Olimpiada specjalna

18.09.10, 20:03
Olimpiada specjalna-prosze BJ nie kasuj..
Niech bedzie to odskocznia od ostatnich jazd..
Dzis sie rozpoczela przepiekna impreza..niestety z powodu odleglosci..nie ma nas tam...ale sercem jestesmy...
Tym bardziej iz 3 tygodnie temu jej odbycie wisialo na wlosku--kaska kaska..ale udalo sie..
Jesli kolega mojej latorosli..dla niego do ogromne przezycie, ale tez podroz daleka i w nieznane...
Wejscie na impreze jest za darmo..jesli ktos chce przyblizyc sobie..dzieciom temat niepelnopsrawnosci intelektualnej...ukazac ich sile, hart walki...i ta magie ktora maja polecam...aby nigdy na kogos nie powiedzieli Ty Downie...itp.
    • missmiriam1 Re: Olimpiada specjalna 18.09.10, 20:18
      Oj,Aqua ja pamiętam jeszcze z czasów kiedy niepełnosprawne dzieciaki uczyłam,jaka to radocha dla nich była te olimpiady i wszelakie zawody sportowesmile
      • aqua696 Re: Olimpiada specjalna 18.09.10, 20:49
        Missmiriam i dlatego warto ujrzec poczuc ich sile i radosc wlasnie na takich imprezach..a nie tylko kiedy im ciezko i strach..niezrozumiem odbiera im odwage..

        My trzymamy kciuki za kolega..choc to niepatryjotyczne..
        A moze za kilka lat ja bede kibicowac mej latorosli...
        jak na zawal nie zejde do tego czasu czy inne cholerstwo-chorobsko..
        Dlatego warto pojsc rodzinom niech dzieciaki..dorosli prze bycie obok..razem poczuja tam magie..i choc o milimetr sprobuja przyblizyc..sobie ich swiat..
        Zawsze mnie zalewa..-i jestes coraz blizsza rekoczynow jak slusze down..ty downie..itp..
        Czemu w innych krajach nikomu to przez glowe nieprzejdzie aby tak powiedziec??
        • missmiriam1 Re: Olimpiada specjalna 18.09.10, 21:09
          A bo u nas to często od d... strony wszystko się dzieje.
          • aqua696 Re: Olimpiada specjalna 18.09.10, 21:28
            Oj odrazu czepiasz sie 4 liter...
            Ja to czepiam sie nauczycieli..kilku za czasow mej edukacji samych takie epitety uzywali..
            Rodzicow za rowniez takie slownictwo..i ta sciezka bym poszla..
            • malgoska182 Re: Olimpiada specjalna 19.09.10, 12:00
              Moze i zdarzaly sie takie sytuacje,ale ja sie nie spokalam z takimi.Moze tez i w pewnym stopniu "wine"(to brzmi okrutnie w tym przypadku,bo rodzice i tak ciezko przezywaja chorobe swoich dzieci)za to ponosza rodzice i rodziny chorych dzieci.Kiedys za zamknietymi drzwiami trzymalo sie dzieci niepelnosprawne.Mam w swoim otoczeniu kilka takich przypadkow.Moja rodzina(bliska rodzina mojej babci)-dwoch synow ,obaj Zespol Downa.Jeden gleboko uposledzony,drugi w stopniu lekkim,skonczyl studia ,ma rodzine.Moja babcia-ciocia (tak ja nazywalismy ze wzgledu na to ,ze byla w wieku mojej babci) nigdy sie nie wstydzila choroby swoich synow(byly to lata poznie 70,poczatki 80).Oles zawsze pieknie,kosciolowo(jak my wstretne nastolatki okreslalismy) za reke z mama do kosciola szedl,pomimo ,ze mial juz kolo 30 lat.Moze na poczatku ktos cos na ten temat powiedzial,ale moja ciotka dumnie na przod kosciola z Olesiem szla.Nie kryla sie w bocznych nawach,bo niby i dlaczego?Ona stala sie taka prekursorka w malenkiej gminnej miejscowosci,ze wszyscy maja takie same prawa,nie ma powodu do tego, zeby chowac dziecko w szafie.
              Inna rodzina,bardzo zamozna,w tej chwili maja duzy sklep spozywczy.Ich dzieci sa w tej chwili po 30.Dopiero niedawno,po smierci ich ojca dowiedzielismy sie ,ze w tej rodzinie jest jeszcze jeden syn,latami ukrywany przed swiatem,dorosly juz najstarszy z nich prawie 40-letni mezczyzna.Ma porazenie mozgowe,ale funkcjonuje w domu samodzielnie.Dziwilismy sie jak mozna bylo przez tyle lat ukrywac przed ludzmi czlowieka.Rodzice pracowali,rodzenstwo w szkolach.On sam sobie w domu radzil.Powodem tylko bylo(teraz jak na to patrze z perspektywy lat),ze On nie pasowal do tego idealnego obrazka tej rodziny.Ladny samochod, utalentowana dwojka dzieci i chore dziecko.Dzisiaj nie odpowiemy na pytanie co by bylo gdyby wyslano Adama do szkoly.nie wiemy jaka by byla reakcja nauczycieli,rodzicow ,kolegow.Moze niekoniecznie negatywna.
        • malgoska182 Re: Olimpiada specjalna 19.09.10, 11:37
          aqua696 masz racje.To potworne,ze w Polsce ludzie ,ktorzy uwazaja sie za katolikow(wielka czesc) sa tak malo tolerancyjni.Mojej kolezance urodzil sie sliczny synek ,ktory ma stwierdzony Zespol Downa.To nasza mala pociecha,ktora ma w sobie poklady ciepla ,milosci.Moj maz zanim w naszym zyciu pojawila sie malenka iskierka byl najwiekszym przyjacielem Karolka.Teraz tez wszystko by zrobil,zeby zobaczyc ten promienny usmiech na slicznej buzi malego smyka.Od pierwszych tygodni po urodzeniu objety opieka fachowcow(terapeuta od mowy, od poruszania sie).Codziennie 3 roznych specjalistow przychodzi do domu ,aby cwiczyc z Karolem.Ma wielkie szanse na nauke w szkole w klasie integracyjnej.
          Rodzice dumni ze swego synka,ktory jest oczkiem w glowie rodziny i przyjaciol.Juz cie ciesze,ze kiedy dolaczymy do nich moja coreczka bedzie miala towarzystwo do zabaw ,spacerow,gry w polonijnej druzynie pilki noznej(drzyjcie przeciwnicy)smile
          • aqua696 Re: Olimpiada specjalna 19.09.10, 19:19
            Malgosia Mam w swoim otoczeniu kilka takich przypadkow.Moja rodzina(bliska rodzina mojej babci)-dwoch synow ,obaj Zespol Downa.Jeden gleboko uposledzony,drugi w stopniu lekkim,skonczyl studia ,ma rodzine

            Bardzo chetnie chocbym miala pojechac na odludzie poznam syna twojej cioci ktory zalozyl rodzine...
            Nie zartuje w listopadzie stane na rzesach aby bylo to mozliwe jesli pozwolisz...
            Co do chowania..uwierz mi to nie kwestia rodzicow..
            Nie znasz zagadnienia na wlasnej skorze..
            Ciocia swoje tez napewno by mogla ci opowiedziec../kurcze tez mialam ukochana ciocie-babcie/
            Kiedys a do dzis sie zdarza od naodzin uzmyslawia sie rodzicom../matce bardziej/ ze nie ma sensu brac do domu..tylko sa osrodki...
            Potem spojrzenia, odsuniecie, rodziny, przyjaciol, znajomych, spojrzenia na ulicy..itp..
            Dawniej brak dukacji, dostepnosci terapeutow, lekarzy oddanych sercem..itp.A przedewszystkim wsprcia i informacji
            A jak uslyszeli obelgi...tez nie latwo podniesc glowe...

            Jak to mowia przejdz 5 mil w czyis butach a moze zrozumiesz...
            Nieoceniaj, rodzicow chlopaca, moze oni w tak pojmowali milosci i chronili syna??
            Bali sie atakow, wysmiewania jego i rodziny, rodzenstwa..oj nie wierz jak okrutne jest spoleczenstwo...
            • malgoska182 Re: Olimpiada specjalna 19.09.10, 19:35
              aqua696 jutro porozmawiam z wujkiem(najstarszym bratem mego niezyjacego juz Tatusia),ktory ma najblizszy kontakt z nimi.Ten moj daleki kuzyn jest inzynierem.Tak ,to prawda.Wprawdzie tez juz ma po 60.
              Co do tej rodziny,ktora ukrywala syna w domu.Moze masz racje,nie bede ich oceniala.Moze zona nie miala nic do powiedzenia.bo widze ,ze po smierci meza,a ojca chlopaka zaczeli syna swiatu pokazywac.
              Moja kolzeanka ,ktora ma synka 3 -letniego zabiera malego wszedzie.Tak jak pisalam,ma pomoc z miasta,urzedow, organizacji.Maly rozwija sie wspaniale.Mowi (zaczal dosyc pozno)po polsku i angielsku.Jest otwartym chlopakiem,broi ,potrafi nakrzyczec jak cos mu nie odpowiada.Moja kolezanka powiedziala,ze robi wszystko(to tak jak Ty) zeby dac mu wszystko co mozliwe i czasami niemozliwe, a dla rodzicow chorego dziecka staje sie mozliwe.Porusza niebo i ziemie zeby cos zrobic dla swego dziecka.Ona zdaje sobie sprawe,ze Oni nie sa wieczni(w sensie jako rodzice).Maly ma rodzenstwo sporo starsze( siostra 16 lat i brat 18),ktorzy swiata poza malym nie widza.Jednak czy to sie nie zmieni kiedy zaloza zswoje rodziny? Maly musi byc jak najbardziej przygotowany do samodzielnego zycia.
              Tobie tez zycze powodzenia i duzo sily. Sprobuje nawiazac kontakt z kuzynem,ktory mieszkal w woj.podlaskim.
              • aqua696 Re: Olimpiada specjalna 19.09.10, 19:45
                Dziekuje
                Twoja kolezanka mieszka w anglosaskim kraju...
                Uwierz mi czym na zachod dalej czy kontynenty to osoby niepelnoprawne sa traktowane jak ludzie wartosciowy...nikt nie ubliza, nieobserwuje nachalnie..
                Rodzice sa wspomagani..np. finansowo..a nie traktowani za 520zl jak szmaciarze..teraz i tak lepiej bo od stycznia nie ma progu dochodowego a od kilku lat to nie jest zasilek jak celowki z MOPS..kiedy trzeba bylo wykazac biede..i rodzina byla sprawdzana czy nie moze utrzymywac...
                Byla to droga przez meke...
                A co bedzie niedlugo w pieknej pl to az strach bo rownia pochyla sie zaczela...w kryzysie zabiera sie pieniadze na niepelnopsrawnych...i o tym cicho sza...
                Oni na ulice nie wyjda..opon palic nie beda...
                • malgoska182 Re: Olimpiada specjalna 19.09.10, 20:03
                  To prawda,ze pomoc jest wielka.Nie chodzi o zapomogi ,celowki czy jakies tam inne sprawy.Moja kolzanka o nic takiego sie nie starala,bo wszystko ma bezplatne teraz przy rehabilitacji.Oczywiscie o rente bedzie sie mogl ubiegac.To nie moja kolezanka szukala pomocy.Co tu ukrywac,szok po uslyszeniu diagnozy byl.Z tym,ze Ona dowiedziala sie jak juz synek byl na swiecie(co oczywiscie by nie zmienilo jej decyzji),ale wyszedl ze szpitala z 10 stopniami w skali Apgar.Miesiac po urodzeniu lekarz na kontrolnej wizycie zauwazyl spojrzenie i charakterystyczne wysuwanie jezyka.Od razu do niej zglosili sie ludzie ze stowarzyszenia, ludzie z Programow Rzadowych,ktorzy wszystko zalatwili(terapeuci,lekarze).Oby w naszym kraju cos sie zmienilo,chociaz 'blado to widze'.
                  • aqua696 Re: Olimpiada specjalna 19.09.10, 20:09
                    Czyli miala misiec by pokochac synka i cieszyc sie macierzynstwem niezmaconym...
                    Oj w cuda juz nie wierze...raczej znow zacznie sie wyciaganie kasy od rodzicow..co niestety jest od zawsze ale jak nie bedzie OWI i innych dofinnsowan to bedzie jeszcze wieksze...
Pełna wersja