Dodaj do ulubionych

Obiecanki cacanki....

06.03.04, 20:07
Witam,
Bardzo prosze o pomoc dla mojej córci w postaci ubranek rozm. 130 i bucikow
rozm.31. Zwracalam sie juz 2 razy o pomoc kilka mam odezwalo sie, z oferta
pomocy ale na tym sie skonczylo ( jedna mama prosila o cierpliwosc i
obiecala, ze na pewno pomoze - wierze jej)a pozostałe ...? Po co komus robic
nadzieje a potem nic, cisza - przeciez to trzeba byc bez serca.Bardzo prosze
o pomoc kontakt popf@wp.pl
Obserwuj wątek
    • ania.freszel Re: Obiecanki cacanki.... 06.03.04, 23:35
      Tak to juz jest.Sama sie o tym przekonalam. Ja nie wiem z czego to wynika. Czy
      z tego ze ktos lubi kolo siebie zrobic troche zamieszania czy dla zabawy.
      Kiedys z Joasia organizowalysmy pomoc dla samotnej mamy, chcialysmy zebrac
      ubranka i ogolnie wyprawke dla malenstwa (my po swoich juz mamy oddane).
      Oczywiscie kilka bylo odpowiedzi ze moze bede cos mogla pomoc, a moze i nie, ze
      zobacze, ze poszukam.....Minelo pol roku, i chyba dalej szukaja i zobacza. Bez
      komentarza! Mamy jesli ie macie ochoty nie pomagajcie, ale nie bijcie piany i
      nie robcie zamieszania kolo siebie OK?
      Aneczka
    • kalpa Re: Obiecanki cacanki.... 07.03.04, 04:05
      Wiesz to na pewno jest wkurzające. Ale ja mam inne doświadczenie jakby z
      drugiej strony. Często daję ogłoszenia na forum, że coś oddam. Bo i ja i moje
      kolezanki robimy porządki w szafach i zawsze coś z dziecięcej garderoby jest
      już zbędne. I zgłaszają się mamy, czesto z mojego miasta, które chcą sobie
      zabrać owe rzeczy. Ok. Czekam, aż przyjdą. Tydzień, dwa, trzy... jedna mama
      umawiała się ze mna chyba ze trzy razy i ja jak głupia czekałam. Nie przyszła.
      I ten schemat juz się powtórzył. Inna mama pisała o swojej bardzo trudnej
      sytuacji. Pozbierałam od kolezanek ciuszki i teraz na balkonie kwitnie od
      dobrych czterech tygodni reklamówka. Mieszka niedaleko, więc mogłaby podejść.
      Ja już jestem w bardzo zaawansowanej ciązy i mam przykazanie nie chodzenia, jak
      nie muszę. Obok czeka druga rekalamówka, po którą ma przyjść jakaś mama, co już
      też się umawiała na konkretny dzień i czekałm w domu jak pień, choć mogłam
      wyjść choćby na krótki spacer. I tez mnie to wkurza, bo skoro ktoś deklaruje,
      że chce coś dostać, to mógłby się pofatygować. I naszła mnie nie raz refleksja,
      czy aby naprawdę te osoby tak bardzo potrzebują, skoro tyle czasu zabiera im
      przyjazd po owe ubrania. Bo skoro ktoś pisze, że ma tak ciężko, że nawet na
      jeść ledwo starcza, a na ubranie już nie, to chyba przyjechałby po te ubrania,
      jak tylko ktoś ma coś o oddania. I zwlekałby z tym tak długo...
      Różne są więc doświadczenia.
      I pewnie za parę dni znów dam ogłoszenie, że mam do oddania małe ciuszki.
      Pozdrawiam
      kalpa
      • mania2424 Re: Obiecanki cacanki.... 08.03.04, 09:00
        kalpa napisała

        I pewnie za parę dni znów dam ogłoszenie, że mam do oddania małe ciuszki.
        > Pozdrawiam
        > kalpa

        Jeżeli one się nie zgłoszą ja chętnie po nie przyjadę.

        Jestem w 39 tyg i jeszcze mi brakuje troche z wyprawki.

      • mania2424 Re: Obiecanki cacanki.... 08.03.04, 09:05
        mój mail: md@malnet.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka