Dodaj do ulubionych

Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem ...

28.02.10, 11:35
Witajcie
Potrzebna pomoc dla małżeństwa z niespełna 2 miesięcznym dzieckiem.
Potrzebne jest mleko BEBILON PEPTI oraz pampersy 4-9 kg.
Niestety na dzień dzisiejszy nie będzie w stanie pokryć kosztów wysyłki.
Dla rodziców żywność i jakieś środki czystości.
W razie potrzeby - telefon do Anity czy adres mogę podać na @ .

Papiery o ich sytuacji wysłałam do bj32.
Za zgodą Anity zakładam ten wątek - oraz dzięki bj32.

Anita jak i Artur wychowują prawie 2 miesięczne dziecko.

Oni jak się poznali - obydwoje byli bez meldunku.
Pracowali w miarę dobrze.
W 2008r złożyli o przydział mieszkania - urząd odmówił bo mieli za duże dochody.
Więc do chwili obecnej wynajmują od znajomych nie drogo mieszkanie 2 pokojowe.
Płacą 350 zł + opłaty ( prąd , gaz , woda + opał na zimę )

W 2008r wrzesień - brat Anity poprosił ich o pożyczkę - w zamian dał meldunek.
Artur się wahał - ale w końcu wziął. otrzymali meldunek.
Brat chciał 12.000 więc Artur dostał 20.000.
W tym bank pobrał prowizję od pożyczki 1000.
Arturowi pozostało 7.000.
Oczywiście uzgodnili ustnie - nawet w banku raty przeliczyli kto ile ma spłacać.
za te 7.000 kupili sobie samochód Mercedesa.

Po wzięciu tej pożyczki - Arturowi trafiła się szansa wyjechania do Holandii.
Na początek na 3 miesiące - po 3 miesiącach wraca na 2/3 tygodnie i wyjeżdżają
razem z Anita.
Nie miał za co wyjechać - więc brat zaproponował kasę na wyjazd Artura - 1000
zł - za zostawienie samochodu.
Mieli do niego jakieś zaufanie - 1 ratę wtedy wpłacił.
A że nie mieli gdzie trzymać tego samochodu pozwolili bratu korzystać.
Choć brat miał również swój samochód.
po 3/4 dniach dzwoni do Anity że samochód się rozwalił.
Jeździł pewnie jak wariat - i jak Artur wrócił to samochód sprzedał na części.
Nic nie mogli załatwić bo teść tego brata to stary policjant.
( z 2 miesiące temu ten teść rozwalił swojego zięcia - a Anity bratu samochód
i też jakoś załatwił że żadnego problemu nie było )

w Holandii było dobrze.wyjechali razem - lecz po kilku miesiącach wrócili.
Coraz mniej pracy tam było aż 2 dni w tygodniu - reszta wolne i za darmo.
Zdecydowali się wrócić do Polski.
Po powrocie okazało się że Anita w ciąży.Artur był w poszukiwaniu pracy.
Było ciężko. W końcu mój mąż zagadał ze swoją kierowniczką i Artur zaczął
pracować z moim.
Najpierw na próbnym za 7zł/brutto + 40% premii.
Im dwójce jako tako starczało - ledwo , biednie ale zawsze coś.
po okresie próbnym dostał Artur 9zł/brutto + 40% premii.

potrafił nawet 1600/1700 zgarnąć - lecz w grudniu 2009
WUJEK KOMORNIK się zjawił. W zakładzie wypłacają mu najniższą krajową.
położył swoją rękę na ich koncie.

Anita urodziła 8 stycznia córeczkę.
Nie ma złożonego jeszcze o rodzinne.
Dopiero w piątek poszła odebrać pesel dziecka bo wcześniej nie było.
W ten poniedziałek ma dopiero wizytę u ginekologa - bo do becikowego potrzebne
jest to że przed 10tc - była u lekarza.
Z tym papierkiem dopiero pójdzie po rodzinne i becikowe.
Jak załatwi rodzinne - pójdzie złożyć do mopsu.
Wcześniej z Mopsu nie korzystali bo za duży mieli dochód.
Jak otrzyma wszystkie decyzje - chce iść załatwiać o przydział mieszkania.

Jak odchowa dziecko - no jeszcze z 3/4miesiące - chce wrócić do pracy co przed
wyjazdem pracowała.
Nawet na nocki - wtedy Artur by się dzieckiem zajmował.
W razie awarii ja jej pomogę w opiece przy dziecku - ale tez nie zawsze bo
sama mam swoich czworo.
U mnie za dużo chorują.
W żłobkach miejsc nie ma - ale zawsze znajdzie się ktoś do popilnowania żeby
Anita mogła wrócić do pracy.

Na dzień dzisiejszy mają z 1.100 na 3 osoby bo resztę zabiera komornik.
Braciszek wypiął tyłek i ma ich gdzieś.

Brakuje im najbardziej mleka dla córeczki - BEBILON PEPTI i pampersów 4-9
Mleko jest na recepte - ok 11zł - bez recepty ok 22 zł.
Żadne pieniądze nie w chodzą w grę. - absolutnie


Obserwuj wątek
    • bj32 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 28.02.10, 12:37
      Ja w rzeczy samej mam stosowne dokumenty, albowiem Sylwia mi
      przysłała.
      Nie orientujecie się, czy to, co na receptę też można zdalaczynnie
      kupić w aptece? W sensie, ze gdyby któraś z Was chciała i mogła przez
      internet, a Anita by sobie z receptą odebrała?
      • mamasi Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 28.02.10, 15:38
        wysłałam zapytanie do apteki internetowej z której często korzystam
        czy istniałaby taka mozliwość. Dam znać jak tylko dostanę jakąś
        odpowiedź
        • mamasi Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 01.03.10, 09:06
          Niestety, odpisali że tak się nie da. Szkodasad
          A maja jakis świadków że pozyczyli bratu kasę? bo jak tak to założyć
          sprawę w sądzie i już
          • sylvina2010 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 01.03.10, 09:15
            niestety świadków nie mają.
            Jedynie tylko że dostali zameldowanie - ale to nie jest właśnie czarno - na białym.
            Artur tłumaczył już od A do Z u komornika,w banku smile
            • de_la_hoya Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 04.03.10, 16:09
              sylvina2010 napisała:

              > niestety świadków nie mają.
              > Jedynie tylko że dostali zameldowanie - ale to nie jest właśnie czarno - na bia
              > łym.
              > Artur tłumaczył już od A do Z u komornika,w banku smile

              no i co z tego że świadków nie mają?
              ich jest dwoje
              można sprowokować jakąś rozmowę na ten temat, list wysłać z prośbą o zwrot
              pożyczki np a wtedy szanowny brat się wścieknie i zadzwoni
              rozmowę można nagrać, może jakieś gg albo smsy?
              dowodem jest np to, że brat spłacił jakąś ratę
              to nie trzeci świat
              trzeba założyć sprawę w sądzie i tyle
              trzeba opisać wszystko, co na co po co i dlaczego
              oczywiście nie muszą tego robić, mogą dalej siedzieć i użalać się nad sobą...
        • sylvina2010 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 01.03.10, 09:19
          U mnie w aptece wiem że jest to mleko.
          Znam tą panią co sprzedaje.
          Może by się udało żeby podała numer konta bankowego do ich apteki - wytłumaczyć jej na czym sprawa wygląda ??
          wtedy by wpłaty na mleko od kogoś przyszły a ona by informowała że wpłata była i Anita na podstawie recepty by odbierała ?

          najgorzej że to mleko na recepte - bo gdyby było zwykły ktoś by kupił i jej wysłał - a tak ktoś musi załatwiac recepte specjalnie na to mleko.
          a najgorzej że lekarze nie zawsze dają uncertain
        • sylvina2010 Zapomniałam miasto :) 01.03.10, 09:21
          Anita pochodzi z Elbląga.
          Mam sklerozę chyba big_grin
      • orissa Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 28.02.10, 15:46
        W aptekach DOZ można zamówić przez internet, wypełnia się wirtualną receptę, przy odbiorze trzeba oddać receptę ale warunek jest - płatność gotówką przy odbiorze. Przy płatności kartą doliczają jakiś %. Odbiera się osobiście w wyznaczonych aptekach, jest ich mnóstwo w całej Polsce.
        • mamasi Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 28.02.10, 16:04
          własnie do nich wysłałam zapytanie...
          • aqua696 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 01.03.10, 01:55
            A nie zabezpiecyzli sie notarialnie z pozyczka aby moc poznie
            sciagac brata...
            Jesli maja wszystko udokumentowane to do MOPS niech sie
            udaja..zawsze jest szansa na celowke...z pismem od komornika..moze
            jest sznasa podpisac..choc chyba za bardzo wzlekali...bo mogli
            wczesniej podpisac umowe u komornika i splac w jakies rozsadnej dla
            nich sumie...
            / z rodzina na zdjeciu po srodku choc dzieki cyfrowce moga wyciac i
            wstawic kwiatek.../
            Moze warto jeszcze przejsc sie do komornika z pismem i zlozyc za
            potwierdzeniem...opisujac cala sytuacje...i dochody.Czy do jest
            mleko sojowe??
            Moze warto podejsc do caritasu...
            • sylvina2010 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 01.03.10, 09:11
              aqua696 napisała:

              > A nie zabezpiecyzli sie notarialnie z pozyczka aby moc poznie
              > sciagac brata...
              nie,nie zabezpieczyli się

              > Jesli maja wszystko udokumentowane to do MOPS niech sie
              > udaja..zawsze jest szansa na celowke...z pismem od komornika..moze
              > jest sznasa podpisac..choc chyba za bardzo wzlekali...bo mogli
              > wczesniej podpisac umowe u komornika i splac w jakies rozsadnej dla
              > nich sumie...
              komornik był już u nich domu kilka razy.
              Brat gorzej jest zadłużony - i ten komornik go zna.
              Lecz nie są wstanie mu udowodnić więc skoro Artur wziął pożyczkę to on ma spłacać.
              A nikogo to nie interesuje
              najgorsze że tam do spłaty jest ponad 19.000
              bank poszedł już na ugodę i odstetki od wzięcia pożyczki anulował.
              Pozostały tylko odsetki komornika - i najgorzej że one w cholerę rosną bardziej jak ta pożyczka - bo 10,88zł dziennie ( same odsetki komornicze ).
              więc sam komornik zabiera ok 350zł na miesiąc + coś dla banku


              > / z rodzina na zdjeciu po srodku choc dzieki cyfrowce moga wyciac i
              > wstawic kwiatek.../
              > Moze warto jeszcze przejsc sie do komornika z pismem i zlozyc za
              > potwierdzeniem...opisujac cala sytuacje...i dochody.Czy do jest
              > mleko sojowe??
              > Moze warto podejsc do caritasu...
              >
              wiem że to BEBILON PEPTI - chyba jakieś alergiczne i na kolki ??
              podałam nazwę ale nie wiem

              Mops będzie załatwiać jak załatwi rodzinne + becikowe
              Dzisiaj ma lekarza ginekologa i dopiero dostanie zaświadczenie żeby złożyć o to becikowe.
              Jak załatwi MOPS - to dowie się o Caristas lub Bank Żywności.
              W mopsie nikogo raczej nie interesuje komornik ...
              Brat przez rok cykał im po jakieś 20/30 zł na miesiąc.


              Pozdrawiam
              chyba wytłumaczyłam
              smile
              • gd_3334 mleko 01.03.10, 09:36
                a dlaczego lekarz nie chce wypisywać recept?
                • sylvina2010 Re: mleko 01.03.10, 09:43
                  jej lekarz wypisze bez problemu.
                  Chodzi mi o to że na recepte taniej.

                  i jeśli z któraś dziewczyn bedzie chciała sama kupić te mleko - żeby nie
                  przepłacac - to musi sama recepte zdobyć smile
                  • gd_3334 Re: mleko 01.03.10, 12:03
                    w sumie masz racje, obawiam się jednak że zdobycie recepty na zniżkę
                    będzie bardzo dużym problemem
                    • bj32 Re: mleko 03.03.10, 18:01
                      Zależy od tego, jaki lekarz. I wśród medyków trafiają się ludziesmile
                  • magas1169 Re: mleko 01.03.10, 12:04
                    Bebilon pepti jest hydrolizatem,jest preparatem mlekozastępczym o
                    właściwościach takich jak mleko tyle że nie zawiera białka
                    zwierzęcego.I również soi.
                    Sylwia,być może uda mi się dostać receptę,mam normalną pediatrę która
                    rozumie życiesmileOdezwę się później do Ciebiesmile
              • aqua696 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 01.03.10, 21:50
                itam
                Wierz nim sprawa poszla do komornika to tez bank probowal sie
                skontaktowac..
                Moze niech zbiora dokumenty i podjada do banku..i poprosza o
                wycofanie sie z egzekucji komorniczej za podpisanie zlecenia stalego
                z konta..zawsze to choc troche...
                Masz racje MOPS nie musi brac poduwage komornika..ale zalezy na kogo
                sie trafi...moze raz na jakis czas dac celowke np. za zwrot za
                mleko, na odziez...
                Moga wziasc dodatek mieszkaniowy jesli wynajmuja legalnie..to tez
                zawsze do przodu z oplatami..
                Warto sprobowac z bankiem...bo 350zl-dla komornika co miesiac to
                latami beda splacac. reszte..
                Moze jednak uda sie akos dogadac z bratem..batowa??
                • sylvina2010 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 01.03.10, 22:28
                  aqua696 napisała:

                  > itam
                  > Wierz nim sprawa poszla do komornika to tez bank probowal sie
                  > skontaktowac..
                  > Moze niech zbiora dokumenty i podjada do banku..i poprosza o
                  > wycofanie sie z egzekucji komorniczej za podpisanie zlecenia stalego
                  > z konta..zawsze to choc troche...
                  wtedy co brał pozyczkę - miała prace i umowe na dłuższy okres.
                  bank poszedł im na rękę i anulował odsetki przy wzięciu pożyczki.
                  tam zostało wtedy ok 19.000
                  bank poprosił o tą jednorazową wpłate - lecz ich nie było na to stać.
                  teraz Artur ma umowe na 1 rok. - to za mało żeby dostać np.20.000 - spłacić tamten i legalnie spłacać nową pożyczkę.
                  jakby spłacił te 19 tak jak bank im dał propozycje było by OK.
                  lecz się nie udało z bankiem załatwić sad


                  > Masz racje MOPS nie musi brac poduwage komornika..ale zalezy na kogo
                  > sie trafi...moze raz na jakis czas dac celowke np. za zwrot za
                  > mleko, na odziez...
                  > Moga wziasc dodatek mieszkaniowy jesli wynajmuja legalnie..to tez
                  > zawsze do przodu z oplatami..
                  mieszkają na czarno - z dotacją w tym przypadku się nie uda.
                  Może dostanie zasiłek celowy - ale to jak pozałatwia z rodzinnym i becikowym.
                  dopiero odebrała papier - idzie składać jutro lub pojutrze,i ze skarbowego za ok.tydzień odbierze ten papierek co potrzebny do rodzinnego.


                  > Warto sprobowac z bankiem...bo 350zl-dla komornika co miesiac to
                  > latami beda splacac. reszte..
                  > Moze jednak uda sie akos dogadac z bratem..batowa??
                  Z bratem się nie dogadają na pewno.
                  On się wcale nie przejął że im brakuje dla małej na mleko.
                  tak to jest.
                  sam jest zadłużony na sporo większe kwoty - swoje olewa - to cudzym ma się przejmować ??
                  sam ma z 3 lub 4 razy więcej długu jak oni.
                  na dodatek miał te 2 pokojowe mieszkanie,własnościowe - co zameldowani byli na wzięcie pożyczki
                  I je zadłużył - ktoś go spłacił i poszedł na kawalerkę ż zoną i dzieckiem.
                  Ponieważ tam był mały metraż - Anita jako siostra nie zmieściła się w/g przepisów.
                  A że Anita była tylko domeldowana - urząd nie wyraził zgody zameldowania ich.
                  W/g przepisów - za mały metraz.
                  Meldunek został na poprzednim mieszkaniu - gościu po 6 miesiącach ma prawo ich wymeldować - bo tam nie przebywają - i nie mają na tym mieszkaniu nic.




                  W tych sprawach jestem bardzo obeznana - więc nie zadawaj takich pytań smile
                  Wyraźnie napisałam że celowki tą chwile nie może dostać bo nie ma durnego rodzinnego złożonego.( powód - brak zaśw. od ginekologa że była pod opieką przed 10tc. - to potrzebne do becikowego )
                  Z reszta dopiero doszedł PESEL DZIECKA - bez tego nic nie mogła zrobić
                  wcześniej NIE DOSTALI celówki - powód: 2 osoby - więc za duży dochód.
                  teraz urodziło się dziecko - dostanie z Referatu Świadczeń rodzinnych - i sama jej mówięco ma jak robic po kolei.
                  Sprawy Mopsu - czy mieszkaniowe - mam obeznane w małym palcu.
                  Sama zdobyłam mieszkanie z Urzedu mając 24 lata - próbowałam pomóc Anicie - lecz była odmowa - za duzy dochód.
                  no teraz doszło dziecko - i przy mopsie zacznie załatwiac ponownie Urząd o przydział mieszkania.
                  Czekamy tylko na podstawowe papiery.

                  Pozdrawiam smile

                  • bazia8 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 02.03.10, 14:22
                    chwileczkę, wzięli pożyczkę 20 000 zł. Z tego kupili samochód za 7000.
                    12000 poszło do brata, który sam był w już w poważniejszych długach. W
                    którym momencie przestali spłacać? Po pierwszej racie? czyli w 2008?
                    Mając niespłacone długi / stracili samochód / i postanowili jeszcze
                    mieć dziecko. O przepraszam, doszło dziecko.
                    • sylvina2010 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 02.03.10, 14:40
                      bazia8 napisała:

                      > chwileczkę, wzięli pożyczkę 20 000 zł. Z tego kupili samochód za 7000.
                      > 12000 poszło do brata, który sam był w już w poważniejszych długach. W
                      > którym momencie przestali spłacać? Po pierwszej racie? czyli w 2008?
                      tak.wpłacił aż tylko 1 rate.
                      lecz dowiedzieli się dopiero w czerwcu jak wrócili z Holandii.
                      Przez ten czas ukrywał on spłaty - a oni nie mając nikogo - nie mieli możliwośći
                      sprawdzenia
                      a samochód z pożyczki rozbił braciszek.


                      > Mając niespłacone długi / stracili samochód / i postanowili jeszcze
                      > mieć dziecko. O przepraszam, doszło dziecko.
                      Dziecko to że się pojawiło to trudno - ciąży się nie usuwa.

                      A powiedz mi ??
                      Czy ty byś usuneła ciąże gdybyś się o niej dowiedziała ??
                      I jeśli było by to twoje 1 dziecko to co byś wtedy zrobiła ??
                      Zwłaszcza jak się starasz 3 - 4 lata o te dziecko.
                      no sorry ale rozbiłas mnie tym pytaniem.

                      sama mam 4 dzieci - też nie pracuje - i nigdy mi nie przeszło przez mysl żeby
                      którąś z ciązy usunąć - a sama też nie mam łatwo.
                      Ale jako tako daje rade.

                      • bazia8 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 02.03.10, 20:45
                        nigdzie nie napisałam o usuwaniu ciąży. Nie musisz wytłuszczać swoich
                        odpowiedzi i dorabiać ideologii.

                        posiadanie zadłużonego brata i pożyczanie mu pieniędzy jest
                        nieodpowiedzialne. Tonąc po uszy w długach można rodzić dzieci, tylko
                        szkoda, że się nie myśli co będzie PO urodzeniu. Jeśli brat był
                        zadłużony to trzeba było pilnować spłaty rat. Teraz ponosi
                        konsekwencje postępowania. Co to kogo obchodzi, że brat mu rozbił
                        samochód? Mógł
                        a) nie dawać
                        b) ubezpieczyć
                        zresztą... szkoda słów.
                        OT /Coraz więcej wątków o zdrowych, młodych ludziach, którzy z
                        miliona powodów nie mają na życie.

                        • sylvina2010 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 03.03.10, 03:39
                          bazia8 napisała:

                          > nigdzie nie napisałam o usuwaniu ciąży. Nie musisz wytłuszczać swoich
                          > odpowiedzi i dorabiać ideologii.
                          >
                          > posiadanie zadłużonego brata i pożyczanie mu pieniędzy jest
                          > nieodpowiedzialne.
                          O długach brata Artur dowiedział się przez przypadek od komornika.
                          tak się trafiło że braciszek ma tego samego.
                          A Artur próbował wyjaśnić że to dla brata żony.
                          i podał nazwisko - komornik się uśmiechnął - i powiedział co i jak..
                          Ale to Artur wziął i Artur odpowiada.


                          Tonąc po uszy w długach można rodzić dzieci, tylko
                          > szkoda, że się nie myśli co będzie PO urodzeniu.
                          Oni byli w holandii - nie wiedzieli o długach i o dziecku.
                          Dopiero jak zjechali Anita była senna i powiedziałam żeby zrobiła test.
                          no to co miała zrobić - skoro starali się przed pożyczką ileś lat o dziecko i nie mogli się wystarac ??
                          że zmiana klimatu wpłyneła że Anita zaszła nie wiedząo tych długach ?

                          no to jak dowiedziała się o długach i o ciąży w odstepie 3 - 4 dni - to chyba jedyne jej wyjście było wziąść szurek i się chyba powiesić !!!
                          Prawda ?


                          Jeśli brat był
                          > zadłużony to trzeba było pilnować spłaty rat. Teraz ponosi
                          > konsekwencje postępowania. Co to kogo obchodzi, że brat mu rozbił
                          > samochód? Mógł
                          > a) nie dawać
                          > b) ubezpieczyć
                          > zresztą... szkoda słów.
                          > OT /Coraz więcej wątków o zdrowych, młodych ludziach, którzy z
                          > miliona powodów nie mają na życie.
                          A co miał zrobić jak nie miał na wyjazd ?
                          Świetne miał kontakty z bratem.
                          Więc zostawił samochód.
                          Brat miał również swój samochód.
                          A gdzie miał go zostawić ?
                          Miejsca parkingowe - pozajmowane wszystkie - są na zapisy na kilka miesięcy na przód.
                          Gdziekolwiek by zostawił to ktoś inny by go zepsuł czy uszkodził.
                          A może miał zabrać samochód do Holandii ??
                          Przykro mi - chciał ale przez tą firmę nie dało rady.


                          Anita codziennie czyta te wypowiedzi.
                          Nawet miała okazje z 1 forumowiczką porozmawiać.
                          Różnie w życiu bywa - raz lepiej raz gorzej.

                          Wystarczająco pisałam Z BJ32 za nim napisałam ten post.
                          Szczerze tu juz żałuje bo wiedzę że nie każdy potrafi czytać ze zrozumieniem.
                          zadajecie w kółko i te same pytania.
                          Na dodatek dobrze że znam sytuację ich,i mogę odpowiadać.

                        • bj32 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 03.03.10, 19:00
                          Bazia:
                          OT: Wytłuszczanie nie wiem, w czym Ci przeszkadza... Druk, rozumiem,
                          że mógłby, ale to?
                          Pożyczanie pieniędzy zadłużonemu bratu, jeśli ma się do niego
                          zaufanie nie wydaje mi się nienormalne... Szczególnie, jeśli brat
                          powie "Pożycz, bo potrzebuję na spłatę zadłużenia". Widzisz, masa
                          ludzi ma zaufanie do krewnych i przyjaciół. Bywa, że na tym umoczą,
                          jak Artur i Anita, ale to nie jest reguła. Gdyby moja siostra
                          potrzebowała forsy, a ja bym miała jej z czego pożyczyć, to bym
                          pożyczyła i nie ma, że boli. Tylko wiesz, w *mojej* rodzinie to
                          normalne, że sobie pomagamy... Natomiast mój mąż nieraz popłynął na
                          pomocy swojemu kopniętemu bratu. A tu wyraźnie widać, że to był
                          *jeden* przypadek.
                          Tonąc po uszy w długach można rodzić dzieci. Można też być na
                          przykład w czwartym miesiącu, wrócić z Holandii i się dopiero wtedy
                          okazuje, ze człowiek tonie w długach. Terapia cyjankiem w celu
                          pozbycia się "kłopotu" w postaci ciąży? Zwłaszcza chcianej? Skupiasz
                          się na tym, co czytasz?
                          A jak mieli pilnować tego spłacania? Siłą woli na odległość?
                          "Co to kogo obchodzi, że brat mu rozbił samochód?"
                          Przepraszam... *Mnie* obchodzi. Gdyby Artur sam na fleku ten wóz
                          rozbił, to inna bajka. Zaufał bratu czy tam szwagrowi, a ten rozbił.
                          Poza tym, czy oni chcą, żeby im ten kredyt pomóc spłacać, czy proszą
                          o mleko dla dziecka? No owszem. Wtopili z braku przezorności. I co?
                          Powiedzieć im teraz: "no to na drzewo, jak byliście durni, niech
                          dzieciak sobie będzie głodny, było wyskrobać, to nieżywy by nie
                          głodował"?
                          I w ogóle co za różnica, co mógł? Mleko już się rozlało. Możesz
                          pomóc, jeśli chcesz, a dawanie rad wstecznych jest od czapy.

                          Owszem, coraz więcej takich wątków... Jednakowoż należy odróżniać
                          naciągaczy od ludzi, którym się powinęła noga.
                      • aqua696 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 03.03.10, 00:15
                        czyli od czerwca sie nie mogli dogadac z bankiem..i nic nie wplacali
                        na poczet splaty??
                        Bank mogl wymagac splaty calosci , ale gdyby zaczeli splacac raty
                        lub ich czesc /wykazac sie starannoscia w rozwiazaniu sytuacji/ i
                        pisma dolaczali o zaistnialej sytuacji...to sad nie skierowalby do
                        komornika.Dwa obowiazkiem bylo powiadomic bank o zmianie adresu...i
                        powiadomienie o zaprzestaniu splat dostaliby do Holandii mogliby
                        zalagodzic sprawe.
                        A samochod nie byl ubezpieczony??
                        Chyba takim nie wolno jezdzic??
                        Za duze zaufanie wykazali do brata...
                        A nie zameldowanie w nowym mieszkaniu to chyba jakis wykret...bo to
                        jakby nagle metraz mial cos z meldunkiem wspolnego??
                        Brat ma mozliwosc ich wymeldowania..a co za tym idzie komornik u
                        niego sie nie zjawi...

                        A tak do grudnia czekali na komornika??
                        Wiedzac ze to wisi??
                        I piszesz ze starali sie o dziecko kilka lat, nie majac mieszkania,
                        meldunku??
                        • sylvina2010 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 03.03.10, 03:23
                          aqua696 napisała:

                          > czyli od czerwca sie nie mogli dogadac z bankiem..i nic nie wplacali
                          > na poczet splaty??
                          > Bank mogl wymagac splaty calosci ,
                          no tak.bank zaproponował spłatę całości i bez odsetek - ale skąd artur miał to wziąść ?
                          BJ23 ma ten papierek - akurat od komornika że tam pisze że tylko 19.000 chce bank .
                          Odsetki juz mineły, - były i ich już nie ma.


                          >ale gdyby zaczeli splacac raty
                          > lub ich czesc /wykazac sie starannoscia w rozwiazaniu sytuacji/ i
                          > pisma dolaczali o zaistnialej sytuacji...to sad nie skierowalby do
                          > komornika.
                          no to spłacał ale było przy mało.
                          wzieli 20.000 na 8 lat - rata wychodziła ponad 400.
                          ile dokładnie to ci nie powiem.
                          e


                          Dwa obowiazkiem bylo powiadomic bank o zmianie adresu...
                          powiadomił bank o zmianie adresu.
                          Przeciez komornik bez problemu przyszedł do nich
                          a tu gdzie mieszkają to nie są zameldowani.
                          Nawet w zakładzie pracy wtedy był adres korespondencyjny brata
                          więc nie rozumiem o co ci chodzi.
                          gdyby Artur sam nie poinformował - to myslisz że oni by go znaleźli po adresie ??
                          szukali by i do chwili obecnej by nikt go nie znalazł bo tego adresu nikomu nie podawał


                          i
                          > powiadomienie o zaprzestaniu splat dostaliby do Holandii mogliby
                          > zalagodzic sprawe.
                          Spłate rat miał robić brat.
                          w końcu jego rata była 3/4 całej raty.
                          gdyby spłacał tak jak należy od początku do tego by nie doszło.
                          Oni dzwonili do niego i mówił że spłaca.
                          mógł słowem się odezwać że NIE SPŁACA
                          wtedy inaczej by Artur zrobił - nawet by zjechali czy coś w tym stylu


                          > A samochod nie byl ubezpieczony??
                          > Chyba takim nie wolno jezdzic??
                          Był ubezpieczony - dostał Artur za to jakieś pieniądze,niewielkie ale to było ponad ileś miesięcy temu

                          > Za duze zaufanie wykazali do brata...
                          > A nie zameldowanie w nowym mieszkaniu to chyba jakis wykret...bo to
                          > jakby nagle metraz mial cos z meldunkiem wspolnego??
                          a żebyś wiedziała że metraż ma duzo do tego co napisałaś
                          miał 2 pokoje ponad 50m. - więc mógł zameldować.
                          a że przeprowadził się na kawalerkę co ma ok 25m całej powierzchni użytkowej.
                          a ok 19 - 20 m powierzchni mieszkalnej - juz nie mógł przemeldować 5 osób - w tym dziecko nie pełnosprawne więc urząd nie zezwolił
                          Oni nowego meldunku nie mają - zostali na poprzednim mieszkaniu. - oczywiście jest to do sprawdzenia jak nie wierzysz.
                          właściciel ich sam wymelduje po 6 miesiącach nie przebywania w nim.


                          > Brat ma mozliwosc ich wymeldowania..a co za tym idzie komornik u
                          > niego sie nie zjawi...
                          >
                          > A tak do grudnia czekali na komornika??
                          > Wiedzac ze to wisi??
                          dla twojej wiadomości
                          spłacał sam Artur jak tylko mógł.
                          Wrócili w czerwcu - od razu mój mąż osobiście porozmawiał z kierowniczką - żeby przyjeli tam Artura.
                          Pracę podjął od 1 lipca - lecz najpierw miał okres próbny 3 miesiące - więc nie zarabiał kokosów.
                          lecz nie był w stanie płacić całej raty.
                          Dopiero umowe normalną dostał 1 października
                          O komorniku wiedział jakoś wcześniej

                          Lecz pomysl że gdyby Artur chciał to by się zwolnił z tego zakładu - poszedł by na czarno do innej pracy.
                          wyjechał by również do innego miasta ?
                          jest mozliwość
                          Prawda ?
                          ale tego nie zrobi.


                          > I piszesz ze starali sie o dziecko kilka lat, nie majac mieszkania,
                          > meldunku??
                          mieszkają na dobrej stancji - taniej.
                          na dłuższy okres. w ich przypadku to tylko się cieszyć.
                          Ja za swoją ruinę - z zimną łazienką - gorsze warunki o 100% - płacę wiekszy czynsz ( majac dotacje mieszkaniowa )
                          czy to oznacza że wogóle nie mieli się starać o dziecko do końca swojego życia ?
                          bo dałaś powód BRAK MELDUNKU ??
                          nawet Lokalówka się nie przejeła że maja brak meldunku.
                          nawet gdyby dali ruine do zrobienia - Artur sam by zrobił.


                          aqua696 przeczytaj dokładnie co napisałam - i co odpisuje innym jak zadają pytania.
                          Pisałam że to chwilowe
                          Nikt nie karze spłacać wam tej Pożyczki.
                          O pożyczce napisałam jako wyjasnienie do trudnej sytuacji - BJ32 nawet prosiła sama żeby od tym wspomnieć.
                          Anita urodziła 2 miesiące temu dziecko
                          W chwili obecnej NIE MOŻE IŚĆ DO PRACY !!!!!!!!!
                          Ale do niej wróci jak malutka się odchowa !!!!!!!!!
                          wtedy Anita spokojnie zarobi więcej jak Artur i też bedzie spłacac.
                          Za ok 3 - 4 miesiące już będzie pracowała.
                          Oni nie uchylają się od spłacania tego


                          Jednak faktycznie tak jak myslałam.
                          Napiszesz prawde to cie jeszcze oczernią.większa pomoc pewnie by była jak by się 3/4 skłamało.
                          no nie ?

                        • mamasi Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 03.03.10, 08:33
                          tutaj nie ma co gdybać czemu zaszli w ciążę i urodzili. Sytuacji się
                          nie odwróci. Każdy marzy o dziecku, tym bardziej jak długo się
                          starali.
                          Jesli bank dał im pismo z żadaniem zapłaty całości a oni nie
                          zapłacili to od razu komornik. Banki maja gdzieś to dlaczego ktos
                          nie spłaca - nawet jeśliby oferowali że coś tam wpłącą - ich to nie
                          interesuje tym bardziej jeśli poprosili ich o udokumentowanie
                          dochodów. Banki są różne, jedne ida na ugodę a inne nie.
                          Pozyczyli kasę bratu - kurcze w końcu bratu sie ufa prawda? skąd
                          mieli wiedzieć że ich wykołuje.
                          Przepisy regulują że w kawalerce nie może byc zameldowanych duzo
                          osóbsmile
                          To że ktoś kogoś wymelduje nie znaczy że komornik się nie zjawismile
                          oni potrafia zdziałać cuda, gdy chodzi o ich kasę.
                          To że ktoś nie mieszka w miejscu ameldowania jest podstawą do
                          wszczęcia postępowania o wymeldowanie kogoś z urzędu, ale to nie
                          taka prosta sprawa. Ciągnie się to długo, zwłaszcza gdy ktos się
                          odwołuje itp.
                          Nie rozumiem tej nagonki (sorki ale nie iem jak to inaczej nazwać).
                          Dziewczyna chce im pomóc, bj zna sytuację, ma papiery więc jest ok.
                          Nie prosi tutaj o kasę na spłatę pozyczki tylko o pomoc w
                          przejściowych kłopotach.
                          https://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
                        • bj32 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 03.03.10, 19:13
                          "Za duze zaufanie wykazali do brata..."
                          No. I co? Iść ich zbić za to? Mleko się rozlało.
                          "A nie zameldowanie w nowym mieszkaniu to chyba jakis wykret..."
                          Pewnie tak. Tyle, że nie ma obowiązku ich meldować. I co mu zrobią?
                          Pogniotą mu koszulę?
                          "Brat ma mozliwosc ich wymeldowania.."
                          Nie są u niego zameldowani.
                          "starali sie o dziecko kilka lat, nie majac mieszkania, meldunku??"
                          No, jak zaciążyli, to mieli meldunek. I dalej mają. Zauważ, ze
                          warunki mieli inne, a teraz im się wszystko naraz posypało. Nie ma co
                          szukać drugiej gwiazdki i gdybać. Można albo dać konstruktywne rady,
                          albo pomóc mlekiem, albo się zająć szydełkowaniem.
                          • majerasek Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 03.03.10, 20:38
                            Dziewczyny podziwiam was i chyle czoła za to co robicie dobrego dla ludzi.Ja
                            jestem z tych "czytajacych o tych co maja jeszcze gorzej"sama mam sytuacje od
                            grudnia krytyczna.Pomaga mi to ze czytam o ludziach ktorzy maja gorzej i sa tacy
                            ktorzy pomagaja bezinteresownie obcym ludziom.To przywraca wiare w
                            czlowieczenstwo.Ale niestety stwierdzam,ze kilka postow tutaj jest pisanych
                            przez bardzo zaradne osoby jak autorka tego watku.Widac zaradna operatywna
                            kobieta.Pisze tu ogolnie nie znam zadnych przypadkow dokladnie jak rowniez
                            tego.Sadze,ze jesli ktos potrafi w necie skanowac papiery wysylac je pisac rozne
                            prosby to moglby tez isc do pracy.Powtarzam pisze ogolnie,nie oskarżam
                            nikogo.Ale jak np czytam ze 2 mlodych zdrowych ludzi nie pracuje ...to ...no
                            dziwi mnie to.Podziwiam was!! Jesli tylko bede miala mozliwosc zamiast tylko
                            czytac i węszyć smile
                            postaram sie wlaczyc jakos w wasza dzialalność.
                            • sylvina2010 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 03.03.10, 21:24
                              majerasek napisała:

                              > Dziewczyny podziwiam was i chyle czoła za to co robicie dobrego dla ludzi.Ja
                              > jestem z tych "czytajacych o tych co maja jeszcze gorzej"sama mam sytuacje od
                              > grudnia krytyczna.Pomaga mi to ze czytam o ludziach ktorzy maja gorzej i sa tac
                              > y
                              > ktorzy pomagaja bezinteresownie obcym ludziom.To przywraca wiare w
                              > czlowieczenstwo.Ale niestety stwierdzam,ze kilka postow tutaj jest pisanych
                              > przez bardzo zaradne osoby jak autorka tego watku.Widac zaradna operatywna
                              > kobieta.
                              zgadłaś jestem operatywna,zaradna.Jedynie chce pomóc przyjaciólce która
                              popadła przez brata w kłopoty.
                              problemy mieszkaniowe,pomoc z mopsem - mam w małym palcu - i nie jednej osobie u
                              nas na miejscu w tym pomogłam.
                              oczywiście Anicie też - lecz sie nie udało wtedy bo za duży mieli dochód.


                              Pisze tu ogolnie nie znam zadnych przypadkow dokladnie jak rowniez
                              > tego.Sadze,ze jesli ktos potrafi w necie skanowac papiery wysylac je pisac rozn
                              > e
                              > prosby to moglby tez isc do pracy.
                              może mnie chcesz wysyłać do pracy ??
                              sorki mam 30 lat skończone - nigdy nie pracowałam.
                              i z tego co się orientuje to do pracy nie pójde.
                              Mam 4 dzieci - w tym 2 z orzeczeniem
                              teraz mam z 3 problemy zdrowotne więc nie pójde do pracy zostawiajac dzieci
                              chore w domku.
                              Proste i logiczne


                              Powtarzam pisze ogolnie,nie oskarżam
                              > nikogo.Ale jak np czytam ze 2 mlodych zdrowych ludzi nie pracuje ...to ...no
                              > dziwi mnie to.
                              w tym wątku co ja załozyłam to :
                              chłop pracuje
                              kobieta urodziła 8 stycznia tego roku dziecko - ale do tego lata ma zamiar
                              wrócić do pracy.
                              Jesli będę mogła to sama osobiście jej dziecko przypilnuje,lub jej mąż - zalezy
                              czy godziny ich pracy nie będą takie same.


                              Podziwiam was!! Jesli tylko bede miala mozliwosc zamiast tylko
                              > czytac i węszyć smile
                              > postaram sie wlaczyc jakos w wasza dzialalność.


                              są osoby które nie chcą iść do pracy - wolą napisac głupoty - inni im jeszcze
                              paczki wysyłają.
                              w przypadku tych osób co ja napisałam w wątku jest odwrotnie.
                              2 osoby zdrowe i bardzo chcą pracować.
                              nigdy się nie obijali - poprostu źle się potoczyło - jak anita wróci do pracy
                              bezie o wiele lepiej i napewno ten wątek bedzie nieaktualny.
                              w tym przypadku chodzi o chwilową pomoc - na czas odchowania troszke dziecka.

                              pozdrawiam
                              • majerasek Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 03.03.10, 22:03
                                może mnie chcesz wysyłać do pracy ??
                                sorki mam 30 lat skończone - nigdy nie pracowałam.
                                i z tego co się orientuje to do pracy nie pójde.
                                Mam 4 dzieci - w tym 2 z orzeczeniem
                                teraz mam z 3 problemy zdrowotne więc nie pójde do pracy zostawiajac dzieci
                                chore w domku.
                                Proste i logiczne

                                Jestem przerazona Twoja wypowiedzią?
                                Czyli jestes dumna ze siedzisz w domu i po mopsach chodzisz bo masz 4 dzieci?
                                A one sa niepelnosprawne?
                                Nie chodza do szkoly?
                                Zawsze bedziesz siedziec w domu i chodzic po opiekach?
                                Ja tez mam dziecko chore jedno jedyne i nie ma to znaczenia ze Ty masz 4.Kto Ci
                                emeryture da?Mops?Moja mama tez miala 4 dzieci w tym 2 chorych i
                                pracowala.Najlepiej jest isc do MOPSU po miske kaszy.Mloda dziewczyna 30-lat i
                                takie bzdety pisze.A nie slyszalas o pracy chałupniczej?
                                Jesli Twoja kolezanka tez od Mopsu do mopsu chodzi to wybacz...Ale jest
                                pasozytem.Pieniadze do mopsu nie trafiaja z kosmosu.
                                • sylvina2010 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 03.03.10, 22:25
                                  majerasek napisała:

                                  > może mnie chcesz wysyłać do pracy ??
                                  > sorki mam 30 lat skończone - nigdy nie pracowałam.
                                  > i z tego co się orientuje to do pracy nie pójde.
                                  > Mam 4 dzieci - w tym 2 z orzeczeniem
                                  > teraz mam z 3 problemy zdrowotne więc nie pójde do pracy zostawiajac dzieci
                                  > chore w domku.
                                  > Proste i logiczne
                                  >
                                  > Jestem przerazona Twoja wypowiedzią?
                                  > Czyli jestes dumna ze siedzisz w domu i po mopsach chodzisz bo masz 4 dzieci?
                                  > A one sa niepelnosprawne?
                                  > Nie chodza do szkoly?
                                  > Zawsze bedziesz siedziec w domu i chodzic po opiekach?
                                  > Ja tez mam dziecko chore jedno jedyne i nie ma to znaczenia ze Ty masz 4.Kto Ci
                                  > emeryture da?Mops?Moja mama tez miala 4 dzieci w tym 2 chorych i
                                  > pracowala.Najlepiej jest isc do MOPSU po miske kaszy.Mloda dziewczyna 30-lat i
                                  > takie bzdety pisze.A nie slyszalas o pracy chałupniczej?
                                  > Jesli Twoja kolezanka tez od Mopsu do mopsu chodzi to wybacz...Ale jest
                                  > pasozytem.Pieniadze do mopsu nie trafiaja z kosmosu.
                                  Soryy a jak sobie wyobrażasz że mając dziecko 2 lat,2 miesiące i 6 miesieczne dziecko iść do pracy ?


                                  nie z mopsu mam tylko dotacje - żadne zasiłki celowe czy opał na zime - nie dostaje nic
                                  koleżanka też nie dostaje bo ma za duży dochód.
                                  potrafisz przeczytać ?
                                  tam pisze o koleżance wyraźnie o mops....
                                  o moją emeryture się nie martw - to nie ja potrzebuje pomocy

                              • majerasek Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 03.03.10, 22:15
                                A jeszcze jedno jestes nieźle "wyszczekana"na wszystko masz odpowiedź jak z nut
                                bez zajakniecia .Ale rozumiem tak trzeba w MOPSIE inaczej sie nic nie załatwi.Tu
                                natomiast nie jest MOPS i nie atakuj innych ktorzy tylko wyrażaja swoja
                                opinie.Ja napisalam ze nie odnosze sie bezposrednio do sytuacji jaka pisalas.A i
                                jeszcze jedno zamiast ślęczeć nad kompem mozna by jakos zarobic moze
                                pieniazki.Majac 4 dzieci 3 chorych to sporo masz czasu jak widacsmile
                                • sylvina2010 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 03.03.10, 22:28
                                  majerasek napisała:

                                  > A jeszcze jedno jestes nieźle "wyszczekana"na wszystko masz odpowiedź jak z nut
                                  > bez zajakniecia .Ale rozumiem tak trzeba w MOPSIE inaczej sie nic nie załatwi.T
                                  > u
                                  > natomiast nie jest MOPS i nie atakuj innych ktorzy tylko wyrażaja swoja
                                  > opinie.Ja napisalam ze nie odnosze sie bezposrednio do sytuacji jaka pisalas.A
                                  > i
                                  > jeszcze jedno zamiast ślęczeć nad kompem mozna by jakos zarobic moze
                                  > pieniazki.Majac 4 dzieci 3 chorych to sporo masz czasu jak widacsmile
                                  dla twojej wiadomości żadnej pracy podjąć nie moge.
                                  pozatym co mnie się czepiasz ??
                                  nie o mnie jest wątek tylko o innej osobie.

                                  • majerasek Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 03.03.10, 22:33
                                    sylvina2010 napisała:

                                    > majerasek napisała:
                                    >
                                    > > A jeszcze jedno jestes nieźle "wyszczekana"na wszystko masz odpowiedź jak
                                    > z nut
                                    > > bez zajakniecia .Ale rozumiem tak trzeba w MOPSIE inaczej sie nic nie zał
                                    > atwi.T
                                    > > u
                                    > > natomiast nie jest MOPS i nie atakuj innych ktorzy tylko wyrażaja swoja
                                    > > opinie.Ja napisalam ze nie odnosze sie bezposrednio do sytuacji jaka pisa
                                    > las.A
                                    > > i
                                    > > jeszcze jedno zamiast ślęczeć nad kompem mozna by jakos zarobic moze
                                    > > pieniazki.Majac 4 dzieci 3 chorych to sporo masz czasu jak widacsmile
                                    > dla twojej wiadomości żadnej pracy podjąć nie moge.
                                    > pozatym co mnie się czepiasz ??
                                    > nie o mnie jest wątek tylko o innej osobie.
                                    >
                                    >

                                    Zaatakowałaś mnie ze ja Ciebie do pracy wysylam.Skad wiedzialas ze Ciebie do
                                    pracy wysylam.Jestes jakas przewrazliwiona.Napisalam ogolnie naucz sie
                                    czytac.Ogolnie o ludziach proszacych sie o pomoc a nie podejmujacych zadnej
                                    pracy.Moze nie najlatwiej bo latwo nie jest prosic sie ludzi o wsparcie...Ale
                                    najwygodniej jest prosic o pomoc.Mops jesli zobaczy ze z dochodu zabiera
                                    komornik to to uwzglednic powinien.Mops robi rozeznanie wywiad przychodza do
                                    domu.nie wiesz tego?Ja nie wiem ale tak mi sie wydaje.Dla mnie jestes skreslona
                                    osoba tutaj jestes agresywna!!
                                    • adasimama Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 03.03.10, 22:38
                                      Niestety MOPR odlicza zajęcia komornicze a owszem ale tylko te alimentacyjne jak
                                      chodzi o długi bankowe etc.niestety są doliczane jako normalny dochód.Nie
                                      interesuje ich że komornik zabiera np.50% pensji i zostawia kilka groszy do
                                      życia.Takie są realia.
                                      forum.gazeta.pl/forum/f,615,Pomocne_emamy.html
                                      • majerasek Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 03.03.10, 22:43
                                        No to rzeczywiscie nieciekawie.Ale nie obchodzi ich swiatlo w lodowce?
                                        Tym bardziej kobieta ciezarna czyz malutkim dzieckiem?
                                        Ja nie korzystalam nigdy z MoPSu ale slyszalam ze przychodza do domu.Moze niech
                                        zobacza ze tam swiatlo w lodowce jest tylko moga "dopisac" ze pieniedzy nie ma
                                        bo sa zajmowane przez komornika.Nie moge uwierzyc ze mogliby z glodu poumierac
                                        bo maja jakis wirtualny dochod ...dochod ktory zaraz jest im odebrany...masakra
                                        • adasimama Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 03.03.10, 22:56
                                          Niestety,pani socjalna nie ma obowiązku zaglądać do lodówki (choć moim zdaniem w
                                          niektórych przypadkach powinna),rzecz w tym że interesują ich tylko dochody
                                          Netto z ewentualnymi odciagnięciami komorniczymi ale musi być napisane ze to
                                          zajęcie komornicze na poczet alimentów.Powiem tak na własnym przykładzie
                                          dzwonie do socjalnej by się dowiedzieć co z moimi dopłatami do przedszkola czy
                                          sa juz decyzje i się dowiaduję że są przyznane ale od 26 stycznia,a za okres od
                                          1 do 25 muszę zapłacić sama,jak zapytałam skąd mam wziąść na ten cel pieniądze
                                          dostałam odp. od kobiety która widuje mnie tylko w terenowym punkcie nie będąca
                                          nigdy u mnie w domu że Pani pieniądze jakieś przecież ma z czegoś teraz żyjecie
                                          i wniosek nie daj dzieciom w domu jeść ale przedszkole zapłać ..paranoja.
                                          • majerasek Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 03.03.10, 22:59
                                            Albo dac jeść a do przedszkola nie poslacsmile
                                            • adasimama Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 04.03.10, 12:06
                                              Akurat Majerasku w naszym przypadku dziecka do przedszkola nie mogęnie posłać
                                              mamy ku temu wskazania od psychiatry i psychologa,to nie moje wygodnictwo"bo
                                              lubię sobie pobyć z tylko Adasiem w domku" dlatego tez dostaję z MOPR dopłatę do
                                              przedszkola (za co chwała im) ponieważ mam teraz 2 dzieci w przedszkolu starszy
                                              syn chodzi do przedszkolnej zerówki,także musiałabym zapłacić jak za zboże smile
                                              • majerasek Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 04.03.10, 15:47
                                                adasimamo jestem po Twojej stronie tylko ironizowalam ze mozna nie poslac a dac
                                                jesc.Przedszkole nawet za 200zl zapewnia to czego w domu nie zapewnisz jedzenie
                                                to juz tak po drodze.Źle mnie zrozumialas.POwodzenia
                                        • mamasi Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 04.03.10, 09:16
                                          No widzisz - niestety MOPS ma gdzieś to że w lodówce są pustki - nie
                                          maja kasy to skąd maja wziąść, jak pomóc? Wysyłają do Caritasusmile
                                      • sylvina2010 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 04.03.10, 11:48
                                        adasimama napisała:

                                        > Niestety MOPR odlicza zajęcia komornicze a owszem ale tylko te alimentacyjne ja
                                        > k
                                        > chodzi o długi bankowe etc.niestety są doliczane jako normalny dochód.Nie
                                        > interesuje ich że komornik zabiera np.50% pensji i zostawia kilka groszy do
                                        > życia.Takie są realia.
                                        Dokładnie - ale połowe osób właśnie tego nie wie smile
                                    • sylvina2010 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 04.03.10, 11:46
                                      majerasek napisała:


                                      > Zaatakowałaś mnie ze ja Ciebie do pracy wysylam.Skad wiedzialas ze Ciebie do
                                      > pracy wysylam.Jestes jakas przewrazliwiona.Napisalam ogolnie naucz sie
                                      > czytac.Ogolnie o ludziach proszacych sie o pomoc a nie podejmujacych zadnej
                                      > pracy.Moze nie najlatwiej bo latwo nie jest prosic sie ludzi o wsparcie...Ale
                                      > najwygodniej jest prosic o pomoc.Mops jesli zobaczy ze z dochodu zabiera
                                      > komornik to to uwzglednic powinien.Mops robi rozeznanie wywiad przychodza do
                                      > domu.nie wiesz tego?Ja nie wiem ale tak mi sie wydaje.Dla mnie jestes skreslona
                                      > osoba tutaj jestes agresywna!!
                                      Dla ciebie mogę być skreślona - mam to gdzieś big_grin
                                      Zastanawiam się kogo tu uczysz.
                                      Sprawy Mopsu czy mieszkaniowe - pomogłam już nie jednej osobie.
                                      A komornik w tej sytuacji to Mops nie interesuje.
                                      Oni liczą ile on zarabia.
                                      O tym wiemy już od poczatku.

                                      • slonko1335 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 04.03.10, 11:59
                                        Sylvina ja rozumiem, że próbujesz pomóc koleżance, denerwują Cię te pytania ale
                                        na litość boską dziewczyny mają prawo je zadawać a Ty odpowiadając w ten sposób
                                        skreślasz chęć ewentualnej pomocy, wiesz na forum mamy wielu potrzebujących i
                                        jak ktoś chce pomóc zazwyczaj może przebierać wśród potrzebujących a Ty
                                        zniechęcasz sama do tej pomocy...
                                        • sylvina2010 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 04.03.10, 13:34
                                          slonko1335 napisała:

                                          > Sylvina ja rozumiem, że próbujesz pomóc koleżance, denerwują Cię te pytania ale
                                          > na litość boską dziewczyny mają prawo je zadawać a Ty odpowiadając w ten sposób
                                          > skreślasz chęć ewentualnej pomocy, wiesz na forum mamy wielu potrzebujących i
                                          > jak ktoś chce pomóc zazwyczaj może przebierać wśród potrzebujących a Ty
                                          > zniechęcasz sama do tej pomocy...


                                          słonko soryy ale ta osoba która zaczeła wczoraj pisac bzdety w tym wątku - chyba
                                          nie przeczytała go dokładnie.
                                          Mogła to napisać np: w watku kasiulaw26.
                                          to by sie wtedy zgadzało.
                                          a to że pisze ona ogólnie - ale te osoby co ja o nich napisałam jest zupełnie
                                          inaczej.
                                          jeśli chodzi o mnie nie moge iść do pracy - mam świadczenie pielegnacyjne - a
                                          tamta osoba pisze mi o pracy chałupniczej hehe

                                          • slonko1335 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 04.03.10, 14:23
                                            Sylvina ale mi nie o to chodzi tylko o to, że masz postawę roszczeniową,
                                            myślałaś, że jak wyślesz dokumenty do Blanki pomoc popłynie szerokim łukiem a
                                            tutaj zamiast o adres do wysyłki dziewczyny zadają inne pytania, mają
                                            wątpliwości, dziwią się - na co nie reagujesz zbyt ładnie, unosisz się zupełnie
                                            niepotrzebnie, mądrzysz, itd....
                                            • bj32 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 04.03.10, 15:49
                                              Kasiu, to nie tak. Ja tu nie jestem jakaś gromowładna, żeby od faktu
                                              posiadania przeze mnie papierów miała zależeć pomoc. Ale zwróć uwagę,
                                              że wątek dotyczy Anity i Artura, a Majerasek nagle wyskakuje z
                                              pretensjami, że Sylwia ma 4 dzieci, w tym dwoje z orzeczeniem. A co
                                              ma piernik do wiatraka? To miej więcej tak logiczne, jakby ktoś
                                              naskoczył na Papuzkę, że po co prosi o pomoc dla Adasimama, skoro
                                              Papuzka dzieci nie ma i mogłaby iść do pracy.
                                              W dodatku ton, w jakim Majerasek zadaje pytania i komentuje wydaje mi
                                              się daleki od próby dowiedzenia się czegokolwiek, zwłaszcza na temat
                                              spraw Anity i Artura. No i to, co sama podkreśla: nie zna się. Oraz
                                              "nie zna tu przypadków dokładnie jak również tego". No to ja idę na
                                              lotnisko, pokomentować budowę samolotów i skrytykować pilotów...
                                              Przecież to jak gadanie ze ślepym o kolorach. Majerasek ewidentnie
                                              szuka drugiej gwiazdki, zatem ja się nie dziwię, że się Sylwia może
                                              wnerwić. A i tak, moim zdaniem, nie jest jakaś szalenie agresywna...

                                              Dodam, że prócz posiadania przeze mnie papierów Anity ani Sylwia, ani
                                              Anita *nie są* pod moją specjalną kuratelą. Ot, staram się patrzeć
                                              obiektywnie...
                                              • slonko1335 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 04.03.10, 17:44
                                                Blanko ja nie piszę o pyskówce z Majeraskiem, w którą z racji tego po co tutaj
                                                Sylwia jest w ogóle nie powinna się wdawać ale jak widać nie mogła się oprzeć....
                                                Nie chce mi się teraz komentować jej zaczepnych odpowiedzi do Aqua, Bazi i
                                                ogólnie do nas jako ogółu, nie będę wklejać fragmentów bo każdy może je sobie
                                                wyżej przeczytać, może tylko ten o tym ,że jednak ktoś myślał, że jesteś
                                                gromowładna; "
                                                "Wystarczająco pisałam Z BJ32 za nim napisałam ten post.
                                                Szczerze tu juz żałuje bo wiedzę że nie każdy potrafi czytać ze zrozumieniem.
                                                zadajecie w kółko i te same pytania.
                                                Na dodatek dobrze że znam sytuację ich,i mogę odpowiadać. "


                                                tylko czemu to odpowiadanie ją tak denerwuje???
                                                • bj32 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 05.03.10, 14:33
                                                  No tak, powoływanie się na mnie akurat jest troszku od czapy.
                                                  Ale jeśli chodzi o wypowiedzi Aqua i Bazi, to pozostawiają też
                                                  troszku do życzenia...
                                                  Ale na moje oko sytuację wyjaśniła Sylwia dość dokładnie: popełnili
                                                  głupotę, potrzebują chwilowego [mam nadzieję] wsparcia. I oby
                                                  skorzystali też z dobrych rad dziewczyn.
                            • bj32 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 04.03.10, 15:39
                              A tak konkretnie to o co Ci chodzi? Sylwia nie prosi o pomoc dla
                              siebie... Więc o co Ci biega? Też mam niepełnosprawne dziecko, też
                              tylko jedno, bo potem poroniłam. Też siedzę w domu... "Tylko
                              siedzę", chociaż córka chodzi do szkoły i też mam nadzieję, ze nigdy
                              nie będę musiała iść na kasę do Biedronki. Bo lubię się zajmować
                              domem, a córka jeszcze kilka lat będzie wymagała odprowadzania i
                              przyprowadzania. I co? Mam iść na pół etatu za, powiedzmy, 600,-? To
                              będzie akurat 80,- więcej, niż wynosi świadczenie, a na dojazdy mi
                              pójdzie więcej. Zresztą technicznie jest to awykonalne.
                              Hasła w rodzaju "jesteś dumna, że masz niepełnosprawne dzieci?" to
                              jest zwyczajne chamstwo. Ja jestem dumna, że mam piękną i
                              ponadprzeciętnie inteligentną córkę, kocham ją nad życie. A Ty
                              zdajesz się pytać Sylwii "tak cie cieszy, że napłodziłaś kalek?"...
                              Może troszkę się prześpij przed każdym wysłaniem postu, a potem, po
                              przebudzeniu, go przeczytaj, bo odebrać Twój wpis można różnie...
                              Jeśli są zasiłki z MOPSu, księżno, jest też ubezpieczenie i nawet
                              drugi filar. Owszem, nędzna to będzie emerytura, ale będzie. Mnie się
                              te lata, kiedy pobieram świadczenie, liczą do emerytury. Zdaje się,
                              że na tych przepisach się znasz tak sobie...
                              Jeśli rozumiesz, że w MOPSie trzeba być wyszczekanym, to wiesz
                              jeszcze mniej, niż sądziłam. Pyskacze niewiele uszarpią... Skup się
                              na tym, co Sylwia pisze.

                              W ogóle tak czytam i czytam... Nie korzystałaś nigdy z MOPSu... No to
                              o co Ci biega? Ja nigdy nie siedziałam w kryminale, więc się nie
                              wypowiadam, czy więźniowie mają dobre żarcie, czy złe. A Ty gadasz o
                              czymś, o czym nie masz pojęcia.
                              Słyszałaś, ze przychodzą do domu. A ja słyszałam, że na Rynku
                              codziennie w południe pojawia się gigantyczny żuk, wymachujący flagą
                              Konfederatów i gwiżdżący Yankee Doodle. Powiadasz, ze nie pisujesz, a
                              czytasz. No to czytasz nieuważnie, bo inaczej już dawno wiedziałabyś,
                              kiedy przychodzą i w jakim celu.

                              Wiesz, ja w ogóle jestem zdumiona... Nie wiesz, przypuszczasz,
                              domyślasz się, zakładasz i Ci się wydaje, a na koniec skreślasz
                              osobę, która nie prosi o pomoc dla siebie... A ilu osobom dotychczas
                              pomogłaś? Bo dziwnie nie widzę, żeby forum obfitowało w Twoje wpisy
                              choćby z dobrymi radami... Wpadłaś i atakujesz.
                              • majerasek Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 04.03.10, 16:14
                                Napisalam w zlej formie i troszke zle stylistycznie.Naskoczyla na mnie ze ja jej
                                kaze isc do pracy.Nie chodzilo mi o Sylwie.Wyrazalam sie ogolnie.A duma rozpiera
                                Sylwie ze nie pracuje i nigdy nie bedzie pracowala.Nie mialam na mysli ze
                                orzeczenie niepelnosprawnosci jest powodem do dumy.w takim razie dobrze ze
                                jestescie pomocne dla ludzi za to jak pisalam juz chyle czola.Pisalam ze nie
                                pomagam w tym momencie bo sama nie mam dochodow.Czytam sobie wasze forum i
                                grzecznie zabralam glos.Ok przepraszam rozumiem ze sa tu ludzie
                                zdeterminowani.Życze duzo wytrwalosci w dalszej akcji tutaj jest to swietna
                                sprawa.Pozdrawiam
                                • bj32 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 04.03.10, 16:36
                                  No wiesz... Wyszło tak, jakbyś na widok Sylwii i problemów Anity
                                  nagle wpadła w szał i się uparła, że tym akurat się pomoc nie należy,
                                  bo za durni, za naiwni i jeszcze w ogóle niech instytucje ich precz
                                  pogonią, bo jak to tak mieć czwórkę dzieci i nie iść do pracy.

                                  Ja dochodów też nie mam. Dlatego zdobywam wiedzę. Jeśli dostatecznie
                                  długo czytasz forum, to wiesz, że staramy się dokładnie "diagnozować"
                                  potrzebujących. To nie działa tak, ze nagle "Ura!" Pomagamy w
                                  ciemno!" I zazwyczaj jednakowoż na początek dajemy rady w stylu "A
                                  czy pytałaś...? A się dowiedz... A może spróbuj tu i tam...".
                                  Temu też i trochę zaskoczyły mnie Twoje wpisy, zwłaszcza, ze jak w
                                  wątku Sylwii, to ma się wrażenie, że właśnie do niej bezpośrednio
                                  jakąś boleść odczułaś...
                                • sylvina2010 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 04.03.10, 16:48
                                  >Sadze,ze jesli ktos potrafi w necie skanowac papiery >wysylac je pisac rozne
                                  >prosby to moglby tez isc do pracy.

                                  o to mi poszło.
                                  ja zeskanowałam,ja poprosiłam o pomoc koleżance,to czy też mogę iść do pracy ??

                                  • majerasek Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 04.03.10, 18:16
                                    Ale czemu tak na te prace jestes cięta...nie chcesz nie pracuj niech pomaga Ci
                                    państwo lub utrzymuje małżonek.Ludzie...
                              • majerasek Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 04.03.10, 16:24
                                Blanko jesli myslisz ze ja wyskakuje z 4 dzieci Sylwii to jak masz czas to
                                wczytaj sie .Napisalam ze niektorzy powinni isc do pracy nie pisalam o Sylwii
                                ogolnie na to uslyszalam ze ona ma isc?Dalej przedstawia sytuacje swoja rodzinna
                                a co mnie to obchodzi??
                                Sama zaczela do tego kwitujac ze nigdy do pracy nie pojdzie a ma 30 lat.Ok ja
                                rozumiem ale po co te nerwy.
                                • bj32 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 04.03.10, 16:40
                                  No wiesz... Wpisałaś w jej wątku o Anicie, która raczej nie bardzo ma
                                  możliwość akurat teraz podjąć pracę, zatem mogła to odebrać na
                                  zasadzie "Jak ta Anita ma iść do pracy? A jak ona, to może i ja?"
                                  Nerwy się zdarzają. Tak, jak i nieporozumienia.

                                  Zróbmy zrzutkę na wannę z kisielem i sobie będziemy wyskakiwać na
                                  gołe klaty... Jeśli nie uda nam się dojść do porozumienia komunikacją
                                  pisemnąwink
                                  • bj32 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 04.03.10, 16:42
                                    A o! No i sugestia, że jak ktoś [Sylwia] potrafi zeskanować i wysłać,
                                    to i pewnikiem pracować może... No, jak to zrozumieć?
                                    • majerasek Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 04.03.10, 18:22
                                      Niefortunnie to przytoczyłam fakt.Poprostu wkleilam w ten watek Sylwii o
                                      kolezance moje ogolne spostrzezenie.Bez sensu trochewink
                                      Ale ogolnie mowie ze wielu ludzi potrafi takie rzeczy robic a za praca sie
                                      rozejrzec ciezko.Sylwia akurat pomaga komus i chwała jej za to.Zdenerwowala mnie
                                      tym wytluszczonym drukiem i troche musisz przyznac nie do konca grzecznymi
                                      wypowiedziami.
                                      • bj32 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 05.03.10, 14:41
                                        Może i trochę nie do końca. Może nie ma aż takiego talentu do
                                        kwiecistych wypowiedzi jak jawink
                                        Chociaż przyznam, ze widywałam tu znacznie niższych lotów
                                        stwierdzenia... A w związku z nieporozumieniem... No cóż. Wszyscy
                                        mamy jakieś tam stresy, pogoda jest parszywa. Postarajmy się
                                        wszystkie jakoś panować nad nerwami, skupiać na tym, co czytamy i
                                        czytać to, co piszemy jeszcze przed wysłaniem.
                                        Przedwiośnie nie służy kłótniomwink
                                  • majerasek Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 04.03.10, 18:18
                                    hehehehe ta wanna mi sie podoba.Na walke mozna by zaprosic panow policzyc srogo
                                    za bilety i bedzie na pomoc dla dzieciakowsmile
                                    hehehe poprawilo mi siesmilePozdrawiam
      • sylvina2010 BJ 32 nowe wieści 04.03.10, 13:49
        odezwij się do mnie.
        posiadam zdjęcie o wymeldowaniu ich z tamtego adresu.
        Poszli złożyć o mieszkanie - jak w urzedzie się dowiedzieli o tej sytuacji przemeldowania się brata - a ich nie - to powiedzieli że oni mają sie z małym dzieckiem wymeldować .
        inaczej jeśli by tego nie zrobili - groziło im kara do
        5000.
        jeśli nowy właściciel nasłał by policje im za brak wymeldowania dostali by tą kare.
        za to że byli tylko domeldowani - nie nalezy im się mieszkanie.


        złozone maja już o rodzinne.
        z mopsu nie mogą dostać pomocy - za duży dochód - a oni liczą normalnie ( że komornik coś pobiera ich nie interesuje ).
        dostaną tylko 1000 zł becikowego - ten drugi 1000 im się nie nalezy ( przekroczyło tylko 43 zł ).
        jak dostanie za ok 30 dni ta decyzje to od razu ci tez to podesle.
        • mari40 Re: BJ 32 nowe wieści 04.03.10, 13:59
          przy składaniu wniosku o przydział mieszkania Komunalnego,nie jest wymagane zameldowanie.Nalezy udokumentować minimum 5 lat zamieszkiwania w danym miescie.No i oczywiście spełniac kryteria dochodowe itd.
          Ten przepis znam dokładnie,sama byłam w podobnej sytuacji.
          A swoją drogą podziwiam tych ludzi.Wziąść tak ogromny kredyt !
          A czy ta Twoja znajoma nie wiedziała jaka jest sytuacja brata? Bo to by znaczyło że nie utrzymywali ze sobą nazbyt częstego kontaktu.
          • sylvina2010 Re: BJ 32 nowe wieści 04.03.10, 14:19
            O długach brata dowiedzieli się dopiero w momencie , kiedy komornik zapukał do
            ich drzwi.Wtedy wyszło na jaw, jak jest bardzo zadłużony( ten sam komornik
            prowadzi jego sprawy).A wcześniej nic nie wiedzieli,a brat skrzętnie to ukrywał.
            Ponadto pomogli ponieważ tylko on jej został z najbliższej rodziny.Matkę Anita
            straciła kiedy miała 15 lat, a z ojcem od 13 lat nie ma kontaktu, nawet nie wie
            gdzie mieszka.Dlatego zaufała bratu.
            • majerasek Re: BJ 32 nowe wieści 04.03.10, 15:44
              A teraz kto jej zostal?
              Forumowiczki??
              Wybacz ale ta sprawa jest tak tęga,ze chyba nie na to forum.A moze tak pukacie
              od drzwi do drzwi od instytucji do instytucji.Bo Ty jak widac masz
              doswiadczenie.Czyli w tej sytuacji tylko forum im pozostalo?
              Ja bym ruszyla telewizje prase nawet prezydenta.Naiwna ta kolezanka i tyle.Z
              reszta ja mam watpliwosci czy to nie jest wasz pomysl i sposob na zycie.Twoje
              chamstwo mnie razi i chyba nie tylko mnie.
              • ewe_g Re: BJ 32 nowe wieści 04.03.10, 15:59
                Majerasku, a mnie razi Twoje chamstwo i myślę, ze nie tylko mnie. Inna sprawa,
                ze niezależnie od zaufania jakim się darzy rodzinę należny przy pieniądzach
                sporządzać umowy cywilno prawne i to przy świadkach.
                • majerasek Re: BJ 32 nowe wieści 04.03.10, 16:06
                  Hmm...
                  Czyli co trzeba ładnie przytakiwać według Ciebie?
                  wyrazenie odmiennego zdania i obrona w dyskusji swojego zdania jest chamstwem?
                  • ewe_g o racjach i czy warto je mieć za wszelka cenę 04.03.10, 21:51
                    Wiesz ja nie mam nic do Ciebie, ani do Twojego zdania, ale zdecydowanie nie
                    podoba mi się jak dyskusja i obrona zdania sprowadza sie do pyskówek. Zdanie,
                    które przytoczyłam to były Twoje własne słowa i miały spowodować, żebyś się
                    poczuła i zastanowiła, czy aby rzucanie takich słów jest najlepszym sposobem
                    obrony swoich racji...i tu taka moja uwaga do wszystkich, jak chcecie, żeby do
                    ludzi cokolwiek dotarło prócz poczucia, że są obrażani to warto kilka razy
                    pomyśleć, co się chce powiedzieć. Żeby nie było to bj też ostatnio często
                    ponoszą nerwy niepotrzebnie.wink Więcej pokoju na forum to i tym, co oprócz
                    gadania pomagaja będzie milej
                    • majerasek Re: o racjach i czy warto je mieć za wszelka cenę 05.03.10, 09:15
                      Uwazam ze pochopnie sady wyciagasz.Ja jestem tu od niedawna.Tez chce sie
                      podzielic tym co mam ale chce poznac zasady jakie tu panuja.Gadac mozna tu chyba
                      czy nie?
                      A poczytaj wypowiedzi atakujace mnie od Sylwii nie uwazasz tego za złe?
                      I nie rozumiem gdzie tu chamstwo z mojej strony.Ktos mnie nieslusznie atakuje
                      czyli tez mnie denerwuje troche niepotrzebniewinkChcesz pomocy dla siebie lub
                      kogos to pokory nieco a nie haslami rzucac jak Sylwia.Ot tyle
                      • ewe_g Re: o racjach i czy warto je mieć za wszelka cenę 05.03.10, 12:33
                        Zakładam, ze jesteś inteligentna i dojdzie do Ciebie to co wcześniej
                        napisałam,bez tłumaczenia jak chłop krowie na rowie.
                        Jedno Ci powiem ja wydaję sporo pieniędzy co miesiąc na pomoc innym, i uważam,
                        ze domaganie się od osób proszących POKORY to jakieś nieporozumienie. Czemu to
                        ma służyć? Poprawie nastroju u innych, wywyższeniu się, bo ja mam lepiej? Sposób
                        w jaki osoba prosząca się zachowuje skutkuje pomocą, albo jej brakiem, ale w tym
                        momencie z pozycji osoby pomagającej będę broniła proszących. Żądanie POKORY
                        jest przejawem... no sama sobie dopowiedz czego i czy aby na pewno będziesz
                        miała satysfakcje z owej POKORY. Pozdrawiam
                        • majerasek Re: o racjach i czy warto je mieć za wszelka cenę 05.03.10, 15:43
                          slyszalas ze jak pomagasz to sie nie obnos z tym?Odebralas juz swoja nagrode.A
                          jesli pomagasz dla poklasku to zaloz sobie fundacje jak Kwasniewska i pomagaj i
                          opowiadaj ile na to kasy wydalas.Ja pomagam rowniez zostajac sasiadce samotnej z
                          dzieckiem oddajac ciuszki po corce czy rzucajac pijakowi 2 zl na kawe dla
                          obudzenia sie.Ale to ze ty wydajesz KASEEE NA POMOC to nie znaczy ze bedziesz
                          mnie pouczac a ja nie moge zdania wypowiedziec i nie pozwolic sobie na wylewanie
                          pomyj na siebie.BRAWO ZE POMAGASZ FINANSOWO SUPER !!!
                          • ewe_g Re: o racjach i czy warto je mieć za wszelka cenę 05.03.10, 16:41
                            Jak napisałam w nagłówku, wolę nie mieć racji i czerpać przyjemność z pomagania
                            innym (nawet ciuszki i wysłanie paczki kosztuje), niż doszukiwać się wylewania
                            pomyj tylko dlatego, żeby rację mieć. wink Akurat wylewanie na kogokolwiek pomyj
                            jest ostatnim co ja celowo zrobię, bo okropnie lubię ludzi. Tym niemniej każdy
                            przychodzi do filharmonii ze swoją własną akustyką i pozwól, że ja zakończę ten
                            temat przynajmniej z mojej strony zostawiając Cię z Twoją własną racją skoro z
                            nią szczęśliwa jesteś.
                            • majerasek Re: o racjach i czy warto je mieć za wszelka cenę 05.03.10, 18:08
                              Ja też kończe ta bezsensowna dyskusje.A na przyszlosc jest to forum
                              dyskusyjne.Tu w tym chodzi o pomoc jak najbardziej i ciesze sie ze Wy dziewczyny
                              pomagacie.Ja tez w miare mozliwosci wlacze sie w pomoc na tyle na ile bede
                              mogla.Ale zabierania glosu w dyskusji nie mozna zabraniac nawet jak ktos troszke
                              węszy i zadaje pytania niewygodnesmile
                • milkas1 Re: BJ 32 nowe wieści 10.03.10, 10:45
                  popieram, mnie równiez razi chamstwo Majeraska, pytania aby ustalic sytuacje
                  Anity i Artura pytaniami, ale Sylwia dosc szczegolowo na nie odpowiedziala i
                  wystarczy przeczytac ze zrozumieniem, wiec naskakiwanie na nia i doszukiwaniu
                  sie we wszytskim nieróbstwa i matactwa jest ze strony Majeraska duzym nietaktem,
                  chce sie chyba wyzyc na innych!
              • bj32 Re: BJ 32 nowe wieści 04.03.10, 16:17
                Majerasek, nudzisz się? Idź na kurs garncarstwa i witrażu, albo co...
                Wpadasz tutaj, czepiasz się czort wie o co... Nie chcesz pomóc? No to
                nie pomagaj. Zajmij się czymś konstruktywnym. Na przykład pracą
                chałupniczą. Coś się zaparła Sylwię do zarobkowania zmuszać??? Z
                dwulatkiem i półroczniakiem ma co? Długopisy skręcać? Koraliczki
                dziergać? No proszę Cię...
                I jeszcze stwierdzenie, ze jak koleżanka do MOPSu poszła, to
                pasożyt...
                Wiesz, jakby tak poszukać chamstwa w postach, to z Twoich akuratnie
                bije wielkim światłem.
                A do tej prasy i telewizji to z czym mają iść? "Dzień dobry, szanowna
                redakcjo, zrobiliśmy z siebie frajerów i daliśmy się wydutkać bratu,
                nie mamy na to żadnych dowodów. Pomóżcie nam!"?

                Słuchaj... Co do pomocy na forum, to jak się przestawisz z
                dokopywania Sylwii na pomaganie, to będziesz się mogła wypowiadać.
                Nie wiem, jak długo czytasz forum, ale skoro "ostatnio zauważyłaś",
                to dziwi mnie, że się nie wypowiadałaś, jak rzecz dotyczyła Kasiuli
                czy Izaury. Albo proszącej o pomoc na chłoniaka Miry... Zdaje mi się,
                że Mirę mogłabyś sprawdzić osobiście. No to czemu nie interweniowałaś
                wtedy, a teraz nagle się obudziłaś i czepiasz Sylwii, ze prosi o
                mleko dla dziecka Anity? Bo jakoś nie kminię...
                • majerasek Re: BJ 32 nowe wieści 04.03.10, 16:31
                  Przepraszam ...ale jestes stronnicza nie czytam forum zbyt dlugo zabralam ot tak
                  glos za co na mnie naskoczylyscie.Teraz juz rozumiem ze nie moge
                  sobie"pogadac"wyrazic ot tak ogolnikowo przemyslen bo to jest tu
                  niebezpieczne.Mysle ze troche niepotrzebnie sie tak unosisz.Ja chcialam poznac
                  was i zaczac w jakis sposob pomagac narazie nie materialnie ale ot tak oddac
                  rzeczy po corce bo tylko to moge w tym momencie.Ale nie znam was chcialam
                  zorientowc sie jak to tu wyglada.Mysle ze za szybko mnie ocenilas a nawet nie
                  wczytalas sie w co pisalam.Jest mi przykro troche ze wypisujesz o mnie rzeczy
                  typu zajmij sie garncarstwem....Chyba nie mnie takich rad powinnas udzielac...ja
                  o pomoc nie prosze.
                  • bj32 Re: BJ 32 nowe wieści 04.03.10, 16:52
                    Majerasek... To przecież ręce opadają. Chcesz nas poznać, więc
                    zamiast na spokojnie poczytać zaczynasz od wypowiedzenia własnego
                    zdania na temat. I to zdania średnio ogólnikowego. Nie, nie my
                    naskoczyłyśmy na Ciebie, tylko Ty naskoczyłaś, ze widzisz, ze młodzi
                    zdrowi nie pracują, więc... No właściwie co? Anita ma iść do pracy?
                    Czy Sylwia? Bo już się gubię.
                    Owszem, bywam nieprzyjemna, ale w tym wypadku nie o stronniczość tu
                    chodzi. Tylko o to, że najechałaś na Sylwię i w sumie nie wiem, o co.

                    Poczytaj sobie kilka wątków, zobacz, jak to tu działa. Chętnie witamy
                    w naszym gronie każdego, kto chce pomagać, czy to dobrą radą, czy
                    ciuszkami, czy czym tam. no, ale stwierdzenia, że ktoś prosząc MOPS o
                    pomoc jest pasożytem, albo bez poznania szczegółowej sytuacji
                    [zwłaszcza osoby, która nie prosi o nic dla siebie czy swoich dzieci]
                    proponowanie jej chałupnictwa... No, coś nie tak. No i dlatego się
                    uniosłam.
                    Mnie również można powiedzieć "Idź do pracy, leniu! Albo się zajmij
                    chałupnictwem.". Można. Tylko na jakiej podstawie, bez szczegółowej
                    znajomości mojej sytuacji?
                    Postaraj się zorientować w sposobie naszego działania i wejść w
                    środowisko. Będzie nam miło. Mam nadzieję, że konflikt wyniknął z
                    nieporozumienia i uda się go zażegnać.
    • kroliczyca80 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 05.03.10, 14:11
      Piszesz, że żadne pieniądze absolutnie nie wchodzą w grę. Z jakiego
      powodu? Chodzi o zajęcie wplat przez komornika? Bo tak sobie myślę,
      że jesli ktoś chcialby pomóc, to mleko i pampersy i tak kupi za
      pieniądze, a do tego dojdzie jeszcze koszt wysyłki, nie mowiąc już o
      kombinowaniu recept na mleko, ktore omawiana rodzina ma na stanie.
      Czy nie byłoby łatwiej i po prostu taniej wyslać im te 11 zł na
      paczkę mleka?
      • mamasi Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 05.03.10, 14:30
        Ocywiście że byłoby prościej. Ale jesliby poprosiła o kasę to by
        janiektóre osoby zjadły, zresztą to chyba niezgodne z regulaminem.
        Co innego gdy dobroczyńca to zaproponuje - fakt faktem koszt paczki
        to tyle co koszt mleka na recepte
        • de_la_hoya Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 05.03.10, 15:03
          w dobie sklepów i aptek internetowych w których można odbierać osobiście można
          sobie darować wpłaty na konto
      • bj32 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 05.03.10, 14:46
        Nie chodzi o komornika. Chodzi o to, że na forum nie prosimy o kasę.
        Zakaz moderatora [wredna jestem, nie?]. Dwa, że kasa miewa to do
        siebie, że okazuje się, ze awaryjnie trzeba było coś innego [zapłacić
        prąd, kupić kwiatka na urodziny teściowej...] i znika, a mleka i
        pieluch jak nie było - tak nie ma.
        • ewe_g Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 05.03.10, 15:03
          Czy wiadomo skąd oni sa? Znalazłam na allegro licytację z Bebilonem Pepti i
          jeśli ją wygram to mleko pójdzie do do Anity i Artura. Prośba do mam, nie
          podbijajcie tej licytacji wink
          • slonko1335 Re: Potrzebna pomoc dla małżeństwa z dzieckiem .. 05.03.10, 16:00
            z Elbląga
    • slonko1335 Sylwia- widziałaś? 05.03.10, 16:21
      może się przyda ta informacja:
      www.tvn24.pl/0,1646288,0,1,latwiej-dostac-becikowe,wiadomosc.html
      • sylvina2010 Re: Sylwia- widziałaś? 05.03.10, 16:36
        z tym Anita nie miała najmiejszego problemu.
        w czerwcu jak wróciła do Polski była ok 6/7 tc
        wylądowała w szpitalu bo krwawiła - była tydzień na podtrzymaniu.
        ja wtedy byłam jakoś 5/6 miesiąc swojej ciązy i wcisnełam Anite do swojej
        lekarki - powiedziałam co i jak i Anita poszła Poza Kolejnościa.
        Na druku pobranym do becikowego ma wpisany 8tc.
        więc to becikowe dostanie

        problem jest z tym 2 becikowym.
        w 2008 - oni obydwoje pracowali i nieźle zarabiali.
        teraz składając o rodzinne potrzebowali z Urzędu Skarbowego za 2008r.
        i wyszło że mieli duzy dochód i przekroczyli o 43zł.
        teraz Anita czeka na decyzje.
        • slonko1335 Re: Sylwia- widziałaś? 05.03.10, 19:00
          Faktycznie dopiero na daty spojrzałam, pisałas, że idzie po zaświadczenie do
          lekarza w poniedziałek a ten poniedziałek już był, a mi się ubzdurało że dopiero
          będzie szła po to zaświadczenie, że był przed 0 tygodniem.
      • ewe_g Re: Sylwia- widziałaś? 05.03.10, 16:44
        Dziewczyna sprzedająca bebilon zgodziła się zakończyć aukcję więc poproszę o
        podanie adresu Anity i Artura 4 puszki bebilonu pójdą do nich.
        • sylvina2010 ewe_g 05.03.10, 16:52
          napisałam na PW
          dzięki

          pozdrawiam
        • sylvina2010 ewe_g 19.03.10, 17:47
          napisałam w zeszły piątek emaila że mleczko doszło.
          nie wiem czy on doszedł .
          pozdrawiam
          • renste Re: ewe_g 22.03.10, 11:07
            Mam bebilon pepti do oodania ,kilka puszek.Wyslę na swój koszt tylko
            proszę o adres na priva.
            • sylvina2010 Re: ewe_g 22.03.10, 17:24
              napisałam @
              dziękuje w imieniu Anity smile
              pozdrawiam
          • ewe_g Re: ewe_g 22.03.10, 18:29
            List dotarł, bardzo się ucieszyłam, że maluszek ma co jeść. Tylko ja ostatnie
            10dni to właściwie nie wiedziałam jak się nazywam. Poszukiwania nowego
            mieszkania 300 km od obecnego potrafi nieźle zamieszać czasowo. Tym niemniej mam
            nadzieje,że Anita choć trochę odzyskała wiarę w ludzi wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka