Stałem grzecznie przy stoliku dyżurnego. Mężczyzna (ochroniarz) podszedł do
mnie w kwestii mojego odejścia stamtąd. Nie powiedział tego dosadnie, objął
mnie i zaczął przesuwać w kierunku zwrotnym od stolika dyżurnego. On nie
szturchnął mnie tak jak ktoś miałby odejść czy ustąpić miejsca. Po objęciu
przez niego mnie w pasie, gwałtowanie odskoczyłem. Nikt nie chciałby być
dotykany (przytulany) przez obcego mężczyznę. Poczułem się w tej sytuacji
niezręcznie, niekomfortowo i bałem się niebezpieczeństwa z jego strony. Kiedy
grzecznie powiedziałem mu: "Czy może mnie pan nie dotykać, wystarczyło
powiedzieć a odszedłbym" - mężczyzna odpowiedział: "Jesteś głupi" - ubliżył
mi. Czułem się bardzo poniżony. Nikt nie ma prawa tak o mnie mówić. Pełen
zdenerwowania i nagromadzenia w sobie złych emocji odszedłem od niego na
bezpieczną odległość ok 3-4 metrów i powiedziałem mu, że takie zachowanie może
podchodzić pod pedofilię (chodziło mi wtedy o to objęcie mnie w pasie).
Rozzłoszczony mężczyzna podszedł do mnie, zaczął ponownie obrażać mnie od
głupich, a po chwili grożąc, powiedział:"WYRZUCĘ CIĘ PRZEZ OKNO!". Nigdy nie
byłem tak upokorzony. Po chwili wyciągnął swój notes, kazał mi wyciągnąć swój
identyfikator - zrobiłem to. Spisał moje dane (imię, nazwisko, klasę oraz date
i godzine zajścia) powiedział, że sprawę zgłosi na komisariat. Po spisaniu
mnie przez niego i całym zajściu, pobiegłem do pokoju pani wice-dyrektor.
Dyrektorka po rozmowie ze mną, a póżniej z p. ochroniarzem powiedziała, abym
go przeprosił. JA SIĘ PYTAM: ZA CO?!?!?! To on mnie obraził, groził, a w
dodatku dotykał mimo mojej woli. Groźba to bardzo poważna sprawa, on
niewiedząc jak wielką krzywdę może sprawić nią odbiorcy. Dlaczego w szkole
pełnej różnych osobowości musi pracować taka nieodpowiedzialna osoba na bardzo
ważnym stanowisku (ważnym w sprawowaniu funkcji przodownika wśród porządków
panujących podczas zajęć lekcyjnych, przed nimi, a także w czasie przerw)?
Myśle, że dyrektorka tak powiedziała bo chce uniknąć problemów. Dodam, że
szkoła jest jedną z najlepszych w moim mieście - zła reputacja mogłaby
zaszkodzić.
Dlaczego nikt mnie nie rozumie, co ja czuję

Co mam zrobić w tej sytuacji?
Nie chcę wracać do szkoły...