Dodaj do ulubionych

mam taką prośbę

22.12.10, 08:19
może bj usunie ten wątek, bo nie na temat, ale:
Bardzo Was prosze drogie Pomocne i Niepomocne, jeśli szukacie poklasku, pochwał, ciągłego użalania sie i przytakiwania, to może zaproponuję inne forum....
Po kilku ostatnich watkach wychodzi na to, że możemy mieć swoje zdanie pod warunkiem zgodności jego ze zdaniem przedmówczyni/założycielki wątku.
Bo jak ktoś napisze prosto: babo źle robisz/myślisz, popatrz troche z innej strony, weź dupę w garść - no to jest znecanie się oczywiście no i poniżanie, mieszanie z błotem i wogóle tu jest okropnie....a Pomocne, zwłaszcza te ze starymi nickami, to tylko czyhaja by komuś dokopać...
Eh.. przypomina mi sie moja ciocia, która już 10 lat nie odzywa się do swojej długoletniej przyjaciółki, bo ta powiedziała jej, że źle wygląda w tej bluzce..
Obserwuj wątek
    • anna.k777 Re: mam taką prośbę 22.12.10, 08:28
      Co prawda niektórzy zachowują się nieładnie,ale też jest tak że proszące o pomoc same się brzydko zachowują,zwłaszcza wtedy kiedy wychodzą ich machlojki.Dużo pomocnych chce pomóc w różny sposób,a proszące niektóre same piszą na temat swojego życia intymnego.Kij ma dwa końce.
      • atena12345 Re: mam taką prośbę 22.12.10, 08:32
        Tylko, że ostatnio dochodzi do tego, że każda uwaga odbierana jest jako atak - przeczytaj sobie wątek moiren.
        • bj32 Re: mam taką prośbę 22.12.10, 11:26
          Prześledzę wątek Moiren, w którym się nie udzielałam raczej, ale zauważę, Ateno jedną inną rzecz. Zaczyna u nas dochodzić do paranoi! Okazuje się, ze według kilku osób nikt nie powinien ani brać świadczeń, ani sobie dorabiać. Wszystko powinno być utopijnie idealne: praca, zero świadczeń, "bo dziecko chodzi do szkoły", broń Zeus przy niemożności znalezienia pracy prowadzić "działalność" na allegro [vide - wątek o całkiem realnym donosie], szkalowanie mnie, że biorę świadczenie na dziecko, a jednocześnie dorabiam [przykładowo pieczeniem ciast dla znajomych].
          Są równi i równiejsi.
          Oskarżasz "stare nicki"... Tyle, ze wcześniej było tak, ze jak ktoś przyszedł po pomoc - najpierw była sprawdzana jego wiarygodność na ile to możliwe, później pomoc szła. Okazało się w kilku przypadkach, ze niezbyt dokładnie owa wiarygodność została sprawdzona [żadna z nas nie jest detektywem, nie mamy prywatnych wejść w policji i urzędach, nie jesteśmy instytucją - ot, pospolite ruszenie] i wychodziło nagle, że albo owe "potrzebujące" - potrzebujące nie są, albo rodziny im się zaczęły metodycznie powiększać, bo "robi mąż dzieci - dadzą Pomocne dla dzieci".
          A próby skrytykowania takiego podejścia do życia kończyły się stwierdzeniami, ze mamy tu TWA, że jesteśmy świnie, nie ludzie, że jeśli mamy pomagać, to guano nas obchodzi, dlaczego jakaś pani ma piątkę dzieci nieznanych ojców [to przykład, bo takiego przypadku konkretnie nie było], a szóste mieszka z ojcem, a siódme z drugim, a świadczeń nie ma, bo nie była, albo w opiece powiedzieli, ze się nie należą...
          Nie będę mówić, kto jest obwiniany o taki stan rzeczy, bo tu podobno jedna osoba rządzi, wszyscy się jej boją i żalą się trzem czy czterem innym, że ze strach publicznie tego nie napiszą, a od owych czterech skargi niedługo zaczną do samego Michnika chyba płynąć. Bo wzmiankowany, krążący tu smok ma jakiś magiczny wpływ na wszystkich i decyduje o wszystkim, więc owe Szewczyki Dratewki postanowiły go wykończyć podstępem.
          Dzięki temu za każdym razem, kiedy w stosunku do kogokolwiek pojawiają się wątpliwości - zbiera się stado trolli, które wrzeszczy, że "nie wolno wam pytać! macie pomagać! co was obchodzi? zajmijcie się sobą!" Schiza, aż miło.
          Wiesz, Ateno... Siedzę tu od trzech lat i jestem w stanie dokładnie Ci powiedzieć, od kiedy to się zaczęło. Ale na pewno nie napiszę tego tutaj, bo natychmiast się sępy rzucą, ze prowokuję pyskówki, jestem podła i powinnam się wziąć za pracę. Tak, jakbym się nudziła... A tak serio to krecia osobę na kilkadziesiąt użytkowniczek robią tu ze 4, w tym najmarniej dwie co jakiś czas zmieniają nick. O tym, co przychodzi na maila do mnie i kilku stale działających Pomocnych - nie wspomnę. Na celu ma to nie tyle faktyczną pomoc, co chęć rozwalenia forum zwyczajnie. Takie to już zadanie trolli. I nie przeczę, że daję się w to wciągać... Chociaż postaram się zapanować i zwyczajnie ciąć. Może dzięki temu uda się odzyskać wcześniejszą, przyjazną atmosferę i zaufanie. Bo póki co to mamy pyskówkę za pyskówką... I nader często od niedawno i znikąd, zaczynają od "nigdy nie pisałam na tym forum, ale to, tamto i siamto mi się nie podoba. Moderator powinien... <lista_pobożnych_życzeń_niezwiązanych_z_moderacją>".
          Myślisz, że to ma na celu pomoc i współdziałanie?
          • atena12345 bj 22.12.10, 12:34
            wogóle mnie nie zrozumiałaś...
            nikogo nie oskarżam - zrobił to ktos inny, a ja sie z tym nie zgadzam
            Mój wątek natchniony był właśnie wątkiem moiren, choć już w kilku innych wątkach sytuacja sie powtarza (przeleciałam sobie archiwum również, bo mnie zaciekawiło co ta tarja zbroiła)
            Otóż:
            1. pojawia sie wątek: proszę...potrzebuję...i tu lista rzeczy (nie pisze akurat o moiren, bo ona akurat bardzo uczciwie podeszła do tematu od początku)
            2. pojawiają sie pytania...mniej lub bardziej miłe
            I tu: albo wątek zdycha, bo założyciel przestał sie odzywać, albo zaczyna sie pyskówka co to za pytania, co to za rady i wogóle kopanie leżącego

            I sytuacja z moiren: pożaliła się, otrzymała odpowiedzi jakich chyba się nie spodziewała - bardzo łagodnych i stonowanych moim zdaniem. Ale co tam... znów kopanie leżącego, złośc autorki i epopeje kilku innych osób jak to znów ktoś został poniżony.

            O to mi chodzi.
            Nie mam nic przeciwko sprawdzaniu.
            Nie mam nic przeciw pytaniom, nawet niewygodnym.
            Jestem jak najbardziej za radami aqua np. choć ta też nie owija w bawełnę.
            Jestem za waleniem "po pysku" jak trzeba.

            Osobiście wolę jak mi ktoś powie 'gruba jesteś" niż "ale dobrze sobie wyglądasz", wiesz o co chodzi wink
            • bj32 Re: bj 22.12.10, 14:09
              A faktycznie nie zrozumiałam. Teraz przeczytałam już wątek Moiren. Pyskówka się nie zaczęła. Ot, dziewczyny przeoczyły "drobiazg", ze Moiren się chciała pożalić, a nie nasarkać, ze teściowa wredna.
              Fakt, zaobserwowałam, ze często jest tak, ze jeśli ktoś potrzebujący wcale, z lenistwa albo na własne życzenie - to albo znika [i chwała mu chociaż za to], albo zaczyna się pyskówka i mało, ze autorka się ciska, to jeszcze "obrończynie z urzędu" zaczynają jatki... Bo jak śmiemy pytać.

              U Moiren konkretnie uważam, ze doszło do nieporozumienia i tyle. Mam nadzieję, że się uspokoi, zanim nam się kolejna bójka wywiąże...
              Ogólnie atmosferka przedświąteczna sprawia, że wszyscy nerwowi, a to, co się ostatnio na forum momentami wyprawia - prowokacje, donosy i czort wie, co jeszcze - powoduje, że chyba wszystkie wchodzimy tu nastawione na walkę... Niedobrze, bo jeszcze tak z miesiąc temu było tu względnie, a do sierpnia ogólnie miło i sympatycznie...

              No, nie tylko Aqua ma... specyficzny... styl. Jest nas więcej, ale to tak ciężko zrozumieć, że tulenie do łona nic nie daje i trzeba się wkurzać, że "jak możesz być taka wredna i nieczuła!?", a potem niewrednie i czule dowalić takim tekstem, że się rzygać chce...

              Trzeba będzie temu zaradzić...

              Pozdrawiamsmile
            • green_land [...] 22.12.10, 17:50
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • moxitka Re: green_land 22.12.10, 20:36
                "Proszący od początku jest w gorszej sytuacji bo nie dość, że najczęściej musi przezwyciążyć swój wstyd, to jeszcze odpowiadac na częstokroć bardzo mało delikatne pytania"

                dlugo sie zastanawiałam czy powinnam sie udzielic no ale w koncu sie zdecydowałam.jestem tu nowa i moze zle mnie odbiorą niektóre emamy no ale chyba kazdy moze sie wypowiedziec.a ja i tak zrobie to w skrócie.otóz sama ktoregos dnia prosiłam o pomoc bo od pewnego czasu jestem w trudnej sytuacji /mam nadzieje ze nie na zawsze/.poproszono mnie o przedstawienie swojej sytuacji co zrobiłam szczegolowo.do czego zmierzam? po odpowiedzi jaką dostałam od jednej z opiekunek zrobilo mi sie przykro i postanowilam nigdy juz nie prosic nikogo.
                teraz pisze tutaj, bo podoba mi sie to co napisala green_land.moze niektore z Was pytających powinny czasem sformułowac swoje pytania troszke innaczej aby ten kto prosi o pomoc nie poczuł sie potraktowany jak ktos kto próbuje cos wyłudzic .oczywiscie ze powinnyscie sie dopytac o szczególy co do czyjejs sytuacji ale moze czasem warto zapytac np:"czy napewno dopytałas o wszystko w OPS, ze twierdzisz ze cos ci sie nie nalezy?", a nie"pewnie nawet nie pofatygowałas sie do OPS zapytac, a juz twierdzisz ze pomoc ci sie nie nalezy?" /to tylko przykład te cytaty/
                po przeczytaniu wielu postów wiem,ze są tu mamy,ktore mają wielkie serce,ale są i takie,ktore swoim podejsciem do pewnych sytuacji potrafią komus odebrac wszelką nadzieje chocby np.na malutką pomoc..
                ja mimo to ze jestem w takiej sytuacji jakiej jestem, to dzieki niektorym nie odwazyłabym sie prosic znow o pomoc.
                mozecie mnie niektore teraz skrytykowac,ale przeciez moglam wyrazic swoją opinie smile
                • bj32 Re: green_land 22.12.10, 21:10
                  Moxitka, ja rozumiem, co masz na myśli, bo do Aquy, Niomy, Isabelki, mnie i kilku innych osób co i raz są pretensje o formę wypowiedzi: że chamskie, że agresywne, że co my sobie wyobrażamy, pomagać, a nie pytać o to, co nas nie powinno obchodzić, że absolutnie nie komentować cudzej bezmyślności, a już broń Zeus krytykować ewidentną głupotę i beztroskę.
                  Tylko mnie się zdaje, że głaskanie po główce jest nieefektywne. A nauczone doświadczeniem wiemy, że często ludzie nie znają przepisów, usłyszeli coś od kogoś, wiec nawet nie sprawdzają, albo faktycznie nie poszli, bo... No i tu powodów może być ileś. Niektórzy wychodzą z tego założenia, co teściowa Moiren: wstyd! W necie mają poczucie anonimowości i marne szanse, że koleżanka z Holandii czy choćby Szczecina pogna osobiście do Przemyśla, a w OPSie to już się osobiście trzeba pokazać. Albo strach, bo ktoś głupot nagadał, ze dzieci zabiorą "za biedę". Jakby każdemu biorącemu świadczenia zabierali dzieci, to najmarniej 1/3 populacji by miała odebrane prawa. Albo gdyby socjalna przyszła na wywiad i zobaczyła te kominki z piaskowca, plazmy i gacha, sprawdziła wysokość alimentów, natknęła się na konkubenta - byłby rzeczywisty smród.

                  To nie chodzi o krytykowanie czy niechęć pomagających do potrzebujących. To chodzi o bagaż doświadczeń. Część z nas tyle razy się już przewiozła na "potrzebujących", że zwyczajnie dmucha na zimne. Zwłaszcza, że reakcje tych, które bądź to nie potrzebują, bądź potrzebują skutkiem świadomego popełniania głupot i niesłuchania dobrych rad są standardowe. Tak, jak napisałam Atena.
                  Oraz również potrzebujące różnie piszą, tylko część osób wychodzi z założenia, ze potrzebującą należy traktować na zasadzie "nie uraź pan zadka", bo one "już i tak są w trudnej sytuacji". I co? Jak mają piątkę czy ósemkę dzieci i męża - moczymordę i sadystę, to traktować je jak nieszczęśliwe dzieci specjalnej troski? A wiesz, z jakimi inwektywami spotykają się pomagające?
                  Powtarzam: rozumiem i wiem, ze część wypowiedzi mogłaby być łagodniejsza. Ale w gruncie rzeczy czy to jest najważniejsze? Jeszcze się nie spotkałam z faktycznie potrzebującą, która na pytania, nawet nieciekawie zadane - by nie odpowiadała. A "mniej potrzebujące" zazwyczaj zaczynają wtedy "a mam was w d... świnie, nie pomocne mamy, kiście się we własnym sosie, ja stąd idę i wszystkim powiem, jakie jesteście!" i tak dalej w ten deseń.
                  Dlaczego pomagające mają się z potrzebującymi obchodzić jak ze zbukiem, a z naszymi uczuciami nikt się nie liczy?
                  • missmiriam1 Re: green_land 22.12.10, 21:22
                    ''Dlaczego pomagające mają się z potrzebującymi obchodzić jak ze zbukiem, a z naszymi uczuciami nikt się nie liczy?''
                    Bo niektórzy widzą w nas ludzi, a niektórzy worki. Te bez dna albo te treningowe do skopania w celu poprawy samopoczucia.
                    • bj32 Re: green_land 22.12.10, 21:29
                      No to dziękujmy bogom, ze nie wszyscy widzą w nas worki, a tylko niektórzy. I ze są jeszcze tacy, którzy nie uważają za koniczne odreagowywać na nas swoich frustracji. I tacy, którzy rozumieją, że jednak jesteśmy ludźmi. I nawet tacy, którzy potraktowani celnym kopniakiem w krzyże - potrafią ówże celny i płynące z niego zalety docenić.
                      Czasem i niedobrze, jak czytam te wylewane na nas wiadra pomyj. A potem nagle ktoś napisze "wiesz, kiedyś cię nienawidziłam serdecznie za styl, ale potem zrozumiałam...", albo "właśnie tego mi trzeba było na obudzenie". Daje pozytywnego kopa. Chce się pomagać dalej.
                      • moxitka Re: bj32 22.12.10, 22:17
                        bj32 wiem ze to wszystko ciązy na was i nie smiałabym nikogo krytykowac, bo wiem ze są ludzie naprawde potrzebujący i ci ktorzy potrzebują bo przerasta ich lenistwo np.znalezienia pracy,pojscia do OPS itp. ja chcialam tylko wyrazic swoja opinie bo przeczytałam wiele postów i niektore byly przykre troche.no i mysle ze w tym co napisała green_land /jej post został skasowany juz/ było troche prawdy.
                        jestem jak najbardziej za, zebyscie zadawły "100 pytan do" by ustalic czy owy potrzebujący jest naprawde w potrzebie, tylko czy czasem nie za szybko skreslacie tych,ktorzy tej pomocy naprawde potrzebują
                        • bj32 Re: bj32 23.12.10, 10:01
                          Staramy się, jak możemy, żeby nikogo nie skrzywdzić. Tylko zazwyczaj jest odwrotnie... Kiedy tu "nastałam" od kilku lat masowo szła pomoc do niejakiego pana Edwarda i własnie nastąpił wybuch, że umierający na raka samotny tatuś od roku nie ma dzieci, pomoc przeznacza na przehulanie w towarzystwie dzielnicowych meneli i śmieje się z Pomocnych w kułak. Potem było więcej takich przypadków: a to mamusia głodnych dzieci ze Śląska się szlajała po jakichś Ustkach, gdzie drogo, w dodatku samotna bidulka była, dzieci nie miała z kim zostawić, to po tej Ustce z gachem się rozbijała. A to znowu ciężko schorowana kobitka z przerzutami raka okazała się mieć te przerzuty od syna. A to inna ciężko uboga wakacje w Łodzi spędzała, na spacerach po Manufakturze, uprzednio przejeżdżając pół Polski, bo z Bieszczad to jednak do Łodzi kawałek jest, a w Manufakturze ceny takie, że zemdleć można. To znowu w innej rodzinie - nie da się ukryć, że w rzeczy samej potrzebującej - rodzą się kolejne dzieci... I najpierw leciała tam pomoc tygodniami i miesiącami, a potem wychodziły kwiatki. I wiesz, co jest najciekawsze? Że nie ma znaczenia, kiedy się sprawa rypnie - czy od razu, czy po 2 miesiącach, czy po 2 latach. Jeśli "potrzebująca" okazuje się bądź to naciągaczka, bądź zwyczajnym leniem - natychmiast zaczyna obrzucać nas łajnem, słać do mnie skargi na dziewczyny, albo żądać skasowania swojego wątku, a kiedy owych skarg z braku uzasadnienia nie popieram i nie kasuje wątku - lecą skargi na mnie wyżej, ze jestem stronnicza i wredna. To jest standard po prostu.
                          Powtórzę: owszem, czasem wypowiedzi są zbyt ostre i zwracam uwagę dziewczynom, chociaż nie robię tego publicznie. Zresztą zawsze można do mnie zwyczajnie napisać, czy do owej "atakującej" na priv i grzecznie wyjaśnić, ze jakieś słowa bolą. Bo każdy ma iny stopień odporności, a pogadanie sobie prywatnie może masę spraw załatwić. Jeśli *obie* strony tego chcą.
                          Ale nie można powiedzieć, ze skreślamy kogokolwiek z góry. To krzywdzące.
                    • green_land [...] 22.12.10, 21:55
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • missmiriam1 Re: green_land 22.12.10, 22:03
                        Green_land, nie przesadza Pani aby? Przypisywanie mi ''wyżywania się '' na potrzebujących dziewczynach jest daleko posuniętą insynuacją.
                        • green_land Re: green_land 22.12.10, 22:11
                          Nie, nie przesadzam. A insynuacje to WY pod adresem proszących wysuwacie, każdą niemal podejrzewając o ukrywanie bóg wie czego - jak tylko ktoraś z jej wypowiedzi się którejś nie spodoba. Tak jakby proszące musiały wykazywać psią wdzięczność za wszelką waszą pisaninę i przyjmować ją zawsze jako "oświeconą i jedyną słuszna".
                          • missmiriam1 Re: green_land 22.12.10, 22:17
                            O, a konkretnie to na której forumce się ostatnio wyżywałam? Natomiast pytanie o cel mojego bycia na tym forum było zaiste zabawne. Czy w swoim zacietrzewieniu nie zdołała się Pani jeszcze zorientować? Aby pomagać potrzebującym w miarę sił i możliwości.
                            • missmiriam1 Re: green_land 22.12.10, 22:21
                              W jednym z wątków sugerowała Pani coś w rodzaju niezachowania przeze mnie resztek kultury. Ponawiam prośbę o zacytowanie wypowiedzi, w której brakiem takowej się wykazałam. Postaram się unikać tego w przyszłości.
                              • green_land Re: green_land 22.12.10, 22:28
                                Już na to pytanie odpowiedziałam.
                                • missmiriam1 Re: green_land 22.12.10, 22:51
                                  Nie była to konkretna odpowiedź na konkretne pytanie, ale wygląda na to, iż innej nie uzyskam.
                                  ''W "swoim zacietrzewieniu" nie rozumiem, jak mozna przyglądać się "jeżdżeniu " po proszących dziewczynach jak po łysych kobyłach i nie reagować. ''. - Mimo przeszukania postów nie udało się Pani znaleźć żadnej mojej wypowiedzi, którą mogłaby Pani wykorzystać, więc przerzucila się Pani na zarzucanie mi obojętności? Nie wdaję się zazwyczaj w dyskusje na forum, dużo czasu zajmuje mi praca oraz działalność poza forum. Zareagowałam na Pani napastliwość i wybiórcze czytanie postów. Jakie były tego efekty - można przeczytać.
                                  • green_land Re: green_land 23.12.10, 08:59
                                    > Mimo
                                    > przeszukania postów nie udało się Pani znaleźć żadnej mojej wypowiedzi,
                                    Ja NIE SZUKAŁAM żadnej twojej wypowiedzi, do której mogłabym się "doczepić". Już napisałam - nie rozpoznaję was na tyle, by personalnie wytykać każde słowo - najwięcej czytalam wypowiedzi bj i do nich mogę się odnosić personalnie. Po tym, co piszesz widzę, że twoje wypowiedzi są raczej stonowane. Nie tobie OSOBIŚCIE zarzuciłam złe traktowanie proszacych, ale pisałam o ogólnym odczuciu.
                                    Najczęściej zaczyna się tak:
                                    - dziewczyna prosi o pomoc
                                    - prośba o weryfikację
                                    - odzywają się chętne
                                    - idzie pomoc
                                    - w pewnym momencie cały błogi stan trafia szlag, bo zaczyna się traktować proszącą jako osobę, która powinna KAŻDĄ radę przyjmować z dobrodziejstwem inwentarza. Gdy tylko proszącej nie spodoba się ton wypowiedzi, jak czuje się znów pozostawi0ona sama sobie, bo nikt nie okazuje jej zrozumienia - wtedy zaczyna sie ją traktować jak oszustkę i zaczynaja się personalne jazdy przy aprobacie /czasem czynnej/ moderatorki.
                                    A przecież ważniejsze od pomocy jest DANIE NADZIEI! Podtrzymywanie na duchu tak, by prosząca miała siły wziąć sie w garść i zacząć coś zmieniać. Nie zawsze ma sie na to siły, nie zawsze się chce - z różnych powodów, czasami sama prosząca nie zdaje sobie sprawy dlaczego podświadomie nie chce podjąc pracy. A czy żona gwałcona i bita przez męża tyrana od razu od niego odchodzi? Znam kilka takich przypadków i mniej więcej wiem, jaki jest tego mechanizm, że tkwi w takim bagnie i nie potrafi się wyrwać.
                                    I w tym wypadku rozumiem, że opieprz, nawet porządny mozę zdziałać cuda. Ale by traktować sporą część proszących w sposób nieraz uwłaczający ich godnosci, prawie poniżać - w imię czego? Tego, że wydaje się wam, ze macie jakieś podstawy /piszę "wam" nie jako całość piszących na forum, mam na myśłi te, które się tak zachowują - nie będę przecież wypisywac wszystkich nicków/.
                                    • bj32 Re: green_land 23.12.10, 10:15
                                      "ważniejsze od pomocy jest DANIE NADZIEI!"
                                      Yyyy.... Tak? Czyli robienie z potrzebujących idiotek, wciskanie im, ze "jakoś to będzie"? Posłanie trzech puszek groszku, kartonu mleka i kiecki, po czym olanie sprawy i przeniesienie się na "dawanie nadziei" kolejnej naiwnej?
                                      To forum "pomocne emamy", a nie "Wsparcie psychologiczno-kapłańskie". Zajmujemy się faktycznym pomaganiem, nie zaś fikcyjnym dawaniem nadziei.

                                      A jeszcze:
                                      "w pewnym momencie cały błogi stan trafia szlag, bo zaczyna się [...]"
                                      Zawsze? Może sprawdź najpierw, dlaczego i w jakich przypadkach "my" zaczynamy być takie okropne dla "nich - potrzebujących".
                                      I zdradź, w którym obozie ty się znajdujesz. Bo ani nie kojarzę cię z udzielania pomocy, ani z próśb o pomoc. Natomiast ostatnimi czasy jesteś bardzo aktywna w dyskusjach na temat "bo tu grupa rządząca jest wredna" i próbach reformowania forum, które dotychczas funkcjonowało stosunkowo spokojnie i dobrze...
                                      • green_land Re: green_land 23.12.10, 10:39
                                        Sprawdziłąm. I z zadziwiającą częstotliwością pyskówkę zapoczątkowuje tzw. pomocna.

                                        > Yyyy.... Tak? Czyli robienie z potrzebujących idiotek, wciskanie im, ze "jakoś
                                        > to będzie"? Posłanie trzech puszek groszku, kartonu mleka i kiecki, po czym ola
                                        > nie sprawy i przeniesienie się na "dawanie nadziei" kolejnej naiwnej?
                                        Wiesz dobrze, zę nie o to chodzi.

                                        > Bo ani nie kojarzę cię z udzielani
                                        > a pomocy, ani z próśb o pomoc
                                        Nie muszę się ani afiszować z jakąs tam pomocą, ani spowiadać komu i czy w ogóle. Nie czuję takiej potrzeby.

                                        próbach reformowania
                                        > forum, które dotychczas funkcjonowało stosunkowo spokojnie i dobrze...
                                        Towarzystwo wzajemnej adoracji właśnie tak funkcjonujesmile
                                        • bj32 Re: green_land 23.12.10, 10:49
                                          "Wiesz dobrze, zę nie o to chodzi."
                                          Nie, nie wiem.
                                          "Nie czuję takiej potrzeby."
                                          Ja też nie czuję potrzeby czynienia pewnych rzeczy... Ale jednak miło byłoby wiedzieć, po której stronie jesteś, bowiem - powtarzam - bierzesz udział w pyskówkach li jedynie. Co wskazuje widomie, że przybyłaś trollować.
                                          "Towarzystwo wzajemnej adoracji właśnie tak funkcjonujesmile"
                                          Jak? Spokojnie i dobrze? No tak... Więc zwyczajnie chodzi o wprowadzenie anarchii. A to może poszłabyś do sejmu, co? Tam byś się sprawdziła znakomicie. Tu się narażasz na rozmaite nieprzyjemności typu [C]...
                                          • nioma Re: green_land 23.12.10, 10:53
                                            A MOZE MY NIE WIEMY ILE POMOCY OFIAROWALA GREEN_LAND.
                                            moze czyni to skromnie i dyskretnie, organizuje pomoc, wysyła paczki, robi przelewy, pomaga ile sił w jej kobiecym ciele. a my nie potrafimy tego docenic.
                                            moze bierze urlop w pracy, zeby zawiezc prezenty?
                                            moze stoi kilka godzin na poczcie zeby nadac paczki?
                                            moze kupuje w sieci prezenty majac nadzieje, ze jak doplaci do kuriera to jeszcze dojda na swieta?
                                            • bj32 Re: green_land 23.12.10, 11:04
                                              Wiesz, Nioma, mnie już tutaj kilka osób nosem wyłazić zaczyna... Jest kilka takich, które w życiu nic konstruktywnego nie napisały, a wyłącznie pyszczą: a to opowiadają o potliwości własnych stóp, a to o tym, jakie tu pomagające wredne, a to udzielają światłych porad, dotyczących organizowania pomocy, forum i moderowania...
                                              Ja formalnie mam w nosie, co robi green_land. Zwyczajni byłoby miło, gdyby trolle się zajęły dręczeniem jadowitych gadów, zamiast nas...
                                              • nioma Re: green_land 23.12.10, 11:08
                                                Nie zycz źle jadowitym gadom. Co taka biedna gadzina mialaby zrobic z takim zeswirowanym green landem? Szkoda zwierzaka.
                                                • bj32 Re: green_land 23.12.10, 11:13
                                                  Prędzej sobie gady poradzą, niż my...
                                                  • green_land Re: green_land 23.12.10, 11:39
                                                    Bez komentarzasmile
                                                  • nioma Re: green_land 23.12.10, 11:46
                                                    Dzięki! Nareszcie!!!
    • agwiras Re: mam taką prośbę 22.12.10, 23:03
      atena12345 napisała:

      > Bardzo Was prosze drogie Pomocne i Niepomocne, jeśli szukacie poklasku, pochwał
      > , ciągłego użalania sie i przytakiwania, to może zaproponuję inne forum....
      propozycja godna rozważenia dla niektórych, niestety nie widzę konkretnej propozycji a jedynie kropeczki.
      > Po kilku ostatnich watkach wychodzi na to, że możemy mieć swoje zdanie pod waru
      > nkiem zgodności jego ze zdaniem przedmówczyni/założycielki wątku.
      Niekoniecznie, ale też nie jest koniecznym wyrażanie niezgody w sposób mało kulturalny (pisze ogólnie a nie personalnie)
      > Bo jak ktoś napisze prosto: babo źle robisz/myślisz, popatrz troche z innej str
      > ony, weź dupę w garść - no to jest znecanie się oczywiście no i poniżanie, mies
      > zanie z błotem i wogóle tu jest okropnie....a Pomocne, zwłaszcza te ze starymi
      > nickami, to tylko czyhaja by komuś dokopać...
      Rzeczywiście czasami tak to wygląda, zwłaszcza, kiedy zawiera bardzo prywatne informacje, lub też żadania prywatnych informacji na forum bądź co bądź publicznym. Znalazłam na tym forum kopalnię informacji o niektórych osobach, informacji które absolutnie nie powinny były być podane do publicznej wiadomości. Jak najbardziej uważam, że głaskać po głowie nie nalezy, pytania zadawać należy ale nad formą odpowiedzi (priv czy publicznie) nalezy sie mocno zastanowić. Te informacje nie znikają po 2 czy 3 dniach. Zostają na forum publicznym dość długo i moga być niejednokrotnie wykorzystane przeciwko danej osobie, a wiele z osób korzystających z tego forum powinno sie z taką ewentualnością liczyć.

      Po głowie nie koniecznie trzeba głaskać, można też nie głaskać i na pewno w wielu przypadkach jest to bardziej efektywne nisz głaskanie, ale na pewno NIE WOLNO po głowie bić!!! Nie jestem zbyt aktywną uczestniczką forum, ale rzeczywiście atmosfera tu panująca wydaje mi sie cokolwiek nie do zniesienia. Nie kieruję tego postu do nikogo personalnie, ateno wykorzystałam twój post aby rozwinać swój punkt widzenia.
      • aqua696 Re: mam taką prośbę 23.12.10, 00:24
        No to pojezdzono sobie na mnie bo mam odmienne zdanie od Moiren.
        Bo smialam napisac iz kaska tesciowej to jej i od niej zalezy jak ja rozdysponuje.
        Uzalanie sie z porodem, tez mnie obeszlo, i sie nie zlitowalam.
        Z prostej przyczyny, zycie tesciowej to jej zycie i jak podzieli swoja milosc, pieniadze itp to jej wybor.
        Zarzucono mi pisanie bez ogrodek, ale ile razy mozna dac sie wyrolowac??
        Wiecie jak szlak trafia kiedy cala walizke ciuchow dla dzieciaka sie przekazalo, i ani be ani me ani kukuryku, mam to i to, tylko kolejny post po kilku dniach, bo krotkich spodenek nie bylo...
        Fakt oprocz tego zabraklo butow i zimowej kurtki.
        O sprawie donosu do US juz pisac nie bede bo az mnie swiezbi, ale to bardzo prywatna sprawa.
        Mam tylko nadzieje iz rownie milo ktos potraktuje donoszaca, i tez jej zycie bedzie uslane kolcami.
        Czy na forum nalezy tylko glaskac po glowie??
        Czemu majac tyle informacji na tym forum, w sieci, osoba sama nie zatroszczy sie o dodatek mieszkaniowy, dozywianie itp??

        Bylam po drugiej stronie i wiem jak sie prosi, z pusta lodowka, i niewykupionymi receptami, plus rachunki w rece, i nadal prosze o pomoc w postaci 1%.
        Zarzucanie Bj iz nie pracuje jak dziecko jest w szkole.
        Z wlasnego doswiadczenia moge napisac, iz z malym dzieckiem jednak mniejszy problem.
        Poki moj byl mlody to i pracowac sie dalo, i czas jakos okroic na rehabilitacje.
        Przyszla szkola i zaczal sie sajgon, lekcje odrobic, nauczyc sie powtorzyc informacje, plus rehabiliatcja, wizyty medyczne-i znow nadgonic co sie opuscilo w szkole.
        Nagle krzywe plecy bo za dlugo siedzi w swojej pozycji i kregoslup sie krzywi.
        Kazdy kto ma dziecko wie iz natlok nauki jest ogromny.
        My w podrozy na rehabilitacje "wkuwalismy" lekcje.
        A jeszcze sa takie przyziemne obowiazki jak zakupy, gotowanie, ogarniecie.
        Macie racje z tym iz kiedys rodziny byly pokoleniowe, sie wspieraly.
        Ale nie bylo takiej pogoni za kasa na rachunki, za pokazaniem sie bo jeden fason byl w sklepie i dalo sie.
        Mniej sie pracowalo, czlowiek nie bal sie zwolnienia, jak pojdzie na L4, mial urlop a nie na zlitowanie-albo upomij sie i zglos do kadrowej.
        Byly tu na forum rodziny ktorym rodzilo sie kolejne 4-5-6 dziecko, a pomocne ladowaly.
        Tatus ktory pomoc odbieral tonami w postaci ciuszkow, jedzenia, kaski na konto, a dzieci juz byly w rodzinie zastepczej.
        Takich kwiatkow bylo sporo.
        Czemu mozna po wojnie na forum nagle znalesc prace, zalatwic orzeczenie i rente??
        Moze wlasnie bycie wrednym bo tez mialo sie kopa, pozwala popatrzec z drugiej strony.
        Ostatnio miala spiecie kto bardziej niepelnopsrawny- ten majacy problem:
        - intelektualny,
        -spoleczny,
        - wade wymowy
        -budzacy sie z bolem i zyjacy z nim??

        Dzis bylam a pieknym widowisku w szkole w ktorej glownie sa dzieciaki z autyzmem i uwierzcie- wystapienie, przebranie sie, widok tlumu, itp. byl dla nich czyms okropnym, stresujacym, widac to byl w ich napietych cialach, ruchach, ale dali rade..bylo super.
        Malutka Maria z ZD mnie rozczulila do lez...jej piekna buzka z usmiechem i zadowoleniem /miala z 4-5 lat/ a jaka dumna byla ze dala rade!
        Jak jeden z autystow mi znanych podszedl, przybil piatke z slowami -"Udalo sie, jestem wielki".
        Wielki byl w te chwili, dal rade, uczy sie powoli przelamywac swoj swiat, wycofanie, zdobywa sily na kolejne bitwy o siebie.
        Nieraz pisalam podziwiam ciezarna, bo widac jak sie wspina, a napewno jest jej bardzo ciezko.
        Moiren obrazasz sie o moj punkt widzenia.
        Prosty przyklad czy nie byloby wam duzo latwiej gdybys miala macierzynski, a potem wychowawczy??
        Tesciowa ma swoje poglady i podejscie i masz dwa wyjscia, olac i isc dalej, albo tracic niepotrzebnie sily i nerwy.
        Obuzenie iz pomaga tez corce, bezdzietnej bo to jej wybor, bo znamy jeden punkt widzenia, moze ona widzi potrzebe, ktorej ty nie widzisz i nie wiesz o niej.
        Moiren powoli wyjdziecie na prosta i tego zycze ci z calego serca.
        Za "piekne" emaile dziekuje a zyczenia co poniektorych niech wroca do nich...
        Jak fajnie pisac na priv z innego nicku??
        • agwiras Re: mam taką prośbę 23.12.10, 01:21
          aqua696 napisała:

          > No to pojezdzono sobie na mnie bo mam odmienne zdanie od Moiren.
          > Bo smialam napisac iz kaska tesciowej to jej i od niej zalezy jak ja rozdysponu
          > je.
          > Uzalanie sie z porodem, tez mnie obeszlo, i sie nie zlitowalam.
          > Z prostej przyczyny, zycie tesciowej to jej zycie i jak podzieli swoja milosc,
          > pieniadze itp to jej wybor.
          aqua chyba zła interpretacja, śledziłam ten watek i nie widzę tam szokujących ataków na Ciebie. Ja i kilka innych osób chcieliśmy zwrócić uwagę, że moiren nie chodziło o żale na teściową (później się to w ten sposób wykręciło, ale nie to było jej intencją). Moiren napisała o żalu i upokorzeniu kiedy to jej działania i pomoc jednej z forumek w postaci paczki ze stokrotki czy skądś tam została skrytykowana. "skrytykowana" to w tym wypadku zbyt słabe określenie ale niech zostanie. Ta osobą przypadkowo była teściowa jako pierwsza, ale mógł to równie dobrze być ktoś inny i wielokrotnie później na forum był. Takie zachowanie upokarza i to wydaje mi się było sednem postu a nie kwestia dawania bądź nie pieniędzy i kto wobec kogo ma jakie obowiązki. Nie bierz wszystkiego do siebie aquo, ale mnie osobiście szlag trafił kiedy przeczytałam "dobrą radę" o antykoncepcji... a już tak abstrahując od wspomnianego wątku, to nikt tak naprawdę nie musi być dla nikogo miły ani uprzejmy, nie ma na to prawnych nakazów a jedynie nakazy norm społecznych, nie mniej czasami bywamy i mili i uprzejmi... dlaczego??? bo łatwiej sie dogadać na takiej płaszczyźnie? Czy może odwrotnie? nasze rezultaty w tych przypadkach są mizerne i należałoby te normy zastąpić kopami w zadek? Nie mam tu na myśli kopniaków o jakich czasami pisze bj bo w wielu przypadkach ma rację, ale takie kopy w stylu "jak se żeś zrobiła to se teraz radź a nie d... zawracasz porządnym ludziom". Ma to jakiś sens?? Zwłaszcza jeśli osoba rozdajaca te kopy udziela się w watku czysto teoretycznie niczego poza tymi kopami nie wnosząc do sprawy???
          życzę ciepłych i rodzinnych świat wszystkim forumkom bez wyjątków i życzę sobie aby atmosfera wzajemnych niecheci w końcu opuściła to miejsce.
      • bj32 Re: mam taką prośbę 23.12.10, 10:25
        "Te informacje nie znikają po 2 czy 3 dniach. Zostają na forum publicznym dość długo i moga być niejednokrotnie wykorzystane przeciwko danej osobie"
        A możesz mi podać konkrety? Może być na priv. I w ogóle jeśli widzisz tzw. dane czy informacje wrażliwe - również mi zgłaszaj. Mam 4 fora pod opieką i masę innych spraw na głowie - łącznie z prywatnym życiem. Mogę czegoś nie widzieć.
        Zresztą nie tylko to forum, ale w ogóle net jest kopalnią wiedzy o ludziach. To, co ludzie zamieszczają o sobie w necie, w przekonaniu o swojej anonimowości... Na podstawie jednego numeru GG i imienia dowiedziałam się o znajomym niemal wszystkiego... Może z wyjątkiem prywatnego adresu. Na podstawie imienia i miejsca pracy dowiedziałam się o innym znajomym niemal wszystkiego - z adresem włącznie. W takich przypadkach co da, że wykasuje czyjś wątek tutaj, skoro na 30 innych portalach można sobie znaleźć dowolną wiedzę?
        "moga być niejednokrotnie wykorzystane przeciwko danej osobie"
        A tak. Jakiś "życzliwy" tu już doniósł do US na jedną z koleżanek. A jedna trollica wydzwaniała do pracy jednej z Pomocnych...
        "atmosfera tu panująca wydaje mi sie cokolwiek nie do zniesienia"
        Jakoś tak od września, nie?
        Kto pamięta, co się wtedy wydarzyło? Tylko nie pisać tutaj, bo zaraz znowu jatka będzie...
    • amia Re: mam taką prośbę 22.12.10, 23:18
      byla prosba, aby sie nie klocic, a powstal kolejny watek pelen zlosci... sad((
      zas prawda lezy gdzies po srodku..
      dziewczyny - ida swieta.. spasujcie.. zignorujcie.. niech zapanuje tu bozonarodzeniowa atmosfera smile
      • missmiriam1 Re: mam taką prośbę 22.12.10, 23:27
        Amia, nie bardzo jakoś się złościłam przy pisaniu. Czyli co, mam nie odpowiadać na zaczepki?
        • amia Re: mam taką prośbę 22.12.10, 23:34
          Oczywiscie, ze nie odpowiadac smile
          Bo podobno tylko winny sie tlumaczy i podobno, jak sie w stol uderzy, to nozyce sie odezwa.. smile
          • missmiriam1 Re: mam taką prośbę 22.12.10, 23:44
            Nie sądzę, żeby to popularne powiedzonko miało sens w stosunku do mnie. Nie czuję się winna, ale skoro pokornie mam przyjąć każdą insynuację, to niech i tak będzie.
            • amia Re: mam taką prośbę 22.12.10, 23:54
              Ja tez do pokornych nie naleze.. smile))
              Chodzilo mi o to, ze wlasnie nieodpowiadanie na insynuacje, uciecie rozmowy najszybciej ja zakonczy.. Wiesz, ze postepujesz fair, wiedza to inni, po co wiec jeszcze rozmieniac sie na drobne smile

              No, ale ja tu nowa jestem i nie chce sie wymandrzac smile Ino zauwazylam, ze czasem niepotrzebnie sie tutaj ludzie nakrecaja. A to dodaje sily psujom trollom etc...

              pozdrawiam serdecznie
              • nioma Re: mam taką prośbę 23.12.10, 09:14
                green land> nie wiem skad pomysl, ze ktos sobie poprawia samopoczucie dokopaniem/krytyką.
                Ja jestem osobą ktora zawsze pisze co mysli i nie owijam w bawęłnę. Jest to moje prawo. Niezbywalne. Jesli skrytykuje panią X to dlatego, ze mam takie zdanie. I juz. Jak sobie cche poprawic humor to ide do empiku po nową książkę albo jadę na konie. To naprawdę poprawia humor.
                Nie wyrabiaj jakiejs chorej filozofii do osob, udzielajacych sie na tym forum.
                Wielokrotnie zwracalam na tym forum uwagę na jedno: jesli jest takie okropne, a my takie wstrętne i do kitu, to po jaka cholerę mnóstwo osob na tym forum siedzi? Przeciez mozna isc na inne, mozna zalozyc wlasne alternatywne. Nie trzeba tu byc.
                • green_land Re: mam taką prośbę 23.12.10, 10:21
                  > Ja jestem osobą ktora zawsze pisze co mysli i nie owijam w bawęłnę. Jest to moj
                  > e prawo. Niezbywalne. Jesli skrytykuje panią X to dlatego, ze mam takie zdanie.
                  WIęc dlaczego odmawiasz go innym?

                  > Wielokrotnie zwracalam na tym forum uwagę na jedno: jesli jest takie okropne, a
                  > my takie wstrętne i do kitu, to po jaka cholerę mnóstwo osob na tym forum sied
                  > zi? Przeciez mozna isc na inne, mozna zalozyc wlasne alternatywne. Nie trzeba t
                  > u byc.
                  Ponieważ nie jest to forum prywatne. Mam takie samo prawo wyrażać swoją opinie i walić prosto z mostu jak ty. Ale ponieważ moje zdanie zburzyło trochę "błogą" atmosferę, zaczęła się burza. Uderz w stół... ?smile
                  • nioma Re: mam taką prośbę 23.12.10, 10:25
                    nie, green land, nie masz racji.
                    ja nikomu nie odmawiam prawa do pisania co i jak mysli.
                    jaka błoga atmosfera? dziewczyno? piłas cos od rana? na tym forum od zaszw jest młyn, zawierucha i wieksze lub mniejsze pyskowki.
                    dalej nie rozumiem: nie podoba Ci sie tutaj, ale siedzisz.
                    Po co?
                    Nie, nie odmawiam Ci prawa do siedzenia i wypowiadania na tym forum, zwyczajnie mnie dziwi, po co sie przebywa gdzies gdzie wszystko jest a fe! Jak ide do knajpy i mi nie odpowiada jedzenie to wychodze, jak trafie na kiepski film do kina to wychodze, jak wiem ze gdzies jest kijowa atmosfera to tam nie idę etc etc
                  • bj32 Re: mam taką prośbę 23.12.10, 10:27
                    Burza? Gdzie?
                  • penelopa40 Re: mam taką prośbę 23.12.10, 10:29
                    green-land, ma pani obsesję na temat tego przysłowia???
                    • nioma Re: mam taką prośbę 23.12.10, 10:30
                      moze zna tylko to jedno smile
                    • green_land [...] 23.12.10, 10:40
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • green_land proponuję trochę myśleć: może wam się uda kto wie 23.12.10, 20:41
                      Hallo! Malgoska! Aqua nie napisała "malgoska182 doniosła na Niezapominajkę08!". Nie ma ani twojego, ani Niezapominajki nicka w starterze.
                      A więcej potrzebujących handluje na allegro. Ciekawe, czemu się poczułaś, ze to chodzi o ciebie i Niezapominajkę. Może jednak "uderz w stół"... Hę?

                      To wspis bj z 11 grudnia, nie mójsmile
              • penelopa40 Re: mam taką prośbę 23.12.10, 09:47
                wiecie co?
                już to pisałam, ale chyba wszyswcy zapominają o jednej kwestii, to nie jest forum instytucjonalne, zorganizowane przez jakąkolwiek ramę prawną, nikt tego nie finansuje, żadna firma, instytucja, organizacja, forum tworzy garstka kobiet, najczęsciej matek, które z dobrego serca pomagają innym ... tylko i aż tyle. wszystkie (większość) spory, przepychanki, zarzuty biorą się z nieuświadomienia tego faktu... my nie musimy pomagac, my możemy...
                bo z jednej strony mamy "pomocne", właśnie te e-kobiety, ematki, które z wlasnych dochodów dzielą sie z potrzebującymi, nikt im nie każe, nie zmusza, chcą i to robią, ale - moim zdaniem - mają moralne prawo zweryfikować komu dają. Mopr sprawdza i ma swoje kryteria, cartitas też i fundacja X też, a "pomocne" kurek odkręcą i pomoc płynie?
                weźmy przykład: mam 100zł, mogłabym sobie kupić buty, piżamę czy cokolwiek innego, ale ja chcę przeznaczyć te 100zł dla potrzebujących... naprawdę nie jest mi wszystko jedno komu daję i jak on to wykorzysta... chciałabym żeby się przydało, zeby przyczyniło się do trwałej poprawy ich egzystencji, nie mam dajmy na to ochoty pakowac tej 100 dla rodziny z 10 dzieci i następnym w drodze, ani dla kobiety, która powinna a nie odchodzi od męża tyrana... moja stówa i moj wybór...mam prawo dziwic się dlaczego osoba proszaca nagle nie ma niczego, ubrań, jedzenia, sprzętów, rodziny, znajomych... nie w 5 minut doprowadziła się do takiego stanu, dlaczego nic z tym nie robiła... itd itp
                z drugiej strony mamy proszące, dzielą się mniej więcej hna 2 typy, znane, sprawdzone przez forum i nowe panie, które - nie czytają założeń forum, - nie piszą konkretnie, - uważają, ze jak napiszą potrzebuje, dajcie! to pomoc popłynie sama z siebie...no, ale mnie nikt nie dał! jeśli proszaca udowodni, ze zrobiła wszystko co się dało w jej sytuacji i obiektywnie rzezcz biorac nie da sie i nadal porzebuje to ja czętnie pomogę, ale na post: mam x lat, y dzieci, nie mam niczego... za dwa dni: jestem z Wólki Dużej, za następne dwa: mąż mnie rzucił, nie złożyłam o alimenty bo... to mnie juz mdłości ogarniają, i nie dziwię się że czasami te pomocne ponosi... bo pani post napisać w necie umie, ale wrzucić w google hasło albo pofatygować się do swojej gminy to już nie umie...
                jest jeszcze trzecia kategoria: widzów, "nie śledzę dokładnie forum (czytaj: niewiele na jego temat wiem) ale nie podoba mi się...." albo: jestem nowa ale mam takie a takie uwagi...
                radziłabym najpierw się zapoznac z historią i sposobem działania tego forum a dopiero potem komentować, bo niestety często wąłśnie te nowe osoby nakręcają dyskusje... nie powinno się krytykować czegoś czego się nie tworzyło, w czym sie aktywnie nie uczestniczy bo niby z jakiej racji??? zawsze można założyc inne forum o pomocy i tam wcielać swoje złote zasady.
                osobiście uważam niektóre wypowiedzi za ostre, niektóre pytania za intymne, czasami ton za nazbyt agresywny czy chamski, wielu sformuowań nigdy bym sama nie użyła, ale takie akurat są osoby tworzące na "pomocnych" pomocne...zachowanie osób proszących o pomoc też się do tego przyczynia:
                - brak konkretów, czy tak trudno napisac w kilku zdaniach treściwie o swojej sytuacji?
                - kłamstwa i kręcenie
                - oszustwa...
                zażuca się, ze z powodu kilku oszustłów traktuje się na forum proszace jak potencjalnie oszukujące... wbrew pozorom tych oszustow nie było i nie jest tak mało! ja sama naciełam sie sporo razy, była taka jedna, z maleńką córeczką, na strychu mieszkali czy jakoś tak, wysyłałam jej paki, ubrania, jedzenie, finanse... a jakie słała maile, pomnik mi chciała na rynku w tym swoim miasteczku budowac, okazała się wyłudzaczką, była taka z bliźniakami, była taka co uśmierciła niesitniejącą córkę i zbierała na pogrzeb, sławetny pan Edward i wielu wielu innych... mam świadomość, że część mojej i nie tylko mojej pomocy w ciągu ostatnich 10 lat poszła na marne... ja się nie nakręcam, ale niektórzy moze i owszem...
                penelopa
                • nioma Re: mam taką prośbę 23.12.10, 10:29
                  penelopo> ja sama wielokrotnie pislama wlasnie o tym: forum zlozone z osob prywatnych, nie majacych obowiazku pomagac, mogacych pomagac wedlug wlasnych i bardzo subiektywnych ocen. Bo tak.
                  Ale jak widac caly czas sa osoby ktore tego nie potrafia zrozumiec a wrecz chca narzucic wzorzec, komu i jak pomagac. Sorry ale nie tedy droga. Za przeproszeniem: moja kasa i moja sprawa komu i jak pomagam. Koniec i kropka.
                  A Edwarda mi Penelopo nie przypominaj bo utłukłabym dziada gołymi rekami jakbym dorwała.
                • green_land [...] 23.12.10, 10:36
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • nioma Re: mam taką prośbę 23.12.10, 10:44
                    Ty do mnie piszesz green land?
                    Chyba pomylilas dziewczynko adresy.
                    • green_land Re: mam taką prośbę 23.12.10, 20:48
                      No cóż, muszę cię rozczarować - nie było do ciebie.
                      "Dziewczynka" adresu nie pomyliła, ale pomyliła go niejaka niomasmile Nie dziwi mnie to.
                    • green_land Re: mam taką prośbę 23.12.10, 20:49
                      No cóż, muszę cię rozczarować - nie było do ciebie.
                      "Dziewczynka" adresu nie pomyliła, ale pomyliła go niejaka niomasmile)
                • bj32 Re: mam taką prośbę 23.12.10, 10:44
                  Piękny post, Penelopo.
                  Jesteś tu dłużej, niż ja. Wiesz więcej.
                  Ja tylko wyjaśnię jeszcze jedna rzecz - nie po raz pierwszy zresztą - która tutaj zdaje się do kilku stałych użytkowniczek i do większości nowych nie docierać...
                  "to nie jest forum instytucjonalne, zorganizowane przez jakąkolwiek ramę prawną, nikt tego nie finansuje, żadna firma, instytucja, organizacja"
                  Otóż ileś osób po pierwsze uważa, że jeśli jest to forum redakcyjne, to redakcja, Agora, Michnik - w jakiś sposób są zobligowani do udzielania pomocy i w dodatku bez dyskusji. Nie wiem, dlaczego, bo równie dobrze na Niemowlęciu można by się upierać, że administracja i Michnik mają udzielać porad o zielonych kupach po Nutramigenie... I bezpośrednio z tego wychodzi kolejna fikcja: "moderator powinien". Moderowanie nie ma nic wspólnego z pomocą. Być może to jeden z powodów zamieszania i głębokiej wiary, ze "forum jako instytucja, a moderator jako przedstawiciel mają obowiązek".
                  Tylko kompletnie nie wiem, jak temu zapobiegać. Umieszczenie w nagłówku niczego nie załatwi, bo ani regulamin portalu, ani regulamin wewnętrzny, ani zalinkowane w nagłówku inne strony oraz w ogóle umieszczone tam informacje podstawowe nie są czytane przez nowo przybyłych, a zatem w ogóle przez nikogo [prawie]. Post scriptum pod każdym postem? W sygnaturkę walnąć? Nie wiem sama...
                  • penelopa40 Re: mam taką prośbę 23.12.10, 11:10
                    dzięki bj, poprzednio miałam inny nick, ale jestem od 2001 roku, na starym a potem gazetowym forum...
                    uważam, ze TAK, "Być może to jeden z powodów zamieszania i głębokiej wiary, ze "forum jako instytucja, a moderator jako przedstawiciel mają obowiązek"." to błędne przekonanie wprowadza w błąd (maslo maslane mi wyszło)
                    ja się też zastanawialam jak to unaocznić,
                    może można w nagłówku, ale nie w formie linka tylko wołami ??? wpisać: prośba o pomoc wygląda tak a tak: opisac krótko sytuację rodzinną, podać region czy miejscowość, z jakich form pomocy się korzysta, ile dzieci, w jakim wieku i jakich rozmiarów, czego potrzeba, e-mail do wysłania dokumentów, inne prośby będą kasowane...
                    jakiś formularz???? ja moge opracować....
                    jak masz inny pomysł to ja chętnie coś skomponuję... pen
                    • tarja35 [...] 23.12.10, 21:54
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • bj32 tarja35 24.12.10, 14:52
                        To *nie jest wątek o tobie*. Nikogo nie obchodzi, co i za ile kupiłaś w Manufakturze. Nie rób kolejnego off topikowego bloga, nie absorbuj i nie prowokuj pyskówek.
                        • tarja35 Re: tarja35 29.12.10, 16:07
                          bj32 napisała:

                          > To *nie jest wątek o tobie*. Nikogo nie obchodzi, co i za ile kupiłaś w Manufak
                          > turze. Nie rób kolejnego off topikowego bloga, nie absorbuj i nie prowokuj pysk
                          > ówek.

                          skoro nie o mnie to o mnie nie pisz w tym wątku bo bez podawania nicku wiadomo, ze o mnie pisalas
                          a ja mam prawo zdementować te brednie
                          • diabollos29 Re: tarja35 29.12.10, 16:20
                            > skoro nie o mnie to o mnie nie pisz w tym wątku bo bez podawania nicku wiadomo,
                            > ze o mnie pisalas
                            > a ja mam prawo zdementować te brednie


                            Gdybys sie nie odezwala,to nie nie wiedzialabym ze o tobie mowa..
                            Na paranoje tez cierpisz?
                            • tarja35 Re: tarja35 29.12.10, 18:20
                              diabollos29 napisał:

                              > > skoro nie o mnie to o mnie nie pisz w tym wątku bo bez podawania nicku wi
                              > adomo,
                              > > ze o mnie pisalas
                              > > a ja mam prawo zdementować te brednie
                              >
                              >
                              > Gdybys sie nie odezwala,to nie nie wiedzialabym ze o tobie mowa..
                              > Na paranoje tez cierpisz?

                              nie gorsza od twojej <ziew>


                              "Jesteśmy mądrzejsze od lekarzy. Lekarze łykają Twoje udawanie. My nie." - bj32 <Pomocne Mamy>
                              • aqua696 Re: tarja35 30.12.10, 12:14
                                Mi np. jest przykro iz rzeczy zamiast pojsc do osoby naprawde potrzebujacej poszly do osoby ktora stac na zakupy w manufakturze..a ponoc do ciucholandu juz wejsc nie mozesz??
                                • tarja35 Re: tarja35 30.12.10, 15:57
                                  aqua696 napisała:

                                  > Mi np. jest przykro iz rzeczy zamiast pojsc do osoby naprawde potrzebujacej pos
                                  > zly do osoby ktora stac na zakupy w manufakturze..a ponoc do ciucholandu juz w
                                  > ejsc nie mozesz??

                                  aqua prawda jest taka, ze wiele osob pomoglo mi w podjeciu decyzji co do wyjazdu min. bj za co jestem wdzieczna bo bez tych slow,przekonywan w zyciu bym tam nie pojechala. Co do manufaktury to nie bylo mnie stac na zakupy tam dlatego napisalam co kupilam (koszula dla tomka na rozpoczecie roku szkolnego i 2 pary bokserek wszystko wynioslo ok.20zl) weszlam tam bo byl wieczor, malo ludzi i sklep blisko wyjscia no i oczywiscie nie bylam sama. Ciucholandy poki co moge pomarzyc ale moze kiedys sie uda.


                                  >
                                  • bj32 Re: tarja35 30.12.10, 17:37
                                    Blablabla... Nudy. Nie było mnie stać, ale łaziłam w tłumie, chociaż do szmateksu nie pójdę, bo po drodze mnie agorafobia zabije, a na miejscu, w kolejce, socjofobia. Wszyscy wiedzą, że bj pisała o mnie, wszyscy wiedzą, ze jest wredna i leniwa, wszyscy się jej boją i piszą do mnie maile ze skargami...

                                    Kompletnie nie mam pojęcia, jak można pomarzyć o ciucholandach, gdzie za 20,- można kupić stertę ciuchów, a nie tylko koszulkę i dwie pary gaci.
                                    Za to znakomicie pojmuję, że mimo cięcia dalej usiłujesz sobą absorbować. Może zacznij robić na drutach, co? Czy też się boisz?
                                    • tarja35 Re: tarja35 30.12.10, 18:04
                                      chyba jasno napisalam ze byl wieczor i nie bylo ludzi? musisz dopisywac bajki? nie znam szmateksu czynnego o 21 gdzie cisza i brak ludzi
                                      nie rozliczam cie z pieniedzy jakie dostala np. twoja corka i co za to jej kupilas. Gaci dziecku nie kupie w ciucholandzie wiec wybacz ze mam inne zdanie w tym temacie
                                      a odp. na post aqua wiec po co wnikasz?az tak sie nudzisz? zrob gacie dla niemeza na drutach.
                                      • bj32 Re: tarja35 30.12.10, 18:23
                                        Nie dziergam. le mi to wpływa na stan nerwów. Wnikam, bowiem jestem tu adminem i, niestety, muszę czytać każdą bzdurę, którą wklepujesz.
                                        Chcesz powiedzieć, że w wakacyjny wieczór o 21.00 Manufaktura zamiera? Nie wciskaj kitu. Łódź to nie Wąchock i o zmroku chodników nie zwijają, a tam jest taka ilość knajp w okolicy, ze - zwłaszcza w sezonie urlopowym - ludzi zatrzęsienie. Do szmateksu możesz iść zaś rano, kiedy większość społeczeństwa jest w pracy, a nie łazi po sklepach.
                                        Nie możesz mnie rozliczać z niczego z tej prostej przyczyny, że nie proszę, żeby mi ktoś coś dał, bo sama nie mogę iść kupić z takich czy innych przyczyn. Natomiast ty otrzymywałaś pomoc i ciebie rozliczać jako pomagająca mam pełne prawo. W dodatku zauważ, ze nie chodzi mi tak konkretnie o to, ile na te gacie wydałaś, co o fakt, że z pójściem dwie przecznice dalej masz problem, za to z łażeniem po silnie zaludnionych rejonach owszem.
                                        I powtórzę: odczep się od mojej córki, bo się nieładnie zrobi. Nie ty mi dajesz na nią pieniądze i nie twój niemąż, więc jakie kombinerki?
                                        • tarja35 Re: tarja35 30.12.10, 18:39
                                          bj32 napisała:

                                          > Chcesz powiedzieć, że w wakacyjny wieczór o 21.00 Manufaktura zamiera? Nie wcis
                                          > kaj kitu. Łódź to nie Wąchock i o zmroku chodników nie zwijają, a tam jest taka
                                          > ilość knajp w okolicy, ze - zwłaszcza w sezonie urlopowym - ludzi zatrzęsienie

                                          a bylas tam? widzialas? wiesz jaki sklep? skad taka pewnosc ze tam bylo duzo ludzi? knajpy obok ani pół, sklep blisko wyjscia wiec o co kaman? jedz, zobacz a potem pisz zamiast wymyslac

                                          > . Do szmateksu możesz iść zaś rano, kiedy większość społeczeństwa jest w pracy,
                                          > a nie łazi po sklepach.

                                          w ciagu dnia nie wychodze a tlumaczyc dlaczego nie zamierzam i nie mam obowiazku


                                          > Nie możesz mnie rozliczać z niczego z tej prostej przyczyny, że nie proszę, żeb
                                          > y mi ktoś coś dał, bo sama nie mogę iść kupić z takich czy innych przyczyn.

                                          a sprawdz najpierw czy w tamtym okresie prosilam

                                          Nat
                                          > omiast ty otrzymywałaś pomoc i ciebie rozliczać jako pomagająca mam pełne prawo

                                          >
                                          mi nigdy w niczym nie pomoglas a najwiecej pleciesz a co najlepsze pleciesz takie bzdury chocby to, ze laze po manufakturze smile o ile lazeniem mozna nazwac pierwszy sklep z brzegu obok wyjsciawink moge nawet nazwe podac co bys sprawdzila jak jest naprawde zamiast bajac


                                          > I powtórzę: odczep się od mojej córki, bo się nieładnie zrobi. Nie ty mi dajesz
                                          > na nią pieniądze i nie twój niemąż, więc jakie kombinerki?

                                          masz jakas manię? ty mi dalas te 20zl zeby decydowac czy gacie dziecku mam kupic w ciuchlandzie czy sklepie? tak wiec jakie kombinerki? Odczep sie ode mnie bo poki co to nie ja sie czepiam a ty to robisz
                                          • bj32 [...] 30.12.10, 18:55
                                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                            • tarja35 Re: tarja35 30.12.10, 19:27
                                              jedyne co mi przychodzi do glowy po tym co napisalas to to, ze masz bardziej nie równo pod sufitem niż ja smile
                                              i nie wiedzialam, ze 2 tabletki to garsc psychotropow no ale nic to... czlowiek cale zycie sie uczy
                                              nawet tego, ze gacie lepiej kupic w ciucholandzie wink

                                              dzieki za cenne rady smile
                                              • bj32 Re: tarja35 30.12.10, 19:46
                                                tarja... Powiedz mi: po kiego grzyba przyłazisz i prowokujesz pyskówki, co? Jeśli jeszcze raz napiszesz, że mam nierówno gdziekolwiek, to cię ocenzuruję. Za atak personalny. Ja nie piszę, ze ty "masz nierówno pod sufitem", a jedynie, że ja nie mam. A co? Poczuwasz się? No fakt, coś ci lekarze musieli zdiagnozować... Ale skąd ja mogę wiedzieć, co? No to nie diagnozuję.
                                                Ja też nie wiedziałam, że 2 tabletki to garść psychotropów. Zwłaszcza na przykład 2 tabletki witaminy C. A kto ci coś takiego powiedział? Koniecznie mu powiedz, że witaminy czy, powiedzmy, wapno, to nie są psychotropy!
                                                I przyznam się szczerze, że nigdy nie kupiłabym używanej bielizny jakiejkolwiek. No, ale skoro chcesz, to oczywiście, twoja sprawa.

                                                A teraz już sobie odpuść. Dość złego narobiłaś na tym forum.
                                                • tarja35 Re: tarja35 30.12.10, 21:03
                                                  bj32 napisała:

                                                  > tarja... Powiedz mi: po kiego grzyba przyłazisz i prowokujesz pyskówki, co? Jeś
                                                  > li jeszcze raz napiszesz, że mam nierówno gdziekolwiek, to cię ocenzuruję. Za a
                                                  > tak personalny.

                                                  a kiedy ktos w koncu ocenzuruje twoje ataki personalne he? myslisz, ze nietykalna jestes?
                                                  prosze:
                                                  "To nie ja się leczę na łeb, o ile mi wiadomo i żrę tonami psychotropy. To nie ja mam kwit, ze nie muszę nic robić, bo mam nierówno pod czapką."

                                                  na jakiej podstawie piszesz,że żrę tonami psychotropy? tylko na takiej, ze masz takie widzi mi sie a nie na faktach


                                                  I przyznam się szczerze, że nigdy nie kupiłabym używanej bielizny jakiejkolwiek
                                                  > . No, ale skoro chcesz, to oczywiście, twoja sprawa.
                                                  >
                                                  cytuje: ...ciuchlandy.... gdzie za 20,- można kupić stertę ciuchów, a nie tylko koszulkę i dwie pary gaci.

                                                  skoro potrzebowalam kupic dziecku gacie to kupilam (nowe!!!) to samo dotyczy koszuli nie twoja sprawa na co moj syn chce wydac wlasne kieszonkowe i nie ty bedziesz mi dyrygowac gdzie te gacie mam dziecku kupic

                                                  poki co to ty prowokujesz pyskowi i atakujesz personalnie bo ba! ja nawet do ciebie nie pisalam!
                                                  to wolne forum nie twoja wlasnosc i jesli bedziesz nadal mnie atakowala czy wspominala o mnie to bede odp. bo mam do tego prawo a ty prawa o mnie pisac nie masz szczegolnie jesli piszesz nieprawde co niestety robisz zbyt czesto
                                                  • bj32 Re: tarja35 30.12.10, 23:40
                                                    "prosze: [...]
                                                    na jakiej podstawie piszesz,że żrę tonami psychotropy?"
                                                    A piszę coś takiego? Gdzie? surprised
                                                    "skoro potrzebowalam kupic dziecku gacie to kupilam (nowe!!!) to samo dotyczy koszuli nie twoja sprawa na co moj syn chce wydac wlasne kieszonkowe i nie ty bedziesz mi dyrygowac gdzie te gacie mam dziecku kupic"
                                                    Ciekawe, czy ty czytasz to, co ja piszę... Co mnie, na bogów, obchodzi kieszonkowe twojego syna, albo gdzie kupujesz gacie i czy nowe czy z wielką dziurą i nartą? Gdzie ja ci dyryguję czymkolwiek? Ja po prostu stwierdzam, ze na podstawie podawanych przez ciebie informacji pomoc rzeczowa z forum, o którą tak rozpaczliwie walczysz - nie jest ci niezbędna i nie widzę powodów, żeby miała ci być udzielona. Dociera, czy przedstawić pismem obrazkowym?
                                                    "ja nawet do ciebie nie pisalam!"
                                                    Nie ma kompletnie znaczenia, do kogo piszesz, skoro zaczynasz od "a bo bj... <litania_skarg_i_żalów>". Prowokujesz pyskówki, wiecznie na mnie narzekając.
                                                    "to wolne forum nie twoja wlasnosc"
                                                    Zgadza sie. Ale jestem tu adminem i usiłuję cię grzecznie przekonać, żebyś nie prowokowała pyskówek, nie pisała w każdym możliwym wątku o sobie, swoich chorobach, gaciach swojego syna i czort wie o czym. Oraz żebyś przestała notorycznie na mnie najeżdżać, bo to jest prowokowanie pyskówek.
                                                    "jesli bedziesz nadal mnie atakowala czy wspominala o mnie to bede odp"
                                                    Oraz pisać na mnie skargi do Michnika, żeby mi udowodnić, że nie jestem nietykalna. Proszę uprzejmie.
                                                    "ty prawa o mnie pisac nie masz"
                                                    Tak? Otóż jesteś w błędzie. Bo gdyby to tak działało, to nikt o nikim nie miałby prawa pisać, również ty o mnie i o moim dziecku. Co robisz stanowczo zbyt często.
                                                    "piszesz nieprawde"
                                                    Gdzie? Wskaż, proszę.
                                                  • aqua696 Re: tarja35 31.12.10, 02:29
                                                    A to zdasrl dziesiec par majtek od polowy marca??
                                                    Niezle tempo.
                                                    I w zakupy za 20zl tego w manufakturze jakos wierzyc mi sie niechce to najtansze chinskie bokserki to 6-7zl, a ca 8 to koszulki sie nie kupi.
                                                    Do manufaktury tez trzeba bylo dojechac, zapewne spac w obcym domu..itp.
                                                    Dzis nawet widzialam wyprzedaze i ceny mnie powalaja..
                                                    A o garci lekow sama kiedys pisywalas..
                                                  • bj32 Re: tarja35 01.01.11, 11:41
                                                    Dobra, możemy odpocząć. Przeczucie mi mówi, że na jakiś czas mamy ferie od trollismile
    • kinga_owca wysłałam ci maila na priv 29.12.10, 17:33
      jw
      • atena12345 Re: wysłałam ci maila na priv 31.12.10, 14:32
        dzięki Kinga, odpisałam smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka