Serduszka...

POMÓŻCIE, proszę
Obserwuj wątek
    • kasiulaw26 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 15.02.10, 22:14
      Jeśli ktoś będzie mógł nam pomóc proszę dać znać na mail:
      myszka.nr01@wp.pl

      Naprawdę na Was liczymy...Proszę
      • nioma Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 15.02.10, 22:40
        ok
        mam pytania:
        1. pracujecie?
        2. dzieci chodza do przedszkola/zlobka?
        3. skad tak trudna sytuacja, ze nie macie na zycie? co sie stalo? choroba?
        wypadek? domyslam sie, ze do niedawna bylo dobrze, jeslo zdecydowaliscie sie na
        drugie dziecko.
        4. z jakiej miejscowosci jestescie?
        5. jakie dokumenty macie mogace posiwadczyc wasza sytuacje materialna?
        6. czy korzystacie z pomocy mopsu, dodatkow mieszkaniowych itp?
        7. jaki jest status waszego mieszkania?
        • zabeczka84 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 15.02.10, 23:01
          Kasiu, taki sam wątek założyłaś dwa dni temu, można go znaleźć na tej samej
          stronie wyświetleń. Dodatkowo prośba o pomoc na dwukropku. Skoro odważyłaś
          napisać tutaj, na dwukropku oraz na forum "Częstochowa" pójdź o krok dalej i
          napisz coś o swojej sytuacji, skoro publicznie prosisz o pomoc, musisz nakreślić
          swoją sytuację również publicznie. Nioma zadała Ci tutaj kilka podstawowych
          pytań, to samo zrobiły dziewczyny w poprzednim wątku. Podając wiecej szczegółów
          będziemy mogły pomóc w bardziej konstruktywny sposób.
        • kasiulaw26 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 16.02.10, 00:00
          Troszkę tych pytań się pojawiło... smile
          Więc tak: narzeczony pracuje na 0,79 etatu, zarabia troszke ponad
          800 zł+ premia 200zł jeśli nie opuści żadnego dnia (tu nocki). Z
          tego idzie 550 na wynajem jednopokojowego domku+ rachunki...
          Ja nie pracuję jestem w domu z dziećmi- to nie z mojego wyboru. Nie
          mam możliwości pozostawienia ich pod czyjąś opieką. Ojciec odszedł
          od nas jak miałam 3 lata- chciał syna a ja nim nie jestem sad Moja
          mama zmarła jak miałam 9 lat, wychowywali mnie dziadkowie, po ich
          śmierci rodzice teraźniejszego narzeczonego wzięli mnie do siebie za
          co jestem im dozgonnie wdzięczna. Ojciec narzeczonego pracuje od 8-
          18 czasem i do 22. Jego mama jest schorowana, nie daje sobie z
          dziećmi rady. Bliższej rodziny czy kogoś zaufanego do opieki nad
          dziećmi nie ma.
          Synek we wrześniu idzie do przedszkola. Na żłobek i nas nie stać i
          nie chcę oddać tam małej. Powodem są informacje na temat naszych
          częstochowskich żłobków pochądzące od rodziców którzy posyłali tam
          dzieci. Zbyt dużo się nasłuchałam od znajomych.
          Nasza sytuacja pogorszyła się po stracie dobrej pracy narzeczonego,
          mnie skończyła się renta po mamie (podczas jej pobierania nie można
          dorabiać). Przez czas w którym nie pracował narzeczony zahaczał się
          gdzie tylko można było coś zarobić. Czynsz był płacony przez jego
          rodziców (brali pożyczki)
          Mieszkamy w Częstochowie
          Dokumentami nie chciałabym szastać ale mamy umowę pracy
          narzeczonego, najmu domku.
          Z MOPSu przysługuje nam zasiłek na dzieci w kwocie 96zł na oboje...
          Dodatki mieszkaniowe otrzymują osoby posiadające własne mieszkanie-
          dowiadywałam się, a my jak wcześniej wspomniałam wynajmujemy. Na
          własne chyba nigdy nie będzie nas stać.

          Jeśli coś jeszcze jest niejasne proszę pisać
          • orissa Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 16.02.10, 08:52
            kasiulaw26 napisała:

            > Dodatki mieszkaniowe otrzymują osoby posiadające własne mieszkanie-
            > dowiadywałam się, a my jak wcześniej wspomniałam wynajmujemy. Na
            > własne chyba nigdy nie będzie nas stać.
            >
            > Jeśli coś jeszcze jest niejasne proszę pisać

            Dodatek mieszkaniowy przysługuje również osobom wynajmującym mieszkanie, osobom mającym mieszkanie z gminy również. Trzeba się dowiedzieć dokładniej, sam fakt braku własnego mieszkania nie dyskwalifikuje w staraniach o dodatek.
            (cytat z ustawy o dodatkach
            Dodatek mieszkaniowy przysługuje:
            najemcom oraz podnajemcom lokali mieszkalnych,
            osobom mieszkającym w lokalach mieszkalnych, do których przysługuje im
            spółdzielcze prawo do lokalu mieszkalnego,
            osobom mieszkającym w lokalach mieszkalnych znajdujących się w budynkach
            stanowiących ich własność i właścicielom samodzielnych lokali mieszkalnych,
            innym osobom mającym tytuł prawny do zajmowanego lokalu mieszkalnego i
            ponoszącym wydatki związane z jego zajmowaniem,
            osobom zajmującym lokale mieszkalne bez tytułu prawnego, oczekującym na
            przysługujący im lokal zamienny lub socjalny.
            )

            Co do zasiłków - z tego co piszesz, wynika, że Wasz dochód to 1000zł z tytułu wynagrodzenia narzeczonego. Dochód ten jest na 3 osoby czyli 250zł mies. na osobę. Zatem przysługuje Wam zasiłek rodzinny na dzieci w wysokości 136zł na dwoje dzieci.
            Nie przekraczacie kwoty 351zł na osobę więc przysługuje Wam zasiłek celowy z MOPSu (zasiłek ten otrzymuje się na zakup żywności, obuwia, leków, opału, wydatków związanych z mieszkaniem, dofinansowanie wyżywienia dzieci w szkole itp.).
            Jeśli MOPS przy tak niskich dochodach jak Wasze odmówił pomocy, to powinnaś mieć na piśmie powód odmowy i złożyć odwołanie.

            Te 96zł z MOPSu z jakiego tytułu jest wydawane? Na jaki okres czasu przyznane?
          • sylvina2010 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 23.02.10, 23:42
            To twój narzeczony jak w końcu pracuje ??
            Cały wątek przeczytałam i się zgubiłam smile
            a w innych godzinach nie może podjąć innej pracy lub nadgodziny złapać ??


            > Więc tak: narzeczony pracuje na 0,79 etatu, zarabia troszke ponad
            > 800 zł+ premia 200zł jeśli nie opuści żadnego dnia (tu nocki). Z
            > tego idzie 550 na wynajem jednopokojowego domku+ rachunki...

            Normalnie to co piszesz - zostawiam bez komentarza.
            Można pomagać ale komuś kto się stara chociaż cokolwiek - a ty widzę siedzisz na
            forum i w kółko odpisujesz swoje głupie odpowiedzi.
            I zawsze masz wymówkę na cokolwiek
            Lecz nie odpowiadasz na zadane pytania dziewczyn.
            Nigdy się nie udzielałam - zwłaszcza tutaj
            No ale twój wątek tak mnie rozśmieszył że postanowiłam w końcu przełamać tą
            barierkę i się odezwać
            big_grin



            > Ja nie pracuję jestem w domu z dziećmi- to nie z mojego wyboru.

            No wiesz - ja też nie pracuję - nigdy nie pracowałam.
            I z tego co się orientuje to chyba do swojej śmierci nie pójdę do pracy.
            Za to wychowuje 4 wspaniałych dzieci,mam kochającego męża i wydreptane przez 2/3
            lata swoje mieszkanie.
            Mój ojciec nie żyje - tak samo teściowa
            Moja matka jest chora - pomagamy z siostra jak się da.
            Teść mimo że ma ponad 61 lat - pracuje do chwili obecnej - założył sobie
            działalność gospodarczą.

            Pobiegaj do Caritasu i zapisz się po paczki żywnościowe.
            Tylko mi nie pisz że ci nie dadzą ...
            Przy tym dochodzie co napisałaś wyżej to dostaniesz wszystko.

            normalnie mnie rozbawiłaś swoimi tekstami big_grin

            Szkoda że mieszkasz na 2 końcu Polski - bo bym Cię osobiście sprawdziła.
            I osobiscie bym poszła z wydrukowanymi twoimi postami do MOPS-u



    • niebieskaa4 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 16.02.10, 13:09
      Ja zrozumiałam,że rodzina składa się z 4 osób - dwoje dzieci i osoby
      dorosłe.Więc tym bardziej możesz starać się o zasiłek.Jestem z Częstochowy a w
      zasadzie byłam teraz mieszkam pod Cz-wą. Nie bardzo rozumiem dlaczego masz złe
      zdanie o częstochowskich żłobkach. Same opowieści Cię zniechęciły? Moja
      siostrzenica od 6 m-ca życia zostawała w żłobku i jakoś nie zauważyłam zaniedbań
      w opiece.Teraz już jest uczennicą. Po co syna chcesz wysłać do przedszkola jak z
      córką będziesz siedziała w domu.Myślę,że warto poszukać dla siebie pracy a nie
      zasłaniać się dziećmi.
      • orissa Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 16.02.10, 13:15
        niebieskaa4 napisała:

        > Po co syna chcesz wysłać do przedszkola jak
        > z
        > córką będziesz siedziała w domu.

        Zwłaszcza, że za przedszkole będzie trzeba zapłacić.
        • nioma Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 16.02.10, 14:54
          Nie mozna zjesc ciasteczka i miec ciasteczka.
          Jesli ojciec dzieci nei ejst w stanie zarobic na rodzine to trzeba
          isc do pracy. dzieci do przedszkola i do zlobka. tysiace matek tak
          robi i zyje.
          Wybacz, ale dwie zdrowe osoby nie moga liczyc tylko na to, ze dobrzy
          ludzie dadza a panstwo dolozy.
          Do przedszkoli i zlobkow sa dofinansowania.
          Szukalas pracy np dorywczej? Sprzatanie? Pomoc przy osobach
          starszych?
          Zamierzasz siedziec w domu dopoki mlodsze dziecko nie pojdzie do
          przedszkola?
          Wybacz ale nie rozumiem.
      • kasiulaw26 niebieskaa4 16.02.10, 15:17
        To co słyszę o naszych żłobkach to m.in. to że na siłę usypiają
        dzieci żeby mieć spokój, lub ignorują płacz patrząc tylko żeby nic
        się dzieciom nie stało... Po prostu się boję.
        Jak we wrześniu synek pójdzie do przedszkola teściowa obiecała zająć
        się samą córcią (zależy jeszcze od zdrowia teściowej)a ja właśnie
        pójdę do pracy i będę kontynuować szkołę. Teraz szukam chałupnictwa,
        jeśli zna ktoś takie UCZCIWE bardzo proszę napisać.
        • niebieskaa4 Re: niebieskaa4 16.02.10, 15:51
          "To co słyszę o naszych żłobkach....." dziewczyno ludzie mówią różne rzeczy.
          Pofatygowałaś się sama do jednego , drugiego i porozmawiałaś z personelem,
          zobaczyłaś warunki. Jak tak zła byłaby "obsługa" to mamy dzieci by tam nie
          zostawiały! A jednak to robią więc czegoś pojąć nie mogę - wyrodne te mamy czy
          jednak są dobre żłobki.
          • kroliczyca80 Re: niebieskaa4 16.02.10, 16:51
            Też mi sie wydaje, że powinnas po prostu iśc do pracy. Bo co będzie,
            jesli usłyszysz niekorzystne plotki na temat przedszkola, do którego
            ma iśc starsze dziecko? Będziesz siedzieć z dziećmi az skoncza 6/7
            lat?
            Odnoszę wrażenie, że zaslaniasz sie dziecmi żeby nic nie robić -
            nie, żebym uwazala prace w domu za "nicnierobienie", ale gdy sytucja
            materialna jest zła, to praca zarobkowa to jedyne dobre rozwiązanie.
            Choćby to miało być sprzątanie u kogoś, skoro nie masz
            wykształcenia. Ale jesteś zdrowa i to jest najwazniejsze.
            Jak widac masz komputer, dostęp do internetu - skoro umiesz wyszukać
            fora pomocowe, wyszukaj sobie pracę, niekoniecznie chałupniczą.
            Zamiast tracić czas na wczytywanie się w opinie o żłobkach,
            poprzeglądaj oferty pracy. I jak w ogóle możesz wierzyć, że
            wszystkie żłobki w Czestochowie sa złe? Jakieś felerne miasto czy
            co? No naprawdę, sama możesz wierzyć w takie brednie, ale nam tego
            kitu nie wciśniesz.
            I jeszcze jedno - skoro corka ma rozmiar 86 to spokojnie możesz już
            ją wysadzac na nocnik. Ma pewnie co najmniej 1,5 roku, a to już
            dobra pora żeby zacząć oszczędzac na pampersach. A jakby co - to
            zawsze jeszcze zostają tetrówki. Zawsze to taniej wychodzi,
            zwlaszcza pod koniec okresu pieluchowania. Ja bym jednak obstawiała
            nocnik.
    • niebieskaa4 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 16.02.10, 15:59
      A tak na marginesie wydaje mi się ,że pisanie w dwóch wątkach jednocześnie nie
      jest w porządku!
      • kasiulaw26 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 16.02.10, 16:26
        Te dwa wątki to przez przypadek. Z góry przepraszam za kłopoty sad
    • bj32 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 16.02.10, 17:25
      Zamiast słuchać głupiego gadania pociotków o żłobkach to albo się
      przejdź, albo sprawdź tu:
      forum.gazeta.pl/forum/f,646,Zlobki.html
      Rodzinny należy się na oboje dzieci i w sumie wychodzi więcej, nić
      96,-
      Zastrzeganie, że będziesz odpowiadać wyłącznie na priv nie jest
      dobrym pomysłem. Takie tu zasady panują, ze raczej staramy się
      oszczędzić Ci czasu i żebyś nie pisała po 40 razy tego samego - tu
      pytamy, a Ty tu odpowiadasz.

      Tak z ciekawości: jeśli jesteś z Częstochowy, to czemu prosisz o
      pomoc w Szczecinie?
      ogloszenia.szczecin.pl/Pomozcie_nam________33161
      Wydaje mi się to trochę bez sensu...

      Jeśli jest trudna sytuacja, to OPS czy gmina może dofinansować też
      żłobek. A może jakaś praca typu, że inna mama chce iść normalnie do
      pracy, a Ty jej się zajmujesz dzieckiem [odpłatnie] albo odwrotnie?

      Nie dziw się też, ze jesteśmy podejrzliwe: lepiej wszystko spokojnie
      wyjaśnić, niż się wściekać, bo ostatnio miałyśmy kilka osób
      "potrzebujących inaczej" i w ogóle dmuchamy na zimne.

      Wcześniejszy wątek usunę i będzie z głowy.
      • kasiulaw26 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 16.02.10, 18:24
        bj32 tyle nam MOPS przyznał...
        Staram się odpowiadać również tu ale są sprawy których nie
        chciałabym zbytnio rozdmuchiwać bo są krępujące.
        Napisałam na Szczecinie bo nieraz ktoś może coś wysłać, z resztą tak
        jak tu. Nie wiem co ma w tym być złego?
        Nie mam warunków żeby wziąć inne dziecko. Jest 1 pokój cały
        zastawiony, wszystko jest łagodnie mówiąc nieestetyczne,
        zniszczone... jest bardzo zimno a łazienka nie nadaje się
        praktycznie do użytku. Wstydziłabym się w ogóle komuś to
        zaproponować. I nie znam młodych mam które chciałyby pracować a na
        razie nie mogą i mogłyby wziąć dzieci do siebie.
        We wrześniu wszystko się troszkę rozładuje przedszkolem i mam
        nadzieję że teściowa będzie w stanie zająć się dziećmi.


        Rozumię brak zaufania jednak nie należy wszystkich w jeden worek
        oszutów pakować. My na tym cierpimy bo potrzebujemy pomocy i rad a z
        góry jesteśmy krytykowani i nazwani kłamcami- oczywiście nie wprost.
        To krzywdzące.
        • bj32 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 18.02.10, 12:18
          Ja rozumiem, że krępujące, ale czasem trzeba się przełamać.
          O Szczecin spytałam z ciekawości, bo rozrzut trochę duży, a *tylko*
          Szczecin... W ogóle ja wszystko rozumiem, bo taka życzliwa szalenie
          jestem.

          I nie wrzucam wszystkich do jednego wora. Zwyczajnie sprawdzamy i
          jeśli wszystko jest OK, to nie ma problemu, a jak wyjdzie jakiś
          smród, no to trudno. Musimy zwyczajnie pilnować, żeby nie było
          przekrętów, bo to szkodzi i Darczyńcom [czemu ktoś ma coś dawać
          komuś, kto to potem sprzeda, czy w ogóle nie potrzebuje?], ale i
          osobom potrzebującym. Zresztą sama jesteś najlepszym przykładem:
          dzięki naciągaczom inwigilujemy teraz wszystkich i się z tym źle
          czują. A naciągacze dalej rzeźbią i próbują naciągać, nakręcając tę
          cudną sprężynkę...
          No i właśnie: osoby potrzebujące nie są krytykowane. Dobre
          rady w stylu "a próbowałaś...?", "a może sprawdź, czy...?" to nie
          jest krytyka. to są rady. Fakt, w różnym tonie pisane, ale
          zawsze z dobrego serca i chęci pomocy.
    • kasiulaw26 Pomóżcie Nam i Naszym Dzieciaczkom ! ! ! 16.02.10, 19:11
      Dziewczyny piszące na poprzednim wątku (POMÓŻCIE NAM I NASZYM
      DZIECIACZKOM ! ! !) proszę odezwijcie się tutaj
      • nioma Re: Pomóżcie Nam i Naszym Dzieciaczkom ! ! ! 16.02.10, 19:43
        ja nikogo klamca nie nazwalam, dla mnie jest po prostu dziwne, ze bedac zdrowa
        mloda osoba siedziesz w domu i nie szukasz pracy.
        moze nie jestem specjalista od zlobkow Czestochowie, ale nie wydaje mi sie
        prawdopodobne, ze wszystkie bez wyjatku placowki w tym miescie sa takie
        strasznie zle i okropne.
        to moja subiektywna odpowiedz na Twoja wypowiedz.
    • asiek_00 Re: Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! do kasiulaw26 16.02.10, 20:00
      Takie moje przemyślenia.
      Nie mogę troszkę zrozumieć osób które proszą np. o krzesełka do karmienia, nosidełka
      słoiczki z jedzeniem dla dzieci itp. itd.Ja wychowałam trójkę dzieci bez takich
      nowości
      i żyją.Zupki przecierane przez sitko, pieluchy prane w pralce lub w rękach na
      bieżąco (pampersy tylko na spacer lub na noc)
      soczki wyciskane przez gaze.Tak się kiedyś dzieci chowało i było dobrze.
      Praca?
      kasiulaw26 ja nie pracowałam ponad 10 lat ,znalazłam pracę przepracowałam prawie
      2 lata, ale powiedziałam dość.
      Mobbing w pracy , psychika siadała coraz częściej.Zrezygnowałam w pracy
      przesiedziałam cały styczeń w domu odpoczywając.
      Od pierwszego lutego pracuję smile w sklepie, na razie na okres próbny, ale nie
      siedziałam jak to się mówi z założonymi
      rękoma i nie czekałam aż manna zacznie spadać mi z nieba.To nie jest życie gdy
      nie ma za co się żyć,a na
      wychowaniu ma się dzieci i znikąd pomocy,wiem coś coś o tym sad
      Szukasz chałupnictwa ? Przejdz do dewocjonali, tam dostaniesz chałupnictwo
      np.różańce, ja też i tego się złapałam.A do
      ulotek? Może tam?
      Pozdrawiam Asia i też z Częstochowy
      • sabka22 Re: Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! do kasiulaw2 16.02.10, 20:31
        Pozatym wytłumacz tą kwestie z zasiłkiem celowym jak to jest?Byłaś u
        pracownika socjalnego?Tobie nalezy się pomoc bo nie przekraczasz
        wymaganych 350zl na osobe więc o co chodzi?coś tu kręcisz,albo macie
        dochody wyższe albo nie byłaś w opiece prosić o pomoc.Wiem że to
        ciężko ale idz i napewno dostaniesz,na węgiel odzież i zasiłek
        okresowy.
        Rodzinne to osobna bajka.Ja się przemogłam,pani przyszła na wywiad i
        dostałam na wyżej wyminione rzeczy.Potem po dofinansowanie dla syna
        na obiady w przedszkolu możesz iść bez problemu i też
        dostaniesz.Jedynym warunkiem jest nie przekroczenie 350zl.
        Wytłumaczysz dlaczego nie poszłaś do tej opieki?
    • niebieskaa4 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 16.02.10, 20:50
      Jeśli Twój narzeczony nie pracuje na pełen etat i jak zrozumiałam tylko w
      godzinach nocnych to jak "odeśpi" nockę mógłby zająć się dziećmi. W tym czasie
      tj. godziny popołudniowe mogłabyś poświęcić na swoją pracę np. kasjer,
      sprzątanie, opieka nad dzieckiem u kogoś....
      Chałupnictwo to nie jest najlepszy pomysł przy dwójce małych dzieci na małej
      powierzchni.Dodatkowo jak wyjdziesz z domu do ludzi to łatwiej jest coś lepszego
      trafić niż pracując w domu.
      Twoja córcia jesienią będzie miała 2 lata? Taki dzieciak spokojnie poradzi sobie
      w żłobku jeśli trafisz na pracę na pełen etat.Ale na początek wg mnie mogłabyś
      zaangażować ojca dzieci i spróbować coś zmienić.
      Napisz co potrafisz, jakie masz wykształcenie, co byś mogła robić - mają taką
      wiedzę mogę popytać.
      • kasiulaw26 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 16.02.10, 21:39
        Narzeczony pracuje na 0,79 etatu. Ok 17-18 wychodzi na trening (gra
        w piłkę nożną, to jego opasja i czasem-czyt. rzadko ale jednak- parę
        groszy przyniesie...).
        W MOPSie pytałam co mogę dostać, skończyło się na pomocy w postaci
        węgla jako zasiłek celowy. W ciągu miesiąca rozstrzygnie się czy
        dostaniemy- spełniamy warunki więc raczej tak. Luty to stattni
        miesiąc żeby dostać węgiel. W marcu będę się starać żeby dostać coś
        na odzież. Mała tydzień temu dostała od chrzestnej kurtkę zimową, do
        tej pory chodziła w kurtce jesiennej ocieplonej tylko polarem...

        Myślę że w Workerze może znaleźli by coś dla mnie na kilka godzin
        dziennie- czy miał z nim ktoś styczność jak to wszystko działa?
        • nioma Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 16.02.10, 22:33
          Ty nie pracujesz, narzeczony spelnia sie grajac w pilke a pieniedzy na zycie nie ma.
          Litosci. Prosze Cie, wez sie zastanow co piszesz: w sytuacji kiedy nie masz na
          jedzenie Twoj facet zamiast zostac z dziecmi i Tobie umozliwic prace albo pojsc
          i zapieprzac na drugi etat idzie pograc w pilke? Pasje sa wspaniale ale najpierw
          trzeba pomyslec, ze trzeba za cos zyc.
          Dawnymi czasy, kiedy moje dziecko bylo male a kasy nie starczalo, moj maz szedl
          na 8.00 do pracy. Konczyl o 16.00 i jechal od razu do nastepnej, do domu wracal
          ok. 1ej w nocy. Zapierniczal jak dziki osiol ale zarabial na dom i dziecko. Tak
          bylo do czasu kiedy ja nie poszlam do pracy.
          Cos za cos. Jak sie robi dwoje dzieci to trzeba zakas rekawy i tyrac, chocby sie
          padalo na nos a nie chodzic na treningi.
          • kasiulaw26 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 16.02.10, 22:47
            Na niego nie mam dużego wpływu...
            Szuka drugiej pracy, widzę to. Składa CV jak coś znajdzie, pyta
            znajomych, rodzinę. Z tej piłki też wcześniej miał pieniądze.
            Stypendium co miesiąc i premie za zagrany mecz. Teraz jakoś im się
            sytuacja pogorszyła w klubie ale jak poprosił przed świętami na
            czynsz to mu dali.
            Nie podoba mi się określenie " sie robi dwoje dzieci". To jakbym
            była najgorszą...

            Do mnie macie tyle ale i w ogóle a zobaczcie na gga.pl

            Ja potrzebuję pomocy, staram się w MOPSie żeby coś pomogli robię co
            mogę żeby dzieci miały co jeść a Wasze odpowiedzi pełne są sarkazmu
            itp
            • orissa Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 16.02.10, 22:58
              Kasiu, przeczytałaś to, co napisałam w drugim wątku odnośnie zasiłku rodzinnego oraz celowego z MOPS, idź załatw zasiłek rodzinny bo przy takich dochodach co tu podałaś zasiłek rodzinny należy Wam się na dwoje dzieci w wysokości 68zł na każde z Twoich dzieci.
              Pytałam Cię (lecz nie uzyskałam odpowiedzi) - z jakiego tytułu otrzymujesz z MOPSu 96zł - na pewno masz decyzję na piśmie odnośnie tej kwoty i tam widnieje za co/na co te pieniążki są.
              • kasiulaw26 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 16.02.10, 23:14
                Dziękuję że się odezwałaś smile
                Jest to zasiłek rodzinny. Jutro sprawdzę czy jest jeszcze coś
                napisane. W najbliższych dniach postaram się być w MOPSie i zapytam
                czy mam dobrze przyznany ten zasiłek. Każdy grosz jest ważny.
                Pozdrawiam
                • orissa Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 17.02.10, 08:33
                  Od listopada 2009 zasiłek rodzinny wynosi 68 zł na dziecko w wieku do ukończenia 5 roku życia; 96zł na dwoje nijak z tego nie wyjdzie; od 4 miesięcy kwota wypłacanego zasiłku powinna wynosić 136zł i jest ona automatycznie zwiększona od dnia zmiany stawek, zgodnie z wymogami urzędu wniosek o zasiłek rodzinny powinien być złożony we wrześniu 2009 na nowy okres zasiłkowy. Coś tu, niestety, nie gra.
            • bj32 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 18.02.10, 12:42
              Kasiula, no proszę Cię...
              "Na niego nie mam dużego wpływu..."
              To mu albo daj ze dwa razy w dziób, albo nie daj kilka dni obiadu.
              Może przyswoi, że dzieci i żarcie ważniejsze od latania za
              nadmuchanym kawałkiem skóry.
              "jakoś im się sytuacja pogorszyła w klubie"
              Niech piszą na biuropalikot@wp.pl . Jasio chętnie pomaga piłkarzom,
              coby się premierowi przypodobać, a forsę rozdaje co miesiąc.

              Gga nie ma nic do rzeczy. To tak, jakbym ja chciała swoją mądrość
              przedstawiać na tle dwunastolatki. Zawsze wypadnę lepiej, choćbym
              była głupia jak błoto.

              Nasze odpowiedzi nie są pełne sarkazmu. Chcemy Ci pomóc, ale nie
              dając rybę, tylko wędkę. Jeśli uda Ci się [z naszymi radami]
              usamodzielnić, jeśli wykonasz jakieś ruchy, mające na celu
              usamodzielnienie się, to dostaniesz i pomoc rzeczową od dziewczyn.
              Czasem dobra rada jest cenniejsza od nowej pary gaci, słowo Ci daję.

              I odpowiedz Niomie, co z tymi żłobkami. Każdy jeden do bani?
    • bj32 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 16.02.10, 23:56
      malgoska182
      Wiatm pania Pani Kasiu
      Mam nadzieje,ze znajdzie Pani jakie wyjscie,pomoc.Pisze Pani o
      dziecku 17 miesiecznym.Czy to dziecko jest (nie daj Boze)chore?
      Zdrowemu 17 miesiecznemu dziecku moze Pani dac zwykla kaszke
      manne(manna))),mleko ze sklepu(3,2)lub chudsze(mniejsza zawartosc
      tluszczu)ewentualnie mieszac z woda jesli moze Pani kupic mleko do
      rolnika lub posiada wlasne krowy.Co do pokarmow to juz bez obaw to
      samo (moja coreczka ma tez 17 miesiecy(niedlugo poltora roku)i oprocz
      czosnku, smietany( chyba nie lubi),cebuli je prawie wszystko co my.
      Po sprawdzeniu Pani wiarygodnosci przez kogos napewno z Forum i mojej
      wlasnej obserwacji zaproponuje Pani ubranka dla dziewczynki.Jezeli
      taka pomoc Pani odpowiada.

      annamaria720325
      Kasiu,przekażę Ci chętnie kilka słoiczków z jedzonkiem,ciasteczka dla
      dzieci i
      jakieś ciuszki.Napisz mi na gazetowego maila Wasz adres i cos wiecej
      o Waszej
      sytuacji,dobrze?Ja sama wychowuję Synka,ale tym co mamy chętnie się
      podzielę.Też
      niejednokrotnie doswiadczyłam pomocy i życzliwości od innych i
      uważam,że to
      dobro powinno wędrować pomiędzy ludźmi...
      Napisz,jaki Ty nosisz rozmiar ubrań i butów?
      Pozdrawiam i czekam na list,Ania.

      meeg-gii
      witam serdecznie
      prosze sie udac do Miejskiego Osrodka Pomocy Spolecznej , dostanie
      Pani wszystko
      to o czym Pani pisze, na pewno Pani pomoga. Mozna starac sie o pomoc
      finansowa i
      paczki zywnosciowe. Naprawde warto.
      Pozdrawiam

      isabelka20
      proszę napisać skąd Pani jest. Czy jest Pani w stanie pokryć koszty
      wysyłki oraz z czego się utrzymujecie, praca, mops, jakieś inne
      dochody?

      kasiulaw26
      isabelka20 utrzymujemy się z wynagrodzenia narzeczonego i
      zasiłu MOPS 96zł na dzieci.
      Na razie nie mam żadnej gotówki ale jak Pani napisze ile to postaram
      się pożyczyć lub gdy Pani wyśle to zwrócę kwotę jak najszybciej.
      Mieszkamy w Częstochowie.

      kasiulaw26
      Z MOPSU dali nam tylko zasiłek na dzieci na dwoje dają 96zł. Żadne
      inne dodatki pieniężne nam nie przysługują. Staramy się żeby dostać
      węgiel ale nie wiemy czy będą mieli jeszcze limit. I to potrwa ok.
      miesiąca (kilka dni temu się dowiedzieliśmy o takiej możliwości). W
      domu mamy od 4 do 8 st. ciepła... Dzieci rano chodzą w rękawiczkach,
      córcia ma z nimi problem i ściąga, rączki ma spuchnięte i bordowe-
      jak poparzone.
      • magas1169 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 17.02.10, 08:47
        Kasiu,jak słusznie zauważyła Bj,w jednym miejscu piszesz że nic Wam się nie należy,dalej zaś że jednak należy,że się o celówkę starałaś itp.Przepraszam ale się pogubiłam...
        Poza tym mieszkasz w świętym mieście,gdzie jest na pewno masę kościołów wydających odzież.Caritasy,oddziały PCK,Monar,instytucje samorządowe,pozarządowe zajmujące się dobroczynnością i wspierające ubogie rodziny,do których często nie trzeba mieć skierowania z OPS-u,wystarczy DO.Trzeba tylko poszukać.Z pewnością nie dają tam Ptasiego Mleka ale kaszę,mąkę czy ser owszem.
        Wiem z własnego doświadczenia...
        Mój mąż też nie siedzi i nie bawi się tylko szuka pracy.Wyszukuje adresy firm i jeździ od biura do biura,bo osobiście łatwiej coś załatwić.A jak trzeba to i prace interwencyjne podejmuje.
        • nioma Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 17.02.10, 08:50
          co to jest gga.pl?

          i pytanie drugie: ile jest zlobkow w miescie Czestochowa?
          o wszystkich Ci mowiono, ze sa takie strasznie zle?
          • magas1169 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 17.02.10, 08:53
            A takie coś
            forum.gazeta.pl/forum/w,396,107395260,107395260,pomuscie_mi_i_mojj_rodziie.html
            Objawiło to się wczora z wieczora i wylądowało na Oślej.
            Niżej jest post Blanki ze szczegółamismile
            • sabka22 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 17.02.10, 14:01
              Ja niewiem jak jest gdzie indziej,ale u mnie w mieście mops nie daje
              węgla tylko na węgiel chyba że ja coś źle przeczytałam?I jest to
              580zl,do tego jak przyjdzie Pani z opieki na wywiad to pisze od razu
              na wszystko....mi zrobila od razu węgiel,odzież i okresowy zasiłek.
              Pozatym kwestia tego rodzinnego...coś jest nie tak,już nigdzie nie
              mogą przyznać zasiłku 96zl na dwoje dzieci tylko 136?Chyba wogole
              nie złożyłaś jeszcze na rodzinne ale głupio Ci się przyznać prosząc
              o pomoc.W sprawie zasiłku też nie masz dobrych informacji więc jakaś
              niejasność się tu wkradła.
              • kasiulaw26 gga.pl 17.02.10, 14:14
                To przykład prawdziwego oszusta. Prosi o wszystko łącznie z
                łańcuszkami, pierścionkami czy obrożą dla psa...

                Ja proszę o żywność czy ubrania to jakaś różnica chyba.
                • orissa Re: gga.pl 17.02.10, 22:27
                  kasiulaw26 napisała:

                  > To przykład prawdziwego oszusta. Prosi o wszystko łącznie z
                  > łańcuszkami, pierścionkami czy obrożą dla psa...
                  >
                  > Ja proszę o żywność czy ubrania to jakaś różnica chyba.

                  Kasiu ale nie zasłaniaj się jakimś gga.pl, bo wątek tamtej osoby wyleciał dawno na oślą ławkę poza tym sporo osób od pierwszej chwili zauważyło, że to naciągacz. Założyłaś wątek, prosisz o pomoc, nie dziw się, że osoby, które rozważają pomoc dla Ciebie chcą uzyskać jak najwięcej informacji o Twojej sytuacji.
                  Ze swej strony mam prośbę, czy mogłabyś przesłać mi skan lub zdjęcie decyzji o przyznaniu zasiłku rodzinnego?
              • kasiulaw26 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 17.02.10, 14:19
                Sabka22 mam nadzieję że jak przyjdzie to też dostaniemy coś więcej.
                Z zasiłkiem dostaję tyle ile napisałam. Taka kwotę mi przyznano.
                Przy najbliższej okazji zapytam cz` y tyle powinno być.

                Napisałam że węgiel bo to na to ten zasiłek, łapiecie mnie za słówka.
                • niezapominajka08 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 17.02.10, 14:30
                  Witam.
                  Nikt Ciebie nie łapie za słówka. Zadawanie pytań w przypadku
                  niejasności / wątpliwości jest normalne. Nie sądzisz? Nie musisz się
                  tym denerwować, wystarczy że odpowiesz zgodnie z prawdą.

                  Zgadza się, tamta pani prosiła o specyficzne rzeczy. Ale jak widać
                  zdarzają się panie, które proszą o pomoc żywnościową, rzeczową mimo,
                  że jej nie potrzebują. Słynny przykład Izabeli. Przykre, ale
                  prawdziwe.

                  Pozdrawiam wszystkich.

                • nioma Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 17.02.10, 14:38
                  Nie dziw sie ze lapiemy za slowka
                  Na tym forum pojawia sie mnostwo osob proszacych o pomoc a my
                  staramy sie je weryfikowac a nie jak pierwsze naiwne slac pomoc.
                  Nie dziw sie, ze mnei z kolei dziwi ze Twoj facet biega za pilka
                  zamiast isc do pracy a Ty wydziwiasz na zalobki.
                  Dla mnie to kuriozum.
                  Jeste pewna na 100% ze we wszystkich zlobkach w Cezstochowie zle
                  dzieci traktuja tak? I to jest koronny argument zeby twoje dzieci
                  siedzialy z Toba w domu a dobrzy ludzie wspomogli?
                  • kasiulaw26 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 17.02.10, 17:54
                    Nie dziwię się reakcji ale jest ona dla mnie bardzo przykra. Czuję
                    się jak przestępca... bo traktujecie jako potencjalnego naciągacza.
                    Ale sama doświadczyłam tego na własnej skórze- ZOSTAŁAM OSZUKANA I
                    WIEM CO TO ZNACZY.
                    • nioma Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 17.02.10, 19:31
                      Tak, ja kazdego teraz traktuje jak potencjalnego kretacza po tym jak zostalam
                      wykorzystana na tym forum przez osobe nieuczciwa.
                      Zreszta, nie tylko ja.
                      Zanim pomoge musze byc pewna, ze pomagam osobie ktora tego naprawde potrzebuje.
                      Przykro mi, ale Twoja opinia o zlobku, brak checi do pracy zarobkowej nie
                      przekonaly mnie, ze jestes osoba ktorej powinnam pomoc.
                      • kasiulaw26 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 17.02.10, 19:55
                        Przykro mi że Cię spotkało coś takiego. Wiem coś o tym, wiem jakie
                        to nieprzyjemne i to rozczarowanie...
                        Przykro mi że doszłaś do takich wniosków. Brak chęci do pracy
                        zarobkowej? Chcę zarabiać ale na razie w domu- chałupnictwo. Gdybym
                        miała możliwość chętnie wyrwałabym się z domu.
                        • kroliczyca80 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 17.02.10, 20:55
                          Albo nie rozumiesz co się do ciebie mówi, albo udajesz. Czemu w
                          kółko powtarzasz "nie mam możliwości", "praca na etat nie wchodzi w
                          rachubę" itp? Przecież ci od dawna tlumaczymy, że nie masz żadnych
                          racjonalnych powodów żeby tak twierdzić. Jestes zdrowa, twoje dzieci
                          rowniez, a do żłobków częstochoskich chodzą setki maluchow i jakoś
                          zyją. No, chyba że masz jeszcze jakies inne, ukryte powody o ktorych
                          nam tu nie mowisz.
                        • nioma Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 17.02.10, 21:25
                          Chce zarabiac ale w domu.... na swoich warunkach.
                          Taaaaaaaaaaaaaak

                          Wydawalo mi sie naiwnej, ze jak sie nie ma pracy i pieniedzy na zycie to sie nie
                          stawia warunkow tylko szuka jakiejkolwiek pracy.
                          Poczytaj na tym forum jak inne dziewczyny ciezko pracuja, zeby dolozyc cos do
                          budzetu rodzinnego.
                          Ty masz zastrzezenia do zlobka.
                          Do cholery jasnej wszystkie zlobki w Czestochowie sa złe?
                          Odpowiedz mi wreszcie na to pytanie bo je powtarzam wielokrtotnie: jakim
                          cudem kazdy jeden zlobek w Twoim miescie jest zly? Bo ktos Ci to powiedzial?
                          Masz mozliwosc wyrwania sie z domu tylko pietrzysz przeszkody.
                          Zapisz dzieci do zlobka - dostaniesz dodatek - i rusz sie na poszukiwanie pracy.
                          A narzeczony zamiast biegac za pilka na treningach niech sie wezmie do lopaty i
                          np poodsnieza dachy.

                          Ty naprawde sadzisz ze ludzie sa tacy durni i rusza z fala pomocy dla was?
                          Dwojga mlodych zdrowych ludzi?



                          • magas1169 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 17.02.10, 21:32
                            Nioma,można.mój dzisiaj wrócił zmordowany po 10 godzinach machania
                            łopatą na dachu hipermarketu....i jesteśmy do przodu o kilkadziesiąt
                            złotych...Ale to jest ciężka praca i niestety wymaga samozaparcia.
                            • renata.36 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 17.02.10, 22:15
                              Można, mozna chociaz to wiele wysiłku kosztuje!ja jestem juz stara baba w
                              porównaniu z wiekszoscią.Ciężko jest ale biore każde mozliwe sprzątanie, piekę
                              ciasta jak trafi sie okazja, od wiosny do jesieni "drę" chwaściory w ogródkach
                              dwóch pań stomatolog, chodze na inwentaryzacje do marketów.Córka roznosi ulotki,
                              pilnuje dzieci, Chodzi w pole pracowac w weekendy do gospodarza , którego córka
                              jest jej kolezanką.
                              Dodam jeszcze,że mam problemy zdrowotne, najbardziej kręgosłup mi nawala.
                              I jeszcze jedno.Przepracowałam 20 lat za biurkiem na dobrym stanowisku, po
                              likwidacji stanowisk pracy poszłam pracowac do marketu.Do tej pory biore co
                              wpadnie w ręce i nie chce dac sie bidze!
                              Może to brzmi jak przechwałka a nie miało.Chodzi mi o to,że jak się chce to
                              zawsze cos tam w ręce wpadnie.
                              • nioma Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 17.02.10, 22:39
                                I dla Ciebie wielki szacunek, za to, ze sie nie poddajesz, zaciskasz zeby i
                                idziesz do przodu.
                                Mozesz i powinnas byc z siebie bardzo dumna.
                                • renata.36 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 18.02.10, 05:39
                                  Wielke dzieki za dobre słowo.Choc z ta dumą... nie wiem?Przede wszystkim to
                                  czasami jestem zmęczona jak choroba!

                                  Pisze takim bladym switem ,bo od 4 rano jestesmy z synkiem na nogach przed
                                  badaniem EEG.
                                  • nioma Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 18.02.10, 08:25
                                    Trzymam kciuki za badanie.

                                    Tak, mozesz byc dumna. Z tego, ze sie nie poddalas, ze dobrze
                                    dzieciaki wychowujesz, ze Twoja corka juz wie co to znaczy praca i
                                    nei czeka az jej spadnie z nieba.
                                    To sa powody do dumy.
                                    • renata.36 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 18.02.10, 08:52
                                      jeszcze raz dziekuję!
    • niebieskaa4 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 18.02.10, 11:58
      Tak cisnęło mi się na klawiaturę coś w tym stylu co Renata napisała.Dzięki Reniu
      smile. Pisałam już ,że też jestem z miasta Św. Wieży i pisałam z własnego
      doświadczenia,że są u nas dobre żłobki. Są też przedszkola, które przyjmują
      dzieci poniżej 3 roku życia pod warunkiem ,że same jedzą i "wołają" do toalety.
      Niestety mimo tak dogodnego położenia geograficznego,pod okiem opatrzności nie
      jest to jednak miasto cudów i manna z nieba tu nie leci! Wszelkie zmiany trzeba
      zaczynać od siebie i od siebie najwięcej wymagać.Nie można się gniewać na innych
      ,że swoje ciężko zarobione pieniążki wolą wydać na coś innego niż rodziców
      dwójki dzieci gdzie tata ma HOBBY a mama nic nie chce zmienić i cytat "nie ma
      wpływu na narzeczonego".Smutne jest też to ,że nie wyciągasz nauki z tych wpisów
      a piszą do Ciebie dziewczyny z doświadczeniami życiowymi, które chcą pomóc. No
      tak ale Tobie o taką pomoc nie chodziło.
      • anna.k777 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 18.02.10, 13:46
        Widocznie narzeczony ma dużo czasu,niech siedzi z dziećmi w domu,jeśli nie chce
        pani dać dziecka do żłobka.Samo mówienie, że nie ma pani wpływu na niego źle
        świadczy o waszym pożyciu.Radzę złożyć w sądzie o alimenty na dzieci,a nie
        czekać aż narzeczony dorośnie do roli ojca.
        • kasiulaw26 anna.k777 18.02.10, 15:32
          Dorośnie lub nie.
          Z alimentami już myślałam, rozmawiałam z teściową. Ale nie chcę
          rozbijać rodziny dzieciom. Mnie tak zrobili i skończyło się 15
          letnią rozłąką (bez kontaktu) z ojcem a matka mi zmarła w wieku 28
          lat jak ja miałam 9. Dziadkowie nie żyją ale nie zapomnę tego że
          zniszczyli mi życie (razem z rodzicvami z resztą). Nie chcę żeby
          moje dzieci miały choćby podobnie. Ojca tak na prawdę poznałam mając
          18-19 lat. To ja napisałam na adres znaleziony w notatniku Babci.
          Nie przyjeżdża, dzwoni jak wypije i robi mi awantury, Bóg wie o co.
          Czasem nie wiem nawet o czym mówi. Do żadnej pomocy się nie poczuwa
          i nie chce o tym słyszeć...
          • nioma Re: anna.k777 18.02.10, 17:40
            To nie rozbijaj rodziny, badz sobie dalej z facetem ktory ma olewczy stosunek do
            zycia i juz.
            Jasne, lepiej byle jaki facet ale facet.
            Jak dla mnie malo rozsadnie do tego podchodzisz ale to Twoje zycie.
            Jesli jednak oczekujesz ze ktos Ci bedzie pomagal tylko dlatego, ze Ty nie
            chcesz isc do pracy a narzeczony woli kopac pilke to chyba zle trafilas.
          • anna.k777 Re: anna.k777 18.02.10, 18:50
            Alimenty to nie rozbicie rodziny,ale bat na faceta.Dzieciństwo miałam do dupy i
            to mnie mobilizuje,aby moje dzieci miały lepiej.Nie wiem o czym ty myślisz?Bo na
            pewno nie o dzieciach(takie mam wrażenie).
          • zawsze-czarny-kot Re: anna.k777 19.02.10, 06:50
            Jestem nowa na tym forum , w życiu przeszłam bardzo wiele . alimenty to nie
            rozbijanie rodziny to zapewnienie dzieciom podstawowych potrzeb ,chyba lepiej
            patrzec na najedzone dziecko niz na zrelaksowanego faceta . Moż sprawa o
            alimenty wstrzasnie nim i postara sie o dobra prace ,żeby zapewnic wam
            utrzymanie . Aco zrobisz jak zachoruje dziecko i nie będzie na leki ?Mam 19
            letniego syna też ma hobby ,tylko brak mu czasu na nie bo łapie się każdej
            roboty żeby mnie było lżej . Zacznij korzystac z tych rad co daja ci dziewczyny
      • kasiulaw26 niebieskaa4 18.02.10, 15:34
        Miałam już wczoraj napisać żebyś jak wiesz podała mi gdzie trzeba
        iść do tych dewocjonalii żeby dali coś do robienia?? Jak wiesz to
        daj znać. Z góry dzięki!!
    • kasiulaw26 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 18.02.10, 21:38
      Ewciu baaaardzo dziękuję za przesyłkę, reszta na priv... smile
      • magas1169 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 18.02.10, 21:49
        Skoro się objawiłaś to może odpowiesz łaskawie na zadane tu pytania?
        Też zaliczam się do wrednych...co chcą odpowiedzi!
        • orissa Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 18.02.10, 22:27
          Ja również o coś pytałam...
          • kasiulaw26 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 18.02.10, 23:22
            Dziewczyny, napiszcie jakie macie do mnie pytania a mja postaram się
            na WSZYSTKIE odpowiedzieć. Nie jestem cały czas przy komputerze żeby
            być idealnie na bierząco. Mam dużo roboty przy dzieciach i domu. Nie
            siedzę bezczynnie.
            Jutro (piątek) mogę mieć utrudniony dostęp do neta (przyjeżdża
            teściowa...) ale odpowiem jak najszybciej będę mogła.

            I proszę Was nie traktujcie mnie tylko w kryteriach potencjalnego
            oszusta itp ale jako człowieka, który prosi o pomoc. Bardzo mnie
            bolą Wasze komentarze, zwróćcie uwagę również na moje uczucia, nie
            jestem robotem... też czuję- jak Wy. Nikomu nie życzę żeby przeżył
            to co ja. Nie mam żadnego wsparcia, czy znajdę tutaj?
            Proszę pomóżcie...

            • bazia8 żłobki w Częstochowie 19.02.10, 10:20
              forum.gazeta.pl/forum/w,55,55843396,,Zlobki_.html?v=2
        • ewe_g Dziewczyny kochane!!! 18.02.10, 22:55
          Dziewczyny, tak czytam ten wątek i oczy przecieram ze zdumienia jak z sensownego
          radzenia przekształca sie on w pyskówkę. Kasiula wydaje mi sie młodą zagubioną
          kobietą bez dobrych wzorców, podatną na wpływy niekoniecznie te dobre, która się
          jeszcze zwiazała z lekkomyślnym facetem. Zyje w biedzie i pewnie długo bedzie
          żyła tak jak nie weźmie swojego życia w swoje ręce, ale....wydaje mi się, że
          niewiele osiagniemy wrzeszczeniem jak to oszukuje i nic nie robi. Wydaje mi sie,
          ze bardziej pomógłby tu głos mam, które maja dziecko w żłobkach i sa zadowolone.
          Nie ma co obrzydzać jej faceta, do pewnych rzeczy trzeba dojść samemu. A do Kasi
          mam jednak radę, zeby naprawdę pomyślała o tym, ze warto, panować nad swoim
          życiem, nie wycofywac się i zdawać na innych. Poczujesz się mocniejsza i pewniejsza.
          • kasiulaw26 Re: Dziewczyny kochane!!! 18.02.10, 23:13
            Dzięki za wsparcie, jak na razie były prawie same ataki na moją
            osobę sad
          • anna.k777 Re: Dziewczyny kochane!!! 19.02.10, 08:08
            eve nikt nie chce jej obrzydzić faceta,faktem jest że praca to podstawa.Jeśli ma
            się dzieci to robi się wszystko dla nich,może on zająć się dziećmi w domu,a ona
            iść do pracy.Alimenty to nie tragedia,tylko zabezpieczone dzieci i pewność że
            będą miały co jeść.Ja 10 lat nie podwyższałam,aż to zrobiłam(nie miałam
            wyjścia)dzieci rosną,szkoła.Pracować trzeba.
            • ewe_g Re: Dziewczyny kochane!!! 19.02.10, 12:33
              Aniu ja to wiem, ale jestem pewna, ze ona to właśnie tak odbierzewink A widać, ze
              ma jakiś problem z facetem, boi się zostać sama, wiec ja warto motywować do
              działania i wzięcia życia swojego i dzieci w swoje ręce.
    • annaox Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 18.02.10, 23:33
      Napisz proszę jakich ubranek dla Małej potrzebujesz?. Na pewno po Małej mam
      troszkę. Chętnie oddam. Jednak za zwrot kosztów wysyłki.
      • malgoska182 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 19.02.10, 03:46
        Witam drogie pomocne e -mamy.Moja malutka smacznie spi(w koncu
        3:30).Nie lubie w ciagu dna zabierac dziecku czasu ,wiec wstaje
        wczesniesmileWiem,ze zwykle moje odpowiedzi sa zakrzykiwane, bo ja nie
        toleruje lenistwa i zycia na koszt innych. Zdaje sobie sprawe, ze
        czasami los bywa okrutny i nie mozna tej pracy podjac( wlasna ciezka
        choroba lub choraoba najblizszych).W tym wypadku widze lekcewazacy
        stosunek do swiata i ludzi .Ot tak :watek napisany z
        wykrzyknikami.Lepiej sie nie czyta ,za to wiecej dramaturgii wnosi.Bo
        w oczach czytelnikow ma byc widac :jak nie pomozecie to
        toniemy,pomoooooocy.Pozniej jest pare odpowiedzi na nie :nie
        pomozemy,bo narzeczony moze pracowac, bo Ty Kasiulu idz do pracy.Az
        wreszcie pojawia sie wypowiedz Kasiuliw "Ewciu dziekuje za
        przesylke".Taktycznie bardzo dobrze rozegrane? Czy rzeczywiscie ktos
        sie nabral? Moze faktycznie ktos nie bardzo ma co z pieniedzmi zrobic
        i Kasiulaw taka pomoc otrzyma,bo za chwile znowu zglosila sie kolejna
        mama ,ktora chetnie pomoze(annaox).No coz ma dziewczyna szczescie.W
        domku posiedzi(teraz to i ja oprocz obowiazkowych spacerkow z moja
        coreczka niewiele wychodze).Narzeczonego bedzie miala
        wypoczetego,spelniajacego sie w swoim hobby , wiec i humor ma napewno
        dobry.Rodzinka moze sie powiekszy(dzieci to wielkie szczescie ,jak
        sie pojawiaja, One nie rozumieja slowa kryzys , tylko my rodzice
        skoro sie na nie decydujemy, to powinnismy wziac odpowiedzialnosc za
        ich los).
        • nioma Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 19.02.10, 09:07
          kasiu> TY kompletnei nie potrafisz czytac ze zrozumieniem.
          Moje pytania:
          1. czy wszystkie zlobki sa zle?
          2. czy to normalne zeby zdrowa mloda kobieta zamiast isc do pracy
          szukala pomocy na forum?
          3. czy to normalne zeby tolerowac partnera ktory zamiast zarabiac
          pieniadze realizuje swoje hobby i gra w pilke?

          i po czwarte:
          4. czy Ty naprawde myslisz ze my takie glupie jestesmy i bedziemy
          Ciebie i twojego narzeczonego finansowac? Bo zamiast sie ruszyc
          wyszukujecie tylko preteksty zeby nie pracowac?

          Piszesz lzawo ile Ty przezylas. Nie bedziemy sie licytowac kto
          wiecej, dobrze? Kazdy z nas ma mniej lub wiecej zlych przezyc na
          koncie. Tylko ejdni potrafia dupe w troki zebrac i sie ruszyc i
          dzialac a inni wola siedziec na tylku i posty smarowac.
          • magas1169 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 19.02.10, 10:16
            Kasia,a czy to nie jest tak że Ty po prostu boisz się swojego faceta
            i dlatego nie chcesz nim potrząsnąć?Bo,wybacz,ale zaczynam odnosić
            wrażenie że jedynym jego zadaniem jest jedynie BYĆ.
            I to ma Ci wystarczyć...i to Ty masz koło niego skakać.
            • orissa Moje pytanie a raczej prośba 19.02.10, 11:32
              Sprzed dwóch dni -
              Ze swej strony mam prośbę, czy mogłabyś przesłać mi skan lub zdjęcie decyzji o przyznaniu zasiłku rodzinnego?
              • kasiulaw26 orissa 19.02.10, 12:55
                Podaj mi na priv swój mail, postaram się wysłać jak najszybciej.
                Jednak niech dane itp zostaną między nami?
                • orissa Re: orissa 19.02.10, 13:02
                  kasiulaw26 napisała:

                  > Podaj mi na priv swój mail, postaram się wysłać jak najszybciej.
                  > Jednak niech dane itp zostaną między nami?

                  Pisałaś do mnie już maila kilka dni temu, mój mail orissa@gazeta.pl
                  Dane rzecz jasna będę wyłącznie do mojej wiadomości, chodzi mi o ocenę czy na podstawie tej decyzji z Mopsu będziesz mogła się odwoływać.
            • kasiulaw26 magas1169 19.02.10, 12:53
              Możliwe że się i boję- proszę zostawić bez komentarzy
          • kasiulaw26 nioma 19.02.10, 12:50
            1) Nie wiem czy wszystkie, słyszałam opinie o dwóch. Nie wiem ile
            ich jest w Częstochowie
            2) Jeśli jest się w takiej sytuacji chwyta się brzytwy, jeśli nie
            miałabym takiej sytuacji nie tolerowałabym obrażania mnie tak jak
            sie właśnie tutaj dzieje. Robię to tylko dla moich dzieci.
            3) To nie jest normalne, dobrze to wiem. Nie chcę jednak zniszczyć
            rodziny. Liczę na to że jednak znajdzie drugą pracę. A co się tak
            tej piłki doczepiłyście? Jak prosił przed Świętami na czynsz żeby mu
            w klubie dali to dostał. Czasem przyniesie 20-30zł i przynajmniej
            tyle jest. Lepsze to niż nic. Wcześniej dostawał stypendium 800zł. W
            lipcu zeszłego roku prezes sprzedał firmę i od tej pory nie daje
            pieniędzy. Od wakacji mają dostawać jakieś małe ale regularne
            stypendium- proszę nie komentować. Sama nie wiem ile z tego wyjdzie,
            nie potrzebne mi spekulacje.

            4)Finansować?? To że proszę o ubranka które Wam zbywają czy np.
            otwarte niepotrzebne pieluszki czy kaszkę dla dziecka to jest
            finansowanie? Nie proszę o nowe rzeczy ani o pieniądze. Proszę mi
            tego nie zarzucać bo to nieprawda.



            To co przeżyłam jest dla mnie tragedią. Nie napisałam wszystkiego ze
            szczegółami i bardzo dobrze. Nie ma po co się przed Wami
            (NIEKTÓRYMI- tymi co na wszystko mówią "nie") zbytnio otwierać bo
            dla Was moja tragedia jest śmieszna.
            Dla mnie to nie jest zabawne i nie życzę sobie takich komentarzy
            "Nie bedziemy sie licytowac kto wiecej". Swoje każdy przeżył,
            jedni mieli wspaniałe życie inni przeciwnie. Nie zgadzam się na
            roztrząsanie tego tematu.
        • kasiulaw26 malgoska182 19.02.10, 12:14
          Twoja krytyka jest chyba trochę na wyrost- nie uważasz? Częstochowa
          jest chętnie odwiedzanym miastem. Może przyjedziesz i sama ocenisz
          jak jest faktycznie? Nie mam nic przeciwko, nic nie ukrywam.
          Czuję się bardzo obrażona twoją odpowiedzią, jeżeli masz mnie
          obrażać
          i osoby które chcą pomagać innym bo mają serce to
          nie pisz wcale. Co do powiększenia rodziny na razie nie planowałam
          ale skoro takie góry wszystkiego dostaję i miliony złotych to chyba
          postaramy się o czworaczki??
          • nioma Re: malgoska182 19.02.10, 12:36
            czyja odpowiedzia/wypowiedzia czujesz sie obrazona?
            ta, ze Ci sie nie chce isc do pracy bo wszystkie zlobki sa zle bo
            slyszalas?
            ty, ze Twoj facet woli biegac za pilka niz dupe ruszyc do pracy?
            • nioma Re: malgoska182 19.02.10, 12:37
              i przy okazji: GRATULUJE Kasiu.
              Konsekwetnie unikasz odpowiedzi na jakiekolwiek konkretne pytania.
              Ja na tym forum jestem troche dluzej od Ciebie i mam moralne prawo
              wyrazic swoja opinie bo ja akurat staram sie naprawde pomagac ale
              tym, ktorzy sa uczciwi i ktorym pomoc nalezy a nie mlodym, zdrowym
              leniom.
              • anna.k777 Re: malgoska182 19.02.10, 13:19
                Dajmy jej spokoj zrobi to co uważa za stosowne,ja nie odniosłam wrażenia,aby
                ktoś cię obrażał.
                • kasiulaw26 anna.k777 19.02.10, 13:55
                  Dla mnie jest poniżające nazywanie mnie w skrócie złą matka, leniem,
                  posądzanie o krętactwo, komentarze na temat co to ja przeżyłam też
                  nie jest na miejscu oraz mówienie, że nie dadzą się oszukać ani nie
                  będą mnie finansować- kto chce Je oszukać? Bo ja nie... nie bardzo
                  wiem o co chodzi. Przecież nikogo nie naciągam ani nie oszukałam.

                  Prosiłam o to co może ktoś dać, używane rzeczy nie nowe, o
                  pieniądzach nie mówiąc.

                  Jak ktoś nie chce pomóc ma jakieś wątpliwości lub po prostu nie chce
                  tego robić niech nie sprawia przykrości komentarzami, zarzutami i
                  nie pisze na takich wątkach.
                  • kasiulaw26 orissa 19.02.10, 13:58
                    Jak wróci narzeczony, jest właśnie na rozmowie to zrobię
                    zdjęcie i prześlę- jeśli podasz mi mail. Ja nie mam na razie
                    telefonu (chodzi o aparat) i nie mam możliwości zrobienia skanu.
                    • nioma Re: orissa 19.02.10, 14:39
                      alez oczywiscie, ze nikogo nie zmuszasz do pomocy, jednakze postawa
                      jaka prezentujesz jest delikatnei zrecz mowiac dyskusyjna
                      wiesz, ze w dwoch zlobkach jest niefajnie?
                      oddaj synka do trzeciego i idz do pracy.
                      jak tak mozna? jak mozna w ten sposob zyc? nei pracowac, nie
                      zarabiac???
                      sa osoby ciezko chore, starsze, nie majace zadnych mozliwosci
                      podjecia pracy.
                      Ty jestes zdrowa, mloda i siedzisz w domu? bo o dwoch zlobkach masz
                      niepochlebne opinie?
                      prosze Cie, wez sie zastanow co Ty wypisujesz.
                      Gdybys napisala: szukam pracy, staram sie, szukam miejsca w zlobku
                      itd itp to bylabym pierwsza do pomocy. Ale Ty nie chcesz pracowac bo
                      sobie znalazlas argument w postaci zlobka ktory jest Be.
                      Ekstra podejscie, to moze inne mamy tez zrezyhnuja ze zlobkow,
                      przedszkoli i usiada w domu, w ciszy i spokoju i napisza na forum:
                      niepotrzebne zupki, pieluszki, ubranka, moze jeszcze to czy tamto....
                    • bj32 Re: orissa 19.02.10, 15:06
                      Kasiula, to się popłakać można...

                      Piszesz, że "może się boisz" swojego chłopaczka. Tłucze Cię?
                      Skontaktuję Cię z niebieską linią. Bo to nie jest rzecz, którą można
                      zostawić bez komentarzy. Jeśli gość Cię tłucze, zastrasza, czy znęca
                      się nad Tobą w dowolny inny sposób, to trzeba temu zaradzić. I nie
                      bredź, że nie chcesz dzieciom "rozbijać rodziny". Ojciec, który
                      tłucze matkę [a w przyszłości być może i dzieci], to nie jest ojciec,
                      tylko gnida. I takiego, w dodatku pijawy, która nie raczy przynosić
                      forsy na dzieci, które osobiście spłodziła, należy wykopać w kosmos.
                      Piszesz tak:
                      "Ojca tak na prawdę poznałam mając 18-19 lat. To ja napisałam na
                      adres znaleziony w notatniku Babci. Nie przyjeżdża, dzwoni jak wypije
                      i robi mi awantury, Bóg wie o co."
                      I z takim facetem chciałabyś spędzić dzieciństwo? Z gościem, który
                      przez 15 lat miał Cię w dupie i w dodatku wiele wskazuje na to, że
                      pije, a po pijaku robi dymy? Gratuluję.
                      Twoje dzieci też mają szansę być Ci wdzięczne, ze zapewniłaś im
                      tatusia - nieroba, który wyłącznie dobrze się bawił na boisku.
                      "Niechby pił, niechby bił, byle ze mną był"? Dla dobra dzieci? To
                      nonsens.

                      Natomiast co do adresu maila każdego [czy prawie każdego] na forum:
                      nick@gazeta.pl
                      Czyli ja mam bj32@gazeta.pl, Orissa ma orissa@gazeta.pl [co zresztą
                      pisała Ci powyżej] i tak dalej.

                      Dalej:
                      Przedszkola: słyszałaś opinie o dwóch. No, nie mów, że w Częstochowie
                      są tylko dwa żłobki! Spytaj tu:
                      forum.gazeta.pl/forum/f,646,Zlobki.html
                      Piszesz też do Niomy:
                      "jeśli nie miałabym takiej sytuacji nie tolerowałabym obrażania mnie"
                      Kto Cię obraża i czym?
                      Wiesz, że nie jest normalne tolerowanie faceta-nieroba, ale "nie
                      chcesz rozbijać rodziny". Patrz wyżej.
                      A co się doczepiłyśmy piłki? Ano to, że zamiast ganiać za dmuchanym
                      kawałkiem skóry, mógłby albo wziąć się za robotę, albo zająć dziećmi,
                      kiedy Ty jesteś w pracy na przykład.

                      W kółko powtarzasz, że nie prosisz o pieniądze i to ma być argument
                      za niefinansowaniem? Ubranka, pieluszki i kaszki *kosztują*. A z
                      jakiej paki ktokolwiek ma dawać *kosztujące* ileś prezenty rodzinie,
                      gdzie dwoje młodych, zdrowych ludzi unika pracy jak ognia?

                      To, co przeżyłaś jest dla Ciebie tragedią... Nie znasz sytuacji i
                      tragedii innych dziewczyn. A jest tu jedna, którą ojciec gwałcił
                      [mama nie chciała rozbijać rodziny...], są takie, które rodzice
                      tłukli, są z rodzin alkoholików, są i takie które tłukli/tłuką
                      mężowie.
                      Moim zdaniem powinnaś dziękować Bogu [zakładając, ze w jakiegoś
                      wierzysz], że Ty uniknęłaś przyjemności mieszkania z ojcem sadystą
                      czy pijakiem. Zatem nie mów o tragedii.
                      Zresztą... Chyba już jakiś czas od odejścia ojca minął i nie ma się
                      co roztkliwiać. A my tu nie będziemy Cię tulić i głaskać, bo takie
                      miałaś trudne dzieciństwo. Teraz jesteś dorosła, teraz
                      masz dzieci i teraz masz obowiązek zapewnić im ludzkie warunki
                      i normalne życie. "Normalne" niekoniecznie musi oznaczać "z ojcem".
                      Twoja tragedia nie jest dla nas śmieszna. Jest pieśnią przeszłości. I
                      jeśli swoją niechęć do pracy planujesz zrzucać na paskudne żłobki i
                      jeszcze paskudniejsze dzieciństwo, to coś tu paskudnie zaczyna
                      śmierdzieć.

                      Dalej piszesz, że ktoś Cię nazwał złą matką. Gdzie?
                      Ogólnie rzecz biorąc Twoje wpisy gonią własny ogon, są mętne i nic
                      właściwie nie wnoszą. Prócz tego, że nie prosisz o pieniądze i że
                      podobno ktoś wyśmiewa Twoją tragedię dzieciństwa bez ojca [wiesz, ile
                      tu takich dziewczyn? Mój odszedł jak miałam 4 lata i co jak co, ale
                      tego nie żałuję].

                      Coraz mniej mi się to podoba.
                      • ewe_g Re: orissa 19.02.10, 15:28
                        bj32 napisała:

                        > Kasiula, to się popłakać można...
                        >
                        > Piszesz, że "może się boisz" swojego chłopaczka. Tłucze Cię?

                        Blanko, bać się można w różny sposób, znam facetów, którzy nie muszą bić, żeby
                        zgnoić swoje żony i to nie dotyczy przypadków biednych osób. Ot taki moralny
                        sadysta, ale kobiety i tak się zastanawiając co zrobić szacują ile na czymś
                        takim można stracić, a ile zyskać. Najczęściej zwłaszcza przy dużych długach 5
                        razy się zastanowią co zrobić. Czasem trzeba schować honor głęboko, żeby
                        poczekać na dogodny moment na odejście. I znowu rada dla Kasi: uniezależnij się
                        od faceta im szybciej tym lepiej dla Ciebie.
                        • bj32 Re: orissa 21.02.10, 20:16
                          Przemoc, czy to fizyczna czy psychiczna - jest przemocą. I nie ma
                          czegoś ważniejszego, niż spokój w rodzinie. Utrzymywanie dodatkowo
                          wrzoda, kiedy się ma długi jest bez sensu, a kobiety sobie wmawiają,
                          ze nie dadzą sobie rady bez sadysty/pijaka/bydlaka wszelkiego
                          autoramentu. Jeśli Kasiula ma taki problem, to mogę ja skierować do
                          ludzi z Niebieskiej linii [jest i forum], gdzie jej podpowiedzą, jak
                          sobie z tym radzić. Ale coś mi mówi, ze jej ta sytuacja zwyczajnie
                          odpowiada...
                      • kasiulaw26 bj32 19.02.10, 17:09
                        Nie bije tylko znęca się psychicznie. Czasem rękę podniesie ale nie
                        uderzy. Właśnie jestem po awanturze bo chciałam jednej z Was
                        przesłać zdj zaświadczenia. Zabrał dokumenty (również inne
                        poświadczające sytuację) i schował, więc ze zdjęcia nici. Poszeda
                        teraz na trening, mam nadzieję że ochłonie i po powrocie nie będzie
                        się darł, stwierdził, że jestem nienormalna że chcę dokumenty
                        wysyłać obcym ludziom i on się na to nie zgadza.

                        Co do mojego ojca. Pracuje na 4 zmiany, dobrze zarabia na tamtą
                        rodzinę. Mówiąc że dzwoni po pijaku nie twierdziłam że jest
                        alkoholikiem ale wypije czasem z mężem przybranej córki- mieszkają z
                        nimi- jeśli jest do tego okazja. Zaznaczam jeszcze raz nie jest
                        alkoholikiem.

                        Jeśli jeszcze o dzieciństwo chodzi to mnie bił nie ojciec a dziadek.
                        Postawny niezrównoważony mężczyzna. Cała okolica o tym wiedziała,
                        koleżanki bały się do mnie przychodzić. Znęcał się nademną i babcią
                        dokąd żył. Niestety Babcia odeszła pierwsza, nie wiecie co z nim
                        przeżyłam. Przymuszali go nawet lekarze do leczenia się ale im
                        się "nie dał".


                        Zła matka- taki wniosek wyciągam z postów. Nie mówiąc o ojcu moich
                        dzieci- nie bronię go bo teraz też mam niewesoło ale mam tylko jego.
                        Boję się że bez niego zostanę sama
                        • gd_3334 Re: bj32 19.02.10, 17:40
                          kochana piszesz " nie bronię go bo teraz też mam niewesoło ale mam
                          tylko jego. Boję się że bez niego zostanę sama"
                          po pierwsze masz tylko dzieci i dzięki nim nigdy nie zostaniesz sama
                          po drugie weż sie w garść i uwierz że poradzisz sobie bez Niego sama
                          z dziecmi, lepiej żyć biednie a w spokoju i z szacunkiem do siebie
                          ale to moje skromne zdanie i nie musisz się z nim zgodzić
                          • ewe_g Re: bj32 19.02.10, 17:55
                            Kasiu, a czy wiesz, że taka sytuacja dotyka bardzo wielu kobiet. Nawet tu na
                            forum są kobiety tkwiące w toksycznych związkach, ale są tez takie, które się z
                            tego wyzwoliły. I ciągną same ten wózek. Ja rozumiem twój strach, bo takie
                            strachy znam tez z mojego bezpośredniego otoczenia. I wiem jedno, żebyś Ty miała
                            szacunek do samej siebie i poczuła w sobie silę powinnaś iść do pracy. A w
                            sprawie żłobków, przypomnij sobie co Ci napisałam i lepiej szybko złóż wniosek,
                            bo z miejscami w żłobkach nie jest wcale tak różowo.
                        • bj32 Re: bj32 21.02.10, 20:45
                          "Nie bije tylko znęca się psychicznie."
                          To też jest przemoc. Zgłoś się tu:
                          www.forum.niebieskalinia.pl/
                          Tam są ludzie, którzy Ci powiedzą, co z tym robić.
                          Co do Twojego ojca, to ma Cię gdzieś. A skoro nie masz z nim
                          kontaktu, to skąd wiesz, czy nie jest alkoholikiem?
                          Skoro dziadek Cie tłukł i dalej masz traumę, to nie lecz tego prosząc
                          o pomoc materialną i paprząc sobie i dzieciom życie, tylko idź do
                          psychologa. Po to oni są.
                          "Zła matka" - to raczej albo Twoje odczucie, albo przewrażliwienie.
                          Co zaś do Twojego pana i władcy... Bronisz go. A to, że bez niego
                          zostaniesz sama, bo masz tylko jego to tylko mit. Wydaje Ci się. To
                          właśnie też Ci wyjaśnią na Niebieskiej linii.
                          Masz prawo się bać czegokolwiek. Ale masz zapchlony obowiązek chronić
                          dzieci, a dzieciom nie jest potrzebny wybiegany i maltretujący
                          psychicznie matkę tatulek, tylko zdrowa psychicznie matka, która im
                          zapewni normalne życie.
        • ewe_g Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 19.02.10, 15:06
          Droga Małgosiu nie moja sprawą jest sądzić czy masz rację w kwestii Kasi, czy
          nie. Ale Ty bawisz się w Pana Boga i jednoznacznie walisz w tych, którzy maja
          inny punkt widzenia na te sprawę.
          Rozumiem, ze to wczesna pora spowodowała, ze się zagalopowałaś i za jedynie
          słuszne uważasz swoje własne zdanie. Żeby było jasne, nie popieram zachowania
          Kasi w kwestii zawierzenia tylko facetowi i uważam, ze im szybciej ona weźmie
          swój los w swoje ręce tym lepiej będzie dla niej i dzieci.
          Ale "Czy rzeczywiscie ktos sie nabral? Moze faktycznie ktos nie bardzo ma co z
          pieniedzmi zrobic " to juz przegiecie.
          Gwoli ścisłości, idąc Twoim tokiem myślenia, każdy zdrowy kto bierze zasiłki z
          Mopsu żeruje na społeczeństwie, bo nie bierze odpowiedzialności za los swoich
          dzieci i nie zarabia wystarczająco.

          Uwierz mi, nie jestem naiwna małolatą mam pewnie z 10 lat więcej niż Ty i to co
          robię i jak robię jest świadomym działaniem. Nie potrzebuje Twoich porad jak
          "sie nie nabrać".
          Żeby jednak trochę powstrzymać Cię przed utwierdzaniem się w przekonaniu jacy to
          ludzie sa naiwni zdradzę Ci motywy wysłania tej paczki do Kasi.
          1)Czynnik ekonomiczno - egoistyczny. : Jej historia nie zrobiła na mnie
          wrażenia, ale ma ona dziecko 1,5 roczne, a ja pozbywam się z domu wszystkich
          zbednych rzeczy, bo przygotowuję się do przeprowadzki o 300 km. Nie chce płacić
          za transport zbędnych rzeczy. Wiec oddałam lalkę która u mnie dekoracja była,
          bebiko, które kupiłam zanim się okazało, ze mój syn pic go nie może, kilka
          ciuszków po kilku dzieciach, odrobinę słodyczy, żeby moja rodzinka nie miała pokus.
          2: Lenistwo- gdybym miała specjalnie dla Kasi latać przez zaspy na pocztę to bym
          nie poszła, ale miałam już dawno obiecana paczkę dla innej z mam, wiec za jednym
          zamachem wysłałam obie.

          Szkoda,że burzę swój wizerunek dobrej duszy, ale co tam, grunt, ze dzieciaki są
          szczęśliwe. Wierzę, ze już niedługo Kasia będzie spełniała ich marzenia.
          • magas1169 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 19.02.10, 16:51
            Tym bardziej powinna pomyśleć o żłobku i iść do pracy!Siedząc w domu
            raczej się nie uniezależni a postępując tak jak teraz utwierdzi tylko
            faceta w przekonaniu że nie ma po co się męczyć bo i tak żarcie panna
            załatwi...Nierób i tyle.A Kasia naprawdę powinna zacząć myśleć o
            przyszłości dzieci i zebrać siły by coś w tym chorym układzie się
            zmieniło.Skoro facet powołał na ten świat dzieci to niech weźmie za
            nie odpowiedzialność.A nie bawi się,bo to to akurat nie nakarmi mu
            dzieci.Chyba że nie jego,i to mu to wisi.
            • magas1169 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 19.02.10, 17:29
              Nie bije tylko znęca się psychicznie. Czasem rękę podniesie ale nie
              uderzy. Właśnie jestem po awanturze bo chciałam jednej z Was
              przesłać zdj zaświadczenia. Zabrał dokumenty (również inne
              poświadczające sytuację) i schował, więc ze zdjęcia nici. Poszeda
              teraz na trening, mam nadzieję że ochłonie i po powrocie nie będzie
              się darł, stwierdził, że jestem nienormalna że chcę dokumenty
              wysyłać obcym ludziom i on się na to nie zgadza.

              Przeczytaj co sama napisałaś i się zastanów nad sensem tej
              wypowiedzisadTo smutne co piszesz bo to że teraz Cię nie bije,a
              "tylko"podnosi rękę świadczy o tym że w końcu ta ręka mu spadnie...i
              jak się nie zaczniesz bronić to będzie to Twoja twarz.Niestety
              uwierz mi wiem coś o tym.Trwałam przez siedem lat w takim związku,i
              pewnie mogłabym Ci dużo na ten temat powiedzieć.
              Zacznij coś robić,bo będzie tylko gorzej.Skoro tak się wściekł że
              chcesz wysłać dokumenty to co będzie jeśli odkryje że piszesz na
              forum o Waszych kłopotach...
              Naprawdę Kasiu,powinnaś poszukać pomocy dla dobra swojego i waszych
              dzieci.
            • nioma Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 19.02.10, 17:31
              to, ze ktos korzysta z mopsu nie oznacza ze jest nierobem.
              to, ze ktos uchyla sie od pracy oznacza ze jest nierobem.
              dla mnie to jasne.

              to, ze kasia tkwi w chorym zwiazku to jedno.
              to, ze nie chce z niego wyjsc to drugie.
              w mysl zasady: jak sobie poscielesz tak sie wyspisz.
              Kasia nie chce rozbijac rodziny? Jej prawo i wybor, jak jej pasuje taki facet i
              taki uklad to super. Ale niech sie nie skarzy.
              Jesli poprosi: poradzcie jak wyjsc z tej sytuacji, jak sie go pozbyc, zalatwic
              alimenty itp - pomoge we wszystkim ale tak?
              • kasiulaw26 nioma 19.02.10, 17:55
                Nioma, zrozum, boję się. Poznałam go jak miałam 16 lat. Był przy
                mnie zawsze, jak dziadek mnie bił, jego zaś wyzywał od ch... i
                innych- znosił to dla mnie, jak zmarła Babcia to do niego pobiegłam
                i to on mnie mocno przytulił i on zabrał mnie do siebie jak nie
                miałam gdzie pójść. 6 marca minie 10 lat jak jesteśmy ze sobą. A
                taki jaki jest zrobił się rok, może półtora roku temu. Ale dzieci
                bardzo kocha- na swój sposób...
                Nie wierzę w to żebym sobie poradziła bez niego. Nie zawsze taki
                był, może wróci do stanu poprzedniego?
                • ewe_g Re: nioma 19.02.10, 18:02
                  Kasia pewnie wróci, ale wiesz kiedy to się stanie, jak nie będzie jedynym
                  żywicielem rodziny. I będzie musiał znowu o Ciebie zabiegać, bo Ty będziesz
                  silna i przestaniesz się bać. Wtedy będziesz wiedziała, ze jesteś z nim, bo
                  chcesz, a nie bo się boisz.
                • magas1169 Re: nioma 19.02.10, 18:04
                  Jak mamy rozumieć że dzieci bardzo kocha-na swój sposób?
                  • kasiulaw26 magas1169 19.02.10, 18:12
                    Kocha, bo przytuli, pobawi się, martwi się bardzo żeby coś się nie
                    stało- szczególnie małej bo bardzo broi, włazi gdzie sie tylko da i
                    w ogóle. Tym określeniem nie miałam nic złego na myśli, jedynie to,
                    że nie zapewnia im dobrego bytu. Albo by się zdeklarował że zostanie
                    z nimi w domu a ja mogę iść do pracy albo sam zarobi na rodzinę żeby
                    niczego (chociaż w miarę) nie brakowało. A jak jest w domu to
                    odpoczywa bo jest zmęczony... sad Mam pilnować dzieci żeby mu nie
                    przeszkadzały bo np idzie spać albo siedzi na kompie czy ogląda tv.
                    Chętnie bym się wyrwała z domu, poszła w ludzi. Nowe znajomości,
                    inna odpowiedzialność niż tylko za dzieci. Już nie mogę się doczekać
                    września... al etyle czasu jeszcze sad I będę w szkole i w pracy,
                    oderwę się trochę od domu.
                    • magas1169 Re: magas1169 19.02.10, 18:24
                      A jak jest w domu to
                      odpoczywa bo jest zmęczony... Mam pilnować dzieci żeby mu nie
                      przeszkadzały bo np idzie spać albo siedzi na kompie czy ogląda tv
                      A czym przepraszam się tak męczy?Kopaniem piłki?
                      A dzieci to jak mu przeszkadzają?Bo są i hałasują?No takie dzieci
                      smile
                      Kasiu,sama sobie przeczysz.Twój facet jest tylko po to to by być i na
                      tym jego rola się kończy z tego co piszesz.No i jeszcze Tobie marnuje
                      życie bo wpędza Cię i w lata i w poczucie że nie jesteś nic warta a
                      Twoje miejsce jest przy garach.zastanów się czy takiego właśnie życia
                      chcesz.Masz 26 lat,jak rozumiem,dwójkę cudownych dzieci ino z facetem
                      Ci nie do końca wyszło.Piszesz że się znęca psychicznie,że boisz się
                      go ale czy go kochasz?Czy resztę życia chcesz spędzić u boku faceta
                      któremu coś kiedyś zawdzięczałaś?Nonsens.Zmarnujesz się przy nim i
                      dzieci nie będą szczęśliwe.
                      • nioma Re: magas1169 19.02.10, 19:04
                        Dziewczyno, bledem jest myslenie ze sobie nie poradzisz.
                        Poradzisz sobie tak jak tysiace innych kobiet. Musisz zaczac od tego, zeby
                        zaczac wierzyc w siebie.
                        Zrob rachunek: napisz na kartce co Ci daje zwiazek z tym facetem, ile jest
                        plusow a ile minusow.
                        Policz: alimenty dostaniesz, zasilek, dodatek mieszkaniowy itp tez. Mozesz sie
                        starac o zwolnienie lub znizke z oplat w przedszkolu/zlobku. Mozesz zaczac
                        szukac pracy, stanac na wlasnych nogach i sie usamodzielnic.
                        Co on Ci daje? Pomaga? Nie wyglada na to. Jesli jak piszesz, musisz pilnowac
                        dzieci zeby bylo cicho bo ona odpoczywa to znaczy, ze on mysli tylko o sobie, ze
                        jest egoista, ze wcale tak naprawde nie dba o dzieciaki.
                        Takich panow zapatrzonych w siebie i z laski udzielajacych audiencji dzieciom
                        jest mnostwo. Ale nigdzie nikt nie powiedzial, ze my jako kobiety mamy to w
                        nieskonczonosc ciagnac.
                        To tylko na poczatku tak wyglada, ze o jezu, nie dam sobie rady, zgine bez
                        niego. On pewnie tez czesto to mowi, ze bez niego bylabys nikim, ze jesmu
                        wszystko zawdzieczasz, ze z glodu zdechniesz jak odejdziesz a potem wrocisz na
                        kolanach i bedziesz blagac o preznaczenie.
                        To standardowe zagrywki facetow.
                        To przejaw ich strachu: wiedza, ze kobieta moze od nich odejsc wiec zaczynaja
                        proces zatraszania.
                        Nie daj sie.
                        Jestes w stanie poradzic sobie doskonale sama.
                        Jesli on dzieci kocha to bedzie mial z nimi kontakt, jeslie nie to pal go szesc.
                        Lepiej nie miec zadnego meza/narzeczonego/ojca niz miec gownianego.
                        Kim Ty jestes zeby godzic sie na bylejakosc zycia i zwiazku?
                        Dlaczego masz byc z nim jesli nie daje Ci tego czego oczekujesz? Wsparcia,
                        bezpieczenstwa itp itd?
                        Za kare masz z nim byc dozywotnio?
                        Gowno prawda za przeproszeniem.
                        Kazdy z nas ma prawo do szczescia, spokojnego zycia i szacunku. Jesli facet Cie
                        nie szanuje teraz to nie bedzie szanowal/kochal/dbal za rok czy dwa.
                        Ty sie dziewczyno skoncentruj na planowaniu zycia: pytaj tu na forum o wszystkie
                        mozliwe sprawy urzedowe, zasilki, dodatki, alimenty....
                        Zacznij wierzyc, ze mozesz byc szczesliwa bez niego.
                        Zacznij wierzyc ze zycie kobiety nie jest uzaleznione od faceta.
                        Nie, nie i raz jeszcze nie.
                        To, ze jestes kobieta i masz dwoje dzieci nie znaczy ze jestes nikim, ze nic nie
                        osiagniesz.
                        Ja tez to przerabialam: ex mnie zastraszal, bil, stosowal przemoc psychiczna,
                        jak bylam w ciazy regularnie nie mialam pieniedzy na jedzenie (nie pracowalam
                        wtedy) i po kilka dni glodna chodzilam.
                        I powiedzialam DOSC.
                        Przerwalam to, zacisnelam zeby i zaczelam zyc.
                        Jasne, ze bylo ciezko ale stopniowo coraz lzej i coraz lepiej.
                        A dzisiaj jest super.
                        Moge z reka na sercu powiedziec: dzisiaj jestem szczesliwa, zadowolona, na nic
                        nie narzekam.
                        Co by bylo jakbym nie zdecydowala sie na odejscie od tego palanta jakim byl moj
                        ex? Bylabym nieszczesliwa, zgorzkniala albo bym oszalala.
                        Trzeba wierzyc, ze da sie rade w zyciu.
                        Trzeba wierzyc, ze jutro moze byc lepiej.
                        Trzeba wierzyc w siebie.
                        Zacznij od dzisiaj. Malymi kroczkami ale zacznij.
                        Ty jestes wazna.
                        I o tym powinnas pamietac i o to walczyc, o swoje ja. Niezalezne, wazne, cenne.
                        • adota post Niomy 19.02.10, 19:32
                          Ten post powinien chyba wisieć gdzieś w widocznym miejscu, pewnie wielu osobom
                          mógłby się przydać do wydostania się z jakiegoś błędnego koła.

                          adota



                        • mamasi Re: magas1169 19.02.10, 20:05
                          Chylę czoła, nioma. Niesamowita mądrość. Aż miałam ochotę bić brawo.
                          Czy tego tekstu nie dałoby się umieścic jakoś na początku spisu
                          watków, przyszpilować? byłoby super
                          • mira59 Re: pytania 19.02.10, 20:52
                            Nioma - uwielbiam Cię,wiesz? Napisałaś to co ja chciałam napisać;
                            też znam takie życie z własnego doświadczenia.
                            Kasiu - żeby zebrać w jednym poście odpowiedz zupełnie spokojnie:
                            - czy masz zasiłek rodzinny na dzieci,dotację
                            mieszkaniową,korzystasz z pomocy MOPS-U ?
                            - czyje jest mieszkanie (Ty masz umowę z ADM/ZGM,on czy wy?) ?
                            Na jakiej podstawie sądzisz,że nie dasz sobie rady sama?Teraz też
                            praktycznie jesteś sama sad
                            Ja również (tak jak nioma) oferuję Ci swą pomoc w wychodzeniu na
                            prostą bez niego.
                            Sama miałaś mocno nieciekawe dzieciństwo.Czy swoim dzieciom
                            zamierzasz zapewnić takie same?
                            • kasiulaw26 Re: pytania 19.02.10, 23:03
                              Dzięki smile
                              Zasiłek rodzinny na dzieci mam. O dotacje mieszkaniową będę pytać
                              przy kolejnej wizycie w MOPSie. Jak pytałam wcześniej powiedzieli że
                              mi się nie należy ale mam inne informacje... Tylko jest jeden
                              problem, dom wynajmujemy (od osoby prywatnej) "na lewo", nie
                              jesteśmy zameldowani nawet na czas określony. Może to będzie
                              przeszkodą w otrzymaniu dodatku.
                              Boję się samotności, na razie nie mam wykształcenia więc mogę
                              zarobić tylko grosze. On jednak jakieś pieniądze zarabia, ja jeszcze
                              nie.Nie miałabym z czego opłacić mieszkania, świadczeń czy
                              czegokolwiek...
                        • kasiulaw26 nioma 19.02.10, 23:32
                          Twoje słowa zasiały w moim sercu niepewność. Nie wiem co mam zrobić.
                          Myślę że albo on szybko znajdzie pracę a mnie zacznie znów szanować
                          albo...
                          Widzę ,że ktoś we mnie uwieżył, to bardzo miłe.
                          Wiecie, inaczej by było gdybym miała normalną rodzinę. Po prostu bym
                          do niej się wyprowadziła i to on przyszedłby na kolanach. A tak, jak
                          jestem sama, wie że nie mam gdzie odejść. Mieszkałam u jego mamy
                          jakiś czas, przyszedł z różą. Oczywiście wróciłam, a jakże Kasia
                          naiwną jest niestety. Było fajnie tydzień, może dwa. Po jakimś
                          czasie pokłóciliśmy się, płakałam a on zapytał "I co teraz pójdziesz
                          do MOJEJ mamy??!". I jak tu żyć? Największy żal mam do taty.
                          Gdyby tu był już nie mówię że z mamą, ale byłoby inaczej, bałby się
                          zapewne bo nie musiałabym wracać. Rodzice/ tata pomogli by mi.
                          To jaką mam sytuację tylko go wzmacnia.
                          • mira59 Kasiu 20.02.10, 00:10
                            Sytuacja mieszkaniowa nieciekawa. A myślałaś kiedyś nad domem dla
                            samotnej matki? Tam prócz dachu nad głową znajdziesz wsparcie
                            psychiczne, pomoc materialną ,w znalezieniu pracy i mieszkania.Pomoc
                            w staniu się samodzielną.
                            Ja też kiedyś byłam z dziećmi w sytuacji (wydawałoby się) bez
                            wyjścia.
                            Myślę,że Tobie na dzień dzisiejszy przydałby się ktoś,kto pomógł by
                            Ci odbudować własne poczucie wartości.I jak najszybsze odcięcie się
                            od partnera.Brutalne to,ale - niestety - prawdziwe.
                            Jeżeli faktycznie zależy mu na dzieciach i je kocha to nic nie stoi
                            na przeszkodzie,by się z nimi widywał.Myślisz,że on się zmieni?
                            zacznie Cię szanować?Właśnie dlatego,że jest "panem sytuacji" ma nad
                            Tobą przewagę i widać dobrze mu z tym;dobrze mu ze świadomością,że
                            nie odejdziesz i dlatego nie ma celu by się zmienić - takie jest
                            moje zdanie.Rozważ proszę możliwość czasowego zamieszkania w domu
                            dla samotnych mam.Czasem/często taka "przejściówka" pozwala zobaczyć
                            własne życie z dystansu i zmienia priorytety.
                            Nikt na tym forum nie chce źle dla Twoich dzieci ani Ciebie.Podaj
                            raz jeszcze rozmiar ubranek / butów / wypisz potrzeby dla dzieci.
                            Tak na "teraz-już" proponuję Ci podejdź po pomoc doraźną do sióstr
                            na ul.Św.Barbary (Zgromadzenie Matki Bożej Miłosierdzia),one
                            prowadzą tam ośrodek dla dzieci chorych.
                            Przytulam.
                    • anna.k777 Re: magas1169 19.02.10, 20:17
                      Kasiu uwierz w siebie i daj sobą pomiatać,już zrobiłaś pierwszy krok.Teraz
                      przemyśl co jest tak naprawdę dla ciebie najważniejsze,a myślę że
                      dzieci.Myślałaś o schronisku dla ofiar przemocy,ja coś takiego przeżyłam,bił
                      mnie na przykład po głowie(śladów nie widać było),bałam się wychodzić z domu(bo
                      to ja niby jestem zła).Wreszcie doszło do tego żeby bronić się,to on wylądował w
                      szpitalu.Pomyśl Kasiu
                      • renata.36 Re: magas1169 19.02.10, 20:26
                        NIOMA jestes WIELKA!
                        każda powinna to przeczytac i uwierzyc ,że sie da!
                        Ja tez kiedys nie wierzyłam,że nie będe sie bać.Strach był ze mna zawze,
                        wszędzie, zawładnął mna tak,że nie widziałam zadnego światełka.Az cos we mnie
                        pękło i powiedziałam DOŚC!
                        • anna.k777 Re: magas1169 19.02.10, 20:35
                          Właśnie trzeba w siebie i dzieci.
                          • nioma Re: magas1169 19.02.10, 20:55
                            Dziewczyny, wcale nie jestem wielka, ja po prostu uwierzylam, ze mozna odmienic
                            swoje zycie i pewnego dnia powiedzialam sobie, ze moge to zrobic.
                            Bo zycie jest tylko jedno jedyne.
                            I trzeba je przezyc najlepiej jak sie da takze dla siebie a nie tylko dla
                            innych. Nie mozna siebie poswiecic w imie zle pojetego "scalenia rodziny". Bo to
                            tylko pusty frazes, sztuczna fasada na pokaz.
                            Trzeba wierzyc ze mozna cos zmienic i ze moze byc lepiej.
                            W tym roku mija 10 lat jak jestem w drugim zwiazku. Chociaz trudno w to
                            uwierzyc, to po tylu latach nadal jest oblednie, temperatura uczuc bliska
                            wrzenia, wszystko sie uklada. Jestesmy optymistami, nie przejmujemy sie
                            pie...mi, cieszymi drobiazgami.
                            Doczekalam sie.
                            A tez myslalam, ze wszystko stracone, ze zycie przegralam, bylam nieszczesliwa.
                            Regularnie zamykalam sie w lazience i wylam, wylam, wylam.... Tyle tylko, ze to
                            ani nikogo nie obchodzilo ani niczego nie zmienialo.
                            Moglam wyc dalej albo powiedziec dosc.
                            Nigdy nie jest za pozno zeby zmienic cos w naszym zyciu na lepsze ale im
                            szybciej to zrobimy tym wiecej dobrego nas spotka bo bedziemy miec wiecej czasu.
                            • sabka22 Nioma.... 19.02.10, 22:09
                              Dzięki za ten post...czytałam i widziałam siebie.Właśnie tak
                              zrobiłam kopłam faceta w dupe za drzwi,uwierzyłam że dam rade.5lat
                              dochodziłam do wniosku że to nie ma sensu,że sama dam rade.Fakt nie
                              byłam bita ale alkohol dla niego to było coś ważniejszego od nas...a
                              ja wymarzyłam sobie inne życie,sobie i moim dzieciom.Od wrzesnia
                              jestem sama,dostałam 1000zl alimentów,teraz załatwiłam na posiłki
                              dla syna do przedszkola z mopsu,dostałam również zasiłek
                              1000zl.Szukam praci i tylko czekam kiedy będzie nam lepiej
                              finansowo.Gdy tylko ja znajde prace to będzie nam poprostu
                              super.Wkońcu jestem wolna,nie musze się śpieszyć do domu ze sklepu
                              żeby nie usłyszeć znowu "gdzie ty tyle byłaś!",nie musze robić
                              dziennie super obiadku najlepiej samych kotletów,nie musze słuchać
                              żalów w moją strone.Jest super.A były chodzi ze zwieszoną głową i
                              cały czas prosi...a ja dopiero teraz kiedy odżyłam wiem na 100% że
                              już go nie kocham...
                              Kasiu przemyśl to na spokojnie,pomyśl co on wnosi do twojego
                              życia.Dziwie się że po prubie uderzenia Ciebie nadal wogóle się
                              zastanawiasz...nie pozwól sobie na to.Jesli kłocicie się to dzieci
                              też cierpią na swój sposób a ty nawet sobie sprawy z tego nie
                              zdajesz.Pomyśl nad tym i przeanalizuj swoje życie.
                              Pozdrawiam.
    • kasiulaw26 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 19.02.10, 23:42
      Wiecie że jak on... to przeczyta to mi nie daruje że na niego coś
      chlapnęłam. A łatwo to znaleźć...
      • magas1169 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 20.02.10, 09:40
        Kasiu,no sama widzisz....
        Proponuję Ci abyś w ramach spaceru z dziećmi wybrała się do Opieki i opowiedziała o Swojej sytuacji,ale nie materialnej a tej rodzinnej.Powiedz im to co nam tutaj,że się boisz że Cię zastrasza,że nie czujesz się bezpieczna...oni mają swoje domy pomocy,mają prawników którzy pomagają w takich sytuacjach wyjść na prostą.Pomogą z alimentami,pokierują Tobą co i gdzie możesz załatwić...Ale tu najlepiej żeby wypowiedziała się Izabelka.On nie jest panem Twojego życia!A przez to że jesteś od niego uzależniona ma nad Tobą przewagę i świetnie mu z tym.Ma gosposię,niańkę,kucharkę,jednym słowem służącą która jeszcze do łóżka z nim pójdzie i będzie wdzięczna za zainteresowanie.Kasiu,nie jestem Twoim wrogiem,ale uwierz mi on się nie zmieni,a jeśli nawet to na gorszesad
        Chcemy Ci tylko nakreślić scenariusz jaki Cię czeka z upływem czasu,a który wiele z nas już przerobiło.
        Uwierz że poradzisz sobie sama,jesteś silną kobietą tylko trochę zagubioną i zahukaną.Jeśli zrobisz drugi krok,bo pierwszy już zrobiłaś pisząc do nas,będzie o wiele łatwiejsmile
        Wiem że potrafisz i wierzę że uda Ci się podjąć jedyną słuszną teraz decyzję.Walcz Kasiu o siebie i swoje dzieci!big_grin
        • mari40 Nioma 20.02.10, 11:09
          Wielki szacunek dla Ciebie.Ja również przeczytałam twój wpis z ogromnym wrażeniem.
          Pełen szacunek.Nic dodac nic ująć.
        • kasiulaw26 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 20.02.10, 11:26
          Myślę że macie rację, ale to nie jest łatwe dla mnie. Troszkę potrwa
          zanim się zbiorę.
          Wczoraj miał rozmowę o pracę, mówi, że wszystko ok. Może przyjmą go
          na próbę, mają dzwonić po niedzieli.
          Zobaczymy jak to się potoczy.
          Wie ktoś na 100% czy jeśli wynajmuję "na lewo" i nie jestem nigdzie
          zameldowana to przysługują mi dodatki mieszkaniowe?
    • mira59 Kasiu 20.02.10, 15:19
      Żadnej kobiecie,która jest zależna /przede wszystkim/ mieszkaniowo
      od partnera nie jest łatwo od niego odejść;tym bardziej jak ma się
      dzieci.Tej,która nie ma dzieci jest zdecydowanie łatwiej -
      znajdzie "tymczas" u koleżanki czy rodziny i na pewno szybciej
      stanie na nogi.Dlatego zaproponowałam dom samotnej matki - dzieci
      będą miały opiekę,a Ty będziesz mogła zrobić np.kurs doszkalający,by
      łatwiej było znaleźć pracę.Mając jakikolwiek "swój pieniądz"
      poczujesz się pewniej.To tylko początek drogi,ale
      najważniejszy.Ewentualnie możesz podjąć się opieki nad kimś w
      zamian za możliwość zamieszkania i utrzymanie dla siebie i
      dzieci.Wynajdę Ci ogłoszenia,bo kiedyś z nich korzystałam.
      Czy skłdałaś wniosek o przydział mieszkania z zasobów gminy? I
      dlaczego nie zostałaś w mieszkaniu,w którym się wychowywałaś (po
      dziadkach jak rozumiem) ?
      Przytulam.
      • kroliczyca80 Re: Kasiu 20.02.10, 15:44
        Dziewczyny, czy Wy nie widzicie, że ona nie odejdzie od tego faceta?
        W każdym poscie daje jasno do zrozumienia że nie jest na to gotowa i
        Bóg jeden wie, czy kiedokolwiek będzie. Moim zdaniem wcale nie chce
        od niego odchodzić, a historie na jego temat są wywazone (świadomie
        lub nie) na wzbudzenie w Was współczucia.
        Możecie jej wyszukiwać ogloszenia, podawać ustawy itd, ale to na
        nic, bo ona zaraz napisze że znalazl pracę więc jak ona może go
        teraz zostawić? Być może przyjdzie taki czas, że zdecyduje sie
        odejść, ale pewnie dopiero wtedy, gdy złapie lepsze rozwiązanie od
        obecnego - np. nowego faceta z mieszkaniem, kasą. Dom samotnej matki
        nie dla niej, bo tam trzeba będzie liczyć na samą siebie, a ona jest
        przyzwyczajona do opierania się na innych. Nie twierdze że to coś
        złego czy że to ją czyni gorszą od innych - to po prostu taki typ i
        poki nie MUSI, to nic z tym nie zrobi.
        To wszystko oczywiście moja subiektywna opinia. Uważam, że
        zadowolona będzie tylko wtedy, jak dostanie to, po co tu przyszła
        (tu, oraz na inne fora) - jedzenie, ubrania itp. Wszystko inne to
        strata czasu. Przeczyta, może chwilkę się zastanowi, a potem i tak
        uzna, że żłobki są zbyt straszne dla jej dzieci, a mąż ma prawo do
        relaksu przy piłce, bo przecież coś tam zarabia. Ten typ tak ma.
        • kasiulaw26 kroliczyca80 20.02.10, 17:55
          "ona jest przyzwyczajona do opierania się na innych"

          Wiesz może na kim mogę się wesprzeć? Bo ja nie, chętnie się dowiem.
          Nie mam rodziny, nie mam z kim nawet pogadać. Zbieram się do rozmowy
          z narzeczonym i postawienia mu warunków.

          Jesteś bardzo krytycznie nastawiona do mnie, nie wiem dlaczego skoro
          mnie nie znasz.

          Do tej pory dostałam 2 przesyłki (za 1 dziękowałam- to też źle,
          druga była z sosami, makaronem, zupą w proszku, tyrolska w 2
          puszkach... z darczyńcą jestem w kontakcie, podziękowałam a ta osoba
          jest równie zadowolona jak ja. Nie zwraca uwagi na komentarze bo jej
          to nie interesuje. Rozmawia z kimś komu chciała pomóc)

          To tak łatwo wg Ciebie spakować siebie i dzieci i iść- nie wiadomo
          gdzie? Wezmę rzeczy i co pójdę pod most dopóki nie wymyślę/załatwię
          czegoś innego? Takich decyzji nie podejmuje się z godziny na
          godzinę, z dnia na dzień. Jesteśmy razem 10 lat. To nie miesiąc czy
          rok ale całe moje dorosłe życie. Było dobrze- wspaniale, nie mogę
          tego przekreślić w 1 dzień. Porozmawiamy i wtedy zdecyduję.

          Wczoraj po przeczytaniu posta od bj po prostu wybuchłam płaczem,
          czułam się taka osaczona i osądzana Bóg wie o co. Nie chciałam mówić
          teściowej o co chodzi ale wymusiła odpowiedź i dziwi się
          że "tłumaczę się ze wszystkiego, wyjaśniam a one tak po mnie jadą"

          Myślałam już że to się skończyło ale widać nie.

          Odpowiedzi na prośbę jest ponad 100 a ile pomogło? Jak więc możesz
          tak pisać? Chętnie załatwiłabym to co nam się należy od państwa ale
          potrzebuję wskazówek- które teraz dostaję i jestem za nie wdzięczna-
          nie jak Ty piszesz.


          I co ma znaczyć "Ten typ tak ma."

          Chyba myślisz o sobie w samych superlatywach i przedewszystkim że
          jesteś lepsza ode mnie. Nie twierdzę że nie- mam wady ale to nie
          znaczy że jestem nikim. Wyleczyłam się już z takiego myślenia o
          sobie. Nie życzę Ci takiego życia, a może by się przydało żebyś choć
          tydzień zobaczyła co to znaczy i jak naprawdę jest?

          Nie musisz pomagać mi w żaden sposób. Nikogo nie zmuszam.
          Kiedyś pomagałam i nie wypytywałam, czepiałam się jak miałam pomóc
          to pomogłam, nie jak teraz ja tego doświadczam

          • kroliczyca80 Re: kroliczyca80 20.02.10, 19:06
            Napisałam powyżej że nie odejdziesz od faceta i daję głowę, że tak
            będzie. Napisalam że przyszlaś tu po fanty i żywność - i tak jest w
            istocie. Wymieniasz mi co otrzymalaś (po co?), liczysz posty i
            porownujesz ich ilość do ilości paczek które do ciebie przyszły (po
            co?) i dajesz mi prawo do niepomagania ci. Dzięki, skorzystamsmile Bo
            nadal uważam, że powinnaś zakasać rekawy i ruszyć się do pracy, a ty
            zbywasz wszystkie dobre rady forumek, faceta bronisz, żłobki
            oczerniasz, teściowej skarżysz się na nas (!!!) zamiast na jej
            osobistego synka ktory nie jest w stanie utrzymac rodziny, ale za to
            biega za pilką.
            Zastanów sie dziewczyno, czy to ja (i inne "wredne" forumki) jestem
            twoim zmartwieniem czy raczej twoj niewydolny partner oraz twoje
            własne lenistwo.
            PS> czemu pod most??? dziewczyny radzą dom samotnej matki, ale to ci
            się w glowie nie mieści, prawda?
            • mira59 ... 20.02.10, 19:37
              Ciężko zrozumieć kogoś lub coś jeśli samemu się tego nie przeszło.Ja
              rozumiem autorkę wątku;jej doświadczenia są mi bliskie.Z małą
              różnicą - ja nie miałam rodziny,która by się mną zajęła
              i "wychowywałam" się w różnych placówkach opiekuńczo-wychowawczych.I
              rozumiem jej głód miłości,czym tłumaczę trwanie przy parnterze.Poza
              tym u niej wyraźnie widać syndrom ofiary,brak wiary we własne
              możliwości (choćby zaprzeczała nie wiem jak mocno).Zwyczajnie żal mi
              tej dziewczyny.Młoda,zagubiona,z dziećmi.Bez rodziny,bez wsparcia,z
              brakiem wiary w lepszą przyszłość.Nieraz sam kop w tyłek to za
              mało,by ofiara zrozumiała,że może być lepiej,by zobaczyła "światełko
              w tunelu".Ma jakiś "standard",do którego się przyzwyczaiła,a którego
              inni nie rozumieją.Wie,że ma dach nad głową.Nawet do bylejakości
              życia można się przyzwyczaić.Tym bardziej,że innego,lepszego
              życianie miała okazji spróbować.
              Człowiek boi się zmian;nawet na lepsze.
              • mira59 Re: Kasiu 20.02.10, 19:54
                O to jakie warunki musisz spełnić by starać ssię o mieszkanie z
                zasobów gminy musisz dowiedzieć się u siebie w ZGM,ADM czy nie wiem
                jak u Was to się nazywa (gospodarka mieszkaniowa).Wnioski pobiera
                się na miejscu.Najczęściej trzeba dołączyć zaświadczenie o
                dochodach,umotywować czemu starasz się o mieszkanie z gminy.
                Aktualnych ogłoszeń,gdzie szukają opieki w zamian za możliwość
                zamieszkania i utrzymanie/pensję trochę jest,masz net -
                poszukaj.Wklejam przykładowe
                krakow.pajeczyna.pl/krakow/Oferty_Pracy-opiekunki_pomoc_domowa.html
                Wrzuć w wyszukiwarkę "pomoc domowa" albo "opiekunka".
                Powodzenia.
            • kasiulaw26 Re: kroliczyca80 20.02.10, 21:36
              Absolutnie nie porównuję liczby postów do ilości paczek. Chciałam
              tylko pokazać że mimo pisania do mnie nie otrzymuję wsparcia
              materialnego, więcej porad (i to też cenne dla mnie) a Ty piszesz
              jakbym Bóg wie co dostawała, przystpuj trochę bo wyolbrzymiasz to co
              piszę żeby zabrzmiało bee.
              Po co wymieniam co dostałam? Żebyś np Ty wiedziała że nie dostaję
              nic co nie jest niezbędne do życia bo chyba tak uważasz. Nie
              dostałam ani Marlboro ani Finlandii tylko żywność. Masz szczęście,
              że nie chodzisz głodna. Może byś wiedziała że jak w brzuchu pustka i
              znikąd pomocy to się jej szuka gdzie tylko da, to desperacja.
              Na forumki się nie skarżę! Kto tak powiedział- tu też przekręcasz
              moje słowa. Pytała dlaczego tak płaczę, wcale nie chciałam
              odpowiadać ale mnie męczyła. Jestem osobą o kruchej psychice, biorę
              sobie wszystkie krytyczne uwagi głęboko do serca i jest mi bardzo
              przykro z ich powodu.
              Piszesz w taki sposób żeby inne dziewczyny też były przeciwko mnie
              kto nazwał kogokolwiek wrednym- bo nie ja. Może to Ty robisz szum o
              wszystko? I kto dał Ci prawo takiego mówienia o moim jeszcze
              narzeczonym? Jaki jej osobisty synek, niwydolny partner?? Ja mogę go
              nazwać jak chcę ale Ty nie masz żadnego prawa! A ja leniem nie
              jestem, mam dwoje dzieci i nie mam czasu na leniuchowanie, same się
              nie wychowują ani nie zajmą się sobą. Co Ty w ogóle piszesz?
              Dlaczego nie wspomnisz o pracy od 22 do 7 rano tylko o piłce? Jak
              dostanie dzienną pracę to się bieganie skończy, oby jak najszybciej.


              Nie chcesz pomagać nie pomagaj Twoje święte prawo ale nie wiesz jaka
              jest sytuacja bo Ciebie tu nie było więc nie komentuj, jest tyle
              innych wątków... Może znów kogoś wytropisz? Tu się sprawdzasz i
              dzięki Ci za to. Na mnie nic nie znalazłaś bo nie masz co więc w ten
              sposób chyba się niejako mścisz- tak wnioskuję.


              Mira59 przynajmniej potrafi zrozumieć bo przeżyła podobne
              chwile do moich i wie co to znaczy , trafnie mnie oceniła.
              Niczemu nie będę zaprzeczać. Dzięki Mira
              • orissa Kasiula 20.02.10, 22:51
                Nie bez powodu prosiłam o przesłanie skanu/zdjęcia decyzji o przyznaniu rodzinnego. Kilkakrotnie przez kilka dni Cię o to prosiłam, przez te kilka dni unikałaś odpowiedzi, nie zwracałaś uwagi na moją prośbę, w końcu jak obiecałaś przesłać to okazało się, że Twój mąż Ci zakazał i zabrał dokument. Wybacz, ale to dla mnie co najmniej dziwne. Zdjęcia na NK ma Ci kto zrobić a zdjęcia dokumentu już nie? Nikt ze znajomych (choćby tych, których masz na NK) nie może zrobić Ci zeskanować dokumentu? Jakoś ciężko mi w to uwierzyć. Byłaś w MOPSie? Wyjaśniłaś sprawę niezgodnej z przepisami kwoty zasiłku rodzinnego? Chciałam Ci pomóc, ale po przewertowaniu netu i poczytaniu różnych informacji jakie zamieszczałaś mam duże wątpliwości. W tej chwili z całą odpowiedzialnością przychylam się do tego co napisała Króliczyca.
                Aha i nie jestem osobą, która nie wie jak to jest bo sama przez coś takiego nie przeszła. Przeszłam przez gorsze rzeczy, niż wynikające z Twojego opisu i potrafię doskonale zrozumieć sytuację osób, którym fatalnie się życie złożyło. Ale wspieram tylko te osoby, które chcą odmienić swój los.
                • kasiulaw26 orissa 20.02.10, 23:51
                  Z początku nie zauważyłam że prosiłaś o skan. Patrzałam na posty po
                  kolei, okazuje się że są trochę rozrzucone, nie po kolei. Patrzałam
                  teraz na godziny... Po prostu nie widziałam postu.
                  Zdjęcia robiłam telefonem, który jest teraz w lombardzie a telefonem
                  narzeczonego nie mam możliwości zrobienia, z resztą nawet nie wiem
                  gdzie są papiery. To nie mąż- nazwisko zmieniłam na nk z powodu jego
                  wielokrotnych próźb. Tak dla spokoju, a każdemu piszę że to
                  narzeczony- ze stanem faktycznym. Byłam zła bo Króliczyca
                  zaatakowała mnie i lekceważąco pisała zarówno o mnie jak i o nim, ja
                  mogę go nazywać tak, czy tak, mówić tak czy inaczej ale ona? I to z
                  taką złością- co ja jej zrobiłam?

                  Jakie informacje Cię zaniepokoiły, nie zamieszczam dziwnych
                  informacji, dlatego proszę napisz

                  Do MOPSu jadę we wtorek bo ide z małą na szczepienie. Załatwimy to
                  za jednym wyjściem- a czy jesteście pewne że przyznali mniej niż się
                  należy? Żebym się nie ośmieszyła...

                  Przykro mi że miałś źle w życiu, mam nadzieję, że teraz Ci się
                  dobrze układa. Nie będę pisać szczegółów z mojego życia bo i tak
                  wszystko jest odwracane na moją niekorzyść, taka jest prawda.

                  Nie wiem dlaczego jesteście tak do mnie nastawione, nic Wam nie
                  zrobiłam, nie oszukałam. Zastanawiam się tylko co teraz z
                  moim "związkiem". Spróbuję porozmawiać, myślicie że da się to
                  naprawić? Szkoda mi 10 lat z nim spędzonych... ale jeśli nie wyjdzie
                  to przynajmniej alimenty będzie płacić a z resztą spraw to się
                  zobaczy może teściowa dostanie większe mieszkanie to zamieszkam u
                  niej z dziećmi- zapowiedziała że jego nie weźmie...

                  • orissa Kasiula 21.02.10, 08:49
                    Wybacz, ale ręce opadają. Kilkakrotnie pisałam Ci (i nie tylko ja), że kwoty zasiłku, które podałaś nijak mają się do faktycznych kwot, które obowiązują od listopada 2009. Nie wierzysz - sama sprawdź, wystarczy w Google wrzucić hasło "wysokość zasiłku rodzinnego" i poczytać trochę.
                    ksiegowosc.infor.pl/wiadomosci/108681,Od-1-listopada-2009-r-wyzsza-kwota-zasilku-rodzinnego.html
                    www.mpips.gov.pl/index.php?gid=295
                    Wcześniej, w innym wątku pisałaś, że z powodu braku opału macie tylko 5 stopni w mieszkaniu i Twoja córeczka ma czerwone ręce, wyglądają jak poparzone. Co z tym zrobiłaś? Byłaś z dzieckiem u lekarza, pokazywałaś te rączki? Co w sprawie niskiej temperatury w mieszkaniu zrobił Twój narzeczony? Dziecku odmrażają się ręce ale żadne z Was nie zaczyna działać aby taka sytuacja się nie powtórzyła. Czekasz na opał z MOPSu, na przydział zasiłku na ten cel może będziesz czekała tydzień a może miesiąc a tymczasem Ty nie poszukałaś żadnej pracy (bo plotki głoszą, że żłobki są okropne co wcale nie musi być prawdą - dziewczyny w tym wątku już Ci pokazywały opinie zadowolonych rodziców) ani Twój narzeczony nie poszuka dodatkowej na popołudnia, bo zamiast tego realizuje swoje hobby? Lepiej jest poczekać może ktoś w necie się zlituje i coś da? Ogłoszenia z prośbą o pomoc wysyłałaś już w necie we wrześniu zeszłego roku. Nie była to prośba wyłącznie o pomoc rzeczową w postaci żywności, pampersów czy ubranek ale prosiłaś również o pomoc finansową. Czyli już we wrześniu było źle i co zrobiliście od tego czasu, aby poprawić swoją sytuację?
                  • orissa Re: orissa 21.02.10, 09:45
                    A przy okazji, szybko zablokowałaś galerię na nk, tuż po moim poście na forum, po którym zorientowałaś się, że zerknęłam na Twój profil.
              • monka75 Re: kroliczyca80 21.02.10, 10:09
                Kaśka , napisałaś wyżej :
                Cyt:

                >Masz szczęście,
                >że nie chodzisz głodna. Może byś wiedziała że jak w brzuchu pustka
                >i znikąd pomocy to się jej szuka gdzie tylko da, to desperacja.

                Chyba nie wiesz co to desperacja . Zdesperowany człowiek nie patrzy
                na nic , oddaje dziecko do żłobka . Nie ogląda się na faceta z
                którym mieszka , tylko zakasa rekawy do pracy .
                Głód ? Czy siedząc przed komputerem nakarmisz dzieci ?
                Zaslanianie się złą opinią żłobka to dla mnie bzdura , mój syn
                chodził do przedszkola od 2 roku życia , w pieluchach - bo nie wołał
                siku , z butelką mleka w rączce , a wiesz dlaczego ? bo musiałam isc
                do pracy .

                Mieszkałam w domu opieki nad matka i dzieckiem w tym samym budynku
                mieścił się żłobek . Widok dzieci siedzących na nocniczku w jednym
                szeregu był słodki . I zapewniam Cię , nikt nie zatrudniłby
                niekompetentnych pracowników do maleńkich dzieci .

                Tak na marginesie , wyobrażasz sobie pracę jako opiekunka w żłobku
                lub przedszkolu ? Myślisz że tam można zostawic dzieciątko samo
                sobie ? Ze może robic co chce ?

                Was jest dwoje , nie potraficie się w żaden sposób zorganizowac ? Ja
                byłam sama , z dwójką chorych dzieci .
                Obecnie nie pracuję , mieszkam w tak małej miejscowości że praca to
                luksus , zwłaszcza dla kobiety po 30-tce .
                Nie siedzę jednak bezczynnie . Sprzątam u obcych ludzi , wyprowadzam
                psa starszej pani , czasem gotuję coś na zamówienie , opiekuję się
                też dzieckiem koleżanki która do żłobka ma ponad 40 km . Musiała by
                dziecko budzic o 3.30 rano by zawiezc malucha na miejsce i jeszcze
                zdążyc do pracy .

                Potrafisz ładnie pisac , czytam Twoje posty od jakiegoś czasu , do
                tej pory biernie się przygladałam , lecz naskakiwanie na innych
                zmusiło mnie do napisania tych kilku słów .

                Wszystkie dziewczyny tutaj sa wspaniałe . A to że pytają - mają
                takie prawo . Nie atakuj ich za to że chcą Ci pomóc . Nie zapomnij
                również że porady słowne sa również pomocne , czasem nawet bardziej
                niż pomoc materialna .
                Tkwienie w toksycznym związku na dobre nie wyjdzie ani Tobie , ani
                dzieciom . Ja na szczescie mam to za sobą i Tobie zycze żebyś
                przejrzała na oczy . 10 lat to nie jest duzo . A i na jednym facecie
                świat się nie kończy .
      • kasiulaw26 mira59 20.02.10, 17:18
        Masz absolutną rację z mieszkaniem.
        Będę wdzięczna za linki.
        Nie składałam nigdy wniosków o mieszkanie z gminy- co trzeba mieć i
        gdzie składać? Czy trzeba mieć dochód żeby dostać?
      • kasiulaw26 mira59 20.02.10, 18:38
        gdybym odziedziczyła dom po dziadkach byłabym szczęśliwa, byłabym
        choć mieszkaniowo niezależna.
        • nioma Re: mira59 20.02.10, 22:58
          o, widze, ze najlepsza obrona jest atak.
          mamy przepraszac teraz, ze osmielamy sie oceniac Twojego narzeczonego?
          nie, nie bedziemy.
          i za to, ze nazywamy lenistwem nieszukanie pracy tez nie bedziemy.
          Twoj facet jest niewydolny a Ty z kolei nie chcesz nic zmienic.
          Zlobki sa fe, lepiej siedziec w domu zamiast poszukac pracy i poprawic swoja
          sytuacje.
          Luzik. Jak dla mnie mozesz sobie tak siedziec i utyskiwac, koles niech kopie
          pilke i przynosi tysiac zlotych na miesiac. Widac, tak wam dobrze.
          • kroliczyca80 Re: mira59 21.02.10, 01:04
            Dobrze im będzie dopiero wtedy, jak im wszystkie przyslemy artykuły
            zywnościowe, które u nas w domach same wyrastaja w szafkach.
            Pamiętajmy, że ona nie chce zbytków, domaga sie jedynie rzeczy
            niezbednych do zycia. A to róznicawink
            A co do wspomnianej wyżej desperacji - kochana Kasiu, osoba głodna i
            zdesperowana (a do tego zdrowa) oddaje dziecko do żlobka, zakasuje
            rękawy i zasuwa do pierwszej lepszej roboty. A nie wyciaga ręke do
            obcych ludzi.
          • magas1169 Re: mira59 21.02.10, 01:10
            No teraz i ja się przychylam ku zdaniu Króliczycy...co Ty chcesz
            osiągnąć?Najpierw piszesz że się go boisz a teraz że nikt nie może
            złego słowa o nim powiedzieć?Bo co?Bo on to święta krowa?
            Przyszłaś tu po pomoc,piszemy Ci co i jak a Ty jeszcze zaczynasz
            pyszczyć że Ci "narzeczonego"obrażamy?To my powinnyśmy poczuć się
            obrażone,bo to my chciałyśmy Ci pomóc,ale teraz to nie jestem pewna
            czy któraś zechce...
            Śmiesz zarzucać Bj że Cię osacza bo zadała parę logicznych pytań?A Ty
            poleciałaś na skargę do teściowej?Sorry,ale śmieszna
            jesteś.Najwyraźniej teściowa hołduje taki sam styl życia jaki ma
            synek(w końcu to rodzina)pewnie nauczyła synalka że pięścią wywalczy
            szacunek i posłuszeństwo(kwestia czasu)!
            Uprzedzam Cię albo zaczniesz coś robić ze swoim życiem albo osobiście
            przekażę Twoje posty na Policję i do Opieki aby się tym zajęli bo
            zaczynasz przeginać.To zakrawa na wyłudzanie.Bronisz tego swojego
            chłopa nagle jakby Ci łomot spuścił.
            Albo zniknij z forum,bo tylko zamęt siejesz.
            A naprawdę chciałam Ci pomóc...sad

            Nie Nioma,tak nie jest dobrze!Gdyby było,nie pisałaby tutaj.Ale masz
            rację niech kopie tę piłkę i niech na zdrowie mu idzie.Będzie miał
            mocne mięśnie jak trzeba będzie przykopać.Niech wyrasta kolejne
            pokolenie nieudaczników niezdolnych do stworzenia normalnej
            rodziny,bo taki przykład wynieśli z domuŻal mi tych dzieci...
            • kasiulaw26 magas1169 21.02.10, 01:44
              Nie zarzucam bj32 ale stwierdzam że jej słowa bardzo bardzo mnie
              zabolały.
              Myślę że gdyby teściowa zobaczyła w jaki sposób piszecie o niej i
              jej (w końcu) synu to poczułaby się bardzo obrażona.
              To jest osoba która dokąd mogła pracowała, sama długi czas
              utrzymywała rodzinę (ma 3 synów). Na 4 rano szła do pracy, wracała
              po południu i szła do koleżanek sprzątać żeby dzieci miały co zjeść.
              W między czasie będąc w domu zajmowała się dziećmi.

              Nie bronię narzeczonego i nie zamierzam tego robić ale jak
              się pisze z taką złością o mnie i o kimś z kim w końcu jestem od
              10lat to jest to raniące. Jest jaki jest,nie był taki a teraz musi
              to zmienić, ale obcy nie mogą pisać takich rzeczy o nim, chcecie
              żeby mnie udusił? Szybko by znalazł to forum... nie chcę mieć
              kłopotów. Bo kiedyś może się nie pohamować.

              Miło wiedzieć że myślisz o mnie w kategoriach "nieudacznika", to
              bardzo budujące dla mojej psychiki.

              Jeśli ktoś nie chce pomóc, niech nie pomaga, nie nachodzę nikogo,
              nie grożę, nie piszę Wam na priv non stop próśb w jaki sposób
              wyłudzam?

              Bardzo mi przykro że nie potrafimy się dogadać (nie po to żeby
              dostać coś czy poradę czy cokolwiek tylko żeby po ludzku rozmawiać)
              • malgoska182 Re: magas1169 21.02.10, 05:05
                Witam wczesnym rankiem.Z glowa pomimo wczesnej pory u mnie w
                porzadku.Przyzwyczailam sie do wczesnego wstawania pracujac.Teraz
                wychowuje coreczke sama(nie samotnie).Mam cudownego meza, ktory
                wyjechal do pracy,aby nam zapewnic godne i dostatnie (jakkolwiek to
                zabrzmi)zycie.
                I Kasiulaw sie bardzo zagniewala:
                1)bo obrazany jest jej narzeczony
                2)obrazana jest jej tesciowa( chyba przyszla tesciowa),ale moze tak
                latwiej mowic i pisac niz mama mego narzeczonego
                Dziwi mnie tylko ,ze tak nas tu straszy,ze co sie stanie jak
                narzeczony wczyta sie w tresc forum , w to co Ona pisze.Narzeczony
                siedzi w domu(troche pilke kopie) i nie zapyta "co to narzeczona tam
                na tym komputerze tak stukasz"?Moj maz nie wnikal co pisze,ale
                mieszkajac w jednym mieszkaniu czy domu sztuka byloby ukryc
                korzystanie z komputera i internetu(inaczej wyglada strona excel czy
                Word ).Moze szanowny narzeczony tez w tym calej akcji uczestniczy?
                Tesciowa(super kobieta z niej) tez mieszka z Panstwem? Jezeli juz nie
                pracuje to moze zajelaby sie wnukami chociaz na pare godzin.Mlodym
                zawsze latwiej zanlezc prace.Problem wiedzm zajmujacych sie dziecmi w
                zlobkach bylby rozwiazany.Dzieci pod czujnym okiem babci ,rodzice w
                pracy.
                Jezeli czytaja to babcie ,prosze sie nie obrazac,ze ja robie akcje w
                stylu "kobiety do garow).Babcie maja prawo do spokojnej emerytury,ale
                jak sa takie super , zwierzamy im sie z kazdej lzy to mozemy tez
                poprosic o pomoc.
                Mam nadzieje ,ze Pani nie udusi.W razie czego prosze powiedziec ,ze
                dzieki temu mial konserwe,makaron i napewno zrozumie.
                • anna.k777 Re: magas1169 21.02.10, 08:49
                  Ja też mam niby teściową,ale jestem z nią na dystans.Kasiu ty pomyśl o
                  dzieciach,a nie teściowej i jej synu(który jest moim zdaniem pasożytem)pozdrawiam.
                  • magas1169 nic tu po mnie 21.02.10, 11:00
                    widzisz Kasiu,nie dość że czytasz pobieżnie,to jeszcze bez zrozumienia.Nigdzie nie napisałam że jesteś nieudacznikiem,tylko że Twoje dzieci wyrosną na takowych bo wyniosą takie wzorce.Poniekąd można to tak zinterpretować.
                    Ale na każdą naszą radę znajdujesz 1000 wytłumaczeń dlaczego nie skorzystasz,piszesz ponadto że>Nie bronię narzeczonego i nie zamierzam tego robić ale jak
                    się pisze z taką złością o mnie i o kimś z kim w końcu jestem od
                    10lat to jest to raniące. Jest jaki jest,nie był taki a teraz musi
                    to zmienić, ale obcy nie mogą pisać takich rzeczy o nim, chcecie
                    żeby mnie udusił? Szybko by znalazł to forum... nie chcę mieć
                    kłopotów. Bo kiedyś może się nie pohamować.<
                    To nie pisz i problem z głowy.Bo kiedyś faktycznie poczyta i Ci twarz obije.Ale jak już ktoś zauważył dziwnym jest to że nie widzi że sporą część dnia spędzasz przy necie.Siedzisz z komputerem/laptopem? pod kołdrą czy może facet na Piwku Przebywa?
                    > Myślę że gdyby teściowa zobaczyła w jaki sposób piszecie o niej i
                    jej (w końcu) synu to poczułaby się bardzo obrażona.<racz zauważyć że sama poruszyłaś ten temat.Skoro jest taka przychylna to niech pogoni synalka do roboty,a nie daje pseudo rady co masz na forum pisać.
                    Dziewczyny po kilka razy Ci to samo piszą a Ty cały czas z uporem maniaka starasz nam się wmówić że to nie mamy racji.Zapewniam Cię że przepisy OPSU niektóre z nas znają na wyrywki i ciemnoty nie pozwolą sobie wciskać.
                    >Dlaczego nie wspomnisz o pracy od 22 do 7 rano tylko o piłce? <może nas wreszcie uświadomisz gdzie szanowny narzeczony pracuje,bo dotychczas pisałaś że pracy nie ma,i że dopiero zacznie jak go raczą przyjąć(a przy okazji,to praca czasem nie przeszkodzi w treningach?)
                    Mogłabym jeszcze trochę powyciągać nieścisłości ale już mi się nie chce.
                    widzę za to że znalazłaś doskonały sposób na życie,a właściwie jak je sobie i dzieciom zmarnować.Albo to bajka...
                    powodzenia...
                    Ciekawa jestem tylko czy któraś z nas dostanie jakiekolwiek skany potwierdzające waszą sytuację.Bo coś czuję że dla uniknięcia tego to twój facet będzie gotowy je zjeść byle prawda nie wyszła na jaw.
                    I to tyle,co miałam do powiedzenia w Twojej sprawie.





                    www.youtube.com/watch?v=tYJJ8QbDmos
                    www.youtube.com/watch?v=fm5S9EqGiIc&feature=related
                    www.youtube.com/watch?v=gYFlqs2tNx4&feature=related
                    to lubię smile
                    • orissa Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia 21.02.10, 11:49
                      Powiedz Kasiu, jak to jest - na forum piszesz, że boisz się reakcji narzeczonego co by Ci zrobił jakby przeczytał ten wątek. A tymczasem szastasz swoimi danymi osobowymi - imieniem, nazwiskiem, adresem domowym, numerem telefonu, podajesz imiona dzieci - wszystkie dane, dzięki którym ktoś może np. odwiedzić Cię osobiście, nawet na innym forum zaznaczasz, że kontakt wyłącznie telefoniczny i nie boisz się, że jak potencjalni darczyńcy będą do Ciebie wydzwaniać i zadawać jakieś pytania, to narzeczony zorientuje się co jest grane? A gdyby ktoś przyszedł do Ciebie z rzeczami o które prosisz i narzeczony akurat by był obecny w domu? Wcześniej pisząc ogłoszenia z prośbą o pomoc w różnych miejscach i ujawniając dane kontaktowe nie bałaś się a tego wątku się boisz? A może Twój strach jest stworzony dla potrzeby tego wątku, bo akurat tak wyszło - którejś z dziewczyn przeszła przez głowę myśl, że może czegoś się obawiasz a Ty podłapałaś bo może jak napiszesz, że się boisz to łatwiej będzie uzyskać pomoc? Niestety przestaje mi się to podobać, zbyt wiele sprzeczności w tym wątku podałaś.
                      • kasia.46 Re: Kasiu 21.02.10, 12:04
                        proszę o jakiś namiar NK
                        • julka-4 Re: Kasiu 21.02.10, 12:54
                          Witam serdecznie.Tak sobie czytam Wasze forum jeszcze nigdy nie
                          zabierałam tutaj głosu ale...,wklepując w google numer telefonu
                          kasiulaw26 wyskakuju mi inne forum na którym dziewczyna prosi o
                          pomoc,w którym jedna z forumowiczek zauważa że kasiulaw sprzedaje
                          ubranka w rozmiarze 80-86 na alegro(niestety teraz konto ma
                          zawieszone).Kasiulaw tłumaczy się tym że to ciuszki za małe na jej
                          dzieci ,ale z tego co widzę właśnie ubranek w takim rozmiarze ciągle
                          szuka a tamte posty są z listopada.Więc jak to jest w listopadzie
                          rozmiar 80-86 był zamały a teraz trzy miesiące póżniej jest dobry?
                          Wątek kasilaw na tamtym forum został zamknięty przez
                          moderatora,poniewaz dochodziły informacje że rzeczy o które prosi są
                          sprzedawane na alegro i nie tylko.Niewiem czy mogę ale podaję link
                          to jej wątku.
                          www.babyboom.pl/forum/mozesz-pomoc-zobacz-f220/owieczkaona-o-co-chodzi-34461/
                          • orissa Re: Kasiu 21.02.10, 13:08
                            Widzę, że nie ja jedna trafiłam na wątek z babyboom. Kasiu powiedz jak to jest - tu napisałaś, że Twój telefon jest w lombardzie a numer, który podajesz w prośbach o pomoc jest aktywny. Gdybyś nie miała aparatu to numer nie był by aktywny. To masz w końcu telefon czy go nie masz?
                          • niebieskaa4 Re: Kasiu 21.02.10, 13:31
                            Trafiony ! Czy zatopiony?
                            To już jest koniec!Nie ma już nic!Jesteśmy wolne możemy iść....
                            • tarja30 Re: Kasiu 21.02.10, 13:37
                              Skoro nie przysluguje Wam zasilek z mops to oznacza, ze dochod na kazdego
                              czlonka w rodzinie jest wiekszy niz 351zl. Jesli jest mniejszy to na pewno
                              zasilek z mops dostaniecie czy to okresowy czy celowy. Obliczaja roznice i
                              taka kwote przyznają. My dostalismy wlasnie bez problemu zasilek celowy na
                              zywnosc ( bony do sklepu + pieniadze)
                              • tarja30 Re: Kasiu 21.02.10, 13:41
                                acha dodam jeszcze, ze celowy przyznawany jest na jakis okres.My mamy od
                                1.01 do konca kwietnia. Jednorazowo wyplacaja pieniadze i daja bony. Po
                                uplywie tego okresu jesli sytuacja nie polepszy sie mozna starac sie o
                                kolejny zasilek celowy
                                • kasiulaw26 tarja30 21.02.10, 23:10
                                  Dzięki za info o zasiłku. Muszę tylko wyrobić dowód i zaraz idę smile
                                  Niestety ukradli mi portfel i muszę wyrabiać też karty chipowe i do
                                  bankomatu. Słyszałam że dowody są teraz za darmo?
                                  • kasiulaw26 nioma 21.02.10, 23:38
                                    Pierwsza rzecz nigdy nie mówiłam że nie sprzedawałam na allegro ale
                                    te rzeczy które są małe/ciasne na małą. Rozmiar 86 pasuje. Ciuszki
                                    które sprzedawałam były na nią wąskie. Jest pulchniutką dziewczynką,
                                    pewnie od kaszek. Ma nóżki jak baleroniki, dlaczego miałam ją
                                    wciskać w wąskie spodnie żeby nie mogła usiąść??! Miałam kilka
                                    tygodni temu jeszcze 2-3 pary spodni które na długość są dobre a
                                    dużo, dużo za wąskie i kilka bluzeczek zbyt wąskich (A ROZMIAR 86) .
                                    DAŁAM szwagrowi za darmo- też źle? Sprzedać źle dać też, same nie
                                    wiecie już co pisać.

                                    Druga rzecz TELEFONEM NOKIA 3310 TRUDNO ZROBIĆ ZDJĘCIE!!

                                    Trzecia to taka że zapomniałam loginu i hasła do forum, gdybym
                                    pamiętała to bym z niego pisała. Może przypomnisz mi też hasło?? smile
                                    Z tamtego konta nie korzystam.
                      • anna.k777 Re: Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia 21.02.10, 16:11
                        Wiecie co kasiulew raczej nie czyta naszych postów z radami i wygląda to tak że
                        my ją dołujemy,a nie jej pasożyt.Dajmy jej spokój,ona jest panią swojego życia i
                        niech robi co chce.Ja muszę zaraz iść do pracy,czy to świątek czy piątek,dzieci
                        same się nie nakarmią,a u niej raczej tak.
                        • kroliczyca80 Re: Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia 21.02.10, 17:30
                          Tej pani trzeba już "podziekowac" bo to pasożyt w pelnej krasie.
                          Dobrze, że się w końcu odsłoniła i że wyszły tez te linki do innych
                          forów. Przeczytalyście jak dopominała się o "obiecane" jej ubrania?
                          I jak tlumaczyła się z allegro? I jeszcze że trzeba od niej
                          zdzwonić, ale nie z prywatnych numerow bo takich nie odbiera (!).
                          Tacy ludzie jak ona jakimś cudem nie mają za grosz wstydu. Miło, że
                          sobie poszła, bo już chyba na dobre nas opuscila. big_grin
                          • nioma Re: Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia 21.02.10, 18:23
                            O, nawet ponaglenia sa: Nie wiem czy mam dobre wrażenie ale chyba już nikt o
                            nas nie pamięta sad
                            Nikt się nie odzywa...
                            Dziewczyny napiszcie czy coś znalazłyście dla naszych bąbli ?? Chyba że się
                            rozmyśliłyście. Na raie tylko jedna dziewczyna z Częstochowy nam dała kilka
                            bardzo przydatnych ubranek dla dzieci i co najważniejsze- zimowe buty i kurtkę
                            dla Alanka- Olu bardzo dziękujemy !
                            • nioma Re: Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia 21.02.10, 18:25
                              jedna pani w grudniu wyrazila swoej watpliwosci:

                              owieczkaona, widzisz, chętnie pewnie każda by pogadała, ale powiem ci szczerze,
                              że jak dla mnie irytujące nieco jest to, że dopominasz się /bo już inaczej tego
                              nazwać nie mogę/ o konkretną pomoc w postaci ubranek. wiem, że to ważne,
                              obiecałam, postaram się pomóc. czy się uda - mam nadzieję.

                              ale nie w takim wysłaniu w ślepo ciuszków rzecz. jeśli jest ci coś konkretnego
                              potrzebne - może sporządź proszę listę, weź ją zamieść na tym wątku, i odhaczaj
                              po kolei to, co już dostałaś, albo co ktoś obiecał. chyba, że chcesz mieć na
                              przykład 3 zimowe kurtki. nawiasem mówiąc moje dziecko ma jedną, druga by mu się
                              przydała, a nie mam na nią kasy.

                              nie zauważyłam też, że choć raz poprosiłaś o radę, co zrobić, by nie było u was
                              takiej sytuacji. życzę wam jak najlepiej, ale w kiedy tak czytam co piszesz
                              trochę to dla mnie nie jest wiarygodne. podobnie jak aukcje, jakie masz na swoim
                              koncie na allegro. przejrzałam dokładnie i niektóre rzeczy chyba musiałaś
                              wystawiać w imieniu rodziny lub kupować - na przykład buty dziewczęce w dużych
                              rozmiarach, ok. 20. chyba, że twoja kilkomiesięczna córka takie nosi. zresztą
                              każdy może rzucić okiem na allegro, nie jest to tajne.

                              jeśli mam komuś pomagać chcę, by była to osoba w pełni wiarygodna. nie dziw się
                              ostrożności, gdy za częste są przypadki wyłudzeń. a ludzi, jacy naprawdę
                              potrzebują pomocy jest mnóstwo. nie podważam twojej sytuacji wbrew pozorom -
                              mówię tu tylko o tym, co mnie niepokoi i co mi się niezbyt podoba. pewnie
                              dlatego że wolę postępować w myśl zasady, że jak chcesz komuś pomóc daj mu
                              wędkę, a nie łów za niego ryb. nie mniej to, co pisałyśmy na prv podtrzymuję.
                              • nioma Re: Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia 21.02.10, 18:26
                                cytat z babyboom

                                Owieczkaona była proszona o wyjasnienia a po ich otrzymaniu dostała zgodę na
                                założenie watku w tym dziale.
                                Po tym gdy go założyła i umieściła również prośbę o krzesełko do karmienia a
                                jednoczesnie na innym portalu pojawiło się ogłoszenie o sprzedaży krzesełka w
                                dobrym stanie jej tłumaczenia stały się mniej wiarygodne stąd decyzja o
                                zamknięciu watku.
                                • nioma Re: Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia 21.02.10, 18:29
                                  rozne ciekawostki:


                                  * Lokalizacja: Częstochowa, Śląskie, Polska
                                  * Data opublikowania: 29 Sierpień
                                  * Cena: 650zł

                                  Poszukuję mieszkania 2- pokojowego z kuchnią, łazienką i c.o. Z dojazdem MPK,
                                  meble tylko w kuchni. Na długi okres minimum 5 lat. Kontakt pod nr telefonu 796
                                  366 322
                                  • nioma Re: Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia 21.02.10, 18:39
                                    inne ogloszenia:

                                    Prosimy o pomoc dla dzieci ! ! !

                                    Witajcie, mam na imie Kasia z rodzinka mieszkamy w Czestochowie. Mamy 15
                                    miesieczna coreczke i niespelna 5 letniego synka. Mamy bardzo trudna sytuacje
                                    materialna dlatego zwracamy sie o pomoc w postaci ubran dla dzeci, podgrzewacza
                                    do butelek (mala budzi sie co 2 godziny w nocy sad ) i innych zbednych Wam rzeczy
                                    dla dzieci w tym wieku. Za kazda rzecz bede bardzo wdzieczna. Prosze dzwonic na
                                    nr 796 366 322- nie moge odp na sms-y.
                                    Mamy nadzieje ze znajdzie sie ktos kto moze oddac cos dla naszych Maluszkow smile
                                    Pozdrawiam serdecznie ! !!

                                    Kasia
                                    2009-12-01 12:53


                                    WITAM, JESTEŚMY W BARDZO TRUDNEJ SYTUACJI, NASZE DZIECI NIE ZNAJDĄ PREZENTÓW POD
                                    CHOINKĄ… ZWRACAMY SIĘ DO PAŃSTWA Z PROŚBĄ O POMOC W POSTACI UBRANEK DLA DZIECI
                                    DZIEWCZYNKA UBRANKA OD ROZM. 80 I WIĘKSZE, CHŁOPIEC 4,5 ROKU UBRANKA 104-110 I
                                    WIĘKSZE. POTRZEBUJEMY RÓWNIEŻ PODGRZEWACZ DO BUTELEK, KRZESEŁKO DO KARMIENIA,
                                    ODKURZACZ SPRAWNY. ZA WSZELKĄ POMOC BĘDZIEMY BARDZO WDZIĘCZNI. JESTEŚMY Z
                                    CZĘSTOCHOWY
                                    prosimy o kontakt telefoniczny- nie będziemy mieli dostępu do internetu
                                    • sabka22 Re: Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia 21.02.10, 21:04
                                      Masakra...jak można prosić o podgrzewacz czy krzesełko będąc rzekomo
                                      w tak trudnej sytuacji w jakiej była Kasia????Dla mnie abstrakt
                                      totalny.Obeszłam się jakoś bez tych cudów dla dzieci i jest ok.Ale
                                      twierdzi że ma 5st w domu a o krzesełko prosi...jak można być tak
                                      perfidnym.Skacze od forum do forum i to samo klepie,brak słów do
                                      takich ludzi.
                                      • annaox Re: Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia 21.02.10, 21:27
                                        Miałam w poniedziałek Kasi wysłać paczkę z ubrankami po mojej Małej, ale jednak
                                        tego nie zrobię po tym co przeczytałam ...
                                        • anna.k777 Re: Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia 21.02.10, 21:39
                                          Może wyślij tylko na jej koszt,i niech idzie do pracy.
                                          • annaox Re: Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia 21.02.10, 21:44
                                            Napisałam kasiuli, że proszę jedynie o pokrycie kosztów wysyłki, ale Ona
                                            napisała, że teraz nie ma i żebym zaufała, żebym do paczki włożyła kartkę z
                                            nickiem oraz numerem konta, to zwróci.
                                            • anna.k777 Re: Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia 21.02.10, 22:08
                                              Może trzeba jej zaufać,czas pokaże.
                                              • kroliczyca80 Re: Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia 21.02.10, 22:24
                                                Pewnie, zaufaj, wyslij, a potem szukaj na allegro, dwukropkach i nie
                                                wiadomo gdzie jeszcze. Ja nie radzę, ale to Twoje ciuszki i Twoja
                                                decyzja. Ta dziewczyna od miesięcy bawi sie w zbieractwo, akurat
                                                teraz zbierze się do roboty? Nie-są-dzę wink
                                                • annaox Re: Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia 21.02.10, 22:31
                                                  Na pewno nie wyślę. Chcę żeby trafiły tam gdzie faktycznie są potrzebne, gdzie
                                                  faktycznie na twarzy Mamy jakiejś małej dziewczynki pojawi się uśmiech po
                                                  otrzymaniu i otworzeniu paczki oraz zobaczeniu ładnych ubranek dla swojej Niuni smile
                                                  • kroliczyca80 Re: Jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia 21.02.10, 23:02
                                                    I prawidlowosmile ja tymczasem czekam na skutki klątwy, którą z
                                                    pewnością nalozyla na mnie kasiulawwink Troche jej chyba namieszlam w
                                                    planach;D
                                                  • orissa kasiulaw26 = owieczkaona25 21.02.10, 23:03
                                                    na forum jako owieczkaona25
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,48224,68785616,103514168,POTRZEBUJEMY_WASZEJ_POMOCY.html
                                                  • anna.k777 Re: kasiulaw26 = owieczkaona25 21.02.10, 23:20
                                                    No to doła dostanie teraz na bank,ja nie mam konta na allegro. I nie wiem co
                                                    tam nawystawiała do sprzedania.Moj rękę połamał dośc paskudnie,ale w domu
                                                    wszystk robi i dziećmi się zajmuję,a ja latam do pracy.A jej narzeczonemu dzieci
                                                    przeszkadzają(bo śpi,albo tv,lub przed komputerem siedzi).Ach życie.
                                                  • kasiulaw26 kroliczyca80 21.02.10, 23:41
                                                    Tobą nie jestem i klątw nie rzucam. Planów mi nie pokrzyżowałaś, nie
                                                    zamartwiaj się smile
                                                  • orissa zablokowane konta na Allegro 21.02.10, 23:46
                                                    Kasiula ma zablokowane przynajmniej 2 konta na Allegro, na jednym z nich negatywne komentarze (nie jako jedyna, pozytywne przeważają) o treści (cytuję)

                                                    odradzam jakiekolwiek interesy z tą panią!!!!! ani zakupionego towaru ( pomimo tego że przelałem wymaganą kwotę), ani zwrotu pieniędzy...nie odpisuje na maile i nie odbiera telefonów...wielka oszustka i złodziejka!!!! (

                                                    To nie normalne aby tak robić !Nie mam ani towaru ani wpłaconych pieniędzy,zwykłe oszustwo(ale widzę że nie ja pierwsza )Pani nie odbiera telefonu i nie ma zamiaru nawet zwrócić pieniędzy mimo że czekam ponad miesiąc


                                                    Pani okazała się zwykłą oszustką do dnia dzisiejszego nie otrzymałam ani butów ani pieniędzy mimo że dawno wysłałam numer konta!!!

                                                    Skandal ! Prawie dwa tygodnie temu zapłaciłem za nosidełko i pomimo wysyłanych maili allegrowicz ten nawet nie raczył się odezwać, o wysłaniu towaru nawet nie mówiąc !!! Straciłem pieniądze i nie mam nosidełka dla dziecka. Nie polecam !

                                                    datowane na 18 grudnia 2009 oraz styczeń 2010.

                                                    Czy osoba z takimi komentarzami może być wiarygodna?
                                          • kasiulaw26 ... 21.02.10, 23:47
                                            Teściowa nie czytała forum, nie interesują jej wasze oskarżenia. Ona
                                            przynajmniej wie jak mamy i to ze szczegółami. A wy nie wiedząc...
                                            nie chce mi się pisać same wiecie
                                            • orissa Re: ... 21.02.10, 23:52
                                              kasiulaw26 napisała:

                                              > Teściowa nie czytała forum, nie interesują jej wasze oskarżenia. Ona
                                              > przynajmniej wie jak mamy i to ze szczegółami. A wy nie wiedząc...
                                              > nie chce mi się pisać same wiecie

                                              I co teściowa na to, że Twoje dzieci marzną i głodują, mała córeczka odmraża sobie ręce (ponawiam pytanie - byłaś z córką u lekarza, pokazywałaś lekarzowi jej rączki skoro ma takie czerwone jak poparzone, co Twój narzeczony zrobił żeby temu zapobiec?) Teściowa i narzeczony mogą sobie tak spokojnie patrzeć jak dzieci chodzą głodne i przemarznięte?
                                              • kasiulaw26 Allegro 22.02.10, 00:13
                                                Konto na allegro ma negatywy ponieważ:
                                                po wpłatach kupujących byłam w bankomacie ale nie wypłaciłam
                                                pieniędzy. Jechałam chwilkę po tym z teściową do szpitala autobusem,
                                                teściowa ledwo oddychał i bała się sama jechać. Skradziono mi w tym
                                                autobusie cały portfel. W banku podpisałam wniosek o zablokowanie
                                                karty i dowodu. Nie uprzedzono mnie że zablokowanie dowodu (widoczne
                                                w każdym banku) kosztuje 60zł a na koncie miałam 80 kilka. Po
                                                powrocie z komisariatu do banku chciałam wypłacić pieniądze w
                                                oddziale. Okazało się że zostało ok 25zł. Na początku myślałyśmy że
                                                złodziej zapłacił kartą ale po kilku telefonach pracownicy banku
                                                okazało się że to opłata za zastrzeżenie dowodu. Nie dało się cofnąć
                                                tej operacji.
                                                Nie miałam na wysyłki więc rzeczy leżały, teraz sukcesywnie wysyłam
                                                przedmioty aukcji wraz z przeprosinami. Jeszcze mi kilka rzeczy
                                                zostało- czekają na wysyłkę po wypłacie, jednej osobie mam odesłać
                                                wpłaconą kwotę.
                                                Nie musicie tego komentować bo to cała prawda na ten temat.
                                                Mam zaświadczenie z policji które od grudnia okazuję wraz z
                                                paszportem zamiast dowodu i pisma z komisariatu o wszczęciu i
                                                umożeniu dochodzenia. Mogę dla waszej spokojności podać nr sprawy
                                                Ldz.KPIV-10357/09
                                                RSD-1333/09
                                              • kasiulaw26 orissa 22.02.10, 00:21
                                                Teściowa bardzo przeżywa to co się dzieje. Jeśli tylko ma jakieś
                                                grosze dzwoni żeby przyjechać na obiad i daje jedzenie do domu.
                                                Potrafi sobie nie zostawić nic a dzieciom da. Dała nam swoją
                                                mikrofalówkę żebyśmy mieli jak małej kaszkę podgrzać.
                                                Z powodu syna bardzo cierpi, płacze jak z nią rozmawiam. Nie wierzy
                                                że wychowała potwora-tak mówi...
                                                Z rączkami tak jest jak zmarzną, jak się rozgrzeje wracają prawie do
                                                norlmalności.

                                                Co do niego to szkoda gadać. Mówię mała nie ma pieluch lub nie mam
                                                co dzieciom dać jeść a on na to standardowe " Co ci poradzę?!"

                                                Zbieram się do poważnej decydującej rozmowy z nim ale się boję...
                                              • kasiulaw26 pomocne emamy 22.02.10, 00:42
                                                Co do tego, że może ktoś niespodziewanie do nas przyjść... nie
                                                mam nic przeciwko
                                                . Nawet byłoby lepiej, poznałby naszą faktyczną
                                                sytuację. Ale pomocy już nie oczekuję, nie mam perspektyw ani wiary
                                                że któraś mi pomoże. Wystarczy już moich próśb i ciągłego
                                                tłumaczenia się. Wbrew waszym opiniom mam czyste sumienie. To jest
                                                najważniejsze. Nie będę zabiegać już o względy.
                                                Potrzebowałam pomocy i tak jest w dalszym ciągu wiele się nie
                                                zmieniło.
                                                • malgoska182 Re: pomocne emamy 22.02.10, 05:00
                                                  Dziewucho (dziewczyna w tym wypadku jest okresleniem za
                                                  delikatnym).Zastanawiam sie czy to nie caly proceder z tym
                                                  wyludzaniem na Forach,oszustwach na Allegro.Nakradniesz pieniedzy ,
                                                  zglosisz zaginiecie dowodu(ktory albo schowalas ,albo
                                                  zniszczylas).Piszesz o ubrankach ,ktore sa na Twoja coreczke za
                                                  male(pulchniutka jest od tych kaszek,ktore wyludzasz?)Zacznij zupki
                                                  dziecku gotowac.Dziecko 15 miesieczne zdrowe moze jesc juz
                                                  praktycznie wszystko.Podgrzewacza do butelek,o ktory prosilas nie
                                                  dostalas czy moze sprzedalas? Kuchenka mikrofalowa do podgrzewania
                                                  jedzenia dziecku? Oprocz tego,ze jestes klamczucha to jeszcze z
                                                  inteligencja u Ciebie krucho. Znasz zuzycie energii przez kuchenke?
                                                  taniej byloby na gazie .Zachowaj resztki godnosci .Do chole......czy
                                                  nie masz jej za grosz? Gdyby na mnie splynelo tyle niepochlebnych
                                                  opinii (splynelo troche ,ale w innym przypadku,ja o nic na szczescie
                                                  nie wolam)to dawno bym sie wziela do pracy i nie robila z siebie
                                                  posmiewiska. Czy twoje kolezanki sa tego samego pokroju ,czy nie
                                                  wstyd przed znajomymi, w koncu ktos trafi na internecie na opinie o
                                                  tobie?
                                                • anna.k777 Re: pomocne emamy 22.02.10, 08:34
                                                  W tym problem ,że nie odpowiadasz na pytania dziewczyn.Zawsze piszesz teściowa
                                                  to lub tamto,takim telefonem da rade zrobić zdjęcie.Ja posiadam też taką
                                                  Nokię,jeśli dziewczyny mówią o allegro i ubraniach które tam sprzedajesz,to coś
                                                  nie tak z twoją sytuacją.Być może to jest twój styl na życie,mało tego zarzucasz
                                                  że nie chcą ci pomagać i masz żal o to.Dlaczego nie idziesz z dzieckiem do
                                                  lekarza?Na to też nie odpowiedziałaś,czy ty myślisz że każdej z nas jest
                                                  dobrze.Załatw sobie jakąkolwiek pracę,a facet niech zajmie się dziećmi.Po twoich
                                                  postach wyglada że jesteś niezaradna i niby teściowa was utrzymuje,a wiesz że na
                                                  takiej podstawie mogą wam dzieci odebrać.Nie potraficie uczciwie iść do pracy,a
                                                  praca nie hańbi tylko uszlachetnia.
    • kasiulaw26 BB 22.02.10, 00:31
      Z niektórymi dziewczynami z BB utrzymuję luźne kontakty, są bardzo
      miłe i sympatyczne. Nawet dziś z jedną rozmawiałam, też ma kiepską
      sytuację, niestety... A o BB dowiedziałam się od przyjaciółki,
      która, mnie barrrdzo dobrze zna i wie jak mamy teraz. Sama trochę
      pomogła ale też nie ma super więc dała mi namiary. Nigdy nie
      wypowiedziała się na BB a tym bardziej tutaj, mówi żebym nie brała
      tych oskarżeń do siebie bo najważniejsze że ja wiem że mam czyste
      sumienie wobec was. A w stosunku do "narzeczonego" też jest na nie w
      tym momencie.
      • nioma Re: BB 22.02.10, 08:52
        Idz do pracy a nie siedz po nocach na forach.
        Na tym nie dostaniesz zadnej pomocy
      • niebieskaa4 Re: BB 22.02.10, 09:34
        Dziwny jest ten świat - śpiewał Niemen. Bardzo dziwnie Tobie Kasiu układa się
        życie. Ja sama w życiu dużo doświadczyłam mam też taką pracę w ,której spotykam
        ludzi z bardzo pokręconym losem. Ale to wszystko w porównaniu z Twoimi opisami
        to .... zero. Już nie interesuje mnie za bardzo czy piszesz prawdę czy masz
        fantazję.Zwróć uwagę tylko na taki fakt cały czas masz syndrom ofiary / złe
        dzieciństwo, zły dziadek, tata, teraz narzeczony też pozostawia wiele do
        życzenia, złe dziewczyny na forum/. Że nie czytasz co się do Ciebie pisze to już
        wiadomo, że nie odp. na pytania też jak któraś przyciska atakujesz.Ale Ty jesteś
        w porządku inni nie!Jeżeli miałaś kłopot z wysyłką towaru to czemu zignorowałaś
        tych ludzi, czemu nie odbierałaś od nich telefonu?Nie zależy Ci na innych na
        swoim dobrym imieniu? Jak może Ciebie ktoś szanować jak Ty sama siebie nie
        szanujesz. Następny temat z ledwo dychającym człowiekiem nie jedzie się
        autobusem do szpitala tylko wzywa pogotowie. A co zrobiłaś z dziećmi jak
        jechałaś tym autobusem?! A teraz do Was dziewczyny jeżeli uważacie że warto
        ciągnąć ten temat i wysłuchiwać kolejnych ciekawych niusów to jestem gotowa
        sprawdzić Kasię i jej wersję. Warunek Kasia wyrazi na to oficjalną zgodę tutaj
        na forum. Tylko zastanówcie się czy warto?
        • kasiulaw26 niebieskaa4 22.02.10, 10:00
          Teściowa mnie poprosiła żebym jechała bo miała umówioną wizytę.
          Dzieci zostały z tatusiem- czy tego chciała czynie...
          Allegro: miałam nieczynny telefon i nie miałam internetu więc nie
          miałam kontaktu z ludźmi.
          Jeśli chcesz- nie ma sprawy przyjedź, niczego nie ukrywam ale jak
          pisałam, na pomoc nie liczę bo jej nie otrzymam- prawda nioma? smile To
          już zostało powiedzine
          Liczyłam na pomoc annyox (nie wiem czy dobrze pamiętam nick)
          bo nie mam w co maleńkiej ubrać ale co tam, też po takich postach
          bym zrezygnowała. Tatusia poproszę żeby chociaż małej czapeczkę
          kupił- własnej córce. Może kupi... Przykro mi
          • kasia.46 Re: kasia nadal 22.02.10, 10:05
            proszę o jakiś namiar NK
            • nioma Re: kasia nadal 22.02.10, 10:16
              Kasiu, za inen osoby sie nie wypowaidam, ale jesli o mnie chodzi to
              wole wyrzucic niz dac komus kto uchyla sie od pracy wymyslajac
              przedziwne powody.
              Twoje tlumaczenie, ze zlobki sa fe jest zenujace.
              Wybacz, ale juz sie niedobrze robi jak sie czyta te Twoje teksty:
              wymyslasz milion argumentow ale zeby tylek ruszyc i pojsc zarabiac
              to nie.
              Nie toleruje takich postaw u ludzi, nie toleruje nierobstwa i
              kombinatorstwa.
              Szereg dziewczyn na tym forum zapieprza od ana do wieczora:
              sprzataja, opiekuja sie dziecmi, pieka ciasta - robia wszystko, zeby
              chociaz troche dorobic.
              Ty siedzisz na tylku i tylko mnozysz posty o pomoc.
              Siedzisz w dzien,w nocy, rano, wieczorem.
              Stukasz i stukasz w ta klawiature.
              Narzeczony wie o tym? Czy zaraz znow wymyslisz ze nie wie, a jak
              paczki z pomoca przychodza to mysli, ze z nieba spadlo?
              To nawet nie jest smieszne, to jest zalosne.
              Czego Ty oczekujesz? Pomocy rzeczowej dla twojej rodziny w sytuacji
              kiedy nie chcesz isc do pracy?
          • annaox Re: niebieskaa4 22.02.10, 11:36
            Kasiulaw26 - Naprawdę chciałam Ci pomóc wysyłając ubranka po mojej Małej, jednak
            po tym wszystkim co tutaj przeczytałam ... nie ukrywam, że mam wątpliwości. W
            chwili obecnej nie mam jeszcze zasiłku na Małą, żadnego dochodu nie mam, jestem
            w trakcie załatwiania, jutro składam wniosek, a co za tym idzie - tak jak Ci
            pisałam - nie mam na wysyłkę, żeby wysłać Tobie paczkę musiałabym pożyczyć te 10
            złotych od Mamy.
            Poza tym, ubranka sama Malutkiej kupowałam gdy jeszcze pracowałam, chodziłam po
            ulubionych lumpeksach i zawsze wylapywałam coś ładnego, fajnego za małe
            pieniądze. Tym bardziej chciałabym aby rzeczy te trafiły do Mamy jakiejś Małej
            Dziewczynki, która będzie szczęśliwa, że swoją Niunię może ubrać w fajne i ładne
            ciuszki.
    • bj32 Kasiula! 22.02.10, 12:09
      Owieczkaona25 25.11.2009, w wątku gwiazdkowym [aktualnie usunięte:
      "Witam, jestem nowa na Forum. Mam na imię Kasia.
      Zwracam się z pewną prośbą do Mam, które mają zbędne ubranka i inne
      rzeczy po swoich pociechach i mogą je oddać nieodpłatnie.
      Potrzebujemy ubranek na 14 miesięczną dziewczynkę (rozm 80-86) i 5
      letniego chłopca (rozm 104-110) oraz podgrzewacz do butelek.
      Za wszelką pomoc będziemy bardzo wdzięczni.

      Ostatnie miesiące przyniosły nam wiele zmian, niestety na gorsze...
      Nasz tatuś stracił pracę i obecnie jesteśmy bez żadnych dochodów...
      Jest nam ciężko dlatego zwracamy się z tą prośbą właśnie do Was.
      Mamy nadzieję, że znajdzie się ktoś z dobrym serduszkiem kto
      pomoże...

      Nasze Dzieciaczki nie będą miały w tym roku prezentów na Mikołaja
      czy Gwiazdkę. Pomóżcie proszę !

      Pozdrawiam serdecznie wszystkie MAMY i Maluszki

      babynicole@interia.pl
      796 366 322"

      Odpuść sobie.
      • kasiulaw26 bj32 22.02.10, 16:02
        Proszę nieupubliczniać tu moich danych, nie zezwoliłam Pani.
        Prosiłam o usunięcie wątku- sama Pani nie chce a pisze mi taki
        komentarz... kłóci sie jedno z drugim.

        Więc tu proszę o zamknięcie i usunięcie wątku. Dla
        mnie sprawa jest zakończona, dla wielu z was też więc po co to
        ciągnąć? Żeby mieć gdzie zółć wylać?
        • magas1169 Re: bj32 22.02.10, 16:11
          sama je upubliczniłaś...
        • bj32 Re: bj32 22.02.10, 16:15
          Co Ci robię? Upubliczniam? Gdzie? Chodzi o numer telefonu i maila? A
          proszę Cię:
          www.tinyurl.pl?6GvUZShv
          www.tinyurl.pl?NesQvG5B
          www.tinyurl.pl?J2OBuFLR
          www.tinyurl.pl?htFhLaBm

          Nawet Cię nie prosiłam o zezwolenie. Jak nie masz lepszych zajęć to
          mnie podaj do prokuratury.

          Wątku, jak Ci już wyjaśniłam w mailu, nie mam powodów usuwać.
          Właściwie powinnam go umieścić w nagłówku z napisem "Ostrzeżenie dla
          naciągaczy". Co Ty na to?
    • anka7961 Kasiu 22.02.10, 21:29
      Powiem Ci jako matka: gdyby moje dzieci nie miały co jeść i miały
      odmrożone ręce, zamiast siedzieć na forum - sprzedałabym komputer.

      A tego chłopa poślij na drzewo i pozwij o alimenty. Może się
      chłopaczyna obudzi.
      • kasiulaw26 anka7961 23.02.10, 01:45
        Aniu, już sprzedałam i zastawiłam wszystko co mieliśmy. Komputer nie jest
        mój...
        Co do ojca moich dzieci- wszystko jest możliwe. Nie wylkuczam Twojej
        propozycji...
        • aqua696 Re: 23.02.10, 06:42
          Rece opadaja
          Dziewczyno jestes zdrowa, masz zdrowa dwojke dzieci...
          Spieprzone dziecinstwo to jedno...a moze mama twoja pogonila
          ojca..bo podniosl rece??
          Co z mieszkaniem po dziadkach..skoro byli twoimi prawnymi opiekunami
          to przechodzi na Ciebie.
          W postach wyczytala iz nie pracowalas nigdy bo byla renta po
          mamie..i nie wolno dorobic..a teraz nie ma renty..to zle??
          Mieszkanie wynajete na lewo??
          Nie boisz sie iz pani z MOPS zglosila juz do sadu o zaniedbanie
          dzieci bo za zimno w domu i jest zagrozenie zdrowa i zycie??
          Szczerze jesli jest tak zimno to powinna natychmiast wezwac
          samochod i zabrac dzieci...
          Wspolczuje dziecinstwa ale w wieku 26 lat cza ssie otrzasnac...bo
          gotujesz dzieciom ten sam los.
          Nie masz wyksztalcenia...to sorrki ale co robilas..bo nie
          pracowalas??
          Za rok..dwa napiszesz iz szukasz pomocy dla 3-4 dzieci??
          Narzeczony..a czemu nie maz skoro masz tak dobre relacje z jego
          rodzina??
          Tesciowej nie masz...tylko jego matke i liczysz iz przygarnie Cie do
          siebie??
          A czemu nie teraz skoro tak zle??

          Wszyscy sa niedobrzy, podejrzliwi,,
          Chcesz to podaj ojca swojego o alimety..a sama wystap o rente na
          siebie...jako ofiary systemu...
          Podaj niz nie agwarantowal tobie tego samego co drugiej rodzinie.
          Mieszkanie po dziadkach byloby wlasnym katem...ale jakos omijasz ten
          temat.
          Dom samotnej matki, zle,,, odejscie zle...rady zle...ale paczki ok...
          Sa ciucholandy...i mozna tam kupic wszytko..masz jakies
          kolezanki..moze poratuja ciuszkami..albo zacznij przerabiac a nie
          sprzedawac..
          Dostalas link do pilnowania starszej osoby z pensja i
          zakwaterowanie..i nic wolisz tkwic w toksycznym ukladzie..zamiat
          pokazac iz sama potrafic zarobic..1200zl to duzo jesli masz dach za
          darmo.
          Zepsulo sie rok..poltora temu czyli jak dziecko 2 sie
          pojawilo...czyli nie jak zaczely sie problemy z kaska..
          I nie mow ze nikt przez te lata nie wspomnial Ci o mieszkaniu
          komunalnym lub socjalnym....fakt lepeij wynajac i miec 8st zima
          Odmrozenia u mojego dziecka zauwazylam jak lezal w szpitalu..ma
          odmrozona twarz tej zimy a wierz mi uwazalam i smarowalam, lekarz
          odrazu zrwocil uwage...i kazal uwazac.
          Odmrozone reczki tak malego dziecto to reumatyzm..i zapalenie
          stawow zapewnione..zapewno potem bedzie dziekowac ci coreczka za
          spadek...
          I placz ze rece przy zmianie temperatu zle wygladaja...szkoda slow...
          No i na zasilkach rodzinnych panswo cie oszukuje...oj jak wszyscy sa
          wrogo do ciebie nastawieni...

          Zal tylo dzieci jesli to co piszesz jest prawda...i chyba lepeij
          byloby im w rodzinie zastepczej...bo cieplo by mialy a i czesto
          milosc...supe opieke/nie jak w zlobku/...
          • aqua696 Re: 23.02.10, 06:43
            A ktorz tak dowaznie zostawil swoj komputer?? w tak kiepskich
            warunkach?? i placi za internet zamist kupic wegiel??
            • malgoska182 Re: 23.02.10, 08:07
              Pani Kasiula postanowila zmienic taktyke.Przyzna racje najbardziej
              zacietym (macie racje odchodze od niego, tzn.On wyprowadza sie do
              mamy.Bede walczyla o zasilki.Ocknelam sie , Wasze rady sa
              dobre.)Takim spaosobem dostanie jakas pomoc(moze )Znowu zacznie
              sprzedawac rzeczy na Allegro ,jak oszuka ludzi ,to w wymyslaniu
              ckliwych historyjek ma wprawe.To takie moje zdanie na ten temat.Zdaje
              sobie Pani Kasiula sprawe,ze nikt jej kuratorem sie nie stanie, nie
              bedzie sprawdzal codziennie czy to co napisala jest prawda.
              • nioma Re: 23.02.10, 08:30
                Ode mnie nic nie dostanie.
                Niech dupsko ruszy i sie wezmie za robote.
              • kasiulaw26 malgoska182 23.02.10, 11:34
                Nie zarzucaj mi że myślam, nie chciałabyś być na moim miejscu!! A moze by
                się przydało niektórym?
                Nie liczę już na waszą pomoc, więc przestańcie wypisywać takie rzeczy
                • kasiulaw26 Do wszystkich ! ! 23.02.10, 11:37
                  Może skończycie z tym dzwonieniem z prywatnych?? Głuche telefony mi się
                  znudziły. I sygnały też!
                  Tak mam telefon Nokia 3310 w zielonej lekko zniszczonej obudowie. Telefon
                  należy do kuzynki Ani. Na wyświetlaczu nie mam tapety- wystarczy??
                  • becitka87 Re: Do wszystkich ! ! 23.02.10, 11:57
                    Nigdy nie pisałam tutaj na forum. Czytam ten wątek od początku i powiem Wam
                    szczerze (możecie pojechać po mnie),że już mnie znudziło czytanie w co drugim
                    poście kasiulaw26,że ona porozmawia z "narzeczonym", że poda go o alimenty, itd.
                    To już nudne się robi. Pisać to każdy potrafi, gorzej to uczynić. Życzę Ci
                    kasiulaw26 więcej rozumu. Mam nadzieję,że wreszcie przejrzysz na oczy,że na tym
                    tylko cierpią dzieci. Mam wrażenie, że ten Twój "narzeczony" jest ważniejszy. No
                    niestety. Życzę powodzenia. Pa
                  • diabollos29 Re: Do wszystkich ! ! 23.02.10, 12:26
                    A kto powiedzial ze to my? Może to dluznicy upominaja sie o kupione
                    od ciebie rzeczy? Boisz sie odebrac? Wcale sie nie dziwie. Kochas
                    papiery wzial, dokumenty zginely. Jak to jest ze wszystkie
                    nieszczescia spadaja tylko na ciebie? Dobrze tam ktos napisal.
                    Zaslanianie sie dziecmi to nic innego jak zwykle wygodnictwo.
                    Zamiast bykowi jaja kolysac wez sie za zycie. Daj dzieciom przyklad
                    ze mozna zyc z uczciwej pracy.
                    • nioma Re: Do wszystkich ! ! 23.02.10, 12:44
                      Cicho, bo zaraz znowu napisze, ze ja narzeczony udusi.
                      Swoja droga, to sie juz zaczyna robic plaga: pomysl na zycie
                      polegajacy na siedzeniu na dupie i wyciaganiu pomocy od ludzi.
                      • kasiulaw26 nioma itd 23.02.10, 17:31
                        Więc nie pomagajcie (bo i tak nie zamierzałyście, trzeba było tylko
                        znaleźć powód) i nie piszcie, nie komentujcie.

                        Bawi cię że się obwawiam co by było gdyby on zobaczył, że piszę co
                        się dzieje? No to gratuluję, życzę ci tego samego. Zobacz jak to
                        jest. Skończysz się śmiać.

                        Czy kiedykolwiek napisałam że już natychmiast podaję go o alimenty??
                        Nad taką decyzją trzeba się zastanowić i porozmawiać. Chyba nie
                        bardzo rozumiecie co czytacie- a najlepiej nie czytajcie i nie
                        piszcie. Każdemu będzie lepiej.
                        • anna.k777 Re: nioma itd 23.02.10, 17:54
                          O alimenty ja się nie zastanawiałam,tylko pozew pisałam.Mój widzi że jestem na
                          forum,więc nie pieprz głupot i skończ z tym.Co do odmrożenia,ja miałam ręce
                          odmrożone w wieku 10lat,skutki tego odczuwam do dziś.Piszę jeszcze raz praca się
                          kłania dla was.Zejdź z dziewczyn,nic złego ci nie radziły.
                          • gd_3334 Re: nioma itd 23.02.10, 18:13
                            czytam to i czytam i nie mogę zrozumieć że można być tak głupim i naiwnym sad
                            Kasiu ja też kiedyś nie pracowałam, w przeciwieństwie do Ciebie nie miałam
                            takiej potrzeby, wyszłam za mąż bez problemu jedna pensja wystarczała na spłate
                            kredytu za mieszkanie i życie codzienne, po trzech latach zaszłam w ciąże i nie
                            było już tak kolorowo więc zapisałam się na jeden kurs, póżniej na drugi z
                            wielkim brzuchem zdawałam egzaminy, póżniej przez dwa lata co weekend
                            zostawiałam dziecko z mężem ( i nie było że padnięty po 12 godz nocce, że hobby
                            a też ma )i szłam na dalsze dokształcanie, nie powiem było ciężko, żal zostawić
                            dziecko a karmiłam piersią koszmar ale jak się chce to można. Dziś mam dobrze
                            płatną prace, stac mnie na dodatkowe przyjemności, dlatego nie rozumiem Ciebie
                            że siedzisz bezczynnie i szukasz tylko wykrętów, wydaje mi się że tak jest Tobie
                            wygodnie Kasiu nie bądz egoistką pomyśl o dzieciach ( przestań myśleć o swoim
                            panu bo on jest już duży poradzi sobie) weż się za siebie dziewczyno!Piszesz że
                            jak on się dowie to Cię udusi bez obrazy ale myślę to to by było ..... dla
                            Twoich dzieci( wiem jestem okrutna ale taka jest prawda)
                            • renata.36 Re: nioma itd 23.02.10, 19:36
                              A mnie jeszcze jedno zastanawia.jeżeli ty sie Kasiu tak nazreczonego boisz,
                              tajniczysz z pisaniem, wręcz konspiracja to jak mu tłumaczysz fakt,że przyszła
                              paczka np. z zywnościa.czy on nie jest ciekawy kto, dlaczego?Przeciez nie jestes
                              w stanie ukryc,że cos dostałaś?
                              • kasia.46 Re: nioma itd 23.02.10, 19:44
                                renata.36 napisała:

                                > A mnie jeszcze jedno zastanawia.jeżeli ty sie Kasiu tak
                                nazreczonego boisz,
                                > tajniczysz z pisaniem, wręcz konspiracja to jak mu tłumaczysz
                                fakt,że przyszła
                                > paczka np. z zywnościa.czy on nie jest ciekawy kto, dlaczego?
                                Przeciez nie jeste
                                > s
                                > w stanie ukryc,że cos dostałaś?


                                Zapewne razem przed kompem siedzą i wpierniczają puchy za friko od
                                ludzi którzy dali się nabracbig_grin
                                • becitka87 Re: nioma itd 23.02.10, 19:50
                                  Też myślę, że on o wszystkim wie, a ona tylko udaje,że się go boi,itp. by ludzie
                                  sobie pomyśleli jaka ona biedna, ma narzeczonego tyrana, trzeba ją pomóc. Mam
                                  nadzieję Kasiu,że zmądrzejesz. Życzę Ci tego.
                                  • becitka87 Re: nioma itd 23.02.10, 19:52
                                    becitka87 napisała:

                                    > trzeba ją pomóc.

                                    Miało być oczywiście jej pomóc
                                    • nioma Re: nioma itd 23.02.10, 19:55
                                      a jakby tak mops zawiadomic zeby sprawdzili sytuacje?
                                      • becitka87 Re: nioma itd 23.02.10, 20:06
                                        Ja wiem nioma,że za dużo się nie udzielam na tym forum,ale zaciekawiła mnie ta
                                        sytuacja. Zauważyłam,że jak tylko zaczęły pojawiać się negatywne posty na temat
                                        kasiulaw26 to ona odrazu prosiła,że wykasować jej wątek,żeby przestać go
                                        komentować,itp. Może się boi,że emamy odkryją prawdę i zawiadomią kogo potrzeba.
                                        A naciąganie ludzi jest karalne. Dla mnie coś tu nie gra. Ale może to tylko ja
                                        mam takie odczucie. Pozdrawiam smile
                              • kroliczyca80 Re: nioma itd 23.02.10, 20:03
                                Zwłaszcza, że siedzi całymi dniami w domu, więc może, o zgrozo, taką
                                paczkę sam odebrać. Ja tam myslę, że facet dobrze wie co robi jego
                                narzeczona, w koncu nie jesteśmy pierwszym forum na ktorym żebrze.
                                Paczek musialo być już dużo.
                                Nie za ładnie ktoś wyżej napisał o duszeniu kasiuli z korzyścią dla
                                dzieci - pod tym się nie podpisuję. Co nie zmienia faktu, że jesli
                                rzeczywiście mają w domu 5 stopni i dzieciom odmrażają się ręce, to
                                powinna zadziałac opieka społeczna i zabrać je gdzieś, gdzie będą
                                mieć odpowiednie warunki do zycia. W sumie mamy adres, nazwisko,
                                zastanawiam sie czy poinformowanie o sytuacji tych dzieci nie jest
                                przypadkiem naszym obowiązkiemuncertain
                                • nioma Re: 23.02.10, 20:11
                                  to jest obowiazek powiadomic opieke spoleczna
                                  jakies pisemko wyslac, niech sprawdza pania Kasie
                                • aqua696 Re: nioma itd 23.02.10, 20:14
                                  Prawnie jest obowiazkiem zawiadomic odpowiednie organy poniewaz
                                  dzieci sa narazone a utrate zdrowia.. w tej temteraturze na kalectwo
                                  w wyniku zaniedbania rodzicow.
                                  Tak jak jedna z forumek napisala krotkotrwale odmrozenie daje
                                  powazne powiklania a co dopiero ciagle narazenie na
                                  odmrozenie..skoro niespelna 2 letniej dziewczynce rece juz
                                  bordowieja..
                                  Malutka jesli to prawda to wlasciwie ma juz zwyrodnienie stawow, za
                                  chwile reumatoidalne zapalenie stawow...
                                  Zapewnie pieknie podziekuje mamie za nascie lat..-choc mama bedzie
                                  mogla pisac jaka to biedna bo z biedy dziecie jest niepelnosprawne...
                                  A to da pielegnacyjny i swiadczenie..
                                  PS ciekawe czy jest ubezpieczona..bo checi do pracy nie wykazuje..a
                                  pod konkubentem-narzeczonym ubuezpieczona nie moze byc bo ustawa
                                  tego nie przewiduje...
                                  UP ma oferty interwencyjne szczegolnie teraz .. tez powinni wiedziec
                                  iz rejestracja to wyludznie swiadczen ubezpieczeniowych...bo o
                                  poszukiwaniu pracy przeciez nie ma mowy..
                                  Ja dalam ciala na molo...moment i juz odmrozil buzie..ktora byla
                                  smarowana..a co dopiero maluszek i rece..
                                  Buzie odrazu a molo upackalam kremem..ale efekt i tak zobaczylam 2
                                  tygodnie pozniej w swietle szpitalnej lampy...i uwierzcie mam
                                  karpia...bo powinnam przewidzec...
                                  • becitka87 Re: nioma itd 23.02.10, 20:18
                                    Uważam,że powinno się zawiadomić odpowiednie urzędy w celu sprawdzenia sytuacji.
                                    Jako dowód można wysłać też wydruki jej wypowiedzi. Dla dobra dziecka.
                                    • kasiulaw26 MOPS 23.02.10, 21:03
                                      Na powiadamianie MOPSu zdecydowanie za późno... Przyjdą w
                                      najbliższym czasie (w najbliższych dniach), nie martwcie się... Sami
                                      ocenią czego potrzeba, może i lokum dadzą w normalnych warunkach smile

                                      • fantastic-aligatorka Re: MOPS 24.02.10, 01:33
                                        > Na powiadamianie MOPSu zdecydowanie za późno... Przyjdą w
                                        > najbliższym czasie (w najbliższych dniach), nie martwcie się...
                                        Sami
                                        > ocenią czego potrzeba, może i lokum dadzą w normalnych warunkach smile

                                        Nie koniecznie. Czym innym jest wizyta na wniosek osoby starającej
                                        się o pomoc, a czym innym zgłoszenie zaniedbania dzieci ze
                                        środowiska. Miałam sytuację, że pani z MOPS była na wywiadzie i
                                        niczego złego się nie dopatrzyła... baaa nawet pytała czy witaminki
                                        dla dzieci, które wypatrzyła na blacie sa dobre bo chce kupić córce.
                                        Kilka dni później zjawiła się w asyście pedagog z MOPS z
                                        oskarżeniami, że dzieci są zaniedbane bo tak jej życzliwa sąsiadka
                                        doniosła i musi sprawdzić.
                            • kasiulaw26 gd_3334 23.02.10, 20:57
                              Ty to już chyba całkiem rozum postradałaś!!
                              ŻYCZYĆ ŚMIERCI MATCE DWOJGA DZIECI??!! w ogóle komu kolwiek-
                              kogo się do tego nie zna??! To nie jest normalny objaw!
                              A gdyby tobie ktoś tak życzył?!!!
                              Uważam ten komentarz za cios poniżej pasa!
                              Przyjedź, zobacz, oceń. Dzieci się same nie wychowują!!
                              Kto je karmi, kąpie, przewija, usypia, bawi się z nimi??????????

                              Same tego nie robią... a może jednak?
                        • chloe30 Re: nioma itd 23.02.10, 20:48
                          kas
                          >
                          > Bawi cię że się obawiam co by było gdyby on zobaczył, że piszę co
                          > się dzieje? No to gratuluję, życzę ci tego samego.

                          Nie napiszę kim trzeba być, żeby kobiecie, która tu pisała, jak chodziła w ciąży
                          głodna, pisała to żeby Tobie coś uświadomić, pisać "życzę ci tego"
                          Ona już swoje przeszła i umiała wyjśc własnymi siłami na prostą, nie żebrala po
                          forach.
                          Tobie życzę żeby ci dzieci odebrali, bo wszędzie będzie im lepiej.

                          Podziwiam Niomę, że nie dała się sprowokować, moje nerwy nie wytrzymały.

                          --
                          https://dl3.glitter-graphics.net/pub/124/124973zv9l8g53sa.gif
                          • aqua696 Re: nioma i inne dziewczyny 23.02.10, 20:55

                            Jesli macie adres to zawiadomcie odpowiednie organy... MOPS, sad
                            rodzinny, policje bo zal dzieci ktore rosna na zmarnowanie...jakos
                            milosci nie widac tylko zrodelko na paczki..
                            Kochajaca matka poszlaby do domu samotnej matki aby dzieciaki nie
                            marzly i nie tracily zdrowia..
                            Szkoda slow na zachowanie..zal tych dzieciakow..
                            A "tesciowej" mowilas iz odmrazaja sie raczki..., a narzeczonemu??

                            I uwazaj bo sie zakrztusisz konserwa...ktora miala byc dla dzieci
                            nie Ciebie
    • kasiulaw26 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 23.02.10, 20:45
      Narzeczony wie, że piszę na forum, jednak nie zagląda, mi przez
      ramię i nie czyta. Paczki widział, ale sam z nich nie bierze nic.
      Zostawia dla dzieci.
      Dużo paczek przyszło??? Całe 3! Jestem bardzo z nich zadowolona i
      dziękuję tym dziewczynom. Wpierniczamy puszki za friko? Tak,
      siedzimy przed tv i żremy łyszką puszkę za puszką a mamy ich 342...
      to trochę potrwa, więc idę żreć...

      • nioma Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 23.02.10, 21:09
        to idz i zryj, moze sie udlawisz?
        mam nadzieje, ze nie bedziesz miala za zle jak Cie pani z opieki odwiedzi zeby
        sytuacje sprawdzic?
        • gd_3334 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 23.02.10, 21:19
          wiesz Kasiu ja Tobie śmierci nie życzyłam ja wstawiłam .... każdy dopowiedział
          sobie co chciał, a to że karmisz dzieci i podcierasz im tyłki to Twój obowiązek
          jako matki, tylko że Ty dajesz im minimum tego co powinnaś
          jedna z mam zaproponowała zgłoszenie sytuacji do MOPS a Ty od razu ze panie już
          mają umówioną wizytę że przyjdą same, byle tylko nikt nie zgłosił wiesz chyba
          sama się pofatyguje w Twojej sprawie do ww organów.
          moim zdaniem NIE ROBISZ NIC ABY POLEPSZYĆ BYT SWOICH DZIECI
          • gd_3334 prośba 23.02.10, 21:25
            czy któraś z Was może mi napisac na jakiej ulicy mieszka nasza panna bo z tego
            co wiem to są jakieś podziały na rejony no chyba że napisze maila na ogólny
            mops@czestochowa.um.gov.pl
          • aqua696 Re: @ @ Potrzebujemy Waszej pomocy ! ! ! @ @ 23.02.10, 21:27
            Gda robi zbiera fanty..i jedzenie do sama kupic jakos za duzy
            wysilek...trzeba kaske przeznaczyc, do tego pojsc do sklepu
            przyniesc..a tak listonosz pod drzwi przyniesie...i kaska w portfelu
            zostanie.
            Podciera tylki ale tez pieluszki dostanie i pewnie chusteczki..
            Szkoda slow..a ciekawe jak dba w 5-8 stopniach o chigiene
            dzieci..jakos kapiel w takiej temperaturze to odjazd..a i rzeczy
            trzeba uprac wysuszyc...szkoda slow...
            Kasiu mieszkasz duzym miescie gdzie praca na pewno jest..dwa jak tak
            zle to i psycholog, i specjalisci jacys sa, dodatkowo mozna isc pod
            katedre....i wyciagnac grabke..ale to juz robi sie publicznie i
            sasiedzi zobacza..no nie...
            • aqua696 Gd 23.02.10, 21:30
              dolacz tez kilka postow z stad i linki gdzie jeszcze zbiera..to tez
              forma dochodu....
              No i powinna ujawnic dochody z allegro...
              dodatkowo podac pomoc tesciowe w placeniu za mieszkanie..
          • kasiulaw26 MOPS 23.02.10, 21:28
            Pisałam duuużo wcześniej, że załatwiam zasiłek na węgiel, jednak nie
            czytacie dokładnie...A decyzja MOPSu uzależniona jest od dokumentów
            i WYWIADU ŚRODOWISKOWEGO.
            Umówionej wizyty nie mam, nie uprzedzają o kontroli. Przychodzą z
            zaskoczenia.
            • gd_3334 Re: MOPS 23.02.10, 21:35
              i znów wpadka kilka minut temu pisałas "Na powiadamianie MOPSu zdecydowanie za
              późno... Przyjdą w
              najbliższym czasie (w najbliższych dniach), nie martwcie się..."
              wiesz najlepiej będzie jak wyłaczysz kompa i zajmiesz się dziećmi cały dzień
              przed kompem zle na mózg robi a i dziećmi się zajmiesz w tym czasie i prad
              zaoszczedzisz ot taka dobra rada
              • kasiulaw26 gd_3334 23.02.10, 21:58
                Wpadka? Czyja?
                Pracownicy społeczni mają 14 dni na wizytę u wnioskującego. Minęła
                połowa, więc będą lada dzień. Może jutro? Może w czwartek- kto wie?
                Oni najlepiej będą wiedzieli co trzeba zrobić.
                • aqua696 Re: 23.02.10, 22:25
                  a to ciekawe tak bedzie szla i zastanawiala sie czy zastanie??
                  Zawsze powiadamiali..no chyba ze bylo podejrzenie np.
                  wyludzenia...to zapewne niepowiadania. A na odpowiedz maja miesiac...
                  Jak dostanie email i poczyta to wywiad dlugi ci sie szykuje oj dlugi
                  i moze z panem w mundurku..Chyba ten twoj narzeczony jest mnijeszym
                  leserem niz ty
        • kasiulaw26 nioma 23.02.10, 21:32
          "to idz i zryj, moze sie udlawisz?"

          Życzę również "smacznego"... Widzę że nie wyłapałaś ironii w mojej
          wypowiedzi, jedzenie jest dla dzieci, no ale jeśli IM życzysz tego
          to nie chcę być tobą
          • becitka87 Re: nioma 23.02.10, 21:45
            Boshe, kasiulaw26 dziwię się,że jeszcze się odzywasz w tym wątku. Ja bym nie
            miała odwagi, a poz tym jak to mówią winny się zawsze tłumaczy. Najlepiej
            będzie dla Ciebie jak wykasujesz swoje konto na Gazeta.pl. Ja też mam ciężką
            sytuację, głównie jeśli chodzi o ubranka dla mojej niuni, ale bym nie potrafiła
            zdobyć się na takie naciąganie jak Ty. Że takim ludziom jak Ty wstyd nie jest.
            • nioma Re: nioma 23.02.10, 22:17
              kasiu> nie wysilaj sie, i Ty i Twoja rodzina wisicie mi kalafiorem. mowiac malo
              elegancko. jedyne co zrobie to zglosze wasza rodzine do mopsu i chyba do
              dzielnicowego tez, bo zawsze co dwa miejsca to dwa. niech was sprawdza, niech
              wiedza, zeby miec wasza rodzine na uwadze.
              i tyle.
              ja nie jestem wrazliwcem ktory sie przejmie Toba i Twoimi glupimi tekstami o
              odmrozonych raczkach, strachu przed narzeczonym itp.
              ziemia i tak jest przeludniona.
              • anna.k777 Re: nioma 23.02.10, 22:30
                Kto ma zgłosić niech zgłosi,trzeba dać se siania z tą kasiulaw,bo jej całkiem na
                łeb padło.Kobieta bez ambicji i honoru,niech idą do pracy,co do dzieci to trzeba
                zgłosić dla ich dobra.
              • gd_3334 Re: nioma 23.02.10, 22:33
                a co chodzi tak naprawde
                cytaty
                Dokumentami nie chciałabym szastać ale mamy umowę pracy
                narzeczonego, najmu domku
                a zaraz potem dom wynajmujemy (od osoby prywatnej) "na lewo"
                no to mamy umowe czy wynajmujemy na lewo?
                W MOPSie pytałam co mogę dostać, skończyło się na pomocy w postaci
                węgla jako zasiłek celowy. W ciągu miesiąca rozstrzygnie
                a za chwile
                Pracownicy społeczni mają 14 dni
                no to miesiąc czy 14 dni już wiecej nie chce mi się wypisywac szkoda czasu ale
                jak sie wczytacie ( a widać ze juz to zrobilyscie) to wiele tu takich niejasności
                • nioma Re: nioma 23.02.10, 22:46
                  dlatego tym bardziej trzeba to zglosic
                  apel:
                  kto sie tym zajmie? jest ochotnik? ktos juz pisal takie listy do mopsow?
                  • zawsze-czarny-kot Re: nioma 24.02.10, 07:14
                    ja mysle że na pewno trzeba to zgłosic do opieki jak najszybciej ,jakos
                    zabezpieczyc to co pisała na forum ( skopiowac , wydrukawac) moze byc jako dowód
                    , można tez napisac pismo do sądu rodzinnego , moze byc anonimowe , przyjada
                    zobacza , wszedzie tym dzieciom bedzie lepiej niz w takiej rodzinie
                • kasiulaw26 Re: nioma 23.02.10, 23:12
                  Nieważne w jaki sposób się wynajmuje, zawsze jest umowa. Inna sprawa
                  czy wynajmujący płaci do US. To już jego sprawa.

                  Pracownik społeczny ma 14 dni na odwiedzenie rodziny i
                  przeprowadzenie wywiadu. Kolejne 14 dni ma zarząd na decyzję- jakby
                  na to nie patrzeć wychodzi miesiąc...
                  • orissa Kasiula 24.02.10, 08:02
                    Fakty są takie, że nie robisz NIC poza siedzeniem na forach i pisaniem 24h na dobę w necie, prosisz o pomoc od września 2009 (o ile nie zaczęłaś wcześniej). Od września nic nie zrobiłaś, aby dzieciom poprawić warunki bytowe, Twój narzeczony również nic nie zrobił w tym kierunku. Ani on nie podjął jakiejkolwiek dodatkowej pracy (wymówką jest to, że realizuje swoje hobby), ani Ty nie poszłaś do żadnej pracy (wymówką są zasłyszane z plotek złe opinie o żłobkach). Tymczasem Wasze dzieci są głodne i zziębnięte. A Wy na to patrzycie i nic, poza żebraniem w necie nic nie robicie.

                    Spójrz na dziewczyny, które tutaj otrzymują pomoc, zobacz komu się pomaga - osobom, które mimo przeciwnościom losu starają się zmienić swoją kiepską sytuację - chodzą sprzątać, dorabiają na remanentach sklepowych, robią bombki czy kartki, nawet jeśli to tylko dorywcza praca raz na kilka dni wpadnie jakiś grosz, te dziewczyny cieszą się z każdej zarobionej złotówki i nie szukają wymówek żeby tylko nie ruszyć tyłka sprzed komputera. Osobom, które się starają pomaga się z przyjemnością.
                    • mamasi Re: Kasiula 24.02.10, 08:57
                      Długo czytam ten wątek, masa w nim niescisłości. Myslę że do MOPSu
                      trzeba to złosić z prośba o sprawdzenie sytuacji - bo czy na pewno
                      te dzieci maja tak zimno? a może to tylko takie historie wypisywane
                      na potrzeby sytuacji? do dzielnicowego tez mozna zgłosić prosbe o
                      sprawdzenie - ale on pewnie najpierw poprosi o pomoc MOPS. Zreszta
                      aby zgłosić to na policję że jest podejrzenie wyłudzenia to
                      najlepiej by było wydrukowac kilka watków i dołączyć wszystkie
                      znalezione linki z jej prośba o pomoc.
                  • bj32 Re: nioma 24.02.10, 11:58
                    Kasiula... A nie poszłabyś pożebrać gdzie indziej? Bo to się już
                    nudne robi. Może tu:
                    www.tinyurl.pl?WxbihTGh

                    Dziewczyny, jeśli któraś jest tam zalogowana, to wrzućcie tym dobrym
                    ludziom linka do tego wątku, żeby nie zrobili z siebie frajerów, bo
                    przytomni są... Ja się dziwnie nie mogę zalogować... Może potem się
                    uda. Ale jakby któraś mogła, to ja poproszę.
                    • sylvina2010 Re: nioma 24.02.10, 12:21
                      też się tam zarejestrowałam i do tej pory link aktywacyjny mi nie przyszedł big_grin
                      postaram się z innego @ założyć smile


                      • annaox Re: nioma 24.02.10, 18:51
                        Ja dostałam kilka dni temu od kasiulaw e-maila z zeskanowanymi
                        dokumentami z MOPSU. Nie są aktualne, mail dość długi. Czy przesłać komuś?.
                        Co do linka, którego podała bj32, to kasiulaw edytowała swój post
                        tam i napisała "nieaktualne".
                        • aqua696 Re: nioma 24.02.10, 19:02
                          jesli mozesz podeslij mi na wp.pl...
                          zbiore do kup to..co wypisuje..bo albo dochodzi do zaniedbania, albo
                          do wyludzenia
                        • magas1169 Re: nioma 24.02.10, 19:04
                          A zauważyłaś jaka jest data zamieszczenia,a potem anulacji?
                          Jakoś dziwne to że kasuje posty po rozkręceniu afery i zaraz po tym
                          jak się jej wytknie kolejny żebraczy post.
                          Ile portali jest jeszcze na których pisała?
                          • annaox Re: nioma 24.02.10, 19:37
                            magas1169 :

                            Wysłany: Pon 22 Lut, 2010 00:54 Proszę o usunięcie smile Nieaktualne Dodaj
                            użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem
                            Już nieaktualne Smile


                            Ostatnio zmieniony przez kasiulaw26 dnia Sro 24 Lut, 2010 14:54, w całości
                            zmieniany 2 razy
                            • magas1169 no właśnie 24.02.10, 19:42
                              Kasuje wszystko co może a co nam się uda znaleźć.Dziwne nie sądzisz?
                              • aqua696 Re: no właśnie 24.02.10, 19:50
                                Wystarczy to co tu wypisywala..a moderator innych for zdeczko sie
                                dziwie ...powinni nie pozwolic kasowac...bo niestety jest to
                                niewesola historia z dziecmi ktore sa narazone jesli nie na utrate
                                zdrowia to na demoralizacje...
                                • beatkaa32 przebrnęłam przez wszystko 24.02.10, 19:58
                                  i szczerze mówiąc mam mętlik w głowiesmile swoją drogą trzeba mieć głowę na karku i
                                  niezła pamięć, żeby na tylu forach kombinować... w głowie mi się to nie mieści,
                                  naprawdę; młoda dziewczyna siedzi całymi dniami przed komputerem i kombinuje
                                  jakby tu zarobić i się nie narobić... żenada
    • asiek_00 kasiulaw26 !! 24.02.10, 20:08
      Dziewczyny jeśli chcecie ja chętnie odwiedzę kasiulaw26 o ile będzie chętna na
      taką wizytę.Też mieszkam w Częstochowie także to nie problem.To co ? kasiulaw26
      ? Podasz adres?
      • magas1169 Re: kasiulaw26 !! 24.02.10, 20:14
        Poda,poda,tylko drzwi nie otworzy bo akurat będzie musiała pilnie
        wyjść,oczywiście nie mając już czasu by Cię o tym powiadomić.
        Asiek>były już tu takie,szkoda zachodu...
        • gd_3334 Re: kasiulaw26 !! 24.02.10, 20:16
          a ja mysle ze to dobry pomysł, ale tak wpaść bez zapowiedzi, poznamy prawde
          • kroliczyca80 Re: kasiulaw26 !! 24.02.10, 21:02
            Raczej nie poznamy. No bo nawet jesli ją dziewczyna zaskoczy i
            wejdzie do mieszkania, to co tam może znaleźć? Zimno nie, bo kasiula
            zapewne dzień wczesniej otrzyma z MOPS opał albo już sie wiosna
            rozbuchawink Głodno nie, bo na szczęście paczki przyszłysmile. Dokumentow
            nie pokaże, bo zly konkubent schowałsmile. Kasiulaw ma talent do
            ściemniania, nawciska w 4 oczy nowych kitów i w efekcie nasza
            forumka wyjdzie od niej lżejsza o 100 zł, bo jej będzie wstyd że
            szpiegowała taką uczciwą osobębig_grin
            • aqua696 Re: kasiulaw26 !! 24.02.10, 21:40
              Kroliczyca 80-Raczej nie poznamy. No bo nawet jesli ją dziewczyna
              zaskoczy i
              wejdzie do mieszkania, to co tam może znaleźć? Zimno nie, bo kasiula
              zapewne dzień wczesniej otrzyma z MOPS opał albo już sie wiosna
              rozbucha Głodno nie, bo na szczęście paczki przyszły. Dokumentow
              nie pokaże, bo zly konkubent schował. Kasiulaw ma talent do
              ściemniania, nawciska w 4 oczy nowych kitów i w efekcie nasza
              forumka wyjdzie od niej lżejsza o 100 zł, bo jej będzie wstyd że
              szpiegowała taką uczciwą osobę
              • mamadomy Re: kasiulaw26 !! 03.08.10, 01:48
                Ona żebrze po całym necie!!!!!!
                • emi22034 Re: kasiulaw26 !! 03.08.10, 09:33
                  szczerze to juz sama nie wiem czy jestes oszustka czy nie ale wiem jedno idz do
                  pracy,powiem ci kochana ze moj maz nie pracowal pol roku w tym czasie czekal na
                  kurs z urzedu pracy a ja nie siedzialam caly czas w necie jak ty tylko
                  sprzatalam i sprzatam ludzia w mieszkaniach i myje okna ,syn ma 10 mies
                  zostawialam go w tym czasie z ojcem a wieczorami do pracy....Idz do urzedu pracy
                  zarejestruj sie jako bezrobotna i czekaj na jakis kurs.
                  Dwa wiem jak to jest z zlobkami w Otwocku na 1 miejsce jest duzo chetnych
                  dzieci,Panie ktore tam pracuja tez nie sa przyjemne dla dzieci nie raz widzialam
                  i sama slyszalam jak one tam traktuja dzieci ....sad ja zrezygnowalam z tego
                  zlobka a na prywatny mnie nie stac wiec co do zlobka to cie rozumiem
                • bj32 Re: kasiulaw26 !! 03.08.10, 10:07
                  Jesteście okropne! Jak się tak możecie czepiać?
                  wink

                  Swoja drogą wywlekanie wątku sprzed pół roku, kiedy u nas już panna
                  nie bywa i w sumie problem nam zdechł wydaje mi się nieco głupie... W
                  sensie, ze: fajnie, ale po co?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka